Dodaj do ulubionych

Kolejny przykład nielegalne ale słuszne.

14.07.21, 08:44
www.youtube.com/watch?v=oCSFIlfpg8s
Nauczy się nie wpierdalać i nie utrudniać jazdy samochodom.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 14.07.21, 09:11
      Nie rozumiem, o co tobie chodzi...
      Spotyka się dwóch ludzi, którzy nie potrafią odpuścić.
      Żaden nie ma racji, bo z racji bandyckiego parkowania obaj muszą najechać na środek jezdni, żeby ominąć parkujących (autor nagrania mniej, autor wgniotki pięścią bardziej).

      Chujek, autor nagrania, ma dość miejsca, żeby na chwilę "schować się" na wysokości progu zwalniającego, agresor z Golfa zaś może się kawałek schować... korona ze łba, ani klapki Kubota z giczołów nie spadną od odrobiny uprzejmości.

      Żaden nie ma racji, bo obydwaj winni wykazać się odrobiną zrozumienia dla drugiego.
      No i ten z Golfa jednak się mieści, więc miejsce do minięcia się jest, tylko autor nagrania jest dupa, a nie kierowca.
        • qqbek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 14.07.21, 09:27
          samspade napisał:

          > Jak to o co chodzi. Nagrywający zachował się źle. Nie ułatwił jazdy. I jeszcze
          > pyskował.
          > Więc dostał za swoje.
          > I tak łagodnie że tylko w karoserię a nie w ryj zarwał.

          Obaj zachowują się źle, a do tego nagrywający jedzie jak idiota z (własną?) progeniturą na pokładzie.
          Na tym moim filmiku dwukrotnie niewłaściwie zachowali się rowerzyści - wpierw utrudniając jazdę, potem wykonując chamski gest.
          Tutaj mamy skrajną chamówę z obu stron, od samego początku.
          Autor nagrania jedzie "na pałę", a widząc jak ten Golf wyjeżdża z osiedlówki "zapomina" nawet o progu zwalniającym, byleby się przed Golfa wpierdolić, bo go 10 sekund zbawi.

          A ten z Golfa jedzie, choć widząc agresywnego idiotę winien był, dla świętego spokoju, odpuścić.

          Raz miałem taką sytuację, że nie mogąc minąć takiego bałwana opuściłem szybę i powiedziałem kilka niemiłych słów, ale wtedy jechałem akurat jednokierunkową i to nie ja próbowałem jechać pod prąd.
            • qqbek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 14.07.21, 09:49
              samspade napisał:

              > Ja wiem że rowerzyści zachowali się źle. Mogli nie jechać po jezdni.
              Mogli korzystać z niej w sposób przepisowy.

              > Tutaj nagrywający też zachował się źle. Nie pilnował ruchu prawostronnego, celo
              > wo utrudniał jazdę. I jeszcze pyskował.
              Tutaj burak wyszedł z dwóch.
              • samspade Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 14.07.21, 09:54
                qqbek napisał:

                > Mogli korzystać z niej w sposób przepisowy.

                A co takiego nieprzepisowego zrobili?
                Nie zdążyli utrudnić ruchu bo gdy koleś trąbił rowerzystka już miała zjeżdżać, widać to po ustawieniu roweru. Zresztą było tam wystarczająco miejsca do zjazdu.
                Oraz w jaki sposób rurkowiec jechał niezgodnie z przepisami?

                > Tutaj burak wyszedł z dwóch.

                Tam na szczęście brak wyszedł z jednego. Bandyta z drugiego
              • kaczor00007 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 14:30
                qqbek napisał:

                > samspade napisał:
                >
                > > Ja wiem że rowerzyści zachowali się źle. Mogli nie jechać po jezdni.
                > Mogli korzystać z niej w sposób przepisowy.
                >
                > > Tutaj nagrywający też zachował się źle. Nie pilnował ruchu prawostronnego
                > , celo
                > > wo utrudniał jazdę. I jeszcze pyskował.
                > Tutaj burak wyszedł z dwóch.
                >
                >
                >

                z tego który na forum usprawiedliwia przemoc też wyszedł :)
    • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 14.07.21, 09:12
      Naprawdę tak ciężko wkleić film zamiast linka?
      A skoro już mowa o tej sytuacji, to logika golfiarza powala - że niby po jego stronie auta nie parkują, że tu można parkować a tu nie (co to ma do rzeczy?) albo że tu jest krawężnik a tam nie. To pewnie zirytowało nagrywającego.
      Z drugiej strony - miał idealne miejsce na początku, by zjechać i się bezstresowo minąć - tam, gdzie próg zwalniający, który btw. pokonał zupełnie go ignorując.

      No i pierwszy walnął w samochód "oponenta", więc doczekał się reakcji - raczej nieco mocniejszej, niż się spodziewał. Trochę jak z fakiem z wątku obok.
          • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 15.07.21, 11:57
            No właśnie a teraz wyjaśnić dlaczego nie rozróżniasz, że obrażanie naruszeniem i uszkodzeniem nie jest, a pierdolnięcie łapami kogoś, że poleciał 2m już takowym jest... Choć mieli farta, że chudeusz tylko się potłukł o rower i ziemię, a nie walnął w nic pustym łbem...
            Bo ze zwykłego bandyty bysior mógłby stać się mordercą...
            • qqbek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 15.07.21, 12:23
              Bez jaj.
              Była taka głośna sprawa gnojka z Lublina, który wcześniej zasłynął czym innym.

              Napierdalali się w dwóch grupach na Lubelskim deptaku.

              Dominiczek zabił człowieka (dokładnie w wyżej opisany sposób <-klik), dostał 1,5 roku więzienia.

              Co ma to wspólnego z agresją drogową, raczysz zapytać?

              Otóż to ten sam Dominik M. (nazwisko znam, bo mieszkałem niedaleko tego skurwysynka), który kilka lat temu zasłynął z filmiku na którym wysiada z czerwonej Alfy swojej mamusi i próbuje pobić kobietę z Audi S3, która ośmieliła się go wyprzedzić.
              • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 15.07.21, 16:36
                Bez jaj?
                Przecież właśnie o tym mówie. Tylko tutaj by była napaść, a nie udział w bójce... A reszta zależy od sędziego i prawników... Bo ciężko mówić o nieumyślnym, gdy zatrzymujesz się na środku drogi by wysiąść i wpuścić wpierdol "frajerowi"... Ale tak czy siak nawet jak nie jest to morderstwo w rozumieniu prawa, tak dla mnie i tak byłby mordercą...
            • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 15.07.21, 16:09
              gzesiolek napisał:

              > No właśnie a teraz wyjaśnić dlaczego nie rozróżniasz, że obrażanie naruszeniem
              > i uszkodzeniem nie jest, a pierdolnięcie łapami kogoś, że poleciał 2m już takow
              > ym jest...

              I co mu się uszkodziło? Za młodu takich popchnięć było dziesiątki/setki dziennie i coś się komuś stało? To nie była ustawka kiboli - jakkolwiek nawet przy nich ofiar nie ma.
              A ty po lewacku próbujesz wmówić, że szturchnięcie kogoś to już zagrożenie życia.
              Po prostu usadził zakompleksionego rurkarza, któremu zachciało się być bohaterem. Chociaż właściwie nie wiem, co chciał osiągnąć tym fakiem. Może właśnie to, co go spotkało? Bo jaki mógłby być inny cel?

              Tak czy owak - ryzyko jakichś obrażeń właściwie zerowe, a przynajmniej dupek nie będzie fakował do postronnych ludzi. Obstawiam, że nauka nie poszła w las.

              • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 15.07.21, 16:42
                Wystarczy, że przetarł spodnie i ma jakieś zrysowania... To już wystarczy...

                >>Za młodu
                Ale zauważyłeś, że jesteś już dorosły i już dawno ławeczkowe zasady z czasów gdy byłeś młody i głupi już nie obowiązują?

                Hehehe, jeszcze zaczynasz mnie do lewaków zaliczać, vogon się zaraz przekręci... Jedna z największych konserw na forum lewakiem ;)

                Dla Ciebie ważniejsze jest nauczenie dupka, żeby nie fakował, niż nauczenie bysia by nie stosował agresji fizycznej przy byle okazji... Super podejście... Mimo, że nie chcę ani jednych ani drugich, ale osobiście wolę fakujących rurkarzy, niż agresywnych bijących grubasów, gdy coś jednych lub drugich zdenerwuje...
                • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 15.07.21, 16:57
                  gzesiolek napisał:

                  > Wystarczy, że przetarł spodnie i ma jakieś zrysowania... To już wystarczy...

                  Do czego wystarczy?

                  > >>Za młodu
                  > Ale zauważyłeś, że jesteś już dorosły i już dawno ławeczkowe zasady z czasów gd
                  > y byłeś młody i głupi już nie obowiązują?

                  Piszesz nie na temat. Zwracam ci uwagę, że obrażenia ciała w wyniku popychania są bardzo mało prawdopodobne. To nie ma nic wspólnego z obowiązującymi lub nieobowiązującymi zasadami.

                  > Dla Ciebie ważniejsze jest nauczenie dupka, żeby nie fakował, niż nauczenie bys
                  > ia by nie stosował agresji fizycznej przy byle okazji... Super podejście...

                  Ale dlaczego grubas miałby nie stosować agresji fizycznej przy byle okazji? Wystarczy nie dawać mu okazji.

                  > Mim
                  > o, że nie chcę ani jednych ani drugich, ale osobiście wolę fakujących rurkarzy,
                  > niż agresywnych bijących grubasów, gdy coś jednych lub drugich zdenerwuje...

                  A ja wolę tych drugich. Bo rurkarz jest w stanie mnie obrazić bez powodu, a prosiak jednak powód musi mieć.

                  • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 15.07.21, 18:13
                    >>Zwracam ci uwagę, że obrażenia ciała w wyniku popychania są bardzo mało prawdopodobne. To nie ma nic wspólnego z obowiązującymi lub nieobowiązującymi zasadami.
                    A w wyniku lotu 2m i upadku?
                    Popychanie popychaniu nie równe i tutaj świr chciał pokazać, kto rządzi i miał jakieś 20-30cm szans by tamten trafił głową w krawężnik...
                    >>Ale dlaczego grubas miałby nie stosować agresji fizycznej przy byle okazji?
                    Bo jest to zabronione prawem? Bo bezpieczeństwo tego wymaga? Bo kultura i cywilizacja zobowiązuje?
                    Czyli jak rozumiem dla Ciebie to coś normalnego? Czyli jak kiedyś Twojego dzieciaka jakiś bysio pchnie 2m jak kukiełką, tylko dlatego, że ten mu wcześniej powie żeby się oczepił, to jeszcze dzieciaka opierdolisz i podziękujesz tamtemu za lekcje?
                    Są granice których normalni ludzie nie przekraczają.
                    >>Bo rurkarz jest w stanie mnie obrazić bez powodu, a prosiak jednak powód musi mieć.
                    Ojej, to aż tak Cię taki faker od dzieciaka obraża? Tak, że wpierdol trzeba spuścić...
                    Ojej jaki biedny klemens...
                    Ale wiesz, że dzieciak nie nauczył sie nic... poza ew. odruchowym strachem (najgorsze jak zacznie wozić jakąś broń, której użyje następnym razem jak ktoś będzie chciał mu nawet spokojnie wytłumaczyć bez siły)... Nadal jest przekonany, że zrobił dobrze, ale trafił na szajbusa...
                    A grubas nadal jest przekonany o swojej zajebistości i w tym, że wpierdolem każdego słabszego ustawi jak trzeba... Osobiście mam nadzieje, że dzieciakowi ktoś spokojnie wytłymaczy co w tej sytuacji z czego wynikało, a grubas trafi niczym kosa na kamień i się skończy rumakowanie... Ok Ty mnie nie przekonasz, ja Ciebie też nie, bo jak widać wyznajemy inne wartości i mamy inny poziom określenia co jest kiedy uzasadnione i co jest groźniejsze dla innych ludzi...
                    • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 08:09
                      gzesiolek napisał:

                      > >>Zwracam ci uwagę, że obrażenia ciała w wyniku popychania są bardzo ma
                      > ło prawdopodobne. To nie ma nic wspólnego z obowiązującymi lub nieobowiązującym
                      > i zasadami.
                      > A w wyniku lotu 2m i upadku?

                      Rurkarz nie leciał. Miał podparcie.
                      Popychanie jako śmiertelne zagrożenie - to nie przejdzie, nawet przy krawężniku. Rzadko kiedy ktoś przyjebie łbem o glebę - jeżeli już, to gdy jest nieprzytomny od wcześniejszego ciosu. Podświadomie przy upadku chroni się głowę.
                      Kiedyś byłem tak napierdolony, że przewróciłem się wyprostowany do tyłu na jezdnię stojąc NA krawężniku. Następnego dnia czułem tylko ból pleców - głową nawet nie dotknąłem asfaltu.

                      > >>Ale dlaczego grubas miałby nie stosować agresji fizycznej przy byle o
                      > kazji?
                      > Bo jest to zabronione prawem? Bo bezpieczeństwo tego wymaga? Bo kultura i cywil
                      > izacja zobowiązuje?
                      > Czyli jak rozumiem dla Ciebie to coś normalnego? Czyli jak kiedyś Twojego dziec
                      > iaka jakiś bysio pchnie 2m jak kukiełką, tylko dlatego, że ten mu wcześniej pow
                      > ie żeby się oczepił, to jeszcze dzieciaka opierdolisz i podziękujesz tamtemu za
                      > lekcje?

                      Znowu piszesz o zupełnie innej sytuacji. Powiedzieć, żeby ktoś się odczepił każdy ma prawo. Pokazywać faka gdy się nie ma racji - już nie.

                      > >>Bo rurkarz jest w stanie mnie obrazić bez powodu, a prosiak jednak po
                      > wód musi mieć.
                      > Ojej, to aż tak Cię taki faker od dzieciaka obraża? Tak, że wpierdol trzeba spu
                      > ścić...
                      > Ojej jaki biedny klemens...

                      Galtomizujesz, pierdzieląc o czym innym. Rurkarz nie dostał wpierdolu. Został jedynie poniżony w odpowiedzi na to, co sam zrobił.
                      I obstawiam 10:1, że teraz przemyślał, że fak był niestosowny.

                      > Ok Ty mnie nie przekonasz, ja Cieb
                      > ie też nie, bo jak widać wyznajemy inne wartości i mamy inny poziom określenia
                      > co jest kiedy uzasadnione i co jest groźniejsze dla innych ludzi...

                      To jeszcze pół biedy - zawsze są jakieś kryteria, gdzie ludzie stawiają różne granice.
                      Problem w tym, że ty już próbujesz pisać zupełnie o czym innym, porównując całkiem inne sytuacje.
                      • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 10:50
                        No i dla mnie na drodze nie powinno być miejsca ani na pokazywanie faków, ani tym bardziej na zatrzymywanie się na środku drogi i siłowe tłumaczenie, że ktoś nie ma racji... Granice zostały przekroczone i tyle. Zwłaszcza, że sam przyznałeś, że do większego by nie wyskoczył. A do tego chwali się przestawieniem frajera, a wy mu przyklaskujecie, więc będzie nadal ustawiał frajerów, jednych za faka, innych za popukanie się w czoło, jeszcze innych za jeszcze co innego, np. koszulkę nielubianej drużyny... I jaki nadal będzie z siebie dumny, że frajera usadził...
                        Przyklaskujcie dalej, skoro wolicie takich kompleksiarzy co usadzają słabszych od chuderlawców co pokazują faki... Ja nie chcę jednych i drugich, ale jakbym mial wybór najpierw pozbyłbym się z dróg frustratów w kubotach, co nawet w aucie jeżdżą w czapce z daszkiem...
                        • vogon.jeltz Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 10:52
                          > Przyklaskujcie dalej, skoro wolicie takich kompleksiarzy co usadzają słabszych
                          > od chuderlawców co pokazują faki

                          A potem zdziwko, że w kraju, gdzie taka patologiczna mentalność dominuje (a przynajmniej cieszy się niemałym uznaniem), rządzą jebani faszyści i złodzieje.
                        • hukers Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 11:37
                          gzesiolek napisał:

                          > No i dla mnie na drodze nie powinno być miejsca ani na pokazywanie faków, ani t
                          > ym bardziej na zatrzymywanie się na środku drogi i siłowe tłumaczenie, że ktoś
                          > nie ma racji... Granice zostały przekroczone i tyle. Zwłaszcza, że sam przyznał
                          > eś, że do większego by nie wyskoczył. A do tego chwali się przestawieniem fraje
                          > ra, a wy mu przyklaskujecie, więc będzie nadal ustawiał frajerów, jednych za fa
                          > ka, innych za popukanie się w czoło, jeszcze innych za jeszcze co innego, np. k
                          > oszulkę nielubianej drużyny... I jaki nadal będzie z siebie dumny, że frajera u
                          > sadził...
                          > Przyklaskujcie dalej, skoro wolicie takich kompleksiarzy co usadzają słabszych
                          > od chuderlawców co pokazują faki...

                          A skąd wiesz, że on usadza tylko słabszych? Może jakby na rowerze jechał podobny osiłek jak on, to nie dość, że by wyskoczył, to jeszcze widząc odpowiedniego przeciwnika zacząłby się z nim napierdalać. Niektórzy lubią się bić i szukają tylko odpowiedniej zaczepki. Ludzie są różni.
                          • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 11:43
                            A taki co lubi się bić dla samego napierdalania to wg Ciebie lepszy kandydat do jazdy po drogach i siłowego potwierdzania racji?

                            Co nie zmienia faktu, że zwykle Ci co zaczynają od nazywania innych frajerem i chwalą się w sieci jak takie chuchro ustawili rzadko są maszynami do walki z kimś silniejszym... Albo w grupie, albo leją słabszych...
                            Przynajmniej tak wynika z obserwacji, pewnie 1 na 1000 zdarzy się jakiś wyjątek...
                            Ale jeszcze nie spotkałem...
                            • hukers Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 11:53
                              gzesiolek napisał:

                              > A taki co lubi się bić dla samego napierdalania to wg Ciebie lepszy kandydat do
                              > jazdy po drogach i siłowego potwierdzania racji?
                              >

                              A to w jaki sposób wydedukowałeś?


                              > Co nie zmienia faktu, że zwykle Ci co zaczynają od nazywania innych frajerem i
                              > chwalą się w sieci jak takie chuchro ustawili rzadko są maszynami do walki z ki
                              > mś silniejszym... Albo w grupie, albo leją słabszych...
                              > Przynajmniej tak wynika z obserwacji, pewnie 1 na 1000 zdarzy się jakiś wyjątek

                              Pewnie tak jest jak piszesz
                        • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:03
                          gzesiolek napisał:

                          > No i dla mnie na drodze nie powinno być miejsca ani na pokazywanie faków, ani t
                          > ym bardziej na zatrzymywanie się na środku drogi i siłowe tłumaczenie, że ktoś
                          > nie ma racji... Granice zostały przekroczone i tyle.

                          Granicę przekroczył rurkarz. Grubas tylko zareagował i wg mnie całkiem adekwatnie. Popchnięcie (nie wpierdol) to dobra odpowiedź na takie nieuzasadnione fikanie.

                          Taki eksperyment myślowy przeprowadź - czy sprowokowałbyś jakiegoś wielkiego gostka takim gestem, gdy nie masz racji?
                          A teraz pytanie w sytuacji rurkarza - skoro NIE WIESZ, z kim masz do czynienia, to dlaczego zakładasz, że z podobnym suchoklatesem?
                          Ergo - nie fikaj, zwłaszcza gdy nie masz racji. Cała filozofia.

                          > Przyklaskujcie dalej, skoro wolicie takich kompleksiarzy co usadzają słabszych
                          > od chuderlawców co pokazują faki...

                          Dla mnie nie jest on groźny, nawet gdybym był takim samym chuderlakiem. Po prostu nie zamierzam - tak czy owak - zachowywać się tak debilnie jak rurkarz.
                          Natomiast frajerka, który się burzy na słuszne otrąbienie, spotkać mam szansę.

                          • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:12
                            > Granicę przekroczył rurkarz.
                            Pełna zgoda - przekroczył.
                            > Grubas tylko zareagował i wg mnie całkiem adekwatnie. Popchnięcie (nie wpierdol) to dobra odpowiedź na takie nieuzasadnione fikanie.
                            Zupełny brak zgody. Zatrzymywanie się na środku drogi by eskalować agresję wg mnie powinno automatycznie powodować odebranie prawa jazdy... Reakcja w tej sytuacji zupełnie nie adekwatna i powodująca większe utrudnienie jazdy niż początek całej sytuacji...

                            > Taki eksperyment myślowy przeprowadź - czy sprowokowałbyś jakiegoś wielkiego go
                            > stka takim gestem, gdy nie masz racji?
                            > A teraz pytanie w sytuacji rurkarza - skoro NIE WIESZ, z kim masz do czynienia,
                            > to dlaczego zakładasz, że z podobnym suchoklatesem?
                            > Ergo - nie fikaj, zwłaszcza gdy nie masz racji. Cała filozofia.
                            Nie jestem w stanie bo wg mojego mniemania nigdy nikogo nie prowokuje i nie prowadzę walki na drodze...
                            A także ignoruje zbędne zachowania agresywne innych. Przyjemność jazdy i spokój są ważniejsze niż jakieś urażone ambicje...

                            > Dla mnie nie jest on groźny, nawet gdybym był takim samym chuderlakiem. Po pros
                            > tu nie zamierzam - tak czy owak - zachowywać się tak debilnie jak rurkarz.
                            > Natomiast frajerka, który się burzy na słuszne otrąbienie, spotkać mam szansę.
                            Dla mnie może ten bysio nie jest specjalnie groźny, ale już dla żony z córkami może być... Dlatego eliminowałbym z drogi...
                            A co do frajerka, to też zatrzymasz się na środku by debilkowi siłą wytłumaczyć, że Cię obraził?

                            • vogon.jeltz Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:21
                              > Dla mnie może ten bysio nie jest specjalnie groźny, ale już dla żony z córkami może być...

                              Najgorzej, że z takim progiem pobudzenia do agresji jest on zagrożeniem także np. dla własnej żony i dzieci. Młody zrobi coś, coś w jego mniemaniu go "sprowokuje", albo żona go urazi przesalając zupę - i wpierdol gotowy.
                            • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 13:04
                              gzesiolek napisał:

                              > Zupełny brak zgody. Zatrzymywanie się na środku drogi by eskalować agresję wg m
                              > nie powinno automatycznie powodować odebranie prawa jazdy... Reakcja w tej syt
                              > uacji zupełnie nie adekwatna i powodująca większe utrudnienie jazdy niż począte
                              > k całej sytuacji...

                              Na takiej osiedlówce to za wiele nie tamował - zresztą zjechał na bok.
                              Ale doszliśmy do sedna - czyli adekwatności reakcji. Tu zgody nigdy nie będzie, bo to kwestia indywidualna.
                              Dalej pytasz, czy zrobiłbym tak samo. Do pewnego stopnia - tak. Tzn. zapytałbym, o co mu chodzi. Od odpowiedzi zależałoby dalsze postępowanie. I mam wrażenie, że tu też tak było - rurkarz coś odpyskował i dopiero zsiadł z roweru.
                              Oczywiście przy większym ruchu bym to olał.

                              > > Ergo - nie fikaj, zwłaszcza gdy nie masz racji. Cała filozofia.

                              > Nie jestem w stanie bo wg mojego mniemania nigdy nikogo nie prowokuje i nie pro
                              > wadzę walki na drodze...
                              > A także ignoruje zbędne zachowania agresywne innych. Przyjemność jazdy i spokój
                              > są ważniejsze niż jakieś urażone ambicje...

                              To nie było do ciebie. Tzn. było, ale nie sugerowało, że tak się zachowujesz.

                              > Dla mnie może ten bysio nie jest specjalnie groźny, ale już dla żony z córkami
                              > może być... Dlatego eliminowałbym z drogi...

                              Jeżeli go nie sprowokujesz w taki debilny sposób, jak rurkarz, to nic się nie będzie działo.
                              A skoro już tak chcesz piętnować bandyterkę, to tu masz prawdziwą:


                              Zachowywali się buracko, otrąbieni słusznie, i jeszcze fikali. Inna sprawa, że to zwykłe pijane tłuściochy, ale rozumiem nagrywającego że nie chciał wychodzić - nie każdy jest bojowy.
                              • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 13:10
                                No widzisz dla mnie bysio w kubotach to ten samo pokrój ludzki... Ty znajdujesz okoliczności robiące z niego wręcz bohatera co nauczył rurkarza... dla mnie te okoliczności brzmią jak zasady spod osiedlowej ławeczki czy budki z piwem... czyli "jak fikasz to oberwiesz"...
                                Dla mnie na drodze na coś takiego nie ma miejsca niezależnie czy stwierdzimy czy powód był czy nie... Bo to nie my, ale sfrustrowany bysio w danej chwili decyduje i osobiście nie postawiłbym nawey złotówki na to, że bysio nie zachowa się nigdy jak Ci z powyższego filmiku...
                                • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 13:20
                                  gzesiolek napisał:

                                  > No widzisz dla mnie bysio w kubotach to ten samo pokrój ludzki...

                                  Bysio został sprowokowany. Te tuczniki same zaczęły się źle zachowywać.
                                  Duże znaczenie ma, kto pierwszy rozpoczął spiralę. U ciebie to najwyraźniej znaczenia nie ma.

                                  > Ty znajdujesz
                                  > okoliczności robiące z niego wręcz bohatera co nauczył rurkarza... dla mnie te
                                  > okoliczności brzmią jak zasady spod osiedlowej ławeczki czy budki z piwem... c
                                  > zyli "jak fikasz to oberwiesz"...

                                  Owszem, jest tu zbieżność zasad. To, co teraz zrobiłeś, to tzw. "argumentum ad Hitlerum".

                                  > Dla mnie na drodze na coś takiego nie ma miejsca niezależnie czy stwierdzimy cz
                                  > y powód był czy nie... Bo to nie my, ale sfrustrowany bysio w danej chwili decy
                                  > duje i osobiście nie postawiłbym nawey złotówki na to, że bysio nie zachowa się
                                  > nigdy jak Ci z powyższego filmiku...

                                  To znowu gdybanie. Oceniaj to, co widzisz, a nie co mogłoby być. Bo jak pijak, to złodziej ...
                                  • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 13:39
                                    Ale chodzi o to, że dla mnie zachowanie głupie ale zupełnie nie wystarczające do eskalacji agresji na drodze nie jest wystarczające aby rozpocząć spiralę, dla Ciebie i bysia już jest... a dla tych bandytów z merca takim zachowaniem było jeszcze coś innego (nie znamy jak zwykle całości kontekstu tylko to co nam chce przedstawić nagrywający, poza tym nie wiemy czy nie pokazała faka przez szybę... bo skąd)
                                    Generalnie na drodze nie ma miejsca na zatrzymywanie się i agresję fizyczną, nawet dla tzw. "wymierzenia sprawiedliwości"... Możesz sobie nazywać to jak chcesz każdy zatrzymujący auto i wyskakujący pierwszy z pyskiem i łapami jest dla mnie chorym agresorem bez samokontroli... Jeśli wcześniej nikt mu nic nie uszkodził czy nie uniemożliwił jazdy...
                                    Agresja bysia była wg mnie zupelnie zbędna i zdania nie zmienie. Agresorów uprasza się o wypierdalanie z dróg...
                                    • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 14:17
                                      gzesiolek napisał:

                                      > Ale chodzi o to, że dla mnie zachowanie głupie ale zupełnie nie wystarczające d
                                      > o eskalacji agresji na drodze nie jest wystarczające aby rozpocząć spiralę, dla
                                      > Ciebie i bysia już jest...

                                      Czyli jednak nadal nie rozumiesz, kto tę spiralę rozpoczął.

                                      > a dla tych bandytów z merca takim zachowaniem było
                                      > jeszcze coś innego (nie znamy jak zwykle całości kontekstu tylko to co nam chce
                                      > przedstawić nagrywający, poza tym nie wiemy czy nie pokazała faka przez szybę.
                                      > .. bo skąd)

                                      Masz nagranie od początku. Zresztą - fak czy nie przez szybę - uzasadniony za to, co robili.

                                      > Generalnie na drodze nie ma miejsca na zatrzymywanie się i agresję fizyczną, na
                                      > wet dla tzw. "wymierzenia sprawiedliwości"...

                                      Tam akurat miejsce było - i to dosłownie.
                                      Bo co za różnica, czy droga, czy nie? Otóż taka, czy zatrzymaniem się szkodzi się osobom trzecim.


                                      > Możesz sobie nazywać to jak chce
                                      > sz każdy zatrzymujący auto i wyskakujący pierwszy z pyskiem i łapami jest dla m
                                      > nie chorym agresorem bez samokontroli...

                                      "Z pyskiem" musi być - powiadasz? Z fakiem już się nie liczy?

                                      > Agresja bysia była wg mnie zupelnie zbędna i zdania nie zmienie. Agresorów upra
                                      > sza się o wypierdalanie z dróg...

                                      Nie tak zbędna jak NIEUZASADNIONA agresja rurkarza. Nie byłoby jego agresji, to prosiak by po prostu pojechał.
                                      • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 15:00
                                        >>Czyli jednak nadal nie rozumiesz, kto tę spiralę rozpoczął.
                                        A Ty nadal nie rozumiesz, że dla mnie każdy jest debil który na drodze nie potrafi jej skończyć i po prostu zignorować... Zarówno ten z fakiem jak i agresor w kubotach...
                                        >>Zresztą - fak czy nie przez szybę - uzasadniony za to, co robili.
                                        Ale wiesz, że to bysio/agresor decyduje co jest uzasadnione, a co nie, a ja nie zamierzam mu oddawać tego w łapy, zwłaszcza jak widzę, że byle co wyprowadza go z równowagi... Jestem przecie wszelkim rękoczynom i zatrzymywaniu się na drodze tym celu...
                                        >>Bo co za różnica, czy droga, czy nie?
                                        A może taka, że agresja na drodze jest znacznie bardziej niebezpieczna... Bo sfrustrowany agresor który nie potrafi się opanować prowadzący 2tony żalestwa to potencjalny zabójca... Na drodze nie ma miejsca na agresje...I będę powtarzał to do usranej śmierci...

                                        >>Nie tak zbędna jak NIEUZASADNIONA agresja rurkarza. Nie byłoby jego agresji, to prosiak by po prostu pojechał.
                                        Dla mnie obydwie były zupełnie nieuzasadnione, a ta z łapami była nadmierna...
                                        Prosiak może by odjechał, aż zaraz wkurwiło by go co innego... Na drodze nie ma miejsca na brak opanowania... A ten dystansu i samokontroli nie ma za grosz...
                                        • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 16:32
                                          gzesiolek napisał:

                                          > >>Czyli jednak nadal nie rozumiesz, kto tę spiralę rozpoczął.
                                          > A Ty nadal nie rozumiesz, że dla mnie każdy jest debil który na drodze nie potr
                                          > afi jej skończyć i po prostu zignorować... Zarówno ten z fakiem jak i agresor w
                                          > kubotach...

                                          Tylko że ten, co nie potrafi skończyć nie będzie musiał jej kończyć, jeżeli nikt nie zaczął.
                                          Odpowiedź na agresję jest zawsze bardziej usprawiedliwiona niż zainicjowanie agresji.

                                          > >>Bo co za różnica, czy droga, czy nie?
                                          > A może taka, że agresja na drodze jest znacznie bardziej niebezpieczna... Bo sf
                                          > rustrowany agresor który nie potrafi się opanować prowadzący 2tony żalestwa to
                                          > potencjalny zabójca... Na drodze nie ma miejsca na agresje...I będę powtarzał t
                                          > o do usranej śmierci...

                                          Piszę wyraźnie o sytuacji, gdzie nie przeszkadza to innym.

                                          > Prosiak może by odjechał, aż zaraz wkurwiło by go co innego...

                                          Znowu gdybasz.
                                          • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 16:40
                                            Tak oceniam prosiaka... Robiąc to co zrobił wyrobił sobie u mnie taką a nie inną opinie... I Ty nie rozumiesz dlaczego...

                                            Ty oceniasz go znacznie bardziej pozytywnie... Ja tego też zupełnie nie rozumiem...

                                            I już skończmy bo po co mamy pisać to samo po raz setny...
                                            • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 16:46
                                              gzesiolek napisał:

                                              > Tak oceniam prosiaka... Robiąc to co zrobił wyrobił sobie u mnie taką a nie inn
                                              > ą opinie... I Ty nie rozumiesz dlaczego...

                                              To twoja subiektywna ocena na podstawie nikłej ilości danych.
                                              Ja się nauczyłem nie oceniać w takich sytuacjach, bo bardzo łatwo się wtedy pomylić.
                                              Ale może czegoś nie rozumiem.

                                              > Ty oceniasz go znacznie bardziej pozytywnie... Ja tego też zupełnie nie rozumiem...

                                              Nie - ja go nie oceniam negatywnie ekstrapolując "co by było gdyby".
                                              Zaimponować mi nie zaimponował, ale rozumiem jego irytację.

                                              • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 17:01
                                                Ale od irytacji a hamowania z piskiem i wyskakiwania z auta jest duży margines na zachowanie kontroli... Ja takiego zachowania nie rozumiem i to już go skreśla w moich oczach, a ekstrapolacja to moja opinia na jego temat wynikająca z oceny tego zdarzenia... Niekakceptuje takiego zachowania i tyle.

                                                A Ty zachowanie w zaistnialej sytuacji oceniasz pozytywnie czego ja zupełnie nie rozumiem i nie zrozumiem...
                                                Ot jakim trzeba być ograniczonym frustratem, żeby przerywać sobie podróż tylko po to by ustawić "frajera" ktory ma zerowy wpływ na Twoje życie i podróż a później chwalić się tym w sieci... Dla mnie trzeba byś mega przegrywem w życiu...
                                                • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 17:07
                                                  gzesiolek napisał:

                                                  > Ale od irytacji a hamowania z piskiem i wyskakiwania z auta jest duży margines
                                                  > na zachowanie kontroli... Ja takiego zachowania nie rozumiem i to już go skreśl
                                                  > a w moich oczach, a ekstrapolacja to moja opinia na jego temat wynikająca z oce
                                                  > ny tego zdarzenia... Niekakceptuje takiego zachowania i tyle.
                                                  >
                                                  > A Ty zachowanie w zaistnialej sytuacji oceniasz pozytywnie czego ja zupełnie ni
                                                  > e rozumiem i nie zrozumiem...
                                                  > Ot jakim trzeba być ograniczonym frustratem, żeby przerywać sobie podróż tylko
                                                  > po to by ustawić "frajera" ktory ma zerowy wpływ na Twoje życie i podróż a późn
                                                  > iej chwalić się tym w sieci... Dla mnie trzeba byś mega przegrywem w życiu...

                                                  To znowu kwestia że ktoś pluje a ty udajesz że deszcz pada.
                                                  Jak już pisałem - nie oceniam go pozytywnie - raczej neutralnie. Dlaczego ma pozwalać jakiemuś lamusowi się obrażać?
                                                  Jak mały ratlerek szczeka, to niektóre duże psy go ignorują, a niektóre odszczekują - tak to już jest. Nie dorabiaj do tego ideologii kompleksów, jakkolwiek może ona być w niektórych przypadkach słuszna.
                                                  • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 18:46
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > Znowu przywołujesz powiedzenie o pluciu, czyli jednak są to jakieś osiedlowe mą
                                                    > drości...

                                                    To dosyć powszechnie znane powiedzenie. Znowu galtomizujesz.

                                                    > Jeśli ktoś ma zerowy wpływ na mnie i moje życie, to może i pluje ale
                                                    > bardziej jak mrówka na krawędź buta... Więc nic nie muszę udawać po prostu nie
                                                    > zauważam...

                                                    Ty nie - inni tak.
                                                    Tu masz prawdziwego frustrata. Co prawda wg mnie kierowca niepotrzebnie trąbił, ale takiego pojeba to ze świecą szukać. U mnie miałby naprawdę mojego zderzaka z OC:

                                                    youtu.be/WvkVU2ApubE?t=209


                    • tbernard Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 09:37
                      gzesiolek napisał:

                      > ... Nadal jest przekonany, że zrobił dobrze, ale trafił na szajbusa...

                      ...To ma sporą szansę natrafić na kogoś mniej opanowanego i za którymś razem dotrze do jego łba jakie mogą być skutki pokazywania środkowego palca, zwłaszcza bezzasadne. Można sobie zaklinać rzeczywistość, że w cywilizowanym świecie nie wolno naruszać nietykalności ale nadal będzie to tylko zaklinaniem rzeczywistości. Jedyne co można, to minimalizować ryzyko, że do naruszenia nietykalności dojdzie, ale bezzasadne obrażanie kogoś na pewno tym nie jest.
                      • hukers Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 10:51
                        tbernard napisał:

                        > gzesiolek napisał:
                        >
                        > > ... Nadal jest przekonany, że zrobił dobrze, ale trafił na szajbusa...
                        >
                        > ...To ma sporą szansę natrafić na kogoś mniej opanowanego


                        Właśnie, np. na takiego bokserka

                        www.youtube.com/watch?v=oC9YKAkGexk&t=39s
                        • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 11:24
                          No właśnie pokazałeś dokładnie gdzie taka mentalność występuje i tam nie mam nic przeciwko...
                          Dwie pijane grupy, gdzie jeden na nieszczęście drugiej miał pierdolnięcie bokserskie z lewej łapy... Mam nadzieje, że nie pozabijał łepków, ale kaca na 100% będą mieć 100x większego...

                          Ale rozróżniasz agresje pijanych przy wędrówce na miasto, od sytuacji na drodze publicznej? Czy to dla Ciebie taka sama sytuacja?
                          • hukers Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 11:31
                            gzesiolek napisał:

                            > No właśnie pokazałeś dokładnie gdzie taka mentalność występuje i tam nie mam ni
                            > c przeciwko...

                            Nie masz nic przeciwko?
                            Przecież chłopaki tylko podchodzą do bokserka, nawet nie pokazują fucka i zaliczają nokaut.
                            Moim zdaniem rurkowy bardziej dokazywał.
                            A jakby samochodem jechał bokserek?
                            • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 11:39
                              Chuja wiesz co się działo wcześniej... I jaka pyskówka między pijanymi grupami się odbywała, ale i tak wiesz, że rurkowy na rowerze bardziej zasłużył...
                              Prorok czy co?

                              A pytanie czy wg Ciebie droga publiczna to dobre miejsce na takie sytuacje to już zignorowałeś...
                              Czyli jak rozumiem na drodzę mają być takie same zasady jak między pijanymi pod klubem... Piękne życiowe zasady, nie powiem...
                              • hukers Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 11:45
                                gzesiolek napisał:

                                > Chuja wiesz co się działo wcześniej... I jaka pyskówka między pijanymi grupami
                                > się odbywała, ale i tak wiesz, że rurkowy na rowerze bardziej zasłużył...
                                > Prorok czy co?
                                >
                                W obu sytuacjach nie wiemy, kto i co mówił, wiemy natomiast kto i co pokazywał.


                                > A pytanie czy wg Ciebie droga publiczna to dobre miejsce na takie sytuacje to j
                                > uż zignorowałeś...

                                Oj sorry, że zignorowałem. Spieszę z odpowiedzią, że nie. Znaczy się niedobre miejsce na takie sytaucje.

                                > Czyli jak rozumiem na drodzę mają być takie same zasady jak między pijanymi pod
                                > klubem... Piękne życiowe zasady, nie powiem...

                                A skąd Ty to wydedukowałeś, że mają być takie zasady?
                                Filmik z bokserkiem dałem w pewnym kontekście, całą resztę opowieści stworzyłeś sobie sam.
                                • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:03
                                  Bo mi Twój filmik spasował jako przykład czegoś co wcześniej napisałem... O tym, że zasady typu obrażanie werbalne lub gestem musi się równać reakcji pochodzą właśnie m.in. z burd w spelunkach czy pijanych pod klubami... i tam niech pozostaną i tam każdy średnio inteligentny pijaczek na tego świadomość, ale na drodzę nie ma miejsca na takie wymierzanie "kary" czy wyładowanie agresji bo ktoś mnie wkurzył czy obraził...
                                  Stąd niech gieroj w kubotach pójdzie z kumplami na piwko i tam ustawia frajerów którzy mu pokażą faka... Ale na drodze niech policzy do dziesięciu, odetchnie i odpuści... To jest samokontrola i tak będzie dla bezpieczeństwa na drodze znacznie lepiej...
                                      • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 13:06
                                        gzesiolek napisał:

                                        > Nie ma, tak jak już pisałem 1001...
                                        > Tylko zastosowany środek powoduje więcej problemów niż rozwiązań...
                                        > Jakoś potrafię zlewać ciepłym moczem takich... Za wysoko jestem dla nich w ewol
                                        > ucji ;)

                                        Nie zgadzam się, że zastosowany środek powoduje więcej problemów. Nader często niespodziewający się eskalacji przestaje po takim doświadczeniu kozaczyć.
                                        Absolutnie nie namawiam, żebyś kogokolwiek nauczał. Ale są tacy, których rusza takie debilne zachowanie i reagują.
                                          • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 13:20
                                            gzesiolek napisał:

                                            > Ale przerażająca większośc tych których rusza takie zachowanie rusza też tysiąc
                                            > innych gestów i zdarzeń... A ja na drodze nie chcę najmniejszych nawet agresyw
                                            > nych bysiów... Stąd moja niezmienna krytyka zachowania takiegoż...

                                            Czyli ekstrapolujesz i uogólniasz. Ja tego nie robię, bo brakuje mi wiedzy "co by było gdyby".
                                            Oceniam tylko to, co widzę.
                                            • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 13:31
                                              Ale ja też oceniam co widzę i dla mnie zatrzymanie się na środku tylko by wyrazić agresję i wymierzyć karę jest wystarczająco naganne i pokazujące brak dystansu i samokontroli...

                                              I wyrażam tylko zdanie, że ten kto nie potrafi zachować spokoju w takiej sytuacji może go stracić także w innych...

                                              Po prostu oceniamy to co widzimy zupełnie inaczej...
                                              • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 14:22
                                                gzesiolek napisał:

                                                > Ale ja też oceniam co widzę i dla mnie zatrzymanie się na środku tylko by wyraz
                                                > ić agresję i wymierzyć karę jest wystarczająco naganne i pokazujące brak dystan
                                                > su i samokontroli...

                                                Wcześniej uogólniałeś, co tacy robią w nieco innych sytuacjach.
                                                Cały czas powtarzasz "nie chcę agresji na drodze". Więc przypatrz się, kto tę agresję rozpoczął.

                                                > I wyrażam tylko zdanie, że ten kto nie potrafi zachować spokoju w takiej sytuac
                                                > ji może go stracić także w innych...

                                                Tego NIE WIESZ
                                                Tutaj faktycznie można było się zirytować, bo mało co tak wkurwia jak patyczak pokazujący nieuzasadnionego faka.
                                                • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 14:37
                                                  To takie same przypuszczenia jak Twoje jak ta debilna agresja dużo nauczyła patyczaka... Chuja zapewne nauczyła, ale Ty wiesz lepiej...
                                                  Po prostu oceniamy wg własnych doświadczeń i obserwacji...

                                                  >> mało co tak wkurwia jak patyczak pokazujący nieuzasadnionego faka
                                                  Znam miliony rzeczy znacznie bardziej wkurwiających niż patyczak pokazujący faka, a nawet je nie wyprowadzają mnie z równowagi na drodze...
                                                  Ba prosiak stający na środku drogi i wyskakujący porzucać patyczakiem jest dla mnie znacznie bardziej irytujący niż tenże patyczak z fakiem...
                                                  Ba komar w aucie będzie dla mnie bardziej irytujący niż patyczak z fakiem...

                                                  Nie zrozumiemy się. Ty masz jakieś chore kompleksy, co do zranionej dumy czy co? Bo co innego poza urażoną dumą robi taki głupiutki patyczak tym swoim fakiem... Nic... A na pewno nic co zburzyłoby mój dzień, radość z jazdy i wymagało by jakiejkolwiek reakcji... Jakbym miał się przejmować każdym debilkiem z fakiem to by mi życia na nerwy nie starczyło...
                                                  • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 16:36
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > To takie same przypuszczenia jak Twoje jak ta debilna agresja dużo nauczyła pat
                                                    > yczaka... Chuja zapewne nauczyła, ale Ty wiesz lepiej...
                                                    > Po prostu oceniamy wg własnych doświadczeń i obserwacji...

                                                    Z moich obserwacji wynika, że jeżeli ktoś kozaczy i dostanie prztyczka w nos, to bardzo go to moderuje.

                                                    > >> mało co tak wkurwia jak patyczak pokazujący nieuzasadnionego faka
                                                    > Znam miliony rzeczy znacznie bardziej wkurwiających niż patyczak pokazujący fak
                                                    > a, a nawet je nie wyprowadzają mnie z równowagi na drodze...
                                                    > Ba prosiak stający na środku drogi i wyskakujący porzucać patyczakiem jest dla
                                                    > mnie znacznie bardziej irytujący niż tenże patyczak z fakiem...
                                                    > Ba komar w aucie będzie dla mnie bardziej irytujący niż patyczak z fakiem...

                                                    Są tacy, których wkurzają fikające patyczaki. Ciebie nie wkurzają, co nie znaczy że innych nie mogą.
                                                    Patyczakom polecam nie fikać. Grubasom zresztą też, bo nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi.

                                                    > Nie zrozumiemy się. Ty masz jakieś chore kompleksy, co do zranionej dumy czy co?

                                                    Widzę, że masz tylko jedno wytłumaczenie na wszystko.
                                                    Po prostu nie chcę dawać sobą pomiatać bez powodu byle komu. I to ma sens.
                                                    Jak ktoś na ciebie napluje, to będziesz udawał, że deszcz pada? Też gdzieś masz granicę.

                                                    > Jakbym miał się przejmować każdym debilkiem z fakiem t
                                                    > o by mi życia na nerwy nie starczyło...

                                                    No patrz, a ja jeszcze takiego nie spotkałem.
                                                  • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 16:55
                                                    >>Z moich obserwacji wynika, że jeżeli ktoś kozaczy i dostanie prztyczka w nos, to bardzo go to moderuje.
                                                    A z moich obserwacji wynika jeśli sam nie zrozumię za co ten "prztyczek" na glebę i w swej mądrości nie wyrazi samobiczowania, że pokazał faka bezzasadnie to zmoderuje go o tyle, że następnym razem będzie miał ze sobą gaz lub paralizator...
                                                    Czyli dalsza eskalacja...
                                                    >>Po prostu nie chcę dawać sobą pomiatać bez powodu byle komu. I to ma sens.
                                                    Jak ktoś na ciebie napluje, to będziesz udawał, że deszcz pada? Też gdzieś masz granicę.
                                                    Ale on tobą nie pomiata, ba ma zerowy wpływ na Twoje życie, osiągnięcia, samopoczucie... To tylko urojone zasady powodują, że musisz zareagować bo inaczej nie wiem co, koledzy by się śmiali, straciłbyś -100 respectu na dzielni?
                                                    Poza tym wciąż nie widzisz różnicy między jazdą autem od A do B gdzie jakiś pędrak próbuje zakłócić Ci to czymś co nie ma na nic wpływu... A sytuacją gdy jesteś np. w twarzą w twarz, gdzie brak reakcji może kogoś sprowokować do pozwolenia na więcej względem Ciebie czy osób Ci towarzyszących? Unikam niepotrzebnej przemocy, ale nie ignoruje, gdy może mieć to jakikolwiek wpływ na moje samopoczucie, wieczór, wypoczynek, życie... Ale w sytuacji gdzie nie ma żadnego wpływu po co mam sobie psuć podróż, a jeszcze powodować utrunienia na drodze itd.
                                                    Dla mnie agresja na drodze w takiej sytuacji to przejaw ograniczenia umysłowego...
                                                    i zazwyczaj megakompleksów...
                                                  • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 17:11
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > >>Z moich obserwacji wynika, że jeżeli ktoś kozaczy i dostanie prztyczk
                                                    > a w nos, to bardzo go to moderuje.
                                                    > A z moich obserwacji wynika jeśli sam nie zrozumię za co ten "prztyczek" na gle
                                                    > bę i w swej mądrości nie wyrazi samobiczowania, że pokazał faka bezzasadnie to
                                                    > zmoderuje go o tyle, że następnym razem będzie miał ze sobą gaz lub paralizator
                                                    > ...
                                                    > Czyli dalsza eskalacja...

                                                    To na cholernych zacietrzewieńców się natykałeś.

                                                    > Ale on tobą nie pomiata, ba ma zerowy wpływ na Twoje życie, osiągnięcia, samopo
                                                    > czucie... To tylko urojone zasady powodują, że musisz zareagować bo inaczej nie
                                                    > wiem co, koledzy by się śmiali, straciłbyś -100 respectu na dzielni?

                                                    Przecież tam żadnych kolegów nie było.
                                                    Jak ktoś ci powie "wyglądasz jak cwel - choć ssać mi pałę", to zignorujesz czy mu zajebiesz? Istnieje też opcja spełnienia owego życzenia, ale to już skrajne lewaki raczej ...

                                                    > Dla mnie agresja na drodze w takiej sytuacji to przejaw ograniczenia umysłowego...
                                                    > i zazwyczaj megakompleksów...

                                                    Może tak być, ale nie musi. Problem z tobą polega na tym, że masz jedyną słuszną wizję świata. I pomyśleć, że - jak na ironię - to do mnie się o to przypierdalają ...
                                                  • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 17:19
                                                    >>Przecież tam żadnych kolegów nie było.

                                                    No i dlatego wrzucił do sieci... Co by zobaczyli...

                                                    >>Jak ktoś ci powie "wyglądasz jak cwel - choć ssać mi pałę", to zignorujesz czy mu zajebiesz? Istnieje też opcja spełnienia owego życzenia, ale to już skrajne lewaki raczej ..

                                                    Odpowiem, że "nie ma szans, bo nie wziąłem mikroskopu".
                                                    Nadal nie widzisz róznicy między jazdą autem a zaczepkami w barze...

                                                    >>Problem z tobą polega na tym, że masz jedyną słuszną wizję świata.
                                                    I wcale nie udaję, że jest inaczej. Od początku twierdzę, że na drodze nie ma miejsca na agresję. To moja jedyna wizja w tym zakresie. Każdy agresywny typ na drodze to debil i frustrat i zdania nie zmienie...

                                                    >>I pomyśleć, że - jak na ironię - to do mnie się o to przypierdalają
                                                    Nie przypierdalają tylko stwierdzają fakt i nie dotyczy to jednej rzeczy...
                                                    Pamiętasz powiedzenie o nazywaniu koniem?
                                                  • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 18:49
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > >>Jak ktoś ci powie "wyglądasz jak cwel - choć ssać mi pałę", to zignor
                                                    > ujesz czy mu zajebiesz? Istnieje też opcja spełnienia owego życzenia, ale to ju
                                                    > ż skrajne lewaki raczej ..
                                                    >
                                                    > Odpowiem, że "nie ma szans, bo nie wziąłem mikroskopu".
                                                    > Nadal nie widzisz róznicy między jazdą autem a zaczepkami w barze...

                                                    Ale tu nie było żadnej jazdy. Rzecz działa się na pustej drodze i pojazdy w tym nie uczestniczyły.

                                                    > >>Problem z tobą polega na tym, że masz jedyną słuszną wizję świata.
                                                    > I wcale nie udaję, że jest inaczej. Od początku twierdzę, że na drodze nie ma m
                                                    > iejsca na agresję. To moja jedyna wizja w tym zakresie. Każdy agresywny typ na
                                                    > drodze to debil i frustrat i zdania nie zmienie...

                                                    Tylko że nie uwzględniasz, że jedna agresja spowodowana jest inną.
                                                    A zjebem jest ten, kto to rozpoczyna, a nie ten, kto reaguje.

                                                    > >>I pomyśleć, że - jak na ironię - to do mnie się o to przypierdalają
                                                    > Nie przypierdalają tylko stwierdzają fakt i nie dotyczy to jednej rzeczy...
                                                    > Pamiętasz powiedzenie o nazywaniu koniem?

                                                    Problem w tym, że żebym uznał zdanie ogółu, to ten ogół musiałby się czymś intelektualnym wykazać i nie robić prostych błędów logicznych, poczynając od rozumienia, co się do niego pisze.
                                                    Ludzie na forum rzadko kiedy spełniają te kryteria.

                                                  • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 21:23
                                                    >>Ale tu nie było żadnej jazdy. Rzecz działa się na pustej drodze i pojazdy w tym nie uczestniczyły.

                                                    Czyli tutaj tak naprawdę siedzieli w barze, a ta jazda na rowerach i samochodem to był niezły odlot...

                                                    A tak na serio jakby jeden i drugi potrafił odpuścić i skupił się na radości z jazdy i spokojnego dotarcia do celu nie było by całej sytuacji...

                                                    Stąd mam zero tolerancji dla zbędnej agresji tylko dla pseudopodbudowania ego...
                                          • tbernard Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 15:21
                                            gzesiolek napisał:

                                            > A ja na drodze nie chcę najmniejszych nawet agresywnych bysiów... Stąd moja niezmienna krytyka zachowania takiegoż...

                                            Ja też nie chcę na drodze takich więc tym bardziej do głowy by mi nie przyszło sprawdzać, czy ktoś jest agresywnym bysiem poprzez kozaczenie do niego i pokazywanie faka na dodatek bez powodu. Ot tak, bo według prawa należy mi się nietykalność.
                                  • hukers Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:14
                                    gzesiolek napisał:

                                    > Bo mi Twój filmik spasował jako przykład czegoś co wcześniej napisałem... O tym
                                    > , że zasady typu obrażanie werbalne lub gestem musi się równać reakcji pochodzą
                                    > właśnie m.in. z burd w spelunkach czy pijanych pod klubami... i tam niech pozo
                                    > staną i tam każdy średnio inteligentny pijaczek na tego świadomość, ale na drod
                                    > zę nie ma miejsca na takie wymierzanie "kary" czy wyładowanie agresji bo ktoś m
                                    > nie wkurzył czy obraził...

                                    Skłonność do zachowań agresywnych to raczej stała cecha osobowości, która może się ujawnić nie tylko w spelunie, ale również na ulicy czy w domu. Życzenia żeby takie zachowanie ujawniały się tylko w spelunie czy pod klubem można wyrażać, ale czy się spełnią, to mam pewne wątpliwości.
                                    • gzesiolek Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:19
                                      Jakoś na codzień rzadko się rzucamy na siebie, nawet jak nas ktoś wkurwi... Czyli tą skłonność do agresji większośc ludzi potrafi okiełznać samokontrolą... Alkohol ją wyłącza...
                                      Na drodzę też się niektórym wyłącza, jak czują się kimś lepszym/silniejszym, w swoim bolidzie, a nie powinna...
                                      • hukers Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:33
                                        gzesiolek napisał:

                                        > Jakoś na codzień rzadko się rzucamy na siebie, nawet jak nas ktoś wkurwi... Czy
                                        > li tą skłonność do agresji większośc ludzi potrafi okiełznać samokontrolą... Al
                                        > kohol ją wyłącza...
                                        > Na drodzę też się niektórym wyłącza, jak czują się kimś lepszym/silniejszym, w
                                        > swoim bolidzie, a nie powinna...

                                        My się rzadko na siebie rzucamy, bo nie jesteśmy agresywni. Jeżeli ktoś jest agresywny, to rzuca się często, również na drodze. Takie zachowania na drodze doczekało się nawet swojej nazwy "syndrom madmaxa".
                        • klemens1 Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:06
                          hukers napisał:

                          > tbernard napisał:
                          >
                          > > gzesiolek napisał:
                          > >
                          > > > ... Nadal jest przekonany, że zrobił dobrze, ale trafił na szajbusa
                          > ...
                          > >
                          > > ...To ma sporą szansę natrafić na kogoś mniej opanowanego
                          >
                          >
                          > Właśnie, np. na takiego bokserka
                          >
                          > www.youtube.com/watch?v=oC9YKAkGexk&t=39s

                          Ten pierwszy - ryj wysunięty w przód, ręce w dole. Widać, że zamierzał walczyć psionicznie.

                        • vogon.jeltz Re: Kolejny przykład nielegalne ale słuszne. 16.07.21, 12:18
                          > Właśnie, np. na takiego bokserka

                          To jest zupełnie inna sytuacja. Tutaj ewidentnie istnieje zagrożenie agresją fizyczną ze strony Sebixów (abstrahując od faktu, że pewnie są napruci jak szpadel i ledwo stoją na nogach), więc jest to obrona adekwatna, nawet jeśli nieco przesadzona. Z tego, co czytam, ten bokserek to był jakiś Czeczen, który w smutnej jak pizda i pełnej rasistowskich Sebów Potato Republic pewnie już nieraz spotkał się z przejawami agresji ze względu na swoją aparycję, więc nic dziwnego, że chciał zakończyć awanturę, zanim na dobre się zaczęła.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka