Dodaj do ulubionych

Ludzie jezdza jak jezdza bo...

06.06.21, 11:12
Najtrudniejsze nowe pytania na prawo jazdy 2021. Sprawdź, czy znasz odpowiedź

nie wiem jakie sa inne pytania, ale pytania o odbieraniu PJ to jakos nie bardzo przygotowuja do jazdy samochodem. to juz wole pytania typu ile metrow przed przejsciem/skrzyowaniem mozna parkowac, lub jakies inne techniczne.
Obserwuj wątek
        • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 06.06.21, 22:56
          Ja dzisiaj jechałem kawałek za takim wspaniałym "duetem"... jeden jechał 65 km/h prawym, drugi 68 km/h lewym pasem.
          W końcu jak ten z lewego wyprzedził tego z prawego i dłuższą chwilę nie zjechał, to go po prostu prawym wyprzedziłem.
          W chwili gdy go wyprzedzałem, tamten zaczął cisnąć na klakson i w głowę się pukać.
          Fakt, było ponad kilometr wcześniej "70", odwołane 100 metrów dalej skrzyżowaniem.
          Dwupasmówka poza zabudowanym... wolno więc 100, wyprzedzać prawym też jak najbardziej wolno.

          No to kto jest idiotą i kto powinien się w pusty baniak puknąć?
          • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 06:55
            W sobotę jechaliśmy do Złotego Stoku. Więc osemka przez ponad połowę z wroclawia.
            Po raz kolejny spotykam kolumny jadące twardo 60-70 w niezabudowanym. Oczywiście wyprzedzam. I tak jak u Ciebie trąbienie albo mruganie. Najlepsze ze niektórzy dopiero za mną się budzili i z tej kolumny wyrywali. Nie wiem o co chodzi. Jakby ludzie nagle zaczęli panicznie bać się wyprzedzania. Może ich nikt tego nie uczy
              • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 08:50
                To nie jest ruch lokalny. Jechali weekendowo ludzie z całej polski.
                A poza tym dlaczego trąbią i mrugaja na tych co wyprzedzają.
                No i kolejne- tam są radary na 70tkach. Rekordzista zwolnił przede mną do 45. A ja go wtedy przed tym radarem wyprzedziłem.
                • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 09:29
                  Mnie odcinkowy pomiar prędkości w Łuszczowie wkurwia, ilekroć się wybiorę nad jeziorko gdzieś.
                  Sprawa wygląda tak - na przestrzeni kilku lat zabiło się kilku ryli, co do gruby w Bogdance zapierdalali po krajowej "82" szybciej, niż ich anioł stróż był w stanie latać (rekordzista, według biegłego, miał na "wyjściu z progu" 200, zanim - po locie na odległość przewyższającą długość pierwszego lotu braci Wright - skończył na drzewie).
                  No to zrobili 3-kilometrowy odcinkowy pomiar prędkości.
                  Przy dozwolonej 90 km/h (na całym odcinku).

                  Jak nie jest tłoczno, to nudzi mi się przy 3-4 wyprzedzaniu wyprzedzanie i daję sobie siana (choć jak ktoś jedzie 50 km/h, to wyprzedzę - jak 70-80 to już nie).
                  Ale jak jakiś debil jedzie w weekend 45 km/h, a w obie strony sznur aut i nie ma jak wyprzedzić, to pozostaje płacz i zgrzytanie zębów.
                  • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 09:49
                    qqbek napisał:

                    > No to zrobili 3-kilometrowy odcinkowy pomiar prędkości.
                    > Przy dozwolonej 90 km/h (na całym odcinku).
                    >
                    > Jak nie jest tłoczno, to nudzi mi się przy 3-4 wyprzedzaniu wyprzedzanie i daję
                    > sobie siana (choć jak ktoś jedzie 50 km/h, to wyprzedzę - jak 70-80 to już nie
                    > ).
                    > Ale jak jakiś debil jedzie w weekend 45 km/h, a w obie strony sznur aut i nie m
                    > a jak wyprzedzić, to pozostaje płacz i zgrzytanie zębów.

                    W-wa, ul. Pułkowa - wylot na Gdańsk, obszar wybitnie niezabudowany, więc łaskawie podnieśli do 60. Jest fotoradar, który tego pilnuje. Zwalniają do ok. 40.
                    Wisłostrada przed tunelem - kiedyś było tam 30, później 50, teraz 70. Nic na drodze ani w otoczeniu drogi się nie zmieniło z wyjątkiem ograniczenia. Tu zazwyczaj 3 pasy są pełne, więc trzeba razem ze wszystkimi też zwalniać do 40-50. A nawet yanosik mówi "fotoradar, ograniczenie prędkości: 70 km/h".

                  • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:25
                    qqbek napisał:

                    > Ale jak jakiś debil jedzie w weekend 45 km/h, a w obie strony sznur aut i nie m
                    > a jak wyprzedzić, to pozostaje płacz i zgrzytanie zębów.
                    >
                    No własnie ciekawe jak to się ma do nakazu jazdy z prędkością nie utrudniającą innym ruch oraz egzekwowaniem tego przepisu.
                    • vogon.jeltz Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 12:21
                      > No własnie ciekawe jak to się ma do nakazu jazdy z prędkością nie utrudniającą
                      > innym ruch oraz egzekwowaniem tego przepisu.

                      Ma się tak, że ten przepis jest martwy, bo jego egzekucja nie istnieje. Nie słyszałem, żeby ktoś został zatrzymany i dostał mandat za zbyt wolną jazdę, utrudniającą innym ruch.
                      • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 12:33
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Ma się tak, że ten przepis jest martwy, bo jego egzekucja nie istnieje. Nie sły
                        > szałem, żeby ktoś został zatrzymany i dostał mandat za zbyt wolną jazdę, utrudn
                        > iającą innym ruch.

                        To po co taki przepis? Czy w innych krajach też mają taki przepis?
                    • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 23:21
                      tbernard napisał:

                      > No własnie ciekawe jak to się ma do nakazu jazdy z prędkością nie utrudniającą
                      > innym ruch oraz egzekwowaniem tego przepisu.

                      Raz jeden, na nieistniejącej już dwupasmówce, byłem świadkiem, jak Policja zamiast "capnąć" mnie i pozostałych wyprzedzających prawym "lekko ponad przepisy", ściągnęła do krawężnika poruszającego się 55-60/100 lewym pasem dziadka w Śkodzie.
                      To było ponad dekadę temu.
                      Przytaczam jako dowód anegdotyczny.

                      Nigdy wcześniej, ani nigdy później czegoś takiego bowiem nie widziałem.
        • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 09:45
          marekggg napisał:

          > a moze bardziej konkretnie?

          System egzaminacyjny jest oparty na komuszej mentalności. Czyli "patrzcie, jakie mamy dokładne pytania, jak nasi kursanci muszą wszystko znać". Tylko że w praktyce gówno potrafią.

          > janusze jezdza jak kretyni bo nie znaja albo nie chca zauwazac przepisow.

          To już temat rzeka i zależy o czym piszesz. Czy o faktycznych kretynach powodujących niebezpieczne sytuacje (świadome stwarzanie zagrożenia), czy o nieznajomości zasad (chcą dobrze ale nie wiedzą że robią źle), czy o najpopularniejszym przypadku - "pierdolniem na wszelki podwójną ciągłą i chuj".
          Ale ten ostatni to już inni janusze - nie ci kierujący.



    • bolo2002 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 07:28
      Rzecz w tym, ze tzw. WORD-y w Polsce nie ucza na naukach jazdy tego , co jest na drodze najważniejsze ! Zdawanie egzaminu na prawo jazdy stało sie fetyszem! To totalny bezsens i co ciekawe- nie ma nikogo, kto wziałby za morde te tepe uczelnie jazdy i zdobił porzadek. Wozi sie kursantów np. po peryferiach miast zamiast wjechac do centrum z najwiekszym ruchem. W ten sposób generuje sie potencjalnych wypadkowiczów! Egzamin na prawko niektórzy zdaja po 32 razy! Potem wyjezdzasz i masz inwalidów ulicznych za kierownicą i paniusie , która nie wie jak sie zachowac w konkretnej sytuacji i panikuje. Gdyby to ode mnie zalezało-rozpieprzył bym to towarzystwo na zawsze! Tymczasem u naszych zachodnich sasiadów ucza jezdzic tak normalnie i w korkach i na autostradach i egzamin zdaje sie co najwyzej 2 razy. Znam to , bo mam wasnie z Niemiec unijne prawko! Przejechałem 3,7 mln km bez wypadku-prywatnie i w interesach. Jeżdze 44 rok! Egzamin zdałem za 1-szym razem w PRL-u- tak normalnie na Placu Teatralnym w stolicy 1977 r!
      • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 09:16
        Pamiętam jak zreformowali część teoretyczną aby kursanci nie wkuwali na pamięć poprzednich pytań, tylko niby mieli bardziej rozumieć i mieć mało czasu na zastanowienie. No i znalazł się jakiś odważny dyrektor WORD, który zgodził się testowo podejść do egzaminu i oblał. Tłumaczył się, że to tak z marszu bez przygotowania. Ale dla mnie to kompromitacja albo tego dyrektora albo całego systemu. W sumie i tak sprowadza się to do wkucia na pamięć, tylko repertuar poszerzony i to często o typowo bzdurne sprawy nie mające z bezpieczną jazda nic wspólnego.
      • hukers Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 15:05
        bolo2002 napisał:

        > Rzecz w tym, ze tzw. WORD-y w Polsce nie ucza na naukach jazdy tego , co jest n
        > a drodze najważniejsze ! Zdawanie egzaminu na prawo jazdy stało sie fetyszem!
        > To totalny bezsens i co ciekawe- nie ma nikogo, kto wziałby za morde te tepe uc
        > zelnie jazdy i zdobił porzadek. Wozi sie kursantów np. po peryferiach miast zam
        > iast wjechac do centrum z najwiekszym ruchem.

        Teraz kursantów praktycznie od pierwszej do ostatniej jazdy wozi się z grubsza po trasie egzaminacyjnej, przynajmniej w Krakowie. Czyli np. ktoś zdaje w ośrodku w Hucie, to wozi się go po Hucie, ktoś zdaje w ośrodku w Bronowicach, to wozi się go po Bronowicach.
      • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 10:10
        Dla tych 100 aut jadących w sobotę ósemka ja byłem tym agresorem. Bo oni jechali spokojnie 60-70 a ja ich wyprzedzalem hurtowo.
        Nie lubię przykładów "a bo w Niemczech" ale tam po minięciu znaku koniec miejscowości 99% kierowców dynamicznie przyspiesza do 100 i trzyma predkosc. I nie ma miejsca na agresję
        • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 10:24
          O to to.
          Zresztą wbrew obiegowej opinii Niemcy nie zawsze ściśle trzymają się 50 w zabudowanym.
          Jak im nic nie grozi, to te 60 jadą (więcej nie, bo kary się robią bardziej dotkliwe).
          No i rzeczywiście - koniec zabudowanego i "but"... a nie powolne rozpędzanie się... aż do kolejnego zabudowanego
        • samspade Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 10:28
          Ale czy w Niemczech też siadają na zderzaku samochodu jadącego 120 na Esce? Czy w Niemczech też masowo w OZ jeżdżą 70+? Czy w Niemczech też na jednojezdniowych wyprzedzają bez zwracania uwagi na okoliczności sznur samochodów?
          • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 10:32
            Oj chyba dawno nie byłeś w Niemczech
            Ostatnio podczas trasy 700 km nawet mnie 2 auta wyprzedziły z prawej i PIERWSZY raz w życiu widziałem goscia co poszedl poboczem na autostradzie i wyprzedził pare tirów.
            Czasy takie
            Ja tylko pisałem ze dla stu kierowców ja byłem agresorem. A wcale się za takiego nie uważam
            • samspade Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:03
              trypel napisał:

              > Ja tylko pisałem ze dla stu kierowców ja byłem agresorem. A wcale się za takieg
              > o nie uważam

              Być może ci siadający na zderzaku przy 120 czy 130 też nie uważają się za agresorów. Ba pewnie ci, którzy "uczą" innych jak jeździć zajeżdżając drogę i hamując też nie uważają się za agresywnych.
              Ci, którzy znacznie przekraczają prędkość w zabudowanym i zdziwieni że ktoś im wyjeżdża z podporządkowanej też nie widzą w swojej jeździe nic złego.
              W sumie nie chodzi o to jak sklasyfikuje się taką jazdę. Chodzi o fakt że taka jazda na naszych drogach nie jest niczym nadzwyczajnym. Oczywiście trzeba przyznać że nastąpiła spora zmiana na lepsze.
            • schweppes1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 17:03
              trypel napisał:

              > Oj chyba dawno nie byłeś w Niemczech
              > Ostatnio podczas trasy 700 km nawet mnie 2 auta wyprzedziły z prawej i PIERWSZY
              > raz w życiu widziałem goscia co poszedl poboczem na autostradzie i wyprzedził
              > pare tirów.
              > Czasy takie

              Pewnie Polak albo Turek.
          • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 10:32
            samspade napisał:

            > Ale czy w Niemczech też siadają na zderzaku samochodu jadącego 120 na Esce?

            Niewykluczone - w Niemczech na dwujezdniowych ekspresówkach nie ma ograniczeń prędkości (zupełnie tak jak na autostradach), jest jedynie prędkość zalecana, a ta wynosi 130.

            > Czy
            > w Niemczech też masowo w OZ jeżdżą 70+?
            70+ to nie, ale 60-65 prawie wszyscy.

            > Czy w Niemczech też na jednojezdniowyc
            > h wyprzedzają bez zwracania uwagi na okoliczności sznur samochodów?
            A to to nie, tam w większości potrafią wyprzedzać.
          • bwv1080 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 10:49
            samspade napisał:

            > Ale czy w Niemczech też siadają na zderzaku samochodu jadącego 120 na Esce?

            Zdarza się, aczkolwiek o rzad wielkości rzadziej, niż w Polsce. I odstęp siadającego tez zwykle kilka metrów większy.

            Sytuacja polepszyła się kilkanaście lat temu, jak wprowadzono znacznie wyższe kary z zakazem prowadzenia włącznie za odstępy w metrach poniżej 1/10 prędkości w km/h.

            > Czy w Niemczech też masowo w OZ jeżdżą 70+?

            W obszarze zabudowanym od 21 km/h przekroczenia lecą punkty, a od 31 km/h jest okresowy zakaz prowadzenia. Ergo masowo jeżdżą poniżej 70. Wyjątki oczywiście się zdarzają.

            > Czy w Niemczech też na jednojezdniowych wyprzedzają bez
            > zwracania uwagi na okoliczności sznur samochodów?

            Na jednojezdniowych zarówno wola, jak i umiejętności wyprzedzania są przeciętnie dość niskie. Na plus należy zauważyć, ze wymuszanie czołówką ratunkowego zjazdu na pobocze są bardzo rzadkie i raczej bez premedytacji.
        • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:17
          trypel napisał:

          > Dla tych 100 aut jadących w sobotę ósemka ja byłem tym agresorem. Bo oni jechal
          > i spokojnie 60-70 a ja ich wyprzedzalem hurtowo.

          Z tym hurtowym wyprzedzaniem to oczywiście upewniłeś się, że ci wyprzedzani utrzymywali podwojone minimalne wymagane odstępy (długość auta którym jechałeś już pomijam)? Albo załatwiłeś sobie wstrzymanie ruchu z przeciwka? Bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić aby inaczej móc to zrobić bez agresji i utrudniania innym. Wciskając się w luki mniejsze niż podwojone minimalne dopuszczasz się zajeżdżania drogi i zmuszenia innych do zmniejszenia prędkości i tym samym powodujesz wzmacniającą falę wsteczną i kolejny taki sam z tyłu dziwi się, czemu oni się tak wloką. Ano wloką się, bo co jakiś czas ktoś musi ze sraczką wyskoczyć i wciska się jak się coś z przeciwka pojawi i zmusza wyprzedzonych do hamowania a taka fala hamowań lubi się wzmacniać. Gdyby wszyscy jechali grzecznie i każdy po kolei wyprzedzał tego co się wlecze, to nie było by takie wyprzedzanie agresją. Inna sprawa, że jak ktoś nie ma zamiaru wyprzedzać, to powinien zostawić co najmniej podwojony odstęp bezpieczny. Problem jednak z tym zamiarem może być taki, że jeden potrzebuje klarowniejszej sytuacji, a inny but w podłogę i jakoś to będzie, jakby co, to będzie na żyletę się wciskał i gadał, że ci wcześniej marnowali czyste okazje.
          • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:28
            tbernard napisał:

            > Wciskając się w luki mniejsze niż podwojone minimalne dopuszczasz się zajeżdżan
            > ia drogi i zmuszenia innych do zmniejszenia prędkości i tym samym powodujesz wz
            > macniającą falę wsteczną i kolejny taki sam z tyłu dziwi się, czemu oni się tak
            > wloką.

            Jeżeli trzymają rozsądne odstępy, to wyprzedzony wystarczy że nogę z gazu lekko zdejmie na chwilę i ci z tyłu niespecjalnie to zauważą. To zwiększanie odstępu może trwać np. pół minuty.
            A na to, że dla jednego wyprzedzanie w danym miejscu to nic nadzwyczajnego i robi to z przysłowiowym palcem w dupie, a dla drugiego to śmierć w oczach, to już nic nie poradzisz.

          • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:28
            Jechałem z dzieckiem i zona wiec musiałem mieć długie proste i widoczność aż po horyzont.
            No i staram się jednak nie zmuszać do hamowania innych a wykorzystuje sytuacjd kiedy widzę wyraźna luke 3 auta dalej
            • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:36
              trypel napisał:

              > Jechałem z dzieckiem i zona wiec musiałem mieć długie proste i widoczność aż po
              > horyzont.

              A gdybyś jechał sam, to już te warunki nie musiałyby być tak restrykcyjne?
              Bo z naprzeciwka też ktoś może jechać z żoną i dzieckiem.
              • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:52
                Gdybym jechal sam to ja bym ocenił bezpieczna odległość i widoczność i wyprzedzal. W takiej sytuacji oni muszą czuć się pewnie niezależnie od rzeczywistości.
                Czyli +50% do bezpiecznej odległości i widoczności
                • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 11:54
                  trypel napisał:

                  > Gdybym jechal sam to ja bym ocenił bezpieczna odległość i widoczność i wyprzedz
                  > al. W takiej sytuacji oni muszą czuć się pewnie niezależnie od rzeczywistości.
                  >
                  > Czyli +50% do bezpiecznej odległości i widoczności
                  >

                  "Oni" muszą czuć się pewnie dotyczy tylko pasażerów, których wieziesz? Tych z naprzeciwka już nie?

                    • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 13:00
                      trypel napisał:

                      > A "oni " mają zdolność widzenia przez lasy zakrety i pagórki?
                      > Nie wiedziałem
                      >
                      >
                      Galtomek ci się włamał na konto? On zadaje pytanie i sam sobie na to pytanie odpowiada. Później oczekuje, że ktoś inny będzie się z tej odpowiedzi tłumaczył.
                            • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 15:38
                              trypel napisał:

                              > A gdzie ja napisałem że stresuje ich widokiem innych naprzeciwko?
                              > Chodzi o pusta drogę, do zakrętu, górki
                              > Ja wiem ze wystarczy mi X metrów a zona uważa że 1.5 X
                              > A ja nie chce ich denerwować
                              >
                              Ale zza tego zakrętu czy górki może coś wyjechać jak zaczniesz wyprzedzać i też stwierdzi, że jest X a powinno być 1.5X
                              • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 16:26
                                Nie wiem jak ty jezdzisz ale ja wiem zabierając się za wyprzedzanie ze nawet jak ktoś z naprzeciwka będzie zapieprzał sporo ponad limit to ja zdążę się schować z dużym wyprzedzeniem
                                Inaczej nie zabieram się za wyprzedzanie
                                • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 16:52
                                  trypel napisał:

                                  > Nie wiem jak ty jezdzisz ale ja wiem zabierając się za wyprzedzanie ze nawet ja
                                  > k ktoś z naprzeciwka będzie zapieprzał sporo ponad limit to ja zdążę się schowa
                                  > ć z dużym wyprzedzeniem
                                  > Inaczej nie zabieram się za wyprzedzanie

                                  Nie chodzi o to, co ty robisz czy czego nie robisz lecz o to, że ten z naprzeciwka będzie miał takie samo zdanie jak twoja żona. Czyli się np. przestraszy.

                                  Jeżeli już chcesz uzasadniać swoją jazdę, to lepiej idź w kierunku, który carnivore wskazał: chuj cię obchodzą inni, oni tobie zrzędzić nie będą. No i ta masturbacja, którą się podpisujesz - ją też raz na jakiś czas można by zastąpić żoną.

                                  • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 16:56
                                    Zastępuje
                                    Jak jadę sam
                                    A uzasadniając swoją jazdę to od 33 lat jest dumny z tego że główna zasada jaka się kieruje to nie utrudnianie a wręcz ułatwianie życia innym na drodze
                                    Dlatego może jeżdżę szybko jak mam okazję. Może mam jakieś inne grześki na sumieniu ale zawsze 3x się zastanowię czy wyjeżdżając, parkując, wyprzedzając, skręcając nie utrudniam innym. I jakby tak chociaż połowa podchodziła to na drogach bylby raj.
                                    • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 17:10
                                      trypel napisał:

                                      > Zastępuje
                                      > Jak jadę sam

                                      To może jakaś konkluzja. Przyznajesz, że możesz zestresować kogoś z naprzeciwka podobnie, jak swoją żonę?

                                      > A uzasadniając swoją jazdę to od 33 lat jest dumny z tego że główna zasada jaka
                                      > się kieruje to nie utrudnianie a wręcz ułatwianie życia innym na drodze
                                      > Dlatego może jeżdżę szybko jak mam okazję. Może mam jakieś inne grześki na sumi
                                      > eniu ale zawsze 3x się zastanowię czy wyjeżdżając, parkując, wyprzedzając, skrę
                                      > cając nie utrudniam innym. I jakby tak chociaż połowa podchodziła to na drogach
                                      > bylby raj.

                                      Jak jedziesz szybko lewym i widzisz, że ten na prawym zbliża się do TIRa i chciałby wskoczyć na lewy, ale ze względu na ciebie tego nie robi, to ułatwiasz mu przyspieszając?
                                      • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 17:31
                                        Biorąc pod uwagę prog stresu (niski u niektorych) to oczywiście że mogę
                                        Mogę nawet stresować niektórych kierowców samym faktem ze ICH wyprzedzam. Albo tym ze skrecam w lewo jak są 100 m dalej. Ale ponieważ nie ma to nic wspólnego z przeszkadzaniem ani nie jest niebezpieczne to mam to w dupe


                                        Na autostradzie oczekuje wzajemnego szacunku. Ja puszcze. Zwolnie. Ale chciałbym tego samego od innych
                                        • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 17:37
                                          trypel napisał:

                                          > Biorąc pod uwagę prog stresu (niski u niektorych) to oczywiście że mogę
                                          > Mogę nawet stresować niektórych kierowców samym faktem ze ICH wyprzedzam. Albo
                                          > tym ze skrecam w lewo jak są 100 m dalej. Ale ponieważ nie ma to nic wspólnego
                                          > z przeszkadzaniem ani nie jest niebezpieczne to mam to w dupe

                                          OK - i takie podejście rozumiem.

                                          > Na autostradzie oczekuje wzajemnego szacunku. Ja puszcze. Zwolnie. Ale chciałby
                                          > m tego samego od innych

                                          Jak zwolnisz, to gostek może się długo czaić zanim się zorientuje że go puszczasz i per saldo wyjdzie na to, że krócej by czekał, gdybyś nic nie robił.
                                          A próbowałeś przyspieszyć? Tak, żebyś - gdy faktycznie już by mu się przydało zjechał na lewy - był już odpowiednio dalej z przodu i mu nie blokował.
                                          Pytam, bo mało kto to ogarnia a twierdzisz, że lubisz współpracować.
                              • carnivore69 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 16:29
                                klemens1 napisał:

                                > Ale zza tego zakrętu czy górki może coś wyjechać jak zaczniesz wyprzedzać i też
                                > stwierdzi, że jest X a powinno być 1.5X

                                Są co najmniej trzy powody, dla których jest to mniej ważne:

                                - żona obserwuje (teoretycznie) każdą próbę wyprzedzania, a zza zakrętu może jednak kandydat do przestraszenia nie wyjechać,
                                - zakładając, że ktoś jednak wyjedzie, Trypel będzie średnio rzecz biorąc w połowie procesu (więc w miejscu "korzystniejszym" niż ekstrapolowane przez żonę na początku wyprzedzania z X , więc i strach przestraszonego niższy),
                                - (koronny argument) korzyść z nieprzestraszenia żony jest o rzędy wielkości większa.

                                Pzdr.
                                • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 16:53
                                  carnivore69 napisał:

                                  > klemens1 napisał:
                                  >
                                  > > Ale zza tego zakrętu czy górki może coś wyjechać jak zaczniesz wyprzedzać
                                  > i też
                                  > > stwierdzi, że jest X a powinno być 1.5X
                                  >
                                  > Są co najmniej trzy powody, dla których jest to mniej ważne:
                                  >
                                  > - żona obserwuje (teoretycznie) każdą próbę wyprzedzania, a zza zakrętu może je
                                  > dnak kandydat do przestraszenia nie wyjechać,
                                  > - zakładając, że ktoś jednak wyjedzie, Trypel będzie średnio rzecz biorąc w poł
                                  > owie procesu (więc w miejscu "korzystniejszym" niż ekstrapolowane przez żonę na
                                  > początku wyprzedzania z X , więc i strach przestraszonego niższy),
                                  > - (koronny argument) korzyść z nieprzestraszenia żony jest o rzędy wielkości wi
                                  > ększa.

                                  Mógłbyś za adwokata robić - argumenty całkiem dobre. Ja, dyskutując z tryplem, miałem na uwadze właściwie tylko trzeci, a tu jednak jest ich więcej.
            • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 12:28
              trypel napisał:

              > Jechałem z dzieckiem i zona wiec musiałem mieć długie proste i widoczność aż po
              > horyzont.
              > No i staram się jednak nie zmuszać do hamowania innych a wykorzystuje sytuacjd
              > kiedy widzę wyraźna luke 3 auta dalej
              >

              Jeśli faktycznie były tak sprzyjające warunki i nikt hamować nie musiał, to dlaczego niby miało to być odbierane jako jazda agresywna? Inna sprawa, że takie wyprzedzanie hurtowe to rzadkość. W zdecydowanej większości są ci, co właściwie z założenia cisną ile się da i wciskają w sznur, jak pojawia się coś z przeciwka.
              • trypel Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 09:57
                A takie rzeczy to już dawno mnie nie denerwują
                Po prostu spokojnie wyprzedzam wolnym pasem. Na AOW standard w weekend. Tirów brak więc prawy pusty zazwyczaj. A dwa kolejne pelne. Nieraz nawet jak AOW pusta i jadą sieroty 100/godz na zakupy do Wrocławia koniecznie środkowym pasem bo prawy powoduje że fiut maleje. Wtedy jak mam 7-8 km od wjazdu do zjazdu to nawet nie wjezdzam na lewy tylko wyprzedzam prawym i zjeżdżam.
                • gzesiolek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 10:12
                  A jak jeszcze gdzieś za 10km się ten prawy kończy to masz pewność, że w weekend jest pusty... Tak mam na południu AO Krakowa... Jak wyjadę na węźle ze wschodniego odcinka obwodnicy na A4 to trzymając się prawego to poza samym zjazdami aż po jego koniec po węźle Łagiewniki jedzie się najszybciej...
              • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 10:07
                savignonblanc napisał:

                > No dobrze. Patrz drzewko. U nas to nagminne. Ostatnio nawet mój opanowany mąż n
                > ie zdzierzyl i wyprzedzał na 3pasmowce prawym, bo lewym i środkowym rownolegle
                > jechało sobie dwóch przepisowych… 🙄

                Pytanie do męża - dlaczego od razu nie jechał prawym? Jeszcze nie zdołał odkryć, że na 3 pasach prawy jest często najszybszy? Pomijając już fakt, że i tak powinien prawym jechać - wtedy nie musiałby "dzierżyć".
                      • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 12:48
                        Ale co jest wbrew logice, gdy ktoś sobie jedzie prawym pasem i dojeżdża a potem wyprzedza kogoś wolniej jadącego na pasie środkowym lub lewym? Własnie to jest najlogiczniejsze, że kontynuuje się po prostu jazdę prawym pasem jak jest on nie zajęty.
                        • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 13:18
                          tbernard napisał:

                          > Własnie to jest
                          > najlogiczniejsze, że kontynuuje się po prostu jazdę prawym pasem jak jest on n
                          > ie zajęty.

                          Zaraz tu wejdzie Jeep ze swoją fobią i powie, że wyprzedzanie prawym jest niebezpieczne ;)
                              • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 13:47
                                simr1979 napisał:

                                > Z krajów wysoko rozwiniętych zapomniałeś jeszcze o Irlandii i Nowej Zelandii. I
                                > o RPA (nie jestem pewien, czy są wysoko rozwinięci, miejscami na pewno).

                                Pierdolenie o Chopinie.
                                Wyprzedzać z prawej wolno w Stanach (choć nie wiem, czy można ten kraj nazwać wysoko rozwiniętym).
                                  • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 15:51
                                    simr1979 napisał:

                                    > qqbek napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Wyprzedzać z prawej wolno w Stanach (...)
                                    >
                                    > Bardzo rozsądnie. Ale ja pisałem o ewenemencie na skalę europejską, a nie światową.

                                    To jest po prostu fetysz na skalę europejską z tym zakazem wyprzedzania i surowym nakazem jazdy prawym pasem tym wolniej jadącym. Spychanie na prawy pas wszystkich wolniej jadących sprawia, że kierujący chcący skorzystać ze zjazdu musi się wciskać na żyletę na zapchany pas prawy lub na kilka kilometrów ustawić się w kolejce i się snuć i uważać na wciskających mu się przed samą maskę. Co ciekawe mały odsetek tych snujów zjeżdża, ale po prostu karnie trzyma się prawego pasa. Tak więc przed zjazdami/wjazdami gdy są przynajmniej 3 pasy ruchu jakoś tak bardzo nie zganiał bym wszystkich wolniej jadących na pas prawy, co ułatwi zjazd i wjazd.
                                    Być może kompromisem mógłby być zakaz wyprzedzania prawym pasem pomiędzy początkiem i końcem pasa rozbiegowego przy wjazdach. Mało kto się spodziewa tam pędziwiatra, zaś praktycznie większość dysponuje mocą wystarczającą aby osiągnąć prędkość przynajmniej tira do końca pasa rozbiegowego.
                      • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 13:52
                        savignonblanc napisał:

                        > Dalo się. Co tez uczyniliśmy. Natomiast nie uważasz, ze jednak trochę wbrew logice?

                        Nie, nie uważam. Gdybyście cały czas jechali prawym, to byście nawet nie zauważyli, że wyprzedzacie.
                        Polecam od czasu do czasu stosowanie się do życzeń, jakie stawiacie innym - dużo łatwiej się wtedy robi.

                        > Tez jesteś z tych, którzy maja prawo i jak się coś nie podoba, to niech ich się
                        > prawym wyprzedza?

                        Ja wyprzedzam prawym i tych powolnych i takich jak wy, którzy się miotają zamiast korzystać z pustego pasa.
                              • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 16:40
                                savignonblanc napisał:

                                > Nie, próbujesz mi dosrac robiąc z siebie niewyedukowanego.

                                Dosrać delikatnie - owszem - ponieważ macie pretensje do innych o coś, co sami robicie.
                                Przy okazji jednak próbuję ci WYTŁUMACZYĆ, jaki jest sposób, żeby jechać i zgodnie z przepisami, i szybciej, i bez frustracji. Sam ten sposób stosuję i sobie chwalę.
                                A o co ci chodzi z "robieniem z siebie niewyedukowanego", tego pewnie nawet sama nie wiesz.

                                • savignonblanc Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 16:48
                                  Słuchaj, jak jadę środkowym pasem, bo lewym jedzie sznur tirów, a potem trafiam na kogoś wolniejszego na tym środkowym z drugim obok na lewym ;jadących stała prędkością obok siebie, a prawy akurat jest wolny to uważasz ze to jest ok, żebym ja jadąc szybciej musiała robić coś wbrew przyjętym zasadom? Czy jednak to zdzichu i genek których wyprzedzam prawym powinni sie nauczyć jeździć?
                                  EOT
                                  • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 18:00
                                    savignonblanc napisał:

                                    > Słuchaj, jak jadę środkowym pasem, bo lewym jedzie sznur tirów, a potem trafia
                                    > m na kogoś wolniejszego na tym środkowym z drugim obok na lewym ;jadących stała
                                    > prędkością obok siebie, a prawy akurat jest wolny to uważasz ze to jest ok, że
                                    > bym ja jadąc szybciej musiała robić coś wbrew przyjętym zasadom? Czy jednak to
                                    > zdzichu i genek których wyprzedzam prawym powinni sie nauczyć jeździć?

                                    Zasady są takie, że masz jechać prawym - gdybyś jechała prawym, to nie byłoby problemu. Więc wyprzedzając ich prawym niczego nie robisz wbrew zasadom - jak sobie ubzdurałaś.
                                    Innym wytykasz, że nie jadą prawym, a sama nie jesteś lepsza.

                                    > EOT

                                    O tyle durne, że zadałaś pytanie.

                                  • tbernard Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 08.06.21, 20:57
                                    savignonblanc napisał:

                                    > Słuchaj, jak jadę środkowym pasem, bo lewym jedzie sznur tirów, a potem trafia
                                    > m na kogoś wolniejszego na tym środkowym z drugim obok na lewym ;jadących stała
                                    > prędkością obok siebie, a prawy akurat jest wolny to uważasz ze to jest ok, że
                                    > bym ja jadąc szybciej musiała robić coś wbrew przyjętym zasadom? Czy jednak to
                                    > zdzichu i genek których wyprzedzam prawym powinni sie nauczyć jeździć?
                                    > EOT

                                    Z tego opisu wynika, że prawy cały czas jest pusty (bo sznur tirów jedzie lewym, Ty jedziesz środkowym i dojeżdżasz do wolniej jadącego tym środkowym), więc w czym problem aby znacznie wcześniej skorzystać z pustego prawego pasa ruchu? Wtedy wyprzedzanie będzie praktycznie zupełnie przy okazji kontynuacji jazdy swoją prędkością bez konieczności zmiany pasa.
                                    • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 09.06.21, 09:42
                                      tbernard napisał:

                                      > savignonblanc napisał:
                                      >
                                      > > Słuchaj, jak jadę środkowym pasem, bo lewym jedzie sznur tirów, a potem trafia
                                      > > m na kogoś wolniejszego na tym środkowym z drugim obok na lewym ;jadących stała
                                      > > prędkością obok siebie, a prawy akurat jest wolny to uważasz ze to jest ok, że
                                      > > bym ja jadąc szybciej musiała robić coś wbrew przyjętym zasadom? Czy jednak to
                                      > > zdzichu i genek których wyprzedzam prawym powinni sie nauczyć jeździć?
                                      > > EOT
                                      >
                                      > Z tego opisu wynika, że prawy cały czas jest pusty (bo sznur tirów jedzie lewym
                                      > , Ty jedziesz środkowym i dojeżdżasz do wolniej jadącego tym środkowym), więc w
                                      > czym problem aby znacznie wcześniej skorzystać z pustego prawego pasa ruchu? W
                                      > tedy wyprzedzanie będzie praktycznie zupełnie przy okazji kontynuacji jazdy swo
                                      > ją prędkością bez konieczności zmiany pasa.

                                      To typowy środkowopasmowiec z awersją do prawego pasa. Jak chce wyprzedzić kogoś przed sobą na środkowym, to poczeka aż lewy się zwolni mimo że prawy pusty po horyzont w obie strony. A jak i lewy się przytka, to wtedy dopiero gdy "nie zdzierży" zniży się do korzystania z prawego.

                                      • gzesiolek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 09.06.21, 10:23
                                        Nie, po prostu nasza rozmówczyni, (napisałbym miła, ale jak ktoś jej zwróci w jakikolwiek uwagę, przestaje dość szybko być miła) czasem się gubi w opisach jeśli chodzi o pas prawy/lewy...
                                        I nie potrafi się do tego przyznać...
                                        Tutaj jak mniemam chciała napisać, że najpierw na prawym jest sznur tirów, a po nim zablokowane środkowy i lewy, a prawy się zwalnia...
                                        No ale ciągle jej się mylą lewy/prawy, a delikatnej sugestii nakierowującej, że pisze czasem chyba o ruchu lewostronnym nie zrozumiała i oczywiście zarzuciła niezrozumienie innym...
                                        Ot prawdziwa niewiasta...
                                        • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 09.06.21, 10:31
                                          gzesiolek napisał:

                                          > Nie, po prostu nasza rozmówczyni, (napisałbym miła, ale jak ktoś jej zwróci w j
                                          > akikolwiek uwagę, przestaje dość szybko być miła) czasem się gubi w opisach jeś
                                          > li chodzi o pas prawy/lewy...
                                          > I nie potrafi się do tego przyznać...

                                          No ale opis początkowy chyba był prawidłowy?
                                          Lewy i środkowy zatkany, prawy pusty i mąż czekał nie wiadomo na co. Tzn. wiadomo - aż "nie zdzierżył", zamiast od samego początku jechać prawym (jeszcze zanim się zorientował, że na środkowym i lewym są wolniejsi).

                                          > Tutaj jak mniemam chciała napisać, że najpierw na prawym jest sznur tirów, a po
                                          > nim zablokowane środkowy i lewy, a prawy się zwalnia...

                                          W takim razie ma obowiązek zmienić na prawy. Jednak - nie wiadomo czemu - jeżeli chce jechać szybciej, to nagle tego obowiązku magicznie nie ma. Chociaż - gdy chce się wyprzedzić - byłoby tym bardziej uzasadnione zjechać na prawy, jednak wtedy na przekór sobie uznaje, że zjeżdżać nie należy.
                                          Taka postawa zresztą nie jest wyjątkiem - ludzie są bardzo sprzeczni w swoich oczekiwaniach: z jednej strony chcą jechać szybciej, a z drugiej zajmują w tym celu zapchany pas - i to świadomie.
                                      • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 09.06.21, 10:02
                                        savignonblanc napisał:

                                        > Ojesu dobrze wiecie jak to wyglądało ale nie będzie wam baba mówiła jak jeździć, co nie?

                                        Ano powiedz, jak mamy jeździć. Skoro prawy pusty, to unikać, tak? Jak środkowy i lewy zapchany, to czekać na wkurw, i dopiero wtedy wyprzedzić prawym, zamiast od razu?

                                        > Małe fiutki?

                                        No jakżeby inaczej ...


                                      • qqbek Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 09.06.21, 12:35
                                        savignonblanc napisał:

                                        > Ojesu dobrze wiecie jak to wyglądało ale nie będzie wam baba mówiła jak jeździć
                                        > , co nie? Małe fiutki?

                                        Nie imputuj nam wad swojego samca (pewnie instruuje ciebie, jak masz jeździć, a do tego instrument ma mały).
                                        Jak jedzie moja ślubna, to nie śmiem nic gadać i wolę z tyłu siedzieć, bo zapierdala jak dzika (warunek - musimy bez dzieci jechać, bo z dziećmi na pokładzie to się z niej robi kierowca na 7,5+ w Yanosiku). Jak ostatnio jeździliśmy i się mój, a nie jej telefon z BT samochodu łączył, to mi Yanosik od 1,8 do 2,3 oceny za "moje" prowadzenie wystawił 😜
                                        Nawet jak się gdzieś bardzo spieszę, to sam poniżej "3" nie zjadę raczej :)

                                        Zresztą w kontekście niewyprzedzania prawym pasem piszesz już takie bzdury, że nawet atakiem na "małą męskość" interlokutorów nie da się zamaskować "małego rozumku" piszącej. Wprost przeciwnie - staje się on jeszcze bardziej ewidentny.
              • samspade Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 09.06.21, 10:05
                savignonblanc napisał:

                > No dobrze. Patrz drzewko. U nas to nagminne. Ostatnio nawet mój opanowany mąż n
                > ie zdzierzyl i wyprzedzał na 3pasmowce prawym, bo lewym i środkowym rownolegle
                > jechało sobie dwóch przepisowych…

                I co w tym złego że wyprzedzał prawym. Też tak często robię.
        • savignonblanc Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 16:39
          Dawno już nie jechałam, ale takie akcje znam z drogi Poznań - Koszalin. Zawsze, ale to zawsze było tak, ze jechało się przyjemnie za jakims „zajączkiem” te 70-90/h, aż trafiało się na kolumnę jadących 50/h... i po wyprzedzeniu zawsze okazywało się, ze na początku tej kolumny jedzie małpa na brzytwie albo inny król szeryf. Zapewne przekonani o tym jak wspaniale i bezpiecznie powożą swoim dyliżansem 🙄
          A w rzeczywistości nikt jak oni nie podnosi poziomu ciśnienia reszcie uczestników ruchu drogowego.
      • klemens1 Re: Ludzie jezdza jak jezdza bo... 07.06.21, 10:50
        samspade napisał:

        > Serio uważasz że z powodu takich pytań ludzie jeżdżą tak agresywnie? O tyle za
        > szybko? Nie zwracają uwagi na otoczenie?

        Tu nie chodzi o pytania, lecz o samo podejście do szkolenia, obrażona panienko łgająca nt. innych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka