Dodaj do ulubionych

Witamy hulajnogi na drogach....

20.05.21, 14:45
moto.pl/MotoPL/7,88389,27107781,od-dzis-nowe-przepisy-dla-hulajnog-elektrycznych-i-nie-tylko.html#s=BoxOpImg10
Obserwuj wątek
      • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 09:21
        bimota napisał:

        > Znowu stek klamstw. Przez durniow byla uwazana za pieszego, a nie przez przepisy.
        >

        Zawód prawniczy i policja składa się praktycznie z samych głąbów, skoro żaden z nich nie był w stanie kilku definicji z przepisów przeczytać i tak powielają tą bzdurę od lat.
          • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 09:57
            Nie chrzań głupot w stylu "zacytuj te definicje hulajnogi elektrycznej". To zacytuj definicję "samochód elektryczny", "samochód hybrydowy", bo jak nie zacytujesz, to po prawniczemu musisz uznać to za pieszych i zakazać poruszania się po jezdni. Osobie umiejącej czytać odrobinę ze zrozumieniem wystarczy:

            "Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
            (...)
            31) pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane;
            32) pojazd silnikowy - pojazd wyposażony w silnik, z wyjątkiem motoroweru i pojazdu szynowego;
            (...)
            46) motorower - pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h;
            "


            W zależności jak szybko ta elektryczna hulajnoga jest w stanie się poruszać i od mocy silnika jest to pojazd silnikowy lub motorower. Praktycznie większość z nich to motorowery.
            • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 10:23
              O znanym wypadku w Lublinie.

              "Sędzia uznał, że zachowanie chłopaka, który jechał po chodniku i następnie wjechał na przejście dla pieszych, było nieprawidłowe. "Nie sposób uznać, że poruszanie się przez małoletniego (lat 10) po chodniku przedmiotem mogącym rozwijać prędkość ponad 20 km/h było prawidłowe. W świetle powyższego decyzja ojca dziecka, który zezwolił mu na poruszanie się po chodniku hulajnogą elektryczną, ograniczając się jedynie do swoistego nadzoru z wnętrza samochodu, którym się poruszał była nieprawidłowa" - stwierdził sąd.

              Podkreślił przy tym, że osoba poruszająca się na hulajnodze nie jest pieszym. Hulajnogi elektryczne należy zakwalifikować jako motorowery.
              "


              Przyznaję się do błędu. Jest w naszym kraju przynajmniej jeden prawnik i to w randze sędziego, który czytać potrafi.
              • galtomone Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 10:37
                A jednocześnie, przed zmianą przepisów...

                sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732/art-2

                isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf

                Wg starych zapisów

                Art. 2 Prawa o ruchu drogowym zawiera definicję pieszego (pkt. 18) oraz kolumny pieszych (pkt. 19). Zgodnie z definicją za pieszego uważa się osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami. Za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej.

                Z kolei kolumna pieszych to zorganizowana grupa pieszych prowadzona przez kierownika lub dowódcę.
                Dalej...

                21) kierowca – osobę uprawnioną do kierowania pojazdem silnikowym lub
                motorowerem

                Czy zatem jadący na hulajnodze jest kierowcą w dotychczasowym rozumieniu przepisów? Bylo PJ na hulajnogę elektryczną?

                Poza tym zacytowałeś wyżej nie STARĄ definicje motoroweru (a to z nią był problem) a NOWĄ.
                Stara brzmiała tak:

                "Pojazd jednośladowy lub dwuśladowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50ccm, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h."

                Widzisz tu coś o silniku elektrycznym?

                Zatem wg starych przepisów - hulajnoga nie była ani motorowerem, ani pojazdem silnikowym a jadący na niej nie był kierowcą. Był pieszym.
                • vogon.jeltz Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 10:46
                  > Zatem wg starych przepisów - hulajnoga nie była ani motorowerem, ani pojazdem silnikowym
                  > a jadący na niej nie był kierowcą. Był pieszym.

                  Według starych przepisów jadący hulajnogą był w prawnej dziurze. Nie był bowiem kierowcą, co oczywiste, ale pieszym także nie był, ponieważ nie znajdował się poza pojazdem, którym hulajnoga niewątpliwie jest:
                  pojazd – środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz
                  maszynę lub urządzenie do tego przystosowane
                  • galtomone Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 10:57
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > Zatem wg starych przepisów - hulajnoga nie była ani motorowerem, ani poja
                    > zdem silnikowym
                    > > a jadący na niej nie był kierowcą. Był pieszym.
                    >
                    > Według starych przepisów jadący hulajnogą był w prawnej dziurze. Nie był bowiem
                    > kierowcą, co oczywiste, ale pieszym także nie był, ponieważ nie znajdował się
                    > poza pojazdem, którym hulajnoga niewątpliwie jest:
                    > pojazd – środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz
                    > maszynę lub urządzenie do tego przystosowane


                    Nie do końca... IMHO. mylisz się w końcówce.

                    Na hulajnodze byłeś poza pojazdem, bo hulajnoga nie spełniała kryteriów pojazdu - nie była przecież przeznaczona do poruszania się po drodze w sensie jezdni. Piesi z drogi (jej częścią jest też chodnik) korzystać mogą.

                    Mieliśmy "niby" rozróżnienie na pojęcie pojazdu (poruszanie się po drodze) i pojazdu mechanicznego.

                    "Używane zarówno w k.k., jak i w k.w. pojęcie „pojazd” oraz „pojazd mechaniczny” nie zostało w tych aktach prawnych zdefiniowane. Legalną definicję pojazdu mechanicznego zawiera natomiast przepis art. 2 ust. 1 pt 10 u.u.o., zgodnie z którym pojazdem mechanicznym jest pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy,
                    motorower i przyczepa określone w przepisach p.r.d. oraz pojazd wolnobieżny
                    w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne [...]"

                    Hulajnoga nie spełniała takich kryteriów.

                    Generalnie był burdel w zakresie definicji i klasyfikacji, wbrew temu co twierdzi thebrenard.
                  • galtomone Co więcej... 21.05.21, 11:03
                    Po zmianie:

                    "Osoba poruszająca się przy użyciu takiego urządzenia nie jest pieszym ani kierującym pojazdem, stanowi odrębną grupę w ramach pojęcia uczestników ruchu drogowego."

                    A skoro tej kategorii wcześniej prawo nie uwzględniało to do wyboru był pieszy lub kierujący pojazdem.
                    Hulajnoga pojazdem (uprawniającym do korzystania z jezdni) nie była, więc kierujący nią na chodniku, musiał być traktowany jako pieszy, którym oczywiście nie był... Ale przecież, gdyby nie był pieszym a kierującym pojazdem, nie miałby prawa poruszać sie po chodniku.
                    • tbernard Re: Co więcej... 21.05.21, 11:18
                      galtomone napisał:

                      > Hulajnoga pojazdem (uprawniającym do korzystania z jezdni) nie była, więc kieru

                      Bzdura którą już wykazałem.

                      > jący nią na chodniku, musiał być traktowany jako pieszy, którym oczywiście nie

                      Powinien być traktowany jako kierujący pojazdem silnikowym lub motorowerem w zależności od mocy i prędkości rozwijanych przez pojazd.

                      > był... Ale przecież, gdyby nie był pieszym a kierującym pojazdem, nie miałby p
                      > rawa poruszać sie po chodniku.

                      Bo nie miał prawa. Moc i prędkość większości tego typu pojazdów kwalifikują to jako motorower. Kierujący tego typu pojazdem powinien mieć uprawnienia na motorower i poruszać się według zasad jakie dla tej kategorii opisywało prawo o ruchu drogowym.
                      • galtomone Re: Co więcej... 21.05.21, 11:38
                        tbernard napisał:

                        > galtomone napisał:
                        >
                        > > Hulajnoga pojazdem (uprawniającym do korzystania z jezdni) nie była, więc
                        > kieru
                        >
                        > Bzdura którą już wykazałem.

                        Twierdzisz, że był obowiązek i prawo jazdy jezdnią na hulajnodze elektrycznej?????

                        >
                        > > jący nią na chodniku, musiał być traktowany jako pieszy, którym oczywiści
                        > e nie
                        >
                        > Powinien być traktowany jako kierujący pojazdem silnikowym lub motorowerem w za
                        > leżności od mocy i prędkości rozwijanych przez pojazd.

                        Ale nie mógłby, bo hulajnoga nie była pojazdem w rozumieniu dotychczasowych przepisów.

                        Dlatego je zmieniono i wprowadzono nową kategorię uczestnika ruchu, której nie było.

                        > > był... Ale przecież, gdyby nie był pieszym a kierującym pojazdem, nie mi
                        > ałby p
                        > > rawa poruszać sie po chodniku.

                        > Bo nie miał prawa. Moc i prędkość większości tego typu pojazdów kwalifikują to
                        > jako motorower. Kierujący tego typu pojazdem powinien mieć uprawnienia na motor
                        > ower i poruszać się według zasad jakie dla tej kategorii opisywało prawo o ruch
                        > u drogowym.

                        Poza silnikiem spalinowym, którego elektryczna hulajnoga nie miała.... wiec nie spełniała definicji motoroweru.

                        Rozumiem, że twierdzisz iż zmiana nie była konieczna a stare przepisy były wystarczające?
                    • vogon.jeltz Re: Co więcej... 21.05.21, 11:32
                      > Hulajnoga pojazdem (uprawniającym do korzystania z jezdni) nie była

                      Definicja pojazdu nie mówi nic o uprawnieniu do korzystania z jezdni. Owszem, definicja jezdni mówi, że jest przeznaczona do poruszania się pojazdów - ale to nie to samo. Pojazd może poruszać się także poza jezdnią (i w istocie często tak się dzieje, np. na drogach gruntowych). Ponadto, z tego co się orientuję, nie było zakazu poruszania się hulajnogą po jezdni.

                      > Ale przecież, gdyby nie był pieszym a kierującym pojazdem, nie miałby prawa
                      > poruszać sie po chodniku.

                      Bzdura. Niektóre kategorie pojazdów już przed zmianami miały prawo w określonych warunkach do poruszania się chodnikiem.
                      • galtomone Re: Co więcej... 21.05.21, 11:39
                        Zauważyłeś jeszcze rozróżnienie pojazdów?

                        Czy dobrze rozumiem, ze wg Ciebie nowelizacja nie była konieczna w zakresie klasyfikacji osoby na hulajnodze czy UTO?
                        • vogon.jeltz Re: Co więcej... 21.05.21, 11:58
                          > Zauważyłeś jeszcze rozróżnienie pojazdów?

                          Oczywiście, że zauważyłem. Hulajnoga nie jest pojazdem mechanicznym, silnikowym ani tym bardziej samochodowym, ale definicję pojazdu bezprzymiotnikowego niewątpliwie spełnia. Natomiast definicja jezdni nie wyróżnia rodzajów pojazdów, które mogą się nią poruszać.

                          > Czy dobrze rozumiem, ze wg Ciebie nowelizacja nie była konieczna w zakresie
                          > klasyfikacji osoby na hulajnodze czy UTO?

                          Nowelizacja była oczywiście konieczna, bo - jak wspomniałem - status poruszającego się hulajnogą pozostawał mocno niejasny.
                          • galtomone Re: Co więcej... 21.05.21, 12:03
                            vogon.jeltz napisał:

                            > Nowelizacja była oczywiście konieczna, bo - jak wspomniałem - status poruszając
                            > ego się hulajnogą pozostawał mocno niejasny.

                            Skoro tak, tzn.., że przepisy które cytujesz, nie były jednak jasne w tym względzie...?
                            • vogon.jeltz Re: Co więcej... 21.05.21, 12:13
                              > Skoro tak, tzn.., że przepisy które cytujesz, nie były jednak jasne w tym względzie...?

                              W sumie były jasne - hulajnoga elektryczna jako pojazd poruszany silnikiem elektrycznym spełniała definicję motoroweru. Zasugerowałem się tą przestarzałą definicją, którą zamieściłeś, a która już dawno temu została zaktualizowana.
                      • tbernard Re: Co więcej... 21.05.21, 11:45
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > Ale przecież, gdyby nie był pieszym a kierującym pojazdem, nie miałby pra
                        > wa
                        > > poruszać sie po chodniku.
                        >
                        > Bzdura. Niektóre kategorie pojazdów już przed zmianami miały prawo w określonyc
                        > h warunkach do poruszania się chodnikiem.

                        W poprzednich przepisach z tego co pamiętam było to dziecko do lat 10 na rowerze (jako pieszy) jego opiekun na rowerze oraz poruszający się na wózku inwalidzkim.
                        Ale w przypadku motorowerów (czym w istocie jest większość hulajnóg elektrycznych), to chyba nie miały prawa poruszać się po chodniku.
                        • vogon.jeltz Re: Co więcej... 21.05.21, 12:04
                          > W poprzednich przepisach z tego co pamiętam było to dziecko do lat 10 na rowerze
                          > (jako pieszy) jego opiekun na rowerze oraz poruszający się na wózku inwalidzkim.

                          W określonych warunkach możesz także poruszać się po chodniku rowerem jako osoba powyżej 10 lat, bez towarzyszącego dziecka.

                          > Ale w przypadku motorowerów (czym w istocie jest większość hulajnóg
                          > elektrycznych)

                          Faktycznie, nie wiem skąd galtom wytrzasnął tę starą definicję motoroweru, ale ona już od dłuższego czasu obowiązuje w zaktualizowanej formie, obejmując pojazdy poruszane silnikiem elektrycznym, takie jak hulajnogi.
                                • tbernard Re: Co więcej... 21.05.21, 12:40
                                  galtomone napisał:

                                  > Z dat wynikało mi ze obowiązywała jeszcze do niedawna.
                                  >

                                  Jak bumerang będę tu przytaczał tamto uzasadnienie sędziego z Lublina z roku 2016. Gdyby wtedy nie było o silniku elektrycznym w definicji motoroweru, to by do tej kategorii nie przypisał.
                                  • galtomone Re: Co więcej... 21.05.21, 12:50
                                    Albo przypisał, trzeba by przeczytać nie wyrok a całe uzasadnienie, bo to z niego wynika, jak rozumował sąd, co i dlaczego wziął pod uwagę, itd.

                                    Pytanie jak orzekały w podobnych sprawach inne sądy.
                                    Możliwe, że róznie i stad decyzja o zmianach.
                                  • vogon.jeltz Re: Co więcej... 21.05.21, 12:56
                                    > Jak bumerang będę tu przytaczał tamto uzasadnienie sędziego z Lublina z roku
                                    > 2016. Gdyby wtedy nie było o silniku elektrycznym w definicji motoroweru, to by
                                    > do tej kategorii nie przypisał.

                                    Ogłoszony tekst jednolity pord z sierpnia 2012 nie zawiera jeszcze w definicji motoroweru silnika elektrycznego. Z grudnia 2016 już zawiera, więc nowelizacji dokonano gdzieś pomiędzy tymi datam.
                                    • tbernard Re: Co więcej... 21.05.21, 13:18
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > Ogłoszony tekst jednolity pord z sierpnia 2012 nie zawiera jeszcze w definicji
                                      > motoroweru silnika elektrycznego. Z grudnia 2016 już zawiera, więc nowelizacji
                                      > dokonano gdzieś pomiędzy tymi datam.

                                      Tak czy owak ani przed nowelizacją ani po nowelizacji kierujący tego typu pojazdem nie był pieszym. Opinia, że to pieszy od zawsze nie miała żadnego oparcia w przepisach i nie wiadomo dlaczego była ta bzdura ciągle powielana.
                • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:13
                  galtomone napisał:

                  > Poza tym zacytowałeś wyżej nie STARĄ definicje motoroweru (a to z nią był probl
                  > em) a NOWĄ.
                  > Stara brzmiała tak:
                  >
                  > "Pojazd jednośladowy lub dwuśladowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności
                  > skokowej nieprzekraczającej 50ccm, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazd
                  > y do 45 km/h."

                  Ja zacytowałem starą w sensie, że już od dawna obowiązywała przed obecnymi uregulowaniami ale nie koniecznie w zamierzchłej przeszłości. Na pewno obowiązywała wtedy gdy miało zdarzenie w Lublinie które przytoczyłem, skoro sędzia nie miał problemu ze wskazaniem jak należy ten pojazd zakwalifikować.
                  • galtomone Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:18
                    Nie, w starej nic nie było o napędzie elektrycznym o ile się orientuje.
                    Hulajnoga nie była klasyfikowana jako pojazd, w rozumieniu możliwości korzystania z jezdni, zamiast chodnika.
                    Co za tym idzie, jadący hulajnoga nie mógł być kierowca pojazdu ja jedyna inna kategoria, która pozostawała w przepisach dla uczestników dróg, to był pieszy.

                    I na tym polegał problem, że nie byleś ani tym, ani tym, a jakoś Cie trzeba było zaklasyfikować. Bliżej zatem było do podciągnięcia Cie do kategorii pieszy niż kierowca.
                    Innych opcji - do teraz - nie bylo.
                    • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:24
                      Nie wiem o jak starych przepisach mówisz, ale jak był ten wypadek w Lublinie i było to dyskutowane, to na pewno już wtedy było. Kierujący hulajnogą był więc już wtedy kierującym pojazdem silnikowym lub kierującym motorowerem i choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość i mieszał pojęciami, nie był to nie pieszy. Nawet ten zacytowany sędzia stwierdził, że to nie był pieszy, a kierujący motorowerem.
                      • galtomone Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:41
                        tbernard napisał:

                        > Nie wiem o jak starych przepisach mówisz,

                        Tych do 20.05.2021, ktore oczywiscie znasz i na ktore sie powolujesz.

                        ale jak był ten wypadek w Lublinie i
                        > było to dyskutowane, to na pewno już wtedy było.

                        Ne nie bylo.

                        > Kierujący hulajnogą był więc j
                        > uż wtedy kierującym pojazdem silnikowym lub kierującym motorowerem i choćbyś ni
                        > e wiem jak zaklinał rzeczywistość i mieszał pojęciami, nie był to nie pieszy.

                        Kierowcą też nie był...

                        Znaczy w ogóle go nie było...
                        • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 12:08
                          galtomone napisał:

                          > tbernard napisał:
                          >
                          > > Nie wiem o jak starych przepisach mówisz,
                          >
                          > Tych do 20.05.2021, ktore oczywiscie znasz i na ktore sie powolujesz.
                          >
                          > ale jak był ten wypadek w Lublinie i
                          > > było to dyskutowane, to na pewno już wtedy było.
                          >
                          > Ne nie bylo.

                          Dalsza dyskusja nie ma sensu. Sam dałeś linki i w tym drugim było o ustawie z 1997 i tam już były definicje pozwalające zaklasyfikować hulajnogę elektryczną jako pojazd silnikowy lub motorower. Czy może będziesz szedł w zaparte i twierdził, że tam nie ma tych zapisów?
                • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:37
                  galtomone napisał:

                  > A jednocześnie, przed zmianą przepisów...
                  >
                  > sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732/art-2
                  >

                  Zajrzałem pod powyższy link i to nie są stare przepisy a właśnie te zmiany zrobione teraz:

                  "Dz.U.2021.450 t.j. | Akt obowiązujący
                  Wersja od: 20 maja 2021 r. do: 31 maja 2021 r.
                  "


                  > isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf
                  >

                  Z kolei tutaj:
                  "
                  U S T AWA
                  z dnia 20 czerwca 1997 r.
                  Prawo o ruchu drogowym

                  46) motorower – pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy
                  o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny
                  o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h;

                  "

                  Czyli od bardzo dawna była już mowa o silniku elektrycznym.
                  • galtomone Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:43
                    Źle mi się linki wkleiły, ale jak znajdziesz tez zapisy w wersji z przed 20.05.21 to jest inaczej.

                    W kazdym razie - podsumowujac - opcje sa dwie.

                    1. Zmiana przepisów nie byla konieczna, a ludzie ktrzy je przygotowali to debile.
                    2. Zmiana przepisów i doprecyzowanie pojec i definicji bylo konieczne a ty nie masz racji.
                    • klemens1 Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:50
                      Przecież teraz definicja roweru dopuszcza dowolne moce.
                      Podobnie możesz na kat. B kupić mocny motocykl, byleby miał 2 koła z przodu.
                      A nowe przepisy o odstępach "nie obowiązuje przy wyprzedzaniu" to przecież szczyt debilizmu.
                      Właściwie można w ciemno obstawiać p. 1.


                    • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 11:54
                      galtomone napisał:


                      > W kazdym razie - podsumowujac - opcje sa dwie.
                      >
                      > 1. Zmiana przepisów nie byla konieczna, a ludzie ktrzy je przygotowali to debile.
                      > 2. Zmiana przepisów i doprecyzowanie pojec i definicji bylo konieczne a ty nie
                      > masz racji.
                      >

                      Ad 1. Nie wiem kim byli ci co przed zmianami uważali, że w świetle wtedy obowiązujących przepisów hulajnogę elektryczną uznawać należy za pieszego ale już sędzia którego zacytowałem uznał, że byli w błędzie.
                      Czyżbyś uważał, że ten sędzia to jakiś niedouczony?
                      Ad 2. Uważam doprecyzowanie za pożyteczne. Dla mnie na przykład, bo lubię na rolkach jeździć. Nie widzę w tym żadnego logicznego powiązania z moją racją lub jej brakiem odnośnie nieuznawania elektrycznych hulajnóg jako pieszych w oparciu o przepisy przed wprowadzonymi zmianami.
                      • galtomone Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 12:06
                        tbernard napisał:

                        > galtomone napisał:
                        >
                        >
                        > > W kazdym razie - podsumowujac - opcje sa dwie.
                        > >
                        > > 1. Zmiana przepisów nie byla konieczna, a ludzie ktrzy je przygotowali to
                        > debile.
                        > > 2. Zmiana przepisów i doprecyzowanie pojec i definicji bylo konieczne a t
                        > y nie
                        > > masz racji.
                        > >
                        >
                        > Ad 1. Nie wiem kim byli ci co przed zmianami uważali, że w świetle wtedy obowią
                        > zujących przepisów hulajnogę elektryczną uznawać należy za pieszego ale już sęd
                        > zia którego zacytowałem uznał, że byli w błędzie.
                        > Czyżbyś uważał, że ten sędzia to jakiś niedouczony?

                        Czyżbyś uznawał, że interpretacja prawa jest koniecznością a nie każdy sędzia to złodziej?

                        A co do ww. wyroku. Problem polega na tym, że nie każdy sędzia do takiej interpretacji dochodził.

                        > Ad 2. Uważam doprecyzowanie za pożyteczne.

                        I to chyba kończy sens dalszej dyskusji, skoro się jednak zgadzamy.
                        • bimota Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 19:29
                          Wprost z def. wynikalo, ze hulajnoga nie jest pieszym. Wlasnie idiotyczne interepretacje mowily, z ejest. Wiec jak z tego mogle wyciagnac wniosek, z einterpretacja jest koniecnoscia ?

                          Doprecyzowanie jest w ttym wypadku szkodliwe.
                  • vogon.jeltz Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 12:09
                    > U S T AWA
                    > z dnia 20 czerwca 1997 r.
                    > Prawo o ruchu drogowym

                    Patrzysz na tekst ujednolicony. W oryginalnym pord z 1997 nie było w definicji motoroweru silnika elektrycznego. Nie wiem, kiedy uchwalono tę zmianę i nie chce mi się szukać.
                    • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 12:28
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > U S T AWA
                      > > z dnia 20 czerwca 1997 r.
                      > > Prawo o ruchu drogowym
                      >
                      > Patrzysz na tekst ujednolicony. W oryginalnym pord z 1997 nie było w definicji
                      > motoroweru silnika elektrycznego. Nie wiem, kiedy uchwalono tę zmianę i nie chc
                      > e mi się szukać.

                      Tak czy owak było już wtedy, gdy był wypadek w Lublinie a na pewno przed obecnymi zmianami.
                    • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 12:36
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > U S T AWA
                      > > z dnia 20 czerwca 1997 r.
                      > > Prawo o ruchu drogowym
                      >
                      > Patrzysz na tekst ujednolicony. W oryginalnym pord z 1997 nie było w definicji
                      > motoroweru silnika elektrycznego.

                      No to nawet prościej w oparciu o tamte przepisy zakwalifikować hulajnogę elektryczną. W oparciu o te stare przepisy był to tylko i wyłącznie pojazd silnikowy, bo motorowerem wtedy nie była. Kierujący takim pojazdem był w oparciu o tamte przepisy kierowcą.
        • carnivore69 Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 20.05.21, 20:07
          No bo UK stoi wysoko w kategorii 'assault':

          www.civitas.org.uk/content/files/crime_stats_oecdjan2012.pdf

          I młodzież lubi się czasem podźgać, więc ustawodawca stara się temu zapobiec.

          Pzdr.

          PS. Mnie za to raz zapomnianego scyzoryka w bagażu podręcznym w UK nie wykryto. Dopiero na lotnisku przesiadkowym podniósł się raban, że w miejscu wylotu procedury są do dupy.
          • vogon.jeltz Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 20.05.21, 20:33
            > I młodzież lubi się czasem podźgać, więc ustawodawca stara się temu zapobiec.

            Ja wiem, skąd to się wzięło - tylko że to jest tak idiotyczne, że aż śmieszne. A na dodatek w ogóle nie działa, bo jak młodzież będzie chciałą, to podźga się choćby całkiem legalnymi nożami kuchennymi.
            commonslibrary.parliament.uk/research-briefings/sn04304/#:~:text=Knife%20crime%20by%20police%20force,31%20in%202018%2F19).

            > Mnie za to raz zapomnianego scyzoryka w bagażu podręcznym w UK nie wykryto.

            Mnie to by zgarnęli na samym wjeździe do UK, a już nie daj Potworze, bym przyjechał samochodem. W plecaku mam bowiem zwykle nóż sprężynowy, a w bagażniku wożę siekierę (przydaje się na kempingach).
          • galtomone Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 07:21
            carnivore69 napisał:

            > PS. Mnie za to raz zapomnianego scyzoryka w bagażu podręcznym w UK nie wykryto.
            > Dopiero na lotnisku przesiadkowym podniósł się raban, że w miejscu wylotu proc
            > edury są do dupy.

            Nam też.

            Za to jak mlody mial ze 3 lata, to na security check zabrali mu "pistolet" plastikowy - taki 2,5 cm na 2,5 cm z automatu jak z gumami... Generalnie to nawet ciezko bylo do kategorii "pistolet" zalicyc, bo male, rozowne, z plastiku, w stanie rozpadu od nowosci i z tego co pamietam niczym nie strzelalo.

            Zabrali.... Mlody wyl z rozpaczy z pol godziny jeszcze....
        • tbernard Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 21.05.21, 12:26
          bimota napisał:

          > A wczesniej byles ?
          >

          Wcześniej zależało od tego, czy rolki to pojazd poruszany siłą mięśni, czyli rower, czy też nie pojazd ale poruszany siłą mięśni. Ja uważałem za rower bo tak mi tak pasowało, ale nawet wtedy byłbym przestępcą, ponieważ:
          Rower powinien być wyposażony:

          -z przodu – w co najmniej jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej (może być migające);
          -z tyłu – w co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz w co
          najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej (może być migające);
          -w co najmniej jeden skutecznie działający hamulec;
          -w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.
    • bimota Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 03.06.21, 08:13
      Rower pasuje do def. "urzadzenia wpomagania ruchu", a w mysl nowych przepisow te urządzenia mogą bezwarunkowo korzystac z chodników. Wrecz musza, ale wtedy ja przypomne sobie, ze rower jest tez rowerem, wiec bede jechal jednia...

      Witamy rowery na chodnikach.
    • waga170 Re: Witamy hulajnogi na drogach.... 05.06.21, 11:14
      Widze ze tu sporo ekspertow prawnych. No to odpowiedcie mi na pytanie: Wpadlem po pijaku na hulajnodze nieelektrycznej do basenu w ktorym plywaly dzieci i jedno potracilem. Czy w momencie opuszczenia ladu stalego i wejscia do wody ta hulajnoga stala sie kajakiem, lodzia czy lodzia podwodna bo potracenie mialo miejsce ponizej zwierciadla wody? A jezeli by ona hulajnoga byla elektryczna, to czy bylaby to lodz motorowa?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka