x49xx
07.09.21, 22:13
Wracałam dziś o 20 ze spotkania z rodzicami. Pijany rowerzysta prowadził rower, zataczał się. Rower bez oświetlenia, on nie miał kamizelki. Prowadził asfaltem po swojej lewej stronie. Zobaczyłam go w ostatniej chwili, jechałam 60 na godzinę. Jechałam na krótkich, nieoświetlona droga pomiędzy wioskami. Ludzie nie szanują życia i zdrowia. Trzeba uważać na drogach. Następnym razem będę jechać wolniej, najadłam się strachu, dobranoc.