Dodaj do ulubionych

Hype na benzynowe używki

06.05.21, 11:42
spidersweb.pl/autoblog/dobre-samochody-uzywane-ogloszenia-sa-zbyteczne/
Też to zaobserwowaliście ?
Faktem jest że nowe modele strasznie poszły w górę - sensowne Sandero 55 kpln , nowa Fabia pewnie się zacznie od 70 kpln , kompaktu bez 100 kpln nie ma co nawet szukać.
No i źródełko używanych trochę przyschło bo podczas pandemii ludzie odkładali zakup nowego.
Może więc dobry moment na sprzedaż.
Tylko co kupić ? :)
Obserwuj wątek
          • trypel Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 12:52
            Poczekałbym i sprzedał teraz drożej :)
            Ale fakt że nawet kolega który zawsze mi sprowadza mowi ze schodzi mu wszystko na pniu
            No i powiedział tez ze ma mniej aut do sprowadzenia, on brał z ubezpieczalni. Teraz mniej ludzie jeżdżą. Mniej wypadków. Mniej kupowania nowych więc mniej używek.
            Na szczęście niszowych aut takie trendy raczej nie dotykają
    • klemens1 Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 15:03
      Z ciekawości sprawdziłem superba i mam wrażenie że cena została zamrożona w ciągu ostatnich 2 lat.
      Czyli przez ten czas nie tracę na wartości.

      Inna sprawa - spróbowałem sprawdzić VIN jakiejś losowej używki. Gugiel podaje całkiem sporo stron które twierdzą że sprawdzenie jest za darmo. Tymczasem trzeba płacić - po co kłamią?
          • only_the_godfather Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 16:59
            Nowe Megane zaczyna się od 72 tys zł, za 93 tys masz wersje intens czyli najwyższą wersje wyposażenia (po za RS i RS Trophy). Chyba że mówi o wersji grandtour to wtedy najuboższa wersja ZEN zaczyna się od 87 tyś, a Intens kosztuje 97 tyś. Oczywiście jak dorzucisz do tego coś z wyposażenia czy mocniejszy silnik to cena rośnie.
          • vogon.jeltz Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 18:03
            > alufelgi 18, klimatyzacja automat.2 stref., kamera cofania, xos tam coś tam

            Zauważę skromnie, że starze kompakty tego wszystkiego nie miały. Mam takie nieśmiałe przypuszczenie, że może dlatego te nowe są droższe...?
            • samspade Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 20:14
              Kiedyś był tutaj wątek dotyczący wyposażenia. Czego chcemy w samochodach co jest minimum itp.
              Cóż okazuje się że samochód bez tajki robiącej loda podczas jazdy wyposażenie jest niepełne.
              Samochody rosną są lepiej wyposażone itp. na koniec zrzuci się winę na złą unie ewropejskom.
            • dodekanezowiec Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 20:17
              vogon.jeltz napisał:

              > > alufelgi 18, klimatyzacja automat.2 stref., kamera cofania, xos tam coś t
              > am
              >
              > Zauważę skromnie, że starze kompakty tego wszystkiego nie miały. Mam takie nieś
              > miałe przypuszczenie, że może dlatego te nowe są droższe...?

              18-ki w kompaktach to jednak rzadkosc. Dochodzi parę nowinek np.systemy bezpieczeństwa, ekrany, cos tam coś tam, czasem bajer, czasem wymogi, czasem moda, czasem faktycznie przydatna rzecz. Dodajmy ze dzisiejsze polo czy clio to już jak kompakt sprzed 20 lat wielkością.
              Co wpływa na cenę? Covid, ceny surowców, inflacja, niski kurs złotówki, wzrost placy minimalnej. Na spokojnie przyczyn znajdzie sie niestety wiele. Także opodatkowanie jednak. Akcyza plus vat daje 26 proc.z hakiem.
    • qqbek Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 20:21
      Nie wiem.
      Ostatnio znajomy kupił Sportsvana takiego jak mój sweter.
      Ten sam rocznik co mój, podobne wyposażenie (ma to co mój - automat, dwustrefowy klimatronik, większa nawigacja, ale nie ma wielofunkcyjnej kierownicy z łopatkami, doświetlenia zakrętów i fabrycznego haka).

      Ten sam silnik (1.6 TDI), ten sam rocznik (jego początek 2016 mój środek 2016).
      Ta sama cena (ja dałem 55, on 57) - tyle, że ja płaciłem w 2018, on w 2021.
    • grzek Re: Hype na benzynowe używki 06.05.21, 21:38
      Ostatnio jestem zainteresowany 3-4 letnim yarisem hybrydowym w najbogatszej wersji, jako drugim. Nowy w 2017 kosztował w granicach 80 tys a teraz bezwypadkowy, kupiony w Polsce z małym przebiegiem, to 60 - 64 tys i oferta uboga. Do wyboru jest kilka sztuk a jak jeszcze ograniczy się dojazd do 250 km od domu, to trzeba czekać aż pojawi się coś ciekawego.
        • qqbek Re: Hype na benzynowe używki 08.05.21, 00:33
          ciastkozaur napisał(a):

          > 3-4- letni Yaris hybrydowy będzie miał zajechaną baterię. Zobaczysz, jak fajnie
          > spalanie pogina w górę, gdy bateria jest niesprawna i system próbuje ją ładowa
          > ć.

          Ta kurwa.
          A 6-letnie "nowe" auto jest na złom.
          Za to 25-letni pastuch B5 TDI to kwintesencja niezawodnej motoryzacji.
          Tu się jebnij.
          • simr1979 Re: Hype na benzynowe używki 08.05.21, 13:45
            Akurat hybrydowe toyoty z niezniszczalnymi akumulatorami niklowo-wodorkowymi przypominają mi parowe Stanleye z początku lat 20-ych albo 10 lat młodsze Voisiny z silnikami z rozrządem tulejowym: szczyty perfekcji w kompletnie ślepej uliczce.
                • bwv1080 Re: Hype na benzynowe używki 08.05.21, 16:18
                  simr1979 napisał:

                  > jedyny diesel jakiego miałem był wolnossący.

                  I nie wstydziłeś się posiadać takiej ślepej uliczki?

                  BTW takie gadanie o rzekomych ślepych uliczkach jest bezprzedmiotowe. Primo ta rzekoma ślepa uliczka ma się doskonale we wszystkich strefach klimatycznych od ponad dwudziestu lat i na razie nie zanosi się na zmianę tego stanu.

                  Secundo kwestia ślepej uliczki interesuje ewentualnie osoby odpowiedzialne za rozwój zaprzyszłej generacji samochodów i napędów. Ale nie użytkownika nabywającego tu i teraz istniejący produkt w kontekście innych dostępnych w danym momencie rozwiązań.

                  Jakby w Wielkiej Brytanii późnych latach trzydziestych czy wczesnych czterdziestych jakaś mądrala stwierdziła, ze nie ma co dalej inwestować w silniki gwiazdowe (a szczególnie te z rozrządem suwakowym - Hercules, Sabre itd.), bo za kilka lat wszyscy i tak będą latać na odrzutowcach, to językiem urzędowym w pałacu Windsor byłby teraz niemiecki.
                    • qqbek Re: Hype na benzynowe używki 08.05.21, 22:50
                      gzesiolek napisał:

                      > Akurat do powstrzymania ekspansji języka niemieckiego bardziej przyczyniły się
                      > widlaste 12cylindrowki od Rolls-Royce....

                      To w 1940... od 1942 w morzu ognia niemieckie miasta kąpały Halifaxy i Stirlingi, do spółki z zasłużonymi Wellingtonami, dopiero później produkcja Lancasterów podgoniła.
                      A niemieccy piechurzy we Francji, czy krajach Beneluxu nie srali tak bardzo na dźwięk widlastych Merlinów, jak na dźwięk silników Sabre (a te były w układzie H). Że o Beaufighterach nie wspomnę.
                      • gzesiolek Re: Hype na benzynowe używki 09.05.21, 10:28
                        Ale po 1942 ryzyko języka niemieckiego na Wyspach było minimalne... Nawet gdyby Stalingrad nie skończył się aż tak fatalnie dla 6. Armii to i tak szansa na szybkie zakończenie wojny na wschodzie była minimalna... No i USA dopiero się rozpędzali w zbrojeniach...
    • simon921 Re: Hype na benzynowe używki 07.05.21, 10:48
      Dzięki temu, że nikt nie chce diesla kupiłem w styczniu clio kombi z 2013 od aso z potwierdzonym przebiegiem 80k i nawet jakąś gwarancję mi na to dali. A diesel mi potrzebny bo juz ma 100k na dziś.

      Z ciekawości zobaczyłem tez ceny captura mojego z 2013 roku. W zeszłym roku stały po 25 - 30k, teraz 35+ i to sprowadzane. A dałem za niego 65k jako nowego.
    • toreon Re: Hype na benzynowe używki 07.05.21, 11:20
      Niedawno wystawiłem do sprzedaży samochód o którym, nawiasem mówiąc, zapomniałem, że go mam.
      Benzyna plus gaz, lekko niszowy model. Od momentu wystawienia do transakcji minęło jakieś 40 minut.
      Z kolei ze dwa lata temu sprzedawałem popularnego kompakta i zeszło się w bólach z miesiąc.
    • vogon.jeltz Re: Hype na benzynowe używki 07.05.21, 11:30
      Hm, a nie chodzą przypadkiem jakieś pogłoski, że będą jakieś ograniczenia dla diesli w centrach miast? Może gdzieś ktoś coś usłyszał, powstała plotka i ludzie się rzucili w owczym pędzie kupować "bezpieczne" benzyniaki i hybrydy. Coś jak run na cukier parę lat temu, kiedy wszyscy rzucili się wykupywać cukier, bo "słyszeli, że zabraknie". Pewnie za parę miesięcy sytuacja wróci do normy. Ale kto ma i nie sprzeda teraz, przegra życie ;-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka