Dodaj do ulubionych

Nie narzekajcie na ceny...

03.03.21, 09:00
Dotyczy cen napraw w PL i spalinowych samochodów...

spidersweb.pl/autoblog/koszty-napraw-elektrycznych-samochodow-jaguar-i-pace/
Skoro nawet w Norwegii się wkurzają, to chyba faktycznie "tanio" leży bardzo daleko od tych cen...
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Nie narzekajcie na ceny... 03.03.21, 20:28
      No bo fachowcy i producenci enrgii musza zarobic tyle samo co zarabiali.
      Tylko naiwny oczekuje ze naraz sie wszytko zrobi tansze? No chyba ze zaczniecie kupowac Chinskie i jak wszytko inne nie naprawiac ale wyrzucac i wymieniac.
      • galtomone Re: Nie narzekajcie na ceny... 04.03.21, 07:02
        Na pewno taniej, pytanie ile to "taniej" by faktycznie kosztowalo.... W stosunku do naprawa aut spalinowych, ceny samego samochodu, zarobkow, itd...

        Jesli sprawimy, ze naprawy aut elektyrycznych beda tak drogie i nieoplacalne biorac pod urage cene nowego, to mamy duzy klopot... jak z innymi elektrosmieciami.
        • klemens1 Re: Nie narzekajcie na ceny... 04.03.21, 15:04
          To wynik skali, ale producenci sami to powodują.
          Gdyby się dogadali i zaczęli robić prawdziwe promocje na elektryki, to by je spopularyzowało i spowodowało większą sprzedaż a więc - tym razem naturalny i opłacalny - spadek cen.
          Póki co tego przełamania nie ma, więc większość - bardzo słusznie - nie rozważa na poważnie elektryka.

          Pomijam tu litościwie wady elektryka - piszę wyłącznie o cenie zakupu.
          • galtomone Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 09:34
            Nie bardzo widze by sie finansowo mogli dogadac w tym zakresie.
            Juz pomijam kwestie potencjalnego monopolu (a nikt nie lubi jak sie mu patrzy na rece) to dlaczego X, ktory wydal na swoje patenty/badania/technologie 100 ma sie dzielic z inna firma ktora wydala polowe tego?
            Dlaczego mialbym placic wiecej firmie X za ich patenty, skoro rozwijam swoje, sprzedaje, zarabiam i perspetywicznie to dla mnie lepsze.

            To musialby byc globalny nakaz dla wszystkich a to jest nie do zrobienia...

            Pomijam kwestie, ze gdyby tak sie stalo i elektryki roslyby wszedzie jak grzyby po deszczu, to zaraz nie byloby ich nie tylko gdzie ale i czym ladowac...
            • klemens1 Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 09:49
              Nie chodzi o patenty - przecież teraz prawie każda marka ma elektryka.
              Chodzi o to, by gremialnie obniżyli ceny, by zwiększyć popyt i w ten sposób "przyczyna wyprzedziłaby skutek" - tzn. w związku zwiększonym popytem niskie ceny byłyby biznesowo uzasadnione.
              Bez tego będzie to trwało i trwało.
              • galtomone Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 11:54
                klemens1 napisał:

                > Nie chodzi o patenty - przecież teraz prawie każda marka ma elektryka.
                > Chodzi o to, by gremialnie obniżyli ceny, by zwiększyć popyt i w ten sposób "pr
                > zyczyna wyprzedziłaby skutek" - tzn. w związku zwiększonym popytem niskie ceny
                > byłyby biznesowo uzasadnione.
                > Bez tego będzie to trwało i trwało.

                Ale w jakim celu mieliby to robic?
                Sprzedaja nawyrazniej tyle ile chca/sa wstanie wyprodukowac i zarabiaja na nich maksymlanie tyle ile moga.
                Po co mieliby zarabiac mniej i produkowac wiecej.

                Zreszta chocby kwestia dostepnosci ogniw powoduje ograniczenia....Chyba nie oplaca sie nikomu to robic wojny czyli placic wiecej, zeby kupic wiecej, zeby wyprodukowac wiecej, zeby sprzedac taniej....
                • klemens1 Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 12:49
                  galtomone napisał:

                  > Po co mieliby zarabiac mniej i produkowac wiecej.

                  To chyba jakoś tak działa, że jak będą produkować więcej, to sumarycznie też zarobią więcej pomimo niższej ceny jednostkowej.

                  > Zreszta chocby kwestia dostepnosci ogniw powoduje ograniczenia....Chyba nie opl
                  > aca sie nikomu to robic wojny czyli placic wiecej, zeby kupic wiecej, zeby wypr
                  > odukowac wiecej, zeby sprzedac taniej....

                  To może być przyczyna, bo przestarzałe baterie wymagają rzadszych metali.


                  • galtomone Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 13:05
                    klemens1 napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > Po co mieliby zarabiac mniej i produkowac wiecej.
                    >
                    > To chyba jakoś tak działa, że jak będą produkować więcej, to sumarycznie też za
                    > robią więcej pomimo niższej ceny jednostkowej.

                    Tylko w bardzo uproszczonym modelu.
                    Nie jest tak, ze zysk z produktu nie zmienia sie w zaleznosci od ilosci produktu.

                    Innymi slowy szukasz "zlotego srodka" miedzy iloscia, kosztami i zyskiem (takze w duzym uproszeczeniu), bo najbardziej optymannie jest produkowac tak malo jak sie da (to wyplywa na ograniczenie kosztow) przy maksymalnym mozliwym zysku.

                    My tez wolimy pracowac mniej godzien za wiecej kasy, niz wiecej godzin za mniej kasy...

                    > To może być przyczyna, bo przestarzałe baterie wymagają rzadszych metali.

                    Moze byc, jak zatem widzisz nie jest to takie oczywiste (a to tylko jedna z wielu mozliwosci) ze wprost wieksza produkcja = wiekszy zysk od czego zaczales na gorze.
                    • klemens1 Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 14:11
                      galtomone napisał:

                      > My tez wolimy pracowac mniej godzien za wiecej kasy, niz wiecej godzin za mniej kasy...

                      Ale jakimś cudem więcej zarabiają jednak ci, co pracują więcej. W porównaniu do siebie samych, gdyby pracowali mniej.

                      • galtomone Re: Nie narzekajcie na ceny... 06.03.21, 08:03
                        Hmmm... moje obserwacje nie do konca i nie zawsze sie pokrywaja z Twoja teza.
                        Tzn. dziala to faktycznie tak, tylko jesli pracujesz "za godzine" i jestes wstanie "sprzedac" klientom wiecej godzin.

                        Tyle, ze znow... wybierasz kontrakty gdzie bedziesz mogl zrobic mniej godzin za wiecej, drzucajac te, gdzie zrobisz wiecej godzin za mniej lub wiecej takich, gdzie godzin jest malo (wiecej klientow obsluzysz) ale za mniejsza stawke.

                        Prosty przyklad.
                        Kumpel pracuje od lat jako nauczyciej jezyka/tlumacz/itd...

                        Faktyczie bylo tak, ze im wiecej pracowal, tym wiecej zarabial...
                        Ale doszedl do poziomu, gdzie to on wybiera klientow zamiast sie starac o kazdego...
                        W efekcie pracuje mniej niz jeszcze kilka lat temu a zarabia jeszcze wiecej.
                        • klemens1 Re: Nie narzekajcie na ceny... 06.03.21, 11:50
                          galtomone napisał:

                          > Prosty przyklad.
                          > Kumpel pracuje od lat jako nauczyciej jezyka/tlumacz/itd...
                          >
                          > Faktyczie bylo tak, ze im wiecej pracowal, tym wiecej zarabial...
                          > Ale doszedl do poziomu, gdzie to on wybiera klientow zamiast sie starac o kazde
                          > go...
                          > W efekcie pracuje mniej niz jeszcze kilka lat temu a zarabia jeszcze wiecej.

                          Bo niejako "zmienił pracę". Teraz, przy obecnych warunkach, gdyby robił więcej, zarabiałby jeszcze więcej.

            • tbernard Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 10:49
              galtomone napisał:

              > Pomijam kwestie, ze gdyby tak sie stalo i elektryki roslyby wszedzie jak grzyby
              > po deszczu, to zaraz nie byloby ich nie tylko gdzie ale i czym ladowac...

              Do pełnych elektryków na skalę masową droga wiedzie od spalinowców z miękką hybrydą, z normalną hybrydą, z hybrydą plug-in. W Polsce w szczególności. Może w międzyczasie na większą skalę ogniwa wodorowe dołączą, a niewykluczone, że kiedyś zdominują.
      • nousecomplaining Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 10:08
        > Renault Zoe naprawiliby taniej, nawet gdyby ta dziura była większa.
        Niedawno znajoma pracująca w ASO Renault mówiła, że jak mogą wykręcają się od prowadzenia serwisu elektryków, bo mają i tak full roboty przy „zwykłych” autach, a naprawianie elektryków to tylko większy kłopot i mniejszy (relatywnie) zarobek dla nich.
        • galtomone Re: Nie narzekajcie na ceny... 05.03.21, 11:57
          Kumpel w ASO niemieckiej marki pracuje.

          Ilosc pracownikow przeszkolonych do obslugi tych aut jest malutka.
          Szkolenia sa drogie (plac za nie ASO producentowi) aut na rynku malo, wiec sie to nie zwraca...
          A do tego nie ma gwarancji, ze przeszkolony pracownik nie zmieni firmy... Nikt zas nie pojdzie na szkolenie wiedzac, ze przy zmianie roboty bedzie np. klilka (jak nie lepiej) tysiecy w plecy...

          + faktyczny klopot i koszty... Na wymienaie oleju, kol i podobnych pierdolach ASO zarabia najlepiej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka