Dodaj do ulubionych

OT kolejna granica śmieszności przekroczona

02.05.21, 15:49
www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/czeskie-media-ambasada-polski-w-czechach-prosi-ministerstwo-zdrowia-by-nie-pomagalo/zqjjzh2,79cfc278
A najlepsze ze informacje podrzucił mi pierwsze znajomy Czech ze tam to się dopiero z tego nabijają i już się pojawiają głosy żeby biednym Polkom bardziej pomoc
Obserwuj wątek
    • bolo2002 Re: OT kolejna granica śmieszności przekroczona 03.05.21, 08:39
      Kiedy w latach 90-tych w Polsce obowiazywał zakaz aborcji-autobusy polskich kobiet wyjeżdzały na wycieczki aborcyjne do Kaliningradu , Czech czy Słowacji. Podziemie aborcyjne w Polsce tez kwitło. Te matoły sredniowieczne
      z przywódca sekty inkwizycyjnej z Żoliborza brną dalej w to gówno i próbuja ingerewać nawet w prawa innych państw. To świadczy wyłacznie o tym, ze nie nadążaja za światem. Polskie kobiety -skoro odebrano im prawo do aborcji w kraju beda dalej jezdzic na takie zabiegi do naszych sąsiadów. a debile z PIS-u niech sobie piszą na Berdyczów! Mieszkałem wtedy/lata 90-te/ poza Polską - pomogłem wszystkim Polkom, które tego potrzebowały! I dzis tez bym pomógł !
    • galtomone Takich kilka myśli dodatkowych... 05.05.21, 08:00
      1. O ile wiem RP nie posiada w RCZ ambasadora... - dziwne... Nie lubimy Czechów?

      2. Ambasada nie kreuje własnych inicjatyw dyplomatycznych. Jak najbardziej może sugerować kroki rządowi i jest pośrednikiem, ale nic więcej. To trochę, jakby sekretarka wysyłała list to partnera Prezesa swojej firmy, co ona myśli na dany temat.

      3. Ambasada w formie not dyplomatycznych przedstawia oficjalne stanowisko rządu RP na daną sprawę. Z noty to zawsze wynika jasno. Tu mamy list Pana X, który pracuje w ambasadzie...

      4. Noty dyplomatyczne są przekazywane do MSZ danego kraju... MZ nie jest partnerem/stroną dla ambasady, bo nie prowadzi polityki zagranicznej. Czyli nasza Sekretarka wysyła sama z siebie list do partnera swojego Prezesa, ale nie do sekretariatu, tylko do działu R&D, że coś mają robić inaczej.

      5. Prawo w demokratycznych krajach jest tworzone przez parlament a nie dane Ministerstwo.

      6. Nie zaczyna się tak oficjalnie spraw, które są nie do "wygrania", bo naraża sie cały kraj na śmieszność i na to jak nie wiele faktycznie "może". Dyplomacje przede wszystkim kreuje się z dala od tłumów, kamer i wścibskich oczu.

      Np. "ambasada" po cichu organizuje serie spotkań z właściwymi osobami by metodą kija i marchewki zachęcić do odpowiednich ruchów. Dzięki temu żaden z krajów nie naraża się na śmieszność. Powiedzmy, że Czesi byliby skłonni iść na rękę polskim władzom. Jak to będzie wyglądać względem ich obywateli po takim liście?

      Wyobrażacie sobie odwrotną sytuację? Że to Czesi "coś nam karzą" a Polski parlament/rząd grzecznie się zgadza?

      7. Wygląda na to, że nasza dyplomacja została tak przeorana z dyplomatów (których zastąpili funkcjonariusze partyjni), że Polska zachowuje się jak (i tu dwie opcje do wyboru):

      - totalny cham i burak, który wchodząc do kogoś do domu nie wie jak się zachować...

      - totalny cham i burak, ale do tego bezczelny i przekonany o tym, że może "domownikom" mówić głośno i przy innych co i jak mają u siebie w domu robić.

      W efekcie....

      Czesi grzecznie pokażą nam środkowy palec (co było jasne i oczywiste od początku)... Warto mądrze dobierać bitwy, szczególnie te, które potem ogłasza się w mediach...

      Nie przysporzy nam to sympatii ani w Republice Czeskiej (ani w kręgach politycznych ani w śród samych Czechów - Polacy też byliby oburzeni na takie zachowanie innego kraju wobec nas) ani wśród innych sąsiadów (raczej będą widzieć, że z chamem trzeba ostrożnie i z daleka).

      Realny efekt działań dyplomatycznych nie tylko nie będzie pozytywny, ale wręcz odwrotnie.

      Pokazaliśmy jako państwo głupotę, butę, chamstwo, brak szacunku dla sąsiada (jego obywateli i ich demokratycznej woli).

      To kolejne potwierdzenie, że im mniej wspólnego ma się z Polskimi władzami (poza tym co absolutnie niezbędne) tym lepiej i mniej kłopotów. Za chwilę (o ile już tak nie jest) wszyscy będą nas (nieoficjalnie oczywiście izolować) a nasz wpływ na to co sie dzieje poza naszymi granicami (w dowolnej sprawie) będzie zerowy.

      Zresztą widać jakie propozycje polski rząd co chwilę proponuje partnerom w UE... czy jak głosem Ukrainy w Europie stała się potężna Litwa.

      Co by tu jeszcze spieprzyć Panowie? Co by tu jeszcze....?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka