Dodaj do ulubionych

alkohol w filmach

26.09.21, 21:03
ogladam duzo filmow - i co ciekawe, o ile w amerykanskich filmach ludzie czesto pija europejskie piwa takie jak Heineken (ok, to siki a nie piwo), stella artois, czy nawet inne belgijskie, to rzadko widac zeby w europejskich filmach ktos sie zatruwal czyms typu amerykanski budweiser, czy australijski fosters.
to samo wina musujace - w amerykanskich filmach bobelkuja "don perignon" itp, ale zadne wina musujace ze stanow. nawet nie normalne wina.

no i ciekawe to co pokazuja - woda - evian, perrier, san pellegrino... to w stanach nie maja nic?

i oczywiscie - zawsze jakies martini musi byc (wloskie)

inna sprawa jezeli chodzi mocniejsze trunki - to w filmach amerykanskich jakies whiskey, czy cos tam kroluje. ale single malt jest zawsze szkocki.
Obserwuj wątek
    • stavros2002 Re: alkohol w filmach 26.09.21, 23:34
      Europejskie marki piwne są powszechnie sprzedawane w USA. Na pewno Heineken, widziałem też Tuborga, Grimbergena i Warsteinera. W "amerykańskich" supermarketach. W sklepach etnicznych wybór jest olbrzymi, bez problemu można kupić piwa z całego świata.

      Nie uważam heinekena za siki. Niezłe piwo ze średniej półki. Za to coraz więcej kraftowych wynalazków coraz ma wspólnego z piwem zmieniając się w udziwnione bełty.

      Jeśli chodzi o wodę, wybór lokalnych jest bardzo duży, Europejskie są obecne ze względu na promocję koncernów i znacznie większy liberalizm rynku. Poza tym europejskie produkty to w USA swego rodzaju snobizm.

      W USA wybór produktów w każdym segmencie jest znacznie większy niż w Europie. Przykładowo, w Niemczech sprzedaje się 20 modeli tv Sony, w USA jest ich 50.
      • gzesiolek Re: alkohol w filmach 27.09.21, 16:48
        Ale pierdolisz.
        Heineken to przemysłowe siki, o smaku niczego... Kiedyś uważałem je choć za takiego MCDonalda wśród piw. Czyli gdziekolwiek jesteś na świecie, możesz kupić Heinekena i aż tak strasznie nie żałować, ale ostatnie razy zawsze żałowałem... Kiepskie jest i tyle..
        A poza rzemieślniczymi udziwnionymi bełtami jest cała masa piw, zwłaszcza dolnej fermentacji (czyli tych najzwyklejszych lagerów, a także pilsnerów), które smakują o niebo lepiej niż Heineken...
        Ba zwykły Okocim Zielony za 2PLN smakuje lepiej niż (też zielony) Heineken...
        • nousecomplaining Re: alkohol w filmach 28.09.21, 19:28
          > Heineken to przemysłowe siki, o smaku niczego... Kiedyś uważałem je choć za takiego MCDonalda wśród piw. Czyli gdziekolwiek jesteś na świecie, możesz kupić Heinekena i aż tak strasznie nie żałować, ale ostatnie razy zawsze żałowałem... Kiepskie jest i tyle..
          Cóż, o gustach się nie dyskutuje podobno. Ja Heńka lubię od zawsze i uważam za jedno z najlepszych piw masowo dostępnych. Nasze np. Żywiec czy Tyskie były dobre 30+ lat temu. Teraz to jest syf prawdziwy. Z wyjątkiem może Tichauera z byłego Browaru Obywatelskiego w Tychach. Tam właśnie się robiło dobre piwo (kiedyś).
          > Ba zwykły Okocim Zielony za 2PLN smakuje lepiej niż (też zielony) Heineken...
          Tobie smakuje, dla mnie ten Okocim to syf. Owszem, był dobry 30+ lat temu.
          • gzesiolek Re: alkohol w filmach 28.09.21, 22:37
            Co do Żywca i Tyskiego całkowita zgoda... W XX w. były lepsze niż teraz...
            Ale to też żadna wykładnia do porównania z Heinekenem. Ot jeszcze w 2001 wolałem minimalnie Żywca, a przez większość kolejnych 20lat wolałem Heinekena... Co nie zmienia faktu, że uważam je za podobny styl z takim sztucznym posmakiem goryczki...
            Co do Okocimia to pogorszyło się O.K. - exportowe z Krakowiaczka... Zielone to przywrócenie receptury prostej, w latach 90tych go nie było... Był niebieski Okocim Jasny którego zastąpił na początku XXI w. Harnaś... Ten zielony prosty Okocimskie Jasne wszedł do sprzedaży z 7-8lat temu. I czasem jest nierówny jakby szła seria z gorszego składnika to jednak jakoś tak czuć chmiel i brak przekombinowania... Mi to pasuje... Choć Nałęczów Piła, czy Łomża Jasne Pełne 0.33 smakuje mi jeszcze bardziej...
    • qqbek Re: alkohol w filmach 26.09.21, 23:46
      I to jest porąbane, przynajmniej jeśli chodzi o piwo.
      Bo w USA rynek piw rzemieślniczych jest 2x taki jak w Europie (choć wczoraj wypiłem belgijskie imperial ale, korkowane prawdziwym korkiem jak szampan i tak smakujące, że jeszcze z rok zostanie ten smak na podniebieniu).

      Ale już trucie się europejską masówką (Stella, czy Heineken) uzasadnić można tylko product placement.
        • qqbek Re: alkohol w filmach 27.09.21, 00:05
          engine8 napisał(a):

          > Bo oni ciagle westerny ogladaja

          Ale to jest chore.
          Lubię piwa rzemieślnicze do tego stopnia, że sprowadzałem sobie piwa ze Stanów i przy takich Niemczech, gdzie nadal mamy mentalne przywiązanie do Reinheithsgebot, to w Stanach są tysiące interesujących browarów i dziesiątki tysięcy piw... w Niemczech może kilkanaście i kilkadziesiąt.

          Wczoraj wypiłem sobie imperialną belgijską IPĘ, której misiaczek czy januszek by nawet nie zauważyli, bo kosztowała więcej niż wódka o tej samej objętości (0,7).

          Cały przemysł filmowy zdaje się być tak uprzedzony, jak przeciętny januszek z tego forum.
          Filmy prezentują więc rzeczywistość ludziom, którzy w dupie byli i gówno widzieli.
          Rzeczywistość pasującą może, jak ulał, do ich wyobrażeń, ale jak pięść do nosa pasującą do rzeczywistych warunków.
        • wislok1 Re: alkohol w filmach 27.09.21, 16:21
          Niemcy po prostu pija piwa z lokalnych browarow, BARDZO dobre, pyszne,
          do tego oczywiscie z duzych browarow, tez niezle dzieki prawu warzenia piwa z 1516......

          Po prostu NIE lubia w ogromnej wiekszosci eksperymentow piwnych, bo po jaka ciezka cholere maja przeplacac wielokrotnie za cos, co sie nazywa piwo rzemieslnicze, jak kilkaset metrow lub kilka kilometrow dalej jest maly browar, co warzy doskonale jasne , pils lub pszeniczne, w cenie okolo 1 euro za flaszke....
          • bywalec.hoteli Re: alkohol w filmach 27.09.21, 17:06
            Wiem ze Niemcy maja bardzo dobre pilznery i pszeniczne piwa i nie da się u nich produkować sikow z proszku, ale mój znajomy Amerykanin mieszkający w Niemczech narzekał, ze nie maja na skutek tego prawa Reinheitsgebot ciekawych kraftowych piw. Poszliśmy do baru z multitapem to zachwycał się polskimi właśnie kraftowymi typu AIPA.
    • wislok1 Re: alkohol w filmach 27.09.21, 16:14
      W amerykanskich i europejskich filmach bardzo rzadko pija piwo, a jak juz pija, to tak, zeby nie pokazac, z ktorego browaru jest to piwo....
      Zdarza sie raz na 1000 filmow, ze pokaza marke piwa ( jak browar zaplacil )
      TO samo jest z winem, cola, sokami i woda mineralna..( jak firma zaplacila )..

      Co do whisky albo whiskey, to jest to gatunek gorzaly, jak gorzelnia da kase na film, to pokaza logo
      konkretnej fabryki alkoholu....
      Aktorzy udaja, ze chleja gorzale, a faktycznie jakies bezalkoholowe napoje....
    • thorpe Re: alkohol w filmach 04.10.21, 09:19
      W którymś sezonie Przyjaciół piją czeskiego Pilsnera Urquella. Pamiętam to do dzisiaj, a to było ponad 20 lat temu. W tym czasie reklamy polskiego piwa polegały na mruganiu okiem przy słowie "bezalkoholowym".
      • wislok1 Re: alkohol w filmach 04.10.21, 18:49
        Ciekawe..

        Generalnie czeskie piwo o ma o wiele wieksza sile przebicia niz polskie....

        W Bawarii kupi sie w marketach i sklepach z napojami Tyskie i koniec...
        A z czeskich jest Pilsner Urquell, Budweiser-Budvar(nie nylic z tym Budem z USA), Staropramen, Breznak....
        Ceny czesto tansze jak w Czechach..
        A w Dreznie jest czeskich piwo o wiele wiecej....
        I jest tam mnostwo bardzo dobrych pilznerow z dawnej NRD, ktorych w Bawarii sie nie kupi....
        Ale z polskich znow tylko Tyskie...
        W Badenii-Wirtembergii tez jest tylko Tyskie i czasem Lomza ...

        O Zywcu to juz wszyscy dawno zapomnieli...
        • qqbek Re: alkohol w filmach 04.10.21, 19:17
          wislok1 napisał:

          > Ciekawe..
          >
          > Generalnie czeskie piwo o ma o wiele wieksza sile przebicia niz polskie....

          Nie zastanawiałeś się może nad przyczyną tego stanu rzeczy?
          Nie jest może tak, że czeskie piwo, nawet koncernowe jest może "odrobinę" lepsze od polskiego?

          Czesi nie ściemniają, nie cudują przy recepturze, nie robią z dupy wentylatora.
          Czeskie piwo to piwo.
          Zawiera słód jęczmienny, wodę i ekstrakt chmielowy (i czasem odrobinę cukru, do czego - w przeciwieństwie do polskich pseudobrowarów - Czesi potrafią się przyznać i wymieniają go na etykiecie).

          Polska ma bardzo dobre piwa rzemieślnicze, coraz lepsze regionalne, ale "koncernówka" to u nas dno i pięć metrów mułu.
          Może i dobrze, że u was tylko Tyskie jest dostępne... z Australii eksportuje się właściwie tylko szczocha o nazwie Foster's, który jest przykładowo jednym z najtańszych sikaczy w UK (jest tam też warzony na licencji).
          • wislok1 Re: alkohol w filmach 04.10.21, 19:27
            Zastanawialem sie i doszedlem do podobnych wnioskow

            Ale czemu Tyskie jest dostepne, a nie Zywiec ?
            Zywiec to przeciez okret flagowy polskich piw, polska duma i chwala, jak mi kiedys powiedzial jeden pracownik tego browaru
            • qqbek Re: alkohol w filmach 04.10.21, 19:39
              wislok1 napisał:

              > Zastanawialem sie i doszedlem do podobnych wnioskow
              >
              > Ale czemu Tyskie jest dostepne, a nie Zywiec ?
              > Zywiec to przeciez okret flagowy polskich piw, polska duma i chwala, jak mi kie
              > dys powiedzial jeden pracownik tego browaru

              Żywca nadal eksportują do Niemiec, to na pewno.
              A jego ograniczona dostępność może mieć coś wspólnego ze strukturą właścicielską browarów.
              Tyskie robi Kompania, która należy do Japończyków, którzy w portfolio nie mają może "ponadnarodowego szczocha" i Tyskie tą lukę w ofercie im wypełnia.
              Żywca warzy Heineken... marka będąca synonimem ponadnarodowego szczocha.
              • wislok1 Re: alkohol w filmach 04.10.21, 20:11
                Mozliwe,
                ale jak kupuje czasem Tyskie, to mi smakuje, choc wiem, ze nie jest to arcydzielo sztuki browarniczej...
                Ale obecny Zywiec mi nie smakuje NAI TROCHE, a kiedys smakowal....
              • wislok1 Re: alkohol w filmach 04.10.21, 20:31
                Asashi produkuje rozne piwa w Europie
                en.wikipedia.org/wiki/Asahi_Breweries

                Wegierski Dreher i rumunski Ursus sa nie do dostania w DE, tak samo jak polskLech....

                No, polskie piwa sa dostepne w DE w polskich marketach, tam maja Zywca, Lecha, Warke, its...
                Markety nazywaja sie Lukullus
              • marekggg Re: alkohol w filmach 04.10.21, 22:33
                w belgii w polskich sklepach jest generalnie Tyskie, Lech, czasami zywiec. W niemczech w Realu pod Aachen jest tylko Tyskie..
                ale pewnie sa tez inne w belgii, bo widze po parkach porozwalane puszki polskich marek.
                Nie wiem czy ma mi byc wstyd, jako ze polakiem nie jestem, ale zona na to krzywo patrzy. wcale sie nie dziwie. Jak kiedys zpotkalem slowackich roboli to sie do nich nie przyznawalem, bo bylo tosamo... miesem rzucano ze szok, nawet w suprmarkecie.
                • qqbek Re: alkohol w filmach 04.10.21, 23:07
                  Bardzo nie lubię pisania "Aachen", to miasto ma piękną polską nazwę i brzmi ona Akwizgran :)
                  Choć tobie można wybaczyć, ty przecież nie jesteś "nativem", czy tam "Muttersprachlerem" jeżeli chodzi o język polski.
                  A co do zachowania się "współobywateli" - Anglia mnie nauczyła nie przejmować się... no, ale tam było łatwiej, bo Anglicy też są całkiem nieźli w kategorii "publiczne upodlanie się"... w Niemczech czy Niderlandach można po pijaku się pójść w jakiś ciemny zaułek odlać i to ujdzie jeszcze jako "społecznie akceptowalne", ale takie darcie japy po nocy i inne "ekscesy" jak to powszechne w Anglii już nie przejdą.
                  • marekggg Re: alkohol w filmach 05.10.21, 00:11
                    takich nazw jak Akwizgram sie nauczylem dosyc niedawno (13-14 lat temu). Tak samo jak Moguncja. Tak samo jak te wszystkie palatynaty. kiedys mieszkalem jako studen w Kilonii :-)
                    A nie wiem czy wiesz, po franusku Akwizgran nazywa sie Aix-la-Chapelle. w Belgii to juz wogole popierzone, bo w zaleznosci od regionu, miasta maja rozne nazwy: Mons=Bergen, Liege=Luttich=Leuk, Leuven=Louvain itp itd. mozna sie latwo pogubic na autostradach.
                    No ale ja pochodze z miasta Bratislava/Preßburg/Pozsony/Bratyslawa. Wiec mnie juz nic nie dziwi.
                  • wislok1 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 19:20
                    w Niemczech można po pijaku się pójść w jakiś ciemny zaułek odlać i to ujdzie jeszcze jako "społecznie akceptowalne",

                    To jest tam jako norma, przede wszystkim na trzezwo, nikt tego nie krytykuje....

                    Darcie japy i inne ekscesy sa NIE do akceptacji w Bawarii, dlatego lokalsi lataja na Majorke, zeby pokosztowac innej rzeczywistosci, bo w Italii takze to ostro scigaja....
                    • wislok1 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 19:29
                      Nie dotyczy to oczywiscie festynow ludowych, z darciem japy----

                      W tym roku znowu nie ma Oktoberfest, jest tylko piwo na Oktoberfest, mocniejsze niz normalne pelne jasne...

                      Sa za to lokalne festyny, od kilku dni sa dozwolone takze w namiotach, wczesniej mogly byc tylko na swiezym powietrzu....
                      Jak jest ladna pogoda, to karczma w wiosce niedaleko mne jest oblezona caly weekend, tlumy ludzi w ogrodku....
                      Nie chodzi o to, zeby sie nawalic jak biszkopt, ale zeby spedzic milo czas z rodzina i znajomymi...
                • wislok1 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 19:13
                  U mnie to rzadko budowlancy z PL na DELEGACJI do DE, zeby zrobic konkretna robote na niemieckiej budowie, sie pojawiaja pod marketem, ale jak juz sa, to zwykle robia siare...
                  CO drugie slowo to ku.wa czy ch.j, do tego dra sie jak popier.oleni...
                  Tekst w stylu: Zobaczcie ku,wa, jaki tu fajny towar chodzi ( to o dziewczynach ), jest lagodny...

                  No, ale to sie zdarza bardzo rzadko, ich odwiedziny....


          • qqbek Re: alkohol w filmach 04.10.21, 21:42
            Przecież Kozel to też Japończycy od Asashi.
            Swoją drogą znośne lekkie piwo, takie akurat na lato.
            Byleby z Czech, a nie to produkowane w Polsce (no i lepsza jest "12", a nie "11").

            Co do smaku Tyskiego i Żywca... ostatni raz Tyskie smakowało mi na studiach chyba.
            No i wtedy nie "Gronie", a "Książęce" (było kiedyś takie, ze złotą etykietą - nie mylić z obecnymi seriami piw pseudo-rzemieślniczych sprzedawanych pod tą samą marką).

            A z "masówki" potrafię wypić Lecha (ale tylko zimnego - jednak cieplejszy podśmierduje już), Kasztelana, moją lokalną Perłę. Zwierzyńca (produkt Perły, ale warzony w moim ukochanym Zwierzyńcu - nie mylić ze szczochem o nazwie Zwierzynieckie - też produktem Perły, ale warzonym w tym co kiedyś było Browarem Parowym Jeleń przy Kunickiego w Lublinie) to nawet lubię, a nie tylko wypić potrafię.
            • wislok1 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 19:04
              Velkopopovicka Kozel to tez Japsy...

              Czemu to piwo jest powszechne w Austrii, a nie ma go w Nemczech,. za to Japsy do Niemiec wpuscili znacznie gorsze Tyskie, to trzeba sie Japsow zapytac....
              A ha, Tyskiego w Austrii nie ma..
              Czyli sobie to podzielili, Tyskie do DE, Kozel do AT...

              Co do smaku Tyskiego, to ujdzie, znacznie lepie smakuje niz obecny Zywiec, Zywiec jest obecnie okropny w smaku....
              Lech I Kasztelan smakuja prawie jak Zywiec, czyli nie smakuja...
              Perla nie jest zla
              Dobra jest Perla Miodowa
              Najgorsze syfy w PL to piwa typu Harnas, Tatra, inne tego typu g..wna...
              Z czego oni to robia, strach sie dowiedziec
              • wislok1 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 19:52
                Ciekawe, ze jeszcze niedawno Pilsner czeski robil promocje w Austrii i puszka kosztowala w przeliczeniu okolo 2,50 pln, a w Czechach ta sama puszka koztowala w przeliczeniu przeszlo 4 pln...
                To musialo byc ciekawe, Czesi jadacy kilka kilometrow do Austri,zeby kupic znacznie taniej ich najlepsze piwo...
                No, ale to fajna stretegia, na pewno sporo Austriakow sie przekonalo do piwa i teraz zaplaca 1 euro za puszke Pilsner Urquell, jak gorsze piwa maja w tej samej cenie....

                Austriackie piwa sa dobre, tak jak szwajcarskie, ale ich nie wpusczaja do marketow w innych krajach....
                ( wyjatkiem jest bardzo dobry austriacki radler Gösser, w DE jest go tam pelno, ale juz zwyklego piwa Gösser nigdzie w DE nie ma, o szwajcarskich fajnych piwach mozna poza Szwajcaria zapomniec )
                      • wislok1 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 21:56
                        Tu liczy sia OFCJALNA nazwa

                        Piwo przejal browar Ottakringer,
                        browar w centrum WIednia

                        www.google.com/search?q=gold+Fassl&rlz=1C1CHBF_deDE925DE925&sxsrf=AOaemvITJ3SP1EtcL0qZNHoQB61PQY_TMA:1633463664522&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwjI-eerhrTzAhUKyqQKHZjqBJIQ_AUoAXoECAIQAw&biw=1536&bih=722&dpr=1.25
                        • bywalec.hoteli Re: alkohol w filmach 05.10.21, 22:34
                          wislok1 napisał:

                          > Tu liczy sia OFCJALNA nazwa
                          > Piwo przejal browar Ottakringer,
                          > browar w centrum WIednia

                          A co to ma do rzeczy? Pytałem co to znaczy ta nazwa i czy jest austriacka?

                          Wygooglalem w jakimś bawarskim słowniku, ze Fassl to zdrobnienie od Fass - beczka. Czyli beczułka. Ciekawe czy to typowe dla Bawarii i Austrii właśnie.
                      • wislok1 Re: alkohol w filmach 06.10.21, 18:10
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > A to „Gold Fassl” to po austriacku? Niemcy by napisali „Goldenes Fass”.

                        Sa w kazdym jezyku pewne skroty, zeby sie za duzo nie nagadac lub za duzo nie napisac....


                        Tak jak ten
                        • jestklawo Re: alkohol w filmach 15.10.21, 09:08
                          na twój wpis:

                          > Nie ma jezyka austriackiego

                          ten psi pędzel odpowiedział:

                          "Oczywiście, że jest austriacka odmiana języka niemieckiego" :)))

                          Tłumacząc z jego na nasze: no nie ma takiego języka, faktycznie, to prawda, ale jest regionalizm (regionalna forma niemieckiego).

                          Taki z niego jezykoznawca, a nie zrozumiał, że w linku który wkleił, forma odmienna od ogólnej formy literackiej tego języka, dotyczy tego języka niemieckiego, a nie austriackiego.
                          • wislok1 Re: alkohol w filmach 15.10.21, 18:07
                            Dokladnie....

                            Ponadto NIE MA dialektu austriackiego, jest dilalekt bawarski..
                            Mowi sie nim na wiekszosci terytorium panstwa o nazwie Austria..

                            Link
                            pl.wikipedia.org/wiki/Dialekt_bawarski

                            Oczywiscie sa jacys nawiedzieni,co temu zaprzeczaja i sie produkuja w internecie....
                            Tak jak plaskoziemcy....

                            Z powodow politycznych ( zeby sie Austriacy nie obrazali ), jest czesto nazywany dialektem bawarsko-austriackim...
                            Juz wiele razy o tym pisalem...

                            U mnie w Gornej Bawarii mowi sie jak w WIedniu i okolicach...
                            Czy w Tyrolu....

                            Rzecz jasna sa jakies drobne roznice, konkretne slowa, ktore sie uzywa w Wiedniu, tylko w WIedniu, itp...
                            Albo inny akcent...
                            TO nic dziwnego...

                            Gwara slaska tez ma specyficzne odmiany...
                  • wislok1 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 22:01
                    Bez jaj, Pilsner Urquell MISTRZOWSTWO SWIATA W WARZENIU PIWA, to PIWO NIE DO POBICIA w kategorii piwa pilsner.....

                    Co do piwa JASNE PELNE, czyli po niemiecku Helles, to moim zdaniem wygrywaja ZDECYDOWANIE Paulaner, Hacker Pschorr, Spaten i inne piwa z Bawarii
                    • gzesiolek Re: alkohol w filmach 05.10.21, 22:56
                      Wśród masówek Pilsner Urquell czy taki Paulaner nie są złe... Ale, żeby aż tak się zachwycać?
                      Poza sloganami nie podałeś żadnego powodu co Ci w nim aż tak pasuje... Co decyduje, iż je aż tak ubustwiasz?
                      • yadaxad Re: alkohol w filmach 05.10.21, 23:50
                        Nie, że nie pasuje. Nawet butelkowanego Bernarda piłam ze smakiem, nawet nie wiem czy jeszcze istnieje. Akurat piwo prosto z tego browaru na miejscu, było naprawdę nieporównywalne z żadnym butelkowanym. Zresztą próbowałam miejscowo i z dużych browarów z gościnnej oferty, fajniejsze, ale proza. Przed paroma laty, tam piwo to była bajka, przez chwilę, nawet bardzo dobry pilzeń z tanku "Na hradbach" u siebie, był słaby i trzeba się było otrząsnąć, by go sobie użyć.
                        • wislok1 Re: alkohol w filmach 06.10.21, 18:05
                          Sa piwa masowe, ktore sa bardzo dobre, jak np. Pilsner Urquell czy Paulaner,
                          potwierdza to nie tylko moja opinia, ale mnostwa innych ludzi...
                          Sa piwa masowe, ktore najlepsze nie sa, delikatnie mowiac...

                          Niemcy i Czesi potrafia polaczyc duza sprzedaz danego piwa z jego dobra jakoscia....
                        • gzesiolek Re: alkohol w filmach 06.10.21, 20:53
                          Jak bym chciał obrazić napisałbym szczochy... Masówka tzn. produkowane masowo, seryjnie, w milionach sztuk...
                          Nadal nie napisałeś co Ci w nich smakuje poza tym, że miliony nie mogą się mylić...
                            • gzesiolek Re: alkohol w filmach 06.10.21, 23:06
                              A potrafisz czytać ze zrozumieniem czy tak lubisz się pienić...
                              Napisałem, że są dobre jak na masówkę.
                              Ty napisałeś o obrażaniu...
                              Ja napisałem, że jakbym chciał obrazić (ale jak widać nie chciałem) napisałbym szczochy a nie masówka...
                              Ty czytający ze zrozumieniem... To co powyżej...

                              Masz rację, ręce opadają...

                              Nadal nie napisałeś co Ci w tych piwach smakuje...
                              Zaczynam domniemywać, że w mediach słyszałeś, że są najlepsze i to jest główne kryterium...
                              • gzesiolek Re: alkohol w filmach 06.10.21, 23:12
                                Aha właśnie popijam do spania pszenicznego Paulanera...
                                Uważam go za niezłego Weissbiera.
                                Rześki, nieprzeslodzony, delikatna gorycz chmielu/ziółek. Nieprzekombinowany.
                                Aha mają w ofercie najlepszego przeniczniaka bezalkoholowego jakiego piłem...
                                Ale czy to samo stwierdziłbym wśród alkoholowych... Raczej nie...
                                    • gzesiolek Re: alkohol w filmach 07.10.21, 18:12
                                      Ocenę Twoich żali pozostaw czytelnikom...

                                      Masz straszną alergię na tych co mają inne zdanie i bardzo szybko kończą Ci się argumenty i zaczynasz rzucać tekstami typu "IDIOTYCZNE pie.dolenie bambus"
                                      a przecież znacznie lepiej by było jakbyś uzasadnił swoje zdanie miast na sposób przedszkolaka próbować deprecjonować zdanie innych...
                                      • wislok1 Re: alkohol w filmach 07.10.21, 19:46
                                        Nie mam alergii, nie lubie tylko, jak ktos tworzy bajki o masowych i w ten sposob zawsze zlych piwach z duzych browarow.....

                                        Bez rozroznienia, co to jest za browar i co to jest za piwo...

                                        The End
                                        • gzesiolek Re: alkohol w filmach 08.10.21, 10:13
                                          Ale nikt nie napisał, że masowe jest zawsze złe. Ba w stosunku do piw o których rozmawialiśmy padło nawet że nie są złe lub nawet dobre jak na masowe. Czyli walczysz z przeciwnikiem którego sam sobie tworzysz.

                                          Ja jedynie zakwestionowałem stawiania PU na piedestale...
                                          Inna sprawa, że my w Polsce możemy mieć dodatkowe "ale" bo do 2011 było robione na licencji w Polsce i tamto było jednak gorsze i o tamtym nie napisałbym, że było dobre jak masówkę...
                                          • wislok1 Re: alkohol w filmach 08.10.21, 18:33
                                            Problem polega na tym, ze ty piszesz rzeczy absurdalne, czyli krytykujesz piwa za to, ze sa masowe i przez to od razu sa zle,,,,
                                            ( no, w ramachlaski niektore nie sa az tak zle )
                                            A piwa dziela sie na zle i dobre, te dobre moga byc tak samo masowe jak i z malych browarow

                                            Podalem link, gdzie sa rozne oceny piwa z Pilzna, napisalem, ze sie z tymi pozytywnami zgadzam, wiec nie ma sensu, zeby wklejac je do moich postow....
                                            • gzesiolek Re: alkohol w filmach 09.10.21, 13:34
                                              Bo statystycznie tak jest. Coś robione na skalę przemysłową gdzie rządzą księgowi jest zwykle gorsze niż coś robione w zakładach rzemieślniczych...
                                              Zwykle, nie znaczy zawsze i wszędzie.
                                              Dlatego padło zdanie jak na masowe są dobre. Czytaj większość masowych nie ma co się równać z piwami z mniejszych browarów, ale te akurat z wieloma mogą stanąć w konkury...
                                              Cała dyskusja rozpoczęła się od stawiania PU jako ideału, i że wszyscy tak uważają...
                                              Jak tak powołujesz się na tego linka z ocenami to sprawdź jak dużo piw czeskich ma lepsze oceny od PU...

                                          • wislok1 Re: alkohol w filmach 08.10.21, 18:39
                                            Ten PU z Tych byl fatalny...

                                            Jednak tu widac zdecydowanie, co robi woda z Pilzna....
                                            Tego nie da sie skopiowac

                                            I dlatego PU z Czech jest na piedestale.... ( obok innych czynnikow )
                                            Jest to WZOR Pilsnera, kazde nastepne piwo go nasladowalo w tym gatunku, czasem bardzo udanie, czasem fatalnie....
                                            Tak samo WZOREM piw jasnych pelnych sa piwa z Bawariii, z ktorych Paulaner jest na pewno w czolowce...
                                            Czemu ? Podalem link z ocenami...

                                            Nie zmienia to faktu, ze jest mnostwo innych bardzo dobrych piw, czasem z malych browarow, czasem z duzych...

                  • qqbek Re: alkohol w filmach 05.10.21, 22:12
                    gzesiolek napisał:

                    > Nie sądzę, aby jakaś znacząca liczba Czechów uważała PU za ich najlepsze piwo..
                    > .

                    Sądzę, że masz rację.
                    Ale jak pojedziesz do Hiszpanii to też nikt normalny ci San Miguela nie zaproponuje, bo mają tam lokalne piwa, bardzo dobre, a San Miguel to masowy sikacz.

                    Zresztą przypadek Czech jest tu o tyle specyficzny, że oni piwo traktują jak religię państwową prawie :)
                    Piwo dla Czecha to nie jest tylko napój.
                    • wislok1 Re: alkohol w filmach 06.10.21, 18:18
                      Zrownywanie San Miguel z Pilsner Urquell to lekka przesada....
                      Czeskie piwo jest lepsze
                      Jednak San Miguel to NIE jest zle piwo

                      Pilsner Urquell w ocenach
                      ocen-piwo.pl/pilsner-urquell-s1-n95
                      San Miguel w ocenach
                      ocen-piwo.pl/mahou-cl%C3%A1sica-s1-n2566

                      Dla porownania
                      Tyskie w ocenach
                      ocen-piwo.pl/tyskie-gronie-s1-n1942

                      Ocena Heinekena nie zachwycja
                      ocen-piwo.pl/heineken-s1-n78
                        • wislok1 Re: alkohol w filmach 07.10.21, 16:58
                          Radegast to fajne piwo........
                          I ma dobre oceny

                          Oceny na tym portalu daja wiele do myslenia, tam sie wypowiadaja tysiace ludzi i srednia takich ocen o wielel bardzioej wiarygodna od
                          od debilnach tekstow, ze piwo jest do d.py, bo to masowka
                          • gzesiolek Re: alkohol w filmach 07.10.21, 17:36
                            A kto kiedy tak napisał?
                            Bo na pewno nie tutaj...

                            Jak kierujesz się ocenami to na wspomnianej stronie jest dość dużo czeskich piw z lepszymi ocenami od PU...
                            Czyli potwierdza to zdania takie:
                            "Nie sądzę, aby jakaś znacząca liczba Czechów uważała PU za ich najlepsze piwo..."

                            czy takie:
                            "Bez jaj, Pilsner Urquell MISTRZOWSTWO SWIATA W WARZENIU PIWA, to PIWO NIE DO POBICIA"

                            Nigdzie nie napisałem, że PU jest złe, czy jest do d..., czy że są to szczochy...
                            To były Twoje wymysły tylko dlatego, że nie zgodziłem się, że PU jest najlepsze...
                      • bigimax4 Re: alkohol w filmach 07.10.21, 12:18
                        Jednak San Miguel to NIE jest zle piwo

                        jest bardzo dobre w kontekscie goracego dnia w hiszpanii ,
                        nawet bym powiedzial w strone napoju orzezwiajacego skreca , w szaroburej jesiennej polsce to wrazenie moze byc zupelnie inne , jedzenie i picie ma duzo z regionu w ktorym jest popularne i do regionu jest dostosowane
    • bigimax4 Re: alkohol w filmach 05.10.21, 15:22
      czesto widac Belvedere
      san pelegrino woda tonego sporano , przeciez nie bedzie pil poland spring
      co do piwa rzuccie to panowie tylko cycki i bebzon od tego rosnie , generalnie lipa w huj , koniaczek ,jegemajster ,czysta, whiskey
      latem juz z dwa trzy sezony pije biale wino z woda gazowana , oczywiscie pelegrino , zima pare razy guinness , mulled wine , hot whiskey dla zdrowotnosci ,czasem koniaczek
    • galtomone Zleży od produkcji, ale... 15.10.21, 13:13
      Jednym produkcjom się płaci, żeby coś było widać... inne same biorą, bo przydaje się do wizji filmu, ale...

      Skoro już w temacie alkoholu w kulturze jesteśmy.

      Osobiście "zakochałem się" w burbonie po przeczytaniu książki "Pilot" (lubimyczytac.pl/ksiazka/70833/pilot).
      Miałem wtedy naście lat i jeszcze nie piłem... ale jak już mogłem, to był to pierwszy alkohol który sobie sam kupiłem, żeby już tak całkiem na legalu się drinka w domu napić i dla przyjemności a nie na imprezie...

      I został ze mną do dziś.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka