Dodaj do ulubionych

Nietypowy motoproblem z sąsiadem

02.12.20, 12:46
Mieszkam w domu jednorodzinnym przy dość wąskiej ulicy. Do niedawna był tu spokój, ale kilka lat temu do starego domu na przeciwko wprowadziła się jakaś patologia z podmiejskiej wsi i od tej pory się zaczęło. Próbuję zrozumieć zachowanie sąsiada i jego motywy, żeby się w niego jakoś wczuć i wiedzieć jak z nim walczyć, ale nic z tego nie rozumiem. Albo to jakiś psychiczny albo robi coś, co przerasta moje zdolności pojmowania. Może wam coś przyjdzie do głowy o co mu chodzi. Ale po kolei:
- Od jakiegoś roku zaczął ściągać jakieś stare złomy, takie warte z 1000 zł, na początku ustawiał je na podwórku, potem wzdłuż ulicy blokując mi wyjazd z bramy. Po wezwaniu policji trochę się uspokoił i na jakiś czas samochody zniknęły z ulicy.
- Oczywiście najpierw próbowałem z nim rozmawiać, co kończyło się groźbami z jego strony, że mnie zastrzeli, co nagrałem, więc też wezwałem policję:) Nie boję się go bo to taki 30-letni gnojek w krótkich spodenkach i czapeczce, ale z natury nie lubię donosić, więc nie złożyłem jeszcze oficjalnego zawiadomienia o groźbach karalnych.
- Ostatnio jak mnie widzi, schodzi mi z drogi i samochody stawia trochę dalej.
- Codziennie przyjeżdżają do niego jacyś chyba koledzy też starymi złomami i to codziennie np. przez tydzień jeden jednym złomem, potem przez tydzień drugi itd. Nic z tego nie rozumiem. Ci koledzy czy tam kto też czasem mi zastawiają wyjazd i obecnie to mnie najbardziej wkurza, bo nie wiadomo czy wyjadę jak mam taką potrzebę, czy muszę się z nimi awanturować albo wzywać policję.
- Te wszystkie samochody, te stojące na podwórku i tych "kolegów" są w 99% z rejestracją spoza województwa, tych stojących na podwórku nawet nie przerejestrowuje i zwykle nie mają OC albo mają dopóki się nie skończy, bo to akurat da się sprawdzić.
- Na samym początku ze dwa złomy sprzedał (chyba) komuś z okolicy, bo nieraz je widzę jak jeżdżą cały czas nieprzerejestrowane.
- Czasem wystawia takiego jednego złoma i nim normalnie jeździ przez kilka miesięcy, potem ten złom znika i bierze drugi z podwórka, a w międzyczasie sprowadza nowe. A czasem taki złom znika na miesiąc, a potem znowu się pojawia.
- Czasem (i to jest najdziwniejsze, nie rozumiem tego) wystawia te wszystkie złomy na ulicę na cały wieczór, a rano znów są na podwórku.

A więc moje pytanie brzmi, o co mu chodzi i jak z nim walczyć. Oczywiście wiem, że mogę zgłosić brak OC, ale jak te samochody są nieprzerejestrowane na niego, to pewnie sprawa umrze śmiercią naturalną. Na pewno nimi nie handluje, bo jeden stoi na podwórku już ponad rok, a nie widać jakichś kupców. Zresztą jaki miałby zysk ze złoma za 1000 zł. Nie naprawia ich też, bo nie widzę, zresztą ile można naprawiać jeden samochód. Nie złomuje ich na podwórku, bo po jakimś czasie one znikają. No i ci koledzy, co tydzień inny w innym złomie. Jeszcze nie widziałem tam normalnego samochodu, młodszego niż 20 lat. Macie jakieś pomysły co ten psychol wyczynia?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka