Dodaj do ulubionych

F1 wyścig jakiego dawno nie było...

28.03.21, 19:17
Kto nie oglądał ten trąba!
Walka do ostatnich chwil. Max - klasa i opanowanie. Lewis - daje radę ciągle.
Redbul ma najszybszy bolid, ale mercedes mistrzowskie zarządzanie oponami. Checo szybki. Lando.szybki.. Alonso szybki...
Od 2 lat nie było takiego wyścigu!
Bajka!
Będzie fenomenalny sezon..
Obserwuj wątek
      • jeepwdyzlu Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 10:10
        Tak to czytałem, przyznaję, że szlag mnie trafił, a co dopieto Maxa :-)

        Przy okazji: o co chodziło 1,5 roku temu z Ferrari? I czego dotyczyło tajne porozumienie? Wiecie? Czym oszukiwali? Przypomnę tym co nie ogladają F1, że RBR i Mercedes zlożyli pod koniec 2019 protesty (wiedza o co chodzi a milczą) że Ferarri stosuje niedozwolone metody w silniku. I w 2020 jak wiemy była chujnia, nie odrobiona jak widać do dziś. Paliwo? Coś po cichu dodawali? Przyznaję że nie wiem, a Wy?
        • samspade Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 10:27
          Oficjalnie nikt tego nie mówi . Nieoficjalnie mówi się że Ferrari oszukiwało czujniki ilości przepływu paliwa i w trybie kwalifikacje mieli ekstra moc.
          Mówi się że porozumienie dotyczyło tego że Ferrari nie zostanie ukarane ale powie w jaki sposób oszukiwało czujniki, których nie da się oszukać.
          Chujnia w 2020 nie była spowolana tylko silnikiem. Brak mocnego silnika pokazał słabe strony aero samochodu. Teraz odbudowują się. A że tegoroczny model bazuje na zeszłorocznym możliwości zmian mieli ograniczone. Zobaczymy jak będzie dalej w ciągu sezonu ale raczej na duże poprawki nie ma co liczyć. Może w pierwszych wyścigach. Potem przerzuca wszystkie siły na przyszłoroczny model.
        • galtomone Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 10:27
          Oszukiwali, ale jak to w F1... Kasa, twarde dowody, luki regulaminowe no i Ferrari, ktorego F1 nie chce stracic.

          Z tego co pamietam, to Ferrari wymyslilo jak obejsc limity zuzycia paliwa, ktore mierzy czujnik, a ktore nie moze byc wyzsze niz jakas ustalona wartosc.
          FIA zawaral z Ferrari tajne porozumienie. Ferrari przestanie to robic (stad tak sabe silniki Ferrari w zeszlym sezonie) ale sprawa rozejdzie sie generalnie po kosciach.

          Byly protesty, ale w sumie nikomu sie nie oplaca by Ferrari sie spakowalo i z F1 odeszlo... innym zespolom tez.
        • galtomone Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 10:40
          W sumie ciekawy pomysl... ale malo bezpieczny.
          Za to powinno sie w takich miejscahc dać tworzyć swietlne ściany z czujnikami.
          Za kazdym razem gdy kierowaca przecina swiatlo, to albo dolicza mu sie sekundy do calkowitego czasu, albo np. ogranicza moc silnika na X sekund, poniekad symulujac uszkodzenia/wyjazd poza tor.

          Popelniasz blad, ale nie rozbijasz auta, tracisz czas/miejsca. Musieliby sie mocno pilnować gdyby np za kazdym razem na 10-15 s. tracili 50KM - cos jak kara w hokeju...
          • vogon.jeltz Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 11:10
            > W sumie ciekawy pomysl... ale malo bezpieczny.

            Bezpieczeństwo kierowcy zależy w pierwszej kolejności od niego samego. Będzie chciał uniknąć wyrżnięcia w ścianę toru - to zwolni. A same bandy od lat przecież konstruuje się tak, żeby pochłaniały energię bez szkody dla zawodnika.

            > Musieliby sie mocno pilnować gdyby np za kazdym razem na 10-15 s. tracili 50KM
            > - cos jak kara w hokeju...

            I co jeszcze, może noty za styl? Potem będziesz miał sytuacje, że przyjechał pierwszy, ale się nagle okaże, że dostał 20 karnych sekund i ostatenicznie jest czwarty. To jest bzdura i wypacza samą ideę wyścigów. Należy w miarę możliwości eliminować wszystkie punkty, gdzie mógłby te karne sekundy zarobić in the first place. Wyścig to ma być wyścig - ten wygrywa, kto przyjeżdża pierwszy i do tego należy dążyć. A jak ktoś uporczywie łamie reguły - dyskwalifikować na miejscu.
            • galtomone Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 11:34
              vogon.jeltz napisał:

              > > W sumie ciekawy pomysl... ale malo bezpieczny.
              >
              > Bezpieczeństwo kierowcy zależy w pierwszej kolejności od niego samego. Będzie c
              > hciał uniknąć wyrżnięcia w ścianę toru - to zwolni. A same bandy od lat przecie
              > ż konstruuje się tak, żeby pochłaniały energię bez szkody dla zawodnika.

              Nie liczac miejsc jak "ściana mistrzów", to jest wiele sytuacji, gdy walisz w sciane z powodu awarii, uderzenia przez kogoś, itd... Sciany z opon pochlaniaja energie, ale i tak na cialo kierowcy dzialaja olbrzymie przeciazenia.

              Ja tam uwazam, ze po pierwsze nikt sie na to z powodow bezpieczenstwa nie zgodzi... Nie po to sie robi tory z tak duzymi przestrzeniami obok torow, zeby tam teraz sciany stawiac.
              A takie "karanie" kierowcow mogloby miec fajny wplyw na wyscig, bo drobne bledy robi kazdy.

              Caly tor tak obstawiony dalby fajny efekt.

              > I co jeszcze, może noty za styl? Potem będziesz miał sytuacje, że przyjechał pi
              > erwszy, ale się nagle okaże, że dostał 20 karnych sekund i ostatenicznie jest c
              > zwarty.

              Dlatego ograniczenie mocy na okreslony czas bardziej mi sie podoba jako pomysl.

              >To jest bzdura i wypacza samą ideę wyścigów.

              Eeee.... tracisz na chwile moce ale jedziesz dalej i mozesz tez korzystac na bledach innych. Przywalenie w sciane eliminuje Cie z wyscigu calkiem...

              > Należy w miarę możliwości
              > eliminować wszystkie punkty, gdzie mógłby te karne sekundy zarobić in the first
              > place.

              Najprosciej to zrobic likwidujac zakrety...

              >Wyścig to ma być wyścig - ten wygrywa, kto przyjeżdża pierwszy i do teg
              > o należy dążyć. A jak ktoś uporczywie łamie reguły - dyskwalifikować na miejscu

              Pierwszy to ten co jeste najlepszy czyli popelnia najmniej bledow. Roznice miedzy kierowcami (w talencie) sa naprawde niewielkie. Przy takiej karze jak wyzej, jesli popelniasz bledy, najszybszy samochod moze nie wystarczyc do wygranej...
          • samspade Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 12:44
            galtomone napisał:

            > W sumie ciekawy pomysl... ale malo bezpieczny.
            > Za to powinno sie w takich miejscahc dać tworzyć swietlne ściany z czujnikami.
            > Za kazdym razem gdy kierowaca przecina swiatlo, to albo dolicza mu sie sekundy
            > do calkowitego czasu, albo np. ogranicza moc silnika na X sekund, poniekad symu
            > lujac uszkodzenia/wyjazd poza tor.

            Oby nie było czegoś takiego. I jestem pewny że nie będzie. Na szczęście.
        • samspade Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 11:56
          Bandy nie zrobią ze względów bezpieczeństwa. A problem z sędziowaniem nie polegał na tym że jeden z drugim tam wyjeżdżał. Nie zmienia się reguł w trakcie wyścigu. I te tłumaczenia Masiego. On wszystko zgrabnie wytłumaczy. A tak w ogóle to nie jest jego ręka.
          • galtomone Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 12:32
            Pelna zgoda...

            Ale nadal sadze, ze gdyby kazdy wyjazd (chocby jednym kolem) za linie toru oznaczal, ze auto przez chwile wolniej jedzie i tracisz czas, byloby bardzo ciekawie.

            Znow bardziej liczylby sie kierowca a nie auto.

            Mur to mur... kazdy zwolni zamiast ryzykowac na limicie gdy konsekwencja jest koniec wyscigu...

            Ale jesli stracisz przez blad np. sekunde lub kilka, to latwiej ryzykowac i zblizac sie do limitu przyczepnosci...
          • jeepwdyzlu Re: F1 wyścig jakiego dawno nie było... 30.03.21, 12:39
            Bandy nie zrobią ze względów bezpieczeństwa.
            ---
            Pamiętacie wypadek Grosjeana?
            Bandę szlag trafił a bolid rozjebalo na pół.
            Obie rzeczy nie powinny sie wydarzyć. I co?
            Sprawa pozamiatana - a ktos powinien beknąć...
            Swoja drogą to że Romain wyszedł z tego praktycznie bez szwanku to cud. Niepalny kombinezon, system mocowania kasku. Kurwa tam było przyspieszenie 53G.
            A facet wyszedł o własnych siłach. Obejrzałem to kilka dni temu drugi raz w Netflixie - masakra...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka