Dodaj do ulubionych

Przekichana sytuacja z VIN

24.03.21, 09:30
www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/dwie-toyoty-ten-sam-numer-vin-jak-to-mozliwe/6gk6ky7
Przywozimy sobie auto przed sprawdzeniem VIN. Ktoś, gdzieś wcześniej popełnia błąd i dupa...
Sprawa nie do odkręcenia.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Przekichana sytuacja z VIN 24.03.21, 10:35
      Błąd?
      Pomyłka?
      Nie, tamta jeżdżąca od 11 lat po Polsce Toyota jest "lewa", pech chciał, że ktoś sprowadził oryginał po tym, jak ktoś zrobił "sobowtóra".

      Boją się to powiedzieć wprost w artykule, ale innej opcji nie ma.
      • galtomone Re: Przekichana sytuacja z VIN 24.03.21, 14:18
        Z artykułu wynika, ze jest.

        "Dość powiedzieć, że pechowy importer przeprowadził własne śledztwo i już wie, że w drugiej Toyocie, która jeździ po Polsce na zasadzie „byłam tu pierwsza”, popełniono błędy przy tworzeniu tabliczki znamionowej (m.in. chodzi o niepoprawny kod koloru). "

        Nie mialby interesu w tym zeby wymyslac teorie...

        + przeszczepy VIN to raczej zabranie kawalka z VIN z rozbitka i wspawanie w kradzione...
        Tak czy siak, trzeba zabrac z inngo auta, bo przbijanie numerow widac i jest bardziej klopotliwe...
        • gzesiolek Re: Przekichana sytuacja z VIN 24.03.21, 22:13
          Wszędzie spamujesz cytatem, ale z treści wcale nie wynika, że dokładnie sprawdzili tą drugą Toyotę, a wspomniany w cytacie błąd nastąpił w miejscu produkcji...
          Generalnie wg mnie większe jest prawdopodobieństwo przebicia 1 cyfry w numerze i łapówki w urzędzie niż takiej pomyłki przy produkcji...
          • only_the_godfather Re: Przekichana sytuacja z VIN 25.03.21, 07:51
            Ja mam taką teorię, że ta jeżdżąca w Polsce od 11 lat ma nową nalepkę znamionową z nr vin. Teraz pytanie czy przy wyrabianiu nowej nalepki popełniono nieumyślnie błąd, czy też specjalnie nadrukowany inny vin. W urzędzie nikt nie sprawdza nr vin na tabliczkach w aucie, a diagnosta porównuje to co ma w dowodzie rejestracyjnym z tym co jest w cepik. Nawet jak pójdzie sprawdzić z tym co jest w aucie to patrzy na tabliczkę a nie sprawdza we wszystkich miejscach. Wcale bym się nie zdziwił jak ta jeżdżąca w Polsce od 11 lat ma dwa nr vin, jeden na tabliczce a drugi oryginalny wybity w innym miejscu na karoserii.
    • waga170 Re: Przekichana sytuacja z VIN 24.03.21, 10:48
      Ktos kiedys pytal czy kupic starego Leksusa jako samochod "kolekcjonerski". Tu jest gratka dla kolekcjonera!
      Kupic obydwie Toyoty! Perelka kolekcji. Unikat swiatowy.
      Jeszcze podobno "za Niemca" byly pistolety VIS Radom ze zdublowanymi numerami, jeden dla Niemca a drugi przemycany za brame fabryki. Az do wpadki. Kolekcjonerzy za taka "pare" daliby miliony. No ale w tym wypadku OBA egzemplarze byly autentyczne.
    • only_the_godfather Re: Przekichana sytuacja z VIN 24.03.21, 14:12
      Opcje, że urzędnik popełnił błąd i wpisał zły VIN i przez 11 lat nikt się nie zorientował jest mało prawdopodobna. Tutaj raczej tak jeżdżąca od 11 lat w Polsce ma lewy VIN, a pech polega na tym, że handlarz sprowadził tą która ma oryginalny VIN.
      • galtomone Re: Przekichana sytuacja z VIN 24.03.21, 14:17
        only_the_godfather napisał:

        > Opcje, że urzędnik popełnił błąd i wpisał zły VIN i przez 11 lat nikt się nie z
        > orientował jest mało prawdopodobna. Tutaj raczej tak jeżdżąca od 11 lat w Polsc
        > e ma lewy VIN, a pech polega na tym, że handlarz sprowadził tą która ma orygina
        > lny VIN.


        Hmmm.... tylko skąd miałaby mieć ten VIN?
        Zwykle to działa na zasadzie "przeszczepu", wiec dawca raczej jest niejezdzacy... bo zabiera sie mu fragment konstrukcji z numerem...

        Poza tym stoi tam jak byk:
        "Dość powiedzieć, że pechowy importer przeprowadził własne śledztwo i już wie, że w drugiej Toyocie, która jeździ po Polsce na zasadzie „byłam tu pierwsza”, popełniono błędy przy tworzeniu tabliczki znamionowej (m.in. chodzi o niepoprawny kod koloru). "
        • only_the_godfather Re: Przekichana sytuacja z VIN 24.03.21, 14:33
          Za mało danych, np takich czy ta druga Toyota jeździ w Polsce od nowości, czy tez była sprowadzana?Choć, to że fabryka się pomyliła i wypuściła dwie takie same toyoty z tym samym numerem jest mało prawdopodobne. Teoretycznie, żeby wyrobić nową tabliczkę z VINem nie trzeba wycinać nic z dawcy, bo tabliczka jest w formie nalepki (np w Thalii była na słupku B od strony pasażera, w Megane jest na tylnym nadkolu po prawej stronie. Owszem jest jeszcze VIN wybity np pod szybą, czy na słupku A od strony pasażera. Dlatego trzeba by sporwadzić jak sprawa wygląda w przypadku tej drugiej Toyoty, czy przypadkiem ona nie ma dwóch różnych numerów, jednego na tabliczce i drugiego wybitego na karoserii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka