Dodaj do ulubionych

OT-Walka o miejsce "na pudle".

07.11.20, 23:27
Jesteśmy na 5. miejscu na świecie, jeśli chodzi o liczbę nowych zakażeń.
Nie, nie 5. w przeliczeniu na liczbę mieszkańców - 5 ogólnie... po USA, Francji, Indiach (to takie małe państwo w Azji z zaledwie kilkoma mieszkańcami) i Włochach.
Gdzie są antymaseczkowcy, płaskoziemcy, specjaliści od plandemii?
Gdzie Matołusz "nie ma się już czego bać"?
Kostnica na narodowym otwarta.
U mnie na wsi miał być szpital na 500 łóżek na terenach targów - miał być do 15 listopada.
Już wiadomo, że mają (ledwie) dwa tygodnie poślizgu. Będzie na 1 grudnia.
Może chłodnie na trupki chociaż szybciej otworzą...
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 07.11.20, 23:47
      Co sie stalo?
      Nic innego tylko te z maseczkami z piorunerm przuchodza na mysli?

      No a u nas nie dosc ze nie ma paniki to zycie powoli wraca do normy i powoli rozluznia sie restrykcje tam gdzie to mozliwe..

      Kiedy wy milelisci wczoraj 445.dobe to u nas a Kaliforni wczoraj bylo 75 trupkow a liczba ludnsci porownywalna.
        • engine8 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 01:17
          Te 75 to wszyscy komu zapisano covid a jak pisalme zapisuja komu sie da bo za to idzie kasa federalna i 100% kosztow medycznych ...i to sie oplaca i medykom i pacjentowi.
          Zdecydowana wiekszosc to choroby inne a covid to gwozdz do trumny.

          Nikt sie za bardzo liczeniem nie pasjonuje. kidys widzilaaem ze takicch co niby tylko na covid bylo bardzo malo.

          BLM mialo wplyw bo duzo bylo bez masek i sie pokazal "spike" ale po pierwsze lekarzom i osrodkom nie bylo wolno pytac czy pacjent uczestniczyl w ulicznych zgromadzeniach wiec nie ma ofocjalnych wyliczen jaki to mialo wplyw.
          a po drugie to Oficjalnie BLM nie mialo wplywu a byl to wplyw tego ze bylo cieplo i ludzie wychodzli na palze i na sciezki bez masek....
          BLM sie skonczylo a na plazach bylo pelno ludzi ale wiecej "spikes" nie bylo.
          Na plazach w swieta po fali BLM bylo ludzi jak sledzi i nikt maseczek nie nosie przeciez na plazy ale wiecj spikes nie bylo.

          Polityka
          Eh z tym maseczkami to nie wiadomo jak to jest bo zawsze sie mowi ze mycia rak, dystans i maski.
          Na takich protestach to tyle ludzi i tak blisko ze ludzi oddychaja czyims tam powietrzem i dotykaja sie i dotykaja tych samych rzeczy..

          Mysle ze dystans najwazniejszy a jak go nie mzna utrzymac to moze maski pomagaja - ale trudno ocenic w jakim stopniu.
          mozna powiedziec ze tu generalnie ludzi uzywaj masek ale U nas na peryferiach rzadko sie widzi ludzi w maskach poza sklepami i polowa to ma je na ustach a nis odkryty.
          Codzinniie chodze 2x na spacer nascizkach i mijam ludzi i moze 10 -20% mam maski albo schdz na bok jak sie ich mija - reszta nie zwraca uwagi - usmeicha sie i pozdrwia jak zawsze.
                  • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 13:10
                    Spoko. Dzięki.
                    Dzisiaj już szósty dzień i zaczynam się podnosić. Cieszę się że mnie złapało bo najgorzej byłoby cały czas się stresować jak już wszyscy bliscy są po.
                    Nawet teść (70 plus serce) przechodzi bez większych problemów i już wychodzi.
                    Mi dzisiaj zaczął wracać smak i śmiesznie bo wrócil tylko gorzki. Wszystko jest paskudnie gorzkie i metaliczne.
                    Ale takiego osłabienia to nigdy w życiu nie miałem. W sumie od poniedziałku leżę.
                    • qqbek Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 13:19
                      Moja siostra przyrodnia przeszła i mówi, że ona z kolei 4 czy 5 dni jadła tylko kiszone ogórki z chlebem, bo tylko kiszone ogórki miały dla niej jakikolwiek smak.
                      Najlepsze to to, że mieszka z facetem, facet miał podobne objawy, ale dopiero gdy jako druga straciła smak to skierowali ją na test.
                      Ona pozytywna, jego nie przebadali nawet po tym, jak ona już miała pozytywny wynik.
                      Oto Polska właśnie... po co nabijać i tak już tragiczne statystyki, skoro można je sobie kwarantanną obniżyć.
                      • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 13:24
                        Ale ja też nie poszedłem na test. Teść był z uwagi na pracę w szpitalu. On z teściową pozytywni. Jak żona dostała i też test bo w szpitalu to ja już nie muszę się zastanawiać.
                        Objawy się pokrywają. Suchy kaszel od czasu do czasu ale z głębi a nie gardła.
                        Pierwsze 3 dni ten na poziomie granicznym 93-92 % i stąd to osłabienie, od 3 dni rośnie i dzisiaj już 98%. Książkowo.
                        A w sumie nie pracuje pierwszy raz od 3 lat więc miło. Wykorzystuje czas
                        • waga170 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 14:30
                          Tlen 98% to ja nie pamietam kiedy mialem. 92-93 to moja norma od lat, a w nocy jeszcze spada. Czasami do 70-tek. A rekord jest 64 tylko ze krotkotrwaly. W nocy spie z takim patencikiem na palcu co mnie budzi bo zaczyna drgac przy 89. Jak sie obudze to biore glebokie oddechy i sie podnosi, a czasami wstaje pochodzic. Przed covidem mam wiec lekkiego cykora. Gdyby co to chyba respirator. Trzymaj sie!
                            • waga170 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 18:54
                              Mam powolne tetno, jak mi spada ponizej 60 to tlen spada do niskich 90-tek a potem poprawia sie jak tetno podchodzi do 70-75. Mam tak od lat i zadnych skutkow ubocznych, lekarzy trzech kreci trzema glowami a ja "juz tak mam".
                          • waga170 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 01:17
                            Tak sobie mysle, zapytales sie powaznie a ja to zlekcesobiezwazylem. Wiec te pomiary na palcu czy uchu nie sa zbyt dokladne bo nie mierza poziomu utlenienia krwi bezposrednio tylko jakas tam frakcje swiatla. A to moze zalezec od paru rzeczy, mysle ze poziomu hemoglpbiny i roznych innych rzeczy. Z wiekiem skraca sie niestety czas nurkowania albo dystans jaki mozemy przeplynac pod woda. Ja mam na przyklad tak ze jeszcze ani razu w zyciu nie ugryzl mnie komar czy pchla, a pszczoly i osy a jakze, wiele razy. Po prostu tak mam, w stanie spoczynku popadam w "letarg". Badz spokojny, paru lekarzy moj przypadek przyprawil o drapanie w glowe. Sa tez tacy co zyja normalnie z niesamowicie niskim cisnieniem. A to ze tu pisze czasami posrodku nocy to ze wzgledu na obudzenie przez pana Cherza a nie przez niedotlenienie mozgu. To drugie chyba latwo po tresci wpisu odroznic:)
                        • bywalec.hoteli Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 21:57
                          trypel napisał:

                          > Ale ja też nie poszedłem na test. Teść był z uwagi na pracę w szpitalu. On z te
                          > ściową pozytywni. Jak żona dostała i też test bo w szpitalu to ja już nie muszę
                          > się zastanawiać.

                          Zdrówka Trypel! Trypel złapał koronę - brzmi zabawnie. A czy w takiej sytuacji, że twoi członkowie rodziny pracujący w medycynie to złapali, to zapewne przestrzegali zasad dezynfekcji, nosili maseczki? Wtedy pytanie czy te maseczki coś w ogóle dają?
                          W szczególności na dworze.
                            • waga170 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 02:16
                              engine8 napisał(a):

                              > Wiara czyni ponoc cuda :)

                              "Ponoc". A tak naprawde to cuda czynia wiare. Wiara w wino z wody, 40 ryb z jednej, chodzenie po wodzie, to juz moglby cale jezioro zamienic na jezioro wina, ale gawiedzi wystarczy dzbanek. Miliony mieszkan, miliony samochodow elektrycznych to na teraz bo wino i ryby mozna tanio kupic. Co do chodzenia po wodzie no to jest prom i przekop, mozna sie na druga strone przedostac sucha stopa? Mozna! Alleluja! Cuda panie a nie zarty!
                                • waga170 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 03:13
                                  "pomgac ludziom robic rzeczy na pozor niemozliwe"

                                  To nie wiara, to adrenalina. Innymi slowy, cos co przewaza nad rozumem. Niektorzy zastrzyku adrenaliny dostaja stojac na krawedzi Pulpit Rock i wystawiajac jedna noge nad przepasc. A sa tacy co idac po kosciele widzac konfesjonal, wstawiaja do niego stope. Potem druga....
                                    • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 07:18
                                      Jakieś 15 lat temu jeden z europejskich uniwersytetów zaczal prowadzić badania nad porównywaniem mózgów osób wierzących i niewierzących. Okazało sie ze to kwestia aktywności jakiś tam obszarów mózgu i osoba która ma te obszary aktywne (bo tak sie urodziła) potrzebuje do życia religii- czy to bedzie sekta, islam czy chrześcijaństwo to rzecz wtórna. Badania zostały bardzo gwałtownie zakończone i do dzisiaj nie ma po nich śladu. Próbowałem je pare razy odszukać. Ale albonktos zrobił sobie jaja albo komuś były te wyniki bardzo nie na rękę.
                          • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 07:13
                            Kurczę - teść od marca styka sie codziennie z ludźmi chorymi. Mimo ze z reguły jest teraz w stroju ufoludka to szpital akurat jest pełen wirusa i w to nie wątpię. Kwestia czasu i 100% personelu medycznego bedzie musiało to przejść. Na szczescie większość bezobjawowo albo łagodnie a ten 1 promil gorzej.
                            A potem w rodzinie to już idzie jak burza zanim sie zorientujesz.

                            A maseczki na dworze oczywiście ze pomagają. Rządzącym trzymać nas za mordę.
                            • bywalec.hoteli Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 11:54
                              Może być gorzej - tak jak Angela twierdziła - 70% ludzi będzie musiało przejść kontakt z wirusem - zarazi się i zachoruje, zarazi się bezobjawowo albo organizm ma odporność i się nie zarazi mimo kontaktu - jest wiele takich przypadków, że ludzie żyją w jednym domu i jeden zachorował a drugi negatywny. Ciekawe ile już jest "po wirusie". Biorąc pod uwagę 500k zdiagnozowanych Polaków, to pewnie 5-10 mln ludzi w PL już to ma za sobą.
      • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 09:36
        engine8 napisał(a):

        > Co sie stalo?
        > Nic innego tylko te z maseczkami z piorunerm przuchodza na mysli?

        To pokazuje jakie masz myśli. Gdy protesty się zaczynały liczba zachorowań była na poziomie 20 tysięcy. Myśl więc dalej.
          • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 09:23
            Ale ty łatwowierny jesteś. Wierzysz sakiewiczowi, który jest zatrudniony w pisie. Nie bądź pożytecznym idiotą. Chociaż na razie usilnie chcesz nam pokazać że jesteś kretynem. Wzrost zachorowań nie rozpoczął się od protestów. Gdy dzieci poszły do szkoły dzienna liczba potwierdzonych zachorowań była na poziomie 500. I od tego momentu tylko rośnie. Gdy pis wydawał wyrok w tzw. tk i wybuchały protesty było to już 20 tysięcy. Pomyśl przez chwilę i wytłumacz w jaki sposób protesty, których nie było spowodowały taki wzrost. Bo chyba umiesz myśleć.
      • qqbek Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 00:30
        trypel napisał:

        > Moze zamknąć znów lasy.
        Giertycha póki co zamknąć próbowali.
        Wyszło jak zawsze.
        Podobno przy 30k zamkną Schetynę, przy 40k Tuska, a dopiero przy 50k lasy, bo muszą wpierw surowiec na trumny pozyskać.

        > Albo na rowerze żeby w dwóch maseczkach jeździc bo jedn
        > a to za mało.
        W ubiegłą sobotę pojechałem na rowerze kawałek (ale to tak nieduży - poniżej 10km) w maseczce i stwierdziłem, że albo mam tak dobrą kondycję (wątpię), albo jednak namordnik nie przeszkadza tak bardzo.
        Jak ostatnio urządziłem sobie forsowny marsz do pracy, to maseczka była do wypierdolenia po pół godziny.
        10km na rowerze zrobiłem bez zbytniego jej zasyfiania (używam najtańszych 3-warstwowych, jednorazowych z drogerii z dwoma SS w nazwie, bo wychodzą po 60gr sztuka i mogę je wypierdolić w kosmos ilekroć nie czuje się w nich już komfortowo).
          • qqbek Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 01:33
            engine8 napisał(a):

            > Ja to tak jednorazowe to ze 2 tygodnie nosze - tzn woze w aucie i ubiertam na 1
            > 5 minut do sklepu...

            Co kto woli.
            Ja wypierdalam najdalej po dniu. 2-3 sztuki dziennie.
            Gacie też (o jejku, jaki perwers!) zmieniam codziennie.
            Skarpetki (o zgrozo!) też.

            Nie wiem, może u was, jak u nas na początku pandemii, maseczki są po baksa i więcej za sztukę...
            U nas są po kilkadziesiąt groszy...

            Po chuj się zastanawiać, czy wozić coś "co tylko 15 minut" było z tobą w sklepie... jak kosztuje 60 groszy... i weszło w kontakt z tym, co wydychało kilkuset klientów tego sklepu przed tobą?
            Jak dla mnie "kosz po wyjściu ze sklepu".
            Ale ty oszczędzaj 10 centów...w końcu masz dobre ubezpieczenie.
            • waga170 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 01:55
              qqbek napisał:

              > Gacie też (o jejku, jaki perwers!) zmieniam codziennie.
              > Skarpetki (o zgrozo!) też.

              Ty perwersie, ja gacie i skarpetki na drugi dzien nicuje (odwracam na druga strone), hehe.
              A maseczki uzywam jednorazowo bo nigdy bym nie wiedzial czy przy nastepnym uzyciu nie zalozylbym jej odwrotnie, przenicowanej. Bo mam pudlo akurat takich ze nie maja prawej i lewej strony.
            • engine8 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 02:09
              U nas te chinskie i smierdzace jakimis smarem to za 50 placimy chyba $10 a za dobre amerykanskie medyczne to $15 do $20 za paczke 50...

              To nie jest koszt... Ma w kadym aucie w schowku cala paczke ale wychodze z domu tam gdzie trzeba maske moze 1 albo 2 razy w tygdniu na krotko to uzywam pare razy jedna ktora w sumie siedzi w schowku na drzwiach i nie jest w uzycie dluzej niz pol godziny moze godzine max.
              I ja to wychdzac z auta trzymam aske albo w rece albo na brodzie dopiero przed drzwiamy zakladam

              Z gaciami to co innego... Kurna moja D to pewnie czysciejsza jak geba bo ta po kazdym uzyciu dobrze myta :)
              • misiaq009 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 11:13
                To wszystko wina tysięcy protestujących na ulicach i ludzi którzy zamiast w domu siedzieć latają z dupami po mieście po sklepach i ulicach....protestów im się zachciało.... nawiedzeni szaleńcy.... będą protestować przeciwko władzy mimo że covid dookoła szaleje....na proteście przekazali sobie wirusa i zanieśli go do domu zarazić rodziny a mówią że to wina władzy bo nie panuje nad wirusem...:) a gdyby te protesty rozganiali gazem i pałami to by krzyczeli że demokracja zagrożona ZOMO i komuna...najprościej im wszystko zwalić winę na PiS tak jak dawniej wszystkiemu był winny Donek hehe :)
                  • misiaq009 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 11:47
                    samspade napisał:

                    > Łżesz. Gdy protesty się zaczynały po wyroku pis w sprawie aborcji liczba zakaże
                    > ń była na poziomie 20 tysięcy.
                    > Więc nie pierdol.

                    wszystko się zgadza...wtedy 20 a dziś 28 tysięcy.....czyli 8 tysięcy to protestujący:)
                      • misiaq009 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 12:56
                        bredzisz pajacyku.....w prawie każdym kraju na świecie nastąpiła druga fala pandemii i gwałtowny wzrost zakażeń , to zjawisko światowe a nie Polskie , patrz na Francję 100 000 zakażeń, USA i co? tam też rządzą kretyni? na całym świecie było poluzowanie obostrzeń i cały świat to kretyni? ? a Włochy? sami kretyni tak uważasz? żadna władza na świecie wzrostu zakażeń nie powstrzymała bo to fizycznie niemożliwe jesień to okres osłabienia odporności....ale ty zwalasz wszystko na rządzących w Polsce bo i nienawidzisz co pokazuje twoją stronniczość i hipoktyzję populizm....co byś zatem zrobił lepszego? masz receptę? pozamykać kraj na rok? gospodarka padnie , nastąpi kryzys jak w Wenezueli i bieda.....kłapać ozorem i nadawać na władzę to każdy potrafi....
                    • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 15:49
                      misiaq009 napisał:

                      > samspade napisał:
                      >
                      > > Łżesz. Gdy protesty się zaczynały po wyroku pis w sprawie aborcji liczba
                      > zakaże
                      > > ń była na poziomie 20 tysięcy.
                      > > Więc nie pierdol.
                      >
                      > wszystko się zgadza...wtedy 20 a dziś 28 tysięcy.....czyli 8 tysięcy to protest
                      > ujący

                      A 6 października czyli gdy Kaczyński został vice swojego podwładnego było 2200 zakażeń.
                      Przypadek?. Nie sądzę
                      Może cofniemy się do puszczenia dzieci do szkół i około 500 przypadków dziennie.
    • liczbynieklamia Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 11:24
      W tej chwili problemem nie jest żaden wirus, tylko totalne przerzucenie służby zdrowia na leczenie tego stosunkowo niegroźnego schorzenia. Jeżeli średnia wieku mężczyzn zmarłych na COVID-19 wynosi 74 lata, a średnia długość życia mężczyzn 74 lata, to jakoś ciężko uwierzyć w ten straszny armagedon. Mamy 800 ofiar bez stwierdzonych chorób współistniejących, gdzie rocznie w Polsce umiera około 400 tysięcy osób, czyli czysto covidowe ofiary stanowią 2 promile. Można za to umrzeć na zapalenie wyrostka, bo zrobienie testu jest ważniejsze od ratowania życia. Śmiertelność zawałów, udarów i nowotworów wzrasta, bo dostęp do opieki medycznej z powodów innych niż covid spada. Gadamy o respiratorach, chociaż 80% pacjentów podłączonych do respiratora i tak umiera, a wcale nie mamy pewności, że gdyby ich nie podłączać, śmiertelność nie byłaby identyczna. Testy robimy właściwie nie wiadomo po co - leczenie jest takie, jak przy grypie, wszystkich kontaktów wyizolować się nie da, bo wszyscy by byli na kwarantannie (ile osób spotykacie w ciągu tygodnia - 100, 200, 1000?), a współczynnik pozytywnych testów w niektórych województwach jest tak wysoki, że możemy śmiało założyć, że jeśli dostał skierowanie na test, to szkoda na niego kasy, bo i tak niemal na pewno wyjdzie pozytywny.
      • misiaq009 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 12:30
        liczbynieklamia napisał:

        > W tej chwili problemem nie jest żaden wirus, tylko totalne przerzucenie służby
        > zdrowia na leczenie tego stosunkowo niegroźnego schorzenia. Jeżeli średnia wiek
        > u mężczyzn zmarłych na COVID-19 wynosi 74 lata, a średnia długość życia mężczyz
        > n 74 lata, to jakoś ciężko uwierzyć w ten straszny armagedon. Mamy 800 ofiar be
        > z stwierdzonych chorób współistniejących, gdzie rocznie w Polsce umiera około 4
        > 00 tysięcy osób, czyli czysto covidowe ofiary stanowią 2 promile. Można za to u
        > mrzeć na zapalenie wyrostka, bo zrobienie testu jest ważniejsze od ratowania ży
        > cia. Śmiertelność zawałów, udarów i nowotworów wzrasta, bo dostęp do opieki med
        > ycznej z powodów innych niż covid spada. Gadamy o respiratorach, chociaż 80% pa
        > cjentów podłączonych do respiratora i tak umiera, a wcale nie mamy pewności, że
        > gdyby ich nie podłączać, śmiertelność nie byłaby identyczna. Testy robimy właś
        > ciwie nie wiadomo po co - leczenie jest takie, jak przy grypie, wszystkich kont
        > aktów wyizolować się nie da, bo wszyscy by byli na kwarantannie (ile osób spoty
        > kacie w ciągu tygodnia - 100, 200, 1000?), a współczynnik pozytywnych testów w
        > niektórych województwach jest tak wysoki, że możemy śmiało założyć, że jeśli do
        > stał skierowanie na test, to szkoda na niego kasy, bo i tak niemal na pewno wyj
        > dzie pozytywny.

        Na całym świecie potwierdzono już prawie 50 mln zakażeń koronawirusem.
        Liczba zgonów pacjentów z Covid-19 na świecie dochodzi do 1,25 mln osób.
        Dalej uważasz że to "niegroźne schorzenie"? to co piszesz to czysty populizm
      • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 15:51
        liczbynieklamia napisał:

        > W tej chwili problemem nie jest żaden wirus, tylko totalne przerzucenie służby
        > zdrowia na leczenie tego stosunkowo niegroźnego schorzenia.

        I to stosunkowo niegroźne schorzenie jak to określiłeś dziennie zabija więcej osób niż grypa przez cały rok.
        • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 16:00
          Nikt wcześniej nie sprawdzał kto umierając miał przy okazji grype.
          Nikt nie łączył zgonów na serce z przebyta wcześniej grypa
          W przypadku zwłaszcza starszych osób nikt się nie zastanawiał nad hospitalizacja bo to przecież tylko grypa.
          • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 17:53
            W przypadku grypy nie było też takiego obłożenia respiratorów. Na grypę są szczepionki lekarstwa itp.
            Na chwilę obecną w związku z covidem umiera około 400 osób dziennie.
            To inny poziom niż grypa. Pisanie że jest to niegroźny wirusek swirusek jest trochę dziwne.
            • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 18:15
              W przypadku grypy nikt się nie bawił w respirator, zwłaszcza dla 90latka. OT nadszedł jego czas.
              Wirus jest, jest nietypowy i niebezpieczny. Dlatego należy przed nim chronic osoby że strefy ryzyka. A reszta niech żyje normalnie bo na razie więcej (z powodów powyzej) placi za to placi zdrowiem (zawały udaru ito)
              • vogon.jeltz Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 14:14
                > Wirus jest, jest nietypowy i niebezpieczny.

                Etam nietypowy. O ile dobrze pamiętam, jest sześć różnych wirusów należących do rodziny koronawirusów wywołujących choroby u człowieka (głównie przeziębienia). Co ciekawe, na żaden z nich nie ma do tej pory szczepionki, choć są znane co najmniej od kilkudziesięciu lat. Z drugiej strony - nikomu nie chciałoby się bawić w szczepionkę na przeziębienie.
            • tbernard Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 19:46
              samspade napisał:

              > W przypadku grypy nie było też takiego obłożenia respiratorów.

              W przypadku grypy nie było też robionych tyle testów w celu ustalenia z jakim konkretnie to wirusem mamy do czynienia. Podejrzewam, że śmiertelność w innych latach też by była większa i niewiele od obecnej się różniła, gdyby sparaliżowano świadczenie usług medycznych po nazwaniu jakoś poprzedniego wirusa i uznaniu, że zajmujemy się tylko walką z nim i praktycznie niczym innym. Każda skrajność jest niewskazana, zarówno negowanie wirusa i poważnej sytuacji, jak i totalna panika i paraliż.
            • wislok1 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 22:24
              Corona jest o o wiele grozniejsza niz grypa....

              To sa fakty....

              Z faktami sie nie dyskutuje...

              To nie jest tak, ze rzadom na swiecie odjebalo i bez sensu walcza z corona, choc to niegrozny wirus...
              Niestety jest bardzo grozny i bardzo smiertelny w porownaniu do zwyklej grypy...

              Problemem PL jest to, ze kaczor sam uwierzyl w swoja propagande, ze corona jest pokonanan, ze juz nie wroci, kazal pinokio pier.... takie same bzdety przed wyborami....

              DO tego ZABRONIL przygotowac kraj przed powrotem pandemii, no bo juz sam uwierzyl, ze jej nie bedzie.....

              Pinokio i reszta tylko wykonuja rozkazy kaczora...

              Dlatego co dzien bredza co innego, bo co dzien kaczor ma inne pomysly....
            • liczbynieklamia Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 18:11
              Policzmy sobie chwilę.

              Ostatnio mieliśmy 1800 zgonów dziennie, z tego ok. 180 miało pozytywny test na SARS-CoV-2 (10%) - a ciężko chorzy są testowani na niemal 100%, więc jest to liczba realna.

              Aktualnie połowa testów wychodzi dodatnia. Żeby zrobić test, trzeba mieć pełne objawy. Testów jest ograniczona liczba, ale zakładamy, że grupa ludzi przetestowanych jest grupą losowo wybraną spośród osób z objawami grypo-przeziębienio-podobnymi - część nie może doprosić się testu, część czeka w kolejce, a część nie chce słyszeć o kwarantannie. Jak często mamy takie objawy? Załóżmy, że średnio każdy z nas raz w półrocznym sezonie jest przeziębiony ma grypę lub coś podobnego i to średnio przez tydzień. Czyli aktualnie ok. 4% społeczeństwa ma objawy (chorujemy tydzień na 26 tygodni sezonu). Skoro tak, to 2% ma pełnoobjawowy COVID-19 (bo połowa testów takich osób wychodzi pozytywnie). Natomiast zgodnie z badaniami 80% osób zakażonych SARS-CoV-2 przechodzi go bezobjawowo. Czyli realnie zarażonych wirusem SARS-CoV-2 mamy aktualnie 10% społeczeństwa. 90% niezarażonych osób odpowiada za 90% zgonów, a 10% zarażonych za 10% zgonów. Śmiertelność w obu grupach jest identyczna, mimo że jedna z grup jest zarażona "śmiercionośnym wirusem"? Jak do tego doszło?
          • pies_w_studni Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 16.11.20, 14:43
            Mylisz się, i to bardzo. Podam suche fakty: w zeszłym roku na moim OIT leżał jeden albo dwóch pacjentów z ciężkim zapaleniem płuc spowodowanym grypą (tak, ciężki pacjent na OIT ma standardowo wykonywany test na grypę). Obecnie na OIT mamy 13 pacjentów z COVID-19, to są ludzie z ciężkim zapaleniem płuc wymagającym najbardziej inwazyjnych metod wspomagania oddechu (czyli tzw. podłączenia pod respirator). Oprócz tego w szpitalu leży ok. 70 pacjentów z COVID-19, z ciężkim zapaleniem płuc wymagającym tlenoterapii/wentylacji nieinwazyjnej. Oprócz tego po domach siedzi nie wiadomo ile ludzi z lżejszym zapaleniem płuc, normalnie byliby przyjęci do szpitala ale nie ma dla nich miejsca. Oprócz tego szpital prawie normalnie działa i przyjmuje innych chorych, aczkolwiek warunki są frontowe. Dlatego wszelkie próby publicznego kwestionowania pandemii uważam za sabotaż, a wiadomo co się robiło z sabotażystami za wojny.
              • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 16.11.20, 17:07
                Już jestem zdrowy. Aczkolwiek dzisiaj zrobiłem sobie szybki spacer w środku dnia 5 km. Z reguły mieszcze się w 45-48 minutach.
                Dzisiaj dalem radę w 48 ale parę razy po drodze tracilem oddech i lapalem powietrze jak ryba. Pewnie rekonwalescencja potrwa chwilę
                A co do wypowiedzi kolegi to jednak bazując na swojej rodzinie i przyjaciołach również pracujących w szpitalach to mam swoje zdanie. I absolutnie nie mówię że pandemii nie ma. Tylko że koszty dla reszty ludzi są zbyt wysokie. Jak to kolegą że szpitala powiedział- nikt normalny nie da się teraz wytestowac bo to jak polowanie ma czarownice jest. Jak sie źle poczuje to weźmie 2-3 dni wolnego i wraca do pracy. I chuj bo żyć jakos trzeba i płacić rachunki również. Dopiero jako niektórym jest naprawd zle to się ujawniają
                Ja jak się przyznalem w zespole że już jestem po to natychmiast 5 innych osób dzisiaj powiedziało ze już przeszło. I już są po testach na przeciwciala
        • liczbynieklamia Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 08.11.20, 18:32
          > I to stosunkowo niegroźne schorzenie jak to określiłeś dziennie zabija więcej osób niż grypa przez cały rok.
          Od 02.09.2019 r. do 19.01.2020 wykonano w Polsce 99 (słownie: dziewięćdziesiąt dziewięć) testów na grypę. W tym roku, przez ok. 2 razy dłuższy okres wykonano w Polsce blisko 5 milionów testów na SARS-CoV-2. Czyli wykonuje się 25000 razy więcej testów na SARS-CoV-2 niż na grypę. Tak się składa, że na te 99 testów na grypę 25 było pozytywnych. Przy COVID-19 na 5 milionów testów mamy pół miliona przypadków. Grypa - 25%, COVID - 10%. Ofiar COVID-19 bez stwierdzonych chorób współistniejących mamy wciąż mniej niż 1000. Jeżeli dziś ktoś ma raka i grypę, to w statystyce umiera na raka. Jeżeli ma raka i COVID, to umiera na COVID. To czyste pompowanie statystyk.
          • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 09:38
            liczbynieklamia napisał:

            > Ofiar COVID-19 bez stwierdzonych chorób
            > współistniejących mamy wciąż mniej niż 1000. Jeżeli dziś ktoś ma raka i grypę,
            > to w statystyce umiera na raka. Jeżeli ma raka i COVID, to umiera na COVID. To
            > czyste pompowanie statystyk.

            I to wciąż o 1000 więcej niż ofiar grypy.
            Owszem możesz pisać pierdoły że to niegroźny wirusek świrusek. Ale przez niego zmarło w ciągu ostatniego tygodnia półtora tysiąca osób.
            • tbernard Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 10:27
              samspade napisał:

              > Owszem możesz pisać pierdoły że to niegroźny wirusek świrusek. Ale przez niego
              > zmarło w ciągu ostatniego tygodnia półtora tysiąca osób.

              Ciekawe czy w innych latach w odpowiadających sobie przedziałach tygodniowych lub miesięcznych porównywalna liczba osób umierała na serce i nowotwory co teraz.
                • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 11:28
                  Dla mnie taki cytat z dzisiejszych wiadomości- Przekazano też informację o śmierci 173 osób, u których stwierdzono infekcję SARS-CoV-2
                  Oznacza dokładnie tyle co napisano - ktoś zmarł a mial infekcje sars...
                  Tylko tyle.
                  Czyli wpadł pod samochód gość który miał wysokie ciśnienie. To co to zabiło? Jesteś pewien że wysokie ciśnienie?
                  • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 11:35
                    Ciekawa logika. Chodził sobie facet mający chorobę nowotworową/serca. Chodził i chodził. Leczył się i jakoś żył. Aż zaraził się covidem. Potem problemy z oddychaniem szpital respirator a na koniec zgon.
                    Odpowiadajac na twoje pytanie:
                    "Czyli wpadł pod samochód gość który miał wysokie ciśnienie. To co to zabiło? Jesteś pewien że wysokie ciśnienie?"
                    Przecież twierdze że to nie wysokie ciśnienie było przyczyną śmierci. Facet z tym wysokim ciśnieniem żył. Aż został potrącony przez koronawirusa.
                    • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 11:55
                      Ale właśnie tego nikt jasno nie stwierdza
                      Żyje sobie gość, umiera na zawał. Ale wcześniej miał test i przeszedł to pozytywnie. Więc trafia do statystyki zgonów osob u których stwierdzono infekcje sars
                      Nie ważne czy to wpłynęło na fakt zgonu czy nie
                      Ja się nie testowałem więc jakbym dzisiaj zmarł np na niewykrytego wcześniej tętniaka to przyczyna zgonu byłby tętniak. Jak to samo dzisiaj stałoby się mojemu teściowi to trafilby to statystyki zgonów covid bo stwierdzono innego infekcje sars.. i tak to wygląda u nas. A podejrzewam że i gdzie indziej również
                      • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:00
                        Nie oszukujmy się że będą się zdarzać niejasne sytuacje. Ale nie obrażajmy naszej inteligencji. Jeśli ktoś trafia do szpitala zarażony covidem mając problemy z oddychaniem umiera pod respiratorem nie mówmy że to dlatego że miał chorobę nowotworową.
                          • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:26
                            To kto zajmuje te respiratory? Kto ma te problemy z oddychaniem?
                            To jakaś zmowa że wmawiają nam ze wirus jesz szczególnie groźny dla osób starszych i z innymi schorzeniami? Pewnie zmową jet też to że umierają osoby, które nie mają tzw. współistniejących.
                            I to ogólnoświatową zmową. Ba czytałem wpisy że ten wirus jest wśród nas od dawna.
                            • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:32
                              Problemy z oddychaniem nie oznaczają zgonu
                              Prawda?
                              Korzystanie z respiratora (jak chyba obecnie były szef sanepidu) nie oznacza że stamtąd idzie się już do trumny.
                              Wirus jest
                              Jest niebezpieczny
                              Ale więcej kosztuje nas ta panika i zgony spowodowane brakiem opieki dla reszty
                              Tych zgonów na covid jest dziennie ile? 30-40 W tej chwili. Wcześniej było 5-10. Dziennie.
                              Tyle.
                              • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:33
                                trypel napisał:

                                > Tych zgonów na covid jest dziennie ile? 30-40 W tej chwili. Wcześniej było 5-10
                                > . Dziennie.

                                I znów wracamy do tych których potrącił covid na przejściu. Z ich śmiercią nie miał nic wspólnego.
                                • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:37
                                  Babcia mojej żony ma 97 lat. Ma cukrzycę. Rozrusznik.
                                  Zabić ją może katar. Jelitowki też by nie przeżyła. Takie osoby umierają od czynników których Ty nawet nie zauważysz. również na covid
                                  Dlatego szwedzki model nie odpowiada najbardziej. Chrońmy zagrożonych A reszta niech żyje normalnie.
                                  Leżę dalej w łóżku. Czuje się jak wyrzęta szmata. Pójście do wc jest wyzwaniem. Ale dalej uważam że nie powinno się z tego tytułu wprowadzać tylu ograniczeń bo ich koszty będziemy ponosić zbyt długo i zbyt ciężko
                                  • samspade Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:53
                                    Mieszasz dwa oddzielne systemy walutowe. Wirusa samego w sobie oraz "walkę" z nim a właściwie jego skutkami.
                                    Wbrew temu co nasz forumowy kolega napisał wyżej wirus jest. Wirus jest niebezpieczny. Wirus może zabić. Żadne foliarskie wpisy o plandemi i temu podobne tego nie zmienią.
                                    Osobną sprawą jest nasz sposób walki z wirusem. Nie będę rzucał gromami w sprawie wiosennego zamknięcia czy po polsku mówiąc lockdałnu. Natomiast minęło pół roku i okazuje się że polskie państwo już nie jest z tektury pełnej kamieni. To rozmokła rozwalająca się tektura. Nasze państwo zmarnowało pół roku. Jest całkowicie nieprzygotowane do obecnej sytuacji. Ba wydaje się że decyzje rządu a właściwie jednej osoby namiestnika wpłynęły na rozprzestrzenienie się wirusa.
                                    I mamy teraz dziwaczne nerwowe manewry. Zamykanie całych branż bo tak. Zostawianie ludzi z ręką w nocniku. Mówienie o przebranżowieniu itp. Działania z dnia na dzień. Służba zdrowia w rozsypce. Szkoda mówić.
                                    A model Szwedzki? Problemem jest że nie jesteśmy Szwecją.
                              • waga170 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:45
                                Trypel, mnie do "stanu rownowagi" przywrocila mysl o ewentualnosci ze te obecne swinstwo zmutuje do wersji gdzie nie bedzie umieral jeden na stu ale wychodzil zywym jeden na stu. Jezeli nie to swinstwo to za iles lat jakies inne swinstwo. To juz bylo w historii jak konkwistadorzy wybili Majow nie mieczem a zwyklym przeziebieniem.
                      • misiaq009 Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 10.11.20, 21:10
                        trypel napisał:

                        > Ale właśnie tego nikt jasno nie stwierdza
                        > Żyje sobie gość, umiera na zawał. Ale wcześniej miał test i przeszedł to pozyty
                        > wnie. Więc trafia do statystyki zgonów osob u których stwierdzono infekcje sar
                        > s
                        > Nie ważne czy to wpłynęło na fakt zgonu czy nie

                        wirus osłabia cały organizm i osłabił też serce które było niedotlenione na skutek problemów z oddychaniem.....skąd wiesz że nie mogło tak być?
                        Masz specjalizację z kardiologii i wirusologii jednocześnie ? 😘
                  • tbernard Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 12:59
                    trypel napisał:

                    > Dla mnie taki cytat z dzisiejszych wiadomości- Przekazano też informację o śmie
                    > rci 173 osób, u których stwierdzono infekcję SARS-CoV-2
                    > Oznacza dokładnie tyle co napisano - ktoś zmarł a mial infekcje sars...
                    > Tylko tyle.

                    Uważam tak samo. Nie można zbyt dalekich wniosków z tego wyciągać. Zwłaszcza gdy spojrzy się na średnią wieku owych osób zmarłych i mających pandemię, to okazuje się, że ona mocno zbliżona jest do średniej długości życia. Umiera najwięcej osób w wieku takim , w jakim umierali dotychczas. Może przez pandemię nieco nadmiarowo, ale jeśli tak, to po pandemii przez jakiś czas będzie mniej umierać, aż się znowu ustabilizuje.
            • liczbynieklamia Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 17:46
              > to wciąż o 1000 więcej niż ofiar grypy.
              Jeżeli przez większość sezonu grypowego zrobiliśmy 99 testów, to nie mamy zielonego pojęcia, ile mamy ofiar grypy.

              > Ale przez niego zmarło w ciągu ostatniego tygodnia półtora tysiąca osób.
              Nie "przez" tylko "z nim".
              • qqbek Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 18:02
                Pierdolisz waćpan.
                Ponad połowa "z nim" i cukrzycą, otyłością, astmą, POChP... czyli chorobami, z którymi przy obecnym stanie wiedzy medycznej można dożyć setki.
                Październik 2019 do października 2020 mamy różnicę 15-20 tysięcy zgonów.
                A przecież rok temu była wyjątkowo zjadliwa grypa...
                • liczbynieklamia Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 09.11.20, 18:18
                  > czyli chorobami, z którymi przy obecnym stanie wiedzy medycznej można dożyć setki
                  Z covidem nawet dłużej
                  www.polskieradio24.pl/5/1223/Artykul/2499128,106letnia-pacjentka-wyleczona-z-COVID19-W-dziecinstwie-przeszla-hiszpanke

                  Maksimum nie jest żadną istotną statystyką. Średnia wręcz przeciwnie. A jak pisałem - średnia długość życia mężczyzny w Polsce jest równa średniemu wiekowi mężczyzny, który umiera z pozytywnym wynikiem na SARS-CoV-2.

                  > Październik 2019 do października 2020 mamy różnicę 15-20 tysięcy zgonów.
                  Bo leczymy nie to, co trzeba. Co przerażające, można dziś umrzeć na zapalenie wyrostka, bo wszyscy olewają ustalane przez dziesięciolecia procedury i czekają na wynik magicznego testu:
                  tygodnikbydgoski.pl/polska-i-swiat/kobieta-nie-zyje-wmawiali-jej-covid
                  • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 10.11.20, 18:40
                    Nie tylko wyrostek może zabic

                    Liczy się tylko covid reszta może zdychac pod płotem.

                    www.dziennikwschodni.pl/lublin/nie-zyja-motocyklisci-szpitale-w-chelmie-i-we-wlodawie-ich-nie-przyjely,n,1000278002.html

                    glos24.pl/limanowa-mezczyzny-nie-przyjeto-na-sor-bo-nie-mial-testu-na-koronawirusa-zmarl-wracajac-do-domu?utm_source=pushup.dev&utm_medium=push_notification
    • engine8 EU zamowila szczepionki 09.11.20, 18:23
      Zaklepali sobie 200 mln od Pfizera i moze poznej jeszcze 100 M

      No dobra ale te 200M to wystarczy na 3 - moze 5 wiekszych krajow EU..... a to mniej niz polwa populacji
      A reszta?

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26495739,ke-zakonczyla-rozmowy-ws-zakupu-szczepionki-w-pierwszej-partii.html#s=BoxMMtImg1
      • trypel Re: EU zamowila szczepionki 09.11.20, 19:09
        A myślisz że ludzie będą się chcieli tak od razu szczepic? Poważnie?
        Nie testowana szczepionką przy braku odpowiedzialności producenta za ew problemy.
        Szczerze to nie znam osobiście nikogo kto się zdecyduje od razu.
          • trypel Re: EU zamowila szczepionki 10.11.20, 20:33
            Niech się szczepia
            Ja tam bardziej wierzę nauce "przed koronowej" która dość jasno wskazywała że zbadanie ewentualnych negatywnych skutków nowej szczepionki to min 10 lat testów.
            Ale w sumie można testować na Niemcach, oni chyba też kiedyś testowali na nas różne rzeczy
          • wislok1 Re: EU zamowila szczepionki 11.11.20, 16:20
            Ja jestem zdecydowanie ZA, tylko zeby dali papierek, ze jestem zaszczepiony....

            Ludzie w DE sie strasznie boja wirusa, a papier to papier, na ludzi to dziala, a ja mam prace polegajaca na stalym kontakcie l ludzmi....
    • trypel Re: OT-Walka o miejsce "na pudle". 15.11.20, 10:04
      Tym razem w Rumunii ale jestem dziwnie pewien ze te 10 osób powiększy statystykę zgonów covidowych
      tvn24.pl/swiat/rumunia-pozar-w-szpitalu-nie-zyja-pacjenci-z-covid-19-4750851

      Przy okazji tam nadal poza Bukaresztem nikt nie nosi maseczek, sklepy działają normalnie, ludzie sie spotykają, robią grille na koniec sezonu i ogólnie maja wywalonego na wirusa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka