Dodaj do ulubionych

Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze

26.04.21, 07:45
Bo poprzednia dyskusja, ciekawa, ale zrobila sie przydluga. Pytanie mam do bolszewikow zwolennikow migania przed rondem. Dojezdzam sobie ulica trzypasowa do ronda. Przede mna na kazdym pasie tez dojezdza jakis inny samochod. "Wszystka trzej" maja wrzucony kierunkowskaz prawy. Co mi daje ta informacja? Albo wszystka trzej maja kierunkowskaz lewy. Co mi daje ta informacja? Albo dwoch ma lewy a jeden prawy. Co mi daje ta informacja?
Dokladnie KURWA to samo co gdyby zaden z nich nie mial zadnego kierunkowskazu, czyli KURWA NIC.
Dziekuje za uwage, prosze mnie nie banowac.
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 08:03
      Nie mogę sie zgodzić.

      Jeśli dojeżdżają do ronda 3 pasami z włączonymi kierunkowskazami, to dla nie (za nimi) jest to jasna informacja, że chcą przed rondem zmienić pas - przecież to możliwe.

      A jeśli tego nie robią to zakładam, że są to nieprzewidywalni kierowcy, utrudniający ruch, na których trzeba dodatkowo uważać, bo cholera wie co zrobią, kiedy i w którą stronę.

      Innymi słowy, używanie kierunkowskazów na większych rondach przed wjazdem na nie, tylko utrudnia innym życie jeśli nie idzie za tym "mruganiem" żaden realny manewr, typu zmiana pasa na rondzie.
      • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 08:20
        galtomone napisał:

        > jest to jasna informacja, że chcą przed rondem zmienić pas - przecież t
        > o możliwe.

        Wiem ze chciales napisac "na rondzie" a nie "przed rondem".
        Ale czy ta informacja jest "jasna"? Bo dla mnie jak chce gdzies wjechac, to nadjezdzajacy z boku samochod z migaczem czy bez migacza daje mi taka sama informacje, czyli zadna. Ale jak juz widziany przez przednia szybe kierowca bez migacza charakterystycznym ruchem przeklada rece na kierownicy i lapie ja na godzinie 12 z podchwytu, to wiem ze bedzie skrecal, chuj tam z czy bez kierunkowskazu...Czekam az przejedzie. Dlatego tak dlugo zyje.
        • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 08:38
          waga170 napisała:

          > galtomone napisał:
          >
          > > jest to jasna informacja, że chcą przed rondem zmienić pas - przecież t
          > > o możliwe.
          >
          > Wiem ze chciales napisac "na rondzie" a nie "przed rondem".

          Nie, nie chcialem.

          Skoro:
          "Przede mna na kazdym pasie tez dojezdza jakis inny samochod. "Wszystka trzej" maja wrzucony kierunkowskaz prawy. Co mi daje ta informacja? Albo wszystka trzej maja kierunkowskaz lewy. Co mi daje ta informacja? Albo dwoch ma lewy a jeden prawy."

          Dojeżdżają do ronda, jest kilka pasów i maja włączone kierunkowskazy, to przynajmniej 2 sygnalizuje chęć zmiany pasa PRZED.

          A jeśli na rondzie nadal mrugają, to sygnalizują chęć zmiany pasa NA rondzie.

          Zaś jeśli go przed/na nie zmieniają, to takie mruganie tylko przeszkadza, bo w efekcie nie wiadomo co kierowca faktycznie ma plan wykonać i kiedy.

          > Ale czy ta informacja jest "jasna"?

          Jest jasna. "Chce zmienić pas". Przecież sygnalizowanie "jazdy wkoło" ronda - skoro to jedyna możliwa opcja (nie licząc zjazdu z, który sie sygnalizuje) ma taki sam sens, jak sygnalizowanie jazdy prosto na dwupasmówce.... rozumiem, że tu mrugamy awaryjnymi?
            • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 08:55
              Nie.

              Ale mam rondo z pasami przed i czasem je zmieniam nim na rondo wjadę.
              Na rondzie tez mam pasy i tez je czasem zmieniam nim z ronda zjadę.

              I czasem jadę za autem, które do ronda się zbliża i zmienia pas przed rondem a czasem jadę za takim co zmienia pas na rondzie.

              Czasem też zdarza mi sie jechać za takim co ma włączony kierunkowskaz a nic nie zmienia i jedzie dalej prosto - i to i na rondzie i na drogach poza rondem.

              Jeszcze jakieś pytania?
                • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 09:04
                  Po co?

                  Za to ciekawi mnie skąd nagle pytania o dokument...

                  Jeśli wydaje Ci się, że sprawiłby iż moje prawo jazdy miałoby wpływ na zmianę pasa przed/a rondzie, to jesteś w mylnym błędzie.

                  Poza tym kolejnym plusem braku PJ, jest fakt, że jak czegoś nie masz, to nie mogą Ci tego zabrać.
                  Punkty mnie nie interesują...

                  Same plusy.
                  • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 09:13
                    "Za to ciekawi mnie skąd nagle pytania o dokument..."

                    Bo zeby dostac prawo jazdy to trzeba miec przynajmniej ukonczona szkole podstawowa (umiec czytac) a widze ze no dobra, przesylabizowac moj wpis jakos dales rade, ale ze zrozumieniem to juz nie bardzo. Zalicz ta podstawowke a potem zrob prawo jazdy, wtedy z Toba sprobuje podyskutowac.
                      • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 10:38
                        Co mi sie nie zgadza? Twoje nie kumanie co to jest przed rondem. Z podobnego watku:

                        "Przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie musimy włączać kierunkowskazu." (Orzeczenia sadu gdybys nie kumal).

                        No to ty, bimota i misiaczek, jak ruszacie z Warszawy do Katowic a tam bedzie rondo, przez cala droge nie musicie uzywac kierunkowskazow, bo cala ta droga jest przed wjazdem na skrzyzowanie o ruchu okreznym. A co, nie, filozofie Antku Klawy, co nie chcial kawy ino zupy z koziej dupy?
                        • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 10:48
                          waga170 napisała:

                          > Co mi sie nie zgadza? Twoje nie kumanie co to jest przed rondem. Z podobnego wa
                          > tku:
                          >
                          > "Przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie musimy włączać kierunkowska
                          > zu." (Orzeczenia sadu gdybys nie kumal).

                          No... ale opisales sytuacje, ze przed rondem sa pasy.
                          Ty jezdziesz za autami, ktore cos mrugaja. Skoro sa pasy, to chyba mozna je zmieniac i na i przed?

                          U mnie przynajmniej nie ma zadnego zakazu w tym wzgledzie.

                          Co wiecej, jesli patrzec na znaki, to nie da sie zawrocic na rondzie nie zmieniajac na nim pasa.

                          > No to ty, bimota i misiaczek, jak ruszacie z Warszawy do Katowic a tam bedzie r
                          > ondo, przez cala droge nie musicie uzywac kierunkowskazow, bo cala ta droga jes
                          > t przed wjazdem na skrzyzowanie o ruchu okreznym. A co, nie, filozofie Antku Kl
                          > awy, co nie chcial kawy ino zupy z koziej dupy?

                          Zadam Ci pytanie pomocniczne. Czy wyobraznia to cos co sie kierowcy przydaje?

                          Ja nie wiem jak inni, ale wyobrazam sobie, ze ronda sa jak psy - rozne.

                          I przed jednymi uzywam kierunkowskaza a przedz innymi nie.
                          Co wiecej, robie to z roznych powodow.

                          Np. przy rondzie blisko mnie dojezdzajac do niego mrugam, gdy przed rondem zmieniam pas.

                          Zas wczoraj jechalem po takim rondzie, gdzie mrugalem przed, zeby wszyscy od razu wiedzieli, ze skrecam w prawo (zjezdzam pierwszym zjazdem), gdyz rondo jest wielkoci mikro - przez 50 lat bylo to normalne skrzyzowanie z glowna i podporzadkowana. Wiec jak moj przod z niego zjezdza, to tyl jeszcze na nie calkiem nie wjechal...
                          • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 11:00
                            "Np. przy rondzie blisko mnie dojezdzajac do niego mrugam, gdy przed rondem zmieniam pas."

                            Mrugac nalezy przy zmianie pasa niezaleznie czy ta zmiana pasa nastepuje przed, za, czy na rondzie, blisko czy daleko od domu. To juz chyba ze setny glos w obu watkach a tu jeden taki jeszcze nie skapowal ze nie chodzi o mruganie dla sygnalizowania zmiany pasa, tylko o mruganie przed rondem dla zasygnalizowania na ktorym zjezdzie ma sie zamiar zjechac. To nalezy sygnalizowac juz na rondzie a nie przed wjazdem na nie. Jak ktos chce to niech se przed rondem mryga czym tam ma do mrygania, nawet kutasem przez okno, ale to jest tylko wprowadzanie zamieszania.
                            • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 11:11
                              waga170 napisała:

                              > "Np. przy rondzie blisko mnie dojezdzajac do niego mrugam, gdy przed rondem zmi
                              > eniam pas."
                              >
                              > Mrugac nalezy przy zmianie pasa niezaleznie czy ta zmiana pasa nastepuje przed,
                              > za, czy na rondzie, blisko czy daleko od domu. To juz chyba ze setny glos w ob
                              > u watkach a tu jeden taki jeszcze nie skapowal ze nie chodzi o mruganie dla syg
                              > nalizowania zmiany pasa, tylko o mruganie przed rondem dla zasygnalizowania na
                              > ktorym zjezdzie ma sie zamiar zjechac.

                              Jak mam pasy przed rondem i auta ktore mrugaja przed rondem na tych pasach (jak opisales) to nie wiem co mrugaja... czy wlasnie zmiane pasa, czy ze sa debilami.

                              Ergo (przeczytaj konkuluzje z mojej pierwszej odp.) mruganie przed rondem (gdy nie wykonujesz manewru) nie tylko nic nie daje informacyjnie (jak napisales) ale wrecz utrudnia innym zycie przkazujac bledna informacje.


                              > To nalezy sygnalizowac juz na rondzie a
                              > nie przed wjazdem na nie.

                              Zalezy od ronda. Jak jest wielkosci pinczera miniaturki, to warto to zrobic przed rondem.
                              • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 11:33
                                Tak sobie mysle... Rondo to jest skrzyzowanie o ruchu okreznym. Czy zmiana pasa na rondzie jest legalna? Bo na skrzyzowaniu zdaje sie ze nie jest. Ronda i kierunkowskazy, temat rzeka, trzyma te forum przy zyciu. A nawet powoduje "perelki" typu niech se mryga kutasem przez okno:))
      • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 11:08
        To prawda, ich miganie ma sens(pozytek) dla Ciebie, ale jaki ma pozytek dla nich samych? A gdyby nie migali?

        "Czasem miganie ma sens." Swieta prawda, zawsze migam jak to ma sens. A jak nie ma to nie migam. Jest jeszcze szkola "otwocka", migamy zawsze i wszedzie, nie wazne czy ma czy nie ma sensu.
    • tbernard Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 13:13
      waga170 napisała:

      > Bo poprzednia dyskusja, ciekawa, ale zrobila sie przydluga. Pytanie mam do bols
      > zewikow zwolennikow migania przed rondem. Dojezdzam sobie ulica trzypasowa do r
      > onda. Przede mna na kazdym pasie tez dojezdza jakis inny samochod. "Wszystka tr
      > zej" maja wrzucony kierunkowskaz prawy. Co mi daje ta informacja? Albo wszystka
      > trzej maja kierunkowskaz lewy. Co mi daje ta informacja?

      To całkiem sensowne sygnalizowane o ile chodzi o następujące zamiary:
      1. Ten z prawego pasa ma zamiar zjechać najbliższym zjazdem.
      2. Ten na środkowym ma zamiar też skręcić najbliższym zjazdem o ile przewidziane są przynajmniej dwa pasy zjazdowe lub ma zamiar zmienić pas na prawy.
      3. Ten z lewego pasa chce zjechać najbliższym zjazdem o ile są przewidziane na nim przynajmniej trzy pasy zjazdowe lub ma zamiar zmienić pas na śroskowy.
      • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 16:35
        tbernard napisał:


        > > Co mi daje ta informacja?
        >
        > To całkiem sensowne sygnalizowane o ile chodzi o następujące zamiary:
        > 1. Ten z prawego pasa ma zamiar zjechać najbliższym zjazdem.
        > 2. Ten na środkowym ma zamiar też skręcić najbliższym zjazdem o ile przewidzian
        > e są przynajmniej dwa pasy zjazdowe lub ma zamiar zmienić pas na prawy.
        > 3. Ten z lewego pasa chce zjechać najbliższym zjazdem o ile są przewidziane na
        > nim przynajmniej trzy pasy zjazdowe lub ma zamiar zmienić pas na śroskowy.

        1. Dzieki jego kierunkowskazowi nie bede go wyprzedzal i nie bede zjezdzal pierwszym zjazdem przed nim?
        2 & 3. Ich kierunkowskazy tudziez zamiary maja dla mnie gowniane znaczenie. Chyba ze nie zauwazylem ze mamy nowy przepis, jak ktos mruga to ja mam obowiazek zwolnic i go wpuscic przed siebie.
        • tbernard Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 20:29
          waga170 napisała:

          > 1. Dzieki jego kierunkowskazowi nie bede go wyprzedzal i nie bede zjezdzal pier
          > wszym zjazdem przed nim?
          > 2 & 3. Ich kierunkowskazy tudziez zamiary maja dla mnie gowniane znaczenie. Chy
          > ba ze nie zauwazylem ze mamy nowy przepis, jak ktos mruga to ja mam obowiazek z
          > wolnic i go wpuscic przed siebie.

          Za to ten czekający na wjazd może dostać dzięki temu informację, czy ma czekać dalej, czy bezkolizyjnie wjechać. Ale nie ma nikt obowiązku skorzystać z tej informacji. Nie chcesz, nie korzystaj. Ja też jak mam wątpliwości to nie korzystam.
    • vogon.jeltz Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 13:32
      Z mojego włoskiego doświadczenia powiem tak: ponieważ tutaj każdy używa na rondzie migaczy według sobie tylko znanego klucza, korzystanie z nich jest tak naprawdę kompletnie bez znaczenia. Zarówno przy wjeździe, przy zmianie pasa, jak i przy zjeździe. Po jakimś czasie człowiek uczy się intuicyjnie odgadywać z zachowania innych kierowców, jaki manewr zamierzają wykonać i w którą stronę pojechać. Nie potrafię tego dokładnie wytłumaczyć, ale to działa. A na wszelki wypadek warto stosować zasadę gdy wjeżdża się na rondo, że już nim jadący jest ze mną na kursie kolizyjnym - chyba, że jest absolutnie oczywiste, że zjeżdża.
    • oixio Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 26.04.21, 22:45
      Nie da się jednej zasady ustalić dla rond.
      Mogą one być okrągłe, jajowate z wjazdem po promieniu, z wjazdem po stycznej do okręgu.
      Mogą być kwadratowe.
      Mogą być minirondka.
      Mogą być z wyspą centralną umożliwiającą wzajemną widoczność i wręcz przeciwnie (szczyt dezorganizacji ruchu).
      Mogą być z wyznaczonymi pasami ruchu i bez wyznaczonych przed i na rondzie ...
      Mogą być z wyznaczonymi pasami po obwiedni ronda dla poszczególnych kierunków ...

      Może za 100 lat w Polsce unormują te sprawy i zaczną budować bezpieczne skrzyżowania.
      Póki co obowiązuje chaos i czym większy tym dla decydujących lepszy!
      • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 27.04.21, 00:44
        Powinny byc okragle, nie powinny byc kwadratowe ani nawet jajowate.
        Nie moga byc minirondka, wyspa centralna powinna miec minimalna srednice (czym wieksza tym lepsza).
        Pasy ruchu musza byc wyznaczone, na rondzie tyle ile na najwiekszym wlocie, chyba ze wszystko waskie na jeden pas.
        Rondo mogloby miec jeszcze takie udogodnienie jak "skroty" dla zjezdzajacych na pierwszym zjezdzie, zeby nawet nie musieli wjezdzac na rondo.
        Itd, itp, ale najwazniejsze zeby jedno do drugiego bylo podobne, niech wszystkie beda jajowate albo wszystkie kwadratowe, a nie tutaj tak, tu siak a tam owak.
        Teraz to juz za pozno ustalac jedna zasade, trzeba bylo to zrobic dziesieciolecia temu. Ale moze daloby rade zatrzymac rozwoj tej radosnej tworczosci? Bo jeszcze ktos zbuduje rondo o ruchu pod wlos, mozna takie zaprojektowac i uzywac istniejacych rodzajow linii, strzalek, ba, swiatel, za wyjatkiem tylko jednego znaku, do ktorego nalezaloby dorobic lustrzane odbicie:)
        A tak w ogole to jest gdzies prawnie ustalone ze rondo ma sie krecic "przeciwnie do zegara" czy to jest tylko zwyczaj a nie prawo? Moze lepiej z tym pomyslem bede siedzial cicho...
        • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 27.04.21, 07:07
          waga170 napisała:

          > Powinny byc okragle, nie powinny byc kwadratowe ani nawet jajowate.

          A w czym kształ przeszkadza?

          > Nie moga byc minirondka, wyspa centralna powinna miec minimalna srednice (czym
          > wieksza tym lepsza).

          Dlaczego...? Nie wszedzie jeżdzą TIRy a dzięki temu interesują Cię tylko auta od lewej jeśli masz "ustąp pierwszeństwa".

          > Pasy ruchu musza byc wyznaczone, na rondzie tyle ile na najwiekszym wlocie, chy
          > ba ze wszystko waskie na jeden pas.

          Eeeee... w UK częśto nie było i spoko się jezdziło (po lewej pasy jeszcze są - po prawej już ich brak)

          > Rondo mogloby miec jeszcze takie udogodnienie jak "skroty" dla zjezdzajacych na
          > pierwszym zjezdzie, zeby nawet nie musieli wjezdzac na rondo.

          Spoko, ale nie wszedzie jest miejsce na takie "turbo rondo".

          > Itd, itp, ale najwazniejsze zeby jedno do drugiego bylo podobne, niech wszystki
          > e beda jajowate albo wszystkie kwadratowe, a nie tutaj tak, tu siak a tam owak.

          A drogi tez maja byc wszystkie takie same?

          > Teraz to juz za pozno ustalac jedna zasade, trzeba bylo to zrobic dziesieciolec
          > ia temu.

          Ja tam nie widze rożnicy miedzy jazdą po tych rondach.

          Jedyna pojawia się wtedy, kiedy przed rondem nie ma "ustąp pierwszeńśtwa" i to Ci na rondzie muszą ustępować.

          > A tak w ogole to jest gdzies prawnie ustalone ze rondo ma sie krecic "przeciwni
          > e do zegara" czy to jest tylko zwyczaj a nie prawo? Moze lepiej z tym pomyslem
          > bede siedzial cicho...

          A to przypadkiem nie wynika z tego, że ruch jest prawo/lewo stronny. Bo te w UK jadą (przypadkiem?) w zgodnie zruchem wskazówek zegara...
            • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 27.04.21, 08:52
              waga170 napisała:

              > Na rondzie ruch nie jest ani prawo ani lewostronny. Jak na ulicy jednokierunkow
              > ej. Te prawo jazdy to w koncu masz czy nie masz?

              Na rondzie, nie, ale przed rondem chyba i owszem?

              Nie bede pytal czy masz PJ, ale zapytam czy ty kiedyś jechales czymkolwiek po drodze?
              Czy moze drogi i ruch znasz tylko z opowiadan i radia, bo w domu ani TV ani okien nie ma...?
              • waga170 Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 27.04.21, 09:01
                "Czy moze drogi i ruch znasz tylko z opowiadan i radia, bo w domu ani TV ani okien nie ma...?"

                Jezeli mnie cos przeszkadza, uwazam to za razaca glupote, a Tobie nie przeszkadza, to moge z tego miec dwa wnioski:
                -Jestes duuuzo madrzejszy i inteligentniejszy ode mnie, szacun.
                -Lubisz sie taplac w glupocie, podziw.
                • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 27.04.21, 09:11
                  Hmmm...
                  W ciekawa strone zaczyna isc dyskusja (jak widac temat rond specjalnie cie nie interesuje). Cos czuje, ze ssiesz pyte i stad wnioski.... ale moze to byc tez palec (nie wnikam w szczegoly).

                  Pozwol zatem, ze dopytam grzecznie. Coz jest takiego co wg Ciebie mnie, nie przeszkadza i skad taka konkluzja?
          • vogon.jeltz Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 27.04.21, 11:31
            > A w czym kształ przeszkadza?

            Kształt ma bardzo duże znaczenie, wbrew pozorom. Wpływa na to, jak intuicyjnie postrzegają dane rondo kierowcy.

            Mam tu u siebie na wiosce dwa ronda. Jedno nazywamy "peanut" bo faktycznie wygląda jak orzeszek ziemny - są to tak jakby dwa "półronda" połączone ze sobą kawałkami prostej, ale traktowane to jest jako jedno rondo. Oczywiście nikt nie przestrzega normalnych reguł używania migaczy na rondzie - i słusznie, bo byłoby to kompletnie bezsensowne i mylące.

            Drugie rondo ma z kolei kształt półkolisty i dwie drogi prowadzące do ronda stanowią praktycznie jedną linię prostą. Ale oczywiście przed każdym wjazdem stoi znak "ustąp pierwszeństwa". Co drugi kierowca jadący "na wprost" tego znaku nie zauważa i myśli, że jak jest na prostej a wjazd ma z lewej, to ma pierwszeństwo. Aż cud, że nie dochodzi tam do żadnych poważnych wypadków.
            • galtomone Re: Kierunkowskaz przed rondem raz jeszcze 27.04.21, 11:53
              Nie wiem, może żle sobie to wyobrażam? Nie widzę gdzie tu problem kształtu.

              Zasada którą stosuje od lat wydaje mi się sprawdzać dobrze i na każdym typie ronda - nikt na mnie nie trąbi, więc chyba OK.

              Zawsze zjeżdżając z ronda wcześniej o tym informuje innych. Jak zmieniam na rondzie pas, to pokazuję nim zmienię.
              Jak rondo jest malutkie, to pokazuję, że zjeżdżam na tyle wcześnie by tych co czekają gdzie ja pojadę wstrzymać jak najkrócej.

              A to czy rondo jest kwadratowe, okrągłe, itd... ma dla mnie zerowe znaczenie. Kierunek jazdy po rondzie (jak po każdej drodze) jest jasny.

              Dla mnie ta dyskusja to trochę jak pytanie czy i na jakich zakrętach dodatkowo "mrugać", że skręcamy, bo przecież kierunek jazdy się zmienia...
        • oixio skrzyżowanie skanalizowane 27.04.21, 10:06
          waga170 napisała:

          > Powinny byc okragle, nie powinny byc kwadratowe ani nawet jajowate.
          > Nie moga byc minirondka, wyspa centralna powinna miec minimalna srednice (czym
          > wieksza tym lepsza).

          Gdyby komukolwiek zależało na bezpieczeństwie pewne rozwiązania winny być już dawno zabronione.

          > Rondo mogloby miec jeszcze takie udogodnienie jak "skroty" dla zjezdzajacych na
          > pierwszym zjezdzie, zeby nawet nie musieli wjezdzac na rondo.

          Takie rozwiązanie jest stosowane w Tychach i dobrze się sprawdza - ale u nas nie wolno powielać dobrego.

          > A tak w ogole to jest gdzies prawnie ustalone ze rondo ma sie krecic "przeciwni
          > e do zegara" czy to jest tylko zwyczaj a nie prawo? Moze lepiej z tym pomyslem
          > bede siedzial cicho...

          Jest to naturalne dla ruchu prawostronnego.
          Ruch lewostronny ma ruch okrężny zgodny ze wskazówkami zegara.

          Kierunkowskaz to mały pikuś.
          Gorzej jest z opuszczaniem skrzyżowania o ruchu okrężnym. W Krakowie możesz tylko z prawego pasa a w innych częściach Polski nie tylko z prawego.

          Język polski to trudna-jezyk ... Nawet nie potrafią się dogadać czy rondo jako skrzyżowanie skanalizowane jest jednym skrzyżowaniem czy zespołem wielu skrzyżowań!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka