Dodaj do ulubionych

OT - skąd ta wredna "interpretacja" w prawie?

      • galtomone Re: OT - skąd ta wredna "interpretacja" w 18.05.21, 06:53
        Zastosowałem wobec Ciebie zasadę "benefit of a doubt" - i to pomimo zdania powyżej określającego bełkotem między innymi to co mówił Kartezjusz czy Kant.

        Na szczęście mnie nie zawiodłeś i straciłem jedynie 50 s. życia na Twój bełkot.

        Po zdaniu "Znaczy nie oglądałem tego wykładu, ale z góry wiem".

        Dobrze, że padło na początku a nie na końcu - jestem zobowiązany.

        A co do sedna, jeśli w tak prosty sposób nie zrozumiałeś tego, że od interpretacji (z której sam korzystasz non stop) nie da się uciec (także w prawie - co znów jest oczywiste - dlaczego), to ja sie poddaję w dalszym tlumaczeniu Ci, że białe jest białe.
        • bimota Re: OT - skąd ta wredna "interpretacja" w 18.05.21, 09:21
          No i z gory dobrze wiedzialem...

          Nie da sie uciec, bo lewusy tworza prawao i normalnie nie da sie go zrozumiec. Ale to nie znaczy, ze jeszcze trzeba to pogłebiac. Liczylem tylko, ze sie dowiem jaka jest ta "metodologia" "prawidlowej" interpretacji, ale sie nie dowiem...
          • galtomone Re: OT - skąd ta wredna "interpretacja" w 18.05.21, 09:41
            Cieszę się, z Twojego dobrego samopoczucia na swój własny temat.
            Wyprowadzanie Cię z błędu jest zbyt czasochlonne.

            Najwyraźniej słowa, których obaj używamy dla obu z nas mają kompletnie różne znaczenia (ale jak znam życie z "bełkotem" niejakiego Derridy też się nie zgadzasz).

            Osobiście jednak skłaniam sie ku tezie, że co prawda wszystkie słowa osobno znasz i rozumiesz, ale złożone w razem już przerastają Twoje możliwości poznania/zrozumienia. A bez holistycznego podejścia choćby do zdań trudno zrozumieć co ktoś przekazuje.

            Także, tak... jesteś najmądrzejszy i najzajebistszy na świecie.
          • tbernard Re: OT - skąd ta wredna "interpretacja" w 18.05.21, 10:12
            Interpretacja jest funkcją złożoną. Najpierw działa funkcja wewnętrzna mierząca stopień równości. Dopiero potem funkcja zewnętrzna ustala jak bardzo dla danego argumentu interpretacja ma być korzystna dla równiejszych lub niekorzystna dla zwyczajnych równych. Czasem równy jak ma szczęście to dostanie korzystną interpretację pod warunkiem, że nie wadzi to jakiemuś równiejszemu.
            Mam nadzieję, że w sposób skrótowy i zwarty wyjaśniłem sedno.
            • galtomone Re: OT - skąd ta wredna "interpretacja" w 18.05.21, 11:13
              Zapomniałeś napisać, że takie są Twoje odczucia w tym zakresie a nie fakty.

              Mam w każdym razie nadzieję, że kwestie teorii skąd i dlaczego ta "wredna interpretacja" się bierze i dlaczego nie da się napisać prawa, której jej podlegać nie będzie zrozumiałeś.

              Zgodzę się natomiast z Tobą w tym zakresie, że nie każda interpretacja jest słuszna, właściwa czy tworzona dobrej wierze, ale to już nie wina prawa czy samej interpretacji a ludzi. Ale w tym wypadku konkretnych jednostek, ktore popelniaja interpretacyjny błąd - celowy bądź przypadkowy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka