Dodaj do ulubionych

Ktoś wie co z Galtomonkiem?

03.08.21, 13:56
...ostatni post z maja.
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: Ktoś wie co z Galtomonkiem? 03.08.21, 14:13
      Może postanowił odpocząć od forum.
      Dla osób które tylko z forum go znały a nie na żywo jest to stan nieodróżnialny od śmierci. Domyślam się więc, że pytanie które zadałeś należy rozszyfrować: czy ktoś tutaj znał go na żywo?
      Gdyby tylko nicka zmienił tak jak to wielokrotnie czynił jeden ulubieniec tego forum, to po stylu pisania dało by się wyczuć.
    • samspade Re: Ktoś wie co z Galtomonkiem? 03.08.21, 14:22
      Zmądrzał? Może miał dość rozmów z typami jak zimny bimota czy klemens. Ja coraz więcej osób wrzucam do kosza.
      W każdym razie gdybyś za pół roku pytał się co ze mną to najprawdopodobniej wyjebałem forum do kosza.
    • hukers Re: Ktoś wie co z Galtomonkiem? 03.08.21, 18:39
      Pamiętam, że zapodałem tutaj taki wątek, kto jest od kiedy na forum i ile popełnił wpisów.
      Czekałem na wpis Galtoma, bo wiedziałem, że będzie rekord wszechczasów, ale on akurat w tym wątku się nie udzielił. A w innych napierdalał jak głupi. Może wtedy uświadomił sobie, że 1/3 życia spędził na forum, co zbyt sensowne jednak nie jest.
      Myślę, że gdyby odchodził stąd w sposób naturalny to by się jednak pożegnał.
      W końcu nadawał tu codziennie od 7 rano od paru lat.
      Z drugiej strony jednak mam nadzieję, że nic mu się nie stało i kiedyś wróci.
      Jaki był taki był, ale jednak nie bluzgał, nie obrażał, swego rodzaju kindersztubę trzymał...

        • wlochata.torba Re: Towarzystwo wzajemnej adoracji... 04.08.21, 15:30
          vogon.jeltz napisał:

          > Kolegę wspominamy. Wiemy, że nie masz kolegów, tylko samych kutasów naokoło.

          Ale jakoś tak dziwnie go wspominacie, szczególnie koleżanka Waga jakąś dziwną tęsknotą... Ale co ja Wam będę żałować.

          A co do samych kutasów naobkoło, to niestety nie ma raju. Człowiek by się wtedy w większością osobników dogadywał... Ale że pizdy też sa w narodzie to nie ma lekko... a do tego jeszcze Baby.

          Jak tak głębiej w torbę wspomnień sięgnę to w sumie musze stwierdzić, że te geje to nie som takie złe.
          Jednak to chłopy... na jakimś poziomie można się porozumieć.

          Z pizdami tylko nie da rady bez względu na płeć.
          A tu widzę, że tez som.

          W sumie, jak ten wasz galcośtam nie zdechł na covid, to ja mu się nie dziwie... pizdy w robocie, pizdy w sklepie, pizdy w tv... jeszcze pizdy na forum. Miarka mu się przebrała i się poddał chłopisko.
          Chyba, że to też pizda była?


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka