Dodaj do ulubionych

Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h?

30.07.21, 07:35
Babe do porodowki do odleglego miasta wioza?
Bo im pociag ucieknie?
Bo bryka z wynajmu i trzeba wyprobowac?
Pytam ja, ktory uwielbia jezdzic beczka po mazurskich zakamarkach.
Obserwuj wątek
      • klemens1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 12:13
        loyezoo napisał:

        > Był kiedyś taki cytat. Policjant zatrzymuje szybko jadące auto:
        > - P - dokąd się pan tak spieszy
        > - Kierowca - nigdzie, po prostu lubię zapierdalać
        >
        I to jest prawidłowa odpowiedź.
        Parę dni temu jechałem dosyć szybko ekspresówką (200 przez chwilę, ale głównie 170-180) i z powrotem już jechałem normalnie. Zużycie paliwa 2 litry różnicy, czas przejazdu - 5 minut różnicy.
        I tak wolniejsi wyjeżdżają wyprzedzać na lewy, o co zresztą nie mam pretensji - widząc mnie daleko pewnie trudno ocenić, jaką mam prędkość, a poza tym - dlaczego mieliby siebie wyhamowywać, żeby przepuścić zapierdalacza?

        O ile irytują mnie durne "zabudowane" bez zabudowań, to na autostradach/ekspresówkach jestem za permanentnym odcinkowym pomiarem prędkości z odczytem pomiędzy MOP-ami i zjazdami / wjazdami. Jadąc 140 i tak dojedzie się szybko.
        Ew. na ekspresówkach mogliby limit podnieść nieco, bo ja przynajmniej nie widzę różnicy między nimi i autostradami. Tzn. wiem, że pas jest 25 cm węższy, więcej zjazdów i zakrętów - ale co z tego? W praktyce nie ma to znaczenia.
        • qqbek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 21:37
          Ja dziś licznikowe 140 (czyli pewnie 132-135 realnie) jechałem po ekspresówce... kutafon ze starego Audi A3 zmienił mi pas tuż przed nosem, jadąc może 85, może 90.
          Próbowałem zjechać na prawy, to mi skurwiel uciekł na prawy bez kierunkowskazu.
          Auto załadowane, z wakacji...

          Najlepszy jest powód tej zmiany pasa... 500 metrów przed nim jechał duży dostawczak, coś około 80 km/h... no i on postanowił go wyprzedzić.
          Gdyby panicznie nie wrócił na prawy pas, to bym nawet nogi nie musiał w kierunku hamulca przesunąć, bo bym elegancko go wyprzedził prawym i spokojnie przed dostawczakiem jeszcze wrócił na lewy (sekundy wcześniej wyprzedzałem zestaw, który zresztą jechał z taką prędkością, że się do tego Kałdi zbliżał - gdyby ktoś się pytał, co ja właściwie robiłem na lewym).

          Dopóki nie wyeliminujemy takich kutafonów, którzy lusterka mają dla ozdoby, dopóty nawet 135 bywa "za dużo" na ekspresówce. Ale to nie wina infrastruktury, tylko ślepych kutafonów.

          P.S.
          Wyhamowałem, z metr przed jego zderzakiem.

          Potem przejrzałem nagranie... ani zjazdu na lewy, ani powrotu na prawy nie zasygnalizował.
          Nagrania nie wrzucam, bo się jeszcze z tym prześpię i chyba wyślę od razu do smerfów... ale nie wiem, czy mi się chce znów z koniem kopać.
          • jeepwdyzlu Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 23:12
            Dopóki nie wyeliminujemy takich kutafonów, którzy lusterka mają dla ozdoby, dopóty nawet 135 bywa "za dużo" na ekspresówce. Ale to nie wina infrastruktury, tylko ślepych kutafonów.
            ---
            Skąd ludzie.maja to umieć?
            Nikt ich tego nie uczy. Często mieszkają w Pizdrygowie i co najwyżej jeżdzą do Pierdzichowa.
            Jak raz na 5 lat jedzie nad morze, pierwszy raz 4pasmówką, starym autem - to się trzęsie z nerwów.
            Luz, Bracie.. Luz...
            • qqbek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 09:50
              jeepwdyzlu napisał:

              > Skąd ludzie.maja to umieć?
              > Nikt ich tego nie uczy. Często mieszkają w Pizdrygowie i co najwyżej jeżdzą do
              > Pierdzichowa.

              No rejestracja była LZA, co poniekąd potwierdza tę tezę.

              > Jak raz na 5 lat jedzie nad morze, pierwszy raz 4pasmówką, starym autem - to si
              > ę trzęsie z nerwów.
              > Luz, Bracie.. Luz...

              Oj, mało mu w dupę nie wjechałem i to tak całkiem na luzie nie było...
              • bruner4 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 11:53
                qqbek napisał:

                > No rejestracja była LZA, co poniekąd potwierdza tę tezę.
                >
                > > Jak raz na 5 lat jedzie nad morze, pierwszy raz 4pasmówką, starym autem -
                > to si
                > > ę trzęsie z nerwów.
                > > Luz, Bracie.. Luz...
                >
                > Oj, mało mu w dupę nie wjechałem i to tak całkiem na luzie nie było...
                >
                >
                Zgadza się, luz to świetna zasada podczas jazdy, mnie najbardziej denerwuje to że wielu nie potrafi sprawnie ruszyć po zapaleniu się zielonego i często muszę niepotrzebnie czekać na następną zmianę świateł- to mnie najbardziej denerwuje podczas jazdy w naszym pięknym mieście (często kibicuje w myślach takim ruszającym na światłach używając niecenzuralnych określeń). A cóż żeś się tak przyczepił że ja nie mogę normalnie wyjechać do miasta? Toż Ci już pisałem że mnie to nie dotyczy.
                • qqbek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 12:15
                  Dlatego od dawna twierdzę, że lepiej mi się jeździ po Warszawie niż po Lublinie.
                  Spora część osób, którym o tym mówię łapie się za głowę i mówi o jakimś "chaosie", "pędzie" czy wręcz "zdziczeniu" ruchu w Warszawie... a mi się podoba, bo jest dynamicznie, a nie dychawicznie. Rusza się całą kolumną, a nie pojedynczo. Pas się zmienia jak na sąsiednim jest wolne miejsce na samochód... a nie wolne miejsce na Jumbo Jet-a.

                  No i wbrew pozorom uprzejmość.
                  Warszawscy kierowcy są dla siebie dużo milsi niż lubelskie kutasy-smutasy.
                    • klemens1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 14:11
                      trypel napisał:

                      > Pojedź do Białegostoku. To jest dopiero masakra. Wole po Warszawie. Zresztą po
                      > Warszawie jeździ się dobrze. Dużo lepiej niż po wroclawiu
                      >
                      We Wrocławiu da się rowerem przejechać szybciej niż samochodem. Niby w wielu miejscach się da, ale we Wrocławiu nawet takim trójkołowym dla dzieci.
                  • tbernard Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 14:00
                    qqbek napisał:

                    > Spora część osób, którym o tym mówię łapie się za głowę i mówi o jakimś "chaosi
                    > e", "pędzie" czy wręcz "zdziczeniu" ruchu w Warszawie... a mi się podoba, bo je
                    > st dynamicznie, a nie dychawicznie. Rusza się całą kolumną, a nie pojedynczo.

                    Gdy parę lat temu w sobotę przejeżdżałem przez Warszawę to całkiem sprawnie to szło aż natrafiłem na jedno ze skrzyżowań, gdzie kilka cykli trzeba było się podczołgiwać. Tak się jednak ułożyło, że mi los dał miejsce pierwsze przy światłach i jak zapaliło się zielone to ruszyłem w miarę sprawnie ale nie jakoś przesadnie. Chyba z 50 metrów jak nie więcej odjechałem, jak się mułowate towarzystwo za mną obudziło i rozjaśniło mi się gdzie tkwi przyczyna, że trzeba było aż kilka cykli odczekać.
                    • klemens1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 14:09
                      tbernard napisał:

                      > qqbek napisał:
                      >
                      > > Spora część osób, którym o tym mówię łapie się za głowę i mówi o jakimś "
                      > chaosi
                      > > e", "pędzie" czy wręcz "zdziczeniu" ruchu w Warszawie... a mi się podoba,
                      > bo je
                      > > st dynamicznie, a nie dychawicznie. Rusza się całą kolumną, a nie pojedyn
                      > czo.
                      >
                      > Gdy parę lat temu w sobotę przejeżdżałem przez Warszawę to całkiem sprawnie to
                      > szło aż natrafiłem na jedno ze skrzyżowań, gdzie kilka cykli trzeba było się po
                      > dczołgiwać. Tak się jednak ułożyło, że mi los dał miejsce pierwsze przy światła
                      > ch i jak zapaliło się zielone to ruszyłem w miarę sprawnie ale nie jakoś przesa
                      > dnie. Chyba z 50 metrów jak nie więcej odjechałem, jak się mułowate towarzystwo
                      > za mną obudziło i rozjaśniło mi się gdzie tkwi przyczyna, że trzeba było aż ki
                      > lka cykli odczekać.

                      Bez przesady - aż tak dynamicznie tu nie jeżdżą. Babcie naopowiadały dzieciom bajek dawno temu, jak to w W-wie zapierdalają i teraz te mity żyją własnym życiem.


                      • trypel Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 14:43
                        W porównaniu do innych miast to zapierdalają
                        Ale w pozytywnym sensie.
                        Ruszają dynamicznie. Wpuszczają innych ale oczekując również dynamiki we włączaniu sie do ruchu, jak ktoś zaśnie to nie wjedzie
                        Na światłach ruszają jednocześnie a nie jak w weekend Desery we Wrocławiu- o zielone, co to ja miałem... A jedynka... Ale tylko przez 30 cm bo potem trzeba na dwójkę bo się silnik zatrze a zona pusci
                        Kolejny robi to samo jak ten pierwszy oddali się na bezpieczny odstęp 50 m
                  • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 04.08.21, 12:44
                    Rozumiem...
                    Generalnie po Warszawie jeździ się całkiem dobrze... Poza kilkoma newralgicznymi miejscami jest mniej zakorkowana niż Kraków...
                    Co do ruszania ze świateł to jedynie co w Krakowie i Warszawie daje po d... poza przyjezdnymi to okazyjne zagapienie się w smartfona po dłuższym czekaniu na światłach ;)
                    Ale generalnie jest znacznie lepiej niż w mniejszych miastach... Jak jestem np. u teściów w Ostrowcu Św. to mam wrażenie, że wszyscy mają 5x zwolniony refleks i zdolność podejmowania decyzji (za to nagminne jest już na ostatnich prostych przed domem które już znają wyprzedzanie tych co jadą zgodnie z przepisami, nawet na podwojnej ciągłej by 100m dalej zjechać do siebie, taka poprawa samopoczucia przed zakończeniem jazdy czy co...) i muszę się wtedy przestawić szybko w tryb luzik, tttm, bo inaczej niepotrzebne nerwy się pojawiają...
    • tbernard Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 08:41
      Znasz ten kawał o rabinie i kozie? Ja kiedy jadąc ekspresówką lub autostradą uważam, że jest za głośno, to przyśpieszam do około 170-180 i po paru minutach wracam do 130-140. Manewr ten skutkuje zapanowaniem tak błogiej ciszy, że prawie zasnąć można. Może niektórzy potrzebują 200 km/h aby tego zjawiska doświadczyć ;)
    • hukers Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 10:57
      Ja myślę, że chwilowo każdy dwieście jechał z powodów chociażby, które wymieniłeś a systemowo jeżdżą 200km/h zazwyczaj ci, którzy korzystają w pracy z pojazdów służbowych, ale nie są kierowcami zawodowymi. Im samochód służy do przemieszczania, ale nie ma wpływu na wyniki pracy, dlatego starają się skrócić ten czas za kółkiem do minimum.
          • schweppes1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 17:45
            stavros2002 napisał:

            > Ich własnale samochody, na które ich stać nie wyciągają 200, albo chwilę po wyc
            > iągnięciu 200 nadają się do kapitalnego remontu.

            Coś ci się pomieszało. Samochód służbowy jest opłacany z marży wypracowanej przez handlowca i zwykle dość mocno skorelowany z wynagrodzeniem (i często jego pozapłacową częścią).
    • kaczor00007 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 12:34
      waga170 napisała:

      > Babe do porodowki do odleglego miasta wioza?
      > Bo im pociag ucieknie?
      > Bo bryka z wynajmu i trzeba wyprobowac?
      > Pytam ja, ktory uwielbia jezdzic beczka po mazurskich zakamarkach.

      Nie wiem, moje Polo nie wyciągnie 200km/h.....spytaj qubusia on się tu chwalil że tyle jechał :) głupota tak szaleć :)
    • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 13:41
      200 to może jechałem raz w życiu...
      Generalnie ograniczenia na autostradach (czyli ponad liniczkowe 150) łamię tylko gdy wyprzedzam lewym i chcę ten manewr skrócić, bo np. widzę, że ten którego wyprzedzam jedzie znacznie szybciej od auta do którego się zbliża... Wtedy depnięcie nawet do 180 a po wyprzedzeniu na prawy i znowu 140-150 i tempomat adaptacyjny...
      Albo odwrotnie zbliżam się szybko do TIRa na prawym a ten za mną ma to w d... i wyprzedza mnie prędkością moja +2-5km/h... Wtedy czasem, żeby nie hamować z zębami w kierownicy, depnę, wyprzedzę przed tym lewopasmowcem i wrócę na prawy, wtedy też czasem i 180 się przekroczy...
      A co do tych jadących 200 jak tylko widzi więcej niż czubek swojego zderzaka i nie oczekuje, że wszyscy się dostosują do niego to niech nawet jedzie 300, ale tam gdzie nikomu zagrażać nie będzie... Poza samym sobą...
      Zwykle szybko jadą Ci co lubią lub poprawiają sobie tak samopoczucie/zwiększają ego....
      Ja częściej doceniam płynność niż szybkość...
      • klemens1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 14:50
        No proszę - w pełni zgadzam się z powyższym wpisem.
        Raz na rok jeżdżę faktycznie szybko po autostradzie (na niezbyt długim odcinku), a generalnie przyspieszam do wyższych prędkości właśnie albo po to żeby władować się przed lewopasmowca, który "wyprzedza" w tempie staruszki z balkonikiem albo żeby zrobić miejsce komuś, kto prawym dojeżdża do TIRa.
            • schweppes1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 18:12
              trypel napisał:

              > To jeszcze ja sie do tej zgody dołączę.
              > Ale 2x w roku jadę do Niemiec na targi i wtedy na odcinkach bez limitu "przedmu
              > chuje" auto.

              Też 2x w roku jeżdżę (a w zasadzie jeździłem przed pandemią) do Niemiec i też przedmuchuję, bo ta trasa jest cholernie nudna, ale jest jedna wada tego rozwiązania. We wszystkich 3 ostatnich samochodach niemiecki przedmuch powodował, że musiałem między przeglądami co 30 000 km dolać litr oleju. Bez przedmuchu dociągają do przeglądu bez dolewki.
                      • schweppes1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 20:39
                        waga170 napisała:

                        > Nie slyszales o zmowie producentow? Zalecenia sa takie zeby samochod sie zepsul
                        > i zebys kupil nowy.

                        Tak, tak, tak. Słyszałem wiele teorii spiskowych, zwłaszcza ostatnio związanych z covid i 5g.

                        Jak zwykle polski bezzębny janusz w żonobijce z puszką harnasia w ręku wie lepiej kiedy wymieniać olej niż producent samochodu. Yanusz nigdy nie zniży się żeby słuchać zaleceń niemieckich inżynierów.

                        A dlaczego 15 zamiast 30, a nie 5 albo 0,5? Wykonywałeś testy właściwości oleju po tych przebiegach, czy jak zwykle to tylko takie wschodnioeuropejskie/zachodnioazjatyckie "głębokie przekonanie"?
                        • waga170 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 09:16
                          Czytam i czytam i nie do konca kapuje co napisales. Albo miales "zly dzien" jak ten ksiadz z Grudziadza co wpadl do grobu.

                          "A dlaczego 15 zamiast 30, a nie 5 albo 0,5? Wykonywałeś testy właściwości oleju po tych przebiegach, czy jak zwykle to tylko takie wschodnioeuropejskie/zachodnioazjatyckie "głębokie przekonanie"?"

                          Czy te pytanie odnosilo sie do mnie? Chyba tak, bo Twoj wpis jest w formie "cytuj".
                          W takim razie szczerbaty chuju wypierdalaj z powrotem matce do pizdy ale se najpierw wyssij wczorajsze mieso spomiedzy zebow. Ale pomiedzy zlotymi zebami zostaw jedna przerwe, zeby tamtedy do Twojego debilnego lba mogla sie przedostac ciotka Ironia.
                        • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 10:26
                          Jak ktoś Ci delikatnie zasugeruje, że po każdym posiłku warto umyć zęby to też go zjebiesz jak psa i wyswiesz od Januszu bo producent szczoteczki wg towarzystwa stomatologicznego napisał o myciu 2-3 dziennie?
                          Zrobisz jak uważasz, ale nie raz nie dwa były przypadki gdy elementy mechaniczne były uważane za bardzo awaryjne, a okazywało się, że wystarczy częściej zmieniać olej i stają się niezniszczalne... Najbardziej znany przykład to 1.9dci i 1.5dci... Silniki te wg Renault miały wymianę oleju wpisaną 30tys km/2lata... Padały jak muchy... Te same silniki w Nissanie z okresem 15tys/1rok nie miały specjalnych problemów... No ale trzeba było być głupim Januszem by nie posłuchać Renault...
                          Co do zaleceń producentów to nawet taka mechanicznie niezniszczalna Mazda z benzyniakiem, ma w instrukcji wpisane dla rynku UE 20000km a w trudnych warunkach (ruch miejski, zimny silnik) 15000km... A dla rynku japońskiego i US ma 10000km a w trudnych warunkach 7500km... Czyżby oleje na tamte rynki były gorsze? Czy po prostu UE ma ostrzejsze normy eko?
                          Tak jest im częściej zmieniasz tym lepiej dla silnika ale gorzej dla kieszeni i ekologii, trzeba znaleźć złoty środek... Dla mnie to rok i/lub 15000-20000, ale znam ludzi co zmieniają co 10000km...
                          Ty jak chcesz jeździć 30000km lub nawet dłużej to jeździj, ale nie pluj na innych gdy piszą Ci prawdę, że dla silnika to gorzej...
                          • waga170 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 11:17
                            Z tymi olejami i wymianami, licza sie w zasadzie dwie rzeczy, oczywiscie olej i jego odpowiednia nazwijmy to ogolnie "lepkosc", ale tez niedoceniony a wazny filtr tegoz oleju. Rzadko kto wie jakie "sitko" jest w filtrze ktory mu zainstalowali. Dla na przyklad silnikow turbo powinno byc maksymalnie 20 mikronow. I rzadko kto wie ze jak sitko sie zatka (na przyklad w polowie przebiegu zalecanego do wymiany oleju) to w filtrze olej sobie dalej przeplywa, tylko ze bocznikiem i nie jest filtrowany. Ale jeden tu wpisowicz wie lepiej, bo tak mowi producent a nie bezzebny Janusz. On pewnie tez wierzy niezlomnie w to co mowi proboszcz.
                        • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 10:31
                          Aha i wielokrotnie widziałem testy próbek oleju po różnych przebiegach i może nie jest tak, że olej przestaje działać, ale są właściwości które się pogarszają, zwłaszcza tam gdzie paliwo może się przedostać do oleju przy jeździe na zimnym silniku...
                          Takie testy to nic dziwnego na forum motoryzacyjnym z prawdziwego zdarzenia...
                          • vogon.jeltz Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 12:30
                            > Aha i wielokrotnie widziałem testy próbek oleju po różnych przebiegach

                            Nie tylko olejów, ale przede wszystkim tłoków i cylindrów po pewnym przebiegu przy określonych interwałach wymiany oleju. A tłoki i cylindry to przecież nie są jedyne elementy, które zużywają się nadmiernie przy niewłaściwym smarowaniu.
                            • jeepwdyzlu Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 12:42
                              Nie wiem jak innych...
                              Ale mnie nie stać na jeżdżenie z prędkością 200.
                              Kilka razy tak jechałem, oczywiście średnią miałem koło 160 - audi allroad 3tdi palił wtedy z 17 litrów na 100.
                              Accordem2,4 przekraczałem 20 litrów.
                              Teraz RX 450h przy tempomatowych 160 pali koło 15...

                              Więc zapierdalajcie sobie 200, smacznego...
                                  • trypel Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 19:41
                                    Jeep ja nie jestem rentierem tylko ciężko pracuje
                                    Dzisiaj ruszyłem z wroclawia o 4.30 rano i tempomat wyłączyłem dopiero na A2
                                    Do Łodzi rano jest zero ruchu
                                    Ale tiguanem nie ma sensu powyżej 140 bo wtedy bak mi nie starcza. I na 7 byłem w Warszawie. Spokojnie i ekonomicznie (7.3 średnia z dzisiaj)
                                    Ale Kii w stosunku zuzycie paliwa i zasieg do komfortu przy dużej prędkości nic nie pobije
                                    Rekord z tego co pamiętam to ok 1400 km na baku w 3 osoby do Tokaju i z powrotem. Albo 900 km ma baku przy zapierdalaniu porannym do roboty
                                    • jeepwdyzlu Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 23:08
                                      Ale tiguanem nie ma sensu powyżej 140 bo wtedy bak mi nie starcza. I na 7 byłem w Warszawie. Spokojnie i ekonomicznie (7.3 średnia z dzisiaj)
                                      ----
                                      No właśnie to staram się podkreślić. Szybka jazda to 140 czy 160. Wtedy palisz jakieś rozsądne ilości paliwa. Ale 180 czy 200 to jest wir w baku.
                                      Tyle że jak ktoś tyle czasem poleci - to raczej kilka minut niż godzinę...
                    • samspade Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 21:12
                      schweppes1 napisał:

                      > Pechowcem będzie ten, kto kupi samochód, w którym przestrzegano zalecań produce
                      > nta? Lecz się.

                      Chcesz uchodzić za cwaniaka co wszystko wie. A tego że wymiana oleju jest wliczana do "emisyjności" samichodu nie wziąłeś pod uwagę. Że producentowi nie opłaca się żeby interwał wymiany oleju był częściej. Po dotarciu wymieniłeś olej czy nienhko tego w zaleceniach producenta?
                      A wracając do meritum. Można się nieźle naciąć kupując diesla po pehowcu gdzie wymieniano olej co 30 tys.
                      • schweppes1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 21:39
                        samspade napisał:

                        > schweppes1 napisał:
                        >
                        > > Pechowcem będzie ten, kto kupi samochód, w którym przestrzegano zalecań p
                        > roduce
                        > > nta? Lecz się.
                        >
                        > Chcesz uchodzić za cwaniaka co wszystko wie.

                        Ja czy ty podważając zalecenia producenta jak jakiś wioskowy głupek?

                        > Po dotarciu wymieniłeś olej czy
                        > nienhko tego w zaleceniach producenta?

                        Jaki kurwa dotarciu, przygłupie jeden? Silniki są fabrycznie docierane w fabryce już od co najmniej 30 czy 40 lat, pajacu.

                        > A wracając do meritum. Można się nieźle naciąć kupując diesla po pehowcu gdzie
                        > wymieniano olej co 30 tys.

                        Można się też naciąć kupując diesla po pehowcu gdzie wymieniano olej co 15 tys.

                        Nie ma skali dla poziomu twojej głupoty.
                        • samspade Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 21:55
                          schweppes1 napisał:

                          > samspade napisał:
                          >
                          > > schweppes1 napisał:
                          > >
                          > > > Pechowcem będzie ten, kto kupi samochód, w którym przestrzegano zal
                          > ecań p
                          > > roduce
                          > > > nta? Lecz się.
                          > >
                          > > Chcesz uchodzić za cwaniaka co wszystko wie.
                          >
                          > Ja czy ty podważając zalecenia producenta jak jakiś wioskowy głupek?

                          Przy odsprzedaży wolę być wioskowym głupkiem, który zmieniał olej częściej niż zaleca producent. Ciekawie że w serwisach mówią że to dobre podejście. I nie chodzi o to żebym do nich przyjeżdżał.

                          > Jaki kurwa dotarciu, przygłupie jeden? Silniki są fabrycznie docierane w fabryc
                          > e już od co najmniej 30 czy 40 lat, pajacu.

                          Dlatego w instrukcji obsługi napisali żeby na pocAtku nie jeździć z pełnym obciążeniem nie przekraczać obrotów nie holować przyczep. Nie ma to absolutnie żadnego związku z dotarciem silnika. Zachowanie jak przy docieraniu tylko nazwiemy inaczej.
                          Przecież wyjeżdża z fabryki w stanie idealnym można od razu jechać normalnie. Ale dopiero po pierwszych kilometrach gdzie jeździmy jakbyśmy docierali ale nie docieramy ponieważ nie potrzeba ale inżynierowie, którzy wiedzą co mówią powiedzieli żeby docierać. Wróć jeździć jakby się docierało.

                          • schweppes1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 22:17
                            samspade napisał:

                            > Przy odsprzedaży wolę być wioskowym głupkiem, który zmieniał olej częściej niż
                            > zaleca producent. Ciekawie że w serwisach mówią że to dobre podejście. I nie ch
                            > odzi o to żebym do nich przyjeżdżał.

                            No nie, wcale o to nie chodzi. Oni po prostu chcą zarabiać mniej.

                            A jak zalecali co 15 to co ile zmieniałeś? Co 5 czy 10?

                            Jesteś zwykłym wioskowym przygłupem pokroju misiaczka, który ani nie porównywał zwykłego oleju po 15 Mm z longlife po 30 Mm i nie sprawdzał, czy ewentualna różnica ma jakikolwiek realny negatywny wpływ na silnik, ani nie porównywał silników po 150 Mm przy dwóch różnych interwałach. 0 wiedzy, 100pro wschodnioeuropejskiej, wioskowej mitologii. Na szczęście to pokolenie szczerbatych debili już zaczyna wymierać.
                            • samspade Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 08:01
                              Doskonale było widać różnicę w interwałach na przykładzie silników 1.5 dci. Oleje long life a filtry też są long life? Nie chodzi nawet o sam olej ale o to co w nim może być.
                              Ale łyknąłeś zabieg marketingowy i o to chodzi. Podobnie z docieraniem. Niby nie ma ale w książce jest zalecana jazda jak przy docieraniu. A taki Hyundai wymienia olej po pierwszym 1,5 czy 2 tys kilometrów. Pewnie nie wiedzą co robią.
                              A potem do mechaników trafiają samochody mające problemy ze smokiem. Ciekawe że w tych gdzie wymieniają olej częściej tego problemu nie ma.
                  • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 10:34
                    Mogę Ci zestawić liste marek i Twoje najczęściej okaże się bzdurą... Bo najpopularniejszym interwałem jest 1rok/20tys... To, że Ty jeździsz autami gdzie producent daje 2-3lata gwarancji i interwał 30tys km to nie znaczy, że tak robią wszyscy...
                    • bywalec.hoteli Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 11:25
                      gzesiolek napisał:

                      > Mogę Ci zestawić liste marek i Twoje najczęściej okaże się bzdurą... Bo najpopu
                      > larniejszym interwałem jest 1rok/20tys... To, że Ty jeździsz autami gdzie produ
                      > cent daje 2-3lata gwarancji i interwał 30tys km to nie znaczy, że tak robią wsz
                      > yscy...

                      A z ciekawości: co grozi silnikowi jak się wymienia olej co 30k? Ja wymieniałem (LL) częściej co 15-20k, ale ostatnio zapomniałem i wymieniłem dopiero po 30k.
                      Auto ma tylko 130k przebiegu a jak osiągnie 200 to juz bedzie za stare by nim jezdzic i trzeba bedzie sprzedać. Co może się stać? :)
                      • waga170 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 11:43
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > A z ciekawości: co grozi silnikowi jak się wymienia olej co 30k? Ja wymieniałem
                        > (LL) częściej co 15-20k, ale ostatnio zapomniałem i wymieniłem dopiero po 30k.

                        Juz zaspokajam Twoja ciekawosc. Olej z czasem traci "wlasnosci smarne" bo jakies tam dlugie ciagnace sie jak gil z nosa lancuchy weglowodorow robia sie krociotkie jak kropelki kichniecia, zaden nie da rady wcisnac sie pomiedzy metal a metal i nastepuje ruchanie na sucho i obtarcie obu skorek. Na skale mikroskopowa ale jednak. A tymi obtartymi skorkami filtr sie zapycha i po jakims czasie nie krazy w ukladzie czysty gil z nosa tylko coraz to wiecej skorek. Wiec silnikowi grozi przedwczesne zuzycie panewek, lozyska oporowego, walka rozrzadu, tudziez pierscieni i GLADZI CYLINDROWEJ. Te ostatnie sie potocznie nazywa utrata kompresji. Potem zapalic mozna tylko na holu, a pod byle jaka gorke podciaga tylko na jedynce..
                        • schweppes1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 11:48
                          waga170 napisała:

                          > bywalec.hoteli napisał:
                          >
                          > > A z ciekawości: co grozi silnikowi jak się wymienia olej co 30k? Ja wymie
                          > niałem
                          > > (LL) częściej co 15-20k, ale ostatnio zapomniałem i wymieniłem dopiero p
                          > o 30k.
                          >
                          > Juz zaspokajam Twoja ciekawosc. Olej z czasem traci "wlasnosci smarne" bo jakie
                          > s tam dlugie ciagnace sie jak gil z nosa lancuchy weglowodorow robia sie krocio
                          > tkie jak kropelki kichniecia, zaden nie da rady wcisnac sie pomiedzy metal a me
                          > tal i nastepuje ruchanie na sucho i obtarcie obu skorek. Na skale mikroskopowa
                          > ale jednak. A tymi obtartymi skorkami filtr sie zapycha i po jakims czasie nie
                          > krazy w ukladzie czysty gil z nosa tylko coraz to wiecej skorek. Wiec silnikowi
                          > grozi przedwczesne zuzycie panewek, lozyska oporowego, walka rozrzadu, tudziez
                          > pierscieni i GLADZI CYLINDROWEJ. Te ostatnie sie potocznie nazywa utrata kompr
                          > esji. Potem zapalic mozna tylko na holu, a pod byle jaka gorke podciaga tylko n
                          > a jedynce..

                          To dlaczego nie wymieniasz oleju co 1000 km?
                      • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 13:03
                        Luzik. Nie popadajmy w skrajności... Ot wymieniając co 30tys zwiekszasz ryzyko, że silnik powie basta, a nie powodujesz, że tak zrobi...
                        Chodzi o to, że jak wymienisz co 15tys to 1 na 1000 powie basta po 200tys km, a przy 30tys powie tak np. 4 na 1000... 4x większe ryzyko ale nadal małe... Z każdą setka tys km i każdym rokiem ryzyko będzie rosło... Dlatego we flotach nikt nie będzie się przejmował częstszymi wymianami. Ma być tak by była gwarancja, a po gwarancji auto trafia dalej i dopiero ew. kolejny właściciel się martwi...


                        • schweppes1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 13:54
                          gzesiolek napisał:

                          > Luzik. Nie popadajmy w skrajności... Ot wymieniając co 30tys zwiekszasz ryzyko,
                          > że silnik powie basta, a nie powodujesz, że tak zrobi...
                          > Chodzi o to, że jak wymienisz co 15tys to 1 na 1000 powie basta po 200tys km, a
                          > przy 30tys powie tak np. 4 na 1000... 4x większe ryzyko ale nadal małe... Z ka
                          > żdą setka tys km i każdym rokiem ryzyko będzie rosło... Dlatego we flotach nikt
                          > nie będzie się przejmował częstszymi wymianami. Ma być tak by była gwarancja,
                          > a po gwarancji auto trafia dalej i dopiero ew. kolejny właściciel się martwi...

                          No to skoro ryzykujesz zarówno przy 1, 10 jak i 100 tys. między wymianami, to trzeba przyjąć jakiś kompromis i producent właśnie to zrobił. Ale nie, polskie, postsowieckie chamiki jak zwykle wiedzą lepiej niż firmy ze 100-letnim doświadczeniem. Dlatego tutaj się nie projektuje i nigdy się nie będzie projektowało silników, samochodów i w ogóle jakichkolwiek maszyn prócz prostych rolniczych, bo polskie bydło ma w dupie zalecenia producenta. To są właśnie skutki wytłuczenia elit przez Hitlera i nie pozwolenia na ich odrodzenie przez Stalina.
                          • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 01.08.21, 13:29
                            Producent tak zrobił by mieć jak największą pewność spokoju w okresie gwarancji... Plus by spełnić jak najlepiej wymagania norm eko...

                            Tak to jest kwestia kompromisu... Przecież od początku to piszę.
                            Ot wymiana częściej jest lepsza dla silnika niż rzadziej.
                            Nie chcesz nie zmieniasz, ale trzeba być nieźle zakompleksionym by tłumacząc taką decyzję pluć jak debil na tych co stwierdzają tylko taką oczywistość...
                            Po ch... pierdolisz jakieś pseudohistoryczne teorie... I wyzywasz tych co Ci dobrze radzą od chamów i bydła... Lepiej się poczujesz dzięki temu?
                            Poza tym zalecenie producenta są aby zmieniać co max, ale taki pseudo inżynier jak Ty musi dodawać coś o tym, że inni mają w d... zalecenia producenta... Ech... Szkoda słów...
                        • kaczor00007 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 15:38
                          gzesiolek napisał:

                          > Luzik. Nie popadajmy w skrajności... Ot wymieniając co 30tys zwiekszasz ryzyko,
                          > że silnik powie basta, a nie powodujesz, że tak zrobi...
                          > Chodzi o to, że jak wymienisz co 15tys to 1 na 1000 powie basta po 200tys km, a
                          > przy 30tys powie tak np. 4 na 1000... 4x większe ryzyko ale nadal małe... Z ka
                          > żdą setka tys km i każdym rokiem ryzyko będzie rosło... Dlatego we flotach nikt
                          > nie będzie się przejmował częstszymi wymianami. Ma być tak by była gwarancja,
                          > a po gwarancji auto trafia dalej i dopiero ew. kolejny właściciel się martwi...
                          >
                          >

                          owszem...można wymieniać olej co 30 tys.km zamiast co 10-15 tys.km i póki przebieg jest niski poniżej 100 tys.km to nic nie powinno się stać. Jednak takim sposobem kolejnemu użytkownikowi który zechce kupić od ciebie to auto i który zajrzy do książki serwisowej i zobaczy że wymiana oleju robiłeś co 30 000 km , pokazujesz mu jakim jesteś kołtuńskim żydem , centusiem który myśli tylko o tym by przyoszczędzić 100 zł na aucie co wskazuje na brak kultury technicznej i dbałości o swoje auto. Co byś pomyślał gdybyś chciał kupić takie auto ? Ja bym nie kupił bo ja zawsze wymieniam olej cvo 10 tys.km i dzięki temu silnik ma 275 000 km i śmiga aż miło jak nowy:) Ciekawe czy frytki ci którzy oszczędzają na oleju to ci sami którzy smażą frytki na tym samym oleju 10 razy? Czy kobiecie kupują sztuczne kwiaty bo tańsze i dłużej wytrzymają? Czy podcierają zadek gazetą bo za darmo zamiast kupić papier toaletowy za 5 zł? Kupują używane przepocone ciuchy w lumpeksie za 5 zł sztuka zamiast kupić nowe za 150? Tu nie chodzi o sam olej. Tu chodzi o filozofię życia, kulturę techniczną oraz szacunek zarówno do samochodu jak i do świata , ludzi i siebie.
                          • kaczor00007 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 15:47
                            Auto z flot dla dla mnie nie auto...to wysłużony przedmiot służący do zarobku którym nie jeździ właściciel więc nie dba bo nie jego i po 3 latach sprzeda. O propo ciekawe dlaczego leasinguje się auta wyłącznie nowe do 3 lat? bo po 3 latach ma przebieg 200 tys.km, olej zmieniany co 30 000 km więc jest zajeżdżone i trzeba kupić nowe :)
    • engine8 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 30.07.21, 18:07
      Sa dwa a czasami 3 powody
      - bo moga
      - bo chca
      i czasami
      - bo musza

      Ja kazde nowe (dla mnie) auto po prostu musialem przeciez sprwadzic czy spelnia specyfikacje :) a potem juz najczesciej jedzilem wolniej i spokojniej..
      Jak spotkalem kolega w drodze do pracy i chcial sie poscigac bo dorga prosta i w miare pusta to co mialem mu odpuscic?
      W pracy kiedy byla gadka przy kawie ile razy kto przekroczyl 100 mph.... ja pierd......
      No i sie okazalo ze byli tacy co ngdy, wiekszosc kilka albo kilkanascie razy .
      Ja zas to tak srednio w ciagu kilku lat to chyba nie czesciej niz 2 razy dziennie wtedy.. Czlowiek byl mlody i mial ciezka noge.

      I dwa raz przy tym mnie "zlapano" - tzn raz doslownie - i tu dostalem pouczenie zeby tego nie robic bo jak mnie zlapia w nastpepnym miescie to do pierdla wsadza a raz ktos podkablowal. A ze policja mnie (tzn nas bo bylo nas chyba z 10) nie zlapala "na goraco" wiec tylko ostrzegla ze tak nie mozna :)
      • kaczor00007 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 12:01
        engine8 napisał(a):

        bo dorga prosta i
        > w miare pusta to co mialem mu odpuscic?
        > W pracy kiedy byla gadka przy kawie ile razy kto przekroczyl 100 mph.... ja p
        > ierd......
        > No i sie okazalo ze byli tacy co ngdy, wiekszosc kilka albo kilkanascie razy .
        > Ja zas to tak srednio w ciagu kilku lat to chyba nie czesciej niz 2 razy dzienn
        > ie wtedy.. Czlowiek byl mlody i mial ciezka noge.
        >
        > I dwa raz przy tym mnie "zlapano" - tzn raz doslownie - i tu dostalem pouczeni
        > e zeby tego nie robic bo jak mnie zlapia w nastpepnym miescie to do pierdla wsa
        > dza a raz ktos podkablowal. A ze policja mnie (tzn nas bo bylo nas chyba z 10)
        > nie zlapala "na goraco" wiec tylko ostrzegla ze tak nie mozna :)

        Jeżdżą 200 a później płacz bo wypadek....nie wiem jak w USA ale w Polsce główną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość....wy w USA macie 6 czy 8 pasmowe autostrady więc możecie jeździć szybko....a my w Polsce mamy 2 pasmowe ....
        • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 13:07
          A wg mnie główna przyczyna to brak wyobraźni, brak umiejętności, brak zdolności myślenia i przewidywania, a jednocześnie przekonanie o swojej zajebistosci jako kierowca i swoich prawach... Prędkość i jej nagła niekontrolowana utrata zwykle jej skutkiem powyższego a nie przyczyną...
      • kaczor00007 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 01.08.21, 15:16
        engine8 napisał(a):

        > Sa dwa a czasami 3 powody
        > - bo moga
        > - bo chca
        > i czasami
        > - bo musza

        powód czwarty:
        bo nie mają wyobraźni że prędkość większa to droga hamowania dłuższa np. 70 km/h – ok. 25 m, 130km/h to 85 metrów aż 60 metrów więcej!!! są bezdennie głupi ryzykując własne i innych uczestników ruchu drogowego
        • kreinto Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 01.08.21, 18:04
          kaczor00007 napisał(a):

          > powód czwarty:
          > bo nie mają wyobraźni że prędkość większa to droga hamowania dłuższa np. 70 km/
          > h – ok. 25 m, 130km/h to 85 metrów aż 60 metrów więcej!!! są bezdennie głupi r
          > yzykując własne i innych uczestników ruchu drogowego

          ... Przypomniało mi się jak kiedyś służbową Hondą Civic Shuttle chciałem zahamować ze 180 i się zdziwiłem, że 300 metrów ledwo wystarczyło a wydawało się, że hamuje normalnie. :-DDD
      • loyezoo Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 16:52
        Powtórzę się "lubię zapierdalać" (czasami) Mam taką obwodnicę (jej część),że nawet w godzinach szczytu, mijam tam kilka aut na odcinku 20km. Często nikogo, mimo, że zapierdalam 200km/h na dwupasmowej. Komu mogę i w jaki sposób zaszkodzić?
        Jazdę mam płynną (non stop 200:) szybszą zdecydowanie, a relaksuje się każdy w inny sposób. Mnie ta jazda nie stresuje, bo ciężko jest się zestresować, na prostej, 2 pasmowej PUSTEJ drodze, jadąc nawet 300
        • waga170 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 22:10
          Rzeczowy wpis, z argumentami. Ale ja nie wszystkie kupuje. Znalem kiedys goscia co sie relaksowal, zgodnie z Twoja obserwacja kazdy w inny sposob, skaczac ze spadochronem. Tak ze w samolocie An-2 jeszcze w kadlubie wykonywal pierwsza polowe salta i wylatywal z niego glowa juz w dol a nogami do gory. Nie moj sposob na zrelaksowanie, podobnie jak jazda 200, nie mowiac juz o 300:) Za mlodu jezdzilem na lysych oponach z latanymi detkami i do dzis mam skaze psychiczna, przy duzych predkosciach siedze jak na szpilkach i tylko slucham ktora kicha mi pierdolnie pierwsza. Jeszcze nigdy to sie nie zdarzylo, a skaza dalej jest. Zwlaszcza w samochodach z wypozyczalni. A w swoich samochodach, nowy po kupieniu a ja sprawdzam czy sruby w kolach sa dobrze przykrecone, bo moja druga skaza to jest, w wyobrazni, ze kolo mi odjezdza od samochodu, przerobione raz w zyciu i dziekuje za powtorke. I jeszcze raz mialem tak ze po jezdzie na gazie do dechy silnik zrobil sie glosny i stracil moc. Wypalilem zawory, hehe. Czasy sie zmienily, samochody, predkosci, opony i drogi sie zmienily, ale ja sie nie zmienilem:)
        • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 22:23
          Mam tylko jedno "ale" do Twej argumentacji... czy dopuszczasz to, że jednak się mylisz? że ta super bezpieczna sytuacja na tej "Twojej obwodnicy", może nie zawsze być taka i że jednak mniej lub bardziej świadomie podejmujesz ryzyko?
          Sorki, że tak dopytuję, ale mam alergie na to jakże polskie "jeżdżę szybko ale bezpiecznie", jakby wstyd było przyznać, że świadomie podejmuję się ryzyko zapierdalania dla adrenaliny i przyjemności, ale liczy się, że umiejętności, refleks i zdolność obserwacji/przewidywania pozwolą na uniknięcie zagrożenia dla siebie i dla innych...
          • loyezoo Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 23:41
            Ryzyko jest w życiu takie,że wstając z łóżka rozwalisz sobie głowę o szafkę i umrzesz. Tu też jest ryzyko i też niewielkie jak z tą szafką. To, że ktoś wyjedzie,wyjdzie etc. praktyczne zerowe,bo nie ma gdzie i jak. To, że pęknie opona, cóż to tak jak z szafką :)
            P/S nie , żeby mnie to usprawiedliwiało ale grubo ponad 1,5mln. km za kółkiem, licencja kierowcy rajdowego (nieważna co prawda od lat) i 0 (słownie: zero wypadków) Kilka stłuczek w życiu, żadna z mojej winy. Nie polecam tak zapyerdalać ale co poradzę, że lubię. I akurat tutaj, nie ma żadnej adrenaliny przy tej prędkości, mimo, że auto mogłoby na to wskazywać
          • bywalec.hoteli Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 23:34
            marekggg napisał:

            > to zproboj przejechac na niemieckiej autostradzie chociaz 100km stala predkosci
            > a 200. prawie nie mozliwe, chyba ze o 2-3 w nocy.

            Pewnie ze się nie da. W Niemczech jeździ mi się gorzej i wolniej niż w Polsce a ten brak ograniczeń to mit bo bardzo dużo jest ograniczeń do 80-100-120.

            Słyszałem tez, ze ubezpieczyciele w niemczech uznają tylko szkody do 130 km/h. Ktos potwierdzi albo zaprzeczy?
          • engine8 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 23:45
            Ja kiedys w dzien ( rankiem) przejechalemm z Nicei do Grenoble w 2.5 godziny...Oplem Calibra
            A to chyba blisko 400 km. Grzalimsy jak sie dalo rzadko kiedy predkosc spadala ponizej 180km/h - i zwykle byl pelny gaz. Z dwoma przerwami na szybkie tankowanie i zwolnienia na bramkach autostrady bo auto zarlo ze strach. Myslem ze przejde na jednym ale gowno....
            Ale wtedy to ja musialem i nawet $1k mandat byl "wliczony w koszty". Oficjaalnie bylem w pracy a nieofocjalnie w Nicei na weekendzie i o 6 rano boss zadzwonl ze o 9 bedziemy miec duzo i powazna video-konferencje. Trzeba sie bylo ubracc wypisac z hotelu , zatankowac do pelna i zdazyc.
            Zdazylismy ale "na zyletke".
            • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 01.08.21, 13:12
              Z doświadczenia wiem, że na tankowania traci się praktycznie wszystko co zyskasz na zapitalaniu, więc jak masz przejechać 400km to bardziej opłaca się tak dobrać prędkość by przejechać bez tankowania, niż tracić czas na zjeżdżanie i tankowanie...
              Inna sprawa, że teraz nawet silnik benzynowy rzadko zmusza do tankowania częściej niż co 400km przy jeździe nawet b. szybkiej... Bo i zbiorniki w większości aut klasy C i większej mogą pomieścić 60l, a i trzeba się mocno starać by spalić powyżej 15l/100km...
      • gzesiolek Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 31.07.21, 23:45
        Chyba wtedy gdy się wcześniej jedzie 160-180 lub przyśpiesza się stopniowo...
        Inaczej każdy średnio rozgarnięty kierowca wyczuje, że rozpędził się nagle do dwóch paczek... Chyba, że ma coś z błędnikiem...
        Ew. całe życie jeździł czymś jak misiaczkowe Polo, które przy 160 zmienia geometrie skrzydeł i szykuje się do startu i nagle wsiądzie do Lexusa LS lub Merca S klasy... Wtedy rzeczywiście nie będzie w stanie osiągnąć aż tak ekstremalnych doznań, ale wzrok powinien jednak wykryć, że szybkość jest wyższa niż normalnie...
        No i każe nawet dobre i mocne auto ma coś takiego jak prędkościomierz...
        • bywalec.hoteli Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 01.08.21, 00:41
          Mi się kiedyś takie cos zdarzyło :) jechałem służbową jettą, jedzie się fajnie, stabilnie, nagle patrzę: 199 na liczniku :) nie dało się juz szybciej, ogranicznik jakis jest.
          A normalnie jeżdżę 145, jak wyprzedzam to do 160. I to licznikowe, wiec w praktyce koło 10 mniej.
        • bruner4 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 01.08.21, 12:41
          Jest prędkościomierz, wiadomo, ale przecież nie każdy na niego ciągle patrzy. Jedziemy sobie np. autem o dużej pojemności i mocy z prędkością 140-150 km/h autostradą, zabieramy się do wyprzedzania, zjeżdżamy na lewy pas, podczas wyprzedzania widzimy w lusterku że ktoś z tyłu się zbliża- dajemy więcej gazu by szybciej wyprzedzić i zwolnić lewy pas, pod koniec tego manewru stwierdzamy że już mamy ponad 200 :-), ot tak niechcący, mimo że wcale nie chcieliśmy rozwijać takich prędkości.
              • bruner4 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 01.08.21, 21:21
                marekggg napisał:

                > akurat ze naprzyklad policja, ktora moze udawac tego zblizajacego sie od tylu b
                > edzie miala w dupie takie tlumaczenie. i przyklei mandacik.

                Nasza policja by przykleić mandacik potrafi wykorzystywać nawet takie rzeczy jak niedopatrzenie drogowców, którzy zapomnieli na szybkiej drodze dwupasmowej w mieście postawić ograniczenie prędkości- wtedy wszyscy jadą tam 70 km/h bo tyle powinno byś by nadal było bezpiecznie a policja łapie i daje mandaty. Był taki przypadek w Lublinie zakończony akcją obywatelską , która polegała na wywieszeniu banera że za moment stracimy prawo jazdy, skończyło się tym, że postawiono stosowny znak a policja stamtąd zniknęła (nie opłacało się jej - za mało łamiących dozwolona prędkość)
          • kaczor00007 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 11:41
            bruner4 napisał:

            > Jest prędkościomierz, wiadomo, ale przecież nie każdy na niego ciągle patrzy. J
            > edziemy sobie np. autem o dużej pojemności i mocy z prędkością 140-150 km/h aut
            > ostradą, zabieramy się do wyprzedzania, zjeżdżamy na lewy pas, podczas wyprzedz
            > ania widzimy w lusterku że ktoś z tyłu się zbliża- dajemy więcej gazu by szybci
            > ej wyprzedzić i zwolnić lewy pas, pod koniec tego manewru stwierdzamy że już ma
            > my ponad 200 :-), ot tak niechcący, mimo że wcale nie chcieliśmy rozwijać takic
            > h prędkości.

            ja jadąc autostradą wyprzedzałem z prędkością 140 km/h. Wcale nie trzeba jechać 200km/h by zwalniać lewy pas.....a szybkość zabija bo droga hamowania się znacznie wydłuża....i niechcący to można puścić bąka albo mrugnąć oczami bo to odruch bezwarunkowy :)
            • bruner4 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 19:17
              kaczor00007 napisał(a):

              > bruner4 napisał:
              >
              > > Jest prędkościomierz, wiadomo, ale przecież nie każdy na niego ciągle pat
              > rzy. J
              > ja jadąc autostradą wyprzedzałem z prędkością 140 km/h. Wcale nie trzeba jechać
              > 200km/h by zwalniać lewy pas.....a szybkość zabija bo droga hamowania się znac
              > znie wydłuża....i niechcący to można puścić bąka albo mrugnąć oczami bo to odru
              > ch bezwarunkowy :)

              No, można jechać wolniej przy wyprzedzaniu, można np. 3-5 km/h szybciej niż wyprzedzany obiekt, ale dlaczego niby nie przyśpieszyć by szybciej zwolnić pas? Po co są auta o dużej mocy i wysokich prędkościach? Dlaczego w Niemczech nie ma ograniczenia prędkości na autostradach? Wiesz może czy to wpływa na większą ilość wypadków niż u nas? Jestem przekonany że nie. Pewnie że zwiększa się droga hamowania, ale na autostradach i drogach szybkiego ruchu nie ma to takiego znaczenia, no chyba że jakaś fujara nie patrzy w lusterka i zajedzie ci nagle drogę, obecność takich zagraża bezpieczeństwu, i wcale nie potrzeba tu dużej różnicy prędkości , by z winy kogoś takiego powstał jakiś karambol. Ja zazwyczaj jadę szybciej przy pustej drodze, wtedy ryzyko jest bardzo małe. A zdarza mi się nawet jechać szybciej niż 200 km/h (ale nie powiem Ci ile, bo spadniesz ze stołka) i nikomu to nie zagraża. Tak w ogóle to wszystko dla ludzi, szybkie auta też, niepotrzebnie się tak spinasz- wyluzuj się, puść sobie bąka, jak będziesz miał okazje pojeździć czymś szybszym to będziesz wiedział o co chodzi i przyznasz mi racje.
              • jeepwdyzlu Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 19:38
                Dlaczego w Niemczech nie ma ograniczenia prędkości na autostradach?
                ---
                To mit.
                Ograniczeń jest coraz więcej, autobahny są zatłoczone i odcinków gdzie można jeździć ponad 200 (ale nie powiem Ci ile, bo spadniesz ze stołka - ty jesteś debil brunner jednak) - coraz mniej

                Wiesz może czy to wpływa na większą ilość wypadków niż u nas?
                ---
                My mamy te 3 autostrady na krzyż od ilu lat? 10?
                Nie umiemy nawet po nich jeździć. Więc nie porównuj...
                • bruner4 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 02.08.21, 21:37
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Dlaczego w Niemczech nie ma ograniczenia prędkości na autostradach?
                  > ---
                  > To mit.
                  > Ograniczeń jest coraz więcej, autobahny są zatłoczone i odcinków gdzie można je
                  > ździć ponad 200 (ale nie powiem Ci ile, bo spadniesz ze stołka - ty jesteś debi
                  > l brunner jednak) - coraz mniej
                  >
                  > Wiesz może czy to wpływa na większą ilość wypadków niż u nas?
                  > ---
                  > My mamy te 3 autostrady na krzyż od ilu lat? 10?
                  > Nie umiemy nawet po nich jeździć. Więc nie porównuj...
                  >
                  Nie ma ograniczeń, jak ktoś chce jechać 200 czy 300 km/h to pojedzie i to całkiem legalnie. Wiadomo że nie będzie takiej prędkości stale utrzymywał , ale może ją legalnie rozwinąć- po to są przecież tak szybkie auta, które tyle mogą pojechać. I co z tego że my mamy 3 autostrady? Ile to w sumie kilometrów? Da się tam szybko pojechać?-Pewnie że tak, nawet bezpieczniej niż w DE, bo mniejszy ruch. A że my nie umiemy po nich jeździć...Sam jesteś debil (w dieslu).
                • marekggg Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 17:54
                  gdzies w '98 roku jechalem odcinkiem autostrady miedzy piotrkowem i Lodzia - wtedy to byl jedyny fragment na gierkowce - elegancja, bo az 3 pasy. a tu jakis chujek na autostradzie zaczyna mi zawrac przed maska na lewym pasie na przeciwna nitke. myslalem ze zwatpie. wiec tak - ludzie nie umieli jezdzic po auto stradach i teraz tez sie dopiero ucza.
            • bruner4 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 13:10
              Swoją drogą to pojęcie "duża prędkość" jest względne, jeszcze kilkadziesiąt lat temu prędkość 100 km/h była uznawana za szaloną, i to co dziś futrzasty pisze o swych prędkościach podróżowania uznane by zostało za wariactwo i szczyt piractwa drogowego.
              Dziwna jest też sytuacja że w Niemczech brak ograniczeń na wielu odcinkach autostrad, u nas na wszystkich odcinkach (nawet tych bezpieczniejszych niż w Niemczech ) obowiązuje 140 km/h. Jeszcze dziwniejsza dla mnie jest reakcja ludzi, -gdy w Niemczech ktoś jeździ 200 km/h i więcej to nikt się u nas nie dziwi -"no bo tam tyle wolno", ale gdy u nas , na pustym odcinku i bezpieczniejszym niż te niemieckie ktoś pojedzie 200 km/h i więcej to staje się natychmiast "debilem", bandytą drogowym, policja zaraz go zaczyna szukać (jeśli nagrał z tego film). Dla wielu ważniejszy jest "przepis" niż logiczne myślenie. Ja uważam że i u nas na pustej autostradzie nie powinno być ograniczenia prędkości, Niemcy raczej nie są skończonymi idiotami a mają taki przepis, wiele rozwiązań niemieckich jest u nas kopiowanych (że to niby bardziej cywilizowany, zachodni kraj). Innym przykładem tego o czym pisze są testy jakiegoś internauty, który sprawdza prędkości maksymalne aut, a by to zrobić...jedzie nimi do Niemiec - i to wystarczy tylko że przejeżdża granice i może już sobie jechać autostradą ile chce- zwróćcie uwagę jak wygląda tam ta autostrada bez ograniczeń prędkości , ja śmiem twierdzić że u nas jest więcej o wiele bezpieczniejszych odcinków:
              www.youtube.com/watch?v=0qAHHj17LlU ("misiek"- chyba dopiszesz mu w komentarzach co myślisz o takich prędkościach, bo chyba nikt tego jeszcze nie zrobił)
              A czy któryś z was nie sprawdzał jeszcze prędkości maksymalnej swojego pojazdu?)
              • klemens1 Re: Po jaki chuj ludzie jezdza 200 km/h? 03.08.21, 13:40
                bruner4 napisał:

                > w Niemczech ktoś jeździ 200 km/h i więcej to nikt się u nas nie dziwi -"no bo
                > tam tyle wolno", ale gdy u nas , na pustym odcinku i bezpieczniejszym niż te n
                > iemieckie ktoś pojedzie 200 km/h i więcej to staje się natychmiast "debilem", b
                > andytą drogowym, policja zaraz go zaczyna szukać (jeśli nagrał z tego film). Dl
                > a wielu ważniejszy jest "przepis" niż logiczne myślenie.

                To samo jest z patologią "obszarów zabudowanych". Jeżeli jadą po łące 90, to jestem mordercą niewiniątek. Ale wystarczy, że przesunie się znaki początku i końca obszaru zabudowanego w miejsca zgodne z rozporządzeniem - i automatycznie staję się nienaruszającym przepisów obywatelem.

                > zwróćcie uwagę jak wygląda tam ta autostrada bez ograniczeń prędkości , ja śmiem twierdzić
                > że u nas jest więcej o wiele bezpieczniejszych odcinków

                Wystarczy PetrolHeada pooglądać.