qqbek
13.07.21, 00:04
Też tak czasem macie, że niby coś bezprawne, ale wydaje się wam słuszne?
Tutaj przykład sprowokowanej (ale też samoograniczonej przez sprawcę) agresji drogowej:
stop-cham.pl/srodkowy-paluszek-i-atak-na-rowerzyste/?fbclid=IwAR3rJCFmIrTEpf2k18r2c01eRIfTt_2UDJQ2ZwPhC8eR36s8zYqHgR0yshw
Pedaliści winni jechać gęsiego, jeżeli utrudniają ruch, a już pokazanie "palucha" okazuje się sporym błędem szpanującego przed samicą rurkowego "samca" na rowerze miejskim.
Parafrazując klasycznego bezmózga płci (podobno) żeńskiej z PiS: ta sytuacja nie powinna mieć miejsca, ale ją rozumiem.
Niby przemoc niczego nie rozwiązuje, ale tutaj jest pociesznym uzupełnieniem narracji, która zaczyna się od agresji "rurkowego".