Dodaj do ulubionych

Czasami starsze samochody są lepsze.

03.05.21, 16:35
Czy lubisz stare samochody? Uważam, że jest wiele starych samochodów, które są lepsze od dzisiejszych, fabrycznie nowych pojazdów. Na przykład, jestem głęboko przekonany, że BMW E39 to najlepsza seria 5 w historii. Udowodnij mi, że się mylę :)
Albo ten Jaguar XJ12. Jest to ostatni prawdziwy Jaguar, który robi wrażenie. Zawsze się odwracam, gdy widzę go na ulicy.

Jakie inne starsze samochody są według Ciebie lepsze od nowych?
Obserwuj wątek
      • wislok1 Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 03.05.21, 17:43
        A tak na serio, to auta starsze ZAWSZE sa gorsze od aktualnych modeli jesli chodzi o porownywalny model z tej samej firmy....

        Swiat idzie do przodu i auta sa coraz lepsze...

        Choc oczywiscie te zabytkowe sa drogie, ale tak jest z kazdym zabytkiem....

            • qqbek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 03.05.21, 20:15
              vogon.jeltz napisał:

              > Pobieda była zerżnięta bodaj z jakiegoś Opla.

              Pobieda to była własna konstrukcja GAZ-a, ale samonośne nadwozie z ramą pomocniczą pod silnikiem wzorowano na przedwojennym Oplu Kapitanie.
              Za to stylizacja nadwozia była jakieś 3-5 lat przed trendami światowymi.

              > Poldek to był Kredens w innej budzie.

              W cięższej budzie :)
              Zresztą nawet ta buda nie było polskim projektem, a restylizacją jednego z zarzuconych projektów Fiat-a.
              • vogon.jeltz Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 03.05.21, 21:04
                > Pobieda to była własna konstrukcja GAZ-a, ale samonośne nadwozie z ramą pomocniczą
                > pod silnikiem wzorowano na przedwojennym Oplu Kapitanie.

                Pytanie: do jakiego stopnia "wzorowano", a na ile była to po prostu ordynarna zrzynka? Ruscy nie byli specjalnie zaawansowani w tworzeniu oryginalnych konstrukcji od podstaw.

                > Za to stylizacja nadwozia była jakieś 3-5 lat przed trendami światowymi.

                Że tak polecę klemensem: stylizacja nadwozia jest dla pedałów ;-) Nie ona stanowi o oryginalności konstrukcji. Można łatwo wyobrazić samochód, który będzie miał przestylizowaną budę, a całą konstrukcję wziętą z innego modelu. Oh wait, to się teraz nazywa badge engineering.

                > Zresztą nawet ta buda nie było polskim projektem, a restylizacją jednego
                > z zarzuconych projektów Fiat-a.

                To prawda. To chyba projektował sam Giugiaro, którego będę wielbił dozgonnie za projekt pierwszego Fiata Pandy. Wiem, gupi jezdem. Ale wersja 4x4 tak mi się podoba, że chętnie bym sobie kupił jako kolejny samochód.
                • qqbek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 03.05.21, 21:17
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Pytanie: do jakiego stopnia "wzorowano", a na ile była to po prostu ordynarna z
                  > rzynka? Ruscy nie byli specjalnie zaawansowani w tworzeniu oryginalnych konstru
                  > kcji od podstaw.

                  Z tego co da się doczytać, to "pożyczyli" sobie "sanki" (czyli ramę pomocniczą silnika) i konstrukcję przedniego zawieszenia z Opla. Dlatego też wpierw Pobieda miała być napędzana rzędową szóstką.
                  Może mylisz Pobiedę z jej poprzednikiem (GAZ-M1) - to rzeczywiście była ordynarna zrzynka z Forda :)
                • qqbek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 12:36
                  bwv1080 napisała:

                  > Urban legend. Niestety niewytrzebialna.

                  Napisałem "wzorować" a nie "ordynarnie zerżnąć".
                  Ordynarnie zerżnięte z Fordów to były GAZ-A i GAZ-M1
                  Moskwicz 400 był nawet nie zerżniętym, tylko ukradzionym Kadett-em K38 (przy czym wywieźli nie tylko fabrykę, ale i część kadry).
                  Pobieda była w dużej mierze oryginalnym wytworem radzieckich inżynierów.
                  • bwv1080 Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 17:18
                    qqbek napisał:
                    > Napisałem "wzorować" a nie "ordynarnie zerżnąć".

                    Dyskutowałbym. Ogólny układ konstrukcji był wtedy ogólnie znany i stosowany, wzornictwo nadwozia również, zastosowane w Pobiedzie rozwiązania również. W szczegółach Pobieda od Kapitäna różni się praktycznie wszystkim.

                    > Ordynarnie zerżnięte z Fordów to były GAZ-A i GAZ-M1

                    A w jakim celu Ford Motor Company w roku 1929 sprzedał Związkowi Radzieckiemu dokumentację techniczną samochodu Ford-A, a później Ford-B i Model 40, jeśli nie w celu rozwoju samochodu opartego o tą konstrukcję?

                    > Pobieda była w dużej mierze oryginalnym wytworem radzieckich inżynierów.

                    O to mi chodzi.
                    • vogon.jeltz Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 17:21
                      > > Pobieda była w dużej mierze oryginalnym wytworem radzieckich inżynierów.
                      > O to mi chodzi.

                      Dobra, panowie. Byłem do tej pory przekonany, że Pobieda była kopią jakiegoś modelu zachodniego. Myliłem się.

                      Jednak Poldek, Kredens i Kaszlak pozostają.
                      • jeepwdyzlu Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 05.05.21, 17:59
                        Dobra, panowie. Byłem do tej pory przekonany, że Pobieda była kopią jakiegoś modelu zachodniego. Myliłem się.
                        ---
                        Nir myliłeś.
                        Pobieda to rozwinięcie projektu gaz 1m , tzw emki, który to pojazd był licencyjnym.fordem z 1935.
                        Cranmer sobie może roić że to własna konstrukcja kacapów ale nie.
                        • bwv1080 Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 05.05.21, 21:29
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > Pobieda to rozwinięcie projektu gaz 1m , tzw emki, który to pojazd był licencyj
                          > nym.fordem z 1935.

                          Co za brednie. Wspólne rozwiązania konstrukcyjne GAZa M1 i Pobiedy to cztery kola, kierownica i obecność czterosuwowego, czterocylindrowego silnika spalinowego z zapłonem iskrowym.
                          • jeepwdyzlu Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 06.05.21, 03:43

                            Co za brednie. Wspólne rozwiązania konstrukcyjne GAZa M1 i Pobiedy to cztery kola, kierownica i obecność czterosuwowego, czterocylindrowego silnika spalinowego z zapłonem iskrowym.
                            ---
                            Nie.
                            Skrzynia biegów z Mki. Fordowska.
                            I motor który jest 4 cylindrową kopią amerykańskiego sześciocylindrowego silnika Chryslera/Dodge'a o pojemności 3,6 l (217,8 cali sześciennych)
                            A zawieszenie z opla kapitana.
                            • bwv1080 Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 06.05.21, 18:06
                              jeepwdyzlu napisał:

                              > Nie.

                              No to zdecyduj się, co chcesz powiedzieć. Najpierw twierdzisz cytuję
                              "Pobieda to rozwinięcie projektu gaz 1m , tzw emki,"

                              Jest 77 powodów, dla których Pobieda nie jest rozwinięciem Emki. A pierwszym jest kompletnie inne, zbudowane od podstaw, nadwozie samonośne Pobiedy. Które ma tyle wspólnego z ramową konstrukcją GAZa M1, co Gazik ze Stoeverem. Czyli mniej, niż nic.

                              > Skrzynia biegów z Mki. Fordowska.

                              Głowno prawda. Skrzynia fordowska (z Ford Model B) ma przesuwne kola zębate, skrzynia Pobiedy ma sprzęgła kłowe. Zupełnie inna konstrukcja.

                              > I motor który jest 4 cylindrową kopią amerykańskiego sześciocylindrowego silnik
                              > a Chryslera/Dodge'a o pojemności 3,6 l (217,8 cali sześciennych)

                              Silniki wywodzące się i rozwinięte z tego pierwowzoru stosowane były w wielu bardzo różnych samochodach, a czasem nawet w wozach bojowych. Niemniej posiadanie silnika z tej samej rodziny nie jest równoznaczne z tożsamością samochodu.

                              Nawet obecnie silniki tego samego typoszeregu jednego producenta stosowane są w przeróżnych typach marki, czy koncernu, a czasem nawet równolegle w samochodach zupełnie różnych producentów (jak np. aktualne silniki Renault w Mitsubishi, Nissanach i Mercedesach).

                              > A zawieszenie z opla kapitana.

                              Głowno prawda. Przy przedniej osi wspólna jest tylko ogólna zasada zawieszenia na podwójnych wahaczach poprzecznych, co wtedy było już public domain i rozwiązaniem stosowanym w wielu innych samochodach.
                              Konkretne rozwiązania wszystkich części i detali kompletnie inne. Wystarczy porównać zdjęcia.

                              Zawieszenie tylne na wzdłużnych sprężynach piórowych było w domenie publicznej, zanim Opel zaczął produkować jakiekolwiek samochody, a modelu Kapitän nie było jeszcze nawet w snach konstruktorów.

                              Za ta logika Leopard (i większość współczesnych czołgów) to kopia i rozwiniecie Char Renault z 1917 roku.

                              Słyszysz dzwony, ale kościoła nie widzisz. Z Kapitäna zapożyczono ideę, powtarzam: ideę (nie konkretną konstrukcję, bo ta była już inna) ramy pomocniczej z przodu nadwozia.

                              Już w przypadku Stoevera brnąłeś w zaparte i pieprzyłeś uparcie wbrew faktom. Masz jakieś idee fixe na ten temat? To wybierz sobie przykłady, gdzie rzeczywiście Związek Radziecki kopiował poprzez reverse engeenering zachodnie produkty. Jest takich legion. Nie trzeba zmyślać dodatkowych.
                              • jeepwdyzlu Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 07.05.21, 01:41
                                Już w przypadku Stoevera brnąłeś w zaparte i pieprzyłeś uparcie wbrew faktom. Masz jakieś idee fixe na ten temat?
                                ----
                                W sprawie Stoevera cytowałem obszerne fragmenty artykułu z poważnego periodyku.
                                Wyjaśniłem Ci to.
                                Wracasz do tego z znanym mi od lat chamstwem.
                                Po co?
                                Teraz też cytowałem wiedzę z netu.
                                Chujową?
                                Bywa.
                                Przyjmuje do wiadomości.
                                Ne ja redaguję wiki.
                                I kończę rozmowy z Toba Cranmer bo wiedzę masz wyjątkową, ale jesteś skończonym kutasem.
                                Zamiast coś normalnie napisać rzygasz jak 10latek.
                                Bez odbioru.
                                • bwv1080 Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 07.05.21, 17:25
                                  jeepwdyzlu napisał:
                                  > Wracasz do tego z znanym mi od lat chamstwem.
                                  > jesteś skończonym kutasem.
                                  > Zamiast coś normalnie napisać rzygasz jak 10latek.

                                  Zajrzyj do słownika i sprawdź jeszcze raz znaczenie wyrażenia "chamstwo". Obawiam się, że używasz go w znaczeniu zupełnie alternatywnym. Nawet jak na standardy tego forum.
                    • qqbek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 22:05
                      bwv1080 napisała:

                      > Dyskutowałbym. Ogólny układ konstrukcji był wtedy ogólnie znany i stosowany, wz
                      > ornictwo nadwozia również, zastosowane w Pobiedzie rozwiązania również. W szcze
                      > gółach Pobieda od Kapitäna różni się praktycznie wszystkim.

                      Za wyjątkiem tej ramy pomocniczej.

                      > A w jakim celu Ford Motor Company w roku 1929 sprzedał Związkowi Radzieckiemu d
                      > okumentację techniczną samochodu Ford-A, a później Ford-B i Model 40, jeśli nie
                      > w celu rozwoju samochodu opartego o tą konstrukcję?

                      Trochę jednak różni sprzedaż dokumentacji technicznej do montażu aut z zestawów od sprzedaży licencji.
                      Wiem, że potem Ford i ZSRR doszły w końcu do porozumienia, ale w 1929 roku podpisały umowę na montaż aut z zestawów, a ZSRR miast tego zaczęło produkować samochody samodzielnie (ale Ford, który oberwał mocno na skutek kryzysu podszedł do sprawy dość elastycznie). Ostatecznie strony porozumiały się dopiero w 1936 roku, już po zakończeniu produkcji aut GAZ-A i podjęciu produkcji GAZ-M1.

                      > > Pobieda była w dużej mierze oryginalnym wytworem radzieckich inżynierów.
                      > O to mi chodzi.

                      Tu przecież od początku nie dyskutowałem.
                  • qqbek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 21:17
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Helmut też. Łona ma o tym kawałek.

                    To jak ty zaczniesz mówić na pantofle/kapcie "ciapy", na brata "brejdak", a na smaczną przekąskę "cebularz" to ja się zgodzę na to, żeby Zemstę Honeckera tytułować "Helmutem".

                    Stoi?
                    • gzesiolek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 22:40
                      Brajdak i Brachol to slangowe a nie lokalne... Ciapy występują praktycznie w całym byłym rosyjskim zaborze, a cebularza zostaw już dla Lublina i okolic...
                      A samochody też miały różne ksywki... U nas 125p był Kanciakiem, a Kredensem to była Syrena Bosto...
                      • qqbek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 22:51
                        gzesiolek napisał:

                        > Brajdak [..] to slangowe a nie lokalne...
                        Gówna prawda.
                        Zapraszam do Lublina.
                        Możesz sobie zrobić sondę uliczną.
                        Kto zrozumie "brejdak" ten miejscowy, reszta do "przyjezdnych", więc jakie kurwa "slangowe"?

                        > Ciapy występują praktycznie w ca
                        > łym byłym rosyjskim zaborze,

                        Znów gówno prawda - "ciapy" to regionalizm właściwie zarezerwowany dla lubelskiego, może czasami okolic Radomia (ale tam już wychodzą "na pole" a nie "na dwór", więc już są "nietutejsi"). Całe Podlasie było w zaborze rosyjskim, a chuja wiedzą o "ciapach" już w Białej Podlaskiej, z której pochodzi mój teść.

                        > a cebularza zostaw już dla Lublina i okolic...
                        Znów - całe województwo już właściwie.

                        > A samochody też miały różne ksywki... U nas 125p był Kanciakiem, a Kredensem to
                        > była Syrena Bosto...

                        "U was" to gdzie?
                        Kredens to, z tego co mi wiadomo, dość uniwersalne określenie Dużego Fiata.
                        Za to o Syrenie Bosto w życiu nie słyszałem czegoś takiego.
                        • gzesiolek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 05.05.21, 12:47
                          U nas na wsi... w małym miasteczku na podkarpaciu, kotlina sandomierska (między Wisłą a Sanem)...
                          Każdy z mojego pokolenia zrozumie brajdaka/brejdaka ot u nas to pojęcie pojawiło się w ok. lat 70-80tych i weszło do powszechnego użycia wśród młodych... Może przyszło z waszej gwary lubelskiej, nie mam pojęcia, ale slangowo zagnieździlo się dość mocno... Na tym samym poziomie co brachol itp....
                          Prawie w całej galicji, każdy zrozumie ciapy... choć im dalej na wschód tym częściej... Tzn. nie spotkałem osoby ani z lubelskiego ani z Galicji która by nie zrozumiała słowa ciapy... ale rzeczywiście w małopolskim jest to trzecia nazwa... a u nas była jedna z dwóch najczęściej używanych... Może z tym zaborem rosyjskim przesadziłem, bo z Podlasiem miałem mało do czynienia...
                          Ale ciapy znała nawet moja prababcia, a z lubelskim nie miała nic do czynienia (ale żyła w lini prostej 140-150km od Lublina)
                          A na Bosto wołano u nas Kredensik (z tyłu wyglądał jak mała szafka)... Ale to było tak dawno temu... Ale duży Fiat to u nas był zawsze Kanciak... Dopiero jak się zgadałem z ludźmi z Wa-wy poznałem określenie Kredens na 125p...

                          I nie defektuj znowu aż tak bardzo tymi "gówno prawdami" ot wyrażam swoje doświadczenia, a chyba nie znasz moich doświadczeń lepiej niż ja sam...


                          • qqbek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 05.05.21, 18:50
                            gzesiolek napisał:

                            > U nas na wsi... w małym miasteczku na podkarpaciu, kotlina sandomierska (między
                            > Wisłą a Sanem)...
                            No to jeszcze możliwe ciapy.
                            Do spółki z "papciami" i "pantoflami" (im dalej w podkarpackie i Małopolskę tym więcej "pantofli" będzie).

                            > Każdy z mojego pokolenia zrozumie brajdaka/brejdaka ot u nas to pojęcie pojawił
                            > o się w ok. lat 70-80tych i weszło do powszechnego użycia wśród młodych... Może
                            > przyszło z waszej gwary lubelskiej, nie mam pojęcia, ale slangowo zagnieździlo
                            > się dość mocno... Na tym samym poziomie co brachol itp....
                            Brejdak/brejdaczka to po prostu po lubelsku.
                            Moja babcia wie co to brejdak, a jest rocznik '29.

                            > Prawie w całej galicji, każdy zrozumie ciapy... choć im dalej na wschód tym czę
                            > ściej...
                            Czy ty wiesz, gdzie leży Galicja?
                            "Ciapy" nie występują endemicznie w Galicji.
                            Galicja to "pantofle".

                            > Tzn. nie spotkałem osoby ani z lubelskiego ani z Galicji która by nie
                            > zrozumiała słowa ciapy... ale rzeczywiście w małopolskim jest to trzecia nazwa.
                            W Małopolsce są pantofle, względnie papcie, na trzeciej pozycji kapcie...

                            > .. a u nas była jedna z dwóch najczęściej używanych... Może z tym zaborem rosyj
                            > skim przesadziłem, bo z Podlasiem miałem mało do czynienia...
                            Nie, po prostu pierniczysz tak sobie od rzeczy, bez większego pojęcia.
                            Przyznaj szczerze, to może ja tego "gówno prawda" będę mniej używał.

                            > Ale ciapy znała nawet moja prababcia, a z lubelskim nie miała nic do czynienia
                            > (ale żyła w lini prostej 140-150km od Lublina)
                            A gdyby miała wąsy, to by była pradziadkiem.

                            > A na Bosto wołano u nas Kredensik (z tyłu wyglądał jak mała szafka)...
                            Ciekawe - niszowy model skarpety, produkowany raptem 6 czy 7 lat, a doczekał się nazwy...

                            > Ale duży Fiat to u nas był zawsze Kanciak... Dopiero jak
                            > się zgadałem z ludźmi z Wa-wy poznałem określenie Kredens na 125p...
                            U nas funkcjonował i "kant" (nie "kanciak" a właśnie "kant") i "kredens".

                            Masz tutaj o "zrywkach", "parówkach", "sznytkach" i innych takich.
                            biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,24287267,swiateczne-spotkania-rodzinne-slownik-regionalizmow-czyli.html
                            • gzesiolek Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 06.05.21, 10:43
                              Z Papciami się nie spotkałem... Kapcie tak - w moich rodzinnych stronach na 1. miejscu minimalnie przed ciapami... a w Krakowie i okolicach na równi z pantoflami... w mieście pantofle, ale poza i przyjezdni to już kapcie... ale papcie? to chyba taka krzyżówka pantofli z kapciami... To już prędzej się spotkałem z papuciami...
                              A dla mnie Galicja to "od Krakowa przez Przemyśl do Lwowa", a nawet do Stanisławowa... W aktualnej Polsce Wisła i San stanowią naturalną granicę Galicji... Mylę się? A tak prościej to Galicja to tam gdzie się mówi "na pole" ;)
                              Co do mojego pierniczenia... Przyznaje, że w pierwszym poście rzuciłem zbyt generalnie miast napisać, że ja, że u nas, że w tych i tych okolicach...
                              Co do Twojego zdania (nie zniże się do poziomu nazywania Twych słów pierniczeniem)... Przyjmij do wiadomości, że ciapy są znane i występują i na podkarpaciu (przynajmniej na północ od A4) i świętokrzyskim (przynajmniej w okolicach Sandomierza, Ostrowca Św., Staszowa) i w części małopolskiego (ale w tym ostatnim znacznie mniej) , może pochodzą z lubelskiego (jeśli Cię to dowartościuje), ale nie wmawiaj mi tego, że ciapy to tylko w lubelskim... (też nie zniże do nazywania tej prawdy)

                              Ale właśnie ze względu na to, że Bosto to był taki rarytas to dostało ksywkę milszą niż zwykła skarpeta... ;) Sam tej ksywki nie wymyśliłem tylko słyszałem od kilku osób nazwę kredensik dlatego zacytowałem...

                              A do płatnego linku się nie dostanę, więc nie ocenię.
                              Pozdrawiam
                            • vogon.jeltz Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 06.05.21, 13:26
                              > U nas funkcjonował i "kant" (nie "kanciak" a właśnie "kant") i "kredens".

                              Swoją drogą, polski jest jedynym znanym mi językiem, w którym występują tak liczne przezwiska dla marek i modeli samochodów. Praktycznie każdy popularny wóz ma jakąś ksywę, niektóre nawet po kilka. Zastanawiam się, z czego to może wynikać.
    • bolo2002 Re: Czasami starsze samochody są lepsze. 04.05.21, 07:42
      Dlaczego starsze wózki sa lepsze niz dzisiejsze? Z dwóch powodów:
      - kiedys produkowano samochód na 15-20 lat, bo taka była jakosc podzespołów-dzis na 3-5 lat i się sypią
      -kiedys stac Cie było nasamochód-dzis coraz trudniej kupic nowy wózek , bo ceny rosna co tydzień i to sie przestało opłacac!
      Rok 1995- kupuje w salonie Mazdy w Berlinie nowy wózek- sprzedaje go w 2010 po 360 tys km bez jednej naprawy! A on jeszcze chodzi 5 lat! dzis kupujesz nówke/ jesli kupujesz!/ i zaczyna sie zabawa z elktronika- bo jest jej tyle , ze zwariować mozna! Jaki z tego wniosek- dzis opłaca sie tylko dobry uzywany diesel i masz na lata wózek za smieszne pieniadze! Mam taki 2-gi od 2014 r i niczego nie naprawiam !

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka