Dodaj do ulubionych

Autko Klemensa ze Słowacji a nie z Czech?

18.11.20, 11:47
Skoda Super B będzie montowana w Bratysławie?
wrc.net.pl/kw-volkswagen-passat-i-skoda-superb-co-dalej-z-tymi-samochodami-podjeto-wazna-decyzje
Obserwuj wątek
        • dodekanezowiec Re: Autko Klemensa ze Słowacji a nie z Czech? 18.11.20, 13:13
          W niepodległej Słowacji. W Słowacji. W państwie Slowacja. W kraju Slowacja. "Na" to niech sobie będzie na Morawach, na Śląsku. "Na Węgrzech" jest tylko dlatego ze we Węgrzech trudniej powiedzieć. Na Cyprze i na Malcie mówimy bo to wyspy. W Wielkopolsce i w Małopolsce- nie wiem, trochę upanstwowiono. Jestem jednak przekonany ze "polski pan" wymyślił sobie: "na Suwalszczyznie, na Lubelszczyźnie, na Ukrainie, na Białorusi, na Litwie i na Łotwie". Estonia juz dla polskiego Pana była z daleko. Zatem "w Slowacji" będę bronił jak niepodległości. Niech żyje niepodlegla Slowacja ! Bo dla polskiego Pana Czechy miały formę państwa a Slowacja - krainy.
            • tbernard Re: Autko Klemensa ze Słowacji a nie z Czech? 18.11.20, 15:12
              wtop.ek napisał:

              > W Japonii, w Indonezji, w Nowej Zelandii mówimy "w" bo to też wyspy :D
              >

              W Irlandii, w Islandii, w Wielkiej Brytanii, ale już na Wyspach.
              Być może gdy cała wyspa jest państwem , to zwykle dajemy "w". Ale Cypr i Malta są tu jakimiś wyjątkami. Zaś z Grenlandią metodą 'na ucho' to mi pasują obie wersje:

              1. W Grenlandii lodowce topnieją.
              2. Na Grenlandii lodowce topnieją.
                • vogon.jeltz Re: Autko Klemensa ze Słowacji a nie z Czech? 18.11.20, 16:56
                  A Tonga, Tuvalu, Nauru i Vanuatu? Tutaj nie ma żadnej reguły, nawet wikipedia nie może się zdecydować i używa zamiennie "w" z "na".

                  Ja bym się nie czepiał, że kraje "bliskiej zagranicy" łączymy z przyimkiem "na". Zapewne wynika to z jakichś zaszłości historycznych i dawnego polskiego panowania na tych terenach, ale obecnie nie ma to żadnego znaczenia i nikt tak o tym nie myśli. Dziś jest to po prostu kolejna z pojebanych nieregularności i tak mocno pojebanego języka polskiego.

                  Zauważmy, że nawet w przypadku krain i innych obiektów geograficznych nie umiemy sami ze sobą uzgodnić wersji, już pal sześć ten Ślask vs. Małopolska, ale przecież: w Anatolii - ale na Syberii, w Karpatach - ale na Kaukazie, w Siedmiogrodzie - ale na Wołoszczyźnie, w Skandynawii - ale na Bałkanach, w Polinezji - ale na Karaibach, w Nevadzie - ale na Florydzie, w Portoryko - ale na Hawajach, w Europie, Azji, Afryce, Australii - ale na Antarktydzie.

                  Utyskiwanie, że "na Słowacji" (czy "na Ukrainie" - bo i tak akcja była) jest nie na miejscu bo cośtam-cośtam, jest w tej sytuacji z lekka bez sensu.
                    • vogon.jeltz Re: Autko Klemensa ze Słowacji a nie z Czech? 18.11.20, 18:02
                      > A nie bolą cię zęby jak ktoś mówi że jedzie na Chorwację?

                      Mnie generalnie prawie nigdy nie bolą zęby, gdy ktoś mówi "niepoprawnie" - o ile nie wpływa to na czytelność przekazu. Mam w bliskiej rodzinie osoby, które mówią "poszłem" i "bynajmniej" w sensie "przynajmniej" i nie przeszkadza mi to w niczym, bo nie zaburza komunikacji - ale np. klemensie używanie słów w znaczeniu odmiennym od powszechnie przyjętego już tak, bo powoduje, że się nie rozumiemy.

                      Chociaż sam staram się pisać i mówić w miarę standardową polszczyzną, to w sprawach językowych jestem ultraliberałem bardziej skrajnym niż szweps w kwestiach gospodarczych, Dlatego "niepoprawnie" daję w cudzysłowie, bo nie uznaję istnienia czegoś takiego - to jest wartościowanie sztuczne i chwilowe. Coś, co w ramach jednego języka jest normą w jednym miejscu, w innym jest dziwactwem. Coś, co jeszcze 20 lat temu było "niepoprawne", dziś może już być normą. Nikt już nie używa wielu słów sprzed 50 lat i składni sprzed wieku.

                      To podejście jeszcze mi się utrwaliło, a nawet pogłębiło, odkąd sam w życiu codziennym posługuję się językami, którymi władam tak sobie (włoski), czy nawet w miarę biegle, ale nie na poziomie natywnym (angielski). W dupie mam, czy kogoś bolą zęby od mojego kaleczenia włoszczyzny czy niepoprawnych konstrukcji po angielsku - ważne, żebym został zrozumiany.

                      Moje obie córki oczywiście władają językiem polskim na poziomie mother tongue, ale dzięki nim dotarło też do mnie, jak bardzo ta wymuszona "poprawność" językowa w polszczyźnie jest sztuczna i idiotyczna. Bo np. nierzadko zdarza się, że odmieniają jakieś słowo, którego wcześniej nie słyszały i nie znają deklinacji, w sposób logiczny tj. przez analogię do innych podobnych znanych już słów - ale okazuje się to niepoprawne. Fuck that!

                      Zęby bolą mnie natomiast, gdy jakiś gramatyczny nazista mówi innym, jak należy mówić. I że moje południowopolskie "ubrać buty" to Strrraszliwy Błąd[TM] bo we Warsiafce mówi się "włożyć" (albo, kurna, "założyć" - widzisz, nawet nie wiem).

                      Więc nie, nic mnie nie boli, jak ktoś mówi: "jadę na Chorwację".
            • dodekanezowiec Re: Autko Klemensa ze Słowacji a nie z Czech? 18.11.20, 21:46
              Hm, Słowacy sami z "na" wyskakują, może więc to nie jest "polska wyższość". Ale z byłymi republikami radzieckimi (które kiedyś były w Rzepie iluś tam narodow) - No to tak - Ukraince nacjonaliści, Litwini tez, ale do Białorusi nic nie mam, do Łotwy tez, więc w Lotwie i w Białorusi bym zostawił:) Ale nasze na Litwie juz jakos normalniejsze niż ich przerabianie nazwisk z Mickiewiczów na Mickiewicziusy. A może ja za dobry wlasnie dla wszystkich jestem... Z Białorusinem kiedyś gadałem i on mi ze Mickiewicz byl Białorusinem...
              • marekggg Re: Autko Klemensa ze Słowacji a nie z Czech? 19.11.20, 23:41
                dodekanezowiec napisał:

                > Hm, Słowacy sami z "na" wyskakują, może więc to nie jest "polska wyższość".

                no niech ci bedzie. bo po slowacku nie istnieje cos jak "w Slowacji", po slowacku "vo Slovensku" .tzn moze istniec ale to juz zahacza o literature i jakies tam dziwne przypadki grmatyczno/slowne.\natomiast "na Slowacji" czyli "na Slovensku" jest jaknabardziej w porzdku.
                moze jeszcze dodam troche o CZ istnieje cos po czesku:
                "v Čechách" i "na Moravě" i mozesz to sobie laczyc jak chcesz.

                slowianskie jezyki sa trudne i o grmatyce to sie mozna spierac w nieskoczonosc..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka