Dodaj do ulubionych

Znów o tym co "mogło być" - Wars i inne

13.11.20, 06:57
"Dlaczego nie poszliśmy taką drogą jak na przykład Czechy oraz Rumunia i nie mamy narodowej marki samochodów?"

Bo nigdy takiej nie mieliśmy!


moto.pl/MotoPL/7,175393,26499577,polski-samochod-narodowy-zniknal-w-czasie-przemiany-gospodarczej.html#s=BoxOpImg3

IMHO, nie miało co znikać...
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 08:33
        Bo "narodowy" to brzmi dumnie...
        ...szpital narodowy na stadionie narodowym...
        ...narodowy elektryk...
        ...narodowa kwarantanna...
        ...narodowe wzmożenie ministra Czarnka...

        A, że przy okazji rozpierdalają i kłócą cały naród - tego akurat nie widzą, zaślepieni korytem i XIX-wieczną koncepcją narodu i państwa.

        Całe szczęście to już niedługo.
        Pogadałem rano, przy zbieraniu liści, chwilę z sąsiadem (głowa rodu "rodziny słowem silnej" zza płotu, o której już tu kiedyś pisałem - jedyny tam z wyższym wykształceniem).
        Pół roku temu gdyby go do Kaczora dopuścić, to padł by przed nim na kolana i bez pytania o cokolwiek rozpiął mu rozporek i zrobił laskę z połykiem.
        Teraz wygląda na to, że by gołymi rękami zajebał w podobnej sytuacji.
        Pół roku temu PiS-ior
          • qqbek Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 09:24
            galtomone napisał:

            > A z jakiego powodu mu sie odmienilo?

            Głównie z powodu kucharki nadludzia, pani Przyłębskiej.
            Ma niepełnosprawnego intelektualnie syna (co prawda nie wada wrodzona, a wynik przećpania za młodu- miał udar niedokrwienny po "dropsach" na dyskotece, bo zapomniał o nawadnianiu organizmu) i niepełnosprawną wnuczkę, więc wie, co to opieka nad niepełnosprawnym... nawet gdyby miało "tylko Downa".

            Rozpieprzenie służby zdrowia też.
            • galtomone Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 09:30
              Niech TVP wlaczy.
              A) zycie jest swiete
              B) jest wielki fundusz wsparcia
              C) panstwo przeciez mu pomaga i jest mu dobrze

              Watpie czy skumal, ze skoro w tym zakresie jego rzeczywistosc rozjechala sie z przkazem, to dokladnie tak samo jest w kazdym innym zakresie przekazu.
              Smiem twierdziec, ze jak sie z tego jakos wladze wycofaja, to znow bedzie szczesliwym wyborca PiS... Bo przeciez jest super.

              Jakos nie wierze, ze ludzie, kktorzy do tej pory nie byli wstanie obiektywnie i krytycznie popatrzec na to co sie dzieje teraz nagle (realnie) przejza na na oczy.

              Zapewne nadal nie polaczyl tego co sie stalo z protestami w obronie TK i sadow...
              • qqbek Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 11:15
                Już mnie jeden wielki chuj obchodzi co włączy, co bierze i to, że "rodzina słowem silna" od kwietnia lub maja będzie znów siedzieć przed domem od rana i sączyć Perłę za Perłą za swoje renty i zasiłki.

                Mnie już tam w kwietniu nie będzie :)

                Za to szokujące jest dla mnie to, że jedni z największych beneficjentów systemu "dej kasę sutenerowi" też przejrzeli na oczy.
                Moja była pracodawczyni (a przy tym sąsiadka mieszkająca dwie ulice dalej) też ma taki lumpenproletariat za płotem, to jak ją spotkam to też zapytam, czy tamci już mniej zauroczeni obecną władzą.
              • wislok1 Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 19:16
                No, ale szykuje sie weto wobec budzetu UE; a jesli na rozkaz kaczora pinokio to zrobi, to PL ma totalnie przesrane...

                W bawarskim radiu mowili, ze PRAWIE caly budzet uchwala jeszcze raz, ale tym razem pod inna nazwa, oficjalnie nie jako budzet, tylko plan finansowy, czy cos takiego...
                Z gory z niego wypierdola PL i Wegry....

                Czyli zero kasy z UE na inwestycje, walke ze skutkami wirusa, itd....

                Zagwarantowane sa tylklo pieniadze dla rolnikow do 2022, bo sa stosowne umowy, ale na to pojdzie polska skladka do UE
                    • wislok1 Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 16.11.20, 18:08
                      Nie sa miedzy mlotem, a kowadlem, sami tworza problemy, sami buduja mury, sami popelniaja zbiorowe i rozszerzone samobojstwo
                      robiac:
                      - idiotyczna wojne o zwierzeta
                      - idiotyczna wojne o aborcje
                      - idiotyczna wojne przeciwko UE
                      - broniac desperacko skorumpowanych biskupow i innych pedofilow
                      - popierajac kretyna trumpka, mimo, ze przegral wybory i budujac sobie wroga w postaci nowego rzadu USA

                      TO tak jakby ktos szedl na pelne zwarcie z calym swiatem, na katastrofe.....
                • galtomone Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 16.11.20, 07:04
                  wislok1 napisał:

                  > No, ale szykuje sie weto wobec budzetu UE; a jesli na rozkaz kaczora pinokio to
                  > zrobi, to PL ma totalnie przesrane...

                  Kaczor moze nie miec wyjścia, bo go Zbyszek zje i to bez popijania.

                  A my sie nie liczymy.

                  Liczy sie wladza Prezesa, ktora traci.
      • tbernard Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 09:51
        marekggg napisał:

        > ale ja caly czas nie rozumiem po co kazdy narod na sile musi miec (zwlaszcza w
        > czasach globalizacji) jakis samochod narodowy. bo zachwile sasin wymysli ze zak
        > lady narodowe polpharma wyprodukuja szczepionke narodowa na chinskiego wirusa

        Może nie każdy naród, ale polski przeszedł pewną ścieżkę. Otóż w dawnych czasach kombinowano, po co nam nasz narodowy władca? Bądźmy otwarci na obcych, no i Sasów na tron posadzili. Po Sasach zaczęli kombinować, po co nam własne państwo, niech rządzą obcy, nie bądźmy takim zaściankiem, co tylko swoim pozwala rządzić. Potem przyszła 1 wojna światowa, w której przez przypadek udało się odzyskać niepodległość, potem druga wojna. Tak się jakoś złożyło, że potęgami zwycięskimi byli nie ci co sprzętu swojego nie umieli robić. No może poza Niemcami, bo rzucili się na zbyt rozległe tereny i na zbyt wielką liczbę wrogów jak na swoją liczebność. Ale nam lanie błyskawiczne sprawili swoim własnym sprzętem a nie z importu. No może trochę sprzętu czeskiego posiedli.
        Oczywiście nie należy brać tego całkiem na serio co napisałem ale dobrze było by być narodem, który coś potrafi. Nie koniecznie w sensie zdominowanym przez demotywatory i inne memy pod hasłem 'Polak potrafi'.
        • vogon.jeltz Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 11:22
          > Otóż w dawnych czasach kombinowano, po co nam nasz narodowy władca?
          > Bądźmy otwarci na obcych, no i Sasów na tron posadzili.

          Tak kombinowali już dużo wcześniej: od końca XIV wieku Rzeczpospolitą nie rządzili rodzimi władcy (z paroma wyjątkami pod koniec, z których w zasadzie każdy okazał się porażką).

          Ale to przecież była norma w Europie: Hiszpanią rządzili Niemcy (Austriacy), po nich Francuzi. Anglią - Walijczycy, po nich Szkoci, a w końcu Niemcy. Rosją - od XVIII wieku również Niemcy. Nie mówiąc już o pomniejszych popierdółkach typu Czechy, Dania czy inna Szwecja, gdzie też mieli (mają) obce dynastie, najczęściej pochodzenia... niemieckiego. Bloody Germans!
          • vogon.jeltz Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 13.11.20, 11:46
            > Anglią - Walijczycy, po nich Szkoci, a w końcu Niemcy

            Z Anglią to są w ogóle jaja, bo oni od tysiąca lat, od podboju normańskiego mieli wyłącznie władców obcego pochodzenia. Normanowie - to wiadomo. Po nich nastali Plantageneci - dynastia pochodzenia francuskiego. A dalej już to, co wymieniłem wyżej: walijscy Tudorowie, szkoccy Stuartowie, mały epizod zaliczyli Holendrzy z dynastii Orańskiej, a potem to już Niemcy (Hanower), Niemcy (Koburgowie) i dalej ci sami Niemcy, którzy zmienili sobie nazwę dynastii na Windsor, by udawać Anglików. Jak widać, rodzimi władcy nie są do niczego potrzebni.
    • only_the_godfather Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i inne 13.11.20, 09:57
      Problem jest taki, że płaczemy za samochodem osobowym których nigdy świetnych nie produkowaliśmy. Wyroby z FSO czy FSM były tylko w początkowych fazach produkcji konkurencyjne z innymi markami z demoludów, potem Skoda odjechała wprowadzając Favorit, my dalej klepaliśmy przestarzałego poloneza, Dacia była od początku nowocześniejsza niż wyroby z żerania.
      Jedyne po czym można płakać, że padło to pojazdy użytkowe i to nie wszystkie. Mieliśmy świetne biuro konstrukcyjne w Starachowicach, które skonstruowało samochody o świetnych właściwościowych terenowych takie jak Star 244 czy 266. I to by było na tyle, bo już cywilne wersje Starów to była przepaść pomiędzy zachodnią konkurencją. Dalej produkujemy autobusy w Autosanie, mamy Solarisa.
    • wislok1 Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i inne 13.11.20, 19:09
      Czesi to inna liga, oni przed II wojna swiatowa mieli SILNE marki Skoda i Tatra, rozbudowany przemysl samochodowy i genialnych inzynierow np. Ledwinka...

      Po wojnie komunistom udalo sie to prawie spier.olic, ale prawie...

      Stad te uznane marki znalazly nowe mozliwosci, a Volkswagen potraktowal Skode jak Seata, czyli jak autonomicznie....

      W II RP wladze mialy w dupie motoryzacje, w PRL az do GIerka tez, Gierek postawil na licencje i bycie montownia dla firm z Zachodu....
      W III RP nikt nie uwazal motoryzacji za STRATEGICZNA rzecz, co innego dawac dalej kase w kopalnie, co tylko przynosily straty....
    • toreon Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i inne 13.11.20, 20:41
      Owszem, takiej stricte samochodowej nie mieliśmy ale i tak dałoby się to dobrze rozegrać przy odrobinie pomyślunku. Swoje zrobiła fatalna polityka eksportowa - polonezy i duże fiaty w latach 70- i 80-tych eksportowaliśmy do Egiptu, Chin czy innej Mongolii a prawie w ogóle np. do Europy Wschodniej. W efekcie praktycznie nikt w Czechach, na Węgrzech czy w krajach b. Jugosławii nie słyszał o czymś takim jak fso czy polonez a przecież można było nawet ze znaczka "FSO" zrobić rozpoznawalną markę. Wątpliwe aby był to gracz o zasięgu globalnym ale regionalnym czemu nie.
      Mało kto pamięta, że w pierwszej dekadzie XXI wieku z sukcesem eksportowaliśmy na Ukrainę samochód, który nazywał się FSO Lanos. Czyli można sobie równie dobrze wyobrazić FSO Wars, FSO-następca-poloneza, FSO-następca-lanosa itd.
      W ostateczności można było zrobić fuzję np. z Ursusem, który akurat był rozpoznawalny co najmniej na trzech kontynentach.

      • tbernard Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 15.11.20, 18:45
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > Zaraz, zaraz, jakie marki czeskie czy rumuńskie? Bez VW i Reni te marki przesta
        > ją istnieć, w ciągu 7lat.
        >

        To jak z niektórym nazwami w USA na przykład Iowa. Są to nazwy indiańskie, ale właścicielami już od pewnego czasu nie są, gdy wleźli na ich terytorium wyznawcy świętego prawa własności.
        • bywalec.hoteli Re: Znów o tym co "mogło być" - Wars i in 16.11.20, 00:48
          tbernard napisał:

          > duze_a_male_d_duze_m napisał:
          >
          > > Zaraz, zaraz, jakie marki czeskie czy rumuńskie? Bez VW i Reni te marki p
          > rzesta
          > > ją istnieć, w ciągu 7lat.
          > >
          >
          > To jak z niektórym nazwami w USA na przykład Iowa. Są to nazwy indiańskie, ale
          > właścicielami już od pewnego czasu nie są, gdy wleźli na ich terytorium wyznawc
          > y świętego prawa własności.

          teraz indian w iowa jest ponoć 0.1 procenta.
          Anglicy, Francuzi i niemcy przyjechali z europy, zarabiali indianom tereny, ukradli z afryki murzynów do niewolniczej pracy i założyli państwo usa.

          to jak można ufać amerykanom i prowadzić z nimi interesy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka