Dodaj do ulubionych

Macie też czasami tak, że niby nielegalne, ale...

13.07.21, 00:04
Też tak czasem macie, że niby coś bezprawne, ale wydaje się wam słuszne?

Tutaj przykład sprowokowanej (ale też samoograniczonej przez sprawcę) agresji drogowej:
stop-cham.pl/srodkowy-paluszek-i-atak-na-rowerzyste/?fbclid=IwAR3rJCFmIrTEpf2k18r2c01eRIfTt_2UDJQ2ZwPhC8eR36s8zYqHgR0yshw
Pedaliści winni jechać gęsiego, jeżeli utrudniają ruch, a już pokazanie "palucha" okazuje się sporym błędem szpanującego przed samicą rurkowego "samca" na rowerze miejskim.

Parafrazując klasycznego bezmózga płci (podobno) żeńskiej z PiS: ta sytuacja nie powinna mieć miejsca, ale ją rozumiem.

Niby przemoc niczego nie rozwiązuje, ale tutaj jest pociesznym uzupełnieniem narracji, która zaczyna się od agresji "rurkowego".
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 00:27
        waga170 napisała:

        > Tez tak czasem macie? Ja tak mam caly czas!

        Ja nie o nałogach, tudzież innych przywarach, a o tej konkretnej sytuacji, gdzie misio z samochodu sadza na dupie rozwydrzonego gnojka z roweru :)

        Co najśmieszniejsze, ja sporo jeżdżę rowerem, ale w przeciwieństwie do rurkowca z filmu nie jestem na drodze głupim, egoistycznym patafianem... i to mimo tego, że z sylwetki bardziej pasuję do "misia" z filmu, więc w razie czego mnie by mnie ktoś tak z rowerka nie zrzucił... a gdyby spróbował to bardzo szybko by pewnie pożałował :)
        • waga170 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 00:42
          Szpanujacy przed samica rurkowy samiec? A skadze. Gdyby chcial pokazac samicy ze jest samcem to by jechal po jej lewo a nie chowal sie przy krawezniku. Gdyby jeszcze mial troche oleju to by powiedzial Zofia jedzmy gesiego, nie jedz srodkiem bo jeszcze cie jakis chuj potraci. Uzycie slowa chuj zamiast samochod podkresliloby ze jest macho man. Ja tu widze cos innego. Chujek chyba nie ma samochodu. Ale bedac poczatkowym uzytkownikiem drogi czuje sie o dwa stopnie wyzej niz byl do tej pory w hierarchii spolecznej.
          Ja to nazywam syndrom pierwszego samochodu. Jest nagle wazniejszy od innych, a tu na niego zatrabili. Gdyby jechal z kolega tez by ten palec pokazal. Czy ona nie byla lekko z przodu i czy ten gest w ogole widziala?
    • engine8 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 03:18
      Chyba codzienni ma takie cos i to pewnie nie raz. Nawet trudno sobie takie rzczy przpominac.
      Olewam noszenie masek tam gdzie nie musze .
      Jezdze praktycznie zawsze powyzej limitu predkosci.
      Bardzo rzadko uzywam kierunkowskazow.
      Jezdze rowerem po chodniku.
      Przechodze ulice gdzie mi sie rzewnie podoba i jak nie ma ruchu to na przejsciach na czerwonych swiatlach bo mi sie czekac nie chce.
      Jak widze ze jest bezpiecznie to wyprzedzam na ciaglych i zawracam gdzie nie mozna.
      Jak musz to sie wciskam "na chama" (czyli powoli i systematycznie az ten co niechce musi odpuscic)_ , pomiedzy samochodami.
      Tu wogole interpretuje sie prawa , zakazy i nakazy inaczej.
      Np jade rowerem droga gdzie obok chodnika jest szeroki pas dla rowerow i na poboczu stoi szeryf z radarem a ja sobie jade rowerem chodnikiem i przejezdzajac obok mowie mu "Hi" , on sie usmiecha i odpwiada "Hi, have a nice day"
      • jelec52 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 20:40
        engine8 napisał(a):

        > Chyba codzienni ma takie cos i to pewnie nie raz. Nawet trudno sobie takie rzcz
        > y przpominac.
        > Olewam noszenie masek tam gdzie nie musze .
        > Jezdze praktycznie zawsze powyzej limitu predkosci.
        > Bardzo rzadko uzywam kierunkowskazow.
        > Jezdze rowerem po chodniku.
        > Przechodze ulice gdzie mi sie rzewnie podoba i jak nie ma ruchu to na przejscia
        > ch na czerwonych swiatlach bo mi sie czekac nie chce.
        > Jak widze ze jest bezpiecznie to wyprzedzam na ciaglych i zawracam gdzie nie mo
        > zna.
        > Jak musz to sie wciskam "na chama" (czyli powoli i systematycznie az ten co nie
        > chce musi odpuscic)_ , pomiedzy samochodami.
        > Tu wogole interpretuje sie prawa , zakazy i nakazy inaczej.
        > Np jade rowerem droga gdzie obok chodnika jest szeroki pas dla rowerow i na pob
        > oczu stoi szeryf z radarem a ja sobie jade rowerem chodnikiem i przejezdzajac
        > obok mowie mu "Hi" , on sie usmiecha i odpwiada "Hi, have a nice day"

        Wg mnie, bezmózgowiec - wynocha do piekła.
    • samspade Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 06:12
      Nagrywający jest burakiem. To rozpoczął cała karuzelę trąbiąc (to nowa moda kamerkowiczów) Mógł spokojnie wyprzedzić rowerzystów mimo ich jazdy obok siebie.
      A po klaksonie poszczęściło mi się. Rowerzysta pokazał mu palec więc wreszcie mógł zajebać komuś mniejszemu od siebie.
      • qqbek Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 07:48
        No nie wiem.
        Ja dla komfortu (tak rowerzystów, jak i własnego) zostawiam zawsze 1,5 metra... przy jadących równolegle, albo po prostu z dala od krawężnika na wąskiej jezdni zaczyna brakować miejsca na wyprzedzenie.

        Do tego odróżnijmy proszę nieuprzejmość (pogonienie pedalisty klaksonem, do którego miał prawo) od buractwa (wietrzenie środkowego palca).
          • qqbek Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 09:05
            samspade napisał:

            > To ostatnio popularne wśród posiadaczy kamerek. Wśród kompilacji regularnie wid
            > ać hamowanie klaksonem i celowe eskalowanie sytuacji czy doprowadzanie do koliz
            > ji.

            Ale tutaj tego nie widać.
            No może przesadził z klaksonem.
            Ale po tym, jak go "wysadził" z rowerka spodziewałem się oklepu.
            Muszę powiedzieć, że miło się zaskoczyłem.

            Nie wiem jak jest u ciebie, ale u mnie "panowie i władcy na dwóch kółkach" to czasami szczyt chamstwa i samozadowolenia.
            Raz mi jeden kutasina próbował lusterko na skrzyżowaniu urwać, za to, że go strąbiłem (nie bez powodu - bez sygnalizowania próbował zmienić pas na ten, którym akurat ja jechałem i było blisko do kontaktu). Jak wysiadłem to spierdolił. Najlepsze jest to, że akurat tam go wcale nie powinno być, bo wzdłuż jezdni dla samochodów w tamtym miejscu biegnie droga dla rowerów i to nie z fazowanej kostki (jak się jeszcze na starszych odcinkach zdarza) a ładna, szeroka, asfaltowa.
            • samspade Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 09:08
              qqbek napisał:


              > Ale tutaj tego nie widać.
              > No może przesadził z klaksonem.

              Widać. Niepotrzebne trąbienie na osiedlowej uliczce.
              Oraz bandyta nie przesadził tylko z klaksonem. Ciekawe że chowa swoją twarz. Powinien być dumny że kolesia wysadził z roweru że mu kredki z plecaka powypadały.
              A biorąc pod uwagę że najczęściej jeżdżę eską najgorszymi użytkownikami dróg są różnej maści przedstawiciele czy inne chuje w samochodach służbowych.
              • qqbek Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 10:00
                samspade napisał:

                > Widać. Niepotrzebne trąbienie na osiedlowej uliczce.

                Ja bym też chyba delikatnie dotknął klaksonu.
                Jaśnie pani rowerzystka nie zostawia mi w tym wypadku 1,5m od swojej kierownicy, które lubię mieć gdy wyprzedzam rowerzystę.

                > Oraz bandyta nie przesadził tylko z klaksonem. Ciekawe że chowa swoją twarz. Po
                > winien być dumny że kolesia wysadził z roweru że mu kredki z plecaka powypadały
                > .

                Ja to nazywam lekcją kultury.
                Ty to zwij jak chcesz.
                Gdyby nie wietrzył palca, to by nie pofrunął.

                > A biorąc pod uwagę że najczęściej jeżdżę eską najgorszymi użytkownikami dróg są
                > różnej maści przedstawiciele czy inne chuje w samochodach służbowych.

                Na S-kach tak.
                Ja jeżdżę najczęściej wielopasmowymi miejskimi arteriami i najgorsze są dziadki, ci z "abonamentem na lewy pas" i ci, którzy ani kierunkowskazów, ani lusterek używać nie przywykli.
                Szybcy i wściekli jakoś mi mniej w mieście przeszkadzają, bo najczęściej mają dużo lepszą orientację w tym co się wokół nich dzieje niż wyżej wymienione kategorie.
                  • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 10:53
                    samspade napisał:

                    > Trudno agresje fizyczna nazywać lekcją kultury. Choćby nie wiem jak się starać.

                    Nie odbierał bym tego tak dosłownie. Przecież oczywiste jest, że ani to lekcja kultury ani kulturystyki. Ale lekcja w sensie, że utrudnianie innym na drodze publicznej oraz pokazywanie środkowego palca na kulturalne (na tym etapie) zwrócenie uwagi klaksonem może mieć nieprzyjemne konsekwencje.
                    • gzesiolek Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 16:48
                      Serio? Tylko tak, że ten szczypior w rurkach będzie się bał pokazywać fucków do buraków w autach bez popatrzenia czy nie są dwa razy więksi od niego... A będzie dwa razy bardziej odważniejszy do dzieciaków albo kupi jakieś środki obrony co doprowadzić może tylko do eskalacji...
                      Bysio nadal będzie chamem i burakiem, a nawet większym bo przecież pokazał i nic się nie stało... Innych którzy go wkurzą też będzie tak na drodze edukował... Patologia...
                      • nousecomplaining Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 17:38
                        > Bysio nadal będzie chamem i burakiem, a nawet większym bo przecież pokazał i nic się nie stało... Innych którzy go wkurzą też będzie tak na drodze edukował... Patologia...
                        Pełna zgoda. Dla mnie ten koleś to bandyta. Ciekawe, czy żonę ma większą od siebie, czy taką jak ten szczypior, którą może rzucać po mieszkaniu. Dziwię się, że co poniektórych tutaj jara takie zachowanie. Fuck jest nieistotny. Serio odpowiedzią na taki gest ma być pobicie? Pojebało was?
                      • klemens1 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 17:47
                        gzesiolek napisał:

                        > Serio? Tylko tak, że ten szczypior w rurkach będzie się bał pokazywać fucków do
                        > buraków w autach bez popatrzenia czy nie są dwa razy więksi od niego...

                        Zanim się zorientuje, to auto już odjedzie. Po takiej przygodzie odechciewa się kozaczyć. A należało mu się.

                        > Bysio nadal będzie chamem i burakiem

                        Bysio zachował się na granicy. Jeszcze akceptowalnej wg mnie, ale gdyby mu przyjebał, to byłoby przegięcie.
                        Rurkarz sam się prosił - i źle trafił.

                        > Innych którzy go wkurzą też będzie tak na drodze edukował...

                        Tu nie chodzi o wkurzanie, tylko o jawny gest agresji. To była prowokacja i gdy ktoś tak robi, powinien spodziewać się odzewu.

                        • nousecomplaining Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 18:12
                          > Bysio zachował się na granicy. Jeszcze akceptowalnej wg mnie, ale gdyby mu przyjebał, to byłoby przegięcie.
                          Dla mnie to było równoznaczne z przyjebaniem. Facio dwa razy większy od tamtego, widziałeś, jak gostek poleciał. Dobrze wiedział, jaką ma przewagę. Jak ktoś wcześniej napisał, mało brakło, a czaszką by walnął w krawężnik. Dla mnie to nie jest akceptowalna reakcja, niezależnie od gestu.
                          • klemens1 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 18:43
                            nousecomplaining napisał(a):

                            > > Bysio zachował się na granicy. Jeszcze akceptowalnej wg mnie, ale gdyby m
                            > u przyjebał, to byłoby przegięcie.

                            > Dla mnie to było równoznaczne z przyjebaniem.

                            Naprawdę wybrałbyś lepę na pysk zamiast popchnięcia?

                            > Dobrze wiedział, jaką ma przewagę.

                            Podobnie jak rurkarz, a mimo to nadal pyskował.
                            Akcja powoduje reakcję. Jeżeli wychodzi do ciebie ktoś 2x większy i widać że jest wkurwiony, to jednak na twoim miejscu nie liczyłbym na to że możesz nadal go wkurwiać, a on powstrzyma się przed "nieakceptowalnym zachowaniem".


                              • klemens1 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 14:03
                                nousecomplaining napisał(a):

                                > > Naprawdę wybrałbyś lepę na pysk zamiast popchnięcia?
                                > Nie chodzi o wybieranie. Dla mnie to takie same przejawy agresji, przemoc fizyc
                                > zna. Serio jak ktoś Ci pokaże fucka albo powie ty chuju, to uważasz, że przyjeb
                                > anie mu to właściwa reakcja?

                                Jeżeli powiedział to niezasłużenie i upewniam się, że zdania nie zmienił (zauważ, że grubas najpierw też się upewnił), to jakieś lekkie szturchnięcie jest jak najbardziej uzasadnione. I piszę tu ogólnie, a nie z perspektywy co ja mogę a co nie.

                        • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 18:15
                          > Bysio zachował się na granicy. Jeszcze akceptowalnej wg mnie, ale gdyby mu
                          > przyjebał, to byłoby przegięcie.
                          > Rurkarz sam się prosił - i źle trafił

                          Ty naprawdę jesteś pojebany i niebezpieczny. Nie tylko za kierownicą, kiedy uważasz, że ograniczenia są bez sensu, a na zabudowanym dobra prędkość to 70 i więcej, ale w ogóle. Ciebie się powinno izolować.
                          • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 18:31
                            vogon.jeltz napisał:

                            > Ty naprawdę jesteś pojebany i niebezpieczny. Nie tylko za kierownicą, kiedy uwa
                            > żasz, że ograniczenia są bez sensu, a na zabudowanym dobra prędkość to 70 i wię
                            > cej, ale w ogóle. Ciebie się powinno izolować.

                            Czepiasz się go za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego w obronie kogoś kto zaczął całą agresję łamiąc przepisy ruchu drogowego?
                            • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 10:20
                              > Czepiasz się go za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego w obronie
                              > kogoś kto zaczął całą agresję łamiąc przepisy ruchu drogowego?

                              Czepiam się go, bo jest nie tylko niebezpiecznym debilem w ruchu drogowym, ale też okazuje się wielbicielem przemocy poza nim. W odróżnieniu od klemensiej jazdy, zachowanie rowerzysty nie stwarzało żadnego zagrożenia na drodze - to raz, a dwa, że nigdzie rowerzysty nie bronię, więc nie pierdol.
                              • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 10:52
                                Jak widać zachowanie rowerzysty stworzyło niebezpieczeństwo, o którym się boleśnie przekonał. Zwyczajnie to co otrzymał jest skutkiem czegoś co sam wywołał. Nawet jeśli nieadekwatnym skutkiem, to jest szansa, że w przyszłości będzie bardziej uwzględniał, że sam na drodze nie jest i należy minimalizować działania utrudniające innym życie a już na pewno nie czynić chamskich gestów.
                                • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 10:58
                                  > Jak widać zachowanie rowerzysty stworzyło niebezpieczeństwo,

                                  Bredzisz. Niebezpieczeństwa w ruchu w ogóle nie było, a niebezpieczeństwo tak ogólnie zostało wywołane brakiem opanowania agresji przez grubasa-bandytę. Samo pokazanie obscenicznego gestu jest chamskie, ale nie stwarza żadnego niebezpieczeństwa.
              • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 10:21
                samspade napisał:


                > Widać. Niepotrzebne trąbienie na osiedlowej uliczce.

                To droga publiczna, gdzie nikt nie ma prawa utrudniać ruchu. O osiedlowości uliczek i o tym, że tam można utrudniać ruch nie ma w przepisach.

                > Oraz bandyta nie przesadził tylko z klaksonem.

                W niczym nie przesadził, puścił krótki sygnał, bo podejrzewał, że parka tak odpłynęła, że pojęcia nie ma, że komuś utrudniają. Wbrew temu co piszesz, to nie dawali oni możliwości na wyprzedzenie z odstępem co najmniej 1 metra, czyli utrudniali ruch. Na zarzut, że mógł ten prawidłowy odstęp zachować zbliżając się na grubość gazety do pojazdów po lewej, to też podpada pod utrudnianie. A tu coś w celu dokształcenia się na okoliczność takich sytuacji:

                "Art. 33

                3a. Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego."


                W niektórych krajach pokazanie środkowego palca w ruchu drogowym jest już traktowane jako rozpoczęcie agresji drogowej, więc tu agresję rozpoczął cham na rowerze. Oczywiście kierowca niepotrzebnie na tą agresję odpowiedział agresją, tylko mógł zatelefonować na policję i pokazać nagranie.
                • bimota Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 11:04
                  Jak juz tak przepisy cytujesz, to moze najpierw doczytaj kiedy wolno uzywac klaksonu zanim uraczysz nas kolena seria filozofii...

                  Potem sie zapoznaj ze znaczeniem slowa "rozpocząć" i odpowiedz na pyt. jaki byl powod pokazania palca...

                  A potem przeczytaj, ale ze zrozumieniem, co sam cytujesz. Jest tam wyrazna sugestia, ze utrudnianie musi byc polaczone z zagrazaniem, bez;ieczenstwa, co w tym przypadku nie mialo miejsca.

                  Poza tym 100 razy ci tlumaczylem, ze twoje interpretacja :utrudniania" jest kretynska, bo wg niej wogole nie wolno by bylo jezdzic. Jest oczywiste, ze wg intencji ustawodawcy, nie bylo tutaj "utrudniania".
      • bimota Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 10:55
        Nie burakiem tylko pojebem i bandyta, ktorego powinno sie zutylizowac.

        No tak spokojnie nie mogl wyprzedzic raczej, ale to nie powod do jakichkolwiek pretensji, zwlaszcza ze rowerzysta mial prawo tak jechac.

        Pokazanie srodkowego palca jest w tej sytuacji naturalnym odruchem. Na tej zasadzie kazdego mozna by nazwac burakiem. Co mail w tej sytuacji zrobic ? Uklonic sie jasnie panu ?
        • waga170 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 11:05
          bimota napisał:

          > zwlaszcza ze rowerzysta mial prawo tak jechac.

          Bzdzimoto, on nie zatrabil na rowerzyste tylko na rowerzystke. Jeszcze jedna nauka dla rowerkowego, jak trabia na innego rowerzyste to sie nie wpierdalaj, bo "mozesz dostac w kufe ewentualnie w morde". Ale my to mamy w genach, lubimy dostac albo i zginac za innych. Wypierdalaj na Rowery.
        • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 12:05
          bimota napisał:

          > No tak spokojnie nie mogl wyprzedzic raczej, ale to nie powod do jakichkolwiek
          > pretensji, zwlaszcza ze rowerzysta mial prawo tak jechac.

          Skoro:
          - nie miał możliwości wyprzedzić
          - rowerzyści jechali obok siebie z prędkością znacznie mniejszą niż nawet to i tak niskie ograniczenie strefowe
          to utrudniali ruch i nie mieli prawa tak jechać.

          Pomijam tu jakieś faladyzacje czy bimotyzacje prawa typu rowerzystka, to nie rowerzysta, a skoro w ustawie zawsze jest o kierującym a nie kierującej, to znaczy, że te zapisy zupełnie jej nie dotyczą.

          >
          > Pokazanie srodkowego palca jest w tej sytuacji naturalnym odruchem. Na tej zasa
          > dzie kazdego mozna by nazwac burakiem. Co mail w tej sytuacji zrobic ? Uklonic
          > sie jasnie panu ?
          >

          W tej sytuacji miał kontynuować jazdę jak najbliżej prawej krawędzi jezdni nie wywołując agresji i najwyżej poinstruować rowerzystkę, aby jeździła zgodnie z przepisami ruchu drogowego.
          • kokosowy15 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 16:29
            Nie "najbliżej" lecz "możliwie blisko". Ruch utrudnia się tam, gdzie on jest. Tu, przez cały czas nagrania, nikogo poza uczestnikami zajścia nie było, więc w jakich warunkach ustawodawca dopuścił możliwość jazdy obok siebie? Agresja fizyczna, naruszenie nietykalności zawsze jest bandytyzmem, niezależnie od tzw prowokacji, słów, gestów.
            • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 18:28
              Dopóki ruchu nie było to go nie utrudniali, ale ruch się pojawił który utrudniali. Ich zasranym obowiązkiem jest niedopuszczenie do sytuacji, aby komukolwiek ruch utrudnić. Jeśli nie są w stanie tego spełnić, to ich zasranym obowiązkiem jest jazda jeden za drugim. Czego tu nie rozumiesz? Przepisy klarownie to opisują. Pomimo tego zostali kulturalnie poproszeni sygnałem dźwiękowym aby zaprzestali utrudniania ruchu drogowego i zamiast się zastosować, to jeden z chamów pokazał nieprzyzwoity gest. Skoro na chama nie działa prośba i jeszcze w swym poczuciu bezkarności obraża innego uczestnika ruchu, to musi się liczyć, że czasem może mieć to taki właśnie finał.
    • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 10:15
      NIE JEST słuszne. Dopóki nie mamy do czynienia z fizyczną agresją wobec nas, reagowanie fizyczną agresją jest przejawem buractwa i bandytyzmu. Pokazanie palca nikomu fizycznej krzywdy nie czyni, a obrazić może w takiej sytuacji tylko kogoś z małym fiutkiem i jeszcze mniejszym rozumkiem. Naprawdę nie sądziłem, qqbek, że chcesz zaliczać się do tej kategorii.
      • qqbek Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 10:26
        Może mam po trochu dość sobiepaństwa "rowerzystów" i przesadziłem trochę.
        Sam bym tak nie zrobił, na pewno zaś nie wyprzedziłbym rowerzystki "na gazetę", jak to zrobił agresor - za dużo jeżdżę na rowerze, żeby nie wiedzieć jak to nieprzyjemne dla rowerzysty jest - nawet przy niewielkiej prędkości.

        Inna sprawa, że gdyby to komuś innemu, jako pierwszemu zaczęły latać łapki, to wcale bym się nie krępował, żeby mu spuścić wpierdol :)

        Ale na pewno nie pokazałbym też nieznajomemu środkowego palca.
        • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 10:50
          > Może mam po trochu dość sobiepaństwa "rowerzystów" i przesadziłem trochę.

          To jest ogólnie problem tego pojebanego kraju: wszyscy mają dość "sobiepaństwa" tych innych, rzekomych "nieuzasadnionych przywilejów", w ogóle tego, że inni ośmielają się, kurwa, istnieć i przebywać w przestrzeni publicznej.

          Wczoraj wsiadając do autobusu we Wrocławiu byłem świadkiem, jak wysiadająca z tegoż autobusu babcia została niemal staranowana przez grubasa wpychającego się do środka. Na jej stwierdzenie "ale ja wysiadam", odburknął "i co z tego?". Polska w pigułce, Polak Polakowi chujem.

          Po chuj w ogóle się przejmować rowerzystami w jakiejś osiedlowej uliczce? Zauważą, że jedziesz za nimi, to zjadą na bok. Spieszy ci się gdzieś? Bandycie na filmiku widać się nie spieszyło, skoro miał czas wysiąść i popełnić przestępstwo.
          • samspade Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 11:10
            vogon.jeltz napisał:

            > > Może mam po trochu dość sobiepaństwa "rowerzystów" i przesadziłem trochę.
            >
            > To jest ogólnie problem tego pojebanego kraju: wszyscy mają dość "sobiepaństwa"
            > tych innych, rzekomych "nieuzasadnionych przywilejów", w ogóle tego, że inni o
            > śmielają się, kurwa, istnieć i przebywać w przestrzeni publicznej.
            >
            > Wczoraj wsiadając do autobusu we Wrocławiu byłem świadkiem, jak wysiadająca z t
            > egoż autobusu babcia została niemal staranowana przez grubasa wpychającego się
            > do środka. Na jej stwierdzenie "ale ja wysiadam", odburknął "i co z tego?". Pol
            > ska w pigułce, Polak Polakowi chujem.

            Polak Polakowi Polakiem

            > Po chuj w ogóle się przejmować rowerzystami w jakiejś osiedlowej uliczce? Zauwa
            > żą, że jedziesz za nimi, to zjadą na bok. Spieszy ci się gdzieś? Bandycie na fi
            > lmiku widać się nie spieszyło, skoro miał czas wysiąść i popełnić przestępstwo.

            I jeszcze dostaje "brawa". Że w sumie dobrze zrobił.
            • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 11:21
              > To przestępstwo prywatnoskargowe :)

              Wszystko jedno. Jeśli ma czas, by zatrzymać się i wysiąść tylko po to, żeby dać komuś w mordę, to znaczy, że mu się nigdzie nie spieszyło.

              > Spuszczając manto być może ratował rurkowemu życie w przyszłości ;)

              Spuszczający manto powinien stracić na parę lat prawo jazdy. Tak powinny być karane wszelkie akty fizycznej agresji za kierownicą, niezależnie czy "sprowokowane" czy też nie. Jak ktoś nie umie powstrzymać nerwów na wodzy z powodu jakiegoś idiotycznego gestu, to nie powinien w ogóle prowadzić pojazdów mechanicznych, bo w jego ręku mogą stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo.
          • qqbek Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 11:37
            vogon.jeltz napisał:

            > Wczoraj wsiadając do autobusu we Wrocławiu byłem świadkiem, jak wysiadająca z t
            > egoż autobusu babcia została niemal staranowana przez grubasa wpychającego się
            > do środka. Na jej stwierdzenie "ale ja wysiadam", odburknął "i co z tego?". Pol
            > ska w pigułce, Polak Polakowi chujem.

            To braki w wychowaniu.
            Elementarne.
            Ja mam taką posturę, że po prostu wysiadam z autobusu, czy wychodzę ze sklepu w takim wypadku.
            Jak zaczepię ramieniem, to zaboli, jak trafi centralnie, to się wyjebie.
            Raz przepuszczałem wychodzących ze sklepu i za fraka zatrzymałem gnojka, który próbował wejść do niego razem z wychodzącą babcią.

            W przeciwieństwie do ciebie uważam, że czasami, w kontakcie z chamem, siła żadnego argumentu nie pomoże tak, jak argument siły.
            Tyle, że ja stosuję przemoc pasywną.
            Po prostu idę.
            • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 13:59
              > To braki w wychowaniu.

              Nie tylko. To są elementarne deficyty umiejętności współżycia w społeczeństwie. Temu grubasowi w autobusie nic by się nie stało, gdyby trochę poczekał. Tak samo temu bandycie za kółkiem - przecież rowerzyści zauważyliby go i zjechaliby mu z drogi, tylko parę sekund później. No ale od podjechał do nich - jak to mawia klemens - "na pełnej piździe" i oczekiwał, że natychmiast usuną się przed panem i władcą drogi. Rowerzysta też mógł wrzucić na luz zamiast wyciągać paluch. Ale w polskiej mentalności normą jest agresja - a najgorsze, że tu ją jeszcze chwalicie.

              > Ja mam taką posturę,

              Ale starsza kobieta nie ma. To jeszcze nie jest powód, żeby wykorzystywać własną przewagę fizyczną i ją taranować.

                    • samspade Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 16:49
                      simr1979 napisał:

                      > samspade napisał:
                      >
                      > > Tyle że nie utrudniali ruchu.
                      >
                      > Owszem, utrudniali - w oczywisty sposób.

                      Samą swoją bytnością. W momencie trąbienia rowerzystka już zaczyna zjeżdżać w prawo.
                      Bandyta zaczął trąbić po niecałych dwóch sekundach odkąd zauważył rowerzystów. Miał miejsce by ich wyprzedzić. Ale u nas trzeba trąbić.
                      Przecież rowerzysta jadąc po jezdni robi źle.
                      • simr1979 Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 17:28
                        samspade napisał:

                        > W momencie trąbienia rowerzystka już zaczyna zjeżdżać w p
                        > rawo.

                        Nieprawda. Ale niektórych nikt nigdy nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

                        > (...) zaczął trąbić po niecałych dwóch sekundach odkąd zauważył rowerzystów.

                        W samą porę, Ale niektórych nikt nigdy nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

                        > Miał miejsce by ich wyprzedzić.

                        Nieprawda. Ale niektórych nikt nigdy nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

                        • samspade Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 20:01
                          simr1979 napisał:

                          > samspade napisał:
                          >
                          > > W momencie trąbienia rowerzystka już zaczyna zjeżdżać w p
                          > > rawo.
                          >
                          > Nieprawda.

                          Prawda. Bandzior jak na kamerkowicza przystało lubi klakson. Zaczął trąbić nim musiał zwolnić.
                          A ty go bronisz. Też uważasz że dobrze zrobił atakując rowerzystę.
                          • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 09:23
                            samspade napisał:

                            > simr1979 napisał:
                            >
                            > > samspade napisał:
                            > >
                            > > > W momencie trąbienia rowerzystka już zaczyna zjeżdżać w p
                            > > > rawo.
                            > >
                            > > Nieprawda.
                            >
                            > Prawda. Bandzior jak na kamerkowicza przystało lubi klakson. Zaczął trąbić nim
                            > musiał zwolnić.

                            Do momentu posunięcia się do fizycznego kontaktu nic złego nie zrobił. Klakson służy do ostrzegania, gdy ktoś w sposób nieświadomy utrudnia lub stwarza niebezpieczeństwo.

                            > A ty go bronisz. Też uważasz że dobrze zrobił atakując rowerzystę.

                            Ciekawe jaki był powód, że akurat rowerzystę zaatakował a nie rowerzystkę, która tak na prawdę była tą która utrudniała ruch. Może zachowanie rowerzysty miało z tym jakiś związek?
                              • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 10:40
                                samspade napisał:

                                > Więc w tym przypadku klakson był bezzasadny.
                                > Dobrze że to przyznajesz.

                                Był zasadny, gdyż informował rowerzystów o utrudnianiu ruchu i prosił aby zaniechali tego utrudniania. Niestety filmik ten pokazuje co prośbą można uzyskać gdy ma się do czynienia z chamem, który rozumie zupełnie inny język niż grzeczna prośba.
                                • samspade Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 10:44
                                  tbernard napisał:

                                  > samspade napisał:
                                  >
                                  > > Więc w tym przypadku klakson był bezzasadny.
                                  > > Dobrze że to przyznajesz.
                                  >
                                  > Był zasadny, gdyż informował rowerzystów o utrudnianiu ruchu

                                  Chuja. Nie utrudniali ruchu. Jechali zgodnie z przepisami.
                                  Widać że w momencie gdy bandyta zaczyna trąbić rowerzystka zaczyna zjeżdżać w prawo.
                                  Więc nie pierdol że trąbienie na osobę jadącą zgodnie z przepisami jest zasadne.
                                  • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 19:49
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > Był zasadny, gdyż informował rowerzystów o utrudnianiu ruchu
                                    > > i prosił aby zaniechali tego utrudniania
                                    >
                                    > Nawet jeżeli tak było i oczywiście zachowanie rowerzysty było chamskie, nijak n
                                    > ie usprawiedliwia to nagrywającego bandyty w kwestii użycia przemocy fizycznej.

                                    W tej kwestii zgodzę się.
                                    Ale jakbym zobaczył jakiegoś typa z wielkim psiskiem biegającym luzem bez kagańca, to raczej do głowy by mi nie przyszło aby warczeć na psa i go drażnić, chociaż zapewne w razie gdyby się psisko na mnie rzuciło, to typ który go luzem puścił byłby według paragrafów winien.
                                    • vogon.jeltz Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 14.07.21, 20:00
                                      > Ale jakbym zobaczył jakiegoś typa z wielkim psiskiem biegającym luzem bez
                                      > kagańca, to raczej do głowy by mi nie przyszło aby warczeć na psa i go drażnić,

                                      Jeśli chcesz zasugerować, że grubas był behawioralnie, emocjonalnie i w kwestii kontrolowania swoich odruchów na poziomie agresywnego kundla, to jestem się w stanie nawet z tobą zgodzić.
                                      • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 15.07.21, 08:12
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > Jeśli chcesz zasugerować, że grubas był behawioralnie, emocjonalnie i w kwestii
                                        > kontrolowania swoich odruchów na poziomie agresywnego kundla, to jestem się w
                                        > stanie nawet z tobą zgodzić.

                                        Tak samo rowerzysta był mentalnie na poziomie kogoś kto wskakuje do klatki z lwem i jak mu lew nogę odgryzie to się drze, że jego nietykalność została naruszona.
                  • tbernard Re: Macie też czasami tak, że niby nielegalne, al 13.07.21, 18:13
                    samspade napisał:

                    > Tyle że nie utrudniali ruchu. Ale jak to u nas. Trzeba pouczać. Klakson.

                    Może problem jakiś mają ci, którzy koniecznie sygnał dźwiękowy muszą odbierać jako pouczanie.
                    Ludzie normalni traktują to informacyjnie: zbliżam się i oczekuję współpracy. Zwłaszcza, że w tych okolicznościach owa prośba o współpracę była adresowana do tych co bezczelnie złamali przepisy ruchu drogowego.