Dodaj do ulubionych

Kolejna zaleta jazdy gruzem

18.08.21, 12:57


Nie wspomniałem, o tym, co chyba najważniejsze. Ostatnie kilka kontroli policji (brak pasów - tak jeżdżę bez , jako kierowca, bo mam złe samopoczucie, oraz gadanie przez tel. stojąc w korku) Ostatnie 3 razy zostałem pouczony.Myślę, że to nie zdarza się w "normalnym" aucie i jak człowiek jest ubrany na bogato. Ja uwielbiam rozciągnięte swetry, wytarte dżinsy. Może nie wyglądam jak lump ale daleko mi do nowobogackiego :)) No i nie dają mandatu, bo bieda aż piszczy hehe.
Obserwuj wątek
    • simr1979 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 18.08.21, 13:26
      loyezoo napisał:


      > (brak pasów - tak jeżdżę bez , jako kierowca, bo mam złe samopoczucie,
      ======================

      Też mam takiego sympatycznego znajomego, który ma to samo ( a jeździ raczej dynamicznie). Nie można tego jakoś wyleczyć? Dla własnego bezpieczeństwa...
      • loyezoo Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 18.08.21, 14:44
        Nie wiem, nie próbowałem. Ponieważ jeżdżę bardzo dynamicznie, liczę po cichu, że w razie co, nie poczuję bólu.Tak na poważnie, nie wiem. Jak siedzę jako pasażer, no problem. Za kółkiem nie i uj. Daj Boże (albo mojemu doświadczeniu), grubo powyżej 1,5mln km przejechanych i zero wypadków, licencja kierowcy rajdowego, też coś pomogła w doświadczeniu. Oczywiście polecam się zapinać, a na mnie, na razie, nie ma lekarza.
    • schweppes1 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 18.08.21, 20:29
      Bez pasów powiadasz? A jak kogoś wieziesz, to też ich nie zapinasz?

      Cóż, myślałem, że jesteś po prostu gościem, który nie lubi marnować pieniędzy na nowe samochody, ale jednak wyszedł trochę trzeci świat.
      • loyezoo Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 08:55
        Pasażerowie są zapięci, także ja, jak jadę jako pasażer. I napisałem też, że nie polecam jazdy bez. Ja jeżdżę, moje ryzyko, chociaż w rodzinie miałem przypadek, że dzięki nie zapiętym pasom, wuj przeżył wypadek, bo wypadł z auta. O dziwo, oprócz siniaków nic mu nie było, za to auto do kasacji. Co oczywiście nadal jest przypadkiem i polecam zapinać.
        Co do nowych samochodów, nie chodzi o marnowanie pieniędzy. Nie wiem czy czytałeś całe moje posty, po prostu lubię co chwila jeździć czymś innym, więc nowe auto ma sens, jak ma się miliony na koncie i takich aut 100 sztuk.Ja nie mam. Więc mam do wyboru, mieć kilka, kilkanaście starych aut i mieć "fun" albo kupić jedno nowe i zrzygać się w nim z nudów.Ostatnio nabyłem kolejny wynalazek i mam fun. (Daihatsu YRV :P )
        Wcurwia mnie tylko, że za cały ten park maszyn, muszę płacić obowiązkowe OC, tak jakbym wszystkimi na raz jeździł. Chore to w tym kraju. Pomijam te zabytkowe, bo na szczęście tam mogę kupić nawet na 1 dzień.
          • loyezoo Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 11:11
            Nie padło, a odpowiem :P. Bo jest niepopularny, mimo ,że na podzespołach Yarisa,a cena 3x niższa.Bo inny, dziwny,a zarazem fajny. Wszystkie części mechaniczne dostępne za grosze np. amortyzatory tył Kayaba po...55zł :P
              • loyezoo Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 11:26
                Nie wszystko.Silnik, skrzynia Yaris ale pozostałe rzeczy dostępne bez problemu i jak wspomniałem, za grosze. Dlatego się dziwię, że ludzie przepłacą za nijaką Yaris, a tak mają ciekawe,bezawaryjne auto, za dużo mniejsze pieniądze. O dziwo, bardzo dobrze sprzedają się Daihatsu Siriony, fajniejsze, ciekawsze i znowu, dużo tańsze od Yarisów.
                • vogon.jeltz Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 11:44
                  > Dlatego się dziwię, że ludzie przepłacą za nijaką Yaris, a tak mają ciekawe,
                  > bezawaryjne auto, za dużo mniejsze pieniądze.

                  O YRV nikt nie słyszał po prostu, a na rynku występuje w ilościach homeopatycznych. Założę się, że nawet tutaj jak napisałeś YRV, to połowa czytających poleciała guglać co to takiego.

                  > O dziwo, bardzo dobrze sprzedają się Daihatsu Siriony, fajniejsze, ciekawsze i znowu,
                  > dużo tańsze od Yarisów.

                  Najfajniejsze - no dobra, najładniejsze - Daihatsu to oczywiście Trevis. Ale jest ich równie mało jak YRV.
            • simr1979 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 20.08.21, 10:55
              loyezoo napisał:

              > (...) na podzespołach Yarisa
              > ,a cena 3x niższa.Bo inny, dziwny,a zarazem fajny.

              Informacyjnie: powinieneś w zasadzie napisać, że to Yaris jest na podzespołach YRV, bo to Daihatsu opracowuje dla Toyoty wszystkie małe samochody - taki podział ról. Od dziesięcioleci.
        • waga170 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 10:42
          A moze popros kogos zeby Ci pokazal jak nalezy prawidlowo zapinac pasy?
          Nie pika i nie mryga jak jedziesz niezapiety? Czy moze wzorem tureckich taksowkarzy zapinasz pas puszczony tylem za oparciem a potem wsiadasz do samochodu?
              • waga170 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 11:40
                Jeszcze jest metoda dla twardzieli, zapina sie pas a potem na niego siada:) Sposrod wszystkich samochodow ktorymi jezdzilem jeden jedyny w ktorym z czasem pas okazal sie za krotki, jest beczka. A wydawaloby sie ze to samochod z Bawarii gdzie jest duzo piwoszy. Kombinowalem z polaczonym w szereg zapieciem ze szrotu, bo w sumie potrzebowalem z piec centymetrow, ale w koncu wsztukowalem kawalek plaskownika tam gdzie ta czesc "gniazdo" jest przykrecona do tunelu podlogowego. Wyglada jak nieruszany oryginal. W pasach jezdzilem jak jeszcze tylko niektore samochody je mialy i oczywiscie nie byly obowiazkowe. Pamietam ze relatywnie niedawno obowiazek zapinania pasow wprowadzili we Wloszech, i do nabycia byly biale koszulki z namalowanym po przekatnej czarnym pasem, coby policja widziala ze kierowca zapiety. Jestes Wlochem?:)
                • loyezoo Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 12:02
                  Hehe, nie jestem, a takie koszulki, daaaawno temu, widziałem na aledrogo.

                  P/S mam ciemną karnację skóry i szybko opalam się na brązowo, więc może coś w tym być, chociaż mój ojciec i matka są rodowitymi Polakami. Ojciec na studiach miał ksywę "hiszpan" :P
        • schweppes1 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 10:55
          loyezoo napisał:

          > Pasażerowie są zapięci, także ja, jak jadę jako pasażer. I napisałem też, że ni
          > e polecam jazdy bez. Ja jeżdżę, moje ryzyko, chociaż w rodzinie miałem przypade
          > k, że dzięki nie zapiętym pasom, wuj przeżył wypadek, bo wypadł z auta. O dziwo
          > , oprócz siniaków nic mu nie było, za to auto do kasacji. Co oczywiście nadal j
          > est przypadkiem i polecam zapinać.
          > Co do nowych samochodów, nie chodzi o marnowanie pieniędzy. Nie wiem czy czytał
          > eś całe moje posty, po prostu lubię co chwila jeździć czymś innym, więc nowe au
          > to ma sens, jak ma się miliony na koncie i takich aut 100 sztuk.Ja nie mam. Wię
          > c mam do wyboru, mieć kilka, kilkanaście starych aut i mieć "fun" albo kupić je
          > dno nowe i zrzygać się w nim z nudów.Ostatnio nabyłem kolejny wynalazek i mam f
          > un. (Daihatsu YRV :P )
          > Wcurwia mnie tylko, że za cały ten park maszyn, muszę płacić obowiązkowe OC, ta
          > k jakbym wszystkimi na raz jeździł. Chore to w tym kraju. Pomijam te zabytkowe,
          > bo na szczęście tam mogę kupić nawet na 1 dzień.

          A jak podczas wypadku będziesz latał po furze i rozbijesz głowy zapiętym i ich zabijesz, a sam przeżyjesz, to będzie fajnie?
        • klemens1 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 11:11
          loyezoo napisał:

          > Więc mam do wyboru, mieć kilka, kilkanaście starych aut i mieć "fun" albo kupić je
          > dno nowe i zrzygać się w nim z nudów.

          To ty jeździsz tymi autami czy tylko do nich wsiadasz na parkingu i wysiadasz, jak ci się znudzi?

          • loyezoo Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 11:16
            Jeżdżę i to dużo. Dlatego szybko się nudzą. Tylko wczoraj jeździłem trzema. Niezajebywalnym gruzem Neonem, Sorento (bo musiałem podjechać po ujowych drogach) i Peugeotem 407, bo ten akurat testuję czy zostawić, czy sprzedać (jest w dieslu, a je nie lubię tego gatunku zwierza :))
            • klemens1 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 13:40
              loyezoo napisał:

              > Jeżdżę i to dużo. Dlatego szybko się nudzą.

              Jeździj ciekawiej, to się nie będziesz nudził.
              Jakkolwiek coś w tym jest - teraz kupiłem używkę klasy B i mam aktualnie ochotę pojeździć bardziej nią niż superbem. Mimo że w każdej kwestii jazdy wypada gorzej (poza spalaniem).

              > Peugeotem 407, bo ten akurat testuję czy zostawić, czy sprzedać (jest w dieslu, a je nie lubię tego gatunku zwierza :))

              Przy wyższych prędkościach diesel potrafi być cichszy od benzyny.

      • waga170 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 17:45
        Trzeba uwazac co sie czyta. Bzdury, bzdury nad bzdurami.

        "Nasz pies, siedzący luzem na tylnej kanapie, podczas nagłego hamowania z prędkości 50 km/h, poleci na kierowcę i pasażera ze zwiększoną o 40 razy swoją masą."

        Nic tylko zlapac i sprzedac te nagle wytworzone 39 psow. A jezeli autorzyna mial na mysli przeciazenie 40g, to pies przywiazany czy nie przywiazany ani ludzie tego nie przezyja. Watroby im sie pourywaja.
          • waga170 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 18:06
            Z tego samego "artykulu":
            "Przy zderzeniu przy prędkości 64 km/h dochodzi do przeciążeń przekraczających 30 razy przyspieszenie ziemskie"
            Moznaby wywnioskowac ze czym wieksza predkosc tym lagodniejsze jej skutki przy zderzeniu.
            A co, nie istnieja nagle skoki przyspieszenia? Przejedz sie byle jakim pojazdem szynowym wchodzacym w zakret.
            • klemens1 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 19.08.21, 18:09
              waga170 napisała:

              > A co, nie istnieja nagle skoki przyspieszenia?

              Oczywiście. I nie ma w nich niczego niesamowitego, o ile samo przyspieszenie nie jest zbyt mocne. Ty twierdziłeś, że sam skok przyspieszenia jest zabójczy.

                  • waga170 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 20.08.21, 01:50
                    Dla tego co skoczyl bez bungee dlugosc czyjegos innego bungee nie ma znaczenia. A jezeli skoczyl z konca wiaduktu a nie ze srodka i jego zeskok do dotkniecia ziemi mial 20 centymetrow, to wyjdzie na tym lepiej niz ten z bungee skaczacy ze srodka wiaduktu.
                    Problem polega na tym ze samozwanczy "fizycy" forumowi nie odrozniaja tarcia kulombowskiego od przyczepnosci, slizgania i przylegania, ruchu jednostajnie przyspieszonego od niejednostajnie przyspieszonego/opoznionego, a zwlaszcza nie odrozniaja ciala ludzkiego w chwili wypadku od bryly sztywnej, sprezystej czy nawet plastycznej, klapki na oczach bo skonczylismy technikum a wy gowno wieta.
                • klemens1 Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 20.08.21, 12:03
                  waga170 napisała:

                  > Klemens, wez takiego co se skoczyl z wiaduktu z bungee i takiego co skoczyl be
                  > z bungee. Obaj wytraca przyspieszenie z ziemskiego do zera. Tylko jeden z nich
                  > bardziej skokowo:)

                  Skokowość nie ma tu nic do rzeczy. Do rzeczy ma to, czy przyspieszenie będzie duże czy nie.
                  Znajdź mi taki przypadek, gdzie przyspieszenie jest stosunkowo niewielkie (np. 5g), ale za to skokowe.

                  Podejrzewam, że w ogóle nie rozróżniasz skokowej zmiany przyspieszenia od skokowej zmiany prędkości.

    • loyezoo Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 20.08.21, 17:40
      Kurwancka, że tutaj ZAWSZE, główny temat odejdzie w zapomnienie po kilku wpisach. A ja chciałem tylko uświadomić, że policmajster też ludź (często) i jak widzi "biedaka" jak ja, to albo pouczy albo jak na prawdę nie może, to da mandat z najniższej półki. Fakt, zawsze po zatrzymaniu, na "dzień dobry" klepię się w pierś i mówię "tak wiem co odpiermandoliłem, moja wina, moja bardzo wielka wina :P " Od razu, jakoś inaczej podchodzą do człowieka, w porównaniu z tymi , co chcą być mądrzejsi albo głupio się tłumaczą. Taka porada na przyszłość dla młodych gniewnych :).
      • qqbek Re: Kolejna zaleta jazdy gruzem 20.08.21, 20:19
        Bo to jest off-topic forum.
        A co do ludzkiego traktowania - patrole mijam, jakoś mnie nie zatrzymują.
        Może to durnie zabrzmi, ale jeszcze lepsze niż posiadanie taniego auta jest posiadanie Yanosika i niezapierdalanie przez zabudowane.
        Naście lat mandatu nie zapłaciłem, ani też nie musiałem się od mandatu wyłgiwać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka