Dodaj do ulubionych

OT - Elegia dla bidoków - american dream?

26.11.20, 22:00
A oglądaliście już nowy film na Netfliksie "Elegia dla bidoków" ("Hillbilly elegy")?
To trochę przeczy temu american dream, który np. serwuje nam Engin.
Tu bieda i patologia jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Młody człowiek próbuje się wyrwać stamtąd, dzięki nauce i udziałowi w wojnie w Iraku ma kasę na podjęcie studiów na Yale. Ale nie starcza mu kasy na ich ukończenie, szuka pracy jako prawnik, ale jego brak znajomości i pochodzenie utrudnia mu jej znalezienie a na prowincji w "Pasie rdzy" czeka matka narkomanka i patologiczna, biedna rodzinka. Żyjąca w jakiś ruderach. Bez ubezpieczenia zdrowotnego.

Miejmy nadzieję, że Polska nie będzie szła w tym kierunku i awans społeczny dzięki pracowitości i chęci do nauki będzie zawsze możliwy. A może już idzie w tym kierunku, w kierunku klasowym?

Albo rodzisz się w zamożnej, wpływowej rodzinie i stajesz się zamożny, wpływowy albo w biednej, bez perspektyw i sam stajesz się biedny, bez perspektyw?

Jak sądzicie Wy?
Obserwuj wątek
    • gzesiolek Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 00:41
      Ale wiesz, że ten przeciętny pokazany w filmie hamerykański bidok i tak ma 10x większe szanse na osiągnięcie spokojnego życia na poziomie niż przeciętny bidok polski z patologicznej rodziny gdzieś na wschodnich rubieżach?
      Już na starcie popełnia błąd pchania się na Yale, miast ukończyć jeden z kilkudziesięciu innych uniwerków nieco mniej prestiżowych, a znacznie tańszych i z programami stypendialnymi o niższych kryteriach... Zresztą jeśli tylko finanse były problemem to po ukończeniu paru lat na Yale na gorszym uniwerku przyjęli by go z otwartymi ramionami...
      Uwierz mi przeciętny hamerykanin słysząc o tym z jakiej pozycji my zaczynamy i jakie mamy perspektywy i ile na co zapieprzamy łapie się za głowę... Engine przesadza ze słodzeniem, ale Ty przeginasz w drugą stronę, bo zdania:
      "Miejmy nadzieję, że Polska nie będzie szła w tym kierunku i awans społeczny dzięki pracowitości i chęci do nauki będzie zawsze możliwy. A może już idzie w tym kierunku, w kierunku klasowym?
      Albo rodzisz się w zamożnej, wpływowej rodzinie i stajesz się zamożny, wpływowy albo w biednej, bez perspektyw i sam stajesz się biedny, bez perspektyw?"
      Zakrawają na ironie, bo już w tej chwili jest w Polsce klasowość, a dzięki pracowitości i chęci do nauki zwykle nie wskoczysz do paru % najzamożniejszych choćbyś się zesrał, bo musisz mieć do tego trochę szczęścia, trochę znajomości i jednak talent do interesów i brak skrupułów by żyć z pracy innych...
      I uwierz mi z poziomu ogólnego poziomu życia w najniższej warstwie łatwiej w US o spokojne życie temu kto chce pracować i się rozwijać, niż jego odpowiednikowi w Polsce...
      • engine8 Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 02:29
        Ja to ma jeszcze inny "problem" nigdy nie mailem pedu aby tu "nagrabic" tyle kasy ile to tylko mozlliwe ale zadowalalem sie i ciagle sie zadowalam tym co moge zrobic bez wielkich poswiecen ani sieebie ani rodziny.
        Wiedzilaem ze moger liczyc tylko na siebie zawsze zylem z tego co zarobilem, zawsze mialem ubezpieczenie i oszczednosci kiedy wyjdziec cos nieprzewidzianego. Ryzykowalem ale zawsze bylo to wyklakulowane ryzyko gdzie szansa na fiasko byla mala i zawsze mialem rezerwe na czarna godzine....
        Dopiero kiedy osignale ten min poziom bezpieczenstwa (pierwsze 5 czy 6 lat) to moglem sie rzucic na fale..
        Ale tez decydowalismy co sie bardziej opalca - oboje pracowac i ryzykowac jak bedzzie wychowane dziecko i borykac sie z problemami dni acodzinnego czy ja bede pracowal a zona sie zajmie domem i cala reszta.
        Za jedna pensje mozna byl znosnie zyc wiec wybralsmy ta droge... Ja pracowalem na powaznie o zona na pol gwizdka kiedy mial czas i ochote..
        A mam znajomych co ich kasa pocignel tak ze zmnarnowali sobie zycie... pieniadze potrafia byc gorsze jak narkotyk.

        Moze ja oceniam tu zbyt pozytywnie poniewaz rzeczywiscier mialem dodatkow troche szczecia trafajac we wlasciwe miejsce we wlasciwym czasie. I moze to ze ni ema wygorowanych potreb zyje mi sie niezle.
      • bywalec.hoteli Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 08:27
        gzesiolek napisał:

        > Ale wiesz, że ten przeciętny pokazany w filmie hamerykański bidok i tak ma 10x
        > większe szanse na osiągnięcie spokojnego życia na poziomie niż przeciętny bidok
        > polski z patologicznej rodziny gdzieś na wschodnich rubieżach?

        Możliwe. Ale bida jest aktualnie bardziej na zachodnich (Lubuskie, Dolny Śląsk) i północnych (zachodniopomoskie, wamińsko-mazurskie) niż wschodnich rubieżach.
      • bywalec.hoteli Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 08:45
        On ponoć najpierw napadał na Iraku, potem studiował na Ohio State University a dopiero potem na Jejlu.
        Tylko szczerze: to nie wyobrażam sobie ciężaru odpowiedzialności na nim spoczywającym: był najpierw odpowiedzialny i pracowity by wyrwać się z hillbilly-apalaskiej bidy, sfinansować i skończyć studia a jeszcze pomagać chorej psychicznie, nieudacznej i zaćpanej matce. Od takiego ciężaru odpowiedzialności łatwo można samemu zwariować.
    • engine8 Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 02:08
      hehehe ilez razy wam mowic ze takie rzeczy sie publikuje bo to sie sprzedaje....
      Flimy o amerykanskim bogactwie byly i teraz czas na nedze bo to pozwala ludziom sie dobrze czuc.

      No wiec rodzisz sie w biednej rodzinie i stajesz sie biedny i bez perspektyw....... jak nic nie robisz i czekasz az manna spadnie..
      To po czesci prawda wsrod loklanych poniewaz imigranci przyjezdzaja bedni jak mysz i po latach odnosza sukcesy. A juz nastepne pokolenie ma mniej ochoty na ciezka prace i raczej protestuje na ulicach domagajac sie wiecej darmowych rzeczy...
      Skad sie to bierze?
      My z kraju wyjechalismy bo pomimo ze chcelismy pracowac i to ciezko to do nieczego to nie prowadzilo i zeby nie wiem co to nie bylo widac swiatla w tunelu. Tu sie ono pokazalo i majc te same checi i dazenia szybko tam dcieralismy. Ci co sie tu rodza ni emaj az tak zle - moga robic wszytko ale wiekszosc wymaga prcy a przeciez mozna miec polowe z tego bez wielkiego wysilku.
      Rower czy Auto dostaniesz od rodzicow. Jeedznei nikomu nie brakuje. Studiwanie nie wszytkim sie oplaca bo nikt nie gwarantuje super zarobkow a wymaga ciezkiej pracy... A iles to may przykladow ze ci najbogatsi nie studiwali albo rzucali studia...
      Zreszta moza sprzedac trche marychy tu czy tam i zyc...buc wolnym a ni eniewolnikime pracy.
      I zwykle wyznaczamy sobie cele wg tego co widzimy dookola siebie.... A ze tu biednym tez sie jakos zyje i nie sa glodni i maja tak samo jak sasiad czy kolega a wszyscy dookola mowia za sie nie da bo to albo tamto i ze sie trzeba bogatym urodzic... to nie ma napedu. A to wszytko jest w naszych glowach.

      American dream ni epolega na tym zeby sie polozyc do lozka i sobie wysnic bogactwo..... Potrzeba na to zapracowac i myslec.. Myslec tzn przygotowac sie i robic to gdzie mozna zarobic..
      Duzo dzieci idz na studia studiwac psychologie bo t najlawiejsze.... Studi atechniczne sa za trudne - zeby to skonczyc to trzeb poswiecic prawie zupelni zycie towarzyskie a wiec kto by sie tak poswiecal... ni epo to sa przeciez te lata i studia...

      Ja codzienni ena oczy wodze meksykanow ktorzy tu przyjezdzja nielegalnie i po kilku latach maj swoje biznesy.
      Oczywoscie nie zarbaija na tym milionow ale bedac nielgalnym i bez wyksztalcenia calkiem sobie dobrze radza.
      A praktycznie wszyscy hindusi i chinczycy przyjezdzja tu studiowac - na najatnszych iniwesytetach....potem wynajmuje mieszkanie gdzie jest 2 osoby na pokoj..... Pracuja dlugiee godziny i pchaj sie w gore.. Po 10 latach kazdy ma dom, Leksusa, rodzine itp.... i ich dzieci z publicznej szkloy ida do chnoskiej gdzie sie datkowo ucza aby sie dostac na naj[epsze uniwersytety i dostac stepndia. Biali sie wsciekja bo oni ich elimunuje wszedzie dzieki pracowitosci ... A przeciez "normalny" czlowiek tak zyc nie moze...

      Ale ogladajcie sobie ciekawe rozrywki... i miejcie na uwadze ze to wszystko jet tylko po to abyscie ogladali i w to uwierzyli.... :)

      Bo ja gdybym sie jeszccze raz urodzil i mial obecnie 25 czy 30 lat to wiedzac jak ciezku jest tu obecnie znow bym sie zdecydowal pojsc ta sama droga ktora przeszedlem..
      Wtedy byla to latwiejsza decyzja i obecnie wszyscy w Polscevmaja wolnosc i opcje ale obserwujac sytuacje w europei i Swiecie to jednak tutaj ciagle latwiej sie czegos dorobic i cos osignac....Potrzeb jedynie 2 rzeczy - ciezkkej pracy i checi - reszta jest w zasiegu reki.
      Moze w euripie latwiej zyc jesli sie nie chce ciezko pracowac bo tu w sumie niewiele sie zmienilo od czasu kiedy tu przyjechalem i mi powiedziano ze tu bedziesz jak mlody najtek na statku na srodku oceanu - wyrzuca cie za burte i albo sie utrzymasz na wodzie i zostaniesz marynarzem albo cie zjedza ryby ...
      • bywalec.hoteli Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 08:47
        engine8 napisał(a):

        > hehehe ilez razy wam mowic ze takie rzeczy sie publikuje bo to sie sprzedaje.
        > ...
        > Flimy o amerykanskim bogactwie byly i teraz czas na nedze bo to pozwala ludziom
        > sie dobrze czuc.

        Engingku, ale ile osób znasz z Pasa Rdzy, Apallachów, tzw. hillbillies? Bo Kaliforrnia i Dolina Krzemowa i praca w IT to wiesz, że w swoich czasach to roznosząc pocztę do siedziby googla w garażu miałeś szansę załapać się na udziałowca i co najmniej milionera.
      • aron2004 Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 09:41
        No właśnie ale dziwne że ten gość nie osiągnął tego bogactwa w Kentucky czy Ohio tylko pojechał robić kasę do Connecticut lewackiego stanu gdzie rządzą Demokraci i są wysokie podatki.

        To mnie zawsze zastanawia dlaczego w USA najbogatsze stany są lewackie i demokratyczne. Na 10 najbogatszych stanów USA tylko 2 są prawicowe (Teksas i Alaska) choć w Teksasie to już o mało co Biden nie wygrał.

        W UE w sumie też najbogatsze są kraje lewackie a nie Polska i Węgry.
    • aron2004 Re: OT - Elegia dla bidoków - american dream? 27.11.20, 09:51
      W Polsce to chyba teraz podzielilo się wg płci - stąd mamy z jednej strony w miastach czarne protesty a z drugiej rolnik szuka żony.

      Kobiety masowo wyjeżdżają ze wsi do miast na studia, a mężczyźni zostają na gospodarce bez szans na żonę. Mogliby żenić się z Syryjkami, ale Kaczyński bał się pierwotniaków.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka