Dodaj do ulubionych

Fajne te reklamy elektryków...

19.04.21, 07:46
bestdeals.moto.pl/mercedes-w-elektrycznej-ofensywie-takiego-auta-jeszcze-nie-bylo_1011263.html?utm_source=hp&utm_medium=BOKSspecjalny#s=BoxSpImg2
Mnie zainteresowało pierwsze zdjęcie....
Taki luzacki Pan sobie ładuje swojego Mercedesa.... Bomba!

Pytanie: ile będzie musiał tak stać i podpierać ścianę ładując od poziomu "rezerwy" do pełna...
Zdąży hot-doga zjeść?

Swoją drogą ciekawe czy ilość elektryków przełoży sie na wzrost sprzedaży kawy i hot-dogów na stacjach?
Chyba, że (patrząc na ceny energii to nie jest wykluczone) na stacje będziemy jeździć przygotowani...

Najpierw (ja za dawnych czasów) najpierw kolejka do "tankowania"....

[img]https://retro.pewex.pl/uimages/services/pewex/i18n/pl_PL/201603/1457619779_by_Cowsky_500.jpg?1457619779[/img]

A potem tankowanie...


Tak czy siak własne kanapki i termos warto mieć 😉
Obserwuj wątek
        • jeepwdyzlu Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 16:44
          W Tesli to ona sama sugeruje gdzie ladowac...
          ---
          Chuja.
          Sugeruje gdzie podjechać a nie że ładowarka będzie pusta. Np w Berlinie mimo że ładowarek setki to elektryków tak dużo że zapomnij o wolnym miejscu... Nawet tam gdzie drogo jest (a ceny rożne, np tesle tylko pierwsze wypusty mają gwarancje ładowania bez opłat).
          Mam kumpla z teslą w Szczecinie który tam i z powrotem (300km) bez doładowania w Berlinie nie wróci do domu....
          • bwv1080 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 17:55
            jeepwdyzlu napisał:
            > Mam kumpla z teslą w Szczecinie który tam i z powrotem (300km) bez doładowania
            > w Berlinie nie wróci do domu....

            Już o tym pisaliśmy. Problem tego przypadku leży w łączniku fotel-kierownica. A nie w aucie jako takim.
            • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 21:32
              bwv1080 napisała:

              > jeepwdyzlu napisał:
              > > Mam kumpla z teslą w Szczecinie który tam i z powrotem (300km) bez dołado
              > wania
              > > w Berlinie nie wróci do domu....
              >
              > Już o tym pisaliśmy. Problem tego przypadku leży w łączniku fotel-kierownica. A
              > nie w aucie jako takim.

              A to dobre :-). Auto spalinowe jest dla kierowcy, a tu wygląda że kierowca (łącznik fotel-kierownica) jest dodatkiem do auta elektrycznego i wymogi tego auta są wręcz ważniejsze niż życzenia kierowcy. Cóż za funkcjonalność :-)
            • jestklawo Re: Fajne te reklamy elektryków... 22.04.21, 12:55
              > w łączniku fotel-kierownica

              miało być mistrzostwo ortografii i geniusz literacki, a wychodzi grafomania i nerwica natręctw (majty i genitalia)
              Po co łączyć fotel z kierownicą? To jakaś blokada?
              Wszystko cranmerowi sie w głowince poprzestawiało (no, chyba że jest to stan pierwotny)
      • tbernard Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 09:44
        bruner4 napisał:

        > Zastanawiałem się jak wygląda wyjazd w dalszą np. urlopowa trasę takim elektryk
        > iem, koniecznie trzeba namierzyć wcześniej punkty ładowania i zrobić tam rezerw
        > acje , by punktualnie dojechać do celu.

        Można się też zastanawiać, czy będzie dobrze się sprawdzał do wożenia cegieł i worków z cementem na budowę.
        • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 13:56
          tbernard napisał:

          > bruner4 napisał:
          >
          > > Zastanawiałem się jak wygląda wyjazd w dalszą np. urlopowa trasę takim el
          > ektryk
          > > iem, koniecznie trzeba namierzyć wcześniej punkty ładowania i zrobić tam
          > rezerw
          > > acje , by punktualnie dojechać do celu.
          >
          > Można się też zastanawiać, czy będzie dobrze się sprawdzał do wożenia cegieł i
          > worków z cementem na budowę.

          Do tego z pewnością się będzie nadawał (pod warunkiem że na krótkie dystanse). Zresztą elektryczne wózki w zakładach przemysłowych nie są żadną nowością.
    • tisi123 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 15:00
      Czytanie wymyślnych żartów sympatycznych panów mentalnie wciąż w erze rozłożonego kocyka na pokrywie silnika Trabanta jest naprawdę zabawne. Tymczasem rzeczywistość omija leśne parkingi tych umysłów ;-)

      motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe/prototypy/news-audi-a6-e-tron-to-zapowiedz-nowych-elektrykow,nId,5178974

      na razie 10 minut ładowania daje 300 KM zasięgu. Obiadu nie zdążysz zjeść...
      • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 15:22
        "Jeżeli na przykład Audi w czasie ładowania zaparkowany jest przodem do ściany, kierowca i pasażerowie mogą spędzić ten czas grając w wyświetlane na tejże ścianie gry" :-) . Może jeszcze jakieś wymyślne umilacze tego "krótkiego" czasu? :-)
        • bwv1080 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 18:05
          simr1979 napisał:

          > NA RAZIE to nie ma ładowarek 270.

          Ano nie ma. Są 350 kW (np. Ionity HPC). Nie ma samochodów, które mogłyby ładować 350 kW. Nieliczne (np. Porsche Taycan) mogą na tych stacjach ładować 270 kW.

          > Ładowarką 150 można w 10 minut nabić 25 kWh,
          > co wystarczy na nieśpieszne przejechanie autostradą 80 km.

          Pobór mocy podczas niespiesznej (ok. 120 km/h) jazdy autostrada leży w zależności od aerodynamiki szacunkowo w okolicach 20..25 kW. Jako zadanie domowe oblicz sobie, jakie temu odpowiada zużycie średnie w kWh/100 km i czemu na tych 25 kWh przejdziesz niespiesznie znacznie więcej, niż stwierdzone 80 km.

          Na deser poszukaj sobie notek o maksymalnym dystansie, jaki może przejechać w 24 h samochód elektryczny (rekord u Guinnessa).
          • simr1979 Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 15:43
            Na deser sobie wyguglałem stacje 370 kW sieci Ionity - cena za kWh 0,86 euro. Biorąc pod uwagę faktyczne zużycie autostradowe (nieśpiesznie, czyli 130-140 km/godz. jadącego) spalinowozu pesymistycznie 10 l/100 km, a elektryka optymistycznie 30 kWh (nie żadne 20-25, nie bredź, bo nie wypada), to wychodzi w przeliczeniu na tradycyjne, mordujące planetę paliwo, 2,58 EUR/litr ( = 11,76 zł/litr po dzisiejszym średnim kursie NBP). Nie jest dobrze. Przynajmniej na razie.
      • bolo2002 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 16:24
        300 KM zasięgu piszesz-to znaczy 300 koni mechanicznych ! Powinno byc 300 kilometrów. No , ale to tylko taki drobiazg. Co do "elektryków" to znałem jednego- był z Gdańska i nawet został prezydendem/bendem prezydendem!/. Jesli to ta sama jakosc- to ja nie chcę za darmo. A tak na powaznie-to opisałem kiedyś tu wyjazd do babci do gołdapi zimą przy -10 st C. Jechał 3 dni-bo po drodze nie było stacji szybkiego ładowania. No i lobbysci zapominaja, ze w ujemnych temperaturach- nie ładuje sie nawet najlepszych akumulatorów! Dla kogo te zabawki za 150 tys /start/ nie wiem.Ostatnio głosno było o tym jak w Texasie elektryczna Tesla na autopilocie zabiła 2 pasazerów-spalili sie w srodku. A to gówno strazacy gasili 4 godz. - bo akumulatory pala sie dalej mimo gaszenia! Tych wypadków juz 26 w Stanach. W Europie natomiast setki albo nawet tysiace uzywanych "elktryków" stoja w Anglii -uzywanych nikt nie chce po carsharingu kupic. A jak masz wypadek-to na złom-rewelacja !
        • vogon.jeltz Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 17:04
          > No i lobbysci zapominaja, ze w ujemnych temperaturach- nie ładuje sie nawet najlepszych akumulatorów!

          To jest swoją drogą ciekawe - dlaczego akurat sprawność akumulatorów oraz ich pojemność spada w temperaturach, które nazywamy "ujemnymi". Przecież ta "ujemność" jest konsekwencją czysto arbitralnego przyjęcia za punkt "zero" temperatury zamarzania wody pod normalnym ciśnieniem atmosferycznym. A ogniwa np. litowo-jonowe nie mają z wodą nic wspólnego.

          Formułując pytanie inaczej: dlaczego akumulatory tracą właściwości akurat w okolicach 273 kelwinów, a nie np. 200 lub 350?
          • bwv1080 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 17:53
            vogon.jeltz napisał:

            > dlaczego akurat sprawność akumulatorów oraz ich p
            > ojemność spada w temperaturach, które nazywamy "ujemnymi".

            Bo ich chemia optymalizowana jest na typowy, obecnie jeszcze niestety względnie wąski przedział temperatur. Akumulator skonstruowany do pracy przy dajmy na to -50 °C w temperaturze pokojowej nie działałby wcale.

            Producenci (przynajmniej ci lepsi) stosują układy aktywnego podgrzewania i chłodzenia akumulatorów. Przy czym problem występuje dopiero po dłuższym postoju na mrozie bez ładowania. Podczas jazdy akumulator sam utrzymuje temperaturę, a jest dodatkowo temperowany powietrzem wywiewanym z kabiny. Do ładowania można zaprogramować porę odjazdu, na którą auto automatycznie podgrzeje akumulator i kabinę oraz rozmrozi szyby.
        • bwv1080 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 17:41
          bolo2002 napisał:

          > opisałem kiedyś tu wyjazd do babci do gołdapi zimą przy -10 st C. Jechał 3 dni-bo po drodze nie było st
          > acji szybkiego ładowania.

          Jak się nieudacznik niewłaściwym samochodem bez przygotowania na niewłaściwą trasę wybierze, takie są skutki. Właściwym samochodem elektrycznym można bez przygód podróżować po całej Europie.

          > No i lobbysci zapominaja, ze w ujemnych temperaturach
          > - nie ładuje sie nawet najlepszych akumulatorów!

          To jakaś zupełnie nowa nowość. Tak nowa, ze żaden z użytkowników samochodów elektrycznych o niej nie wie.
          Wielokrotnie ładowałem i jeździłem elektrykiem przy ujemnych temperaturach.

          > Ostatnio głosno było o tym jak w Texasie elektryczna Tesla na
          > autopilocie zabiła 2 pasazerów-spalili sie w srodku.

          No pewnie, ze Tesla zabiła. Bo kierowcy nie było na fotelu kierowcy. Jeden pasażer siedział z prawej, drugi z tylu. Kierowało auto. Jak się powiesisz, to powiem, ze cie producent sznurka zabil.

          > A to gówno strazacy gasi
          > li 4 godz. - bo akumulatory pala sie dalej mimo gaszenia!

          Elektryk pali się długo, ale spokojnie, nie rozlewając wokół płonącego paliwa. Strachy na lachy.

          > Tych wypadków juz 26
          > w Stanach.

          A ile w tym czasie spaliło się spalinowców i czemu proporcjonalnie do udziału w całości więcej spalinowców od elektrykow?
        • tisi123 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 17:45
          KM = mój błąd, ewidentnie nie byłem wystarczająco skupiony. "Elektryków" - posługuję się językiem autora tytułu. "Opisałem kiedyś" - tak, KIEDYŚ coś działało inaczej niż działa w dniu DZISIEJSZYM a będzie działało jeszcze inaczej w dniu JUTRZEJSZYM. Wszelkie dywagacje rodem z "leśnego parkingu" są po prostu śmieszne. Maszyna parowa też kiedyś odeszła w zapomnienie, podobnie jak młyn wodny a jeszcze wcześniej rydwany. Samochody z silnikami napędzanymi pochodnymi ropy naftowej też kiedyś odejdą w niepamięć. Tak, wielu się jeszcze zabije jadąc samochodem, rowerem, motocyklem, a nawet korzystając z pociągów, autobusów czy też samolotów. Są i tacy, którzy zabili się jadąc na wrotkach. Autopilot nie jest związany z rodzajem napędu. Co do pożarów - obawiam się, że każdy nowy samochód jest od pewnego czasu sprzedawany w wersji "płonąca pochodnia" dzięki nowemu czynnikowi w układzie klimatyzacji. Także "dywagacje przy kawie z termosu" są fajne, ale świata nie zmienią.
          • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 18:54
            Przecież auta z silnikami spalinowymi są o wiele bardziej skomplikowane niż auta elektryczne i "elektryki" wcale nie są nowsze, pierwsze powstały mniej więcej wtedy, gdy powstawało auto spalinowe. Ich zasada działania i konstrukcja prawie wcale się nie zmieniła od tamtych czasów (a zasięg wtedy wynosił nawet ok. 350 km). Spalinowce jako bardziej funkcjonalne wyparły je z rynku. Ale w porównaniu do maszyny parowej , to właśnie "elektryki" bardziej zasługują na to miano. Dziś presja na ekologię spowodowała ich powrót. Ale auta spalinowe z pewnością nie zniknął z rynku- są stale ulepszane pod względem ekologii (jest już nawet silnik spalinowy bezemisyjny)- to tylko kwestia kosztów, producentom nie opłaca się za wcześnie wprowadzać zmian- pojawiają się dopiero wtedy gdy przepisy tego bezwzględnie wymagają. Np. diesel miał już zniknąć, a okazuje się że ma w zanadrzu nowe rozwiązania techniczne, z którymi jest jeszcze bardziej ekologiczny. No chyba że powstanie nowe - dużo bardziej pojemne ogniwo elektryczne, ale póki co nie ma go i nie zanosi się że będzie. Jakoś sobie nie wyobrażam by wielkie koncerny naftowe pakowały nagle manatki, bo pojawi się nagle chmara chętnie kupowanych elektryków , która wyprze spalinowce. Dziś kierowca elektryka jedzie z duszą na ramieniu, starając się nie włączać ogrzewania, klimatyzacji i nie ścigać się z innymi, ostrożnie używać ładowarki do telefonu czy laptopa i świateł. Główny wskaźnik , który go interesuje to wskaźnik naładowania akumulatorów- tam najczęściej zerka i do jego wskazań dopasowuje swoją trasę i styl jazdy. A idź Pan w h...j z takim autem. Takie to dywagacje przy kawie (nie z termosu).
            • bwv1080 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 19:39
              bruner4 napisał:

              > Przecież auta z silnikami spalinowymi są o wiele bardziej skomplikowane niż aut
              > a elektryczne

              Czy to jest zaleta spalinowych?

              > j wtedy, gdy powstawało auto spalinowe. Ich zasada działania i konstrukcja praw
              > ie wcale się nie zmieniła od tamtych czasów

              Nic a nic. Akumulator kwasowo-ołowiowy plus silnik komutatorowy na prąd stały, regulacja skokowa przełączaniem bloków baterii i rezystorami vs. akumulatory litowe różnych rodzajów (pierwsze dostępne na rynku od polowy lat 70tych), silniki trójfazowe, płynne sterowanie tyrystorowymi falownikami (pierwszy seryjny na rynku od 1968 roku), płynna rekuperacja, torque vectoring itd. itp. Aktualne samochody elektryczne maja tyle wspólnego z tymi pierwszymi, co E-Klasse z Benzem Victoria.

              > (a zasięg wtedy wynosił nawet ok. 350 km).

              Który konkretnie samochód elektryczny z akumulatorami kwasowo-ołowiowymi z przełomu XIX/XX w. miał prawdziwe 350 km zasięgu?

              > Spalinowce jako bardziej funkcjonalne wyparły je z rynku. Ale w porówn
              > aniu do maszyny parowej , to właśnie "elektryki" bardziej zasługują na to miano

              Gdyż albowiem ponieważ?

              > . Dziś presja na ekologię spowodowała ich powrót. Ale auta spalinowe z pewności
              > ą nie zniknął z rynku- są stale ulepszane pod względem ekologii (jest już nawet
              > silnik spalinowy bezemisyjny)-

              Na prospekcie.

              > Dziś kierowca elektryka jedzie
              > z duszą na ramieniu,

              Najbardziej dusze na ramionach maja ci, co jeszcze nigdy elektrykiem nie jechali.

              > starając się nie włączać ogrzewania, klimatyzacji i nie śc
              > igać się z innymi, ostrożnie używać ładowarki do telefonu czy laptopa i świateł

              Średni pobór mocy na jazdę - kilkanaście-kilkadziesiąt kW.
              Pobór mocy ładowarki czy świateł - kilkanaście-kilkadziesiąt W. Stosunek 1000:1.

              Z takim pojęciem technicznym nadajesz się na doradce rządowego.

              > Takie to dywagacje przy kawie (nie z termosu).

              To nie są dywagacje, ale pie&%%$§"!nie.
              • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 20:47
                Mimo tego że są bardziej skomplikowane, wcale to nie oznacza że są awaryjne- zresztą tu nie chodziło o to czy to zaleta tylko o porównanie do maszyny parowej- czytaj ze zrozumieniem.
                Te zmiany o których piszesz w konstrukcji pojazdów elektrycznych nie doprowadziły do żadnego przełomu w ich konstrukcji- dalej trzeba je długo ładować, są ciężkie i mają mały zasięg mimo płynnego sterowania tyrystorowymi falownikami itp. Sam wyszukaj który to elektryk taki miał zasięg. Silnik spalinowy bezemisyjny będziesz mógł niedługo zobaczyć, bo już powstają dwa prototypy, a technologia tam użyta jest już sprawdzona w innych urządzeniach, więc nie ma powodu by się obawiać że nie będą działały (na prospekcie). Jeśli takie silniki będą udoskonalane w takim tempie jak inne spalinowe, które dzisiaj mamy, to o elektrykach wszyscy zapomną.
                "gdyż albowiem ponieważ"- są bardziej skomplikowane (pisałem byś czytał ze zrozumieniem)
                A dlaczego mają dusze na ramieniu ci co elektrykiem nie jeździli? Mogą jeździć bezstresowo, bo się nie boją że wrócą na lawecie z powodu pustych akumulatorów (po włączeniu ogrzewania lub kilku szybkich startach). Jak będzie wielki popyt na te elektryki (a można je już bez problemu kupić) , to będziesz mógł mówić że to pie&%%$§"!nie, doradco rządowy (aktualnego rządu). Póki co jest ich tyle ile widzimy. I nie bez powodu.
                • bwv1080 Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 21:39
                  bruner4 napisał:
                  > czytaj ze zrozumieniem.

                  Z samego "przecież" nic nie wynika. Pisz ze zrozumieniem.

                  > Te zmiany o których piszesz w konstrukcji pojazdów elektrycznych nie doprowadz
                  > iły do żadnego przełomu w ich konstrukcji- dalej trzeba je długo ładować, są ci
                  > ężkie i mają mały zasięg mimo płynnego sterowania tyrystorowymi falownikami itp

                  Nie masz pojęcia ani o mikrych zasięgach i minimalnych osiągach starych samochodów elektrycznych, ani o aktualnych zasięgach i osiągach obecnych wiodących elektryków.

                  Samochody elektryczne z ubiegłego wieku nie nadawały się specjalnie do niczego. Jak Benz Victoria. Aktualne samochody elektryczne wiodących firm osiągnęły już stopień rozwoju zdatny do normalnej eksploatacji. Również jako jedyny samochód w danym gospodarstwie.

                  > . Sam wyszukaj który to elektryk taki miał zasięg.

                  Bez jaj. Mam szukać fantoma i nieistniejącego wymysłu?
                  Zablefowałeś, to mowie "sprawdzam". Majty w dol.

                  > Silnik spalinowy bezemisyjny
                  > będziesz mógł niedługo zobaczyć, bo już powstają dwa prototypy,

                  Historia techniki pełna jest prototypów, co nie zostały wdrożone do serii.

                  > Jeśli takie silniki będą udoskon
                  > alane w takim tempie jak inne spalinowe, które dzisiaj mamy, to o elektrykach w
                  > szyscy zapomną.

                  Pogadamy, jak się udoskonala.

                  > "gdyż albowiem ponieważ"- są bardziej skomplikowane (pisałem byś czytał ze zroz
                  > umieniem)

                  Co jest bardziej skomplikowane od czego? I co z tego wynika?

                  > A dlaczego mają dusze na ramieniu ci co elektrykiem nie jeździli?

                  Bo nie maja pojęcia o temacie. A gdyby trochę pojeździli i nabrali pojęcia, to przestaliby fazolic o rzekomych obawach.

                  > Mogą jeździć
                  > bezstresowo, bo się nie boją że wrócą na lawecie z powodu pustych akumulatorów
                  > (po włączeniu ogrzewania lub kilku szybkich startach).

                  Udowadniasz ponownie, ze nie masz cienia pojęcia o temacie. Co ogrzewanie (1-2 kW) czy szybki start (który zużywa praktycznie tyle samo energii do osiągnięcia danej prędkości, co start powolny) ma do obaw o zasięg? Przyjmij w końcu do wiadomości, ze nie masz pojęcia o temacie.
                  • jeepwdyzlu Re: Fajne te reklamy elektryków... 20.04.21, 22:36
                    Nie Cranmer.
                    Elektryki mają kurewsko małe zasięgi.
                    Praktycznie mają sens tylko jako auta miejskie.
                    Ale nie w tym tkwi problem, tylko w braku infrastruktury do ładowania. W miastach. Ja sobie może kupie elektryka, mam dom, zainstaluję stację. Ale ci co mieszkają w blokach? 100 mieszkań w jednym budynku? 100 aut elektrycznych? 100 przyłaczy po 7KW?
                    Plus to samo dom dalej. I następny. I 300 kolejnych... Już pomijam że nie mamy elektrowni, ale niezbędnej sieci: linii, stacji transformatorowych, kabli....
                    Nie my, Polacy. My, cywilizacja.
                    Trzeba dekad. Póki elektryki to ciekawostka to wszysrko gra. Ale jak się pojawi milion izer...?
                  • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 13:54
                    Widzę że jesteś fanatykiem wdrażania aut elektrycznych, bez względu na realia- na to że są mniej praktyczne, mają mały zasięg, wymagają kłopotliwego i długiego ładowania , w punktach których jest mało i dlatego takie ładowanie jest poważnym problemem, zwłaszcza na długich trasach. Jeszcze do niedawna było o nich cicho, ale za sprawą ekologów jak również dotacji i przywilejów dla ich posiadaczy zaczęto o nich mówić, reklamować je na siłę (podobnie jak z fotowoltaiką- państwa EU są zobowiązane do wdrażania tych technologii) niektórzy je też kupują. Możesz sobie pisać o ich wielkich zaletach i perspektywach zdobywania rynku ale ile się ich sprzedaje i ile ich jest na drogach każdy widzi i to jest prawdziwy sprawdzian tego jak wyglądają w porównaniu do spalinowców. To że nie wierzysz, że silnik spalinowy bezemisyjny jest faktem jest po prostu śmieszne- to potwierdza też Twój fanatyzm w tym temacie- nie przyjmujesz do wiadomości takich rzeczy. A to dziwne, bo technologie użyte do jego produkcji nie są niczym nowym. Nawet gdy takie auta będą już jeździć (a to kwestia krótkiego czasu) pewnie też nie będziesz wierzył. Producenci aut spalinowych już dawno mogli zrobić bezemisyjny silnik spalinowy i to z użyciem nawet innych technologii (generator ozonu, całkowite spalanie zanieczyszczeń w bardzo wysokich temp. itp.) niż użyte w tych silnikach, które teraz robią Hiszpanie, nie zrobili tego bo nie mieli powodu, - prawo dopuszcza jeszcze pewien poziom emisji spalin, więc po co wydawać niepotrzebnie pieniądze- te zmiany ekologiczne kosztują biorąc pod uwagę ilość produkowanych spalinowców (a produkuje się ich znacznie więcej niż elektryków) są to ogromne kwoty (podobnie jak np. za katalizatory), zauważ że nowe rozwiązania (np. w dieslach) są wprowadzane wtedy, gdy przepisy już tego bezwzględnie wymagają- nie wcześniej. Nawet producenci silników diesla (bardziej emisyjne niż benzynowe) nie zaprzestają ich produkcji, twierdząc że mają rozwiązania potrafiące spełnić nowe- planowane , bardzo ostre wymogi dotyczące poziomu emisji zanieczyszczeń (wyszukaj sobie stosowny link). W ogromnej branży paliwowej jakoś też nie widać paniki (ale widać nie przeczytali jeszcze co tutaj wypisujesz).
                    • vogon.jeltz Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 17:18
                      > To że nie wierzysz, że silnik spalinowy bezemisyjny jest faktem jest po prostu śmieszne

                      Co to znaczy "bezemisyjny"? Silnik spalinowy spala paliwo wytwarzając produkty spalania. Jak zamierzasz je wyeliminować? Zainstalujesz gigantyczny pochłaniacz na dwutlenek węgla, który będzie musiał być okresowo opróżniany? Taki jebitny saturator?

                      Chyba, że "bezemisyjny" to kolejny marketingowy buzzword, za którym skrywa się "tak, zredukowaliśmy NOx i sadze do zera, ale CO2 emitujemy jak emitowaliśmy".
                      • jeepwdyzlu Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 17:49
                        Co to znaczy "bezemisyjny
                        ---
                        Tez uważam ten kierunek za fałszywy, ale bezemisyjny silnik spalinowy to silnik.spalający bezemisyjne paliwo. Czyli syntetyczna wachę uzyskaną z użyciem zielonego prądu, czyli pozyskanego z falowania mórz, wiatru czy fotowlotaiki.
                        Nie nie pytaj mnie dalej ja tego kretyństwa nie wymyśliłem...
                      • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 17:51
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > To że nie wierzysz, że silnik spalinowy bezemisyjny jest faktem jest po p
                        > rostu śmieszne
                        >
                        > Co to znaczy "bezemisyjny"? Silnik spalinowy spala paliwo wytwarzając produkty
                        > spalania. Jak zamierzasz je wyeliminować? Zainstalujesz gigantyczny pochłaniacz
                        > na dwutlenek węgla, który będzie musiał być okresowo opróżniany? Taki jebitny
                        > saturator?
                        >
                        > Chyba, że "bezemisyjny" to kolejny marketingowy buzzword, za którym skrywa się
                        > "tak, zredukowaliśmy NOx i sadze do zera, ale CO2 emitujemy jak emitowaliśmy".

                        Bezemisyjny- czyli taki, który nie emituje spalin- jak silnik elektryczny. Do spalania używany jest tlen (pozyskiwany z powietrza z użyciem membrany ceramicznej) dzięki czemu w spalinach jest CO2 i woda. Natomiast CO2 jest gromadzone w butli pod ciśnieniem (nie musi być jebitna), która co pewien czas jest wymieniana na pustą. Ten system gromadzenia CO2 jest już jakiś czas znany- stosuje się go np. w niemieckich elektrowniach węglowych, które niedawno tam powstały. Zebrany CO2 można stosować w przemyśle- np. do produkcji benzyny syntetycznej (i wielu innych rzeczy).
                          • bruner4 Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 18:12
                            Paliwa alternatywne są już dawno dostępne i mogłyby już dawno z powodzeniem zastąpić ropę, gdyby tej zabrakło. Tylko tu problem jest identyczny jak z wprowadzaniem bardzo ekologicznych lub bezemisyjnych spalinowców- to się nie opłaca, a biorąc pod uwagę wolumen, chodzi o gigantyczne kwoty. Swojego czasu Brazylia zadeklarowała się że może produkować równoważność 10% światowego zużycia ropy naftowej w alkoholu etylowym, który też jest paliwem alternatywnym. Benzyna syntetyczna była już produkowana w Policach- w czasie II wojny, również benzyna syntetyczna zakończyła kryzys naftowy w latach 70-ch, gdy OPEC nałożyła sankcje na kraje popierające Izrael i podniosła ceny ropy. Wtedy amerykańskie fabryki benzyny syntetycznej pracowały na pełnych obrotach- kryzys zażegnano. Po pewnym czasie wszystko wróciło do stanu pierwotnego- benzyna z ropy jest tańsza a Arabom zaczęło brakować pieniędzy. Oprócz zanieczyszczeń powstających przy spalaniu benzyny powstaje też CO2- który też jest problemem. Ale są już metody jego gromadzenia po spaleniu, tak by nie wydostawał się do atmosfery. Tylko to kosztuje, dlatego takie rozwiązania będą stosowane kiedy wymusi je prawo.
                        • vogon.jeltz Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 18:07
                          > Natomiast CO2 jest gromadzone w butli pod ciśnieniem (nie musi być jebitna),
                          > która co pewien czas jest wymieniana na pustą.

                          1 mol gazu w warunkach normalnych zajmuje objętość 24 litry. Przypuśćmy, że da się to sprężyć stukrotnie, czyli byłoby 100 moli CO2 w 24 litrach.

                          1 mol CO2 ma masę 44 g. Załóżymy bardzo optymistycznie, że w wyniku spalania otrzymujemy 88g CO2 na kilometr. Czyli 2 mole. Czyli 24-litrowa butla na CO2 sprężony 100:1 zapełni się po przejechaniu 50 kilometrów.

                          Czy coś pomyliłem w swoich obliczeniach?
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Fajne te reklamy elektryków... 21.04.21, 09:18
      Co byś Cranmer nie pisał, na ten moment, to urządzenia mało ergonomiczne pod względem "tankowania"/zasięgu. Ale. Miałem okazję ostatnio pojeździć Oplem Ampera-E (mamy kilka w 3miescie "na minuty" - polecam przy okazji spróbować). Nieprawdopodobna dynamika i dostęp do niej , aż opon szkoda.

      elektrowoz.pl/auta/chinski-byd-zaprezentowal-platforme-z-instalacja-800-v-to-moze-byc-baza-dla-toyoty-bz/ i przynajmniej technologia i sposoby działania tego rynku się mocno rozwijają.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka