Dodaj do ulubionych

Kolejny wypadek.

13.01.21, 14:21
Przeglądałem sobie internety i znalazłem taką informację tvn24.pl/tvnwarszawa/ulice/marki-smiertelny-wypadek-na-dw-631-kierowca-wykonywal-manewr-wyprzedzania-wielu-samochodow-4938114
Zastanawiam się czy nie można tego skurwiela z bmw oskarżyć o zabójstwo.
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 14:31
      Można, pytanie czy będziesz wstanie udowodnić to przed sądem.
      Nie sądzę by prokurator kombinował z niepewnymi rozwiązaniami, gdy ma inne art kk do wykorzystania.

      "Artykuł 148 k.k. stanowi wyraz konstytucyjnej normy z art. 38 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej „zapewniającego każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Pojęcie zabójstwa można ogólnie zdefiniować, jako przestępstwo polegające na umyślnym pozbawieniu człowieka życia."

      I z tą umyślnością/zamiarem będzie w tym zakresie kłopot.

      Bo czym innym jest zdawanie sobie sprawy z możliwych konsekwencji działania a czym innym faktyczny zamiar pozbawienia kogoś życia i działanie w tym celu.

      Ergo... nie sądzę i stąd zapewne nigdy nie jest przed sądami podnoszone.
      • samspade Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 14:47
        galtomone napisał:

        > Można, pytanie czy będziesz wstanie udowodnić to przed sądem.

        www.youtube.com/watch?v=We-PigMKIZ8&feature=emb_logo
        Zamiar ewentualny czy jakoś tak.
        • galtomone Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 15:00
          Co prawda, nie ma u nas precedensu per se, ale trzeba by znać linie orzeczniczą sądów z przeszłości i argumentacje w orzeczeniach.
          Sądy często powołują się na poprzednie/inne rozstrzygnięcia, by pokazać, że "słowo" w zakresie definicji rozumiane jest w taki sam, stały sposób.
          Dzięki temu generalnie unika się rewolucji znaczeniowej jaka obserwujemy np. w polityce ostatnio, gdy słowa nagle zaczynają być używane w innych znaczeniach czy wręcz zaczynają znaczyć cos innego.

          Generalnie sąd musi wziąć wiele rzeczy pod uwagę w zakresie różnych zapisów prawa i interpretacji.

          To dla nas, laików wszystkie sprawy są jasne, proste i oczywiste - szczególnie gdy do gry wchodzą jeszcze emocje.
          • galtomone Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 15:02
            Patrząc np. na te wyroki (tak na szybko) choć teoretycznie zamiar ewentualny można by probowac pod to podciagac, to nie sądze by w kwestii wypadków losowych to też tak rozumiały sądy.

            sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-kk-104-18-ustalenie-zamiaru-ewentualnego-zabojstwa-522679952

            sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-aka-8-17-zamiar-bezposredni-a-zamiar-ewentualny-522755250
            • tbernard Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 20:04
              Podciąganie tego zdarzenia pod "wypadek losowy" wydaje się niestosownym nadużyciem. Zabójstwem może nie jest, ale na pewno nie jest zdarzeniem losowym. Zdarzenie losowe było by, gdyby dzikie zwierzę na przykład wyskoczyło i ktoś by przez to stracił panowanie nad pojazdem doprowadzając do wypadku. Weźmy dla przykładu strzelanie z broni palnej w tłum ludzi przez kogoś kto ma sam siebie za wybitnego strzelca i celuje tak aby nikogo nie trafić aby pociski zawsze w luki trafiały zamiast w kogoś. No ale ktoś zaskoczył go robiąc w ostatnim momencie nagły ruch skutkujący, że pocisk go trafia. Czy to by było zdarzenie losowe? Bo przecież strzelec (wyśmienity w swoim mniemaniu) nikogo trafić nie chciał.
    • only_the_godfather Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 14:38
      Na polskie drogi jest filmik z samochodu który jechał w kolumnie aut wyprzedzanych przez BMW. wyglądało to tak jakby obaj wyprzedzali, tzn i BMW, ale i Nissan, Nissan zdążył wrócić na swój pas, a BMW było tym zaskoczone. Widać, też że BMW jak zobaczył co się dzieje, to tylko wcisnął hamulec do oporu i niech się dzieje co chce. Najwidoczniej, nie pierwszy raz wykonywał manewr wyprzedzania na styk, ale tym razem się nie udało.
    • tbernard Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 14:43
      To, że gość z BMW sympatii nie wzbudza to oczywiste w takich okolicznościach i chciało by się aby maksymalnie mu dowalić. Ale zastanawiające jest, że jak wyprzedzał hurtowo, to nie było żadnej luki w ciągu pojazdów wyprzedzanych aby się schować? Pewnie nie udowodnienia ale bardzo prawdopodobne, że postanowiono dać nauczkę piratowi z BMW likwidując luki.
        • tbernard Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 15:14
          samspade napisał:

          > To czym jechał nie ma znaczenia.
          > Oraz nikt nie likwidował luk. On po prostu bezmyślnie zapierdałał

          Tego czy nie było likwidowania luk aby dać nauczkę piratowi nigdy nie dowiemy się, bo nikt sam się nie przyzna, a udowodnić nie ma jak. Ale raczej mało prawdopodobne aby gość mogąc się schować nadal zapierdalał widząc pojazd z przeciwka. Chyba, że kompletnie niepoczytalny.
          • samspade Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 15:21
            tbernard napisał:

            > samspade napisał:
            >
            > > To czym jechał nie ma znaczenia.
            > > Oraz nikt nie likwidował luk. On po prostu bezmyślnie zapierdałał
            >
            > Tego czy nie było likwidowania luk aby dać nauczkę piratowi nigdy nie dowiemy s
            > ię, bo nikt sam się nie przyzna, a udowodnić nie ma jak.

            Można obejrzeć film i przekonać się samemu że nikt nic nie likwidował.
            • tbernard Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 19:23
              W linkowanym artykule filmu nie widziałem. Ale znalazłem skoro piszesz, że jest film. No to faktycznie gdyby bardzo chciał, to by się wcisnął przed nagrywającym. Z morderstwem pewnie trudno by było przepchnąć, ale powinien gość nie dość, że dożywotnio być pozbawiony prawa jazdy, to jeszcze materialnie zniszczony do końca życia. Jeśli on i jego rodzina będą żyć na wyższym poziomie niż rodziny poszkodowane, to znaczy, że system sprawiedliwości źle funkcjonuje. Wszystko co zarobi powinno wpadać do wielkiego kotła i z tego kotła po równo zaspokajane jego rodzina i rodziny poszkodowane. W razie jakichkolwiek podejrzeń układów typu słup, że niby formalnie on nic nie ma i nic nie zarabia ale w luksusach żyje, to wspierający go powinni najpierw dostać ostrzeżenie, a potem na nich powinien spaść obowiązek dokładania do kotła. Skoro tacy życzliwi, to niech wspierają na prawdę potrzebujących. Skoro państwo ma możliwości nękania, to nich to robi wobec skurwieli i tych co ich wspierają.
          • only_the_godfather Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 15:32
            tbernard napisał:


            > Tego czy nie było likwidowania luk aby dać nauczkę piratowi nigdy nie dowiemy s
            > ię, bo nikt sam się nie przyzna, a udowodnić nie ma jak. Ale raczej mało prawdo
            > podobne aby gość mogąc się schować nadal zapierdalał widząc pojazd z przeciwka.
            > Chyba, że kompletnie niepoczytalny.
            Może obejrzyj film z wypadku i potem komentuj.
      • grzek Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 15:11
        Nawet jak byłoby luka, to nie skorzystałby z niej, zaczynając manewr wyprzedzania pewnie widział jadących z naprzeciwka i liczył, że zjadą na pobocze. Bez sensu pchał się do przodu.
        • tbernard Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 19:51
          No ale chyba widział pojazd z przeciwka. Wprawdzie widać skrzyżowanie z przodu, ale pojazd z przeciwka nie wyjechał z tego skrzyżowania i nie pojawił się znikąd. Na co liczył nie usiłując wyhamować w celu schowania się?
    • klemens1 Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 15:07
      Może by się zmieścił, gdyby w ostatniej chwili nie spanikował (widać że odbił bez sensu w lewo). Gostek wyraźnie przecenił swoje możliwości.
      Podobnie zresztą było przy wypadku na Słowacji - tam jadący jako pierwszy spanikował, jadący za nim lekko go najechał, po czym stracił orientację i dopiero przypierdolił porządnie w tego z naprzeciwka.
    • wislok1 Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 20:58
      Nie chcial nikogo zabic, chcial tylko wyprzedzic...

      To, ze bylo to debilstwo, nie oznacza, ze to bylo zabojstwo...

      Gdyby chociaz byl pijany albo urzadzal wyscig z kolega, ale tu tego nie ma...



      Oskarzyc zawsze mozna, ale kazdy sad go z zarzutu zabojstwa uwolni....
    • oixio Re: Kolejny wypadek. 13.01.21, 22:25
      Obydwaj wyprzedzali ciężarówki przed zbliżającą się z przeciwnej strony ciężarówką.
      Nie widzieli się - a jak się zobaczyli było za późno na cokolwiek.
      Wiadomo są winni.
      Ale czy nie można było ich życia ratować?
      Czy kierowcy ciężarówek nie widzieli co się szykuje?
      Czy wiedzą o obowiązku podejmowania działań ratunkowych?
      • tbernard Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 08:34
        Nie wiem skąd masz wiadomość o tym, że ten z przeciwka też wyprzedzał, bo na filmie tego nie widać. Ale jest to bardzo prawdopodobne. Tłumaczyło by to, że ten z BMW nie skorzystał z luki aby się schować a nissan nie usiłował na tyle wytracić prędkości aby skorzystać z możliwości skrętu w prawo na skrzyżowaniu, bo po prostu nie widzieli się nawzajem i nissan tylko pozornie wypadł całkowicie niewinnie, bo odrobinę wcześniej manewr zakończył. Prawdopodobnie gdzieś w bliskiej okolicy skrzyżowania i dlatego dopiero tuż przed zderzeniem widać światła stop w BMW.
        Ale czy kierowcy ciężarówek mogli coś zrobić aby uratować sytuację. Ta jadąca w tym samym kierunku, co kamera wydaje się mocno przytulona do linii środkowej aż do samego wypadku. Praktycznie każda zawalidroga zamiast jak przepis nakazuje jechać możliwie blisko prawej krawędzi, to jedzie możliwie blisko linii środkowej. Powiem szczerze, że o wiele bardziej bym wolał, gdyby policja takich karała mandatem niż lewopasmowców na jezdniach o więcej niż jednym pasie w tym samym kierunku.
          • oixio Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 12:09
            marekggg napisał:

            > to co ma zrobic kierowca ciezarowki? zjechac do rowu? tylko dlatego ze jakis id
            > iota wyprzedza?

            Co ma zrobić kierowca ciężarówki aby nie zabijać bliźniego=człowieka na drodze?
            Ma obowiązek hamowania, ostrzegania ciągłym sygnałem dźwiękowym, światłami awaryjnymi o niebezpieczeństwie, ma obowiązek odsuwania się do prawej krawędzi i na pobocze (gdyby było) tak aby pokazać zainteresowanym niebezpieczeństwo.
            "Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
            2. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do osoby znajdującej się w pobliżu drogi, jeżeli jej zachowanie mogłoby pociągnąć za sobą skutki, o których mowa w tym przepisie.
            3. Jeżeli uczestnik ruchu lub inna osoba spowodowała jednak zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, jest obowiązana przedsięwziąć niezbędne środki w celu niezwłocznego usunięcia zagrożenia, a gdyby nie mogła tego uczynić, powinna o zagrożeniu uprzedzić innych uczestników ruchu."


            Żaden kierujący nie może tych działań zaniechać.

            Co innego jest uznawanie wyprzedzających za winnych a czym innym jest zaniechanie działań ratunkowych i zabijanie winnych.

            Czytając komentarze, widzę, że tych chętnych na zabijanie jest baardzo duużo.

            Wiem, że to trudna sprawa. Na pewno są w więzieniach osoby ratujące, które same ucierpiały ratując kogoś - uratowany pojechał a skutki pozostały obciążając niewinnego!

            Wydaje mi się, że życie człowieka jest ważniejsze - stąd: chwała i cześć ludziom rozsądnym.
            • samspade Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 12:16
              oixio napisał:


              > Co ma zrobić kierowca ciężarówki aby nie zabijać bliźniego=człowieka na drodze?

              Tutaj jedyna osobą, która zabiła bliźniego na drodze jest kierowca bmw.

              > Czytając komentarze, widzę, że tych chętnych na zabijanie jest baardzo duużo.

              Raczej widać że mało rozumiesz.

              • tbernard Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 12:39
                samspade napisał:

                >
                > Tutaj jedyna osobą, która zabiła bliźniego na drodze jest kierowca bmw.
                >

                Ale tych co się przyczynili mogło być więcej. Nissan na przykład bardzo prawdopodobne, że właśnie skończył dopiero co wyprzedzanie (w okolicy skrzyżowania, czyli ze zignorowaniem znaku). Kierowca ciężarówki zamiast do prawej linii, to przytulony bardziej do środkowej. Takie niby drobiazgi w porównaniu z tym co widać, że zrobił bmw, ale w warunkach krytycznych owe drobiazgi mogą dramatycznie wpłynąć na skutki. Ja tak zrozumiałem to i mam zdanie podobne. Czy u nas zawsze musi być jeden winny i inni choćby nie wiem co, to oczyszczani. Potem mamy takie zdarzenia, że wyprzedzający jak tu na wariata przy dojeździe do skrzyżowania zderza się z wyjeżdżającym w prawo i wszyscy starają się winę całą zrzucać na tego wyjeżdżającego, bo panie pierwszeństwo jest najważniejsze.
                • samspade Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 13:15
                  Nie zawsze musi być jeden winny. Tutaj jest jeden winny. Być może gdyby ... Być może gdyby...
                  Być może....
                  A co wyprzedzania na skrzyżowaniu sprawa jest jasna i dość jasno wyraziłem swoje zdanie. Nie tylko ja zresztą. Więc pisanie wszyscy jest tak brawurowe jak dalekie od prawdy
                • trypel Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 17:08
                  tbernard napisał:

                  > Czy u nas zawsze
                  > musi być jeden winny i inni choćby nie wiem co, to oczyszczani. Potem mamy taki
                  > e zdarzenia, że wyprzedzający jak tu na wariata przy dojeździe do skrzyżowania
                  > zderza się z wyjeżdżającym w prawo i wszyscy starają się winę całą zrzucać na t
                  > ego wyjeżdżającego, bo panie pierwszeństwo jest najważniejsze.


                  Ale gdyby ten wyjeżdżający w prawo nie wyjechał to bylby wypadek czy nie?
                  Zawsze jest ktoś kto jest winny

                  Chyba ze uważasz że przy gwałcie tez trochę winy spada na kobietę bo gdyby nie miała takiej mini tylko wor pokutny to nic by się nie zdarzyło
            • marekggg Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 16:38
              a co ma zrobic kierowca ciezarowki? napisz jeszcze raz bo piszesz po prostu bzdury. ciezarowka wyprzedzana ma co - wjechac w row? a ta z przeciwka rowniez? tylko zeby wacpan z bmw mogld dalej pojechac? to moze wedlog ciebie wszystcy powinni do rowu zjechac bo jedzie wacpan?
            • klemens1 Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 17:50
              oixio napisał:

              > Co ma zrobić kierowca ciężarówki aby nie zabijać bliźniego=człowieka na drodze?
              > Ma obowiązek hamowania, ostrzegania ciągłym sygnałem dźwiękowym, światłami a
              > waryjnymi o niebezpieczeństwie, ma obowiązek odsuwania się do prawej krawędzi i
              > na pobocze (gdyby było) tak aby pokazać zainteresowanym niebezpieczeństwo.


              I ma obowiązek co 2 sekundy zerkać w boczne lusterko, czy aby nie ma niebezpieczeństwa?

              • oixio Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 20:52
                klemens1 napisał:

                > oixio napisał:
                >
                > > Co ma zrobić kierowca ciężarówki aby nie zabijać bliźniego=człowieka na d
                > rodze?
                > > Ma obowiązek hamowania, ostrzegania ciągłym sygnałem dźwiękowym, świat
                > łami a
                > > waryjnymi o niebezpieczeństwie, ma obowiązek odsuwania się do prawej kraw
                > ędzi i
                > > na pobocze (gdyby było) tak aby pokazać zainteresowanym niebezpieczeństw
                > o.

                >
                > I ma obowiązek co 2 sekundy zerkać w boczne lusterko, czy aby nie ma niebezpiec
                > zeństwa?
                >
                Tak.
                Każdy uczestnik ruchu drogowego powinien wiedzieć, że jest wyprzedzany.
                Musi stosować wówczas przepis:
                art.24 6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości.
                Musi stosować art.3 PoRD o obowiązku podejmowania działań ratunkowych:
                tu np. wystarczyłby kierunkowskaz lewy aby kierujący BMW zaniechał wyprzedzania.
                Dokładnie widział z przeciwnej Nissana na swoim torze ruchu!
                • carnivore69 Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 11:04
                  > Każdy uczestnik ruchu drogowego powinien wiedzieć, że jest wyprzedzany.
                  > Musi stosować wówczas przepis:
                  > art.24 6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedza
                  > nia i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości.


                  Wniosek z rzyci. W świetle powyższego, jeśli nie zamierzam zwiększać prędkości, nie mam obowiązku non-stop monitorowania w lusterku czy jestem wyprzedzany.

                  Pzdr.
                • samspade Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 11:29
                  oixio napisał:

                  > Każdy uczestnik ruchu drogowego powinien wiedzieć, że jest wyprzedzany.

                  Niby powinien ale nie musi tego wiedzieć

                  > tu np. wystarczyłby kierunkowskaz lewy aby kierujący BMW zaniechał wyprzedzania

                  Jasne. Fantasta. Na decyzję kierowcy bmw nie wpłynęły pojazdy na pasie na którym się poruszał ale kierunkowskaz w wyprzedzanej ciężarówce już tak.
                • klemens1 Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 11:40
                  oixio napisał:

                  > > I ma obowiązek co 2 sekundy zerkać w boczne lusterko, czy aby nie ma niebezpiec
                  > > zeństwa?
                  > >
                  > Tak.

                  Więc idźmy za ciosem - a może ma obowiązek co pół sekundy zerkać w lusterko, czy aby nie ma niebezpieczeństwa?

                  > Każdy uczestnik ruchu drogowego powinien wiedzieć, że jest wyprzedzany.
                  > Musi stosować wówczas przepis:
                  > art.24 6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedza
                  > nia i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości.


                  Ale jeżeli nie ma zamiaru zwiększania prędkości ...

                  > Musi stosować art.3 PoRD o obowiązku podejmowania działań ratunkowych:
                  > tu np. wystarczyłby kierunkowskaz lewy aby kierujący BMW zaniechał wyprzedzania.
                  > Dokładnie widział z przeciwnej Nissana na swoim torze ruchu!

                  Art. 3 dotyczy tych, co spowodowali zagrożenie.




                  • oixio zaniechanie to zabijanie siebie i innych 16.01.21, 11:22
                    klemens1 napisał:

                    >
                    > Więc idźmy za ciosem - a może ma obowiązek co pół sekundy zerkać w lusterko, cz
                    > y aby nie ma niebezpieczeństwa?
                    >

                    Nie wyobrażam sobie uczestnika ruchu drogowego = kierowcy, który nie widzi, nie słyszy że jest wyprzedzany !!!
                    W tej sytuacji nie tylko nie może przyspieszać ale też nie może zmieniać pasa ruchu (tego nieoznakowanego też - czyli nie może oddalać się od prawej krawędzi jezdni), nie może podejmować wyprzedzania, nie może zaniechać czynności ostrzegawczych o bezpośrednim niebezpieczeństwie używając sygnałów świetlnych, dźwiękowych, nie może zaniechać hamowania, zwalniania, gdy dalsza jazda będzie stanowiła zagrożenie jego i innych bezpieczeństwa ! niezależnie kto zawinił.
                    Ma obowiązek współpracy z wyprzedzającym - a nawet zawczasu i wyraźnie organizować mu miejsce ratunkowe na prawym pasie przed sobą lub za sobą.
                    Nieprawidłowe wyprzedzanie
                    Ucieczka podczas niefortunnego wyprzedzania na lewą stronę obciąża bezpośrednio tych na prawym pasie !!!
                    Oni przeważnie uciekają - teraz monitoring pozwala tych morderców znaleźć i ukarać.


                    > Art. 3 dotyczy tych, co spowodowali zagrożenie.
                    >
                    Artykuł 3PoRD dotyczy wszystkich osób = ludzi na drodze. Zabrania wykonywania pewnych działań i zobowiązuje do podejmowania działań ratunkowych - magiczne słowo - nie można ZANIECHAĆ.

                    Prawo jazdy nie upoważnia do zabijania winnych na drodze !!!
                      • oixio Re: zaniechanie to zabijanie siebie i innych 17.01.21, 15:48
                        samspade napisał:

                        > oixio napisał:
                        >
                        > > Prawo jazdy nie upoważnia do zabijania winnych na drodze !!!
                        >
                        > W tym przypadku winny nie zginął. Winny pozbawił życia niewinnego.
                        > I wbrew temu co belkoczesz winnym nie jest kierowca ciężarówki.

                        Nigdy nie wskazuję jednego winnego.
                        Tutaj winnych jest wielu .............
                        Kierowca Nissana też wyprzedzał inne pojazdy i ciężarówkę z przeciwnej strony .........
                        Jedni powinni być karani za działania a inni za zaniechania.
                        Wiem, że u nas tak nie będzie.
                        • samspade Re: zaniechanie to zabijanie siebie i innych 18.01.21, 12:08
                          oixio napisał:

                          > Nigdy nie wskazuję jednego winnego.

                          Nawet gdy jest jeden winny.

                          > Tutaj winnych jest wielu

                          W twoim umyśle.

                          > Kierowca Nissana też wyprzedzał inne pojazdy i ciężarówkę z przeciwnej strony .

                          Jasnowidz czy jesteś w posiadaniu nagrania czy zeznań że wyprzedzał? A nawet jeśli to sam manewr wyprzedzania nie jest karany.

                          > Jedni powinni być karani za działania a inni za zaniechania.

                          W tym przypadku działaniem powinno być zaniechanie wyprzedzania przez jedynego winnego.
                          Jesteś wyjątkowym typem. Na szczęście nikt nie bierze ciebie poważnie. I bzdur, które wypisujesz na swojej żałosnej stronie.
                    • klemens1 Re: zaniechanie to zabijanie siebie i innych 16.01.21, 16:58
                      oixio napisał:

                      > > Więc idźmy za ciosem - a może ma obowiązek co pół sekundy zerkać w lusterko, czy aby nie ma niebezpieczeństwa?
                      > >
                      >
                      > Nie wyobrażam sobie uczestnika ruchu drogowego = kierowcy, który nie widzi,
                      > nie słyszy że jest wyprzedzany !!!

                      > W tej sytuacji nie tylko nie może przyspieszać ale też nie może zmieniać pasa r
                      > uchu (tego nieoznakowanego też - czyli nie może oddalać się od prawej krawędzi
                      > jezdni), nie może podejmować wyprzedzania

                      Bo może nie ma zamiaru.
                      I nie pytam cię, czego sobie nie wyobrażasz. Zadałem konkretne pytanie z gatunku TAK/NIE.


                      • oixio czas przed zderzeniem 17.01.21, 15:41
                        klemens1 napisał:

                        .....
                        Można odtwarzać co działo się przed zderzeniem sekunda po sekundzie.
                        Pojazdy wyprzedzające się przesuwają się względem z różnicą prędkości między nimi np.:
                        Różnica 36 km/h tj 10 m/s - od 200 m można zauważyć wyprzedzającego to jest od 20 sekund przed wyrównaniem.

                        Gorzej jest z przeciwnej strony, gdy pojazdy zbliżają się do siebie z sumą prędkości np.:
                        70+90 km/h= 160 km/h tj 44 m/s. Gdyby założyć 5 s na reakcję, hamowanie ucieczkę z pola rażenia - to widzieć zagrożenie powinno się od 220 m od spotkania.

                        Tu oczywiście tych danych nie mamy - stąd teoretyczne rozważania.
                        • klemens1 Re: czas przed zderzeniem 17.01.21, 18:53
                          oixio napisał:

                          > klemens1 napisał:
                          >
                          > .....
                          > Można odtwarzać co działo się przed zderzeniem sekunda po sekundzie.
                          > Pojazdy wyprzedzające się przesuwają się względem z różnicą prędkości między ni
                          > mi np.:
                          > Różnica 36 km/h tj 10 m/s - od 200 m można zauważyć wyprzedzającego to jest od
                          > 20 sekund przed wyrównaniem.
                          >
                          > Gorzej jest z przeciwnej strony, gdy pojazdy zbliżają się do siebie z sumą pręd
                          > kości np.:
                          > 70+90 km/h= 160 km/h tj 44 m/s. Gdyby założyć 5 s na reakcję, hamowanie ucieczk
                          > ę z pola rażenia - to widzieć zagrożenie powinno się od 220 m od spotkania.
                          >
                          > Tu oczywiście tych danych nie mamy - stąd teoretyczne rozważania.

                          To teraz teoretycznie rozważ, co ile setnych sekundy mam zerkać w lusterko, żeby "współpracować".
                          • oixio Re: czas przed zderzeniem 17.01.21, 20:43
                            klemens1 napisał:

                            > To teraz teoretycznie rozważ, co ile setnych sekundy mam zerkać w lusterko, żeb
                            > y "współpracować".

                            Obserwując co 3 sekundy w lusterku lewym masz widoczność pojazdu wyprzedzającego w odległościach:
                            30m, 60m, 90m, 120m .... za sobą. Czyli wystarczy raz na 10 s aby zauważyć wyprzedzanie.
                            Nie potrzeba ułamków sekund.

                            Dalej: w momencie gdy przejeżdża pojazd z przeciwnej strony i powstają warunki do wyprzedzania - możesz obserwować STARTY do wyprzedzania pojazdów za Tobą. Ponieważ u nas nie ma kolejności - będzie "kto pierwszy rozpoczął" ten lepszy. ...
                            • klemens1 Re: czas przed zderzeniem 18.01.21, 12:28
                              oixio napisał:

                              > klemens1 napisał:
                              >
                              > > To teraz teoretycznie rozważ, co ile setnych sekundy mam zerkać w lusterk
                              > o, żeb
                              > > y "współpracować".
                              >
                              > Obserwując co 3 sekundy w lusterku lewym masz widoczność pojazdu wyprzedzająceg
                              > o w odległościach:
                              > 30m, 60m, 90m, 120m .... za sobą. Czyli wystarczy raz na 10 s aby zauważyć wypr
                              > zedzanie.
                              > Nie potrzeba ułamków sekund.

                              Jeżeli za mną jedzie coś, co zasłania widok, a za tym czymś coś szybkiego, to 10 s nie wystarczy. W takich warunkach nawet mój superb spełnia warunki "szybkości", a często zdarza się coś dużo szybszego.

                              > Dalej: w momencie gdy przejeżdża pojazd z przeciwnej strony i powstają warunki
                              > do wyprzedzania - możesz obserwować STARTY do wyprzedzania pojazdów za Tobą. Po
                              > nieważ u nas nie ma kolejności - będzie "kto pierwszy rozpoczął" ten lepszy.

                              Mogę? Czy mam obowiązek?
                    • tbernard Re: zaniechanie to zabijanie siebie i innych 17.01.21, 14:02
                      A może była współpraca polegająca nie na aktywnym hamowaniu hamulcem, tylko odjęciu gazu. Ale tylko ten z nissana był w tej konfiguracji odrobinę 'lepszy' i nieco wcześniej skorzystał z tej współpracy. Ten w bmw nie widząc nissana być może przekonany był, że współpraca jest do niego adresowana i cisnął aby jeszcze ciężarówkę przeskoczyć na żyletę wymijając się z dużym białym pojazdem z przeciwka. A tu nagle niespodzianka.
                      • oixio Re: zaniechanie to zabijanie siebie i innych 17.01.21, 15:25
                        tbernard napisał:

                        > A może była współpraca polegająca nie na aktywnym hamowaniu hamulcem, tylko odj
                        > ęciu gazu. Ale tylko ten z nissana był w tej konfiguracji odrobinę 'lepszy' i n
                        > ieco wcześniej skorzystał z tej współpracy. Ten w bmw nie widząc nissana być mo
                        > że przekonany był, że współpraca jest do niego adresowana i cisnął aby jeszcze
                        > ciężarówkę przeskoczyć na żyletę wymijając się z dużym białym pojazdem z przeci
                        > wka. A tu nagle niespodzianka.

                        Podobnie myślę.
                        Nissan w momencie zderzenia ma mniejszą energię kinetyczną - stąd więcej "cierpi" ...
                          • klemens1 Re: Fizyka alternatywna 101 18.01.21, 12:29
                            carnivore69 napisał:

                            > oixio napisał:
                            >
                            > > Nissan w momencie zderzenia ma mniejszą energię kinetyczną - stąd więcej
                            > "cierpi" ...
                            >
                            > Zechciałbyś rozwinąć tę światłą myśl?
                            >

                            +1
                            Byłem przekonany, że tu się liczy wyłącznie różnica mas. Całe życie w błędzie ...
                          • oixio Re: Fizyka alternatywna 101 18.01.21, 16:36
                            carnivore69 napisał:

                            > oixio napisał:
                            >
                            > > Nissan w momencie zderzenia ma mniejszą energię kinetyczną - stąd więcej
                            > "cierpi" ...
                            >
                            > Zechciałbyś rozwinąć tę światłą myśl?
                            >
                            > Pzdr.

                            Energia kinetyczna pojazdu to masa razy kwadrat prędkości, z którą się porusza dzielone przez dwa.
                            W momencie zderzenia ta energia zamienia się w różnego rodzaju inne energie np. odkształcania jednego i drugiego pojazdu, energię cieplną przy tych odkształceniach, energię potencjalną (podnoszenia w górę pojazdu), energię obracania pojazdów (to będą skutki niesprężyste) a część tej energii będzie sprężyście przekazana drugiemu pojazdowi.

                            Ilość energii przekazanej jest zależna od różnicy ich energii kinetycznej - w ten sposób pojazd o mniejszej energii uzyskuje przyspieszenie przeciwne do dotychczasowego toru jazdy a temu z większą energią droga zatrzymania się wydłuża - stąd ma się lepiej :)
                            Pzdr
                            • carnivore69 Re: Fizyka alternatywna 101 18.01.21, 17:07
                              Proponuję eksperyment: rozpędzony walnij osobówką na czołowe w zaparkowaną wywrotkę z gruzem. Następnie opisz o ile miałeś lepiej, jako poruszający się pojazdem o większej energii kinetycznej, od kierowcy wywrotki.

                              I osobne pytanie "z gwiazdką": o ile ma lepiej ten, którego prędkość zmniejsza się w ułamku sekundy ze 100 km/h do 20, niż ten ktory początkowo jadąc 60 km/h zaczyna się poruszać 20 km/h do tyłu?

                              Pzdr.
                              • oixio Re: Fizyka alternatywna 101 18.01.21, 17:35
                                carnivore69 napisał:

                                > Proponuję eksperyment: rozpędzony walnij osobówką na czołowe w zaparkowaną wywr
                                > otkę z gruzem. Następnie opisz o ile miałeś lepiej, jako poruszający się pojazd
                                > em o większej energii kinetycznej, od kierowcy wywrotki.
                                >
                                Mówiłem o dwóch pojazdach w ruchu.

                                Chcesz walić w stojąca ciężarówkę - no problem, może się uda ją przestawić. A jeżeli tak to masz sytuację lepszą niż walenie w nieodkształcalne się drzewo.
                                W takiej sytuacji skutki są wprost proporcjonalne do energii kinetycznej pojazdu uderzającego.

                                > I osobne pytanie "z gwiazdką": o ile ma lepiej ten, którego prędkość zmniejsza
                                > się w ułamku sekundy ze 100 km/h do 20, niż ten ktory początkowo jadąc 60 km/h
                                > zaczyna się poruszać 20 km/h do tyłu?
                                >

                                "Smagnięcie biczem" jest gorsze niż normalne zatrzymanie.
                                • carnivore69 Re: Fizyka alternatywna 101 18.01.21, 17:39
                                  > Mówiłem o dwóch pojazdach w ruchu.

                                  OK, jak powyżej, z tym, że ciężarówka jedzie w Twoją stronę z prędkością 20 km/h, a Ty grzejesz 120.

                                  > "Smagnięcie biczem" jest gorsze niż normalne zatrzymanie.

                                  Czyli z 60 na 20 wstecz gorzej niż z 80 na 20?

                                  Pzdr.
                                  • oixio Re: Fizyka alternatywna 101 18.01.21, 17:53
                                    carnivore69 napisał:

                                    > > Mówiłem o dwóch pojazdach w ruchu.
                                    >
                                    > OK, jak powyżej, z tym, że ciężarówka jedzie w Twoją stronę z prędkością 20 km/
                                    > h, a Ty grzejesz 120.
                                    >
                                    Osobówka 1 tona i ciężarówka o masie 36 ton dają równą energię kinetyczną.
                                    Gdyby po niesprężystych stratach energii pozostała część była proporcjonalna = zostaliby w miejscu.

                                    > > "Smagnięcie biczem" jest gorsze niż normalne zatrzymanie.
                                    >
                                    > Czyli z 60 na 20 wstecz gorzej niż z 80 na 20?
                                    >
                                    Tak.

                                    Pzdr.
                                    • carnivore69 Re: Fizyka alternatywna 101 18.01.21, 18:11
                                      oixio napisał:

                                      > carnivore69 napisał:
                                      >
                                      > > > Mówiłem o dwóch pojazdach w ruchu.
                                      > >
                                      > > OK, jak powyżej, z tym, że ciężarówka jedzie w Twoją stronę z prędkością
                                      > 20 km/
                                      > > h, a Ty grzejesz 120.
                                      > >
                                      > Osobówka 1 tona i ciężarówka o masie 36 ton dają równą energię kinetyczną.
                                      > Gdyby po niesprężystych stratach energii pozostała część była proporcjonalna =
                                      > zostaliby w miejscu.

                                      Więc co, obaj kierowcy byliby wobec tego w jednakowym stanie po kolizji?

                                      > > > "Smagnięcie biczem" jest gorsze niż normalne zatrzymanie.
                                      > >
                                      > > Czyli z 60 na 20 wstecz gorzej niż z 80 na 20?
                                      > >
                                      > Tak.

                                      A niż ze 100 na 20? (80 na 20 npisane przez pomyłkę.)

                                      Pzdr.
          • tbernard Re: Kolejny wypadek. 14.01.21, 12:24
            Nie musi do rowu zjeżdżać. Oddalenie się od linii środkowej i zbliżenie do prawej linii krawędziowej (co w istocie przepis nakazuje) mogło by pomóc na totalną żyletę uratować sytuację, a na pewno poprawiło by widoczność. Nie twierdzę, że na pewno w tym przypadku nieszczęściu by to zapobiegło, ale jest wykluczyć też raczej się nie da. Wyprzedzający to oczywiście idiota, tu nie ma najmniejszych wątpliwości. Tu nawet nie ma mowy o błędzie, tylko totalne lekceważenie przepisów. Choćby znaku mówiącego o zbliżaniu się do skrzyżowania, gdzie absolutnie nie wolno podejmować manewru wyprzedzania. Idioci nagminnie ten znak olewają, bo przecież mają najmojsze pierwszeństwo jakby akurat napatoczył się z prawej wyjeżdżający w prawo.
    • waga170 Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 11:38
      Ajwaj, kurwa i amen w jednym. Pulaczki za szybko, bo czasami w ramach jednego pokolenia, przesiedli sie z furmanek na szybkie samochody. Jeszcze dochodzi ta stara mentalnosc z drogi sledzie bo zardzewialym Audi krol jedzie. No i pierdolic przepisy bo one sa dobre nie dla nas tylko dla jakiegos tam dwudziestego piatego okupanta a my wiemy lepiej.
      • carnivore69 Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 11:47
        Chyba jest już inaczej, ale 20 lat temu jechanie non-stop prawą połową samochodu po (asfaltowym) poboczu było odbierane jako norma (i wysoka "kultura jazdy") ze względu na ułatwianie życia wyprzedzającym prawie bez przerwy "na trzeciego". Przyznam, że sam tak zresztą uwazałem (nie jako ten od na trzeciego, ale jako chcący uchodzić za kooperatywnego użytkownik dróg).

        Diagnoza Wagi jak najbardziej moim zdaniem słuszna.

        Pzdr.
        • trypel Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 11:52
          W tamtych czasach autostrade mieliśmy tylko jedna i wyjście bylo takie a nie inne
          Zresztą mi to zostało do dzisiaj i jak widzę w lusterku motocykl to przytulam się do prawej krawędzi na ile mogę żeby mnie minął bez problemu niezależnie od ruchu naprzeciwko

          Bez tego wyprzedzania na trzeciego w tamtych czasach z Białegostoku do Szczecina jechałoby się dobę
          A tak dawało radę w 10 h
          Teraz na luzie 6-7
        • klemens1 Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 11:55
          carnivore69 napisał:

          > Chyba jest już inaczej, ale 20 lat temu jechanie non-stop prawą połową samochod
          > u po (asfaltowym) poboczu było odbierane jako norma (i wysoka "kultura jazdy")
          > ze względu na ułatwianie życia wyprzedzającym prawie bez przerwy "na trzeciego"
          > . Przyznam, że sam tak zresztą uwazałem (nie jako ten od na trzeciego, ale jako
          > chcący uchodzić za kooperatywnego użytkownik dróg).

          Dzięki temu faktycznie powstawał w środku "trzeci pas" i wyprzedzało się bez stresu.

          Powtórzę to, co wcześniej pisałem - kiedyś remontowali DK-17 (teraz S-17), położyli nowy asfalt, ale jeszcze nie było malowania.
          Kierowcy sami jeździli jak by było 2x2, czyli wyprzedzanie totalnie ułatwione.
          Później domalowali pobocze i od razu zrobiło się niebezpiecznie.

          • carnivore69 Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 12:12
            Fakt, że była to jakaś proteza nieistniejących praktycznie wtedy autostrad/dróg dwujezdniowych i zapewniało to udrożnienie (szybszego) ruchu. Ale dziś wydaje się rozwiązaniem nie do pomyślenia. (Jeśli chodzi o motocyklistów, "przytulam się" do pobocza w dalszym ciągu.)

            Pzdr.
            • klemens1 Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 12:40
              Pamiętam, jak kiedyś fiatem uno przejechałem od Płońska do Gdańska jadąc praktycznie cały czas po poboczu.
              Od czasu do czasu wyprzedzałem bez stresu wolniejszych - którzy oczywiście jechali poboczem.
              Teraz nie da się wyprzedzić, bo środkiem jeżdżą.
              Oczywiście wiele krajówek zastąpiono 2-pasmówkami (S i A), ale tam, gdzie nie zastąpiono, jest dużo niebezpieczniej niż kiedyś.

          • oixio Trzeci pas 15.01.21, 12:46
            klemens1 napisał:

            > Dzięki temu faktycznie powstawał w środku "trzeci pas" i wyprzedzało się bez st
            > resu.
            >
            > Powtórzę to, co wcześniej pisałem - kiedyś remontowali DK-17 (teraz S-17), poło
            > żyli nowy asfalt, ale jeszcze nie było malowania.
            > Kierowcy sami jeździli jak by było 2x2, czyli wyprzedzanie totalnie ułatwione.
            > Później domalowali pobocze i od razu zrobiło się niebezpiecznie.
            >

            Aktualnie mogą być budowane trzecie pasy umożliwiające wyprzedzanie.
            Takie pasy mogą być znakowane przerywaną linią podwójną ciągłą P-5 - a ruch tam może być regulowany sygnalizacją świetlną S-4.
            Przepisy są a wykonania nie widać - dlaczego?

            Drogi krajowe, zakręty, skrzyżowania są wykonywane bez trzecich pasów, bez twardych poboczy, bez niezbędnych poszerzeń stanowiących miejsca ratunkowe (bufor bezpieczeństwa) - dlaczego?

            Gdyby to robili, to ilość zabitych by zmalała - za to im nie płacą?

        • samspade Re: Kolejny wypadek. 15.01.21, 12:58
          carnivore69 napisał:

          > Chyba jest już inaczej, ale 20 lat temu jechanie non-stop prawą połową samochod
          > u po (asfaltowym) poboczu było odbierane jako norma (i wysoka "kultura jazdy") 4

          Czasy się zmianiają. Dawniej obłapianie kobiet było też czymś nie odbiegającym znacząco od normy. Zresztą już 20 lat temu jazda non stop po poboczu nie była normą.
        • marekggg Re: Kolejny wypadek. 17.01.21, 16:28
          jak zaczalem jezdzic w polsce, to nie rozumialem za bardzo to zjezdzanie na prawe pobocze. to byl totalny koszmar, nigdzie w normalnych krajach tak nie bylo. bo czasami tym poboczem jechal ciagnik, albo rowerzysta, lub stal samochod. totalnie kretynski pomysl.
          pamietam dobrze droge z wawy do lowicza i pozniej do poznania - masakra jakas. czolowki w polsce to byla norma.
          • klemens1 Re: Kolejny wypadek. 18.01.21, 12:30
            marekggg napisał:

            > jak zaczalem jezdzic w polsce, to nie rozumialem za bardzo to zjezdzanie na pra
            > we pobocze. to byl totalny koszmar, nigdzie w normalnych krajach tak nie bylo.
            > bo czasami tym poboczem jechal ciagnik, albo rowerzysta, lub stal samochod. tot
            > alnie kretynski pomysl.

            Zjeżdżanie na pobocze to zajebista sprawa - dzięki temu jechało się płynnie i bezpiecznie.
            Oczywiście mogłeś się nie domyśleć, że jeżeli pobocze jest zajęte lub zanika, to nie należy na niego zjeżdżać, stąd kretyństwo błędnie przypisałeś samemu pomysłowi jako takiemu.
    • misiaq009 Re: Kolejny wypadek. 16.01.21, 17:13
      samspade napisał:

      > Przeglądałem sobie internety i znalazłem taką informację tvn24.pl/tvnwarszawa/ulice/marki-smiertelny-wypadek-na-dw-631-kierowca-wykonywal-manewr-wyprzedzania-wielu-samochodow-4938114
      > Zastanawiam się czy nie można tego skurwiela z bmw oskarżyć o zabójstwo.

      małe dzieci żądne krwi bawią w się w sąd na forum.
      za wypadek ze skutkiem śmiertelnym grozi chyba 8 lat.....co za różnica czy 8 czy 12 czy 25?
      życia to nikomu nie zwróci ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka