Dodaj do ulubionych

OT - z odrobiną humoru...

23.03.21, 13:08
haps.pl/Haps/7,167709,26909626,gotujesz-parowki-to-blad-robert-maklowicz-wyjasnia-jak-to.html#s=BoxOpImg8
Makłowicz, Makłowiczem, ale w sprawie parówek, mamy państwową komisję, może tam warto by sprawdzić czy R.M. nie kłamie?

Nich sie choc część nakładów zwróci spolecznie...
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: OT - z odrobiną humoru... 23.03.21, 13:23
        A ja, świadom z czego się je robi, czasem jadam.
        Parówki z wody, świeża bułka, jajo na miękko i kawa - to chyba moje ulubione sobotnie śniadanie.
        I też ich nie gotuję tylko podgrzewam, jak zaleca Makłowicz.
        • cebulako Re: OT - z odrobiną humoru... 23.03.21, 13:51
          Ja uwielbiam bułkę z gotowaną parówką i warzywami cebulką, pomidorkiem, sałatą mniam !
          Ps. Geniusze w TVN-ie odkryli że na Orlenie w hot-dogach są parówki :)


          www.tvp.info/52861477/afera-parowkowa-daniela-obajtka-w-materiale-tvn-internauci-zartuja
          • jeepwdyzlu Re: OT - z odrobiną humoru... 23.03.21, 13:58
            Ps. Geniusze w TVN-ie odkryli że na Orlenie w hot-dogach są parówki :)
            --
            Leć i kupuj. Tylko pamiętaj że każdy twój kęs nabija prywatną kabzę panu O.
            Skoro nie przeszkadza ci że cię ruchaja w dupę - to smacznego...
            • cebulako Re: OT - z odrobiną humoru... 23.03.21, 14:02
              jeepwdyzlu napisał:

              > Ps. Geniusze w TVN-ie odkryli że na Orlenie w hot-dogach są parówki :)
              > --
              > Leć i kupuj. Tylko pamiętaj że każdy twój kęs nabija prywatną kabzę panu O.
              > Skoro nie przeszkadza ci że cię ruchaja w dupę - to smacznego...
              >

              raz kupię na Orlenie, raz na innej stacji np. na Statoilu - kupuję bo jestem głodny a nie ze względów politycznych...nie mam z tym problemu .... nikt mnie nie rucha ....to ty masz problem wyobrażając sobie że jedząc hot doga ktoś cię rucha - to jakaś chora paranoja skrzywienie psychiczne czy lęki urojone? to do psychiatry idź :)
                • qqbek Re: OT - z odrobiną humoru... 23.03.21, 21:40
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Misiek napiszę powoli: prezes CPNu wciągnął na dostawcę parówek firemkę z swoje
                  > j wsi. Jak myślisz ile dostaje za każdą zjedzoną kiełbasę?
                  >

                  1. Znów - po chuj dyskutować ze złamasem?
                  2. Co tam parówki - do dziś dnia na Orlenie można dostać maseczki (srogo przepłacone) od firmy E&K ode mnie ze wsi. Tej samej, której w dzień wystawienia faktury za respiratory (200 tysięcy sztuka - jakieś 250% ceny rynkowej) dostała za nią zapłatę... a respiratorów po dziś dzień nie dostarczyła. Skala korupcji, mafijnych układów i zwykłego nepotyzmu firmowanych przez PiS jest niespotykana w Polsce przynajmniej od czasów późnej sanacji.
                  • jeepwdyzlu Re: OT - z odrobiną humoru... 23.03.21, 23:28
                    Skala korupcji, mafijnych układów i zwykłego nepotyzmu firmowanych przez PiS jest niespotykana w Polsce przynajmniej od czasów późnej sanacji.
                    ---
                    Jeszcze sobie na czole piszą "wystarczy nie kraść!"
                    Piłsudski miał rację. Kurwy i złodzieje.
      • trypel Re: OT - z odrobiną humoru... 24.03.21, 07:20
        Moj ojciec w latach 70 pracowal w mleczarni. Potem do lat 80tych nie jadl serow I masla. Cały czas pamietal stada szczurów. Niektóre wpadajace do kadzi z masłem czy mlekiem. Bez przerywania procesów...

        Ja w 2002 bylem na targu rybnym na Sri Lance. Takim co to międzynarodowe firmy kupowały tusze na konserwy i mrożenie. Po tym przez ładnych parę lat nie jadłem ryb. Wxiaz czułem smród. I widziałem psy latające wśród ryb, pełne zginilych wnętrzności na których leżały świeżo przywiezione tuńczyki itd...
        Do wszystkiego sie można uprzedzić
        • galtomone Re: OT - z odrobiną humoru... 24.03.21, 07:29
          Ja sadzilem (tak to w programach dokumentalnych w TV pokazywali), ze takie ilosci tuszy to statki mroza i przerabiaja juz na swoich pokladach, bo to w tony idzie...

          www.espersen.com/espersen/newsroom/videos/filet-o-fish

          www.youtube.com/watch?v=xv9YbO51syk

          Nie wyobrażam sobie kupowania takich ilosc ryb na targu...

          One tam zamrozone w tonach leza? Przeciez to trzeba od momentu polowu w chlodniach trzymac - Google twierdza, ze po zlowieniu i obrobce (przygotowanie tuszy/filetów), do momentu produkcji konserwy, w temp. -20C.
          • trypel Re: OT - z odrobiną humoru... 24.03.21, 08:01
            To może w Europie a nie tam
            Jedziesz i czujesz smród jakieś 10 km od targu
            A na targu od pokoleń przypływa kuter i rzuca to co wyłowił. I w plus 35 (wilgotność ok 100%) to leży az się nie sprzeda. Resztę zjadają psy.
            I leza takie parometrowe tuńczyki na warstwie zgniłych resztek. Przyjeżdżają kupcy i negocjują..
            Do dzisiaj pamiętam głównie ten smród i psy.
            • galtomone Re: OT - z odrobiną humoru... 24.03.21, 08:08
              trypel napisał:

              > To może w Europie a nie tam

              Pisales, ze "Takim co to międzynarodowe firmy kupowały tusze na konserwy i mrożenie."

              No wiec to raczej bzdura z tym mrozeniem. To musi byc zamroznoe od razu.
              Poza tym serio... koncern, na targu?
              Prezes z siatką chodzi?

              Moze to jednak nie koncerny,tylko loklane firmy typu restauracje, itd...?

              Przeciez na konserwy, itd... to naprawde sa przemyslowe ilosci ryby...

              > Jedziesz i czujesz smród jakieś 10 km od targu
              > A na targu od pokoleń przypływa kuter i rzuca to co wyłowił.

              No to stanowczo nie dla koncernow na mrozenie i konserwy...

              > Przyjeżdżają kupcy i negocjują..

              Tak jak u nas. W portach rybackich, tez smierdzi (pewnie mniej, ale smrod jest) i tez kupcy loklanie kupuja.
              Ale to co idzie do sklepow typu hipermarkety, itd... to nie kontrkatuje sie na targu w dniu polowu a wczesniej.... I od razu jest pakowane w lod/mrozone i dostarczane do sklepow.

              > Do dzisiaj pamiętam głównie ten smród i psy.

              A pamietam ze smierdzi tez na zwyklych duzych targach w Azji, nie koniecznie rybnych... I to mocno.
              Mieszaja sie setki zapachów - zwierzat, ludzi, jedzenia, smieci, itd... to co wychodzi z polaczenia tez fajne nie jest...
                • trypel Re: OT - z odrobiną humoru... 24.03.21, 09:17
                  Widlakami ładowali te wielkie tunczyki na naczepy :)
                  Pewnie do przetworni
                  Albo mrożenia
                  Nie wiem teraz. Wtedy wynajęliśmy auto z kierowca i gosc nas przez 10 dni woził po wyspie. To bylo miejsce z którego byl dumny bo ryby stamtąd jak mówil trafiały na cały świat
                  I naprawdę do chyba 2008 nie bylem w stanie zjeść ryby
                  • galtomone Re: OT - z odrobiną humoru... 24.03.21, 09:22
                    Eeee tam.
                    Ja jako nastolatek sprzedawalem lody wloskie i jem.

                    Jak sobie czlowiek chce cos obrzydzić to zawsze sie znajdzie opcja - nawet seks i Zone ;-).

                    Nie bede sobie pierdolami zycia utrudniac i obrzydzac.... smierdzi, to smierdzi... dobry ser tez smierdzi a jem z przyjemnoscia.
                    • jeepwdyzlu Re: OT - z odrobiną humoru... 24.03.21, 09:35
                      obrzydzac.... smierdzi, to smierdzi... dobry ser tez smierdzi a jem z przyjemnoscia.
                      ---
                      Trudno się nie zgodzić.
                      A na targach rybnych wszędzie jest zapaszek, ale raczej nie śmierdzi...

                      Pamiętacie co Ś.P. Antek Budyń pisał o targach rybnych?
                      O 4 rano przyjeżdżają szefowie 3 gwiazdkowych restauracji, wybierają najlepsze i najświeższe. O 5 rano zjawiaja się ci z jednogwiazdkowych. O 6rano ze zwykłych, tanich knajp. O 7 rano z tych podłych. O 8 rano okoliczne gispodynie. O 9 rano miejscowe koty po odpadki. O 10 służby miejskie zaczynaja sprzątać. O 10.15 przybywają Japończycy z knajp sushi....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka