Dodaj do ulubionych

Jak się sprzedaje do komisu...

02.03.21, 19:05
Może komuś się przyda, choć nic tu odkrywczego.
Albo szybko albo dobrze.

moto.pl/MotoPL/7,88389,26822751,pojechalem-po-pewne-16-tysiecy-na-miejscu-zaproponowali-mi.html#disableRedirect
Obserwuj wątek
      • klemens1 Re: Jak się sprzedaje do komisu... 03.03.21, 20:50
        engine8 napisał(a):

        > nie wiem czy to naiwinsc czy tez glupota wierzyc ze jak ktos ci cos obiecal na
        > telefon bez obejrzenia to to jest cena ktora ci zaplaci.... ?

        A co w tym dziwnego? Przecież było zastrzeżenie "o ile wszystko będzie w porządku".
    • nousecomplaining Re: Jak się sprzedaje do komisu... 02.03.21, 19:31
      Nie, sorry, ale liczenie na to, że handlarz (komis nie komis) kupi za dobrą dla sprzedającego cenę, to raczej nie świadczy dobrze o intelekcie sprzedawcy.
      > Albo szybko albo dobrze.
      Ooo, to nie zawsze się sprawdza, kolego. Np. jak się za wolno zabierzesz za kobitkę, to nie będzie ani tego, ani tamtego.
      • dodekanezowiec Re: Jak się sprzedaje do komisu... 02.03.21, 20:07
        Dziwi mnie ze tak mało jest przypadków rzeczywistego komisu. Czyli ktoś wstawia auto, nie sprzedaje, punkt handlowy ma tylko prowizję. To jest komis. A nazywanie skupu i sprzedaży komisem wypacza prawna definicje komisu. Ten pseudokomis to tak jak kantor wymiany walut. Podobnie 20 lat jest podatek pcc a jeszcze mówią na to oplata skarbowa. Więc niech w ogloszeniach zamiast 20.000 pisza 200 milionów.
      • bywalec.hoteli Re: Jak się sprzedaje do komisu... 02.03.21, 20:08
        ale teoretycznie nie moglby się powołać ze jest to wazna oferta handlowa?

        wg prawa jeśli w sklepie pod towarem masz cenę np 8 zł a przy kasie okazuje się ze cena to 11 zł to sklep musi Ci sprzedać za 8 zł.

        Może taka oferowana przez komis cena tez obowiązuje? Nie znam prawa handlowego
              • galtomone Re: Jak się sprzedaje do komisu... 03.03.21, 09:22
                Próbować nie ma sensu.

                Wygrać, może by i się dało, ale...
                Nawet zakładając najbardziej optymistyczną wersję, czyli informujemy, że nagrywamy a "komis" potwierdza, że to jest faktyczna oferta to...

                Trzeba iść z tym do sądu, zapłacić i uzbroić się w cierpliwość, bo na jednej instancji (jak wyrok będzie korzystny dla sprzedającego) sie nie skończy.
                Co oznacza, że zamiast sprzedać auta, złom parkuje nam pod domem przez parę lat...
                • tbernard Re: Jak się sprzedaje do komisu... 04.03.21, 13:19
                  galtomone napisał:

                  > Trzeba iść z tym do sądu, zapłacić i uzbroić się w cierpliwość, bo na jednej in
                  > stancji (jak wyrok będzie korzystny dla sprzedającego) sie nie skończy.
                  > Co oznacza, że zamiast sprzedać auta, złom parkuje nam pod domem przez parę lat

                  A nie można zlecić tego prawnikowi, a samochód oddać na strzeżony parking i potem po prostu strona przegrana dodatkowy koszt ponosi? Jeśli komis przegra, to dlaczego miałby koszty (na prawnika i strzeżonego parkingu) ze swojej stron ponosić sprzedający od początku mający rację? Komis by zapłacił za samochód i wszystkie koszty wynikające ze zwłoki z winy komisu.
                  Tak ja widzę to gdyby prawo działało sprawiedliwie.
                  • klemens1 Re: Jak się sprzedaje do komisu... 04.03.21, 15:09
                    Oglądałem kiedyś reportaż o zakupie przez klienta audi sprowadzanego - oczywiście stan był zupełnie inny niż deklarowany.
                    Facet postanowił się sądzić i wygrał chyba 180 kPLN, za audi zapłacił 80 kPLN.
                    Więc koszty liczył, aż furczało.
                  • galtomone Re: Jak się sprzedaje do komisu... 05.03.21, 09:28
                    Można. Tylko po co?

                    Pytanie podstawowe brzmi czy chcesz sprzedać auto i mieć kasę czy sie sądzić...

                    Wbrew pozorom Polacy lubią się sądzić ze sobą, stać sprawy cywilne trwają długo. Jest ich dużo i każda strona robi co może albo żeby wygrać, albo żeby drugiej stronie uprzykrzyć życie.

                    Między innymi dlatego nie sądzę, by tzw. "sędziowie pokoju" na dłuższą metę coś zmienili. Na chwile odciążą sądy do których te sprawy i tak wrócą bo z wyrokiem nie zgodzi się albo Kowalski albo Nowak.

                    Więc pierwsze orzeczenie będzie szybciej, ale cała sprawa tylko się wydłuży....
            • engine8 Re: Jak się sprzedaje do komisu... 03.03.21, 20:34
              Umowa ustna zobowiazuje tylko jesli zainteresowany kupnem ma mozliwosc dokladnej analizy tego co ma zamiar kupic.
              A koncowa oferta jest dopiero po sprawdzenie ze oferujacy niczego nie ukryl i wszytko dokladnie opisal... W przeciwny wypadku to tylko "mniej wiecej przy zalozeniu ze nic nie znajdziemy"
            • engine8 Re: Jak się sprzedaje do komisu... 03.03.21, 21:52
              Pisze to z czym sie osobiscie spotkalem w Auchan.
              Ba, nie dosc ze nie uzali ceny to jeszcze nie przyjeli zwortu poniewaz to byl alkohol a zwrotoe alkoholu nie przyjmujemy. Mowie ze przeciec ten towar ciagl elezy na waszej ladzi a jak go nawet nie dotkanalem? "ale Pani wybila na kasie"
              Moglbym to zostawic na ladzi i wyjsc ale jakos sie tak zdarzylo ze wlasnie obok juz stal duzy , gruby i niemilo wygladajcy straznik gotowy na reakcje jak pani kiwnie glowa... No i to byl argument prxekonywuajcy zeby raczej im i sobie tu raczej klopotow nie robic
              • vogon.jeltz Re: Jak się sprzedaje do komisu... 04.03.21, 09:32
                > Ba, nie dosc ze nie uzali ceny to jeszcze nie przyjeli zwortu poniewaz to byl alkohol
                > a zwrotoe alkoholu nie przyjmujemy. Mowie ze przeciec ten towar ciagl elezy na waszej
                > ladzi a jak go nawet nie dotkanalem? "ale Pani wybila na kasie"

                Trzeba było powiedzieć, że nie masz skończonych 18 lat.
                • klemens1 Re: Jak się sprzedaje do komisu... 04.03.21, 15:07
                  tbernard napisał:

                  > engine8 napisał(a):
                  >
                  > > Pisze to z czym sie osobiscie spotkalem w Auchan.
                  >
                  > Tak się składa, że dokładnie w Auchan mi uznano niższą cenę po mojej interwencji.

                  A to nie w Auchan dawali dwukrotną różnicę w cenie, jeżeli się pomylili na swoją korzyść?
                  Nawet raz z tego skorzystałem.
      • galtomone Re: Jak się sprzedaje do komisu... 03.03.21, 06:59
        nousecomplaining napisał(a):

        > Nie, sorry, ale liczenie na to, że handlarz (komis nie komis) kupi za dobrą dla
        > sprzedającego cenę, to raczej nie świadczy dobrze o intelekcie sprzedawcy.

        To raczej nie jest klopot, kory wynika z artykulu...

        Klopotem jest dosc spora rozbieznosc w komunikacji i nieszanowanie czasu klienta. Najwyrazniej taka "strategia" dziala. Co nie znaczy, ze jest OK i warto miec to na uwadze.
        Z drugiej strony, jesli zaakceptujemy (nie zaleznie od tego co sie nam obieca) znacząco nizsza cene, to mozna sprzedac w miare szybko i wygodnie.
    • wislok1 To dealer, nie komis 02.03.21, 21:23
      W Niemczech jest to samo....

      Jak dealer kupuje auto....
      Komis to nie dealer !!!!!!!!

      Komis w PL przyjmuje laskawie auta, ale je NIE kupuje...
      Bierze tylko prowzizje od sprzedazy...


      Logiczne, ze dealer chce zarobic i uniknac strat, wiec kupuje jak najtaniej, a sprzedaje jak najdrozej...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka