Dodaj do ulubionych

Kuligi czas zacząć.

17.01.21, 12:33
U mnie już były dwa od rana. Dzieciaki zapomnialy juz jak to fajnie w pare sanek sunac za autem. Wrzaski. Na całej ulicy.
Tylko uwaga - plastikowe sanki się nie nadaja, nie wytrzymują prędkości i drgan

I uważajcie z hamowaniem bo można sobie o zderzak zęby wybić:)
Obserwuj wątek
        • waga170 Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 07:13
          Jednego kuligu nigdy nie zapomne, z czasow ogolniaka a nie "dzieciakow". W Puszczy Kampinoskiej. Za prawdziwym koniem rasy ciezkiej i prawdziwymi saniami. W nich jechalo "naczalstwo" i "zaopatrzenie" a my za nimi na sankach sznurem gesiego. Kon az skakal do gory i sie "rwal" co furman wytlumaczyl "w zimie jest zastojaly". Dotarlismy do miejsca gdzie bylo przygotowane ognisko, siedzialo sie na pniach przed ogniem, na patykach grzalo kielbaski, bo bigos z termosu szybko zniknal, a jeden kolega sobie rekawiczke wysuszyl na maly kamien, a drugi powiesil na patyku mokry but i wetknal do ogniska. Po paru minutach podeszwa w plomykach ognia splynela z buta. On mial na nazwisko Stopa:)
          • trypel Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 08:25
            Kurcze
            Tak było jak chodziłem w nagonce za małego
            Zawsze w zimie były sanie i ognisko i bigos
            Dorośli napierdzieleni w trzy dupy a dzieciarnia ucieszona bo wszystko wolno

            Czy teraz wolno nieletniego wziąć na nagonke do lasu?
    • schweppes1 Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 15:58
      Odradzam. Jest to spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Mandat 500 zł i 10 pkt to wersja optymistyczna. Pesymistyczna to sprawa w sądzie, do 3000 zł grzywny, 10 pkt i zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.

      Masz jakąś zwyrodniałą manię zagrażania zdrowiu i życiu ludzi. Najpierw te wycieczki bez maseczki w środku pandemii, a teraz namawianie ludzi na ryzykowanie rozbicia głowy dziecka sankami. Uważaj, żeby cię nie zbanowali jak Trumpa.
      • trypel Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 16:05
        Jakim cudem w ogóle ludzkosc przetrwała skoro tyle lat zachowywała się tak ryzykownie
        Ciężko to sobie wyobrazić ale bywały czasy kiedy w samolocie do jedzenia dawali metalowe sztućce! I pili z saturatora wodę z sokiem.

        W lutym znow jedziemy na wycieczkę do kraju bez masek.
        Tylko tym razem cala rodzina z teściami.
        Jak ryzykować to na całego
        • qqbek Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 16:41
          Ano właśnie.
          Jestem z pokolenia, które ochoczo łamało kończyny na podwórkach, spadało z huśtawek, trzepaków, rozbijało się na rowerach i sankach.
          Rozsądnie (i przez rozsądną osobę) zorganizowanego kuligu nie można, pod kątem ryzyka, porównać nawet z tymi "mniej niebezpiecznymi" zajęciami podwórkowymi z mojego dzieciństwa.
          • trypel Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 18:05
            Ze przypomne te motoryzacyjne z moich okolic
            Wyscigi motorynkami i czym tam kto mial bez kaskow (bo nie byly obowiazkowe)
            Cross na WSK (tez bez kaskow)
            Lapanie sie rowerem za ciezarowki wyjeżdżające z budowy (który dluzej wytrzyma)

            A teraz jedziemy na urlop z takim 20 latkiem, idziemy na dzika plaze gdzie trzeba sie zsunac po urwisku lapiac za galezie i kamienie a on mowi - nie wujku, to za bardzo ryzykowne :D
            • qqbek Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 18:45
              Oj... rometowska motorynka i simson syna sąsiada-kamieniarza... wspomnień czar.
              Chyba 7 lat nie miałem, gdy pierwszy raz motorynką jechałem :)
              Kask?
              Jaja sobie robisz :)

              Co do wyścigów - robiliśmy sobie co Wyścig Pokoju wielkie wyścigi po kilka okrążeń całego osiedla. Kilkadziesiąt sztuk, od kolarzówek, po "Pelikany" i "Reksie"... miałem zielonego "Jubilata", na którego dopiero nauczyłem się dobrze włazić, dojechałem raz drugi, za kolegą w kolarzówce.
              Poszedł zakład, że na kolarzówce (takiej małej, wtedy to się powszechnie "ćwierć kolarzówką" zwało - najpopularniejszy prezent komunijny tak przy okazji) bym wygrał. Ja dojechałem ostatni, bo złapałem gumę, a kolega rozbił mi Jubilata i wybił sobie kilka zębów, bo za szybko wszedł w zakręt i go zniosło na betonowy kwietnik :)
              • trypel Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 19:25
                Jeszcze pare lat i jazda na sankach tez bedzie zabroniona
                Bo przeciez mozna zginac

                tvn24.pl/tvnwarszawa/ochota/warszawa-ochota-wypadek-w-parku-szczesliwickim-nie-zyje-12-latek-4941610

                Albo sanki beda musialy miec poduszki i abs
                • bywalec.hoteli Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 00:50
                  będą musiały sanki mieć wielka czerwona naklejkę ostrzegawcza jak jest na fotelikach samochodowych czy nadmuchiwanych kołach do kąpieli z ostrzeżeniami, których i tak nikt nie bedzie czytał i tak w kółko.

                  Szkoda dziecka, byłem kiedyś w tym parku na spacerze.
                • galtomone Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 11:41
                  trypel napisał:

                  > Jeszcze pare lat i jazda na sankach tez bedzie zabroniona
                  > Bo przeciez mozna zginac

                  Jeszcze pare lat i na sankach z powodu braku (u nas) śniegu nikt nie pojedzie, to i potencjalnego problemu nie będzie.
                  • qqbek Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 15:22
                    Walnie Putin kilka atomówek na odchodne, będziesz miał atomową zimę i cały twój ambitny plan z globalnym ociepleniem pójdzie się kochać ;)

                    A tak bardziej serio - globalne ocieplenie wcale nie polega na tym, że jest cieplej.
                    Już bardziej na tym, że pogoda staje się bardziej gwałtowana i średnia temperatura rośnie.
                    Ale to wcale nie oznacza, że nie będziesz miał jeszcze śniegu po okno... na piętrze.
                    Wprost przeciwnie - im bardziej rozwalony system autoregulacji klimatu, tym bardziej można się spodziewać jazdy "od bandy (40+ w lecie) do bandy (30- w zimie)".
                    • galtomone Re: Kuligi czas zacząć. 19.01.21, 13:27
                      qqbek napisał:

                      > A tak bardziej serio - globalne ocieplenie wcale nie polega na tym, że jest cie
                      > plej.

                      Hmmmm.... nazwa pochodzi od.....?
                      Średnia temperatura na świecie rośnie czy spada?

                      A gwałtowana pogoda nie jest przyczyną "globalnego ocieplenia" tylko wynikiem. Jasne, że przez to mamy coraz większe anomalie i można się spodziewać śniegu po 2-gie pietro.

                      Ale z czasem raczej akurat takich anomalii będzie coraz mnie - reszta - huragany, trąby powietrze, itd... to jak najbardziej zostanie.
                      • qqbek Re: Kuligi czas zacząć. 19.01.21, 13:36
                        IMGW już coś tam przebąkuje o nadchodzącym, wyjątkowo zimnym lutym.
                        Wyjaśnijmy sobie pojęcie średniej może - jak Jasio ma 100 złotych, a Małgosia ma 200, to średnio mają po 150. Jak Jasio będzie miał 80 złotych, a Małgosia 240, to średnio będą mieli po 160, ale Jasio będzie miał mniej, pomimo tego, że średnio będą mieli więcej.

                        Mniej-więcej tak samo działa to ze średnimi temperaturami.
                        Serio.
                        • galtomone Re: Kuligi czas zacząć. 20.01.21, 07:03
                          Ja sie ze wszystkim zgadzam, tym niemniej jednak efektem u nas, będą coraz mniejsze ilości śniegu, w kolejnych zimach.
                          Przypuszczam, że dzieci Twojej mlodej o jezdzie na sankach w PL to beda tylko od Mamy slyszeć, że jak była mała, to sie jeszcze kilka razy zdarzyło....
        • schweppes1 Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 16:46
          Przez taką nieodpowiedzialną głupotę i ciemnotę nigdy liczba zakażeń nie spadnie, nigdy nie otworzą granic i restauracji, więc już na zawsze będzie można podróżować wyłącznie po kraju i żreć ścierwo z McDrive.
          • trypel Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 17:43
            Twoja wiara w słusznośc rozwiazan narzuconych przez nasze rządy (socjalistyczne przyppmne) ograniczen naprawdę mnie szokuje
            Jak to jest ze te kraje gdzie maseczek nie nosza jeszcze nie wyginely?
            • bywalec.hoteli Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 09:59
              trypel napisał:

              > Twoja wiara w słusznośc rozwiazan narzuconych przez nasze rządy (socjalistyczne
              > przyppmne) ograniczen naprawdę mnie szokuje
              > Jak to jest ze te kraje gdzie maseczek nie nosza jeszcze nie wyginely?

              No właśnie zaskakuje mnie, że Szłepsik chwali rozwiązania socjalistyczne. Co mu się stało? Może przeszedł kowida i nastąpiły zmiany w mózgu?
        • schweppes1 Re: Kuligi czas zacząć. 17.01.21, 18:06
          trypel napisał:

          > Jakim cudem w ogóle ludzkosc przetrwała skoro tyle lat zachowywała się tak ryzy
          > kownie

          Takim, że jak masz piątkę dzieci i dwójce śmiertelnie rozbijesz głowy sankami, to dalej jest ciągłość.
            • tbernard Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 11:05
              trypel napisał:

              > Nie wiedziałem że w latach 70tych ginelo w dziecinstwie 40% ludzi
              >

              On przytoczył tylko mechanizm, a nie jakieś dokładne szczegółowe dane. Kiedyś rodziło się więcej dzieci i część szło na ofiarę losowych wypadków. Teraz bardzo mocno staramy się ograniczać ryzyko aby jedynego dziecka nie stracić i przy okazji wyrasta fajtłapa, która nie miała okazji przejść ścieżki treningowej.
                • tbernard Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 13:53
                  trypel napisał:

                  > I tu zgoda
                  > Fajtlapy straszne
                  > A najgorsze ze rodzice jeszcze ich w tym umacniają

                  No ale jeśli to jedyne dziecko, w które zainwestowano bardzo dużo, to dziwisz się? Gdyby dzieci było tyle co much, to rodzicielska miłość podzieliła by się na tyle, że strata pewnej części nie dawała by poczucia, że nie ma po co żyć. Bo są jeszcze pozostałe.
              • bywalec.hoteli Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 11:14
                Też o tym myślałem.
                Przykładowo - normalną była rodzina 5-6 dzieci, z czego jedno przeżyło tylko kilka tygodni lub lat.
                Dziś dzieci jest znacznie mniej, a rodzice za wszelką cenę ratują te z ciężkimi chorobami, poważnymi wadami. Stąd różne zbiórki po miliony.
                Z punktu widzenia ewolucji jest lepsze podejście pierwsze, bo przeżywają najmocniejsze i najzdrowsze osobniki, również te na tyle uważne, by unikać niebezpieczeństw.
                Z punktu widzenia ochrony życia jest lepsze podejście drugie.
                • vogon.jeltz Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 12:50
                  > Z punktu widzenia ewolucji jest lepsze podejście pierwsze,
                  > bo przeżywają najmocniejsze i najzdrowsze osobniki,

                  Popełniasz błąd niezrozumienia, na czym polega i jak działa ewolucja. Powszechny zresztą - podejrzewam, że w tak prymitywny sposób ewolucję pojmuje jakieś 99% ludzi (z tych, którzy nie wierzą w kreacjonistyczne bzdety, that is).

                  Otóż nie ma czegoś takiego jak "punkt widzenia ewolucji". Tak samo nie ma czegoś takiego jak "najmocniejsze i najzdrowsze osobniki", bo to zależy od środowiskowych czynników presji selekcyjnej. Te czynniki się po prostu zmieniły.
                  • bywalec.hoteli Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 13:08
                    To może mi wytłumaczysz?
                    Jeśli mamy niską rozrodczość + wysoką ochronę życia - osobników chorych, wadliwych, słabych by przeżyły i żyły jak najdłużej (co pochwalam, bo jestem za życiem), to mamy znacznie więcej słabych genów w puli genetycznej społeczeństwa.
                    Nazwijmy takiego słabego, chorego osobnika "zdechlakiem". Potem taki zdechlak ma dzieci. One są też słabe.

                    Spójrzmy na to inaczej: kiedyś były wymagania wysokie i zaledwie 7 procent dzieci mogło dostać się na studia - więc studiowała elita. Dziś obniżyliśmy i studiuje prawie każde dziecko. Będzie lepszy poziom akademicki?

                    Dochodzą do mnie sygnały, że doktorat to obecnie jak pisanie magisterki. Jak studiowałem, to było założenie, że doktorat powinien wnieść coś nowego, odkrywczego.

                    Słynny kołcz Grzesiak zrobił doktorat o sobie samym w internecie na podstawie ankiet.

                    Życie to dżungla i walka. Niestety.
                    • vogon.jeltz Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 14:22
                      > to mamy znacznie więcej słabych genów w puli genetycznej społeczeństwa.

                      No więc tłumaczę: NIE MA czegoś takiego jak "słabe geny". Z "punktu widzenia ewolucji" (jak to nieładnie ująłeś) geny to po prostu geny. "Słabe" - to określenie wartościujące, które nadajemy im my, ludzie.

                      > Nazwijmy takiego słabego, chorego osobnika "zdechlakiem". Potem
                      > taki zdechlak ma dzieci. One są też słabe.

                      Chyba, że się nagle okaże, że ta kombinacja "słabych" genów daje w pakiecie na przykład zwiększoną odporność na jakiegoś chińskiego wirusa (przykład teoretyczny). Nigdy nie wiemy z góry, jaka mutacja okaże się korzystna, dopóki nie zadziała presja środowiskowa.

                      > Będzie lepszy poziom akademicki?

                      "Poziom akademicki" jest tutaj niewłaściwie sformułowanym kryterium optymalizacyjnym.

                      > Życie to dżungla i walka. Niestety.

                      W tej walce nie zawsze wygrywa najsilniejszy. W porównaniu do większości gatunków dużych ssaków to homo sapiens jest "zdechlakiem". Ani nie jest silny, ani nie ma kłów i pazurów, ani nie potrafi szybko biegać, ani nie ma izolacji termicznej, więc na zimnie szybko umiera. Kto odniósł sukces ewolucyjny?
                      • galtomone Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 14:34
                        Co więcej, gdyby w ten sposób to rozważać, to z "p. widzenia ewolucji" takie mrówki czy termity radzą sobie znaczenie lepiej od nas...
                        Jeśli liczyć "sukces" gatunku ilością osobników, to te nasze nędzne 6 mld ludzi jest nie wiele warte.
                        • tbernard Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 20:52
                          galtomone napisał:

                          > Co więcej, gdyby w ten sposób to rozważać, to z "p. widzenia ewolucji" takie mr
                          > ówki czy termity radzą sobie znaczenie lepiej od nas...
                          > Jeśli liczyć "sukces" gatunku ilością osobników, to te nasze nędzne 6 mld ludzi
                          > jest nie wiele warte.
                          >

                          Miarą "sukcesu" wydaje się nie tyle przebitka liczebna, co zdolność zawłaszczenia tylu zasobów, aby móc wpływać na środowisko w sposób dominujący nad innymi.
                  • trypel Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 13:34
                    Nie mieszając do tego ewolucji
                    Rodza sie dzieci które z uwagi na bardzo rzadkie choroby genetyczne kiedyś umarłyby szybko
                    Teraz żyją. Dorastają. Są całkiem normalne. Super.
                    Tylko potem maja dzieci a te dzieci mają jeszcze większe problemy.
                    To nie ma nic wspólnego z ewolucja ale stajemy się coraz słabsi
                    • vogon.jeltz Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 14:13
                      > To nie ma nic wspólnego z ewolucja ale stajemy się coraz słabsi

                      Oj, ty też? Nie ma w przyrodzie czegoś takiego jak "coraz słabsi". Cechy osobnicze, które słabo sprawdzą się w jednych warunkach środowiskowych, do uniemożliwienia im przeżycia włącznie (tj. będą "wadami"), w innych warunkach mogą dzięki temu zyskać przewagę. I nigdy nie wiadomo, jaka kombinacja akurat się sprawdzi.
                        • trypel Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 15:05
                          Podaj przykład bo ja widzę (ok jestem spaczony bo tym zajmuje się malzonka) wady które tylko dzieki stałemu braniu odpowiednich środków farmakologicznych i regularnym wizytom w szpitalu dają szanse na życie. Nie dają super zdolności.
                          Odstawienie od lekarstw powoduje albo trwałe kalectwo albo śmierć. I to jest przekazywane na kolejne pokolenie.
                          Przykładem jest np fenyloketonuria.
                          • vogon.jeltz Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 15:19
                            > wady które tylko dzieki stałemu braniu odpowiednich środków farmakologicznych
                            > i regularnym wizytom w szpitalu dają szanse na życie.
                            >
                            > Odstawienie od lekarstw powoduje albo trwałe kalectwo albo śmierć. I to jest
                            > przekazywane na kolejne pokolenie.

                            Stary, prawie cały gatunek homo sapiens (za wyjątkiem jakichś wymarłych plemion indiańskich z Ziemi Ognistej) jest obciążony "wadą genetyczną", która powoduje, że tylko dzięki stałemu stosowaniu odpowiednich środków ochrony osobistej w postaci odzieży jesteśmy w stanie przetrwać niekorzystne warunki pogodowe.

                            Ekspozycja na niskie temperatury (z którymi radzą sobie inne ssaki) bez tej ochrony powoduje w krótkim czasie trwałe kalectwo albo śmierć. I to jest przekazywane na kolejne pokolenie!

                            > Nie dają super zdolności.

                            Zasadniczo żadna kombinacja genetyczna nie daje superzdolności. Nie to uniwersum.

                            > Przykładem jest np fenyloketonuria.

                            Tak jak napisałem wyżej, może się okazać, że tego rodzaju mutacja daje np. odpornośc na jakieś patogeny. Fenyloketonuria oczywiście nie (a przynajmniej nie pojawił się jeszcze taki patogen), natomiast np. anemia sierpowata daje odporność na malarię.
      • vogon.jeltz Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 12:41
        > Masz jakąś zwyrodniałą manię zagrażania zdrowiu i życiu ludzi.

        Rzekł koleś propagujący system socjoekonomiczny stanowiący w imię tzw. "wolności" zagrożenie dla zdrowia i życia dla co najmniej 25% jego uczestników.
    • engine8 Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 01:20
      My poszlismy na plaze - tak ok 15:30 zeby nie bylo tloku...
      O.... K ,,
      parkingi zawalone, dziewczyny widac ubrania letnie pochowaly i ubraly to co im zastlo - tzn toche sznurkow i troczkow czy sznurrowek tu i tam.... a ze te sie wcisnely pomiedzy posladki to wygladalo ze nic na sobie nie mialy..
      A chlopcy odlegosci zalecane zrozumieli ze te sa w mm a wiec bylo cialo kolo ciala i cialo na ciele...
      A ciala mlode i zdrowe.. no bo w zdecydowanej wiekszosci lokalne.
      No coz ostatnimi dniami mamy niezwykle wysokie temp i bylo blisko 30 C...
      Tak ze tu nie blo zahamowan ale i nie widac bylo poslizgow.... wszyscy sie trzymai drogi i czego sie dalo ...i trudno sie dziwic...
      Niektorzy nawet namioty porozkladali .... tylko dlaczego je pozamykali to nie wiem...widocznie za duzo slonca. :))
    • padum Re: Kuligi czas zacząć. 18.01.21, 11:33
      Dzisiaj bym chyba nie pozwoliła na to moim dzieciom, ale pamietam jak mój wujek woził mnie i kuzynkę wokół poznańskiej katedry sankami przyczepionymi do malucha :)
      Było super :)
      Głupie to, niebezpieczne i nieodpowiedzialne, ale fajne.
    • schweppes1 Re: Kuligi czas zacząć. 19.01.21, 13:05
      Masz tutaj swój kulig. Organizator powinien dostać nagrodę ojca roku, a dla was muszę założyć specjalną listę forumowych zwyroli:

      moto.pl/MotoPL/7,88389,26700523,kulig-pod-elblagiem-skonczyl-sie-na-drzewie-pietnastolatka.html#s=BoxOpImg1
      • galtomone Państwo policyjne Ci sie marzy? 19.01.21, 13:31
        Chcesz ograniczać ludziom wolność i zabraniać kuligów?
        Rodzice chyba lepiej wiedza co jest dla nich i ich dzieci OK!

        Czego jeszcze chcesz ludziom zakazać?

        Poza tym organizatora kuligu, jak cos sie stanie zawsze przecież można… w czym problem?
    • galtomone Całe 2 dni czekania 19.01.21, 13:23
      trypel napisał:

      > U mnie już były dwa od rana. Dzieciaki zapomnialy juz jak to fajnie w pare sane
      > k sunac za autem. Wrzaski. Na całej ulicy.

      Nic nie chciałem pisać wcześniej, że Twój pomysł prowadzi niestety do wypadków...
      Ale długo czekać nie trzeba było...

      moto.pl/MotoPL/7,88389,26700523,kulig-pod-elblagiem-skonczyl-sie-na-drzewie-pietnastolatka.html#disableRedirect
      Konie + sanie to jednak coś innego niż auto + sanki i pusta droga na wsi.
      • schweppes1 Re: Całe 2 dni czekania 19.01.21, 13:31
        Ludzie dorastający w PRL to jest przeważnie mega patologiczna, sowiecka mentalność. I zazwyczaj nieodpowiedzialna, wszak za PRL "wszystko było zapewnione" i "się należało", stąd teraz taka zwyrolnia. Minie trochę czasu, zanim to pokolenie trafi na śmietnik historii i Polska stanie się cywilizowanym krajem. Szkoda tylko, że do tego czasu wiele niewinnych istot musi paść niepotrzebną ofiarą tej przygłupiej, radzieckiej mentalności.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka