Dodaj do ulubionych

Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię.

16.06.21, 13:47
W Pug-u na całe szczęście.
Dużo ostatnio nie jeździł, ale wracam z tankowania w sobotę, a ta franca stanęła w poprzek drogi dla rowerów (właśnie skręcałem w boczną), wywaliła "błąd skrzyni" i nawet nie dała się zepchnąć na pobocze i podpalić, bo taki miałem pierwotny zamiar.
Stwierdziłem, że w tym skurwysyństwie to pewnie elektronika, a ponieważ wisiał "na biegu" to nawet się odpalić nie dał. Zdjąłem klemy z akumulatora (już raz mnie to przy innych kłopotach uratowało) i po 5 minutach odpaliłem i dowlokłem się do domu.

Do padliny zawołałem handlarzy padliną, na początku dawali 3, ale jak podłączyli się pod skrzynię zeszli z negocjacjami do 2... co miałem zrobić... przecież nie będę tego robił, bo serca do tego auta nie mam, a w lipcu "kumulacja" by była - OC, przegląd i legalizacja butli LPG.

Płakać po nim nie będę.
Sprzedaż zgłoszona w Komunikacji i u ubezpieczyciela, opiję się dzisiaj radośnie.
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 16.06.21, 14:04
      "Zdjąłem klemy z akumulatora (już raz mnie to przy innych kłopotach uratowało) i po 5 minutach odpaliłem i dowlokłem się do domu."

      Niefachowo. Wystarczylo zdjac jedna kleme, zalozyc z powrotem i odpalac od razu. Ale i tak grzeczny byl bo stanal w poprzek drogi dla rowerow a nie w poprzek torow.
      • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 16.06.21, 16:38
        vogon.jeltz napisał:

        > To na co teraz pora?

        Na razie niczego nie potrzebuję, bo małżażona nadal na zdalnej, a zaraz koniec roku szkolnego, to sobie częściej pojeżdżę do pracy na rowerze.
        Pewnie w okolicach piździernika będzie trzeba czegoś poszukać, to się kupi.

        Na razie nie mam sprecyzowanych planów.
        Na pewno nie będzie to już 1007... jeden wystarczy.
        Zobaczymy, czy flota będzie w porcie.
        Jak tak, to może używanego elektryka kupię.
            • engine8 Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 16.06.21, 18:12
              Probuje zrozumiec logike. Poniewaz kiedy naprawa przewyzsza wartosc auta to jedno
              No ale jak ci daja 2 tys to ty aby kupic takie samo musialbys - jak sam mowiesz, zaplacic 5 tys - czyli doplacic 3 tys i mialbys stara skrzynie? A tu za 3 tys mialbys "nowa"?
              No i kupujac nowe - nawet takie same zawsze masz koszty z tym zwiazane.
              No ale jesli to byla okazja pozbyc sie auta nielubianego to co innego.
                • vogon.jeltz Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 16.06.21, 21:51
                  > dodaj używaną skrzynię, nowe sprzęgła i robociznę

                  Skoro padł najprawdopodobniej moduł sterujący (na co wskazuje pomyślne odpalenie po hard resecie), to po co wymieniać skrzynię? Zresztą, o ile mnie pamięć nie myli, to ta skrzynia jest identyczna z manualną, więc nawet gdyby, to nie powinno być problemu. A sprzęgło jest tam tylko jedno.
                  • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 16.06.21, 21:58
                    Nawet jeśli - 1800 moduł, kilka stów robocizna.
                    OC, legalizacja butli, przegląd - kolejne 6-7 stów.
                    Nie miałem serca, żeby to robić, bo samochód wkurwiał mnie niemalże od samego początku.
                    Dość powiedzieć, że zrobiłem nim może 3 tysiące km przez te 8 miesięcy, a Golfem ponad 10 w tym samym czasie.
                    • 4slash Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 09:12
                      Dobrze zrobiłeś. Ten samochód generowałby kolejne koszty oprócz skrzyni i będzie coraz trudniej sprzedawalny a jakbyś naprawił i zainwestował 3 tysiące to przy sprzedaży kupujący z 5 będzie chciał kupić za 3 i wychodzi podobna strata ale mniej kłopotu. Moja żona jeździ P 206 już 16 lat więc wiem coś na ten temat.
                  • bwv1080 Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 14:42
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Skoro padł najprawdopodobniej moduł sterujący (na co wskazuje pomyślne odpaleni
                    > e po hard resecie)

                    Chwilowe niedogadanie się modułu sterującego z którymś z czujników położenia lub elementów wykonawczych może dać podobne objawy. Wymiana sterownika nie daje gwarancji usunięcia usterki.
                    • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 17:11
                      Biorąc pod uwagę co byłoby przedmiotem potencjalnej naprawy już mi się nie chciało "rzeźby w brązie" uskuteczniać.
                      Tym bardziej, że ten samochód lubiłem raptem ze dwa dni, a potem mnie zaczął wkurzać.
                      Jak pomyślę o pewnej polskiej piosenkarce, która dała za niego w 2005 roku więcej niż za nowego Golfa (była nawet faktura w papierach) to się cieszę, że byłem "ostatnim" a nie "pierwszym ogniwem". Ta bidulka to sobie musiała pluć w brodę, widząc codziennie co kupiła 🤣
                    • jestklawo Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 09:07
                      bmw 1800 próbował zabłysnąć:

                      > Chwilowe niedogadanie się modułu sterującego z którymś z czujników
                      > położenia lub elementów wykonawczych może dać podobne objawy.
                      > Wymiana sterownika nie daje gwarancji usunięcia usterki.

                      skąd ty bierzesz takie brednie? Zajmij się, może, gotowaniem? Ekspresami do kawy? Bo o diagnostyce pojazdów nie masz zielonego pojęcia.

                      Komunikat "błąd skrzyni" oznacza usterkę sterownika. Naprawdę.
                      Żaden reset, a nawet hard reset nie spowoduje restartu/naprawy (nawet chwilowej) "któregoś z czujników lub elementów wykonawczych".
                      Jeśli czujnik jest zepsuty, to jest i koniec

                      • tbernard Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 10:16
                        jestklawo napisała:

                        > Jeśli czujnik jest zepsuty, to jest i koniec
                        >

                        W sensie, że nie działa idealnie. Ale bywają zepsucia nie na amen, tylko na pograniczu. W pewnych warunkach działa, a w innych zaczyna szwankować i po wystudzeniu i odczekaniu nadal jakoś tam działa. Patrząc zero-jedynkowo jest to zepsucie, gdyż powinno działać zawsze aby uznać za nie zepsute.
                        • jestklawo Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 11:54
                          > W pewnych warunkach działa, a w innych zaczyna szwankować i po
                          > wystudzeniu i odczekaniu nadal jakoś tam działa

                          ok, ale zapewniam cię, że reset, który wykonał qqbek, w żadnym stopniu nie przyczynił sie do tego, że nagle zaczął działać jakis zepsuty/szwankujący czujnik.
                              • tbernard Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 19:09
                                jestklawo napisała:

                                > taaa, jasne. Reset spowodował usunięcie tych błędów przetartej wiązki i qqbek m
                                > ógł pojechac dalej ?

                                Z tego co pisał autor, to samo odpięcie chwilowe klemy nie pomogło. Dopiero odczekanie 5 minut. Czyli nie tyle reset pomógł, co zmiana pewnych warunków fizycznych (na przykład temperatury) na jakimś elemencie, że parametry z niepoprawnych znowu przeszły w stan poprawny i tylko czort jeden wie w jakich okolicznościach znowu objawi się anomalia. Czasami taki wadliwy element sam na amen nie padnie, ale spowoduje przepalenie innego elementu i wydaje się, że znaleziono przyczynę problemu i po wymianie przepalonego znowu jakoś tam działa, aż do momentu gdy pierwotny element wadliwy zacznie wchodzić poza przewidziane dla niego parametry.
                                • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 20:51
                                  tbernard napisał:

                                  > Z tego co pisał autor, to samo odpięcie chwilowe klemy nie pomogło. Dopiero odc
                                  > zekanie 5 minut.

                                  Zgadza się.

                                  > Czyli nie tyle reset pomógł, co zmiana pewnych warunków fizycz
                                  > nych (na przykład temperatury) na jakimś elemencie, że parametry z niepoprawnyc
                                  > h znowu przeszły w stan poprawny i tylko czort jeden wie w jakich okolicznościa
                                  > ch znowu objawi się anomalia. Czasami taki wadliwy element sam na amen nie padn
                                  > ie, ale spowoduje przepalenie innego elementu i wydaje się, że znaleziono przyc
                                  > zynę problemu i po wymianie przepalonego znowu jakoś tam działa, aż do momentu
                                  > gdy pierwotny element wadliwy zacznie wchodzić poza przewidziane dla niego para
                                  > metry.

                                  Szczerze powiem tak też zakładałem (tj. że każda próba ratowania tego czegoś to będzie dłuższa "rzeźba w brązie", bez gwarancji sukcesu na mecie).
                                  Handlarz też się nielicho przeraził, jak go podpiął :)

                                  Trzy czy cztery tygodnie w październiku walczyłem z niedomykającymi się drzwiami już (dopiero trzeci mechanik to ogarnął, a najgorsze to to, że nie mogłem pojechać "tam gdzie zawsze", bo "mój" mechanik akurat pod tlenem z "najmodniejszą infekcją sezonu" leżał, a drugi ze znajomych mechaników po prostu olał mnie i temat, jak usłyszał w czym ma się grzebać- stwierdził, że PNR i tyle - a z perspektywy późniejszego rozwoju sytuacji wcale mu się nie dziwię). I też wymieniłem kilka niepotrzebnych rzeczy, zanim w końcu, za trzecim podejściem, doszedł trzeci mechanik "o co tak właściwie idzie".
          • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 16.06.21, 21:56
            bigimax napisała:

            > mialem puga w sumie nawet calkiem niedawno ,raczej ostatniego w zyciu, twoja h
            > istoria w zaden sposob mnie nie zdziwila

            Szwagier się n-ty rok buja już 406 Coupe i co i rusz coś tam "wyjdzie", ale generalnie auto serwisowane za czapkę orzechów rocznie.
            Takiego starego PuG-a, z hydrokinetycznym automatem Aisina, to bym jeszcze rozważył.
            Ale "wynalazka" pokroju 1007 z tą pojebaną zrobotyzowaną skrzynią już nigdy więcej.
          • dr.hayd Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 19:56
            bigimax napisała:

            > mialem puga w sumie nawet calkiem niedawno ,raczej ostatniego w zyciu, twoja h
            > istoria w zaden sposob mnie nie zdziwila
            Napisz coś więcej. Jakiego puga miałeś? Czym Cie wk... denerwował?
            W sumie 1007 qubka też początkowo miała być czymś fajnym, innym, jakąś egzotyką, z założenia na kilka miesięcy. Ale szybko zaczął na niego narzekać.
            • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 19.06.21, 09:09
              dr.hayd napisał:

              > W sumie 1007 qubka też początkowo miała być czymś fajnym, innym, jakąś egzotyką
              > , z założenia na kilka miesięcy. Ale szybko zaczął na niego narzekać.

              No te kilka miesięcy się sprawdziło.
              Jedyną osobą w domu, która go lubiła, jest córka, bo jej się te drzwi strasznie podobały i kazała się przynajmniej raz na tydzień wozić nim do szkoły (jak akurat otwarta była szkoła).

              Nawet psa, który do Golfa sam, bez żadnych oporów wchodzi, do PuGa trzeba było wprowadzać.

              A co do narzekania - wpierw z miesiąc zajęło mi ogarnięcie problemu niedomykających się drzwi, a już po dwóch dniach wkurwiała mnie skrzynia (choć akurat da się z nią tak jeździć, żeby zmieniała przełożenia ładnie i płynnie - tyle, że wymaga to innego stylu jazdy niż mój ulubiony).
            • bigzaganiacz Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 16:30
              207 cabrio z silnikiem 1.6 prince ,dziecko qurwy i szatana czyli PSA i Bmw, nawet latal niezle ale pojechalem na myjnie i przestal i z kazdym dniem jakis fajny nowy komunikat bledu dostawalem az w koncu zaczal sie dusic i nie jechac
              Po moim porzednim bezobslugowym hunday coupe bylem zszokowany tym pazdziochem
    • ktos_z_kosmosu Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 11:53
      Wziąłeś dwa tysiące, bo jak twierdzisz nie miałeś alternatywy?
      Ja bym miał.
      Na szrot, OC do odbioru, z koniecznymi w garści kopiami dokumentów bo ubezpieczyciele potrafią się "pomylić" i mam święty spokój (już tak pozbywałem się staroci).
      W twojej opcji, zamiast oficjalnego, na amen wyrejestrowania szkarlatyny, zostajesz tylko z cywilną umową zmiany właścicielstwa.
      Ktoś sprzedał za małe pieniądze swoje auto skośnookim rosyjskojęzycznym i już któryś ras z rzędu dostaje wezwania do zapłaty mandatów. Musi jeździć by udowadniać, że nie jest koniem. A to tylko mandaty, a co będzie jak nawywijają? Ich nie ma, nie istnieją, czytaj, że w tym kraju są nienamierzalni. Napiszesz, że sprzedałeś handlarzom. Dobra, a co wiesz o tych handlarzach i jakie mają pomysły, a też z kim oni mają układy i jakie?
      Osobiście uważam, że nie ma nic cenniejszego od zdrowia i świętego spokoju.
      Ale to ja tak uważam.
      • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 12:15
        ktos_z_kosmosu napisał:

        > Wziąłeś dwa tysiące, bo jak twierdzisz nie miałeś alternatywy?
        > Ja bym miał.
        > Na szrot, OC do odbioru, z koniecznymi w garści kopiami dokumentów bo ubezpiecz
        > yciele potrafią się "pomylić" i mam święty spokój (już tak pozbywałem się staro
        > ci).

        Ty to kurwa czytać jednak nie potrafisz.
        OC kończyło się za miesiąc - nic by mi nie oddali.

        > W twojej opcji, zamiast oficjalnego, na amen wyrejestrowania szkarlatyny, zosta
        > jesz tylko z cywilną umową zmiany właścicielstwa.

        A umowa jest zarejestrowana w Wydziale Komunikacji (robią wtedy adnotację o sprzedaży pojazdu w CEPiK-u), zeskanowana i wysłana do Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Nie sam wysłałem, a przez agencję, w której od lat się ubezpieczam - czyli mam też "bumagę" na zgłoszenie sprzedaży do TU.

        > Osobiście uważam, że nie ma nic cenniejszego od zdrowia i świętego spokoju.
        > Ale to ja tak uważam.

        Osobiście uważam, że jesteś pociesznym idiotą.
        Ale to tylko moje zdanie.

        A ten samochód już raczej nigdzie nie pojedzie... "sprzedadzą" go jakiemuś słupowi i rozbiorą na śrubki. Albo wyciągną co się da szybko sprzedać, a resztę oddadzą na złom.
        • ktos_z_kosmosu Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 12:45
          Nie potrafisz rozmawiać jak kulturalny człowiek?
          No to tym razem ja cię opiszę w twoim stylu.

          qqbek napisał:

          > Osobiście uważam, że jesteś pociesznym idiotą.
          > Ale to tylko moje zdanie.

          Wolę być pociesznym idiotą, niż prymitywnym i ordynarnym gołodupcem, gotowym ryzykować za gówniane pieniądze.
          No i kto tu jest idiotą? Tak się zastanawiam, bo mądry omija stare tfu francuskie gówna szerokim łukiem. Głupek o mentalności PiSio-katola, je kupuje i cieszy się merdając ogonem.


          • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 13:30
            Widzisz pocieszny idioto.
            Ja ten samochód kupiłem 8 miesięcy temu z jednym wyraźnym celem - wykończyć dom i wyrzucić.
            Gdybym nie zepsuł tej skrzyni, to bym go pewnie za tysiąc z hakiem więcej sprzedał.

            Ja serio to gówno miałem ochotę zepchnąć do rowu i podpalić, ale wpierw się nie dało, a potem jakimś cudem zapaliło i dojechało do domu :)

            Gołodupcem też raczej nie jestem :)
            • ktos_z_kosmosu Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 14:07
              qqbek napisał:

              > Gołodupcem też raczej nie jestem :)

              Jesteś jesteś.
              Ordynarne odnoszenie się do rozmówców, lżenie ich, wyraźnie wskazują na to, że kierują tobą nerwy. Co rozpaczliwie, bezczelnością i niby fachowymi argumentami wygrzebanymi spod stodoły, starasz się ukryć.
              Kolego, słoma z butów ci wystaje.
              Zatem popraw się. Zacznij rozmawiać z ludźmi jak człowiek.
              A też zamiast czarować, pierdzielić o jakichś z dupy swoich planach, powiedz szczerze - Trza mi się było do gówna nie dotykać.
              Ot co.
              • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 15:25
                A co do słomy z butów - może po prostu jestem asertywny.
                Przychodzić tutaj pierdolić smuty, o sobie i "kosmitce", kilka razy sobie odpuściłem, ale jak piszesz bzdury adresując je do mnie, to już przeginasz.

                Zresztą jak sam sobie robisz wycieczki osobiste, głupi palancie, to wszystko jest w porządku?
                • ktos_z_kosmosu Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 16:54
                  qqbek napisał:

                  > A co do słomy z butów - może po prostu jestem asertywny.
                  > Przychodzić tutaj pierdolić smuty,

                  Ale cię wzięło, asertywny człowieku.
                  Wystarczyło tylko dotknąć cię w to co cię boli i efekt gotowy. Detonujesz gównem.
                  A nie lepiej to przyznać się do błędu, na swoim przykładzie ostrzec ludzi, zamiast robić z siebie olaboga jak silnego, zwartego i gotowego?

                  > Zresztą jak sam sobie robisz wycieczki osobiste, głupi palancie, to wszystko je
                  > st w porządku?

                  Ty nazywasz rady osobistymi wycieczkami i atakujesz, z ukrycia swojego domostwa, okładając ludzi obelgami. Ja ograniczam się tylko do rad i ocen sytuacji.
                  Zresztą jesteś na publicznym forum. Tu musisz spodziewać się nie tylko pochwał i poklasku.
                  Czyli z mojej strony wszystko jest w porządku. Sumienie mam czyste. Smutne jest tylko, że żyję w kraju gdzie gdy innemu na coś zwrócisz uwagę, zamiast usłyszeć dziękuję, słyszysz obelgi.



                  • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 17:08
                    Sęk w tym, że twoje rady były dobre 15 lat temu, kiedy rzeczywiście była wolna amerykanka i ludzi po dziś dzień ścigają za niewypowiedziane wtedy umowy.
                    Odkąd jest CEPiK i kilka wyroków sądów w sprawie wypowiadania umów obowiązkowego ubezpieczenia OC nikt już nie robi tak jak sugerujesz.

                    Żenisz smuty i sam się nie potrafisz do błędu przyznać.

                    Za co mam dziękować?
                    Za opieprzenie mnie, że nie zrobiłem tego, co twoim zdaniem zrobiłem źle?
                    Dziękuję Wujku Dobra Rada 😜
                    • ktos_z_kosmosu Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 13:21
                      qqbek napisał:

                      > Sęk w tym, że twoje rady były dobre 15 lat temu, kiedy rzeczywiście była wolna
                      > amerykanka i ludzi po dziś dzień ścigają za niewypowiedziane wtedy umowy.

                      To, że władze dziś stosują coś w rodzaju vacatio legis, nie znaczy, że tak będzie zawsze i w każdym przypadku. Tak się dzieje, bo (widocznie politycznie) władze nie kwapią się do rozwiązania problemu (wg kobiety z agencji ubezpieczeniowej dziś bardzo dużego) z osobnikami nienamierzalnymi i nie spełniającymi ciążących na nich zobowiązań.
                      Aktualnie jestem w podobnej sytuacji. Córka od końca 2019 ma nowe auto, a stare, jako drugie w jego rodzinie, używał młody do wożenia dzieci z przedszkola i do, albo do krótkich wyjazdów. Od początku 2021 auto jest niepotrzebnie i czeka na kupca. To tanie auto. Realnie powinno się za niego wziąć 4500, ale jeśli nie znajdę pewnego kupca, to pójdzie na szmelc. Jest dla mnie nie do przyjęcia sytuacja. w której ja jestem prawnym właścicielem czegoś, co inny dowolnie sobie używa i wywija a ja jeżdżę i pokazuję kwitki. Tak jak jeździł znajomy o którym wspominałem. Aktualnie nie jeździ. Kazachy wywijają, a jego młody z instytucjami (szczegółów nie znam) wymieniają się e-mailami.

                      > jest CEPiK i kilka wyroków sądów w sprawie wypowiadania umów obowiązkoweg
                      > o ubezpieczenia OC nikt już nie robi tak jak sugerujesz.

                      Cepik leży w gestii tylko ministra cyfryzacji. To Tylko sieć informacyjna. Porządkująca ten cały śmietnik, ale w żadnym miejscu nie regulująca kwestii właścicielstwa. To reguluje jedynie oficjalne przerejestrowanie zakupionego pojazdu z sprzedającego na kupującego. Jeśli kupujący nie dokona takiej czynności, prawnym właścicielem jesteś ty.
                      Czytaj, że praktyka sobie, a prawo sobie.
                      Zresztą poczytaj w necie (jeśli znajdziesz taki materiał) jaka masa Amerykanów z tego powodu ma problemy. To wolny kraj i na kartkę handlować można. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, w jakimś stopniu beka sprzedający, bo to sprzedający pozostaje prawnym właścicielem.
                      Demokracja to dobry system, ale dla uważnych. Takich, którzy wiedzą i biorą to pd uwagę, że Temida jest ślepa.

                      • vogon.jeltz Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 13:41
                        > Jeśli kupujący nie dokona takiej czynności, prawnym właścicielem jesteś ty.

                        Znowu powtarzasz tę samą brednię. Nie jesteś. Zmiana własności pojazdu w wyniku sprzedaży wynika z samych przepisów prawa. Ponadto z tych samych przepisów wynika obowiązek zgłoszenia sprzedaży w powiecie, po którym to zgłoszeniu nikt cię nie będzie szukał.

                        > Tak jak jeździł znajomy o którym wspominałem. Aktualnie nie jeździ. Kazachy
                        > wywijają, a jego młody z instytucjami (szczegółów nie znam) wymieniają się
                        > e-mailami.

                        Twój znajomy, widać, jest takim samym kretynem jak ty. Zaczynam podejrzewać, że to nie żaden znajomy, tylko ty sam nie zrozumiałeś prostej procedury i nie dopełniłeś formalności, co niestety posktutkowało u ciebie przykrą paranoją.

                        > Realnie powinno się za niego wziąć 4500, ale jeśli nie znajdę pewnego kupca,
                        > to pójdzie na szmelc.

                        Rokrocznie dokonuje się setek tysięcy transakcji sprzedaży samochodu - przypadki, o których mówisz, nawet jeśli się zdarzają, to są to ułamki promila. Z tak zaawansowaną paranoją nie powinieneś w ogóle z domu wychodzić, bo jest dużo większe ryzyko, że coś ci się stanie.
                      • trypel Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 14:51
                        Idąc dalej taka pochrzaniona logika to rzeczy które nie wymagają rejestracji przez nowego właściciela pozostają nasze do końca życia niezależnie od spisanej umowy.
                        Narty na przykład. Albo telewizor.
                        Sprzedam taki a on dalej mój zgodnie z jakimś dziwnym prawem
                        • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 15:17
                          trypel napisał:

                          > Idąc dalej taka pochrzaniona logika to rzeczy które nie wymagają rejestracji pr
                          > zez nowego właściciela pozostają nasze do końca życia niezależnie od spisanej u
                          > mowy.
                          > Narty na przykład. Albo telewizor.
                          > Sprzedam taki a on dalej mój zgodnie z jakimś dziwnym prawem
                          >

                          Mam dziwną, ale popartą "materiałem dowodowym" hipotezę.
                          On nie jest z kosmosu, tylko z Tworek :)
                          • ktos_z_kosmosu Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 16:12
                            qqbek napisał:

                            > Mam dziwną, ale popartą "materiałem dowodowym" hipotezę.

                            Taki sam jesteś spec od czytania prawa, jak i od stosowania w swoich wpisach właściwej terminologii.
                            Hipoteza gamoniu to przypuszczenie, coś co podlega długotrwałej niemożliwości udowodnienia.

                            > On nie jest z kosmosu, tylko z Tworek :)

                            Chciałbyś być w takich Tworkach, gołodupcu.
                            Drugi Stefek Burczymucha. Nie dość, że gamoń, to gdy argumentów brak, dawaj zelżyć rozmówcę, a co w tym jest najbardziej żenujące to to, że robicie to z ukrycia i na odległość.
                            Wstyd tchórze, jeden i drugi.
                            Ps. Na z mojej strony dobitne oceny waszego stanu wiedzy, a przede wszystkim, infantylizmu, samiście sobie, swoim buractwem zapracowali.



                            • vogon.jeltz Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 16:20
                              > Taki sam jesteś spec od czytania prawa

                              Podasz nam w końcu ten przepis prawa, według którego po sprzedaży samochodu pozostajesz jego właścicielem do momentu zarejestrowania przez nowego właściciela, czy dalej zamierzasz utwierdzać nas w przekonaniu, że jesteś kretynem?
                              • ktos_z_kosmosu Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 18:25
                                vogon.jeltz napisał:


                                > Podasz nam w końcu ten przepis prawa, według którego po sprzedaży samochodu poz
                                > ostajesz jego właścicielem do momentu zarejestrowania przez nowego właściciela,
                                > czy dalej zamierzasz utwierdzać nas w przekonaniu, że jesteś kretynem?

                                W końcu, to mogę ci przyj..ać za obraźliwe odnoszenie się do rozmówców.
                                Co pewnie się kiedyś stanie gdy się zapomnisz.
                                Co do meritum, to nie problem jest w złym, czy innym prawie. Problem tkwi w tym, że w tej kwestii i wielu podobnych, precyzyjnego prawa nie ma, nie istnieje. Od czasu komuny, w Polsce stosowana jest partyzantka. Są tylko honorowane dokumenty typu umowa i zatwierdzone procedury. Niby cacy i przeważnie jest cacy, a też bo i po co tworzyć bariery utrudniające ludziom życie, ale cacy może nie być, gdy jakaś strona umowy oleje dokończenie procedur i jednocześnie nawywija. Tu, jako, że precyzyjnego prawa nie ma, zaczynają się interpretacje niekoniecznie korzystne dla poszkodowanego. Prawodawca rozwiązanie takich problemów ujął krótko. Są problemy z cywilną umową? Do sądu powszechnego, on wyda wyrok.
                                Jeszcze co do właścicielstwa, takiego na amen, to tu władne są tylko sądy i akty notarialne, które są władne, bo przyklepały je sądy.

                                  • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 19:42
                                    trypel napisał:

                                    > Umowa kupna sprzedaży przenosi własność ze sprzedającego na kupującego. Koniec
                                    > kropka.

                                    No nie, istnieje jeszcze jeden, moim zdaniem średnio rozsądny wymóg - forma pisemna takiej umowy.

                                    > Rejestracja, wyrejestrowanie to sprawy wtórne dla samego przeniesienia własnośc
                                    > i nie mające żadnego znaczenia
                                    >
                                    >

                                    A to swoją drogą.
                                    Ale właśnie po to, żeby nie było pierdyliona kolejnych umów wprowadzono obowiązek przerejestrowania w określonym czasie. No i wymóg zgłoszenia sprzedaży, na wypadek gdyby kupujący "zapomniał" zarejestrować samochód u siebie.
                                • tbernard Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 19:44
                                  ktos_z_kosmosu napisał:

                                  > Jeszcze co do właścicielstwa, takiego na amen, to tu władne są tylko sądy i akty notarialne, które są władne, bo przyklepały je sądy.

                                  Do sklepu też najlepiej z notariuszem chodzić. No bo co w sytuacji, gdy kupujesz coś za gotówkę i po zapłaceniu chcesz już brać kupioną rzecz, a tu sprzedawca wyskakuje, że jeszcze nie płaciłeś i nie wyda ci rzeczy. A z notariuszem zanim sprzedawcy zapłacisz sporządzicie akt notarialny dotyczący transakcji i już uzbrojony w tak mocny papier możesz gotówkę dać sprzedawcy. Oto przykład jak naiwniak zapłacił za dodatkową usługę i potem musiał się wykłócać.
                                • vogon.jeltz Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 22.06.21, 11:51
                                  Ach, czyli nie podasz nam tego prawa, tylko dalej będziesz robił z siebie bredzącego kretyna? A co do rozwiązywania problemów z umowami w sądach - to jest, kurwa, standard, przygłupie. Każde problemy prawne tak się rozwiązuje.

                                  Przykładowo, małżeństwo jest ściśle określonym rodzajem stosunku prawnego, poświęcono mu cały grubaśny kodeks z dokładnie opisanymi zależnościami oraz prawami i obowiązkami małżonków. I co? I jajco - problemy rozwiązuje się gdzie? Oczywiście w sądzie.

                                  Co do meritum: umowa oczywiście przenosi własność. Koniec tematu. To, że ty, czy twoje przygłupiaste alter ego ma problemy ze zrozumieniem faktu i ogarnięciem procedury, to naprawdę jest wyłącznie twój problem, który nie ma wpływu na stan prawny.
                                  • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 22.06.21, 13:44
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > Ach, czyli nie podasz nam tego prawa, tylko dalej będziesz robił z siebie bredz
                                    > ącego kretyna?

                                    Przecież on od początku tu z siebie pociesznego idiotę robi.
                                    A przynajmniej od momentu, jak opisał jak w jego "najlepszym aucie świata" (20-letnia Honda Prelude) odpadło tylne koło, ale to przecież "się zdarza" i jeszcze nie przesądza, że to gorsze auto, niż te "jednorazowe, awaryjne, nowe zabawki" na które "frajerzy biorą kredyty" 🤣

                                    To taki turbomisiaczek.
                                    Skala głupoty może i mniejsza (bo jednak taki Syfik czy Prelude się jakoś prowadzą w porównaniu z Polo), jakąś tam szczątkową wiedzę posiada, ale to ten sam typ niereformowalnego głąba.

                                    A sam mam do kretyna uraz osobisty odkąd na mnie "wsiadł" na sam start, ledwo się tutaj pojawił... zupełnie wtedy niesprowokowany.
    • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 17.06.21, 23:52
      Zonk - żona znalazła kasę za PuG-a i wzięła sobie na nowy telefon... a miało być na (odłożoną przez CoViD) parapetówę.
      Trzeba będzie po zaskórniaki sięgnąć, bo bez skrzynki dobrej wódki, zapojki i sporej ilości żarcia to będzie kupa, a nie impreza.
      • hukers Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 10:33
        qqbek napisał:

        > Zonk - żona znalazła kasę za PuG-a i wzięła sobie na nowy telefon...
        >
        A propos znaleźć kasę. Moja żona z dwa miesiące temu chciała mi wyrzucić stare kalendarze książkowe, czy jak to się tam zwie. Mówię jej, poczekaj dobra kobieto, jeszcze je przejrzę. Przeglądam, czy nie ma czegoś ważnego w środku, a tam w wolumenie z 2019 leży sobie 1400 pln-ów. Po stówce. Wyprostowane jak z bankomatu, leżały w końcu dwa lata. Poczułem się normalnie jakbym wygrał w totka czwórkę Skąd kasa w kalendarzu, zapyta ten czy ów?. Ano stąd, że dawnymi czasy, jak wychodziłem do jakiejś knajpy z kumplami, to większą część kasy wyciągałem z portfela, a mniejszą część zostawiałem na balety. Włożyłem to w kalendarz, który zapewne był pod ręką, zaprułem się konkretnie, w niedzielę odpoczywałem cały dzień i o kasie zapomniałem. Gdyby Zofia znalazła to też by mi to wzięła. A że ja dobry chłopak jestem to bym nie protestował.
        • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 10:39
          Mam tak samo - jak idę do kanjpy to zostawiam sobie tylko 200-300 zeta (i tak czasy, kiedy potrafiłem tyle przepić w knajpie już minęły i dwie stówy z zapasem starcze jeszcze i na taryfę) i dowód osobisty w portfelu.
          W razie zgubienia/kradzieży nie będzie po czym płakać.
          Miałem gdzieś odłożone 3 "Sobieskie" też, a widzę dwa, więc muszę też baczniej przeglądać papiery przed ich wywaleniem, przynajmniej dopóki tych pięciu stów nie znajdę.
            • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 11:49
              hukers napisał:

              > Sobieskiego to ja może ze dwa razy widziałem, jakoś nie wszedł chyba do powszec
              > hnego obiegu póki co.

              Ja jestem "z obiegu gotówkowego", ale rzeczywiście często nie widuję.
              Ale w ręku miałem już z dziesięć, z czego przez pierwsze dwa lata od emisji widziałem jeden... a teraz średnio jeden na dwa miesiące.
                • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 18.06.21, 12:53
                  Sobieski to 500, ale rzeczywiście dużo się tego nie widuje.
                  Co śmieszne 500 Euro niby powszechniejsze, a w ręku miałem tylko raz, jak mi Ukrainiec za X5 zapłacił na raz w Euro, Dolarach i Złotówkach (bo tak miał).
                  Za to "200" z Zygmuntem Starym jak kiedyś było rzadkością, tak teraz kilka razy w tygodniu widuję.
                    • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 21.06.21, 15:27
                      dr.hayd napisał:

                      > A ja jak chce zapłacić zwykłym Jagiełłą to zawsze problem, bo nikt nie ma wydać
                      > reszty. Zwykle słyszę "a może kartą, bo nie mam reszty wydać".

                      A to swoją drogą :)

                      > Obchodziłem system wybierając z bankomatu po 130 zł. A teraz w bankomatach nie
                      > ma 50 :-(

                      Za to nawet w "moim" bankomacie bywają ostatnio "500".
                      Wybierałem dychę na kamieniarzy i bardzo mnie to ucieszyło, bo oczyma wyobraźni widziałem już plik pięćdziesiątek i setek, który potem będą wuj wie ile czasu liczyć przy mnie.
                      • dr.hayd Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 22.06.21, 10:57
                        qqbek napisał:

                        > dr.hayd napisał:
                        >
                        > > A ja jak chce zapłacić zwykłym Jagiełłą to zawsze problem, bo nikt nie ma
                        > wydać
                        > > reszty. Zwykle słyszę "a może kartą, bo nie mam reszty wydać".
                        >
                        > A to swoją drogą :)
                        >
                        > > Obchodziłem system wybierając z bankomatu po 130 zł. A teraz w bankomatac
                        > h nie
                        > > ma 50 :-(
                        >
                        > Za to nawet w "moim" bankomacie bywają ostatnio "500".
                        > Wybierałem dychę na kamieniarzy i bardzo mnie to ucieszyło, bo oczyma wyobraźni
                        > widziałem już plik pięćdziesiątek i setek, który potem będą wuj wie ile czasu
                        > liczyć przy mnie.
                        >
                        >
                        Mnie w warsztacie wystawili rachunek na 728zł. Jak wyjąłem 8 x 100 zł, to facet obniżył rachunek do okrągłych 700, zamiast wydać resztę. Że też dwóch 500 nie miałem :-/
                        • qqbek Re: Osiągnięcia - rozjebałem skrzynię. 22.06.21, 11:25
                          dr.hayd napisał:

                          > Mnie w warsztacie wystawili rachunek na 728zł. Jak wyjąłem 8 x 100 zł, to fac
                          > et obniżył rachunek do okrągłych 700, zamiast wydać resztę. Że też dwóch 500
                          > nie miałem :-/

                          Ja dzisiaj Golfa rano zaprowadziłem na doroczny przegląd.
                          Chyba też dwa "Sobieskie" wyciągnę z "dziury w ścianie", bo jest kolej nie tylko na olej/kabinówkę, przejrzenie wszystkiego ale też i na filtr paliwa, więc będzie grubo powyżej 500, ale mniej niż 1000 za całość (filtr mam z grzałką, z najdroższym możliwym wkładem).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka