Dodaj do ulubionych

Miejsca dla niepełnosprawnych

14.09.21, 07:35
Ostatnio mam dość często okazję korzystać z racji wożenia mamy po lekarzach. Mama prawie nie chodzi i ma kartę wyrobioną.
I miejsca pod szpitalami, czy przychodniami sa czesto zastawione, albo "na chwilke, przecież akurat puste było", albo "i co mi zrobisz". A ja potem łaże z mamą, dla której każdy metr ma znaczenie.
A jak ktoś ma kartę, to można wywnioskować po autach, że inwalidzi, to najbogatsza grupa społeczna;)
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 09:00
      Sporo osób wyrabia kartę na "babcię" i korzysta z niej też pod nieobecność babci - bo szanse na kontrolę są zerowe - jeszcze za parkowanie bez karty na miejscu można od wielkiego dzwonu wyłapać karę, ale już o tym, żeby ktoś sprawdzał, czy osoba uprawniona jest "na pokładzie" to jeszcze nie słyszałem.

      A co do zamożności inwalidów - to już nie te czasy, kiedy synonimem pojazdu dla inwalidy były Velorex i Simson Duo :)
      • qqbek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 09:56
        marekggg napisał:

        > to jest dosyc proste - jaki narod, taka wladza. i jaki narod, tacy kierowcy. op
        > ortunistyczne podejscie kierowcow do przepisow niewiele sie rozni od cfaniactwa
        > w zyciu. bo JA wiem lepiej.

        Ale tego dowodzą nie tylko koperty dla inwalidów, ale ogólnie podejście do kwestii parkowania w Kraju Przywiślańskim.

        Parking pod blokiem u moich teściów (za szlabanem, więc prawie zawsze są wolne miejsca) jednym z dowodów.
        Miejsca są, jest jak parkować, ale i tak kilku idiotów zawsze staje przed przejściami dla pieszych wiodącymi bezpośrednio do bloku.
        Dlaczego? Bo mają w ten sposób 20 (dosłownie!) metrów bliżej do drzwi.
        A, że kiedyś ktoś nie zauważy i jakieś dziecko dostanie się pod koła - to przecież nie ich problem.

        Co najciekawsze to są zawsze ci sami idioci.
        Nie, nie starzy, niedołężni, dla których te 20 metrów mogłoby stanowić istotną różnicę.
        Młode dupki żołędne, wszyscy chyba przed 30-tką, wszyscy jeszcze na garnuszku u rodziców.
        • nousecomplaining Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 10:37
          > Ale tego dowodzą nie tylko koperty dla inwalidów, ale ogólnie podejście do kwestii parkowania w Kraju Przywiślańskim.
          Kolejny przykład: parkingi przy dużych sklepach. Pod Auchan, gdzie raz na tydzień jeżdżę - miejsca zawsze w pizdu, tyle że czasem trzeba stanąć kilkadziesiąt metrów od wejścia. Ale nie, muszą pokazać (z reguły to drogie fury są), że JA staję przy samym wejściu, bo MNIE wolno. Chociaż wzdłuż całego marketu jest zakaz parkowania. Aha, i jeszcze jazda ułańska po tych parkingach, bez patrzenia na znaki - ma taki kutas przed sobą czerwony znak z białą krechą, ale nie może przecież zrobić kółka, musi se skrócić i pojechać „pod prąd”, bo inaczej się udusi. Kiedyś taki jechał z naprzeciwka, a jak się zaparłem, że nie ustąpię, to cały się zapluł ze złości. Pokazuję mu na znak, a ten wzrusza ramionami i coś tam wrzeszczy.
          • tbernard Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 11:45
            Duże parkingi przy centrach handlowych są na ogół oznaczone jaki 'Strefa ruchu'. W odróżnieniu od 'Droga wewnętrzna' obowiązują tu wszystkie przepisy ruchu oraz znaki jak na drogach publicznych i nie ma powodu aby policjanci lub strażnicy miejscy nie zabrali się za tępienie tego buractwa z całą możliwą zaciętością.
            • nousecomplaining Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 12:04
              > nie ma powodu aby policjanci lub strażnicy miejscy nie zabrali się za tępienie tego buractwa z całą możliwą zaciętością
              Nie ma powodu, ale jeszcze nigdy policjanta ani strażnika na tym parkingu nie widziałem (niestety). W skrajnych przypadkach, np. jak ktoś kogoś/coś zablokuje, to uprzejmie go wołają przez głośniki na hali marketu.
              • qqbek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 12:27
                nousecomplaining napisał(a):

                > > nie ma powodu aby policjanci lub strażnicy miejscy nie zabrali się za tęp
                > ienie tego buractwa z całą możliwą zaciętością
                > Nie ma powodu, ale jeszcze nigdy policjanta ani strażnika na tym parkingu nie w
                > idziałem (niestety). W skrajnych przypadkach, np. jak ktoś kogoś/coś zablokuje,
                > to uprzejmie go wołają przez głośniki na hali marketu.

                Buractwo, a już w szczególności nuworysze w autach za pół bańki i więcej, to dla wszelkiej maści centrów handlowych dobrzy klienci.
                Dlatego nigdy zarządcy takich parkingów nie zgłaszają wykroczeń popełnianych na ich terenie, bo nie mają w tym żadnego interesu.

                To nie Januszek w Śkodzie, co wpadnie po pół litra chleba, czy Miś w Polo, co to kupił rozpałkę do płyt meblowych - jak ktoś ma pół bańki na wystawną konsumpcję (czyt. drogie auto), to kaszy ze skwarkami też nie żre.
                • nousecomplaining Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 15:25
                  > Buractwo, a już w szczególności nuworysze w autach za pół bańki i więcej, to dla wszelkiej maści centrów handlowych dobrzy klienci. Dlatego nigdy zarządcy takich parkingów nie zgłaszają wykroczeń popełnianych na ich terenie, bo nie mają w tym żadnego interesu.

                  Teoretycznie tak, ale tych „nuworyszowskich” aut stojących nieprawidłowo jest powiedzmy dziesięć, reszta staje normalnie (może dlatego, że inne nuworysze zajęły im miejsca : ).

                  > To nie Januszek w Śkodzie, co wpadnie po pół litra chleba, czy Miś w Polo, co to kupił rozpałkę do płyt meblowych - jak ktoś ma pół bańki na wystawną konsumpcję (czyt. drogie auto), to kaszy ze skwarkami też nie żre.

                  I tu się nasuwa inny temat. Mam kilku „dzianych” znajomych, którzy w auchan się nie pojawią, bo wizyta w „takim” sklepie nie przystoi. Kupują to samo drożej w sklepach typu „Piotr i Paweł” (chociaż ta sieć chyba padła, ale chodzi mi o dziwną zasadę). Ludziom kasa na prawdę potrafi popierdolić w głowach. A jest też kategoria lansujących się na zakupach, wystrojonych jak mrówki na święto lasu, ale chyba już w zaniku raczej.
          • trypel Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 11:59
            Tak mi się przypomniała historia sprzed 2 msc z parkingu pod dużym sklepem meblowym.
            Wjezdzam i widzę dwa wolne miejsca. Przede mną jedzie gosc który parkuje na obydwu prawie na środku. Grzecznie mu mowie ze żeby przeparkowal bo zajął dwa co on oczywiście ignoruje z miną księcia co jeździ oplem corsą
            Ja miałem tam tylko czekać na żonę wiec wciskam się na grubość żyletki obok niego. Ale darł mordę ze nie wejdzie do auta teraz. Zignorowałem.
            Wlazil z prawej i przeparkowal.
            Ale pewnie i tak nic go to nie nauczy
            • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 12:18
              trypel napisał:

              > Tak mi się przypomniała historia sprzed 2 msc z parkingu pod dużym sklepem mebl
              > owym.
              > Wjezdzam i widzę dwa wolne miejsca. Przede mną jedzie gosc który parkuje na oby
              > dwu prawie na środku. Grzecznie mu mowie ze żeby przeparkowal bo zajął dwa co o
              > n oczywiście ignoruje z miną księcia co jeździ oplem corsą
              > Ja miałem tam tylko czekać na żonę wiec wciskam się na grubość żyletki obok nie
              > go. Ale darł mordę ze nie wejdzie do auta teraz. Zignorowałem.

              Miałem tak ze 3 razy - pod McDonaldem, w Multikinie i przy własnym bloku. Raz delikwent był obecny przy moim parkowaniu.
              Oczywiście się pluł, że nie będzie mógł wsiąść - z prawej miał oczywiście miejsca aż nadto. Odpowiedziałem "ja parkuję między liniami i tego problemu nie mam".
              Właściwie dziwię się, na co oni liczą. Że nie zaparkuję, żeby burak miał wygodniej? Przecież ja mu nic złego nie robię - parkuję zgodnie z przepisami tam, gdzie mogę. To on sobie robi źle, nie ja jemu.

              • marekggg Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 14:40
                ja moze tez czasem parkuje jako burak, bo nie zawsze sie trafiam idealnie miedzy linie. ale mi jakos nie szkoda parkowac dalej od wejscia, gdzie nie ma prawie samochodow. i wtedy latem jak samochod stoi pare nascie minut na parkingu i sie nagrzewa, to ja pozniej przychodze z wozkiem, otwieram drzwi i wietrze i jednoczesnie pakuje w bagaznik. przejscie tych paru metrow dalej mi nie przeszkadza.
              • nousecomplaining Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 15:46
                > Właściwie dziwię się, na co oni liczą. Że nie zaparkuję, żeby burak miał wygodniej? Przecież ja mu nic złego nie robię - parkuję zgodnie z przepisami tam, gdzie mogę. To on sobie robi źle, nie ja jemu.
                Tylko trzeba przyznać, że czasem są sytuacje, w których nie wiadomo, kto stanął źle. Ktoś przyjechał i zaparkował tak, jak pozwolił durak, który był wcześniej. Potem ten durak odjechał, przyjeżdżasz i kurwujesz na tego, co winny nie jest.
                • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 16:16
                  nousecomplaining napisał(a):

                  > Tylko trzeba przyznać, że czasem są sytuacje, w których nie wiadomo, kto stanął
                  > źle. Ktoś przyjechał i zaparkował tak, jak pozwolił durak, który był wcześniej
                  > . Potem ten durak odjechał, przyjeżdżasz i kurwujesz na tego, co winny nie jest

                  Wiem, że czasami to nie jego wina. Ale też i nie moja, że chcę sytuację wyprostować. Jak wszyscy będą się dostosowywać do źle parkujących, to wszyscy będą źle parkowali.

                    • tbernard Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 09:26
                      nousecomplaining napisał(a):

                      > > Jak wszyscy będą się dostosowywać do źle parkujących, to wszyscy będą źle
                      > parkowali.
                      > Wcale nie. Wszyscy wtedy zaparkują dobrze, tyle że nie według wyznaczonych lini
                      > i : ) Byle stawać równo i umożliwić sąsiadowi wejście do auta.

                      A niby dlaczego ja mam komuś zostawić miejsce pozwalające na wejście narażając się na to, że ktoś obok mnie stanie prawidłowo i ja nie będę miał miejsca na wejście do samochodu?
                      • nousecomplaining Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 09:50
                        > A niby dlaczego ja mam komuś zostawić miejsce pozwalające na wejście narażając się na to, że ktoś obok mnie stanie prawidłowo i ja nie będę miał miejsca na wejście do samochodu?
                        Moim zdaniem w takiej sytuacji „prawidłowość” bardziej polega na umożliwieniu innym wsiadanie/wysiadanie niż na trzymaniu się namalowanych linii.
                        • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 10:00
                          Ok jak żyjemy w utopii, że wszyscy ustawiają się w równych odstępach zajmując po kolei miejsca... od tego nieprawidłowego do końca...
                          Ale zwykle ten co stanie jak buc powoduje problem w jednym miejscu, a z drugiego końca parkingu ludzie parkują prawidłowo, w takim wypadku staje wg tych co stają prawidłowo, nawet jak mam przyblokować nieco debila... bo jak on odjedzie sytuacja się wtedy naprawi, a nie będziemy ciągnąć problem z każdym kolejnym przyjeżdżającym... nawet nie wiedząc kto zaczął... Po to są linie by ułatwiać a nie utrudniać...
                          Bo jak nie ma, to u mnie pod blokiem na publicznym parkingu wzdłuż ulicy zwykle parkuje o 2 auta mniej niż mogło by gdyby ludzie parkowali jak należy... a nie każdy pod innym kontem w różnych odstępach...
                    • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 10:22
                      nousecomplaining napisał(a):

                      > > Jak wszyscy będą się dostosowywać do źle parkujących, to wszyscy będą źle
                      > parkowali.
                      > Wcale nie. Wszyscy wtedy zaparkują dobrze, tyle że nie według wyznaczonych lini
                      > i : ) Byle stawać równo i umożliwić sąsiadowi wejście do auta.

                      Nie zaparkują dobrze, bo będzie co najmniej jedno miejsce do parkowania mniej - po pół miejsca z każdej strony parkingu.
                        • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 12:34
                          nousecomplaining napisał(a):

                          > > Nie zaparkują dobrze, bo będzie co najmniej jedno miejsce do parkowania m
                          > niej - po pół miejsca z każdej strony parkingu.

                          > Ale aptekarz z Ciebie : ) Na dużych parkingach, np. przy tym „moim” auchan to n
                          > ie ma znaczenia.

                          Są jednak i mniejsze parkingi, a wtedy naprawdę chuj strzela, gdy nie ma miejsca, bo ktoś ma wszystkich w przysłowiowej piździe.
                          Wtedy się nie zastanawiam, gdy jednak się zmieszczę ale cipciak będzie musiał z prawej strony za kółko wsiadać.
                          • qqbek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 14:58
                            Mam tak pod Decathlonem w Lublinie, parking niewielki, a zawsze kilka miejsc "zmarnowane" na takich, którzy muszą stać na dwóch.
                            Choć ostatnio widziałem panienkę, która stojąc na dwóch wyjeżdżała z miejsca nie na trzy, nie na pięć, a na "kilkanaście". I nie, nikt jej nie przyblokował....
                        • trypel Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 12:43
                          Na dużych parkingach zawsze można stanąć 200 M dalej bo to już odległość nie do przejścia dla niektórych wiec luz
                          Ale na małych (a ja w oszonie i temu podobnych byłem ostatnio jakieś 2 lata temu) ilość miejsc jest ograniczona i jak idiota staje w poprzek albo tak żeby mieć z jednej strony 1.5 M to ja się i tak zmieszczę ale on już nie wsiądzie.
                          • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 14:53
                            gzesiolek napisał:

                            > Ale na dużym parkingu spokojnie można zaparkować gdzie indziej jak należy a nie
                            > legitymować debila... I parkować równie źle...

                            Można zaparkować dobrze i go przyblokować (właściwie to on sam się wtedy blokuje).
                            Można też zaparkować 200 m dalej. Jak komuś się chce.
                            Generalnie jak mam miejsce, to dlaczego mam nie skorzystać i rezygnować z własnego komfortu żeby zapewnić komfort komuś, kto ma wszystkich pozostałych komfort w głębokiej dupie?

                            • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 15:24
                              Piszę o tym, żeby w takiej sytuacji, gdy jest duży parking, to nie parkować
                              jak proponował nousecomplaining, by nie utrudniać sobie i mu też przekraczając linie, tylko już lepiej zaparkować gdzie indziej jak już nie bardzo nie chcę go przyblokowywać a nie kontynuować koślawego parkowania...
                              A to czy ktoś się przytuli, żeby się zmieścić, czy stanie 50m dalej to już jego wybór byle by jednak trzymał się wyznaczonego miejsca, a nie udawał, że jest dobrze tak koślawo...
                              • nousecomplaining Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 15:51
                                > by nie utrudniać sobie i mu też przekraczając linie, tylko już lepiej zaparkować gdzie indziej jak już nie bardzo nie chcę go przyblokowywać a nie kontynuować koślawego parkowania...
                                Ło matko, już dobra. Jak mam miejsce na parkingu, to sobie staję z daleka od innych, jeśli w danej sytuacji mi to pasuje. Na mniejszych staram się trzymać reguł i wyznaczonych linii. Przecież to też zależy od sytuacji. Jak masz kupę placu, to na „parkującego inaczej” patrzysz krzywo, ale masz gdzie stanąć, ergo masz to w dupie (znaczy ja tak mam). BTW, podczas ostatniego pobytu w Austrii strasznie mnie wkurwiała w różnych podziemnych parkingach ilość miejsca między liniami. Znaczy jej mała ilość. Pewnie mają to jakoś wyliczone, ale może za czasów, gdy auta miały mniejsze gabaryty.
            • vogon.jeltz Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 13:18
              > Ja miałem tam tylko czekać na żonę wiec wciskam się na grubość żyletki obok niego.
              > Ale darł mordę ze nie wejdzie do auta teraz. Zignorowałem.

              Też tak miałem. Nie wdawałem się w pyskówki, tylko pokazałem, gdzie są linie. Zamknął mordę od razu.
            • bigimax4 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 15:18
              Ja miałem tam tylko czekać na żonę wiec wciskam się na grubość żyletki obok niego. Ale darł mordę ze nie wejdzie do auta teraz. Zignorowałem.
              Wlazil z prawej i przeparkowal.

              to byl jeden z glownych powodow dlaczego lubilem mojego obitego hultaja
              drugi , nikt mi sie nie wpierdzielal przed maske bo jechalem do przodu majac wywalone na wbijajacych sie , wracajac do parkowania , wielokrotnie podjezdzalem na centymetry do kretyna parkujacego nie w liniach bo mnie zupelnie nie obchodzilo czy mi furke obije czy nie
              a raz widzialem glupka wchadzacego do xc90 przez tylne drzwi ,zabawne bo zaparkowal jak kretyn , ja go zastawilem mieszczac sie na swoim miejscu a z drugiej strony podjechal inny kretyn ktory tez nie mogl sie w swoim miejscu zmiescic i tez go zablokowal , poczekalem az sie dziadyga wgramoi podszedlem i odjechalem cos sie sapal ale oczywiscie dostal wrzuty i sobie pojechalem
        • simon921 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 12:50
          A propos u mnie pod przedszkolem od tygodnia o 8 rano jest codziennie straż miejska. I nagle się okazało, że da się zaparkować czasem całe 50m dalej.
          Inna kwestia, że mam do niego 10 minut pieszo i jako jedyny z sąsiadów idę z młodym pieszo. Reszta autami. I wracają do domu potem, nie jadą dalej do pracy.
                • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 15:05
                  gzesiolek napisał:

                  > A jak zamierzasz badać jak ktoś o siebie dba? Monitoring 24h?

                  Już pisałem - kontrolne badania. Da się wykryć po hormonach i wadze delikwenta, czy nie wpierdala za dużo i czy nie zaniedbuje kondycji.
                  • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 15:24
                    Znam ludzi którzy nic nie muszą robić, jeżdżą wszędzie autem, jedzą do oporu i nie mają nadwagi, ba chcieli by nabrać kilka kilogramów i takich co ćwiczą, chodzą, stosują diety i mają kłopoty z nadwagą czy hormonami...
                    Rozumiem opłaty zawarte w używkach, słodyczach itp. wprost przeznaczone na służbę zdrowia, ale karać kogoś z geny? zalatuje hitleryzmem...
                      • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 16:07
                        To tak jak moja mama...
                        Może poza tym, że kocha spacery i mimo 70lat na karku potrafi robić 10km dziennie...
                        Ale mimo braku problemów z nadwagą itd. była dużym obciążeniem dla służby zdrowia bo miała genetyczną wadę serca i ma dwie sztuczne zastawki...
                        NIe sa się wprost okreśłić winy pacjenta i kosztów które powinien ponosić w składce...

                        Rozumiem karać, za nadużywanie czegoś niezdrowego, ale karać za wyniki badań...
                        Może od razu eutanacja, żeby nie obciążały służby zdrowia...
                    • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 16:17
                      gzesiolek napisał:

                      > Znam ludzi którzy nic nie muszą robić, jeżdżą wszędzie autem, jedzą do oporu i
                      > nie mają nadwagi, ba chcieli by nabrać kilka kilogramów i takich co ćwiczą, cho
                      > dzą, stosują diety i mają kłopoty z nadwagą czy hormonami...
                      > Rozumiem opłaty zawarte w używkach, słodyczach itp. wprost przeznaczone na służ
                      > bę zdrowia, ale karać kogoś z geny? zalatuje hitleryzmem...

                      Współczesna nauka chyba jest w stanie ustalić, czy to wina genów, czy też łakomstwa i lenistwa?
                      • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 16:28
                        Zapewne tak, choćby poprzez analizę zmian parametrów między badanuami czy zależności od ewentualnych wszystkich stwierdzonych wad genetycznych, chorób/schorzeń chronicznych czy problemów wrodzonych...
                        Pytanie czy koszt takich dokładnych badań znacząco nie przekroczy kosztów związanych z ew. lenistwem czy łakomstwem...
                        Osobiście wydaje mi się, że znacznie więcej można zyskać ograniczając dostęp do niezdrowych używek, żywności, a do tego promować i prowadzić diagnostykę która pozwoli leczyć wiele schorzeń zanim ich leczenie stanie się znacząco kosztowne...

                        Bo tu nie chodzi o karanie tylko optymalizacje kosztów...
                          • tbernard Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 09:38
                            marekggg napisał:

                            > sladami Czarnka - religia w szkole i chodzenie do kosciola codziennie eliminuje
                            > polowe schorowan modlitwami.

                            Paradoksalnie jest to prawdą, że chodzenie (choćby do kościoła) jest zdrowsze niż jeżdżenie 350 metrów po drobne zakupy.
                        • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 16:45
                          gzesiolek napisał:

                          > Pytanie czy koszt takich dokładnych badań znacząco nie przekroczy kosztów związ
                          > anych z ew. lenistwem czy łakomstwem...

                          Trzeba by policzyć, ile będzie wpływu z wyższych składek od tych, co cały czas "powodują szkody".

                          > Osobiście wydaje mi się, że znacznie więcej można zyskać ograniczając dostęp do
                          > niezdrowych używek, żywności, a do tego promować i prowadzić diagnostykę która
                          > pozwoli leczyć wiele schorzeń zanim ich leczenie stanie się znacząco kosztowne...

                          O nie - mamy wolność. Jeżeli ktoś chce się utuczyć - jego prawo. Ale niech wtedy więcej płaci za leczenie.

                          > Bo tu nie chodzi o karanie tylko optymalizacje kosztów...

                          No właśnie.

                          • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 17:18
                            Takich co naprawdę chcą się utuczyć lub mają to w 4 literach jest wg moich obserwacji stosunkowo niewiele. Więcej jest takich co nie mają wiedzy lub mają problemy które wynikają z czasów gdy organizm pokazywał wyniki super, hormony działały jak trzeba, wtedy nie uważali bo i nic nie pokazywało, że może być gorzej. Do czasu...

                            No i ograniczyć dostępu nie chcę przez zakazy i ograniczanie wolności, ale włąsnie przez dodatkowe opłaty. Chcesz pić slodzone napoje, bach jakiś procent ceny na ochronę zdrowia, chcesz pić alko tak samo. fajki także. lekkie narkotyki też zalegalizować i też opłata na zdrowie itd. Ale tak, żeby pieniądze szły bezpośrednio np. na szeroko dostępną diagnostykę, a nie w podatkach na wydatki wymyślone przez pis-dzielców. Czyli nie zakazywać, ale spowodować by bardziej opłacało się pić/jeść coś zdrowszego.
                            • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 10:25
                              gzesiolek napisał:

                              > Czyli nie zakazywać, ale spowodować by bardziej opłacało się pić/jeść coś zdrowszego.

                              OK - tylko że ja do tego jeszcze bym dorzucił "szkodowość", jaką ktoś sam sobie robi.
                              Z tą opłacalnością - trochę już "btw.", to masakra jest z jednorazowymi opakowaniami. Powinny być wielorazowe i drogie - tu o ekologii mowa.

                              • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 11:32
                                Ja jestem za tym, by tą świadomie robioną szkodowość tępić, ale jak na razie nie widzę sposobu na monitorowanie... Bo to co proponujesz to jednak nieco karanie za schorzenia, które niekoniecznie wynikać będą z "robienia"...
                                Co do opakowań to temat rzeka... Generalnie np. w temacie tworzyw to od wielu lat zabierają się wszyscy do tego od d... strony... I zwykle kto ma zarobić to na tym zarabia... A ilość śmieci nadal rośnie...
                                • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 12:31
                                  gzesiolek napisał:

                                  > Ja jestem za tym, by tą świadomie robioną szkodowość tępić, ale jak na razie ni
                                  > e widzę sposobu na monitorowanie... Bo to co proponujesz to jednak nieco karani
                                  > e za schorzenia, które niekoniecznie wynikać będą z "robienia"...

                                  To się jednak chyba da ustalić?

                                  > Co do opakowań to temat rzeka... Generalnie np. w temacie tworzyw to od wielu l
                                  > at zabierają się wszyscy do tego od d... strony... I zwykle kto ma zarobić to n
                                  > a tym zarabia... A ilość śmieci nadal rośnie...

                                  Ja bym nawet chętnie przychodził ze swoimi pojemnikami na różne rzeczy, ale i tak sprzedadzą mi produkt w śmieciu, który muszę kupić, po czym wyrzucić (jak to śmieć).
                                  Niektóre produkty można kupić na wagę do zapakowania - ale wciąż nie wszystkie.

                                  • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 13:02
                                    Ok, wg mnie jest to bardzo trudne... Zwłaszcza wykazanie tego "robienia", bo w większości przypadków to ew. będzie zaniechanie i do tego np. choroby zawodowe...

                                    Dlatego proponowałem łatwiejsze rozwiązanie, opłaty zdrowotne w niezdrowych rzeczach...

                                    No i zapominasz o jednym w Polsce jak Ci się naprawdę zaczyna coś pierdzielić ze zdrowiem co wymaga pomocy specjalistów to i tak wydajesz kupę kasy na wizyty prywatne, czy np. badania, fizjoterapie, zabiegi, albo czekasz, czekasz, czekasz...

                                    Więc chcąc nie chcąc system ekstra opłat dla schorowanych już funkcjonuje, tylko nieco mniej oficjalnie...
            • qqbek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 22:28
              trypel napisał:

              > To jest standard. Moi sąsiedzi jeżdżą do dino autem
              > 350 M
              > Po małe zakupy typu mleko czy inna bułka
              >

              Patrz pan, a ja do Dino mam prawie kilometr i często i gęsto z buta chodzę... z młodym (niecałe 3 lata).

              To nie jest tak, że "niedasię", ale tego, że się da trzeba ludzi uczyć od dziecka.
              • marekggg Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 22:50
                ja kupilem taka torbe na kolkach, jak kiedys mieli emeryci - i jest gites. do 60kg zabierze (dobra jeszcze nie probowalem) i ze sklepu mozna wszystko przywiesc. a to ze na mnie hipsterzy patrza jak na starego dziadka - no to mam w dupie, nie musze miec plecak pelny piwa i 2 torby i wygladac jak malpa.
                jak ide po cos malego, to mam torbe, ewentualnie plecak
      • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 14.09.21, 12:14
        marekggg napisał:

        > to jest dosyc proste - jaki narod, taka wladza. i jaki narod, tacy kierowcy. op
        > ortunistyczne podejscie kierowcow do przepisow niewiele sie rozni od cfaniactwa
        > w zyciu. bo JA wiem lepiej.

        Ale to akurat nie dziwne - skoro karmią kierowców całe życie bzdurnymi przepisami, to każdy logicznie myślący zacznie to olewać.
        • vogon.jeltz Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 13:39
          > Ale to akurat nie dziwne - skoro karmią kierowców całe życie bzdurnymi przepisami

          Jakie konkretnie "bzdurne przepisy" obowiązują w Polsce - takie, których nie ma np. w krajach Europy Zachodniej, gdzie wszyscy przestrzegają przepisów zdecydowanie bardziej (a już na pewno tego o parkowaniu u miejscach dla inwalidów)?
          • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 14:56
            vogon.jeltz napisał:

            > > Ale to akurat nie dziwne - skoro karmią kierowców całe życie bzdurnymi pr
            > zepisami
            >
            > Jakie konkretnie "bzdurne przepisy" obowiązują w Polsce - takie, których nie ma
            > np. w krajach Europy Zachodniej, gdzie wszyscy przestrzegają przepisów zdecydo
            > wanie bardziej (a już na pewno tego o parkowaniu u miejscach dla inwalidów)?

            Nie wiem, jakich przepisów nie ma w EZ.
            Bzdurnym przepisem jest np. zakaz przejeżdżania przez tory gdy jest "rogatka uszkodzona".
            Albo zakaz wyprzedzania, gdy pojazd przed tobą rozpoczął wyprzedzanie.
            Albo brak nakazu świateł mijania w tunelu.

            Oznakowanie to w ogóle temat-rzeka.

            Co do inwalidów, to u nas tego akurat przestrzegają całkiem nieźle.


            • tbernard Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 16.09.21, 08:33
              klemens1 napisał:

              > Albo zakaz wyprzedzania, gdy pojazd przed tobą rozpoczął wyprzedzanie.

              Aby być ścisłym, to w naszych przepisach rozróżniane jest 'rozpoczęcie wyprzedzania' od 'zasygnalizowanie zamiaru wyprzedzania'. Kierujący przed wyprzedzaniem ma się upewnić, że ten z przodu na tym samym pasie ruchu nie sygnalizuje zamiaru wyprzedzania, zmiany pasa lub zmiany kierunku jazdy. Musi też upewnić się, czy ktoś za nim nie rozpoczął wyprzedzania. Nie wiem dlaczego uważasz to za zły przepis. Nie należy go tylko zbyt dosłownie interpretować, że jak ktoś za mną kilka kilometrów zaczął wyprzedzać, to ja już nie mogę i to samo z sygnalizowaniem przez pojazd kilka kilometrów przede mną. Po prostu należy przyjąć sensowne założenie, że przepis ten dotyczy obiektów będących w zasięgu potencjalnego wpieprzenia się jeden drugiemu w paradę w związku z manewrem wyprzedzania i wtedy przepis uważam za sensowny.
              Wiem, że może być problem, gdy ten przede mną jedzie strasznie powoli z nie wiadomo jakiego powodu ale nie miga w lewo i jest pokusa aby go wyprzedzić, zaś nie widać pojazdu przed nim który akurat miga, ale zamiast jak przepis nakazuje zbliżyć się do środka, to on do prawej krawędzi się przytula aby sobie promień skrętu powiększyć. W tym samym czasie ten bezpośrednio przed zamiast jechać możliwie blisko prawej krawędzi, to on się przytula do osi jezdni. Ale to nie wina przepisów, tylko olewania ich odnośnie zbliżania się do niewłaściwych krawędzi pasa/jezdni. Niestety dla wyprzedzającego wina będzie na niego w razie kolizji, bo policja takimi subtelnościami nie zajmuje się podczas ustalania winnego.
              • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 16.09.21, 09:34
                tbernard napisał:

                > Kierujący przed wyprzedzaniem
                > ma się upewnić, że ten z przodu na tym samym pasie ruchu nie sygnalizuje zamia
                > ru wyprzedzania, zmiany pasa lub zmiany kierunku jazdy. Musi też upewnić się, c
                > zy ktoś za nim nie rozpoczął wyprzedzania. Nie wiem dlaczego uważasz to za zły
                > przepis.

                Pomijając co to znaczy "sygnalizować zamiar wyprzedzania" - skupmy się na sygnalizacji zmiany pasa ruchu.
                Jadę 2-pasmówką lweym pasem. Mam zamiar wyprzedzić TIRa na prawym, prawie się z nim zrównuję.
                Ale ten, który jedzie przede mną tym samym pasem (lewym) teraz chce zjechać na prawy, czyli sygnalizuje zmianę pasa ruchu. Więc nie wolno mi wyprzedzać, gdyż "kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował
                zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa
                ruchu" - ano zasygnalizował ów kierujący, jadący przede mną na tym samym pasie ruchu.

                Albo podobnie - prawie zrównuję się z TIRem, ale ten za mną rozpoczął wyprzedzanie poprzedniego TIRa. Czyli nie mogę wyprzedzać.

                Głupie? Owszem. Ale ograniczenia w wielu miejscach też są głupie, a mimo to suszą.


                • tbernard Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 16.09.21, 10:17
                  Ale podałeś przykłady na bezsensowność zbyt dosłownego interpretowania. Planowany tor jazdy tego sygnalizującego z przodu nie koliduje z planowanym torem jazdy tego co chce wyprzedzać. Tak samo ten z tyłu o ile nie pędzi z o wiele większą prędkością.
                  Gdyby interpretować zapis dosłownie, to byłby on w sprzeczności z:

                  5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
                  • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 16.09.21, 11:52
                    tbernard napisał:

                    > Ale podałeś przykłady na bezsensowność zbyt dosłownego interpretowania. Planowa
                    > ny tor jazdy tego sygnalizującego z przodu nie koliduje z planowanym torem jazd
                    > y tego co chce wyprzedzać.

                    I co z tego? Przepis jest przepis.
                    Jest "obszar zabudowany" mimo że nie ma zabudowań? Jest. Jak cię wysuszą przekraczającego to dostaniesz mandata. Jak najbardziej.
                    Nikogo tu nie obchodzi interpretowanie niedosłowne. Tu chodzi o dojebanie obywatelowi, a nie o bezpieczeństwo.

                    > Gdyby interpretować zapis dosłownie, to byłby on w sprzeczności z:
                    >
                    > 5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręc
                    > enia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
                    >


                    Takie zapisy to nie jest sprzeczność - jeden "nadpisuje" drugi.
                    Często tak jest że jakiś przepis czegoś zabrania a inny w określonych sytuacjach zezwala.
                    Ale nie ma przepisu, który stwierdza że przy wyprzedzaniu "niewzajemnym" opisanych pojazdów restrykcje tego wyprzedzania nie obowiązują.
                  • bimota Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 16.09.21, 12:20
                    No i znow nie wiem ile razy mozna to samo tlumaczyc...

                    Oczywistym, że nie mozna tego inaczej interpretowac, jak "bezposrednio za lub przed", bo nie ma nawet mozliwosci sprawdzenia czy gdzies ktos daleko nie rozpoczal jakiegos manewru. Kolejne auta juz nas nie interesuja.

                    A skoro sie czepiacie, to nie wpisano tam zadnego zakazu. Pewnie "upewnienie sie" nalezy interpretowac jako zakaz. Ale mozna sie zastanawiac dlacego nie wpisano zakazu wprost, tylko nakaz "upewnienia sie" bez wyjasnienia co dalej robic z tym u pewnieniem.
        • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 10:26
          Następnym razem włącz dyktafon i poproś, żeby powtórzył co odpowiedział na twoją prośbę zapięcia pasów. Jak nie będzie chciał powtórzyć, to możesz stwierdzić "jednak do wojewody ci daleko - zapinaj pasy albo wypierdalaj".
    • hukers Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 00:00
      Kiedyś w CH Zakopianka, w Kraku jakiś spaślak, zaparkował mesiem na "Inwalidzie". Akurat wysiadał jak szedłem, to pytam go. Przepraszam, Pan jest niepełnosprawny?
      ,Chuj Cię to obchodzi... Mówi on.
      Poszlem dalej, bo nie chodziłem w jego wadze...
        • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 10:46
          Ale ten typ to co nie rozumie traktuje jako śmiertelną zniewagę... A że żadnej zniewagi od frajera mniejszego nie przepuści (nawet jak trzeba się zatrzyma na środku drogi) to hukers chyba rozsądnie nie kontynuował...
          • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 11:38
            Takie salcesoniki miękną, gdy coś się zacznie na poważnie.
            Wystarczy stwierdzić "policji pewnie nie będzie to chuj obchodzić" i zacząć dzwonić.

            I nie porównuj zadawanie trudnych pytań z jednoznacznym fakiem. To drugie to po prostu zaproszenie do konfrontacji.
            • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 12:30
              Dla niezrównoważonego Bysia zwykle jakiekolwiek "ale" jest zaproszeniem do konfrontacji... Oczywiście fak był skrajnym przypadkiem... Ale skala reakcji świetnie dokumentowała taki sam brak myślenia i refleksji, a jedynie pierwotne "wróg - zabij"
                • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 13:05
                  Ale Ty miałeś kiedyś do czynienia ze zgłaszaniem na Policje ich reakcją i ew. ściganiem takiego od którego dostałeś strzała, czy tylko tak sobie gadasz?
                  Jak masz jakikolwiek rejestrator/filmik, do tego świadków, to jeszcze może mieć jakiś sens...
                  W innym przypadku jak się sam nie zdołasz obronić skończy się na wybitych zębach i umorzeniu z braku wykrycia sprawcy...
                  • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 14:50
                    Raz miałem. Gostek od razu zamknął mordę. I tak go zgłosiłem i otrzymałem informację że dostał 500 mandatu. Ale też nie fikał jakoś bardzo - po prostu chciałem mu pokazać, że nie jest taki bezkarny i że pyskowanie się nie opłaca. Strzałów żadnych nie było - zresztą ten, pomimo śmiałości i ogólnej sebixowatości jakoś nie wyglądał groźnie.
                    • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 14:57
                      Mi niegdyś taki jeden, któremu uprzejmie zwrócilem uwagę na parkowanie na przejściu może nie fiknął - jakoś tak działam uspokajająco na natrętów i nawet odjechał te 100m dalej... Ale niestety później znalazłem piękną 50cm rysę na masce... Niestety monitoring nie obejmował, a policja mimo zgłoszenia z dokładnymi danymi sprawę umorzyła...

                      Mimo wszystko zwracam innym uwagę, ale wiem też, że na policję specjalnie nie ma co liczyć...
                        • gzesiolek Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 17:41
                          Jak im nie dostarczysz wszystkiego na tacy to zwykle wszystko zlewają...
                          Kiedyś zaraz po studiach pomogliśmy złapać szajkę co chodziła po blokach i otwierała drzwi, a jak były otwarte łapała co było pod ręką i zwiewała...
                          Ot dziewczyna kumpla zauważyła, że się klamka ruszyła.
                          Widzimy dwóch czai przy klatce a 3 wychodzi i idą do kolejnej...
                          No to Policje wezwaliśmy i z bezpiecznej odległości ich śledziliśmy... Dobrze, że nie mieli większych łupów długi czas to po 20minutach jak przyjechała policja jeszcze byli na osiedlu... Choć właśnie wsiedli do autobusu MPK... ze zwiniętym laptopem (to był 2000 czy 2001 - laptop to było coś)... Policja miała ich na widelcu, tylko wystarczyło zatrzymać autobus i wyciągnąć wskazanych...
                          Ale co z tego... Tego co złapali z laptopem w ręku (idiota nie wyrzucił) skazali na zawiasy (jako, że pierwszy raz i rodzice mieli jakieś chody)... Reszcie nic nie zrobili... A jeszcze później podobno nas szukali zjebki jako konfidentów (tak przynajmiej kumpe słyszał na lokalnej siłowni), ale i tak zmienialiśmy wynajmowane mieszkanie bo tamte właściciel sprzedawał więc już nie mieszkaliśmy w tamtej okolicy...

                          Ale do wymiaru sprawiedliwości i policji mam mniejsze zaufanie niż Ty do znaków...
                          • klemens1 Re: Miejsca dla niepełnosprawnych 15.09.21, 18:14
                            gzesiolek napisał:

                            > Ale do wymiaru sprawiedliwości i policji mam mniejsze zaufanie niż Ty do znaków ...

                            Ja podobnie. Przeczytałem tę historyjkę wyżej i jest to dobre podsumowanie policji.
                            Raz stałem w kolejce do zgłoszenia sprawy - gostek przede mną opowiadał, jak do jego domu włamał się jakiś amant córki z siekierą. Nic nie zrobił, nie zaciukał, nie poobijał ścian ani mebli, ale jednak sytuacja wg mnie z tych "niewąskich". Policjant mu odpowiedział, żeby spróbował z natrętem porozmawiać.
                            Nie mogłem w to uwierzyć i ogólnie poczułem się głupio, że przychodzę z totalnie błahą sprawą w porównaniu do tej. Pogadałem pół minuty, sam sugerując, że bez sensu przyszedłem i wróciłem do domu w przekonaniu jaka policja jest skuteczna.

                            Co ciekawe - reagują na mailowe zgłoszenia. Jedno z nich opisałem wyżej.
                            Być może chodzi tu o nakład pracy w celu nałożenia mandatu / znalezienia sprawcy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka