Dodaj do ulubionych

Absolutnie, absolutnie O/T religia

27.01.21, 10:16
Wspomnialem kiedys ze bedac siedmiolatkiem nie wiedzialem co to znaczy "dziewica". Ale teraz tak mnie naszlo pytanie, co to znaczy "niepokalana". Lepiej, co to znaczy POKALANA? To oni sie wtedy ruchajac obsrywali?
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 13:34
        trypel napisał:

        > Anal
        > Proszę bardzo
        > :D
        >

        Też mi się tak wydaje, że to o to chodzi.
        Taki "lepszy sort" dziewicy, co to nie tylko z piczki, ale i z dupala i buzi użytku wszetecznego (w ich mniemaniu) nie robił.
        To chyba w "Sprzedawcach" była ta kultowa scena, gdzie dziewucha chłopakowi wygarnia, z iloma to on nie spał, a potem sama przyznaje się do obciągnięcia kilkudziesięciu.
        To same zakłamanie "bycia trochę dziewicą" i "trochę bardziej dziewicą", które do Stanów przeszło wraz z ojcami założycielami i tym całym purytańskim zboczeniem.
          • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 13:48
            vogon.jeltz napisał:

            > Ponoć Turczynki praktykują anala, żeby zachować "dziewictwo" tj. nienaruszony h
            > ymen aż do ślubu.

            A fakt, świat zbliżony choć trochę do Islamu ma jeszcze większego pierdolca na tym punkcie.
            W ultraislamskich ZEA furorę robią operacje "przywracania dziewictwa".
            W katotalibanie też przecież ma ono niby swoją wartość, ale co innego kazanie w niedzielę w kościółku, co innego ściernisko w letnią noc pod dyskoteką w remizie (tj. uważam, że jako naród mamy zdrowszy stosunek do jebania się po krzakach, niźli by to wynikało z powszechnie deklarowanej religijności).
            • bmw4 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 14:08
              qqbek napisał:

              > vogon.jeltz napisał:
              >
              > > Ponoć Turczynki praktykują anala, żeby zachować "dziewictwo" tj. nienarus
              > zony h
              > > ymen aż do ślubu.
              >
              > A fakt, świat zbliżony choć trochę do Islamu ma jeszcze większego pierdolca na
              > tym punkcie.
              > W ultraislamskich ZEA furorę robią operacje "przywracania dziewictwa".
              > W katotalibanie też przecież ma ono niby swoją wartość, ale co innego kazanie w
              > niedzielę w kościółku, co innego ściernisko w letnią noc pod dyskoteką w remiz
              > ie (tj. uważam, że jako naród mamy zdrowszy stosunek do jebania się po krzakach
              > , niźli by to wynikało z powszechnie deklarowanej religijności).
              >

              Kult dziewictwa w religii ma sens. U nas w Polsce A facet woli za żonę taką która jest dziewicą niż taką która już się oddawała połowie miasta....u was pod remizą w krzakach to robią? ech zawsze uważałem że do was cywilizacja jeszcze nie dotarła na te wschodnie tereny bo to ruskie ziemie odzyskane....wiesz u nas w Polsce A nie ma zabaw w remizach a seks uprawia się w łóżku a nie na sianie i po krzakach 😂
      • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 11:51
        Nie, dla katolików seks nie jest brudny. To że jakiś biskup w średniowieczu albo ksiądz katecheta coś napisał/powiedział nie wpływa w jakikolwiek sposób na nauczanie KK z tym zakresie.

        O wiele bardziej pruderyjne pod względem seksu są kościoły protestanckie, a ich skrajne purytańskie odłamy doprowadziły strach przed seksem do absurdu.

        Zresztą wystarczy porównać kulturę i sztukę w krajach protestanckich i katolickich. malarstwo, architektura, rzeźba, muzyka w tych pierwszych jest znacznie bardziej naładowana erotyzmem i radością zycia.
        • vogon.jeltz Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 12:15
          > Nie, dla katolików seks nie jest brudny. To że jakiś biskup w średniowieczu albo ksiądz katecheta
          > coś napisał/powiedział nie wpływa w jakikolwiek sposób na nauczanie KK z tym zakresie.

          Jak nie jak tak. Przyjętym w katolickiej terminologii i powszechnie używanym określeniem powstrzymywania się od seksu jest "czystość". Zatem logicznie przeciwieństwo czyli uprawianie seksu jest "nieczyste", czyli brudne.

          Że niektóre kościoły protestanckie też mają na tym punkcie jebla to ja wiem. Tylko to jakby absolutnie nic nie zmienia w kwestii katolików.
          • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 12:41
            Czystość oznacza pozamałżeńską wstrzemięźliwość seksualną. Ty błędnie przypisałeś ten termin do postrzegania seksu jako czegoś negatywnego i odrażającego.

            Ponadto wstrzemięźliwość seksualna poza małżeństwem nie jest zmonopolizowana przez katolicyzm, w zasadzie wszystkie główne światowe religie tego wymagają.

            Przy okazji tego tematu zaorane jest obiegowe twierdzenie jakoby to JPII był sprawcą epidemii HIV w Afryce. Zostawmy na boku fakt, że większość ludności subsaharyjskiej Afryki to muzułmanie, a wśród chrześcijan katolicy stanowią mniejszość, dominują odłamy protestantyzmu ewangelicznego. Absurdalny skądinąd argument, bo oznacza to, że papież miał autorytet ponadwyznaniowy :)

            Natomiast nigdy nikt nie wyjaśnił dlaczego ci Murzyni-katolicy tak posłuszni ponoć KK w kwestii niestosowania prezerwatyw, w ogóle nie słuchali papieża w temacie wierności małżeńskiej i radośnie się bzykali na lewo i prawo, co powszechnie przyjęte jest w tamtejszej kulturze :)
            • vogon.jeltz Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 12:55
              > Czystość oznacza pozamałżeńską wstrzemięźliwość seksualną.

              Bzdura. Jako "nieczyste" w doktrynie katolickiej określane są także rozmaite zachowania seksualne takie jak masturbacja, oglądanie pornografii czy nawet fantazje seksualne(!) zwane w katospiku "myślami nieczystymi". Ponadto także małżeństwo katolickie może zachowywać wstrzemięźliwość seksualną i również określane jest to mianem "czystości". A przeciwieństwem czystości jest...? No właśnie.

              > Ponadto wstrzemięźliwość seksualna poza małżeństwem nie jest
              > zmonopolizowana przez katolicyzm

              Ale nie mówimy tutaj o innych denominacjach czy religiach, bo kontekstem jest "niepokalana dziewica". A protestanci nie mają na punkcie kultu maryjnego takiego pierdolca jak katolicy. Inne niechrześcijańskie religie tym bardziej, z oczywistych powodów.
                  • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 13:43
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Białe małżeństwo to jeszcze pikuś. Oni całkiem serio urządzają zaślubiny tzw. "
                    > dziewic konsekrowanych" z Jezusem.

                    Eee - patrząc na te "dziewice" to ta szopka z zaślubinami to i tak najczęściej usankcjonowanie stanu faktycznego, którego przyczyny leżały pierwotnie poza sferą religii 😂

                    Katolicy i protestanccy purytanie to największe zboki na świecie, jeżeli chodzi o sferę seksu.

                    Niby kurwa "nieczysty", "niegodny" i "służący prokreacji", a sporą część doktryny poświęcają właśnie jemu. Są tak zafiksowani na punkcie seksu, że gdyby odnieść tą fiksację do pozostałej części treści religijnych, to w Nowym Testamencie Jezus byłby postacią poboczną, a główny wątek dotyczyłby Szatana i jego wysiłków mających na celu przeciągnięcie biednego cieśli na swoją stronę.
                      • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 14:39
                        Nie rozumiem, tylko, dlaczego to wam przeszkadza? Ktoś chce żyć w 'białym małżeństwie, to jego sprawa. Czy tolerancja ma działać tylko w jedną strone?

                        A wracając do seksu jako takiego, nigdzie w nauczaniu Kk nie traktuje się seksu jako czegoś "brudnego", a tym bardzie nie traktuje tak tego znakomita większość katolików.

                        C to jest "katospik"? Jakieś określenie rodem z żargonu ateistycznego?
                        • vogon.jeltz Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 14:55
                          > Nie rozumiem, tylko, dlaczego to wam przeszkadza?

                          Nie przeszkadza, tylko śmieszy. Przecież - w odróżnieniu od katolików, którzy chcieliby zakazania rozmaitych rzeczy - ja nie zamierzam im białych małżeństw zabraniać. Ale uważam to za kretyńskie i będę z nich darł łacha.

                          > A wracając do seksu jako takiego, nigdzie w nauczaniu Kk nie traktuje się
                          > seksu jako czegoś "brudnego"

                          Skoro powstrzymywanie się od seksu, w tym także rozmaitych zachowań niebędących seksem sensu stricto uważane jest za "czystość" to jedyną logiczną konkluzją jest, że te zachowania uważane są za "nieczyste" czyli brudne.

                          Skoro się tak upierasz, to dam ci szansę: wyjaśnij nam, co oznacza przymiotnik "nieczyste" w wyrażeniu "myśli nieczyste", o którym mówiłem poprzednio? Może to jest po prostu kolejny element słownictwa katospiku (patrz niżej) używany w znaczeniu odmiennym od powszechnie przyjętego?

                          > a tym bardzie nie traktuje tak tego znakomita większość katolików.

                          Ach, to że znakomita większość katolików nie tylko ma w dupie "nauczanie" swojego Kościoła, ale nawet nie zna jego doktryny i podstawowych zasad swojej wiary, to zupełnie insza inszość.

                          > C to jest "katospik"? Jakieś określenie rodem z żargonu ateistycznego?

                          To jest bełkotliwy żargon używany przez środowiska katolickie, ze szczególnym uwzględnieniem kleru, pełen kretyńskich neologizmów typu "ubogacać" oraz słów używanych w przekręconym znaczeniu.
                          • gzesiolek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 16:55
                            Ale przecież wam stavros2002 napisał powyżej... Nieczysty jest nie sam seks, ale seks pozamałżeński, nie ukierunkowany na miłość i na prokreacje...
                            Czyli sam seks jest ok, przyjemność z niego czerpana też, dopóki nie jest wartością samą w sobie... Jeśli seks jest uprawiany tylko dla czerpania przyjemności, a nie dla dawania miłości w małżeństwie i nie dla starania się o potomstwo, to w KK jest "nieczystością". Więc niby nie jest przeciw, ale w formie o którą wam chodzi, jednak jest...
                            • vogon.jeltz Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 17:19
                              > Czyli sam seks jest ok, przyjemność z niego
                              > czerpana też, dopóki nie jest wartością
                              > samą w sobie..

                              Jest dokladnie odwrotnie. Wszelkie formy aktywności seksualnej są z zasady nieczyste i nie-ok, poza bardzo wąską kategorią tych, które odbywają się w związku zatwierdzonym przez doktrynę katolicką i w ściśle określony sposób, a i to nie zawsze. Seks "po katolicku" stanowi bowiem margines ludzkiej aktywności seksualnej, a u naszego gatunku prokreacja dalece nie jest jego jednym celem.
                              • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 17:39
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Jest dokladnie odwrotnie. Wszelkie formy aktywności seksualnej są z zasady niec
                                > zyste i nie-ok,

                                A ponieważ logika i spójność nigdy nie były mocną stroną tej organizacji partyjnej, to przy okazji do nieczystości z automatu zaliczyli także aktywności, które teoretycznie nie powinny przeczyć doktrynie.

                                Np. służący umacnianiu miłości małżonków dopochwowy stosunek w przypadkach, kiedy przynajmniej jeden z małżonków jest definitywnie bezpłodny. Np. zona po klimakterium, mąż po zabiegach medycznych powodujących bezpłodność itp.

                                Lub definitywnie przez wiele miesięcy niezdolna do zajścia w ciążę kobieta będąca właśnie w ciąży. Seks z zoną będącą właśnie w ciąży za cholerę nie służy prokreacji.

                                Inny przykład niespójności logicznej to pogodzenie stosowania rzekomo skutecznej, a wiec negującej ukierunkowanie na prokreacje watykańskiej ruletki z tymże nakazem ukierunkowana na prokreacje.
                                • dodekanezowiec Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 18:56
                                  Najbardziej logiczne wg KK jest to:
                                  1) samo mieszkanie bez ślubu z kimś to podobno powod to ekskomuniki;
                                  2) pedofilia księży - powinna być ukrywana.
                                  Wiem, ze trochę mieszam teorie z praktyka, ale niestety smutna prawda jak KK nagina etykę, moralnośc itp.
                            • nousecomplaining Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 19:27
                              > Jeśli seks jest uprawiany tylko dla czerpania przyjemności, a nie dla dawania miłości w małżeństwie...
                              A jeśli w małżeństwie jest uprawiany tylko dla czerpania przyjemności, czy też nie może tak być? A czy jest tak, że uprawianie seksu dla czerpania przyjemności wyklucza dawanie miłości, nieistotne, czy w małżeństwie?
                              • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 19:31
                                nousecomplaining napisał(a):
                                > A jeśli w małżeństwie jest uprawiany tylko dla czerpania przyjemności, czy też
                                > nie może tak być?

                                W nielogice KK nie.

                                > A czy jest tak, że uprawianie seksu dla czerpania przyjemnośc
                                > i wyklucza dawanie miłości, nieistotne, czy w małżeństwie?

                                Dla KK dawanie miłości jest warunkiem nieodzownym. Natomiast przyjemność jest (szczególnie dla kobiety) bardzo opcjonalna.
                          • galtomone Taki maly paradoks... 28.01.21, 07:55
                            trypel napisał:

                            > Póki KK wtrącaj się w moje życie i mówi mi co jest źle a co dobre mając oczywiś
                            > cie na uwadze moje szczęście wieczne to ja mam prawo do darcia łacha z KK mają
                            > c na uwadze moje szczęście doczesne :)


                            BRAWO 👍

                            To ludzie wiary (nie tylko katolicy) chcą narzucić innym swoje normy, zasady, sposób zycia, itd... To ludzie wiary odbieraja wszystkim innym (nie wierzacym/wierzacym inaczej) kawalki wolnosci.

                            Jakos nie moge sobie przypomniec jednego przykladu, by "niewierzacy" chcieli narzucic jakies zachowania wierzcym.. cos im oderbac, zakazac, itd...

                            Ale moze czegos nie pamietam?
                            • gzesiolek Re: Taki maly paradoks... 28.01.21, 14:37
                              >>Jakos nie moge sobie przypomniec jednego przykladu, by "niewierzacy" chcieli >>narzucic jakies zachowania wierzcym.. cos im oderbac, zakazac, itd...
                              >>Ale moze czegos nie pamietam?

                              Komunizmu?
                              • trypel Re: Taki maly paradoks... 28.01.21, 15:32
                                Aha
                                Teraz mamy zemste KK za komunzim? I tylko ludzie dostają po dupie i za to i za to
                                Mam nadzieje graniczaca z pewnością ze szybko powtorzy się u nas scenariusz irlandzki
                                Oby szybciej niż później
                                A w ogóle ideałem byłoby tak zlaicyzowane społeczeństwo jak Czechy
                                • vogon.jeltz Re: Taki maly paradoks... 28.01.21, 15:40
                                  > A w ogóle ideałem byłoby tak zlaicyzowane społeczeństwo jak Czechy

                                  No ale w Czechach Kościół Katolicki to była agenda habsburskiego okupanta, a w Polsce ciemny lud dał sobie wmówić, że w czasach zaborów, okupacji i komuny KK "bronił polskości".
                                  • trypel Re: Taki maly paradoks... 28.01.21, 15:50
                                    I tego właśnie nie jestem w stanie pojąc
                                    Ale wszystko idzie w dobrym kierunku
                                    Wczorajsze odwrócenie uwagi od nieudolności z radzeniem sobie z korona spowoduje jeszcze większe problemy kościoła. Ciekawe czy taki bym zamiar słońca Żoliborza
                                    I jestem skłonny założyć ze to zaplanowane
                                    • waga170 Re: Taki maly paradoks... 28.01.21, 16:50
                                      Moje strony, ukochany Zoliborz, Stare Bielany, Plac Wilsona, Plac Konfederacji (tylko jedna jego polowa), a jeden tam ulegniety pierdolony kulawy kurwajegomacdupel tak to na swoich krotkich kaczych lapach dal rade kompletnie obsrac. Nie mowie mu chuj ci w dupe, bo tam to mial niejednego, ale moze kawalek szkla?

                                      "słońca Żoliborza"

                                      Na Starym Zoliborzu jest Plac Sloneczny. Miejsce magiczne z klimatow Galczynskiego, zwlaszcza pozna jesienia...

                                      Moj Kaczorek dokonal byl zywota, mam nadzieje ze ta pchla zoliborska tez zywota dokona, ale w kurwa meczarniach.
                                • gzesiolek Re: Taki maly paradoks... 30.01.21, 11:00
                                  Nigdzie tak nie twierdziłem. Odpowiedziałem tylko na zadane pytanie.

                                  A dyskusje światopoglądowe mają to do siebie, że nie mają specjalnie sensu, a są tylko dla szumu...

                                  Co do rozdzielności mimo, że zazwyczaj jestem tu na forum adwokatem KK (przynajmniej samej religii i wiernych, i w odniesieniu do faktów historycznych, a niekoniecznie hierarchii), to jestem całkowicie za...
                        • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 16:21
                          stavros2002 napisał:
                          > Nie rozumiem, tylko, dlaczego to wam przeszkadza? Ktoś chce żyć w 'białym małże
                          > ństwie, to jego sprawa. Czy tolerancja ma działać tylko w jedną strone?

                          Przeszkadza obłuda, framing i gloryfikowanie wstrzemięźliwości seksualnej.

                          > nigdzie w nauczaniu Kk nie traktuje się seksu
                          > jako czegoś "brudnego",

                          Owszem. Framując nie-seks jako "czystość", "biały" itp.

                          > a tym bardzie nie traktuje tak tego znakomita większość katolików.

                          Większość katolików jest katolikami rytualnymi. Biorą udział w obrzędach, ale do głoszonych zasad stosują się tylko, jak to akurat jest im wygodne. Zachowanie się znakomitej większości katolików nie jest dowodem czy nawet wskaźnikiem na słuszność lub nie głoszonych zasad. A co najwyżej na nieskuteczność głoszenia.

                    • bmw4 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 13:59
                      prymitywny atak na kościół :)
                      Największe zboki to liberalne niewierzące gejowskie świnie które paradują z gołymi dupami w "marszach równości" ulicami europejskich miast tam to dopiero jest wyuzdanie i zgorszenie seksualne o którym piszecie a nie w kościele 😂
          • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 14:44
            Nie jest, cała historia o tym świadczy.

            A co do "kultu dziewictwa", jakoś kłóci się to z tutejszymi forumowymi rechotami na temat "modeli o dużym przebiegu" itp. Widać forumowi długodystansowi maczo jednak podświadomie tęsknią do tych skromnych, nie macanych panienek" :D
            A obiektywnie, rozdziewiczanie nie zawsze wychodzi na zdrowie, czego tragiczny dowód mieliśmy ostatnio.
            • vogon.jeltz Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 14:58
              > A obiektywnie, rozdziewiczanie nie zawsze wychodzi na zdrowie,
              > czego tragiczny dowód mieliśmy ostatnio.

              Pozostawanie w stanie dziewictwa szkodzi dużo częściej. Może nie w aż tak tragiczny sposób, ze to szkodzi nie tylko samej dziewicy, ale często również wielu osobom wokół.
            • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 16:30
              stavros2002 napisał:
              > Nie jest, cała historia o tym świadczy.

              Jaka historia o czym świadczy?

              > A co do "kultu dziewictwa", jakoś kłóci się to z tutejszymi forumowymi rechotam
              > i na temat "modeli o dużym przebiegu" itp. Widać forumowi długodystansowi maczo
              > jednak podświadomie tęsknią do tych skromnych, nie macanych panienek" :D

              Mokre fantazje poniektórych inceli mają być podstawą zasad moralnych?
              Brzmi jak kwintesencja tzw. "moralności katolickiej" :->

              > A obiektywnie, rozdziewiczanie nie zawsze wychodzi na zdrowie

              I co z tego? Ludzkość ma generalnie zaprzestać rozdziewiczania i przejść na zapładnianie nonkoitalne?
              Obiektywnie jazda samochodem nie zawsze wychodzi na zdrowie, a czasem kończy się nawet śmiercią. I co z tego?

              Ja bardzo proszę, pomyśl chwile, zanim walniesz następną taką głupotę.
      • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 11:51
        Nie, dla katolików seks nie jest brudny. To że jakiś biskup w średniowieczu albo ksiądz katecheta coś napisał/powiedział nie wpływa w jakikolwiek sposób na nauczanie KK z tym zakresie.

        O wiele bardziej pruderyjne pod względem seksu są kościoły protestanckie, a ich skrajne purytańskie odłamy doprowadziły strach przed seksem do absurdu.

        Zresztą wystarczy porównać kulturę i sztukę w krajach protestanckich i katolickich. malarstwo, architektura, rzeźba, muzyka w tych pierwszych jest znacznie bardziej naładowana erotyzmem i radością zycia.
    • tbernard Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 23:25
      Ja jak mały byłem, to uznawałem, że chodzi o 'niepokarana', tylko po prostu większość ma problem z wymową 'r' i sobie wymyślono 'niepokalana' aby im ułatwić. Moja wersja była zgodna z tym, czego zawsze uczono, że Maria była taka Boska i najgrzeczniejsza z wszystkich ludzi, że nawet najmniejszej kary nie musiała dostać i była przez to 'niepokarana'.
      • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 27.01.21, 23:50
        A widzisz.
        Ten Józef to musiał być wioskowy głupek.
        Wziął sobie młodą, do tego brzemienną "z aniołem" i jeszcze nie pokarał...
        ...został za to patronem robotników. Bo pierwszy wiek n.e. to szczyt reowlucji przemysłowej w Judei i właśnie w chuj fabryk tam otwarto wtedy.
        • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 28.01.21, 09:40
          Józef był cieślą, czyli rzemieślnikiem/robotnikiem w skali/rozumieniu ówczesne czasy. Istnienie klasy robotników w żaden sposób nie ma związku z rewolucją przemysłową. Koloseum się samo nie wybudowało, katedra Notre Dame również, towary same nie wskakiwały na karawele/galeony, które same też się nie budowały, holenderskie poldery i wały same się nie usypywały, a pola latyfundystów same się nie uprawiały.
          • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 28.01.21, 09:52
            stavros2002 napisał:

            > Józef był cieślą, czyli rzemieślnikiem/robotnikiem w skali/rozumieniu ówczesne
            > czasy.

            Pierdolisz waćpan.
            Byś pan w papę zarobił pewnie od Józefa, gdybyś go do prostego wyrobnika (płatnego), albo niewolnika porównał.
            Definicja, encyklopedyczna, robotnika:
            "robotnicy, zbiorcza nazwa różnych kategorii pracowników najemnych, przede wszystkim fizycznych, żyjących ze sprzedaży swej siły roboczej za płacę roboczą i pełniących w procesie produkcji funkcje wykonawcze.
            Pojawienie się robotników jako klasy było związane z rozwojem kapitalizmu i industrializacją, która spowodowała masowy napływ do manufaktur i fabryk zubożałych chłopów i „ludzi luźnych” z innych warstw społecznych, którzy nie znajdowali miejsca w tradycyjnej strukturze społeczno-zawodowej. Do klasy robotniczej zalicza się przede wszystkim robotników przemysłowych, chociaż często, zwłaszcza w mowie potocznej, określenie to obejmuje wszelkich najemnych pracowników fizycznych, a więc np. robotników rolnych, leśnych, pozbawionych własności narzędzi pracy pracowników zakładów rzemieślniczych, pracowników transportu itd."

            > Istnienie klasy robotników w żaden sposób nie ma związku z rewolucją prz
            > emysłową.
            Pierdolisz.

            > Koloseum się samo nie wybudowało,
            O niewolnictwie w Rzymie słyszał?

            > katedra Notre Dame również,
            Tu to byś w kłamliwy ryj wyłapał od cechów rzemieślniczych Paryża.
            Od kamieniarzy po dekarzy i stolarzy w pierwszej kolejności.
            Potem od snycerzy, szklarzy, witrażystów po ludwisarzy.

            > towary
            > same nie wskakiwały na karawele/galeony, które same też się nie budowały, holen
            > derskie poldery i wały same się nie usypywały, a pola latyfundystów same się ni
            > e uprawiały.

            Tępy upór nic nie pomoże.
            Faktów, zwłaszcza mocno historycznych, nie zmienisz.
            • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 28.01.21, 10:02
              Encyklopedyczne definicje nie mają tu znaczenia. Józef był człowiekiem pracy, więc obrano go za patrona ludzi pracy.

              btw, a kim byli niewolnicy jak nie antycznymi odpowiednikami robotników? pracowali w kopalniach, na budowach, w rolnictwie

              to samo średniowieczne cechy i ich wyrobnicy

              wszyscy oni byli robotnikami
              • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 28.01.21, 10:08
                stavros2002 napisał:

                > Encyklopedyczne definicje nie mają tu znaczenia. Józef był człowiekiem pracy, w
                > ięc obrano go za patrona ludzi pracy.

                To w Wołominie i Kraśniku (tak, tym od 5G) mamy parafie "św. Józefa patrona ludzi pracy", czy też jednak "św. Józefa robotnika"?

                > btw, a kim byli niewolnicy jak nie antycznymi odpowiednikami robotników? pracow
                > ali w kopalniach, na budowach, w rolnictwie

                Ty już nie jedziesz nawet po semantycznej bandzie, tyś facet zupełnie już odleciał.

                > to samo średniowieczne cechy i ich wyrobnicy

                Cechy zrzeszały przede wszystkim rzemieślników.
                Rzemieślnicy mieli czeladników, a sam dół struktury stanowili wyrobnicy... ale nawet podmiejscy partacze nie zbliżali się do definicji robotnika.

                > wszyscy oni byli robotnikami

                Gówno prawda (jak by ksiądz Tischner powiedział).
              • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 28.01.21, 17:06
                stavros2002 napisał:
                > wszyscy oni byli robotnikami

                Kto był robotnikiem, jest w kontekście aktualnej dyskusji pozbawione znaczenia. Wiec nie wykręcaj się w tematy poboczne, lecz wytłumacz, czemu KK uważa za stosunek podczas ciąży za grzech i nieczystość.
                • stavros2002 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 28.01.21, 21:53
                  Tak? Podaj jakieś linki do stanowiska Kk w tym zakresie.

                  Ja znalazłem to:

                  echodnia.eu/podkarpackie/o-ksawery-knotz-seks-oralny-nie-jest-grzechem-nie-kazdy-stosunek-musi-prowadzic-do-prokreacji/ar/8579818

                  i artykuł z portalu katolickiego

                  www.szansaspotkania.pl/wspolzycie-w-czasie-ciazy/
                  • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 29.01.21, 15:53
                    stavros2002 napisał:

                    > Tak? Podaj jakieś linki do stanowiska Kk w tym zakresie.
                    > Ja znalazłem to:

                    Czytaj to ze zrozumieniem-
                    Knotz: "Pod warunkiem, że pieszczoty te dążą do rozbudzenia umożliwiającego satysfakcjonujący akt seksualny."

                    A akt seksualny w rozumieniu KK kończy się wytryskiem w pochwie. Dowolna stymulacja kończąca się wytryskiem poza pochwą jest w myśl KK równoważną masturbacji, co jest zachowaniem wg KK nagannym.

                    Małżonkowie mogą współżyć w każdy sposób, jaki im się podoba, mogą przyjmować każdą pozycję, stosować dowolne pieszczoty (mogą m. in. stosować stymulację oralną i manualną), byleby - powtórzmy - było to częścią normalnego, zgodnego z naturą współżycia, w którym członek zostaje wprowadzony do pochwy i następuje złożenie nasienia w pochwie.

                    Jeśli pod pojęciem tzw. seksu oralnego rozumiemy sytuację, w której kontakt oralno–genitalny jest podejmowany świadomie w celu osiągnięcia orgazmu poza pełnym zbliżeniem (a tak najczęściej potocznie rozumie się tę praktykę), to jest to jedna z form masturbacji, o której Deklaracja Kongregacji do spraw Nauki Wiary „Persona humana” uczy, że stanowi ona poważne nieuporządkowanie w dziedzinie moralnej.

                    mateusz.pl/pow/pow991206.htm
                    Co i tak jest jeszcze pozycja bardzo liberalna. Bo np. w mającej pełne poparcie kleru Frondzie można znaleźć wprost krytykę Knotza i takie, przez kler nijak nie kwestionowane, tezy:

                    [...] o seksie oralnym, który jest czymś zupełnie sprzecznym z naturą człowieka. Przez seks rozumie się kopulację. W tym wypadku jest ona udawana przez sferę oralna! A więc to nie jest miłosny pocałunek miejsca intymnego tylko dewiacja aktu prokreacyjnego. Skoro według teorii o. Knotza w małżeństwie wszystko jest dozwolone przez Pana Boga, jeśli tylko kończy się aktem pochwowym, to dlaczego nauczanie Kościoła stanowczo zabrania seksu analnego, zwanego sodomią, nawet jeśli ten również zakończyłby się aktem pochwowym? Ponieważ wszystkie te akty są sprzeczne naturze stworzonej przez Boga i są praktykami osób homoseksualnych. Nie popełniają ich zwierzęta *), ponieważ w nich nie ma rozwiązłości i są posłuszne Stwórcy natury.

                    www.fronda.pl/a/ks-maciej-ciamaga-o-seksie-po-chrzescijansku,82584.html
                    > i artykuł z portalu katolickiego

                    To jest niezobowiązujące votum separatum, nijak mające się do oficjalnej wykładni.

                    Wg Katechizmu Kościoła Katolickiego:
                    KKK 2366:
                    "każdy akt małżeński powinien pozostać sam przez się otwarty na przekazywanie życia ludzkiego" (Paweł VI, enc. Humanae vitae, 11). "Nauka ta, wielokrotnie podawana przez Urząd Nauczycielski Kościoła, ma swoją podstawę w ustanowionym przez Boga nierozerwalnym związku, którego człowiekowi nie wolno samowolnie zrywać, między podwójnym znaczeniem aktu małżeńskiego: znaczeniem jednoczącym i prokreacyjnym".

                    www.parafiazwiastowania.pl/milosc-malzenstwo-rodzina/47-szoste-przykazanie-w-katechizmie-kosciola-katolickiego?showall=&start=7
                    Seks podczas ciąży, niezależnie od stosowanej praktyki, jest z natury rzeczy zamknięty na przekazywanie życia ludzkiego. Ergo jest sprzeczny z zasadami katechizmu KK.


                    _____
                    *) Domaga i w tej kwestii bredzi. Zachowania homoseksualne są pośród w zasadzie wszelkich znanych gatunków zwierząt pospolite.
                          • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 29.01.21, 17:26
                            trypel napisał:

                            > Tam to dopiero jaja

                            Za każdym razem szokują osiągniętymi i pobitymi poziomami abstrakcji. Przy nich nasze bimotopodobne i futrzastokształtne to okazy spójnego intelektu.

                            > Bo excathedra dla mnie zbyt niszowa

                            To w rzeczy samej porno trochę innego rodzaju.
                                • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 29.01.21, 21:03
                                  stavros2002 napisał:

                                  > A o co chodzi z tym wytryskiem poza pochwą?

                                  Wyjaśnię to tobie powoli i łopatologicznie, bo najwyraźniej tego nie rozumiesz.

                                  Jakieś 3400 lat kilku nawiedzonych, żyjących na zadupiu ówczesnego świata (za to po sąsiedzku z największym ówczesnym imperium) zaczęło spisywać swoją świętą księgę.

                                  W tej księdze, w jej pierwszej tzw. księdze, zwanej Księgą Rodzaju zawarto historię syna Judy i córki Kananejczyka imieniem Szua, którego ci nazwali Onanem.
                                  Onan miał brata imieniem Er.
                                  Niestety Er:
                                  Rdz 38, 7:
                                  "Lecz Er, pierworodny Judy, uległ zepsuciu na przekór Panu. Dlatego Bóg ukarał go śmiercią."
                                  Tatuś nakazał mu w związku z tym dymać owdowiałą szwagierkę, z której potomstwo byłoby potomstwem Era, a nie Onana (tak, wiem, naprawdę pojebani tam byli).
                                  Onan zamiast kończyć w żonie Era dupcył, a potem spuszczał się na ziemię.
                                  Rdz 38,10:
                                  "Jednak to jego postępowanie uznał Bóg za zepsucie. Z tego powodu również na niego zesłał śmierć."


                                  No i od tamtej pory po dziś stosunek przerywany jest grzechem śmiertelnym.
                                  Paniał?
                                  • vogon.jeltz Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 29.01.21, 23:11
                                    > Jakieś 3400 lat kilku nawiedzonych, żyjących na zadupiu ówczesnego świata
                                    > (za to po sąsiedzku z największym ówczesnym imperium) zaczęło spisywać
                                    > swoją świętą księgę

                                    Z tym "spisywać" to też bym nie przesadzał - chyba że masz na myśli drugie znaczenie tego czasownika, będące synonimem do "ściągać", "zrzynać". Przecież większość tych legend nawet nie jest oryginalna, tylko zostały zajumane od sąsiednich, starszych ludów.
                                  • bmw4 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 31.01.21, 10:48
                                    qqbek napisał:

                                    > W tej księdze, w jej pierwszej tzw. księdze, zwanej Księgą Rodzaju zawarto hist
                                    > orię syna Judy i córki Kananejczyka imieniem Szua, którego ci nazwali Onanem.
                                    > Onan miał brata imieniem Er.
                                    > Niestety Er:
                                    > Rdz 38, 7:
                                    > "Lecz Er, pierworodny Judy, uległ zepsuciu na przekór Panu. Dlatego Bóg ukarał
                                    > go śmiercią."
                                    > Tatuś nakazał mu w związku z tym dymać owdowiałą szwagierkę, z której potomstwo
                                    > byłoby potomstwem Era, a nie Onana (tak, wiem, naprawdę pojebani tam byli).
                                    > Onan zamiast kończyć w żonie Era dupcył, a potem spuszczał się na ziemię.
                                    > Rdz 38,10:
                                    > "Jednak to jego postępowanie uznał Bóg za zepsucie. Z tego powodu również na ni
                                    > ego zesłał śmierć."
                                    > No i od tamtej pory po dziś stosunek przerywany jest grzechem śmiertelnym.
                                    > Paniał?

                                    kuba ty powinieneś być księdzem, tak pięknie tłumaczysz Biblię :)
                                • bwv1080 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 29.01.21, 21:15
                                  stavros2002 napisał:
                                  > A o co chodzi z tym wytryskiem poza pochwą?

                                  Jak to co? Przecież podałem Ci cytat z katechizmu:

                                  KKK 2366:
                                  "każdy akt małżeński powinien pozostać sam przez się otwarty na przekazywanie życia ludzkiego"

                                  Wytrysk poza pochwa nie jest otwarty na przekazanie życia ludzkiego. Nazywasz się katolikiem, a nie znasz przepisów organizacyjnych? Te są, jakie są. Zadaj sobie trudu i przeczytaj podane teksty. Czy oczekujesz kesikow podanych na tacy?

                                  A czemu organizacja ma fiola na tym punkcie, to zupełnie inna historia, która w zasadzie wykracza poza granice tego wątku.
        • bmw4 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 29.01.21, 18:07
          qqbek napisał:

          > A widzisz.
          > Ten Józef to musiał być wioskowy głupek.
          > Wziął sobie młodą, do tego brzemienną "z aniołem" i jeszcze nie pokarał...
          > ...został za to patronem robotników. Bo pierwszy wiek n.e. to szczyt reowlucji
          > przemysłowej w Judei i właśnie w chuj fabryk tam otwarto wtedy.
          >

          idź precz szatanie ! twoja dusza spłonie w piekle za te herezje i profanacje świętych postaci chrześcijaństwa
    • galtomone Podstawowy problem z seksem... 01.02.21, 08:07
      Moge sie mylić (bo doktryny az tak doglebnie nigdy nie "studiowalem") ale jesli sie nie myle, to nawet z samym aktem poczecia jest problem, bo sam w sobie jest grzeszny.... Nawet w malrzenstwie.
      Jakby nie patrzeć, pzekazuje dziecku grzech pierworodny, ktory lezy u podstawy upośledzenia ludzkiej natury.
      Najprosciej byloby zatem jednak go nie przekazywać...

      Wiec albo samo to wskazuje na to, ze gatunek (w swoim wlasnym interesie duchowym) nie powinien trwac... W sumie po co? I tak ma byc sad ostateczny... itd...itd... Z tego p. widzenia kolejne pokolenia grzesznikow nie sa do niczego potrzebne.

      Alternatywnie, mozna rozważyć czy ludzkosc nie powinna sie przerzucic na in-vitro....Wtedy tego grzechu chyba nie ma...?

      A tak przy okazji... bo wiarze sie to z chrztem...

      "Osoba ochrzczona ma również wyrazić przekonanie, że chrzest da jej nową tożsamość syna lub córki Bożej oraz że jako członek Kościoła jest powołana, aby głosić Ewangelię."

      Ktoś słyszał dziecko, które coś takiego wyraża? Bo mnie sie jeszcze nie udalo....
      • tbernard Re: Podstawowy problem z seksem... 03.02.21, 08:37
        Ktoś mocno wierzący mógłby zakupić klika wiader wody święconej i wlać do wanny a potem do tej wanny zaprosić dziewicę aby się tam mogli poruchać. Potem można by podobny numer zrobić z porodem w wannie.
        Nie ma siły aby diabeł takie zabezpieczenie pokonał.
            • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 01.02.21, 21:52
              carnivore69 napisał:

              > Porządny gość. Przynajmniej w celach marketingowych nie rozwadnia regulaminu uc
              > zestnictwa.
              >
              > Pzdr.

              Ta... uczestnictwo... w zorganizowanej grupie przestępczej, do której zapisują ciebie bez twojej wiedzy i zgody.
              Zaraz mi dziurę w brzuchu wywiercą o chrzest młodego (2 lata i 3 miesiące), ale się nie poddaję.
              Jak zechce to się sam ochrzci.
              Córę w wieku roku z hakiem chrzciłem i nadal się zastanawiam, po co?
              • trypel Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 01.02.21, 22:01
                Przy drugim nie odpuścili?
                U mnie przy córce gadali długo (chyba ze 3 lata a najlepsza była wierzaca przyjaciolka która kazda chorobę z katarem włącznie łączyła z brakiem chrztu :D) a o syna nikt się już nie pytal.
                Mimo ze dalsza rodzina mocno kościółkowa jak to moja mama mówi.
                Spisali nas juz widac na straty.

                Ale syna sam chciał zobaczyć jak to jest o chodził chyba w 2 klasie przez pół roku na religie po czym skomentował ze nudno bo bajki bez przerwy o tym samym bohaterze i ze juz nie chce.
                • qqbek Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 01.02.21, 22:52
                  Spuścili z tonu, ale zupełnie odpuścić to nie odpuścili.
                  Chrzestna żony była niegdyś kształcona na zakonnicę, tylko coś jej tam zabruzdkowało po jakimś weselu i wybrała świecką drogę życia i to ona, w swej bezdennej hipokryzji, jest tutaj spiritus movens.
                  Zresztą do mnie nadal się pizda per "pan" odzywa, bo uważa, że ślub cywilny nie jest ślubem i ja nie jestem częścią rodziny tym samym (jest tutaj, że to tak lekko ujmę, na całe szczęście odosobniona w tym poglądzie).
                    • tbernard Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 03.02.21, 13:21
                      galtomone napisał:

                      > U mnie byl szantaż emocjonany i machnalem reka.
                      > Ale o bierzmowanie (moje) jakos nikt sie nie czepia i wodke na weselu wszyscy ochoczo pili.
                      >

                      Może nie czepiali się, bo mieli świadomość, że za to dostali by chrzczony alkohol ;)
                        • hukers Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 03.02.21, 13:49
                          galtomone napisał:

                          > Byc moze.... nie wiem, mnie tam wszystko jedno jaka wodka, kazda jest obrzydliw
                          > a.
                          >
                          > Za to moja Zona powoli przkonuje sie do burbona z lodem - jeszcze beda z niej l
                          > udzie ;-)
                          >
                          No to pogratulować, bo moja Zofia ani whisky ani czystej, w postaci drinków oczywiście, nie trawi. Tylko wino.
                          A ten bourbon u Twojej Zofii to rozumiem, że z colą?
                          • galtomone Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 04.02.21, 07:39
                            hukers napisał:

                            > No to pogratulować, bo moja Zofia ani whisky ani czystej, w postaci drinków ocz
                            > ywiście, nie trawi. Tylko wino.

                            Moja do tej pory biale wytrawne od czasu do czasu (w lecie) piwo.
                            Ale smaku trzeba sie nauczyc. Poza tym czytalem ostatnio art. o tym, ze burbon/whisky (oczywiscie pomijajac sam alkohol i w umiarkowanej ilosci) ma dzialanie antyrakowe i sporo innych plusow dla zdrowia ;-) Jak wino... tylko lepiej (i na pewno lepiej niz biale Chardonnay czy inne sauvignon blanc).

                            > A ten bourbon u Twojej Zofii to rozumiem, że z colą?

                            W zadnym wypadku!!!!! Tylko czysty z lodem.

                            Zalecenie bylo...
                            Malutkie lyczki. Zacznij od pierwszego, gdy lod jeszcze sie nie rozpuscil, pozwol sie "rozlac" po jezyku i skup na tym co czujesz.
                            Oczywiscie odp. byla FUJ - ale sie nie poddala.

                            I teraz czekamy, az bedzie w tym wiecej wody i troche sie schlodzi... Mieszamy szklaneczka kostki lodu...
                            I znow malutkie lyczki (a nie jak kieliszek wodki)... i nagle sie okazuje, ze to lagodnieje i da sie wyczuc coraz wiecej innych smakow...i juz nie jest takie fuj...
                            I tak powolutku sie "uczymy/przyzwyczajamy" - toeche jak z jedzeniem oliwek.
                            Generalnie do smakow intensywnych trzeba sie powoli przyzwyczaci by wtedy ocenic lubie/nie lubie.
                        • tbernard Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 04.02.21, 09:43
                          galtomone napisał:

                          > Byc moze.... nie wiem, mnie tam wszystko jedno jaka wodka, kazda jest obrzydliwa.

                          To była gra słów, że ci co nachalnie upierają się przy obrzędach religijnych (śluby, chrzczenie dzieci, komunia, itd) poczęstować alkoholem chrzczonym :)
              • waga170 Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 01.02.21, 22:32
                Na yutubach natknalem sie na filmiki z chrztu po ukrainsku. To sie odbywa 19 stycznia w rzece albo jeziorze, zazwyczaj wtedy prawie calkowicie zamarznietych. DOROSLI w gatkach i kostiumach kapielowych wchodza do tej lodowatej wody i kucaja trzy razy. Gdyby u nas z chrztem czekali do doroslosci i wymagaloby to kucania w lodowatej wodzie to ilu by sie ochrzcilo? A moze nie skapowalem o co chodzi bo nie krecili sie tam zadni ksieza, popy czy inni w smiesznych ubrankach, z kropidlami, kadzidlami i przede wszystkim tacami. Chyba ze oni tez byli w gatkach:)
        • galtomone Re: Absolutnie, absolutnie O/T religia 02.02.21, 07:04
          vogon.jeltz napisał:

          > Etam bierzmowanie... To taki sakrament, z okazji którego nie dostaje się komput
          > era, roweru ani nawet złotego łańcuszka. Ciekawe, ilu okaże się konsekwentnych
          > i wypnie się na katabasa?

          Dlatego ja bierzmowania nie mam a ślub kościelny (choć czuje sie nim oszukany) i owszem.

          Także, jakby cos poszło nie tak, to łatwo unieważnić ;-)

Popularne wątki