Dodaj do ulubionych

Kto bedzie trabil o godzinie W?

01.08.21, 09:12
Ja jak zwykle. Prosze trzymajacych tradycje o trzymanie dalej, a nowych o dolaczenie. Z Auto-Moto ma tyle wspolnego ze ta tradycje przystawania na minute i trabienia o godzinie W rozpoczeli Warszawscy Taksowkarze.
Obserwuj wątek
    • gzesiolek Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 01.08.21, 12:38
      Nie trąbie. Nie robię cyrków na pokaz.
      Pomodlę się za ofiary, podziwiam bohaterstwo młodych, ale Powstanie dla mnie zawsze będzie wykorzystaniem młodych dla celów politycznych przez decydentów, którzy podjęli idiotyczny krok z punktu widzenia militarnego, dla celów populistyczno-propagandowych... Zły moment, złe przygotowania, brak planu B, brak wsparcia wojskowego sojuszników... Bezsensowne wykończenie młodych elit... i zniszczenie znacznie więcej...
      Oddam część zatrzymując się i zmawiając modlitwę, niech trąbią Ci co nie mają pojęcia o historii a zasłaniają się znakiem Polski Walczącej (czy raczej Pomścimy Wawer) naklejonym na zderzaku...
      Obawiam się, że większość tych dzisiejszych "patriotów" nie zdolna by była do takich poświęceń jak tamto pokolenie...
        • waga170 Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 01:01
          Za PRL byla akcja "Bank krwi kierowcow". Oddalem krew, za co dostalem a jakze legitymacje, ktora sie nosilo w tej samej okladce plastikowej co prawo jazdy. Posiadanie owej legitymacji mialo zapewnic pierwszenstwo gdyby zaszla potrzeba transfuzji, na przyklad na skutek wypadku. Nie mialem okazji z tego przywileju skorzystac:). Jeszcze w aptekach byla wywieszka Kobiety ciezarne i honorowi dawcy krwi sa obslugiwani poza kolejnoscia. Tez nie korzystalem. Mam grupe B+ i mam nadzieje ze jakiemus nieborakowi dopomoglem. Ale, nie wiem czy to prawda czy tylko moja wyobraznia, ale Pan Wladza po wydaniu rozkazu dowod osobisty i prawo jazdy, na widok tej legitymacji jakby spuszczal z tonu...
          • vogon.jeltz Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 13:01
            > Czystki etniczne? W dzisiejszej Polsce?

            Mówimy, co by było w sytuacji analogicznej do tej z pierwszej połowy lat 40. Może nawet dałoby się z tych patriotów sformować jakąś polską brygadę Waffen-SS.

            A w dzisiejszej sytuacji na pewno znaleźliby się wśród nich chętni do napierdalania imigrantów, mniejszości etnicznych, wyznaniowych i seksualnych. Formalnie nie byłyby to czystki etniczne, ale moralnie dokładnie to samo.
            • tbernard Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 13:28
              vogon.jeltz napisał:

              > > Czystki etniczne? W dzisiejszej Polsce?
              >
              > Mówimy, co by było w sytuacji analogicznej do tej z pierwszej połowy lat 40. Mo
              > że nawet dałoby się z tych patriotów sformować jakąś polską brygadę Waffen-SS.
              >

              Pomimo tego wyssanego z mlekiem matki antysemityzmu i przedwojennych gett ławkowych jakoś tego polskiego es-es nie udało się zmontować. Dlaczego miało by z dzisiejszych się udać?

              > A w dzisiejszej sytuacji na pewno znaleźliby się wśród nich chętni do napierdal
              > ania imigrantów, mniejszości etnicznych, wyznaniowych i seksualnych. Formalnie
              > nie byłyby to czystki etniczne, ale moralnie dokładnie to samo.

              Towarzystwo spod kibolskiej gwiazdy wszędzie się znajdzie. Chyba nieco przesadzasz. Na siłę nikt nie każę Ci być dumnym ze swojego pochodzenia. Twoja sprawa, można to zrozumieć. Ale jak demonstracyjnie srasz do swojego gniazda aby pokazać jaki jesteś światowy i europejski, to można mieć podejrzenia, że w chwili próby z radością zastrzelił byś rodaka aby pokazać wrogowi jak bardzo oderwałeś się od swoich korzeni. Nawet gdyby wróg nie postawił Ciebie przed dylematem, że tym czynem swoją skórę uratujesz. Ot aby po prostu wkupić się w łaski.
              • vogon.jeltz Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 13:40
                > Na siłę nikt nie każę Ci być dumnym ze swojego pochodzenia.

                Zacznijmy od tego, dlaczego ktoś w ogóle miałby być "dumny ze swojego pochodzenia". Czy to jest jakaś jego zasługa albo osiągnięcie?

                > Ale jak demonstracyjnie srasz do swojego gniazda aby pokazać jaki jesteś światowy i europejski

                Co to znaczy "srać do swojego gniazda"? Nie posługuj się z łaski swojej w dyskusji ze mną językiem prawicowych przygłupów.

                I skąd przyszło ci do głowy, że chcę pokazać, jaki jestem "światowy i europejski", cokolwiek miałoby to oznaczać?

                > w chwili próby z radością zastrzelił byś rodaka

                Jeśli w ogóle potrafiłbym zastrzelić kogoś w chwili próby (czego nie dowiemy się aż do chwili próby) i jeśli musiałby to zrobić, to ostatnią rzeczą, nad jaką bym się zastanawiał, byłoby "rodak czy nie rodak".
    • vogon.jeltz Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 12:16
      Jedyny naród na planecie, który z wielką pompą celebruje co roku największą pojedynczą klęskę militarną w swoich dziejach. Jedyna (lub jedna z bardzo niewielu) armia w historii, która zamiast bronić ludności cywilnej - do czego generalnie wojsko jest powołane - wystawiła ją na pewną rzeź. Ludzie, którzy doprowadzili do tej klęski i brali w niej udział, dziś chodzą w glorii bohaterów i wypinają pierś po medale. Rzeczywiście, jest, powód, żeby trąbić. Naród, kurwa, debili.
      • gzesiolek Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 13:57
        Jak z punktu widzenia historycznego się zgadzam, ale jestem mniej readykalny w osądach, bo:
        1) nie do końca rozumiemy mentalności tamtych ludzi, zwłaszcza mlodych... tego oddania walce i niepodległość... tego, że sami widzieli jak poświęcenie i klęski utrzymały naród polski w jedności i dążeniu do niepodległości mimo 123lat zaborów...
        2) ta armia to nie był twór obcy, coś z zewnątrz, to byli w większości warszawiacy, którzy z zapałem i bez wątpliwości stawili czoła okupantowi... tutaj osądzać można błędy dowództwa, ale złego słowa nie powiem o żołnierzach...
        3) my wiemy co i jak się skończyło, oni nie wiedzieli...

        Powstanie było strasznym błędem, ale bez przesady ze słowami... Kto chodzi wg Ciebie w glorii bohaterów, nieliczni powstańcy którzy przeżyli a wtedy mieli po naście lat? Ci co walczyli i ginęli bo taki dostali rozkaz? Naprawdę chcesz im pluć w twarz wypocinami pisanymi z wygodnej kanapy?
        Powtarzajmy prawdę o faktach historycznych, tak żeby błędy były znane, ale nie przeginajmy w drugą stronę, nie osądzajmy ludzi którzy stracili młodość, zdrowie, a najczęściej i życie, bo chcieli żyć w wolnym kraju...
        Nie mamy prawa moralnego... Nie my... Ale dbajmy o prawdę historyczną, bo masz rację, że tutaj dochodzi do przegięć, gdzie w pompatyczności świętowania zapomina się o tragedii...
        • vogon.jeltz Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 14:40
          > sami widzieli jak poświęcenie i klęski utrzymały naród polski w jedności i dążeniu
          > do niepodległości mimo 123lat zaborów...

          Pieprzenie. Inne narody były pod "zaborami" czy innym obcym panowaniem dużo dłużej i też przetrwały, pomimo braku bezsensownej krwawej jatki co pokolenie.

          > ta armia to nie był twór obcy, coś z zewnątrz, to byli w większości warszawiacy, którzy
          > z zapałem i bez wątpliwości stawili czoła okupantowi...

          Ludzi, którzy biorą się za tego typu akcje bez wątpliwości i refleksji, należy się jedynie bać.

          > my wiemy co i jak się skończyło, oni nie wiedzieli...

          Proszę cię... Nawet biorąc pod uwagę tylko sam stan uzbrojenia, wynik tego starcia był możliwy do przewidzenia dla przedszkolaka. Było też pewne, że Szkopy nie będą przebierać w środkach. Od początku było wiadomo, że ludność cywilna ucierpi najbardziej - wojsko, które nie bierze tego pod uwagę jest w całości do dupy. Wreszcie, nawet w przypadku osiągniętego jakimś cudem zwycięstwa, co miałoby ono dać, jaka mogła być możliwość jego wykorzystania politycznego (wbrew mrzonkom dowództwa i tzw. rządu na uchodźstwie)?

          > Kto chodzi wg Ciebie w glorii bohaterów, nieliczni powstańcy którzy przeżyli a wtedy mieli po naście lat?

          Owszem, oni także. Nawet jeśli idąc do powstania nie zdawali sobie sprawy, w co się pakują, to znając konsekwencje powinni grzecznie przeprosić cały naród za błąd, który popełnili i nie udzielać się publicznie - a nie opowiadać, jak to powstanie było najwspanialszym, najwznioślejszym momentem w ich życiu.

          Ale nie tylko. Zauważ, że Chruściel, Komorowski, Okulicki, Pełczyński mają ulice swojego imienia w Warszawie i wielu innych miastach Polski. Zbrodniarzy i idiotów raczej się w ten sposób nie honoruje, prawda?

          > nie osądzajmy ludzi którzy stracili młodość, zdrowie, a najczęściej i życie, bo chcieli żyć w wolnym kraju...

          A co z 200 tys. ludzi, którzy po prostu chcieli żyć, ale nie było im to dane dzięki tym, którym w wybitnie nieodpowiednim momencie zachciało się "żyć w wolnym kraju"?
          • gzesiolek Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 16:01
            >Inne narody były pod "zaborami" czy innym obcym panowaniem dużo dłużej i też przetrwały, pomimo braku bezsensownej krwawej jatki co pokolenie.
            Np. jakie? Bo zastanawiam się nad tymi brakami jatek... Te które znam albo walczyły, albo były zwalczane...
            > Ludzi, którzy biorą się za tego typu akcje bez wątpliwości i refleksji, należy się jedynie bać.

            A skąd Ty możesz wiedzieć o wątpliwościach i refleksjach tych żołnierzy? Osądzasz zwykłych ludzi którzy też stracili rodziny, bliskich, i to tak, że mam wrażenie, że większą winę za ich śmierć przypisujesz młodym którzy chcieli pomóc, niż Niemcom którzy ich zamordowali...

            > Nawet biorąc pod uwagę tylko sam stan uzbrojenia, wynik tego starcia był możliwy do przewidzenia dla przedszkolaka.

            Tak, była tylko jedna szansa powodzenia - atak sowietów przed końcem sierpnia... i nie było planu B gdy to nie nastąpi... Ale skąd nastolatek z visem, czy butelką z benzyną ma wiedzieć ilu jest wszystkich powstańców, jak są uzbrojeni, gdzie są sowieci, jakie siły mają Niemcy i jakie są strategiczne cele... A Ty pierdolisz, że każdy przedszkolak miał wiedzieć... Tak my wiemy... Oni nie mieli prawa wiedzieć. Oni mogli mieć wątpliwości, oni mogli odczuwać strach, oni czuli, że są częścią czegoś większego, drobną częścią... Ale tego jak to się skończy nie mogli przewidzieć. Więc odpierdol się z łaski swojej od zwykłych harcerzy czy żołnierzy AK... Historycznie możemy oceniać tych co podjęli decyzje o wybuchu. A nie tych którzy walczyli... Ew. tych którzy nie poddali się wcześniej... Choć z drugiej strony z Woli siły powstańcze się wycofały, mam Ci przypomnieć gdzie ludność cywilna poniosła największe straty... Właśnie tam, gdzie nie stawiono oporu... Ale to i tak wina nastolatków co zginęli walcząc w powstaniu...

            >Było też pewne, że Szkopy nie będą przebierać w środkach. Od początku było wiadomo, że ludność cywilna ucierpi najbardziej - wojsko, które nie bierze tego pod uwagę jest w całości do dupy.

            Komu było pewne... 18latkowi, który miał zdobyć 1-2 budynki w swojej dzielnicy razem z mu podobnymi... Co on mógł wiedzieć o liczebności powstańców... Co on mógł wiedzieć o tym co planuje dowództwo? Poza tym, ja dziś bym nie uwierzył w bestialstwo Niemców i ich sojuszników gdybym nie znał faktów... A oni mieli być pewni i odmówić wykonania rozkazu (wiesz w ogóle co to przysięga i odmówienie wykonania rozkazu? )...

            >Wreszcie, nawet w przypadku osiągniętego jakimś cudem zwycięstwa, co miałoby ono dać, jaka mogła być możliwość jego wykorzystania politycznego (wbrew mrzonkom dowództwa i tzw. rządu na uchodźstwie)?

            Miało pokazać aliantom zachodnim, że nasze wyzwolenie nie jest zależne tylko i wyłącznie od Stalina i pozwolić nam na samostanowienie... Jak już wspomniałem moim zdaniem decyzja o wybuchu Powstania była błędem i glupotą... Ale o tym nie decydowali Ci których też opluwasz...

            >powinni grzecznie przeprosić cały naród za błąd, który popełnili i nie udzielać się publicznie

            Za to, że walczyli a nie strzelili sobie od razu w łeb, czy za to, że wstąpili do AK by walczyć z okupantem... czy może za to, że nie udało im się obronić ludności przed bestialstwem okupanta?
            Nie rób z ofiar kata... Katami byli Niemcy i Rosjanie, a nie harcerze...

            >Zauważ, że Chruściel, Komorowski, Okulicki, Pełczyński mają ulice swojego imienia w Warszawie i wielu innych miastach Polski. Zbrodniarzy i idiotów raczej się w ten sposób nie honoruje

            Dlatego uważam, że należy przypominać o faktach i właśnie pokazywać błędy powyższych,a nie pluć na zwykłych szeregowych powstańców, czy nawet cywilów tych powstańców wspierających...

            >A co z 200 tys. ludzi, którzy po prostu chcieli żyć, ale nie było im to dane dzięki tym, którym w wybitnie nieodpowiednim momencie zachciało się "żyć w wolnym kraju"?

            1. Skąd Ty wiesz ilu z poległych popierało Powstanie, a ilu było przeciwnych...
            2. Skąd wiesz, ilu z nich poległoby przy oblężeniu festung Warschau...
            3. Manipulujesz pisząc zachciało... Tak jakby większość Warszawiaków i Polaków nie chciało żyć w wolnym kraju, wyzwolonym i spod okupacji niemieckiej i spod okupacji sowieckiej...

            Śmierć tych wszystkich Warszawiaków to tragedia o której należy pamiątać, błąd decydentow o którym trzeba przypominać, bestialstwo okupanta o którym nie można zapomnieć... Ale na litość boską naprawdę chcesz wyżywać się na wtedy nastolatkach a teraz staruszkach, że spełnili swój obowiązek do którego zobowiązywała ich przysięga, że usiłowali pokonać bestię, że przegrali i przez to stracili bliskich, przyjaciół i cały świat jaki znali... Naprawdę lepiej się czujesz zrzucając winę na nich?
            Ja będę powtarzał zawsze i wszędzie o błędach, ale nie mam moralnego prawa aby atakować żyjących powstańców i moim zdaniem Ty też takowego nie masz...
            • vogon.jeltz Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 16:48
              > Np. jakie? Bo zastanawiam się nad tymi brakami jatek... Te które znam albo walczyły,
              > albo były zwalczane...

              Finowie, Węgrzy, Czesi, Ukraińcy.

              > A skąd Ty możesz wiedzieć o wątpliwościach i refleksjach tych żołnierzy?

              Znikąd. "Bez wątpliwości" - to są twoje słowa.

              > Tak, była tylko jedna szansa powodzenia - atak sowietów przed końcem sierpnia

              Czyli nie było żadnej, bo atak Sowietów był niemożliwy z dwóch powodów: militarnego i politycznego. Po Bagrationie linie sowieckie były rozciągnięte na setki kilometrów i trzeba było czasu, żeby to podciągnąć i pozbierać do kupy. Zaś kierownictwo powstania nie ukrywało wcale, że było ono politycznie skierowane przeciwko ZSRR, więc tylko ostatni idiota mógł sobie wyobrażać, że Stalin kiwnie choć palcem, by pomóc Warszawie.

              > Ale skąd nastolatek z visem, czy butelką z benzyną ma wiedzieć ilu jest wszystkich powstańców,
              > jak są uzbrojeni, gdzie są sowieci, jakie siły mają Niemcy i jakie są strategiczne cele

              Nastolatek z visem czy butelką z benzyną tego wszystkiego oczywiście nie mógł wiedzieć. Musiał natomiast wiedzieć, że z takim wyposażeniem nie ma najmniejszych szans przeciwko uzbrojonym w broń maszynową, pancerną, artylerię i lotnictwo wojskom niemieckim, które w dodatku nie przestrzegają żadnych konwencji, tylko równają wszystko do gołej ziemi.

              > Choć z drugiej strony z Woli siły powstańcze się wycofały, mam Ci przypomnieć
              > gdzie ludność cywilna poniosła największe straty

              Może lepiej nie pokazywać faka grubasom, jeśli wiadomo, że grubasami są osobnicy pokroju von dem Bacha i Reinefartha.

              > Poza tym, ja dziś bym nie uwierzył w bestialstwo Niemców i ich sojuszników gdybym
              > nie znał faktów

              Proszę cię... Przez całą okupację trwały łapanki, akcje pacyfikacyjne, wywózki i masowe egzekucje, a powstanie warszawskie wybuchło ledwie rok po powstaniu w gettcie, w którym zrównano z ziemią kawał miasta. Chcesz zasugerować, że powstańcy, którzy widzieli to wszystko na własne oczy, nie zdawali sobie sprawy, do czego zdolni są Niemcy?

              > Miało pokazać aliantom zachodnim, że nasze wyzwolenie nie jest zależne tylko
              > i wyłącznie od Stalina i pozwolić nam na samostanowienie.

              Nowak-Jeziorański - gość względnie zorientowany w bieżącej polityce aliantów zachodnich - powiedział Komorowskiemu i reszcie tej bandy przygłupów, że powstanie warszawskie tyle będzie aliantów obchodziło, co burza w szklance wody.

              > Za to, że walczyli a nie strzelili sobie od razu w łeb, czy za to, że wstąpili do AK
              > by walczyć z okupantem...

              Za to, że wzięli udział w akcji, która okazała się tragicznym błędem. Zgodzisz się chyba, że za błędy powinno się przepraszać, a nie usprawiedliwiać je i gloryfikować?

              > Dlatego uważam, że należy przypominać o faktach i właśnie pokazywać błędy powyższych,

              Problem w tym, że nikt nie przypomina o zbrodniczej głupocie dowódców (bo z ich strony to nie były "błędy", tylko właśnie zbrodnicza głupota). Bo z całą pewnością nie jest formą takiego przypominania nadawanie ich imion ulicom i obiektom.

              > a nie pluć na zwykłych szeregowych powstańców, czy nawet cywilów tych powstańców
              > wspierających...

              Jest spora różnica pomiędzy pluciem a wyrażeniem opinii, że powinni przeprosić za to, w czym brali udział i nie stroić się w piórka bohaterów, bo nie są żadnymi bohaterami. Kto to jest bohater - napisałem w innym poście.

              > 1. Skąd Ty wiesz ilu z poległych popierało Powstanie, a ilu było przeciwnych...

              Mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że z tych poległych wszyscy woleliby jednak żyć.

              > 2. Skąd wiesz, ilu z nich poległoby przy oblężeniu festung Warschau...

              Skąd wiesz, że w ogóle doszłoby do jakiegokolwiek oblężenia festung Warschau?

              > 3. Manipulujesz pisząc zachciało... Tak jakby większość Warszawiaków i Polaków nie
              > chciało żyć w wolnym kraju, wyzwolonym i spod okupacji niemieckiej i spod okupacji
              > sowieckiej...

              Jest zasadnicza różnica między "chciało" a "zachciało". Chcieć - to nic złego, co innego realizować swoje zachcianki bez oglądania się na koszty i konsekwencje.

              > Ale na litość boską naprawdę chcesz wyżywać się na wtedy nastolatkach a teraz staruszkach

              Przecież się nie wyżywam - chyba, że za formę "wyżywania się" uznajesz to, że odmawiam im tytułu bohaterów i uważam, że powinni się pokajać.
              • dr.hayd Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 18:43
                vogon.jeltz napisał:
                >
                > Nastolatek z visem czy butelką z benzyną tego wszystkiego oczywiście nie mógł w
                > iedzieć. Musiał natomiast wiedzieć, że z takim wyposażeniem nie ma najmniejszyc
                > h szans przeciwko uzbrojonym w broń maszynową, pancerną, artylerię i lotnictwo
                >
                Amerykanie, Anglicy i Polacy już są we Francji i Włoszech, biją Niemców. Powstanie w Paryżu kończy się sukcesem. Rosjanie, w tym Polska Armia są już na terenie Polski i odnoszą sukcesy. Nawet Niemcy już wątpią w zwycięstwo, skoro robią zamach na Hitlera, żeby zawrzeć pokój z zachodem i walczyć tylko na jednym froncie. Więc z punktu widzenia Polaków pojawia się w końcu JAKAŚ nadzieja.


                > Proszę cię... Przez całą okupację trwały łapanki, akcje pacyfikacyjne, wywózki
                > i masowe egzekucje, a powstanie warszawskie wybuchło ledwie rok po powstaniu w
                > gettcie, w którym zrównano z ziemią kawał miasta. Chcesz zasugerować, że powsta
                > ńcy, którzy widzieli to wszystko na własne oczy, nie zdawali sobie sprawy, do c
                > zego zdolni są Niemcy?
                >
                Moim zdaniem właśnie przez takie okulary powinniśmy patrzeć na wybuch powstania w 1944. Żydzi aż do 1943 nie stawiali oporu i zostali przez Niemców stopniowo unicestwieni. Dawać się dalej mordować? Biernie patrzeć jak po kolei nas wykańczają? Jednak powstanie w 1944 było lepiej przygotowane niż w 1943. Nie zapominajmy o "Ostrej Bramie". Akcja "Ostra Brama" była militarnym sukcesem, straty cywilne były niewielkie. Dzięki tej akcji Wilno mało ucierpiało.



                >
                >
                > Skąd wiesz, że w ogóle doszłoby do jakiegokolwiek oblężenia festung Warschau?
                >
                Niemcy wydali obwieszczenia żądające do stawienia się do budowy umocnień, kopania okopów. Tak więc Warszawiacy byli przekonani, że Niemcy chcą bronić Festung Warschau.
      • samspade Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 14:09
        vogon.jeltz napisał:

        > Ludzie, którzy doprowadzil
        > i do tej klęski i brali w niej udział, dziś chodzą w glorii bohaterów i wypinaj
        > ą pierś po medale. Rzeczywiście, jest, powód, żeby trąbić. Naród, kurwa, debili


        Ci którzy decydowali o powstaniu już nie żyją i nie chodzą w glorii bohaterów. Mówienie o nastolatkach, którzy walczyli że doprowadzili do klęski jest mocno niesprawiedliwe.

        • vogon.jeltz Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 14:11
          > Mówienie o nastolatkach, którzy walczyli że doprowadzili do klęski jest mocno niesprawiedliwe.

          Read my fingers: *brali udział*. To, że ktoś uczestniczył w klęsce - nawet jeśli nie miał na to wpływu, choć przecież do powstania nie brali pod przymusem - nie czyni z niego bohatera. Wręcz przeciwnie.
            • bwv1080 Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 14:34
              samspade napisał:

              > Że walka o wolność, ojczyznę honor jest nic nie warta.

              Uogólniasz i ekstremizujesz samowolnie stanowisko strony przeciwnej. Walka o wolność jak taka jest warta. Akcje w stylu Judean People's Front crack suicide squad są zbrodniczo głupie.

              > Że doprowadzili do klęski.

              Owszem, myśleniem magiczny i życzeniowym kierownictwo AK doprowadziło do klęski na własne życzenie. Jednej z największych klęsk w historii tego państwa.
              • samspade Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 16:36
                bwv1080 napisała:

                > > Że doprowadzili do klęski.
                >
                > Owszem, myśleniem magiczny i życzeniowym kierownictwo AK doprowadziło do klęski
                > na własne życzenie. Jednej z największych klęsk w historii tego państwa.

                Teraz czekam aż pokażesz mi wpis gdzie twierdzę inaczej.
              • tbernard Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 17:20
                bwv1080 napisała:

                > Owszem, myśleniem magiczny i życzeniowym kierownictwo AK doprowadziło do klęski
                > na własne życzenie. Jednej z największych klęsk w historii tego państwa.

                To oczywiście prawda, ale spekulując wersje alternatywną, to czy Niemcom nie opłacało by się z miasta wycofać w celu przegrupowania a z gospodarzami niech się Sowieci pałują? Ba nawet mogli by "zapomnieć" zabrać ze sobą nieco uzbrojenia aby powitanie gospodarzy z Sowietami było bardziej gorące lub trzymające jedni drugich w szachu pozorów współpracy alianckiej. A wiadomo, że łatwa by nie była ta współpraca gdy wszystkie strony wiedziały na przykład o Katyniu.
            • vogon.jeltz Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 14:48
              > Łatwo jest tak mówić z perspektywy wygodnego fotela i sojowego latte.
              > Że walka o wolność, ojczyznę honor jest nic nie warta. Że doprowadzili do klęski.

              Choć nie pijam sojowego latte ani w ogóle jakiejkolwiek latte, to łatwo tak mówić, bo takie są fakty. Ich walka nie była nic warta - a wręcz miała wartość ujemną - i doprowadziła do klęski. Przypomnę - największej pojedynczej klęski militarnej w historii Polski (nawet jeśli brać pod uwagę tylko liczbę zabitych żołnierzy, bez uwzględniania ludności cywilnej.

              Ponadto pisałem w kontekście rzekomego bohaterstwa powstańców. Otóż nie są oni żadnymi bohaterami - od "Montera" aż po ostatniego szeregowca. Bohater, to jest ktoś, kto ratuje wyższe dobro, czasem poświęcając swoje życie. Oni poświęcili nie tylko swoje, ale 200 tysięcy bogu ducha winnych cywilów, a absolutnie niczego nie uratowali.
      • tbernard Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 14:17
        Nie sposób dokładnie ustalić na ile rycerstwo w 1939 okazało się tchórzliwe nie bijąc się do ostatniego (pomijając nieliczne wyjątki) a na ile było podyktowane terrorem niemieckim, że za opór będą mścić się na ludności, gdyż od samego początku taką bandycką metodę zastosowali Niemcy.
        A co do Powstania Warszawskiego to sytuacja była tragiczna. Była to rozpaczliwa próba przyjęcia Ruskich w stolicy w roli gospodarzy sprawujących tu władzę. Nie podjęcie walki oznaczało zaś uznanie się za sowieckich wasali. Dziś wiemy, że jedyne co dała walka to stracone najlepsze pokolenie, ogromne straty wśród ludności i ruiny a i tak los wasala nam przypadł. To już lepiej być wasalem z mniejszymi stratami i zasobami ludzkimi pozwalającymi robić nieco bardziej cywilizowaną tą komunę. Inna sprawa, że nie wszystko co komuna zrobiła należy aż tak potępiać. Zniwelowanie różnic, które swe źródło miały jeszcze z czasów pańszczyźnianych na przykład. Dlaczego do obcy musiał najpierw znosić u nas niewolnictwo, a potem zniwelować jego skutki?
          • dr.hayd Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 18:49
            gzesiolek napisał:

            > Tylko komunie chcesz przypisać jako plus to co w krajach bez komuny też się wyd
            > arzyło...
            Niezupełnie. Zapominasz o SOCJALDEMOKRACJI. W krajach bez komuny były silne parte socjalistyczne legalnie wpływające na legislację, były też komunistyczne bojówki.
              • tbernard Re: Kto bedzie trabil o godzinie W? 02.08.21, 20:35
                gzesiolek napisał:

                > W Polsce też jakby nie "bratnia" pomoc i komuniści rządził by rząd Mikołajczyka
                > ... Bliski socjaldemokracji... Jednak komunizm pod butem Armii Czerwonej był znacznie gorszy...

                Śmiem wątpić czy on był gorszy dla przedwojennych biedaków, cierpiących potworną nędzę jako dziedzictwo niewolnictwa pańszczyźnianego. Przedwojenna II RP kontynuowała te podziały już nie tyle na zasadzie formalnego przymusu ale po prostu dziedziczenia biedy i wyjątkowo małej szansy wyrwania się z tego jarzma. Moi dawno nie żyjący już dziadkowie chociaż religijni, to na komunę jakoś tak krzywo nie patrzyli, bo pamiętali doskonale nędzę przedwojenną i stopniowy wzrost poziomu cywilizacyjnego po wojnie. A czy rząd Mikołajczyka miał by jaja aby dokonać realnych zmian,a nie obiecanek cacanek. Chłopi obiecankami cacankami to od Konstytucji 3 Maja już byli czarowani i przy okazji powstań gdy mięsa armatniego chciano zwerbować, a jak się spokój robił, to z powrotem do pługa tyrać na dziedzica. II RP pokazała jaki ma stosunek do chłopów i tych co nie z własnej winy tkwili w nędzy dziedzicznej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka