Dodaj do ulubionych

Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3.

      • wislok1 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 11.05.21, 19:03
        W tym wypadku nagrywajacy otrabil po chamsku kierowce Renault, ktory po prostu dal migacz, ze chce wjechac na prawy pas...
        W takich sytuacjach NIE ma w PRAKTYCE czegos takiego jak pierwszenstwo, po prostu sie puszcza na pas kogos, kto chce go zmienic, jak sa ku temu warunki, a nie trabi jak swirowaty cham.........
        Zamiast zwolnic i go puscic, niech se zmieni pas, to trabil jak DEBIL, potem zjechal na skrajny lewy i zaczal sie produkowac w nauczyciela...
        Ten z renault tez nie za bardzo kumaty, bo zaczal gadac o rondzie...
        A najweselsze jest to, ze fiacik przejechal na czerownym.....
        A nagrywajacy sie go nie czepia !!!

        Gdyby takie debile jak ten nagrywajacy jezdzili po Minachiium, to tam byloby 100 stluczek na godzine...
        I miasot byloby non stop zakorkowane....
        Na szczescie kierowcy w stolicy Bawarii GRZECZNIE wpusczczaja na pas ruchu tego, co to sygnalizuje i sie nie bawia w szeryfow....
        Podstawa to zdrowy rozsadek, MYSLENIE, nie chamstwo....
        • engine8 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 18:42
          A to jest intersujacy artykul poniewaz
          - Zdjecie tej 3 pasmowki jakos mi na Polska autostrade nie wyglada.?

          W sytuacji, gdy na jezdni są przynajmniej trzy pasy ruchu w jednym kierunku i kierujący pojazdami jadącymi skrajnymi pasami chcą zająć ten pomiędzy nimi, pierwszeństwo ma uczestnik ruchu wjeżdżający z prawej strony.

          No dobra, ale przeciez z definicje kazde pas na lewo od prawego jest pasem do wyprzedzania a wiec pojazdy na tym pasie z definicji jada szybciej ?
          Czyli załóżmy ze pojazd szybko jadacy lewym - wyprzedzjacy tych na srodkowym jedzie z predkoscia 140km'h lewym pasem i chce zjechac na pas wolniejszy poruszajcy sie z predkoscia 110 km/h to musi zwolnic ponizej predkosci tego po prawej ktory sie porusza z predkoscia 70km/h ale ma prawo pierwszy wjechac z dziure ?
          Sens by mialo ze ten z lewej strony jedzie szybko wiec zmieni pas i "go nie ma"....a ten wolny sie bedzie wtedy wciskal i przyspieszal?

          Jak to dobre ze u nas nie ma tej Waszej "swietej reguly prawej strony"..
      • oixio obowiązek jazdy bezkolizyjnej 11.05.21, 20:01
        waga170 napisała:

        > Ja jak sa dwa pasy do wjazdu i wjezdzam z prawego to koncze na skrajnym prawym
        > a jak wjezdzam z lewego to koncze na skrajnie lewym. A potem jak trzeba to zmie
        > niam pas w nastepnym, osobnym manewrze.

        Dokładnie takie zachowanie jest zgodne z przepisami, jest bezpieczne i obowiązkowe.
        Wynika to wprost z art.3 PoRD o obowiązku nieutrudnianiu, nieblokowaniu możliwości ruchu innym jego uczestnikom.
        Tylko przy braku innych współuczestników możliwe są wybory pasa ruchu stosowne do dalszego zamiaru poruszania się ...
        W przedstawianej sytuacji obowiązuje jazda możliwie blisko prawej krawędzi.
        Czyli z prawego pasa tylko na prawy, z drugiego od prawej na drugi lub trzeci od prawej.

        Domalowanie kawałka linii prowadzącej skończyłoby dyskusję i problemy - tego nie wolno zrobić? to 300g farby!
        Wina organizatora ruchu.

    • qqbek Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 11.05.21, 20:51
      Na mój gust, jeżeli z geometrii jezdni nie wynika, że to prawy pas zostaje "dodany" (a nie wynika, prawy pozostaje prawym), to rozwidla się lewy pas i ktokolwiek jechał wcześniej lewym ma prawo wybrać sobie, czy jedzie środkowym, czy "nowopowstałym" lewym.
      • waga170 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 11.05.21, 22:15
        Masz racje, ale dojezdzajac do skrzyzowania nie wiem jaka na nim jest geometria, nie wiem nawet ile jest pasow i ktory bedzie dodany a ktory odjety, bo niedawno bylo tu omawiane rondo z dwoma pasami ale dojazd do niego z trzema. Dlatego uniwersalna metoda (jak wjazd jest z dwoch pasow) to ten z peawego jedzie po ciasnym luku a ten z lewego po szerokim. Ewentualna zmiana pasow na ktorych sie zakonczylo wjazd moze nastapic potem jako oddzielny manewr. My juz bysmy dawno pojechali i zapomnieli, ale tamci nakrecaja filmik, wyciagaja mikroskop i analizuja, analizuja, wertuja kodeksy, zakladaja watki...

        A moze to lewy zostaje lewym a prawy rozwidla sie na prawy i srodkowy?:)
        • qqbek Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 11.05.21, 22:55
          waga170 napisała:

          > A moze to lewy zostaje lewym a prawy rozwidla sie na prawy i srodkowy?:)

          A chuj to wie szanowny Wago.
          Wiem jedno - wśród ludzi kulturalnych nie dojdzie do takiej chamówy, jaką widać na filmie.
          Jakoś siebie zrozumieją, dopasują się do ruchu i pojadą dalej, bez powodowania jakichkolwiek sytuacji wartych choćby splunięcia (że o wysyłaniu nagrań do ogólnopolskiego serwisu nie wspomnę).

          Dziś wkurwiłem trochę ludzi, bo jechałem lewym, a prawym jechała koparka i za nią Renault Clio z rejestracją sprzed kilkunastu lat (LU 3****)... ja chciałem to Clio grzecznie puścić, więc jak ruszaliśmy spod świateł, to zostawiłem mu miejsce przed sobą, ci przede mną pojechali, ja zostawiłem miejsce na to Clio, Clio nie skorzystało. Poczekałem tak na to Clio może 3-4 sekundy, a już jakiś bałwan z tyłu musiał zatrąbić.

          Teraz pojawia się dylemat:
          "Czy problemem jest:
          a. koparka, bo powinna wypierdalać z drogi publicznej, tu jest miejsce tylko dla szybkojezdnych;
          b. mua, bo pozwala jadącemu za koparką z punktu a. wjechać przed siebie (choć on jest zbyt dupowaty, by z tego "pozwalania" skorzystać);
          c. ten z Clio, z racji jego dupowatości, czy
          d. ci za mną, którym zwykła uprzejmość tak przeszkadza, że muszą napierdalać w klakson po kilku sekundach?

          Jak dla mnie:
          "c" jest problemem wydumanym, bo zawsze takie "dziadki" będą gdzieś się szwędać i trzeba brać na to poprawkę...
          "d" stanowi rzeczywisty problem.

          Ale będą tu też zwolennicy tez, że to "a" i "b/ja" stanowimy problem.
          • waga170 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 11.05.21, 23:20
            "c. ten z Clio, z racji jego dupowatości"
            Jak dla mnie:
            "c" jest problemem wydumanym, bo zawsze takie "dziadki" będą gdzieś się szwędać i trzeba brać na to poprawkę..."

            Wypraszam sobie! Ten z Clio byl najsprytniejszy! Nie spieszylo mu sie, laski nie potrzebowal. Ja bym go wpuscil gdyby otworzyl okno i dawal jakies znaki. Do "samorzutnych" aktow uprzejmosci nie byl przyzwyczajony i go zaskoczyles, trzeba go bylo na przyklad zachecic gestem. A tak to ruszyl za koparka i pewnie myslal ze cos odwrocilo Twoja uwage ale traz przypierdolisz w gaz. A w ogole to go zachecales do zlamania przepisow.
            A tak w ogole to Klemens zadal zle pytanie, ktory ma pierwszenstwo. ZADEN. To jak jednoczesnie dwoma drzwiami wpadaja do banku dwa zamaskowane gangi zeby go obrabowac. Ktory ma pierwszenstwo, ten co wszedl prawymi drzwiami?
            Prawo do wjazdu po skrecie na obojetnie ktory pas (glupie) dotyczyc powinno tylko sytuacji gdy jest tylko jeden jedyny samochod a nie dwa.
            • qqbek Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 11.05.21, 23:37
              waga170 napisała:


              > Wypraszam sobie! Ten z Clio byl najsprytniejszy! Nie spieszylo mu sie, laski ni
              > e potrzebowal. Ja bym go wpuscil gdyby otworzyl okno i dawal jakies znaki. Do "
              > samorzutnych" aktow uprzejmosci nie byl przyzwyczajony i go zaskoczyles, trzeba
              > go bylo na przyklad zachecic gestem.

              Migałem długimi.

              > A tak to ruszyl za koparka i pewnie mysla
              > l ze cos odwrocilo Twoja uwage ale traz przypierdolisz w gaz. A w ogole to go z
              > achecales do zlamania przepisow.

              XD
              • waga170 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 03:14
                Masz szczescie ze ten z koparki na widok Twojego migania dlugimi nie pomyslal ze to jego wpuszczasz przed siebie:)
                Ja potrafie byc uprzejmy ale staram sie nie byc za uprzejmy, bo moze sie okazac ze jeden z mojej uprzejmosci nie skorzysta a drugi mnie obtrabi. Albo jak na pasach, to mi wjedzie w dupe. Dziadek nie dziadek, ja bym w takiej sytuacji udawal ze go nie widze. Moze zaraz za swiatlami zjezdzal w prawo? Jak kopare widzial z daleka to powinien zmienic pas, niech sie na drugi raz nauczy.
    • marekggg Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 00:26
      miom skromnym zdaniem ten w renowce wcale nie mial zamiaru zjezdzac na prawy pas, tylko jechal dalej swoim.
      i sytuacja prosta - nagrywajacy chcial zmienic pas i to wszystko.
      w takich sytacjach - z dwoch pasow - prawy pas na pierwszy wprawo, lewy pas na srodkowy. a na ten trzeci dolaczony tylko z lewego. nic strasznego.
      trabiacy sie moze cieszyc ze sam nezostal obtrabiony od tylu.
    • tbernard Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 02:38
      W tej sytuacji w zupełności wystarczy skorzystać z Art 3 jak ktoś słusznie zauważył. Art 3 (plus Art 4) to są zapisy które na pierwszym miejscu stawiają zdrowy rozsądek. Jak jest możliwość uniknięcia kolizji, to staje się to obowiązkiem. Trębacz pokazał, że bez problemów dał radę tak pokierować, aby do niczego nie doszło. Tylko to trąbienie i chęć nauczania było zupełnie niepotrzebne.
        • tbernard Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 13.05.21, 11:49
          engine8 napisał(a):

          > Najbardziej mnie bawai te cytoowania pargrafow zwlaszcza jak te sie odnosza do
          > nastpenych...
          > A wystarczyloby aby ten co jest 2cm badziej z tylu odpuscil lekko gaz.... i po
          > sekundzie nie byloby problemu?

          Akurat tak się składa, że Art 3 i 4 to są jedyne warte cytowania i zgłębiania. Bo to co tam zapisane to w zasadzie stwierdzenie, że zdrowy rozsądek jest najważniejszy. Bez wnikania kto ma pierwszeństwo. Masz możliwość uniknięcia kolizji, to masz taki obowiązek. To co opisałeś aby odpuścił ten bardziej z tyłu to właśnie takie zdroworozsądkowe podejście.
          • engine8 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 13.05.21, 17:47
            To co opisałeś aby odpuścił ten bardziej z tyłu to właśnie takie zdroworozsądkowe podejście.

            Tylko jak tak do tego podchdzic kiedy wszyscy dookola Ci mowia ze masz prawo i masz go prawo a wrecz obowiazek go wykorzystywac a odpuszcznie to oznaka slabosci i wogole to chyba nielegalne odstepowanie swoich praw... I jest macho to prawo wymuszac i jeszcze glosno trabic i nagrywwac i wyslac na Policje.......
      • tbernard Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 08:02
        Przepisy z pierwszeństwem są tu nieprecyzyjne. Gdyby przyjąć, że skręt powiązany jest tu ze zmianą pasa ruchu, to nagrywający wjeżdżał z prawej strony na zmieniany pas i jemu należało ustąpić pierwszeństwa. Uzasadnieniem za tym, że była to zmiana pasa ruchu jest fakt, że pas ruchu jest składową jezdni, która jest składową drogi a skrzyżowanie to przecięcie dróg, więc skręt na skrzyżowaniu w tym przypadku prowadzi do zmiany drogi, a tym samym jezdni, czyli w szczególności pasa ruchu. Gdy więcej niż jeden pojazd chce wjechać na ten sam pas ruchu, to należy ustąpić temu z prawej. Ale takie literalne patrzenie prowadzi do paradoksu, że trębacz mógłby nawet chcieć wjechać od razu na skrajny lewy pas a ten zielony miałby go puścić, co z punktu widzenia bezpieczeństwa, płynności i przepustowości jest absurdalne. Inny przepis, który wprawdzie nie o pierwszeństwie mówi, to zasada jazdy możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni, która wskazuje, że prawy ląduje przy skręcie na prawym, a lewy na środkowym i dopiero potem mogą przystąpić do manewrów zmiany pasa.
        Ale wszystkie te problemy rozwiązuje w tego typu przypadkach kultura i zdrowy rozsądek do których tak na prawdę sprowadzają się Art 3 i Art 4.
        • galtomone Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 08:07
          Będąc na lewym, wjechałbym na środkowy.
          Chyba, że miałbym potrzebę skręcania w lewo kawałek dalej i widziałbym, że z lewej na pewno nic nie jedzie.
          Czasem na podobnych skrzyżowaniach jedną też auta z przeciwnego kierunku i wjeżdżają na lewy.

          Jadąc prawym, wjechałbym na prawy, bo to najbardziej bezpieczne/logiczne/bezkonfliktowe. Na pewno na nikogo bym nie trąbił i nie usiłował sie wcisnąć na kogoś/przed kogoś na środkowy nie mając miejsca albo pewności, że ktoś mnie widzi i robi mi miejsce.
          • tbernard Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 10:15
            galtomone napisał:

            > Będąc na lewym, wjechałbym na środkowy.
            > Chyba, że miałbym potrzebę skręcania w lewo kawałek dalej i widziałbym, że z le
            > wej na pewno nic nie jedzie.
            > Czasem na podobnych skrzyżowaniach jedną też auta z przeciwnego kierunku i wjeżdżają na lewy.

            Tam jest sygnalizator kierunkowy S-3. Oczywiście nie zaszkodzi się upewnić, czy gwarantowana bezkolizyjność nie została naruszona czy to przez wadliwie działającą sygnalizację, czy to przez kogoś kto nie zastosował się.
        • waga170 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 08:56
          "to zasada jazdy możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni, która wskazuje, że prawy ląduje przy skręcie na prawym, a lewy na środkowym i dopiero potem mogą przystąpić do manewrów zmiany pasa."

          Taki wnikliwy badacz pisma swietego a nie ma zielonego pojecia o zasadach na temat ktorych sie wypowiada. Czlowieku, ten z lewego byl tam nielegalnie! Powinien byl byc na prawym! Nie tylko tam, ale wszedzie! Przed i za skrzyzowaniem! Cale swoje zycie na prawym, jak najblizej krawedzi! Kurwa mac.
          • tbernard Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 10:33
            Akurat tak własnie robię. Jak nie mam powodu oddalać się od prawej krawędzi, to jadę możliwie blisko.
            Najbezpieczniej było by, gdyby zastosowali się do zasady opisanej przez pewnego mądrego (a czasami wręcz przemądrzałego) forumowicza, że podczas skrętu ten z prawego ląduje na skrajnie prawym pasie, a ten z lewego na skrajnie lewym i potem dopiero zabrali się za wykonywanie manewrów, jeśli mają w planach zajęcie innych pasów ruchu. Ale świat nie jest idealny i dobry pomysł załamuje się, gdy jeden z uczestników chce na skróty. Badanie pisma to tylko takie ględzenie w trybie warunkowym: co gdyby doszło do zdarzenia w którym konieczne było by ustalenie sprawcy.
    • vogon.jeltz Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 11:35
      Oczywiście pierwszeństwo ma zielony Scenic, a nagrywający jest debilem. To wynika z geometrii zakrętu, nawet jeśli nie ma linii prowadzących. Nie ma żadnego powodu ani nawet możliwości, żeby wjechał bezpośrednio na lewy pas drogi trzypasmowej.

      Przy okazji, we Włoszech jest cała masa miejsc, gdzie dwa pasy zamieniają się w trzy na prostej drodze, przed światłami. Całkowicie bez żadnego płynnego przejścia - po prostu kończy sie linia rozdzielająca dwa pasy ruchu i pojawiają się dwie linie wytyczające trzy pasy. Nie mam pojecia, czy są jakieś szczegółowe reguły regulujące zajmowanie pasa.
      • tbernard Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 12:43
        vogon.jeltz napisał:

        > Oczywiście pierwszeństwo ma zielony Scenic, a nagrywający jest debilem. To wyni
        > ka z geometrii zakrętu, nawet jeśli nie ma linii prowadzących. Nie ma żadnego p
        > owodu ani nawet możliwości, żeby wjechał bezpośrednio na lewy pas drogi trzypasmowej.

        Jak nie ma takiej możliwości, skoro czerwony będący przed skrętem przed zielonym własnie wjechał i tego od zielonego oczekiwał trębacz i nauczyciel.
        • vogon.jeltz Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 12:50
          > Jak nie ma takiej możliwości, skoro czerwony będący przed skrętem przed zielonym własnie wjechał

          No dobra, niech będzie, że możliwość miał. Ale nie miał takiego obowiązku, ponieważ przepisy nie precyzują, który pas należy zająć po skręcie w drogę z wieloma pasami ruchu. Można zatem przyjąć, że Scenic jechał swoim pasem ruchu, w sposób wynikający z geometrii zakrętu, w dodatku był na środkowym pasie jako pierwszy, zatem to nagrywający przygłup chcąc wjechać na ten pas miał obowiązek mu ustąpić.
          • engine8 Re: Kwestia pierwszeństwa - 2 pasy w 3. 12.05.21, 18:58
            Najlpiej pracuja takie zasady jak u nas przy wjezdzie na autostrade - i ten wjezdzjacy i ten jadacy prawym pasem maja obowiazek byc przygotowanym na to ze znajda sie "w konflikcie" i maja sie "dogadac" oraz ulatwic temu drugiemu... Obaj wiec maja podobne prawa i obowiazki. A jak siie nie dogadaj to ten wiekszy i szybciej jadacy zabuije tego mniejszego.
            A to juz rozjasnia wszystkie nieporozumienia.
            A jednczesnie samo w sobie wymaga zrozumienia i ulatwiania sobie nawzajem zamist domagania sie PRAWA. A to zrozumienie sie utrwala.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka