Dodaj do ulubionych

Pierwszeństwo bezwzględne?

30.11.20, 16:28
Niby wymuszenie, ale nagrywający był na pasie już ze 3 sekundy, zanim passat w niego przywalił - i nadal jeszcze nie udało mu się dobrze wyhamować.
Chyba istnieje jakaś granica przekroczenie prędkości, powyżej której wina jest jednak tego z pierwszeństwem?



Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 30.11.20, 17:24
      Kierowca Passata musial napier.alac niesamowicie, ze nie zdazyl wyhamowac w tej sytuacji...

      Albo nie hamowal, tylko chcial wyprzedzic z lewej, przy barierkach, na trzeciego i sie nie wyrobil....

      TO drugie jest najbardziej realne....
    • oixio Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 30.11.20, 17:29
      W oglądanej sytuacji, winę powinno się ustalać procentowo wg stopnia łamania przepisów i wg stopnia zaniechań.
      Tak się dzieje w innych państwach. Np. wg mnie:
      1. Pojazd z kamerką - zmiana pasa, wyprzedzanie bez upewnienia się ... = 60%
      2. Passat - brak zaniechania jazdy wobec przewidywalnej sytuacji - pojazd z kamerką zbliża się na prawym pasie do TIR-a i na bank będzie wyprzedzał ... = 20%
      3. Kierowca TIR-a bez reakcji na powstające zagrożenie - mógł się odsunąć do prawej; brak reakcji po uderzeniu w bok ? - nie widzi, nie czuje ??? = 20 %

      Brak rozpatrywania wszystkich współsprawców prowadzi do zabijania zgodnego z ustawą?



        • oixio Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 30.11.20, 21:52
          klemens1 napisał:

          > Kierowca TIRa winny, bo nie gapił się cały czas w lusterko jadąc prosto i nie p
          > lanując manewru?

          Na filmie widać, że nawet po uderzeniu nie zatrzymywał się.
          Człowiek, który takich sytuacji nie widzi, nie słyszy, nie czuje nie powinien być uczestnikiem ruchu drogowego ! :)

          W tej sytuacji miał możliwość działania dla uniknięcia kolizji = zjazd na pas awaryjny. Zaniechanie to, jest naruszeniem art.3 PoRD.

          Nasz system bez analizy wszystkich działań i zaniechań jest systemem zabijania a nie systemem bezpieczeństwa- niestety.

          • klemens1 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 11:52
            oixio napisał:

            > klemens1 napisał:
            >
            > > Kierowca TIRa winny, bo nie gapił się cały czas w lusterko jadąc prosto i nie p
            > > lanując manewru?
            >
            > Na filmie widać, że nawet po uderzeniu nie zatrzymywał się.

            Po 2 sekundach zaczął hamować i zjeżdżać na pobocze. Ty byś pewnie po 1 setnej sekundy zareagował?

            > W tej sytuacji miał możliwość działania dla uniknięcia kolizji = zjazd na pas a
            > waryjny. Zaniechanie to, jest naruszeniem art.3 PoRD.

            Nie zrozumiałeś pytania. Czy wg ciebie ktoś jadący na wprost i nie planujący manewru powinien cały czas gapić się w lusterko, bo może trafić się jakiś "kolizyjny" idiota?
            Pomijając fakt, że akurat kolizja była wcześniej a on dostał drugiego strzała, więc tu nie ma mowy o "uniknięciu kolizji" jako takiej.
            Pomijając drugi fakt, że musiałby w ułamku sekundy zareagować gdy passat się otarł o nagrywającego.

            Przemyślałeś to chociaż jeden raz?
            • oixio Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 13:23
              klemens1 napisał:

              > Nie zrozumiałeś pytania. Czy wg ciebie ktoś jadący na wprost i nie planujący ma
              > newru powinien cały czas gapić się w lusterko, bo może trafić się jakiś "kolizy
              > jny" idiota?
              > Pomijając fakt, że akurat kolizja była wcześniej a on dostał drugiego strzała,
              > więc tu nie ma mowy o "uniknięciu kolizji" jako takiej.
              > Pomijając drugi fakt, że musiałby w ułamku sekundy zareagować gdy passat się ot
              > arł o nagrywającego.
              >
              > Przemyślałeś to chociaż jeden raz?

              Uczestnictwo w ruchu drogowym zobowiązuje.
              Nie planując manewru obserwacji podlega nie tylko przód!!!
              To m.in. umiejętność zauważania tworzącego się zagrożenia.
              To obowiązek widzenia, słyszenia, czucia.
              To obowiązek podejmowania działań ratunkowych.
              To nie trzeba myśleć tylko działać - DA SIĘ.
              Wiele razy w życiu tak robiłem i wiele razy inni pomogli mi wyjść z opresji.
              O tym mówią przepisy ale również to jest podstawą człowieczeństwa.
              • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 14:57
                oixio napisał:


                > Uczestnictwo w ruchu drogowym zobowiązuje.
                > Nie planując manewru obserwacji podlega nie tylko przód!!!
                > To m.in. umiejętność zauważania tworzącego się zagrożenia.
                > To obowiązek widzenia, słyszenia, czucia.
                > To obowiązek podejmowania działań ratunkowych.
                > To nie trzeba myśleć tylko działać - DA SIĘ.
                > Wiele razy w życiu tak robiłem i wiele razy inni pomogli mi wyjść z opresji.
                > O tym mówią przepisy ale również to jest podstawą człowieczeństwa.

                Kierowcy tirow niech lepiej patrzą tam gdzie jadą aby samemu nie spowodować nieszczęścia. Jak będą złudnie przeświadczeni o wspaniałej podzielności uwagi, to mają spore szanse zmiażdżyć kogoś w osobówce. Już sporo takich nieszczęść było.
        • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 13:40
          bimota napisał:

          > Ha ha. Ja juz nie raz bylem karany za brak umiejetnoesci przewidywania przyszlosci, ale czesciej teleportacji. Orwel ma sie coraz lepiej...

          Może ja dziwny jestem, ale obserwując drogę i okolicę podczas prowadzenia pojazdu, to na podstawie tego co widzę TERAZ w głowie układa się plan na to co będzie za chwilę i do tego staram się dostosować. To jak ze strzelaniem do ruchomego celu. Gdy będziesz dokładnie w niego mierzył, to zawsze będziesz spóźniony i aby trafić musisz strzelać tam gdzie cel będzie za chwilę.
    • liczbynieklamia Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 30.11.20, 18:09
      Wyprzedzany jechał z prędkością ok. 110km/h. Na tej drodze mogło być dozwolone 140km/h, czyli 30km/h szybciej. Zjeżdżać na drugi pas zaczął w 5 sekundzie filmu, Passat uderzył go w przód pod koniec 7 sekundy. W chwili uderzenia prędkość różniła się o pojedyncze metry na sekundę, czyli maksymalnie 10km/h. Biorąc pod uwagę, że potrzebował ok. 1.3 sekundy na reakcję swoją i układu hamulcowego, a jeszcze podjął próbę omijania po trawiastym poboczu (gdzie praktycznie nie da się hamować), to mocno wątpliwe jest, że jechał dużo szybciej niż 140km/h.
      • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 30.11.20, 19:35
        Zamiast przyjmować założenia z nie wiadomo skąd nie lepiej posłużyć się informacjami widocznymi? Gość jechał według GPS równiutko 113 km/h. Ponieważ liczniki mają zawsze skłonność do zawyżania więc pewnie licznikowo niewiele wolniej niż 120 km/h. No i na tym GPS są podane współrzędne geograficzne które można wprowadzić do map gugla i wychodzi, ze to ekspresówka, gdzie nie 140 jest dozwolone a 120. Czyli nawet jak jechał ten z tyłu nie tak dużo szybciej niż 140 to zdecydowanie za szybko. A na pewno za szybko w tych okolicznościach, gdy obok na pasie widać, że gość zbliża się do tira. Postawa tego szybszego 'mam go w dupie, niech hamuje, bo moje jest pierwszeństwo i chcę sobie zapierdalać' dała to co widać na filmie. Tu mamy do zważenia dwa zawinienia:

        1. Błąd polegający na nie spojrzeniu w lusterko.
        2. Celowe łamanie przepisów w okolicznościach gdy nie jest się samemu na drodze.

        Moje zdanie jest takie, które już nie raz tu prezentowałem. Wprawdzie błąd nie jest rozgrzeszeniem i powinien być pociągany do odpowiedzialności ten co go popełnił, ale do o wiele większej odpowiedzialności za zdarzenie powinien być pociągany ten co sobie zwyczajnie drwił z przepisów ruchu drogowego i zdrowego rozsądku przyczyniając się do zdarzenia.
        • liczbynieklamia Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 30.11.20, 21:17
          Uznajesz, że jednocześnie:
          - niespojrzenie w lusterko było niecelowe
          - niespojrzenie na prędkościomierz było celowe
          Trudno bardziej naginać okoliczności pod swoją tezę.

          Zmiana pasa bez spojrzenia w lusterko powoduje duże, bezpośrednie zagrożenie.
          Nieznaczne przekroczenie prędkości (o 17%) powoduje niewielkie, pośrednie zagrożenie

          Jestem jak najbardziej zwolennikiem tego, by w wypadku znacznego przekroczenia prędkości uznawać, że osoba mająca ustąpić pierwszeństwa nie mogła tego zrobić z przyczyn obiektywnych, gdyż miała prawo nie zauważyć zagrożenia. Jednak tutaj nie mamy do czynienia ze znacznym przekroczeniem prędkości.

          Tutaj sprawa jest jasna jak Słońce. Gdyby kierowca auta z kamerką spojrzał w lusterko do zdarzenia by nie doszło, bo nie zmieniłby pasa. Gdyby zaś Passat był na "kursie kolizyjnym" przy dozwolonej prędkości, to do zdarzenia i tak by doszło.
          • qqbek Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 30.11.20, 22:16
            Ależ to typowe tłumaczenie ślepych Januszy.
            "Panie, łon to z nadświetlną zapierdalał, bym we niego nie wjechoł, ale mnie fala uderzeniowa z pasa zmietła".
            Szwagier miał kolizję ostatnio.
            Wyprzedzał z prawej (jadąc cały czas "swoim" pasem) i palant w SUV-ie zmienił pas wprost w niego.
            Rzecz jasna nie dało się dogadać i przyjechała milicja.
            Pierwsze co podniósł palant, to to, że szwagier jechał z nadświetlną.
            Potem, że zmieniał pasy jak szalony.
            A potem, że na pewno musiał w ostatniej chwili zacząć wyprzedzać.

            A potem milicję zaproszono na seans z kamerki szwagra...
            • waga170 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 01:55
              Eeee, to spartaczyl okazje. Na filmach z kraju Engina kolejnosc jest taka: Sprawa idzie do sadu, jegomosc pod przysiega opowiada swoje bajki, jak skonczy to adwokat szwagra mowi poprosze o przerwe, dlaczego?, bo pojawil sie nowy dowod. Wtedy zza drzwi wchodzi gostek z nagraniem. Dochodzi jeszcze do zwyklego mandatu jakies tam mataczenie i klamanie pod przysiega, sedzia "rzuca ksiazke" w delikwenta.
              • qqbek Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 07:12
                I tak go pajacowanie kosztowało 450 (nieprawidłowa zmiana pasa - bo przez ciągłą pojechał, niesygnalizowanie manewru i kolizja) ponad zniżkę na OC.

                A szwagier nie zgodził się na wycenę internetową i po oględzinach rzeczoznawcy dostał 3 razy tyle ile mu pierwotnie proponowano...
                • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 13:16
                  bimota napisał:

                  > Zdaje sie, ze na swoja obrone mozna klamac bezkarnie...
                  >

                  W chrześcijaństwie to jest grzech, więc kara będzie dla kłamcy.
                  Ale od strony prawnej faktycznie coś takiego chyba funkcjonuje ale dopiero jak ktoś jest podejrzanym. Jeśli nie postawiono mu zarzutów jeszcze, tylko przesłuchują w celu ustalenia faktów to być może naraża się wtedy na zarzut składania fałszywych zeznań.
                  • qqbek Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 21:56
                    Ze strony Milicji Obywatelskiej:

                    Ujmując rzecz historycznie, w uchwale z 20 czerwca 1991 r. (I KZP 12/91) SN stwierdził, że: „nie jest dopuszczalne skazanie sprawcy fałszywych zeznań za przestępstwo określone w art. 247 par. 1 k.k. (z 1969 r. – obecnie: art. 233 par. 1 k.k.), jeżeli w postępowaniu karnym, w którym występował jako oskarżony, złożył je uprzednio w charakterze świadka co do okoliczności związanych z zarzucanym mu czynem”. Podobną tezę zawarł SN w wyroku z 26 kwietnia 2007 roku, (I KZP 4/07) uznając, że: „niedopuszczalne jest skazanie za przestępstwo określone w art. 233 par. 1 k.k., jeżeli oskarżony w postępowaniu karnym, w którym występował, złożył uprzednio w charakterze świadka fałszywe zeznania co do okoliczności związanych z zarzucanym mu czynem”. W uchwale tej SN nadto stwierdził, że: „nie ponosi odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 par. 1 k.k. osoba, która przesłuchana została w charakterze świadka wbrew wynikającemu z art. 313 par. 1 k.p.k. nakazowi przesłuchania jej jako podejrzanego”. I dalej SN stwierdził, że „osoba podejrzana może być – bez naruszenia prawa – przesłuchana w charakterze świadka, jednakże tylko do chwili, kiedy stan dowodów obciążających ją osiągnie poziom wskazany w art. 313 par. 1 k.p.k.

                    Myślę, że w wypadku postępowania w sprawach o wykroczenia jest identycznie.
                    • bimota Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 10:44
                      To jest troche dziwne. Np mi prokuratura odpisala, ze nie moga nic zrobic bandycie autobusiarzowi, by byl przesluchiwany jako swiadek, wiec nie otrzymal odpowiednich pouczen jako oskarzony...

                      Sprawca falszywych zeznan...
                      • waga170 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 10:58
                        Bimoto, sieroto, pizdoto, chujoto
                        Sprobuj zyc tak jak tacy co im nigdy prokuratura nie odpisywala na nic. Jak mysliwi strzelaja to spierdalaj a nie nadstawiaj dupy bo kurwa nie powinni strzelac bo nie mieli kamizelek, twoja racja racja i jeszcze raz olana przez wszystkich ale racja.
              • qqbek Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 19:48
                klemens1 napisał:

                > A coś w związku ze składaniem fałszywych zeznań?

                Że co?

                A odkąd to obwiniony/oskarżony w tym kraju nie ma prawa łgać?
                Prawdę, samą prawdę i tylko prawdę to świadek.
          • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 10:14
            liczbynieklamia napisał:

            > Uznajesz, że jednocześnie:
            > - niespojrzenie w lusterko było niecelowe
            > - niespojrzenie na prędkościomierz było celowe

            > Trudno bardziej naginać okoliczności pod swoją tezę.

            Sam naginasz do granic możliwości.
            Raczej mało prawdopodobne aby ktoś zaplanował, że w lusterko nie spojrzy. Można to nazwać rażącym niedbalstwem.
            Zaś ta różnica prędkości nie była z kategorii, że ktoś na prędkościomierz nie spogląda i nie wie z jaką prędkością jedzie. Gdyby tak było, to można by mniemać, że gość po obszarach zabudowanych też tak jeździ, bo nie zdaje sobie sprawy jak jedzie szybko nie spoglądając w prędkościomierz.


            >
            > Zmiana pasa bez spojrzenia w lusterko powoduje duże, bezpośrednie zagrożenie
            >
            .
            Nie mam zastrzeżeń do tego.
            > Nieznaczne przekroczenie prędkości (o 17%) powoduje niewielkie, pośrednie zagrożenie

            Na filmie było znaczne. Nieznaczne przekroczenie skutkowało by tym, że mając ponad 2 sekundy spokojnie zdążył by wytracić prędkość aby do kolizji nie doszło.


            > Tutaj sprawa jest jasna jak Słońce. Gdyby kierowca auta z kamerką spojrzał w lu
            > sterko do zdarzenia by nie doszło, bo nie zmieniłby pasa.

            Oczywiste

            > Gdyby zaś Passat był na "kursie kolizyjnym" przy dozwolonej prędkości, to do zdarzenia i tak by doszło.

            Naciągane. Gdybasz przy założeniu, że rozpoczęcie zmiany pasa było by gdy wyprzedzający jest obok a nie w odległości takiej, że przy prędkości rażąco za wysokiej jak na filmie do zdarzenia doszło po ponad 2 sekundach. A więc ja twierdzę, że gdy gość z kamerką rozpoczął zmianę pasa i ten szybszy nagle magicznie w tym momencie zmienił by swoją prędkość do przepisowej, to do zdarzenia doszło by po około 3.9 sekundach. Ale to by mu dało na prawdę sporo czasu aby nogę z gazu ściągnąć, bo hamulec nawet nie byłby potrzebny.
            • liczbynieklamia Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 13:14
              > Nieznaczne przekroczenie skutkowało by tym, że mając ponad 2 sekundy spokojnie zdążył by wytracić prędkość aby do kolizji nie doszło.

              Nie, musisz porównywać zdarzenia przy założeniu, że spotykają się w tym samym miejscu. W przeciwnym razie łatwo dochodzisz do wniosku, że gdyby jechał dużo szybciej, to do zderzenia również by nie doszło.

              > Na filmie było znaczne.
              Nie możesz zagrożenia odnieść do konkretnej sytuacji, tylko do statystyki. Jeżeli sto razy przekroczysz prędkość, to prawdopodobnie nie doprowadzisz do żadnej kolizji. Jeżeli sto razy zmienisz pas bez patrzenia w lusterko, to prawdopodobnie tych kolizji będzie w najlepszym razie kilka (a może nawet kilkadziesiąt).
              • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 13:32
                Pomijając fakt, że tu akurat gość na głos przyznał, że nie patrzył w lusterko, to właściwie nie da się wykluczyć, że ten z tyłu jest jednym z tych, co to chcą być superpoprawni w kwestii "lewopasmowcy to zło i lewy pas jest tylko do wyprzedzania" i zanim zmieni pas do manewru wyprzedzania, to długo trzyma się pasa prawego. Wtedy może zajść sytuacja, że w bocznym lusterku jest czysto i oboje jednocześnie pas zmieniają na lewy i za chwilę jest bum. Wbrew pozorom takich podjeżdżających niemal pod zderzak przed wyprzedzeniem wcale nie brakuje.
                • liczbynieklamia Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 17:42
                  > to właściwie nie da się wykluczyć
                  Nie da się również wykluczyć, że kierujący autem z kamerą był:
                  1. Nachlany
                  2. Naćpany
                  3. Bez prawa jazdy
                  4. Bez OC
                  5. Bez przeglądu technicznego
                  6. Posiadał ze sobą nielegalną broń i materiały wybuchowe
                  7. Bo jechał właśnie przeprowadzić atak terrorystyczny na dom dziecka.
                  W związku z tym nie da się wykluczyć, że kierowca Passata był bohaterem, bo uratował niewinne dzieci od śmierci.
                  • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 11:07
                    Przesadzasz. Po prostu na podstawie tego filmiku, gdyby gość się nie przyznał, to mógłby iść w zaparte, że włączył kierunkowskaz, spojrzał w boczne lusterko i było czysto i dopiero wtedy rozpoczął manewr. Wtedy jedynie nagranie tego szybszego mogło by w sposób niepodważalny zanegować takie tłumaczenie. Bez tego nagrania mamy słowo przeciw słowu. To nagranie którym my dysponujemy za wyjątkiem słownego przyznania się nie wyklucza takiego scenariusza. W odróżnieniu od ataku terrorystycznego to wcale nie są jakieś rzadko spotykane scenariusze. Owszem najczęściej lubiący jechać szybciej zjeżdżają z lewego dopiero gdy do nich dojeżdża ktoś szybciej jadący, ale zdarzają się też tacy 'porządni', którzy jakby chcieli oznajmić: wprawdzie przekraczam szybkość, ale nie jestem lewopasmowcem i tylko do wyprzedzania korzystam z pasa lewego. Potrafią nieraz bardzo blisko pod zderzak podjechać zanim manewr rozpoczną.
                    • waga170 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 11:24
                      Najtrudniejsze, a powinny byc najprostsze, sa wlasnie takie przypadki. W bialy dzien, na prostej drodze, dwoch na tym samym pasie jadacych w tym samym kierunku, ale MIMO WSZYSTKO jeden przypierdolil drugiemu w dupe. Ja kurwa wszystkich uczniow uczylem zeby kazdy manewr zaczynali/ zaczynaly od spojrzenia w lusterko.
                    • liczbynieklamia Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 11:37
                      > to mógłby iść w zaparte, że włączył kierunkowskaz, spojrzał w boczne lusterko i było czysto i dopiero wtedy rozpoczął manewr

                      Mógłby iść w zaparte, wielu debili tak nawet robi.

                      Na tej drodze musiał mieć 200m widoczności w lusterku (na filmie nie widać łuku z tyłu, mgły, etc.). Jeśli Passata nie było widać, jak zerkał, to znaczyłoby to, że:

                      1. Passat poruszał się z prędkością 830km/h
                      2. Wyhamował przez 2 sekundy z 830km/h do 110km/h, czyli z przyspieszeniem 20g.

                      Z pewnością to wiarygodne tłumaczenie. Uważne oko przewodniczącego komisji smoleńskiej wypatrzyłoby nawet silnik odrzutowy i odwracacz ciągu w Passacie.
                      • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 14:47
                        liczbynieklamia napisał:
                        ...
                        > Z pewnością to wiarygodne tłumaczenie. Uważne oko przewodniczącego komisji smol
                        > eńskiej wypatrzyłoby nawet silnik odrzutowy i odwracacz ciągu w Passacie.

                        Może to przerasta niektórych wyobraźnię, ale są kierowcy, którzy nawet jak jadą szybko to nie jadą cały czas lewym pasem. Czasem zmieniają pas w celu wyprzedzenia dojeżdżając niemal pod zderzak pojazdu wolniejszego. Dlatego napisałem, że w bocznym lusterku mogło jeszcze nie być Passata. Jeśli był na tym samym pasie, to nawet jeśli byłby widoczny w lusterku wewnętrznym, to nie byłby w trakcie wyprzedzania, więc wolniejszy ma prawo rozpocząć wyprzedzanie jako pierwszy. Czego tu nie rozumiesz?
                        • liczbynieklamia Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 15:39
                          > więc wolniejszy ma prawo rozpocząć wyprzedzanie jako pierwszy
                          Skąd to prawo?

                          Nawet gdyby założyć, że auto nagrywające zmieniło pas jako pierwsze, to kierowca Passata wyprzedziłby go prawym pasem - miał wyższą, a według was dużo wyższą prędkość, nie bał się zmiany pasa w ostatniej chwili, więc bez problemu wyprzedziłby auto z kamerką po prawej i potem zmienił pas na lewy i wyprzedził ciężarówkę.

                          Gdyby rozpoczęli wyprzedzanie jednocześnie, stałoby się prawdopodobnie identycznie. A nawet gdyby nie, to na nagraniu dziwny trafem nie słychać klikania kierunkowskazu w samochodzie z kamerą. A to znowu przerzuca winą na kierowcę auta z kamerą.

                          Żeby więc przyjąć waszą wersję, musielibyśmy założyć, że działanie kierowcy Passata było celowe. No to jak wytłumaczyć próbę uniknięcia zderzenia przez kierowcę Passata?
                          • klemens1 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 16:22
                            liczbynieklamia napisał:

                            > > więc wolniejszy ma prawo rozpocząć wyprzedzanie jako pierwszy
                            > Skąd to prawo?

                            Może na ponowny kurs idź?

                            Art.24.1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się wszczególności, czy:
                            (...) 3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu


                            > Nawet gdyby założyć, że auto nagrywające zmieniło pas jako pierwsze, to kierowc
                            > a Passata wyprzedziłby go prawym pasem

                            Niekoniecznie - są tacy, co na siłę chcą wyprzedzać lewym, choćby prawy był pusty po horyzont.
                            • liczbynieklamia Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 19:46
                              > Art.24.1.
                              I gdzie ty tu widzisz pierwszeństwo dla wolniejszego? W zacytowanym fragmencie nie ma nawet słowa o prędkości pojazdów.

                              > (...)
                              Jak pięknie w tych 3 kropkach ukryłeś kluczowy dla całej sprawy fragment.
                              "2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;"

                              > są tacy, co na siłę chcą
                              Są też tacy, co na siłę wymyślają nieprawdopodobne okoliczności, mające uprawdopodobnić kompletnie nieprawdopodobne zdarzenie.
                              • klemens1 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 20:35
                                liczbynieklamia napisał:

                                > > Art.24.1.
                                > I gdzie ty tu widzisz pierwszeństwo dla wolniejszego? W zacytowanym fragmencie
                                > nie ma nawet słowa o prędkości pojazdów.

                                Jest o wyprzedzającym - nie może wyprzedzać tego na swoim pasie, który sygnalizuje kierunkowskazem.

                                > > (...)
                                > Jak pięknie w tych 3 kropkach ukryłeś kluczowy dla całej sprawy fragment.
                                > "2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;"

                                Ano nie miał prawa rozpocząć w związku z p. 3.
                                O ile oczywiście jechał za nim, a nie pasem obok.

                                > > są tacy, co na siłę chcą
                                > Są też tacy, co na siłę wymyślają nieprawdopodobne okoliczności, mające uprawdo
                                > podobnić kompletnie nieprawdopodobne zdarzenie.

                                Pewnie tak - ale jeżeli dla ciebie taka okoliczność jest mało prawdopodobna to bardzo mało jeździsz.
                              • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 03.12.20, 12:37
                                liczbynieklamia napisał:

                                > > Art.24.1.
                                > I gdzie ty tu widzisz pierwszeństwo dla wolniejszego? W zacytowanym fragmencie
                                > nie ma nawet słowa o prędkości pojazdów.
                                >
                                > > (...)
                                > Jak pięknie w tych 3 kropkach ukryłeś kluczowy dla całej sprawy fragment.
                                > "2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;"
                                >
                                > > są tacy, co na siłę chcą

                                To nie jest przepis regulujący pierwszeństwo.
                                Przypominam, że w tym momencie rozważamy sytuację hipotetyczną ale możliwą, której nie widzimy na filmie, gdyż nie ma kamery z tyłu, czyli gdy za nagrywającym jedzie pasat tym samym pasem i nagrywający spogląda w lusterko lewe. Nie widział na tym lewym pasie pojazdu. Jeśli pasat nie miał kamery, to jest słowo przeciw słowu, że nie spojrzał w lusterko boczne. Przy tych założeniach postawiłeś bezsensowny argument:
                                > Jak pięknie w tych 3 kropkach ukryłeś kluczowy dla całej sprawy fragment.
                                > "2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;"

                                Bo jeśli jeszcze pasat pasa nie zmienił, to nie rozpoczął wyprzedzania.

                                > Są też tacy, co na siłę wymyślają nieprawdopodobne okoliczności, mające uprawdopodobnić kompletnie nieprawdopodobne zdarzenie.

                                Nieprawdopodobne, to jest aby ktoś kto ma prawko i jeździł samochodem przez kilka lat nie natknął się na taką sytuację, chociaż niekoniecznie zakończoną jak na filmie.
                          • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 03.12.20, 12:57
                            liczbynieklamia napisał:

                            > > więc wolniejszy ma prawo rozpocząć wyprzedzanie jako pierwszy
                            > Skąd to prawo?
                            >
                            > Nawet gdyby założyć, że auto nagrywające zmieniło pas jako pierwsze, to kierowc
                            > a Passata wyprzedziłby go prawym pasem - miał wyższą, a według was dużo wyższą

                            Za mało już było miejsca przed ciężarówką. Być może jakiś ryzykant spróbował by na żyletę i nawet o włos by się wyrobił. Ale to raczej dla ludzi o skłonnościach na pograniczu kamikadze.

                            > Gdyby rozpoczęli wyprzedzanie jednocześnie, stałoby się prawdopodobnie identycznie.
                            Identycznie co? Bo jak identycznie to co widzimy na filmie, to właśnie to jest to o co mi chodzi.

                            > A nawet gdyby nie, to na nagraniu dziwny trafem nie słychać klikania kierunkowskazu w samochodzie z kamerą. A to > znowu przerzuca winą na kierowcę auta z kamerą.

                            Założyłem milcząco, że gość użył migaczy i posiada samochód, który nie wydaje dźwięków klikających w trakcie pracy migaczy. Jeśli taka funkcjonalność klikania jest prawem wymuszona i posiadają ją wszystkie samochody i wiadomo na bank, że gość nie użył ich, to nie ma o czym gadać, bo to by go pogrążało całkowicie. Nawet w sytuacji gdy oboje rozpoczęli zmianę pasa.
            • wislok1 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 17:53
              WIadomo, ze ten nagrywajacy ponosi czesc woiny, bo nie spojrzal w lusterko..

              ALE to Passat przywalil w inne auta, P A S S A T

              Nie nagrywajacy, ani tir....

              Gdyby Passat hamowal, to by nie przywalil...

              Nie hamowal....

              Passat spowodowal wypadek, nie nagrywajacy
              ( ktoremu nalezy sie tez mandat )
              • waga170 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 19:38
                Gdyby to bylo na wiejskiej drodze czy wrecz w miescie to winny bylby zapierdalacz. Ale na taaakiej drodze przed wyprzedzaniem patrzy sie w lusterko nie zeby sprawdzic czy ktokolwiek nie jedzie tylko zeby sprawdzic czy zapierdalacz nie jedzie. Gdyby spojrzal to by nie bylo wypadku.
                Wiem, gdyby nie zapierdalal tez by nie bylo wypadku. Gdyby nie mial samochodu tez by nie bylo wypadku.
                • wislok1 Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 20:05
                  Bez przesady...

                  W DE na autostradach jest MNOSTWO takich sytuacji, ze ty wyprzedzasz, a tu nagle auto na prawym pasie tez wyprzedza i w praktyce ci zajezdza droge, bo tez chce wyprzedzic tira....

                  Twoim zas.anym obowiazkiem jest nie spowodowac wypadku, jak do niego dojdzie to TY jestes TAK SAMO winny jak ten, co zajechal ci droge....

                  ( Pomijajacx skrajne przypadki, ze ci zajechal droge tak, ze nie mogkles wyhamowac )....

                  Na filmiku tylko skonczony idiota mogl spowodowac wypadek, bo NIE HAMOWAL



                    • tbernard Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 02.12.20, 11:12
                      liczbynieklamia napisał:

                      > > Na filmiku tylko skonczony idiota mogl spowodowac wypadek, bo NIE HAMOWAL
                      > Przecież na filmie wyraźnie widać, że Passat hamował i próbował ominąć kierując
                      > ego z kamerką. Co miał jeszcze zrobić, przeskoczyć nad nim?

                      Ponieważ do kolizji doszło po 2 sekundach jak nagrywający już pas zmienił (przy czym nie robił tego jakoś raptownie), to swoim stwierdzeniem potwierdzasz, że ostro musiał tym pasatem przekraczać prędkość, skoro hamował i mimo to nie dość, że nie wyrobił, to jeszcze mocno w przód go rzuciło.
    • waga170 Uslyszalem glos Klimka! 01.12.20, 02:38
      klemens1 napisał:

      > Niby wymuszenie, ale nagrywający był na pasie już ze 3 sekundy, zanim passat w
      > niego przywalił - i nadal jeszcze nie udało mu się dobrze wyhamować.
      > Chyba istnieje jakaś granica przekroczenie prędkości, powyżej której wina jest
      > jednak tego z pierwszeństwem?
      >
      Klimek, umyj, wybziukaj i wysusz osle uszy, moze byc WD40 a potem podkrec dzwiek wyzej, to uslyszysz od goscia wyprzedzajacego Moja wina, nie spojrzalem w lusterko. A potem Ty: Cicho!
      KURWA NIE WYPRZEDZAJ JAK JESTES WYPRZEDZANY!!!!
      • klemens1 Re: Uslyszalem glos Klimka! 01.12.20, 11:56
        A co mnie obchodzi co ten gostek gada? Mój znajomy też kiedyś myślał że jest jego wina a okazało się, że jednak nie.
        Rozwikłałeś już paradoks (nie)widzenia czy ktoś wyjeżdża z podporządkowanej?
          • klemens1 Re: Uslyszalem glos Klimka! 01.12.20, 15:16
            waga170 napisała:

            > klemens1 napisał:
            >
            > > Rozwikłałeś już paradoks (nie)widzenia czy ktoś wyjeżdża z podporządkowa
            > nej?
            >
            > Mozesz wyjasnic o co chodzi? O widzenie CZY czy o widzenie ZE wyjezdza?

            Chodzi o twój słynny "wniosek":
            > Czyli nigdy nie wyprzedzasz, bo jak nic nie wyjezdza to nie widzisz czy wyjezdza.

                • waga170 Re: Uslyszalem glos Klimka! 01.12.20, 21:55
                  Aha. Ktos wyjezdza, ty go nie widzisz, to nie wyprzedzasz. A jak nikt nie wyjezdza to tez go nie widzisz. No wiec tez nie wyprzedzasz. Czyli nigdy nie wyprzedzasz. Filozofie z koziej dupy powinienes byl napisac Wyprzedzam jak widze ze nikt nie wyjezdza a to nie to samo.
                  Lepiej opowiedz nam o tym jak to skokowy wzrost przyspieszenia nie powoduje szarpniecia, fizyku z koziej dupy.
                  • klemens1 Re: Uslyszalem glos Klimka! 01.12.20, 22:17
                    waga170 napisała:

                    > Filozofie z koziej dupy powinienes byl napisac Wyprzedzam jak widze ze ni
                    > kt nie wyjezdza a to nie to samo.

                    Co jest równoważne że nie wyprzedzam, gdy nie widzę czy coś wyjeżdża - wystarczy zaprzeczyć obie strony równoważności (dokładniej chodzi tu o warunek konieczny, ale tu już byś się przegrzał).
                    Za skomplikowane dla menela?

                    > Lepiej opowiedz nam o tym jak to skokowy wzrost przyspieszenia nie powoduje sza
                    > rpniecia, fizyku z koziej dupy.

                    Już opowiadałem. Z tym też masz problem?

                      • klemens1 Re: Uslyszalem glos Klimka! 02.12.20, 11:12
                        waga170 napisała:

                        > "Już opowiadałem."
                        >
                        > Gdzie i komu? Mistrzu od zaprzeczania.

                        Tam, skąd wziąłeś swoją sygnaturkę. Możesz też mam sprawdzić, komu odpowiadałem.
                        Ciekawy sposób, co?

                        Już ogarnąłeś, że
                        "nie wyprzedzam, gdy nie widzę czy coś wyjeżdża"
                        jest równoważne z
                        "wyprzedzam jak widzę że nic nie wyjeżdża"
                        czy nadal opowiadasz, jaki to błąd logiczny znalazłeś?

    • bimota Re: Pierwszeństwo bezwzględne? 01.12.20, 11:47
      K., kim trzeba byc, by przed wyprzedzaniem nie spojrzec w lusterko. Normalnie w kazdych okolicznosciach sie ogrania lusterka na bieżąco...

      A forumowi eksperci nie zawodza. Nie widzac auta znaja dokladny scenariusz, tor ruchu, predkosc, poczatek, droge hamowania, a nawet mysli kierujacego...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka