Dodaj do ulubionych

Czy wolno telefonować stojac na światłach ?

28.04.21, 23:12
ciekawe co wymyslicie. Szczegolnie licze na mistrza interpretacji - Galota.
Trzymajac go w ręce...
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 29.04.21, 17:51
      W Bawarii glosny byl przeypadek mlodego czlowieka, stal na swiatlach i telefonowal....
      Mial pecha, bo za nim byl radiowoz i policja go zatrzymala....

      Wyjasnili mu, ze nie wolno telefonowac na swiatlach...
      Bo ma wlaczony silnik i jest uczestnikiem ruchu drogowego

      No i chcieli go ukarac mandatem i zazadali prawa jazdy...

      I tu im kopara opadla, bo mlodzian oswiadczyl, ze wlasnie robi kurs prawa jazdy, egzamin ma za kilka dni i ze nikt mu na kursie nie powiedzial, ze nie wolno korzystac z komorki stojac na swiatlach...
      W sumie twierdzil, ze jest totalnie niewinny, bo nikt mu tez nie powiedzial, ze przed egzaminem nie wolno jezdzic autem po miescie...
      Chcial potrenowac przed egzaminem...

      W sumie wyszlo na to, ze policja moze go ukarac mandatem, ale nie moze mu zabronic zdawania za kilka dni egzaminu....
        • wislok1 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 29.04.21, 19:16
          Jak stoje to nie jestem w czasie jazdy.

          To chyba oczywiste, ze jak stoisz, to nie jedziesz....

          Ale jestes uczestnikiem RUCHU drogowego, bo stoisz na jezdni....

          Jak zjedziesz z jezdni i zaparkujesz, to mozesz sobie dzwonic....

          Ale pojecie parkowania NIE dotyczy zatrzymania sie na jezdni na swiatlach....
        • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 09:32
          bimota napisał:

          > Co ty mi tu ze szkopami znow wyskakujesz ? Tu jest Polska ! Przepis mowi, ze ni
          > e wolno w czasie jazdy, nie ma tam ani slowa o zadnym "uczestniku ruchu". Jak s
          > toje to nie jestem w czasie jazdy.
          >

          Z ciekawości zerknąłem i masz rację. Spartolili poeci paragrafopisarze:
          "
          Art 45. 2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

          1) korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku;

          "

          Gdyby tego zaznaczonego nie było, to nie miało by znaczenia. Jak ktoś jest kierującym to nie może trzymać słuchawki w ręku. No ale skoro doprecyzowane jest, że kierującemu nie wolno podczas jazdy, to stojąc na światłach nie powinni się go czepiać. Inna sprawa, że sporo jest tych co stojąc na światłach tak mocno odlecieli, że zmiana na zielone musi być im przypominana klaksonem. Tu policja powinna interweniować z zarzutem celowego utrudniania ruchu. Jak ktoś wyskoczy, że nie celowo, to uznać, że przyznaje się, że nie ma wystarczających predyspozycji na ogarnięcie sytuacji, aby móc pojazdem kierować i zabierać prawko a pojazd na jego koszt odholować.
          • bimota Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 10:43
            Nie przesadzaj.... ALe o tym mowie - niech sie czepiaja za faktyczne utrudnianie, a nie za wyimaginowane.

            I dlaczego spartolili ? Bo nie przywidzieli tak fantazyjnych interpretacji ? Jak mieli napisac, by uniknac fantazjowania interpretatorow i nie karac stojacych na swiatlach ?
            • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 10:56
              bimota napisał:

              > I dlaczego spartolili ? Bo nie przywidzieli tak fantazyjnych interpretacji ? Ja
              > k mieli napisac, by uniknac fantazjowania interpretatorow i nie karac stojacych
              > na swiatlach ?

              Spartolili, ponieważ stojący na światłach powinni być karani.
              Karanie tylko za utrudnianie chociaż wydaje się sprawiedliwsze, to zawsze zejdzie na nie dające się ustalić jak długo stanie po zmianie na zielonym świetle już jest utrudnianiem. Zaraz znajdą się wykręty, że widzieli jakiegoś przebiegającego psa, kota lub chcieli się upewnić, czy coś nie nadjedzie co ma czerwone. A rzeczywistość pokazuje, że ktoś zajęty telefonem stojący na światłach najczęściej odlatuje myślami i tamuje ruch jak już jazda jest możliwa.
      • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 09:09
        wislok1 napisał:

        ...
        > I tu im kopara opadla, bo mlodzian oswiadczyl, ze wlasnie robi kurs prawa jazdy
        > , egzamin ma za kilka dni i ze nikt mu na kursie nie powiedzial, ze nie wolno k
        > orzystac z komorki stojac na swiatlach...
        > W sumie twierdzil, ze jest totalnie niewinny, bo nikt mu tez nie powiedzial, ze
        > przed egzaminem nie wolno jezdzic autem po miescie...
        > Chcial potrenowac przed egzaminem...
        >
        > W sumie wyszlo na to, ze policja moze go ukarac mandatem, ale nie moze mu zabro
        > nic zdawania za kilka dni egzaminu....

        Coś mi się wierzyć nie chce. Chyba, że sedno jest w wielkości mandatu, że gość przez parę lat będzie zbierał na jego uregulowanie i dopiero wtedy zacznie myśleć o własnym samochodzie.
        • galtomone Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 09:26
          Jazda bez PJ w DE (wypadeksamochodowywniemczech.pl/utrata-samochodu-za-jazde-bez-uprawnien-w-niemczech/)

          Odpowiedzialność przewidziana jest w dwóch wariantach: surowszym – za umyślną jazdę bez uprawnień (§ 21 ust. 1 StVG) oraz łagodniejszym – za nieumyślną jazdę bez uprawnień oraz umyślną lub nieumyślną jazdę, w sytuacji, gdy prawo jazdy zostało skonfiskowane (§ 21 ust. 2 StVG).

          Zgodnie z przepisem § 21 ust. 1 StVG (tym surowszym) na karę:

          pozbawienia wolności (Freiheitsstrafe) do jednego roku lub
          grzywny (Geldstrafe) do 360 stawek dziennych (przy czym wysokość jednej stawki dziennej to przedział od 1 euro do 30.000 euro),
          zostanie skazana osoba, która:

          kierowała pojazdem mechanicznym (Kraftfahrzeug) bez uprawnień (Fahrerlaubnis) albo której na podstawie § 44 Strafgesetzbuchs (StGB) [niemiecki kodeks karny] lub na podstawie § 25 StVG zakazano prowadzenia pojazdów mechanicznych;
          jako posiadacz (Halter) pojazdu mechanicznego nakazała lub pozwoliła prowadzić pojazd mechaniczny osobie opisanej w punkcie 1 powyżej.
          Nieco łagodniejszą odpowiedzialność za jazdę bez uprawnień do jazdy w Niemczech przewiduje ust. 2 powołanego przepisu, zgodnie z którym na karę:

          pozbawienia wolności (Freiheitsstrafe) do sześciu miesięcy lub
          grzywny (Geldstrafe) do 180 stawek dziennych (przy czym wysokość jednej stawki dziennej to przedział od 1 euro do 30.000 euro),
          zostanie skazana osoba, która:

          nieumyślnie popełniła czyn opisany w § 21 ust. 1 StVG (tj. ten przewidujący surowszą odpowiedzialność);
          umyślnie lub nieumyślnie kierowała pojazdem mechanicznym pomimo tego, iż jej prawo jazdy (Führerschein) zostało, na podstawie § 94 Strafprozessordnung (StPO) [niemiecki kodeks postępowania karnego], oddane do depozytu, zabezpieczone albo skonfiskowane;
          jako posiadacz pojazdu mechanicznego nakazała lub pozwoliła prowadzić pojazd mechaniczny osobie opisanej w punkcie 2 powyżej.
          Dodatkową konsekwencją może być przepadek pojazdu mechanicznego, który miał związek z czynem opisanym w § 21 ust. 1 StVG (czyli tym przewidującym surowszą odpowiedzialność).

          Przepadek pojazdu mechanicznego (np. samochodu), zgodnie z § 21 ust. 3 StVG, może być orzeczony w sytuacji, gdy sprawca:

          kierował pojazdem mechanicznym bez uprawnień albo pomimo tego, że na podstawie § 44 StGB lub na podstawie § 25 StVG zakazano mu prowadzenia pojazdów mechanicznych albo na podstawie § 69a ust. 1 pkt 3 StGB nałożono na niego karencję na uzyskanie nowych uprawnień;
          jako posiadacz pojazdu mechanicznego nakazał lub pozwolił prowadzić pojazd mechaniczny osobie opisanej w punkcie 1 powyżej;
          w ciągu ostatnich trzech lat od popełnienia czynu został ponownie skazany za czyn opisany w § 21 ust. 1 StVG (czyli ten przewidujący surowszą odpowiedzialność).

          Orzekając o przepadku pojazdu mechanicznego sąd musi kierować się zasadą proporcjonalności (§ 74b ust. 1 StGB), tj. musi ocenić skutki przepadku, w tym wartość pojazdu w stosunku do doniosłości czynu.

          "sąd musi kierować się zasadą proporcjonalności" - u nich tez interpretują prawo... Złodzieje.
          • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 09:54
            Czyli to nie jest finał, że policjantom kopara opadła i na mandacie sprawa się zakończy. Jeśli uwierzą w świrowanie, że to nieumyślnie, to grozi mu kara:
            - pozbawienia wolności (Freiheitsstrafe) do sześciu miesięcy lub
            - grzywny (Geldstrafe) do 180 stawek dziennych (przy czym wysokość jednej stawki dziennej to przedział od 1 euro do 30.000 euro),
            • wislok1 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 19:09
              Takie sprawy sie zawsze koncza na zawiasach, jak ten bez prawa jazdy nie spowodowal wypadku....

              Do tego jak ten bez prawa jazdy normalnie by zaplacil 100 euro za gadanie przez komorke na swiatlach, to SAD musialby to uwzglednic....

              Do tego sad musialby mu udowodnic, ze swiadomie i celowo lamal przepisy, a tlumaczenie mlodziana, ze nikt mu nie powiedzial, ze tak nie wolno, trudno sadowi formalnie obalic, choc nieficjalnie wiadomo, ze mlodzian leci se w kulki....

              Problem byl omawiany w bawarskim radiu i sami policaje stwierdzili, ze idac w zaparte mlodzian sie sklutecznie obronil...
              • bwv1080 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 20:10
                wislok1 napisał:

                > sad musialby mu udowodnic, ze swiadomie i celowo lamal przepisy, a tlum
                > aczenie mlodziana, ze nikt mu nie powiedzial, ze tak nie wolno, trudno sadowi f
                > ormalnie obalic

                Brednie. Nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem lubo Unwissenheit schützt vor Strafe nicht.

                de.wikipedia.org/wiki/Ignorantia_legis_non_excusat
                    • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 01.05.21, 20:13
                      wislok1 napisał:

                      > ZADEN SAD mu nie udowodni, nie zrobil to umyslnie w tych okolicznosciach....

                      Po pierwsze w zacytowanych przez galtoma paragrafach był wariant nieumyślny. Grozi za to połowa tego co za umyślne, czyli pół roku w pierdlu i 180 stawek dziennych. Jak sąd zobaczy, że świruje totalnie w zaparte na zasadzie 'udowodnij mi, że świadomie', to dostanie maksimum za nieświadome, czyli te pół roku pierdla plus 180 stawek dziennych mu wyliczy tak, że mu gały z orbit wyjdą. Ponadto sąd może uznać, że jeśli ktoś aż tak ba bakier jest ze znajomością elementarnego prawa, to być może jest upośledzony umysłowo i na wszelki wypadek cofnie mu ważność kursu, zabroni podchodzenia do egzaminu aż nie wypowiedzą się na jego temat psychiatrzy po dokładnym przebadaniu osobowości.
                • jestklawo Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 02.05.21, 18:37
                  > Brednie. Nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem

                  wisłok napisał, że gościu dostał mandat? Napisał
                  wisłok napisał, że nieświadome złamanie przepisów też jest karane? Napisał
                  wisłok napisał, że gościu tłumaczył sie nieświadomością? Napisał
                  wisłok napisał, że nieznajomośc prawa zwalnia od odpowiedzialności? NIE napisał

                  Jakie ty musisz mieć smutne zycie. Nie zesraj sie z tej zgryzoty
                  • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 02.05.21, 19:54
                    jestklawo napisała:

                    > > Brednie. Nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem
                    >
                    > wisłok napisał, że gościu dostał mandat? Napisał
                    > wisłok napisał, że nieświadome złamanie przepisów też jest karane? Napisał
                    > wisłok napisał, że gościu tłumaczył sie nieświadomością? Napisał
                    > wisłok napisał, że nieznajomośc prawa zwalnia od odpowiedzialności? NIE napisa
                    > ł
                    >
                    > Jakie ty musisz mieć smutne zycie. Nie zesraj sie z tej zgryzoty

                    Za to jakie smutne życie musi mieć ktoś, kto wypatruje cały czas forum na okoliczność pojawienia się kramera.
                    Wisłok zwyczajnie wiele razy ściemniał. Tu tez przedstawił to tak jakby mandat (za gadanie przez telefon) sprawę załatwił. A na pewno nie mógł mandat tego ot tak rozwiązać. Policjanci na pewno nie pozwolili mu po nałożeniu mandatu ot tak odjechać tylko dlatego, że młodzian twierdził, że nikt mu nie powiedział, że bez uprawnień nie wolno pojazdu prowadzić. Gdyby mu pozwolili a on zaraz potem spowodował wypadek, to by mieli przejebane.
                    A co do możliwości zdawania egzaminu po czymś takim, to mam spore wątpliwości. W każdym szanującym się systemie wymiaru sprawiedliwości młokos na jakiś czas musiał by zapomnieć o prawku.
            • wislok1 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 30.04.21, 19:16
              W DE do pierdla wsadza, jak ktos po odebraniu prawa jazdy za kierowanie autem po pijaku bedzie dalej jezdzil i spowoduje wypadek....
              Wtedy nie ma litosci, chocby blagal o zmilowanie....

              ZAWSZE decyzja nalezy do sadu....

              Sad rozstrzyga, czy pobyt w pierdlu cos da spoleczenstwu...

              W bawarskim radiu mowili o przypadku pewnego emeryta z okolic Passau, co wpadl po kilkunastu latach jezdzenia bez prawa jazdy, przy okazji rutynowej kontroli.....
              Zabrali mu za przekroczenie punktow karnych....
              W ciagu tych kilkunastu lat dziadek jezdzil wzorowo,
              skonczylo sie na zawiasach i umiarkowanej grzywnie....
          • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 01.05.21, 20:17
            wislok1 napisał:

            > Nie, sedno jest w tym, ze mlodzian DRASTYCZNIE zlamal przepisy ruchu drogowego
            > i policja chciala mu UNIEMOZLIWC zdawanie egzaminu na prawko z tego powodu....
            >
            > Ale wedlug przepisow policja mu tego nie mogla zabronic...

            Przecież policja może go zamknąć do aresztu aby poczekał tam na sprawę sądową gdzie może dostać pół roku pierdla jeśli mu nie udowodnią, że świruje.
                    • wislok1 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 02.05.21, 20:31
                      Moze....
                      Morze jest szerokie i glebokie....

                      Z innej beczki;

                      Amerykanka pracujaca w bazie US Army w Garmisch-Partenkirchen, byla latem zeszlego roku na wakacjach w Grecji....
                      Po powrocie, na lotnisku w Monachium, przetestowano ja na koronowirusa...
                      TO nie byl szybki test, tylko PCR, wynik nastepnego dnia...

                      Poinformowano ja, ze ma siedziec na kwarantannie...
                      Kobitka to totalnie olala, jeszcze tego samego dnia poszla w tango z kolegami i kolezankami z bazy zaliczajac kilka knajp...

                      Nastepnego dnia okazalo sie, ze jest pozytywnie zawirusowana, a do tego zarazila okolo 20 osob....

                      W mediach minister spraw wewnetrznych Bawarii domagal sie, zeby ja zamknac do pierdla i jej przyje.ac kare w wyskosci astronomicznej....
                      No, ale zaden przepis prawa na to NIE pozwalal....

                      Skonczylo sie na mandacie 500 euro za zlamanie kwarantanny....
                    • wislok1 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 02.05.21, 20:39
                      Sad musi jakas podstawe prawna, zeby odebrac mozliwosc zdawania egzaminu lub ewentualnie potem egzamin uniewaznic....

                      TO musi jasno wynikac z przepisow....

                      Ja tego mlodziana nie bronie, kara mu sie nalezala, ale tez sadowi nie wolno olewac przepisow prawa.....
                      I mozna go bylo ukarac tylko w taki sposob, jak to przepisy umozliwialy....
                      • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 03.05.21, 12:33
                        wislok1 napisał:

                        ...
                        > I mozna go bylo ukarac tylko w taki sposob, jak to przepisy umozliwialy....

                        No to galtom przytoczył na to niemieckie paragrafy. Jeśli oczywistej ściemy nie są w stanie podważyć formalnie, to pół roku pierdla i 180 dziennych stawek ma prawo sąd nałożyć.
                            • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 03.05.21, 19:27
                              wislok1 napisał:

                              > Te paragrafy dotyczy sytuacji, kiedy komus ODEBRANO prawo jazdy i dalej autem j
                              > ezdzil, przeczytaj je 10000000 razy, w koncu zajarzysz....

                              To co teraz napisałeś jest prawdą w rozumieniu jestklawo, bo zręcznie zaniechałeś kwantyfikatora TYLKO.
                              Prawdą jest też, że dotyczy sytuacji jaką podałeś z gościem, który dopiero uczył się jeździć i bez uprawnień na samowolkę się wybrał. Zamiast mi radzić aby 10000000 razy przeczytaj może ten tekst tylko raz ale powoli. A jak masz z tym problem, to poproś mądrzejszego o przeczytanie i wyjaśnienie.
                                • wislok1 Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 03.05.21, 22:07
                                  Poza tym to straszenie karami wiezienia jest skrajna manipulacja, bo to sa kary DO, zeby dostac wyrok wiezienia trzeba sporo narozrabiac, spowodowac wypadek, kogos zranic, ukrasc auto, itp. ----


                                  W tym konkretnym przypadku mlodzian zasluzyl na solidny mandat, jezdzil bez prawa jazdy, ale sytuacja z punktu widzenia przepisow prawa byla bardzo niecodzienna, bo jednoczesnia byl w trakcie kursu na prawo jazdy i nie bylo zadnego dowodu na to, ze UMYSLNIE jezdzil bez prawka, i ze wiedzial, ze nie wolno rozmawiac przez komorke ....

                                  • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 04.05.21, 09:12
                                    wislok1 napisał:

                                    > Poza tym to straszenie karami wiezienia jest skrajna manipulacja, bo to sa kary
                                    > DO, zeby dostac wyrok wiezienia trzeba sporo narozrabiac, spowodowac wypadek,
                                    > kogos zranic, ukrasc auto, itp. ----
                                    >

                                    Aha, jak zabije kogoś to z powodu, że nikt mu nie powiedział, że nie powinien jeździć to dopiero wtedy grozi mu maksymalnie pół roku za nieświadome prowadzenie bez uprawnień.

                                    >
                                    > W tym konkretnym przypadku mlodzian zasluzyl na solidny mandat, jezdzil bez pra
                                    > wa jazdy, ale sytuacja z punktu widzenia przepisow prawa byla bardzo niecodzien
                                    > na, bo jednoczesnia byl w trakcie kursu na prawo jazdy i nie bylo zadnego dowod
                                    > u na to, ze UMYSLNIE jezdzil bez prawka, i ze wiedzial, ze nie wolno rozmawiac
                                    > przez komorke ....
                                    >

                                    Z punktu widzenie prawa jeździł bez uprawnień. Fakt, że uczył się jeździć kompletnie nie ma znaczenia, skoro zatrzymany był nie podczas lekcji z instruktorem tylko na samowolce. Zaś brak możliwości udowodnienia ściemy daje ściemniaczowi bonus w postaci zagrożenia połową kary.
                                • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 04.05.21, 08:59
                                  wislok1 napisał:

                                  > Czepiasz sie totalnych pierdol...
                                  >

                                  To nie wypisuj totalnych pierdół.

                                  > Jak ktos jest na kursie prawa jazdy, to jezdzi BEZ uprawnien wedlug twopjego linku i do tego instruktor ponosi za to wine....

                                  Nie wierzę, że takie brednie piszesz na serio. Co ma do tego instruktor, skoro to nie było podczas lekcji, tylko młodzian był na samowolce? Młodzian mógł sobie gadać dowolne głupoty, że mu instruktor nie powiedział. Kogo to obchodzi? Pełnoletni człowiek uczy się jeździć i ma obowiązek wiedzieć, że bez uprawnień nie wolno mu tego robić bez instruktora lub egzaminatora. Instruktor nie jest jego osobistą niańką i tylko podczas trwania lekcji może ponosić odpowiedzialność za to co wyprawia kursant.
                                  No to teraz pytanie. Czy ktoś kto nawet nie rozpoczął kursu i złapany na gadaniu przez komórkę też się wykręci samym mandatem za gadanie przez komórkę, bo o tym, że mu nie wolno jeździć nikt mu nie powiedział? To może za to gadanie przez komórkę to też niesłusznie go ukarali, bo też mu nikt nie powiedział, że nie wolno?
                                    • tbernard Re: Czy wolno telefonować stojac na światłach ? 04.05.21, 17:35
                                      wislok1 napisał:

                                      > Powtarzam: tu chodzilo nie o to, ze go nie ukarali mandatem, ale o to, ze nie m
                                      > ogli mu zabronic zdawania egzaminu....

                                      Do więzienia na pół roku też nie mogli go wsadzić, bo to robota dla sądu a nie policji. Pewnie gdyby uznali, że stanowi niebezpieczeństwo lub mieli takie widzimisię, to do aresztu by go zamknęli do czasu wyroku sądowego. Co dalej było nie wiadomo, bo nie podałeś (nie zdziwił bym się gdyby historyjka była kompletnie zmyślona), ale zakończenie sprawy na samym mandacie wydaje się kompletnie nieprawdopodobne choćby dlatego, że powinni mu odebrać pojazd i nie pozwolić dalej jechać. Jeśli nie jest właścicielem ale nie było kradzieży, to właściciel pewnie mógł odebrać, ale wśród paragrafów przytoczonych są też na właściciela na tą okazję. W takich okolicznościach mandat za samą komórkę przy uchu to pikuś.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka