Dodaj do ulubionych

4 kategorie "stania na" i skala logarytmiczna

04.03.21, 13:07
W sąsiednim wątku po raz kolejny rozgorzała dyskusja jak w temacie. Zaryzykuje stwierdzenie, że sprawa wygląda w 99% przypadków mniej więcej tak - są 4 subiektywne kategorie cenowe samochodów:
1. Niespełniające potrzeb/będące zbyt dużym kompromisem (<100% ceny posiadanego samochodu);
2. Sensowne cenowo/spełniające potrzeby (od ceny posiadanego samochodu do, powiedzmy 33% w górę, oczywiście my nie przepłacamy i kupujemy tylko to, co potrzebne);
3. Stać mnie, ale zakup takiego auta to po prostu/k...* głupota lub/i poza (33%-100% droższe od naszego);
4. Nie stać mnie (ponaddwukrotnie droższe).

*/ Wybór przysłówka/partykuły zależny od tego czy mamy na te sprawy wywalone, czy prowadzimy np. krucjaty na forum.

Ponadto wyskalowanie kategorii 1-4 zależy jeszcze od poziomu dochodu. I, średnio rzecz biorąc, myślę, że jest mniej więcej tak: około 5-krotny wzrost dochodów/zasobów to dwukrotnie droższy samochód. Czyli, dochód roczny 40,000 euro to samochód za 25k, dochód 200k, to bryka za 50k, a milion dochodu to wózek za 100k (taki piłkarz pierwszoligowy przy dochodzie 5 baniek kupuje więc bez oporów samochód za 200k).

Zakładając taki model rzeczywistości, i Klemens, i Endżin mają rację. Klemens twierdzi, że zakup samochodu za 50% więcej niż jego to pomyłka (dla niego rzeczywiście by była), a Endżin de facto podrzuca nam to ową skale logarytmiczną (która implikuje, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia).

Ale oczywiście zdarzają się wyjątki.

Pzdr.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka