Dodaj do ulubionych

OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół

14.04.21, 13:02
Przyjemniej podstawowych dla klas 4/5/6/7...

Ostatnie 2 miesiące (i to nie cale) w sensie edukacyjnym już edukacyjnie nic nie zmienią dla całego roku.
Z kumplami mlody i tak sie znow bedzie widywac na dworze.
A jakby jednak przytargal wirusa do domu po tych wszytkich cyrkach, lockdowanach, itd... na miesiac przed szczepieniem, to chyba by mnie (z innego niz Covid) powodu szlag trafil.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 14.04.21, 13:32
      A ja wciąż mam nadzieję
      Skoro i tak może spotkać się z kumplami to dlaczego nie w szkole?

      Poziom edukacji w naszej szkole to dramat
      Połowa lekcji się nie odbywa
      Druga połowa trwa 20-25 minut
      Dzieciaki nic nie robią i mają same piątki i szóstki
      Masakra
      A są kraje (również w Europie i to zachodniej) gdzie szkoły są otwarte i nawet dzieciaki bez masek chodzą.
      • galtomone Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 14.04.21, 13:37
        trypel napisał:

        > A ja wciąż mam nadzieję
        > Skoro i tak może spotkać się z kumplami to dlaczego nie w szkole?

        Bo zamknięte pomieszczenia, bo nie tylko z kumplami, bo na dworze trudniej sie zakazić....

        > Poziom edukacji w naszej szkole to dramat

        U mnie jest OK. Jasne, ze nie to samo co normalnie, ale caly czas cos robi.
        I nie jest tego tez za duzo. Pocztkowo bylo tak, ze kazdy cos zadawal i troche bylo przegiecie play w druga strone...
        Teraz jest jakis balans...
      • trypel Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 14.04.21, 15:22
        Szkoły w Szwajcarii
        Szkoły podstawowe od połowy maja zeszłego roku funkcjonuja bez zmian. Zakaz tylko organizowania obozów. Dzieci do 12 r. nie muszą nosić maseczek-tylko nauczyciele. (dzieci w szkołach moga przychodzić z kaszlem i katarem, tylko jak gorączka jest to są do domu wysyłane)

        -uczelnie wyższe -nauczanie zdalne

        -Dzieci i młodzież do 20 lat może brać udział zw zajęciach sportowych, a więc wszystkie zajęcia pozaszkolne działają normalnie w teorii, w praktyce dzieci spoza gminy są wykluczane z zajęć.

        -otwarte bilioteki i muzea, reszta rozrywek zamknięta

        Pewnie Szwajcaria wymrze lada dzień od tych szkol
            • jureek Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 14.04.21, 16:48
              galtomone napisał:

              > > I gdyby rynek pracy nie był tak uśmieciowiony, też inaczej by to wyglądał
              > o i lu
              > > dzie nie unikaliby testowania.
              >
              > Albo gdyby wszyscy byli bogaci i nie musieli pracowac... ;-)

              Zwykłe przestrzeganie prawa pracy, co jest normalnością w krajach zachodnich, zrównujesz z utopią, że wszyscy będą tak bogaci, że nie będą musieli pracować.
              No tak, zapomniałem, że w Polsce pracownik, który chce mieć umowę o pracę i punktualną wypłatę za wykonaną pracę, to wstrętny roszczeniowiec.
                    • tbernard Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 15.04.21, 10:17
                      galtomone napisał:

                      > Ale co ma piernik do wiatraka?

                      Znam dwa wyjaśnienia. Pierwsze na które sam wpadłem:
                      1. W piernikach jak w każdym wypieku jednym ze składników jest mąka. Zaś w dawnych czasach, gdy pierwsze pierniki zaczęto piec, to często mąka pochodziła z młynów wiatrowych w skrócie zwanych wiatrakami.
                      Wyjaśnienie drugie które przeczytałem:
                      2. Jak mocno wieje, to się może wiatrak wypierniczyć.

                      >
                      > Co ma uśmieciowienie rynku pracy do tego, że rodzice wypuszczają po południu dz
                      > iecko z domu, które może być zakażone, żeby bawiło się z innymi.
                      >

                      Mowa była chyba o szkole i przedszkolu dla maluchów aby rodzice mogli pracować, a nie o wypuszczaniu na dwór po południu. A tu ma owo uśmieciowienie ogromne znaczenie.
                      A co do 'może być zakażone' to oczywiście Twoje nie może, tylko te inne. Bo pisałeś, że na dwór wypuszczasz aby z kolegami miał kontakt. Czy może tym kolegom każesz przynieść zaświadczenie z wynikami badań wykonanymi nie dawniej niż kilka dni temu?
                    • jureek Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 15.04.21, 10:43
                      galtomone napisał:

                      > Co ma uśmieciowienie rynku pracy do tego, że rodzice wypuszczają po południu dz
                      > iecko z domu, które może być zakażone, żeby bawiło się z innymi.

                      To ma do tego, że to dziecko mogło zarazić się od rodziców, którzy z kolei zarazili się w pracy dlatego, że ktoś z ich kolegów nie zgłosił się na testowanie i przyszedł do pracy mimo objawów przeziębieniowych, bo pracuje na śmieciówce i kwarantanna oznaczałaby dla niego zero dochodów. Feudalne stosunki pracy sprawiają też, że ludzie wolą ukrywać choroby.
                      • galtomone Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 15.04.21, 11:48
                        jureek napisał:

                        > galtomone napisał:
                        >
                        > > Co ma uśmieciowienie rynku pracy do tego, że rodzice wypuszczają po połud
                        > niu dz
                        > > iecko z domu, które może być zakażone, żeby bawiło się z innymi.
                        >
                        > To ma do tego, że to dziecko mogło zarazić się od rodziców, którzy z kolei zara
                        > zili się w pracy dlatego, że ktoś z ich kolegów nie zgłosił się na testowanie i
                        > przyszedł do pracy mimo objawów przeziębieniowych, bo pracuje na śmieciówce i
                        > kwarantanna oznaczałaby dla niego zero dochodów. Feudalne stosunki pracy sprawi
                        > ają też, że ludzie wolą ukrywać choroby.

                        Jak bardzo mogę sie z Tobą solidaryzować w ocenie patologiczności rynku pracy, tak jednak rozdzielam fakt tego gdzie/jak zakazili sie rodzice od tego co robią dalej...

                        Czyli wiedząc, że dziecko może być zakażone pozwalają mu na kontakty z rówieśnikami. Ni cholery tu związku z feudalnym stosunkiem pracy nie widzę.

                        Co więcej, znów, nie odczytaj tego jako usprawiedliwienia dla patologii, odnosiłem się do odpowiedzialności ludzi generalnie. Tak sie składa, że wśród dalszych i bliższych znajomych i znajomych znajomych nikt nie jest na śmieciówce. Raczej w większości są to dość stabilne posady na etatach. Ale i tak sporo osób bimba na konsekwencje...

                        Tzn. mając obawy nie zgłasza się na testy nie z powodu pracy (pracują z domu) ale z powodu tego, że nie będzie można wyjść z domu, itd... To jest argument nr 1 a nie obawa o posadę.

                        Wakacje, święta, itd... ja sobie ten rok odpuściłem... Znam kilkoro osób co zakażenie z okolic Zakopca przywiozły... i tyle. Zero testów, zero dalszych ograniczeń.

                        Wbrew pozorom przemieszana ale chyba powszechna społecznie opinia, w sumie sprowadza (z akcentem w różnym miejscu) się do tego:
                        "wirus to ściema, rząd jest głupi, ja tam mam w dupie takie zakazy, maseczki to oszustwo, tyle to trwa i sie nie zaraziłem, przechodzi sie lekko bo to grypa, szczepionki to bzdura, obostrzenia są z dupy i można je olać" i td w tn deseń....

                        Efekt jest taki sam jak na naszych drogach widać albo jaki Klimek prezentuje... " Przepisy są głupie, ja wiem lepiej i sam sobie wybiorę".

                        I nie broniąc decyzji rzadu... brak nam odpowiedzialności za siebie, innych i solidarności. Bo lockdown lockdownem, ale ja, mając zwykłą grypę, po ludziach się nie szwendałem... A teraz co "sprytniejsi" pokazują "A ja i tak se zrobię party."
                    • vogon.jeltz Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 15.04.21, 12:43
                      > Co ma uśmieciowienie rynku pracy do tego, że rodzice wypuszczają po południu
                      > dziecko z domu, które może być zakażone, żeby bawiło się z innymi.

                      Do tego - nic. Za to bardzo wiele ma wspólnego z tym, że ludzie unikają testowania, bo nie daj Potworze ich wynik okaże się dodatni (nie znoszę określenia "pozytywny" w tym kontekście), albo wynik kogoś z rodziny - i zostaną uwięzieni w domu bez jakichkolwiek dochodów.
                      • tbernard Re: OT - mam nadzieję, że już nie otworzą szkół 15.04.21, 15:12
                        vogon.jeltz napisał:


                        > Do tego - nic. Za to bardzo wiele ma wspólnego z tym, że ludzie unikają testowa
                        > nia, bo nie daj Potworze ich wynik okaże się dodatni (nie znoszę określenia "po
                        > zytywny" w tym kontekście), albo wynik kogoś z rodziny - i zostaną uwięzieni w
                        > domu bez jakichkolwiek dochodów.

                        Ciekawe ile ludzi poumierało z głodu, bo nie mogli pójść do pracy albo do sklepu. No ale skoro mieli wirusa pandemii, to zapisali, że na pandemię umarli.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka