Dodaj do ulubionych

OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem?

15.03.21, 11:50
Bo mnie wyszlo ze mam wielka anemie, nadmiarne co do wielkosci cialka czerwone, jakies tam kurwa lancuchy bialek lambda i gamma i jeszcze jakas kurwa kappa, od 20 razy powyzej normy i dochturka mnie skierowala do o kurwa hematologa lamane przez ONKOLOGA.

No to piszta, ktory sie ucieszy jak za pare miesiecy zejde!
Obserwuj wątek
    • trypel Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 15.03.21, 13:43
      Mam nadzieje ze to ze od razu nie kazała Ci się klasc do szpitala świadczy o tym ze az tak źle nie jest.
      I wez sie teraz nie wygłupiaj tylko bez jaj słuchaj sie jej jak kogoś mądrzejszego.
      I nie odwlekaj wizyt. Nawet jak ci powiedzą ze przez "pandemie" lepiej przełożyć to nie daj się tylko walcz o swoje.
      Trzymaj się.
    • engine8 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 15.03.21, 17:18
      E tam. Zlego diabli nie biora
      Ja bym sie zmartwil bo juz zonie obiecywalem ze jak sie tu pokazesz to sie spotkamy i sie okaze ze nie taki diabel straszny jak sie sam maluje....
      Ona mowi OK ale on Warsiawiak to na wszelki wypadek to jak glocka do torebki wezme poniewaz tym z Warsiawy i Krakowa nie wierze. :)
    • nousecomplaining Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 15.03.21, 17:38
      > No to piszta, ktory sie ucieszy jak za pare miesiecy zejde!
      Zawsze to parę miesięcy jeszcze, w najgorszym wypadku : )
      A tak serio to dawaj szybko na te badania, pewnie się okaże, że jak się trochę poszanujesz przez jakiś czas, to będzie OK.
      Też miałem przekroczone różne „faktory” przy okazji różnych badań, i to znacznie. Z wiekiem to „znacznie” rośnie. Grunt to dobry lekarz, potrafiący prawidłowe wnioski wyciągnąć z wyników badań. Dobry diagnosta to jest podstawa. Wiem, że trudno na takiego trafić, ale może masz gdzieś takiego. BTW, kumpel kiedyś zdefiniował pojęcie „nimfomanka” - kobieta, którą bardzo trudno spotkać. Podobnie jest z DOBRYMI lekarzami.
      • klemens1 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 10:09
        marekggg napisał:

        > stary, spoko, trzymaj sie, rob co ci powiedza konowale.
        > ja na razie przeszedlem 3 zapalenia trustki i tez to nie bylo zbytnio przyjemne
        > . zostaje mi tylko wino musujace, czasami wino i browar. zero wodki.
        > najbardziej istotna jest dobra diagnoza.

        3 i żyjesz? Mi powiedzieli, że za 3 razem zgon.
        Ale wódkę piję.
        • nousecomplaining Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 18:42
          > 3 i żyjesz? Mi powiedzieli, że za 3 razem zgon.
          Miałem kiedyś takiego sąsiada, co zaliczał ostrą trzustkę regularnie co sześć miesięcy średnio. Inteligentny chłop był, inżynier. Pił duuużo wszystkiego. Kiedyś mi powiedział, że wyczuwa, kiedy trzeba się szybko udać do szpitala, i tak robił, i go wyciągali, itd. Dostał czegoś, co się nazywa zawałem mózgu, no i po nim. Ale nie na trzustkę umarł był : )
    • waga170 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 15.03.21, 21:14
      Po pierwsze, dziekuje za wsparcie! Po drugie, ten hematolog/onkolog super gosciu. Pierwsze pytanie bylo Czy pan pije? A drugie, sformulowal nieco inaczej ale jego sens byl Po chuj ona mnie i panu zawraca dupe. Takie wyniki, aczkolwiek nieprawidlowe, sa normalne jak na moj wiek, tusze i sklonnosci:) Za pol roku znow badanie. Postanowilem pofolgowac z "ankoholem". Ale stracha sie najadlem bo z internetu po wrzuceniu moich liczb z uporem maniaka jak bumerang wracalo "szpiczak mnogi".
      Engine napisal:
      Wzrost stężenia w krwi i w moczu jednego z łańcuchów lekkich sugeruje monoklonalną gammapatię…
      Czekajac na wizyte poniekad cieszylem sie ze mam wzrost stezenia nie jednego a wszystkich trzech onych lancuchow.
      Poniewaz to byl pierwszy raz w zyciu ze mialem cos daleko od normy i w dodatku skierowanie do onkologa, mialem autentycznego stracha, a teraz jakby zmienila mi sie "perspektywa", inaczej patrze na wiele spraw…
      Dzieki Koledzy za dobre slowo, ale wyglada ze niestety jeszcze Was pomecze:)
            • waga170 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 00:26
              engine8 napisał(a):

              > A to on sie wypowiadal na tematy nie ze swojej dziedziny?

              To porzadny starej daty starej szkoly doktor. Nie tylko patrzyl na wyniki z laboratorium i inne moje "papiery" ale badal, macal, sluchal i zagladal tu i owdzie:) Jak dobry mechanik, przy okazji sprawdzi czy inny mechanik czegos nie spartaczyl.
              • engine8 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 02:04
                Super....
                To tak jak moja lekarka.....Moze ma 40-pare lat. Jak ja sobie wybralem to sie na pierwsza wizyte spoznila - siedzialem w jej gabinecie z 15 minut zanim sie pokazala .. ale powiedziala ze spoznila sie tylko dlatego ze przegladala dokumentacje - przejrzala cala moja historyje i ma cala liste rzeczy ktore poprzednicy olali chociaz mieli w wynikach roznych badan rzeczy ktorych nii niepowinni zignorowac bez sprawdzenia.
                Zamowila liste badan i mowi zebym robil je po kolei a ona mi powie ktore dalej i czy wogile robic..
                Wszytko okazalo sie ok ale nic nie zostalo zaniedbane..
                Potem powiedzila co wazne , co poorawic a czym sie nie przejmowac to bo starosc....

                No i na koniec tej pierwszej wizyty to ja pytam czy w takim razie ona jako baba robi testy palcem na prostate?
                A ona mowi ze Pewnie - jak tylko chce.... :)
                I mamy super uklady..... Mowie jej ostatnio czy mozemy zrobic eksperymenty i zmniejszyc dawki lekow ktore mi kardiolog zapisal i zobaczyc co bedzie.... Pewnie.
                Okazalo sie ze obciela dawki o polowe a wyniki sie jedynie nieznacznie pogorszyly i ciagle spelniam specyfikacje.... i na razie jedziemy na niskich oktanach
                Ona uwaza ze leki stosuje sie tylko kiedy sa konieczne i to w minimalnej dawce ktora jest wystarczajaca a inni to wala wg zasady - ile pacjent wytrzyma
                Potem poszedlem do kardiloga a ta zla ze ktos jej w receptach miesza.
                Jak mam jakiekolwiek pytania to pisze emeila i odpowiada w ciagu paru godzin ale jak potrzebna wizyta to tylko normalna bo ona w tele leczenie nie wierzy.

                Jak zona zobaczyla jaka ona jest to zmienila sobie tez na nia i jest bardzo zadowolona -
                I tez mowi ze on traktuje pacjenotw ja swoja rodzine i wdac i czuc ze leczenie pacjentow to nie je zawod ale misja...
                Zona chciala nawet prze telfon bo nuby jest tak opcja i na internecie zaznaczyla ze chce teleporade - ta zadzwonila i mowi ze nie ma czasu na pogaduszki - ma przyjsc na wizyte.
                Takich lekarzy sie widzi bardzo rzadko.
                    • waga170 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 02:52
                      engine8 napisał(a):

                      > hehehehehe.. Moze i masz racje ..
                      > A ze zona mi bez przerwy robi jakies koktaile to kto wie co tam dosypuje...
                      > Nowet moze nie mnie ale jej sie potem pyta co lepsze?

                      OSTRYGI na surowo, zywe. Ja otwieram szesc duzych, do miseczki, potem lyzka soli, sok z cytryny, troche octu i pare kropel Tabasco. Zamieszac, zjesc i obowiazkowo wypic pozostala "ambrozje". Po godzinie nastapi okolo godzinne okno czasowe na dzialanie:)
                          • engine8 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 05:20
                            Albo ilosc alkoholu miala wtedy znaczenie... :)
                            No i to byly stare dobre czasy...
                            W Singapurze....barman w hotelu Sheraton trenowal na zawody w otwieraniu ostryg a general manager fundowal mnie i koledze i ostrygi i alkohole bo chcial nas przekonac zeby nasza firma powrocila do nich jako Corporate Hotel (zona nowego szefa naszej firmy sie wkurwila za cos tam i ten zmienil hotel ale my tam znalismy wszytkich i wracalismy czesto...) a do tego to byl dzien moich urodzin.... Tak ze liczba 30 jest orientacyjna - chyba bylo wiecej bo polmiski zmieniali czesto i z tego zrobil sie suty obiad. Do tylu sie przyznalem zonie i innym bo mowili ze przeciez moglem od tego pasc jak kot na ziemie a i z liczeniem juz byl klopot.
                            Ale ostrygi byly pierwszego sorta...
        • waga170 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 00:40
          bywalec.hoteli napisał:

          > No to fajnie, że nie to czego się tak bałeś.
          > Pytania 2:
          > 1. czy kazał ci przestać pić?
          > 2. czy kazał zbadać i zdrowie psychiczne?

          Nie, nie kazal. To kulturalny i wyrozumialy gosciu. Zamiast cos kazac to dal mi wykladzik o kaloriach, mineralach, witaminach itp., a ja tez kulturalny i wyrozumialy, w czasie wykladziku kiwalem glowa i mowilem tak, tak. Wykladzik moznaby nazwac kazaniem:)

          Co do zdrowia psychicznego, tematu nie poruszyl, widocznie nic zlego nie zauwazyl.

          No wiec doktor pyta pacjenta: Czy pan pije?
          Na to pacjent patrzac na szafke: A co pan doktor ma?
          • engine8 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 02:13
            U nas to wizyta wyglada tak ze zglaszasz sie sie w recepcji i oni klikaja ze pacjent jest...
            Jak dojdzesz pod drzwi to za chwile wychodzi pielegniarka i mierzy , wazy i sprawdza czy wszytko co w kartach jest aktualne a potem prowadzi do gabinetu lekarz i tam sie juz w samotnosci czeka na doktora....
            Ja kiedys po drodze od recpecji wstapilem do kibla to pielgniarka juz w drziach czekala co sie stalo ze tak dlugo ide..
            Mnie to teraz tylko pielgniarki pytaja czy pije tyle samo ile zawsze i czy chodze/cwocze tyle samo co zawsze aha i czy leki biore tak jak nakazono....i namawiaja na niepotrzebne szczepienia (bo musza z urzedu) ? hehehehhe.
        • engine8 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 15.03.21, 23:42
          E, ja tma wyslaem SMSa do Lucyoera i pytam jak tam sutuacja z przzyjecimi.... A ten mowi. Chopie - zatkani jestesmy po czubek piekla...
          No to j pytam a wiec co z atami lotrami robicie?
          Q on - niestety musimy ich ekstra karac - zostawiamy na Ziemi zwlaszcza jak tam PiS rzadzi
        • waga170 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 00:31
          qqbek napisał:

          > 3małem kciuki po cichu.
          >
          > Gotów na dalsze męczenie :)
          >
          Po cichu czy nie po cichu, wazne ze zadzialalo, dzieki. A stracha mialem bo jeszcze nigdy w zyciu nie bylem wyslany do specjalisty, ortopedy, dermatologa czy cos, a tu po raz pierwszy do od razu onkologa.
          • qqbek Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 00:48
            Ech.
            Ja też, póki co, łapiduchów oglądam głównie przy okazji jakichś drobnych infekcji, czy nawrotu korzonków.
            Ostatnio pokazałem do swojej przychodni, żeby się o szczepienia zapytać, to wyszło, że przesympatyczny Nigeryjczyk, mój lekarz pierwszego kontaktu, nie pracuje tam od ponad dwóch lat...
            • engine8 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 02:21
              U nas b dobra rzecza sa absolutnie darnowe coroczne - 45 do 1g dlugie wizyty kontrolne.
              Jak sie spozniasz to przychodnia sama dzwoni i pyta czy ustalic...
              Oni kontroluja kiedy jakie badania kontrolne robic...
              O wlasnie dzis dostalem emila ze widza ze mi sie jeden lek niedlugo konczy i pytaja czy chce odebrac osobiscie czy wyslac? Patrze do butelki i rzeczywscie dno widac....
              Prsy okazji rowniez przypominaj ze mi szcepienie na Cowida wisi..... niech sobie jescze powisi....
              J&J zaczynaj szczepic, Novavax na horyzoncie zobaczymy co to jest...
              • bywalec.hoteli Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 09:55
                engine8 napisał(a):

                > U nas b dobra rzecza sa absolutnie darnowe coroczne - 45 do 1g dlugie wizyty k
                > ontrolne.

                U nas są takie badania w pracy co 3 lata, robi się ileś badań i lekarz jeszcze Cię bada i z Tobą omawia wyniki.
                U mnie w pracy jest to poszerzone o dodatkowe badania.

                Czy lekarz rodzinny powinien raz w roku zapraszać na taki przegląd techniczny? Moim zdaniem tak. Wiele choróbb możnaby wcześnie wykryć.
                • engine8 Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 17:27
                  U nas coroczne i badaj od stop do glowy....
                  Kiedys mailem tak chyba lesbije w srednim wieku bo jaja sprawdzala kijem i mowila ze ona sie "tego" nie dotyka....
                  A jak mloda zlapie i delikatnie pomasuje i jeszcze chrzaknac kaze i powie z usmiechem ze wszytko w normie to az milo :)
              • qqbek Re: OT, Czy ktos Was zegnal sie z zyciem? 16.03.21, 09:08
                Nie, chyba raz na rok możesz, nieodpłatnie, zmienić przychodnię, a ograniczenie jest po to, żeby się NFZ w papierach nie zakopał.
                W ramach jednej przychodni lekarza zmienić możesz chyba dowolną ilość razy.

                Ja to mam pecha do swoich "pierwszego kontaktu".
                Byłem w jednej przychodni, która zbankrutowała po tym, jak moja lekarka z niej odeszła (przychodnię prowadziły 3 kobiety - dwie w wieku emerytalnym i "dr Laska" jak sobie nazywałem moją lekarkę - a było na czym oko zawiesić 9/10 najbidniej). Jak się młodej zaszło i na macierzyński/wychowawczy poszło, to wszystkie te stare dziadki, co od 7 rano śliniły się przed wejściem do przychodni, przepisały się do przychodni po sąsiedzku i dwie panie emeryt w końcu przeszły na emeryturę.

                A z moim ostatnim lekarzem było wprost odwrotnie - najwyraźniej "opalona" karnacja przeszkadzała tym wszystkim burakom, jeszcze przez chwilę moim sąsiadom i zawsze można było wejść, albo zadzwonić do przychodni i najpóźniej za godzinę-dwie dostać wolny termin wizyty - u dr Laski normą było to, że się rejestrował człowiek na kolejny dzień, z wielką łaską.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka