Dodaj do ulubionych

OT - czy to koniec klasy średniej biurowej?

27.09.21, 15:15
Takoż uważa dr Muszyński z uczelni w Belgii. Ciekawy artykuł "Koniec klasy średniej biurowej. "Prezesi uważają, że zatrudnianie ich jest bez sensu"
next.gazeta.pl/next/7,151003,27616924,koniec-klasy-sredniej-biurowej-prezesi-uwazaja-ze-zatrudnianie.html
"Dwa lata pracy zdalnej przeorało świadomość firm. "Po co zatrudniać ludzi? Można zamawiać ich pracę na platformach on-line" - tak zaczyna uważać wielu szefów. Model firmy-wydmuszki, gdzie jest tylko prezes, wiceprezes i dyrektor wykonawczy, może pogłębiać peryferyjność polskiej gospodarki - z dr. Karolem Muszyńskim z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven rozmawia Grzegorz Sroczyński."

Co sądzicie o tym?
Obserwuj wątek
    • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 27.09.21, 16:10
      Ale dlaczego dawać zarabiać pośrednikom, jak można outsourcować wszystkie procesy biurowe do tanich krajów takich jak Polska, do spółek córek, które jakby co się zamknie i przeniesie się dalej na wschód...
      A to, czy będą pracować w tych centrach usług wspólnych w biurach czy w domu to już sprawa drugorzędna... Ale rzeczywiście większość w Krakowie przeszła w dużej części na pracę zdalną przez ostatni rok...
    • ari Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 27.09.21, 16:30
      Od dłuższego czasu wywiady red Sroczyńskiego wyglądają identycznie. Do rozmowy zaprasza się młodocianych lewicujących naukowców/działaczy (Karol Muszyński - r.1988), a następnie narzeka się na krwiożerczych kapitalistów wyzyskujących klasę robotniczochłopską.
      Może inaczej bym to odbierał, gdyby rozmówcy byli ludżmi faktycznie prowadzącymi biznes, mającymi doświadczenia z czasu kryzysów, a nie 30-latkowie na ciepłych akademickich posadkach.
            • ari Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 12:49
              vogon.jeltz napisał:

              > > właśnie liczyłem na twoja wypowiedz Vogon. Co sądzisz o wywiadzie?
              >
              > Sądzę, że facet - chociaż jest "młodocianym lewackim działaczem" - stawia trafn
              > e diagnozy.

              Facet wraz ze Sroczyńskim interpretują wszystko jednostronnie - np, że praca zdalna to dla pracodawców manna z nieba i źródło oszczędności, a pracownikom generuje dodatkowe koszty i zaburza legendarny łerkjalfbalans.

              Tyle że jakoś nie pada w wywiadzie teza, że pracownikom też to jest na rękę - mogą poogarniać w ciągu dnia sporo spraw pozapracowych nie tłumacząć się i nie biorąc wolnego (powstrzymuję się przed użyciem słowa "lewizna" :)). Nie tracą czasu i kasy na dojazdy, dbanie o dresscode itp.
              Sporo firm próbuje ściągnąć pracowników z powrotem do biur, a ci zapierają się rekami i nogami - ale o tym już w artykule ani słowa.
              • carnivore69 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 13:00
                > Tyle że jakoś nie pada w wywiadzie teza, że pracownikom też to jest na rękę - m
                > ogą poogarniać w ciągu dnia sporo spraw pozapracowych nie tłumacząć się i nie b
                > iorąc wolnego (powstrzymuję się przed użyciem słowa "lewizna" :)). Nie tracą cz
                > asu i kasy na dojazdy, dbanie o dresscode itp.
                > Sporo firm próbuje ściągnąć pracowników z powrotem do biur, a ci zapierają się
                > rekami i nogami - ale o tym już w artykule ani słowa.

                To swoją drogą. I podpisuje się pod zawartą niżej tezą, że ogólnie prokekty idą wolniej, gdy spora część ludzi - przynajmniej częściowo - uprawia WFH. (Zwłaszcza gdy input jest trudny/niemożliwy do zweryfikowania.)

                www.bbc.co.uk/news/business-58662455

                Pzdr.
              • vogon.jeltz Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 13:07
                > Facet wraz ze Sroczyńskim interpretują wszystko jednostronnie - np, że praca zdalna
                > to dla pracodawców manna z nieba i źródło oszczędności, a pracownikom generuje
                > dodatkowe koszty i zaburza legendarny łerkjalfbalans.

                Poproś kogoś inteligentnego, żeby przeczytał i streścił ci w prostych słowach ten wywiad i tezę, którą tutaj w zafałszowany sposób formułujesz.
              • qqbek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 15:10
                ari napisał:

                > Sporo firm próbuje ściągnąć pracowników z powrotem do biur, a ci zapierają się
                > rekami i nogami - ale o tym już w artykule ani słowa.

                A znasz przypadek, żeby firma płaciła ekstra za wykorzystanie prywatnego domu w charakterze biura?

                Bo ja dopłacam i wynajmuje biuro tylko po to, żeby w domu nie musieć pracować.
                      • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 16:04
                        Taka prawda. Rozsypało się. I to jeszcze przed pandemią.
                        To jest tak, gdy Twoje wady zaczynają urastać do rangi zbrodni i to takiej śmiertelnej, a zalety są czymś naturalnym nie wartym wspomnienia...
                        I w sumie dziala to tak w obie strony... Jeszcze dochodzi do tego wspomniane już wcześniej usposobienie mocno czerwono-niebieskie i brak jakichkolwiek tolerancji i kompromisów... A do tego ten czas gdy związek istniał i choć trochę czasami tej tolerancji i kompromisów można było doświadczyć, urasta do rangi "strasznych poświęceń i zmarnowania życia", czyli brak nawet wspólnych dobrych wspomnień do ktorych można by się odwołać, to wiedz, że to już bliżej końca niż dalej...
                        Tylko strasznie mi szkoda córek... i tego czy im ta cała chora sytuacja życia nie rozwali...
                        Ale wg żony cały problem jest we mnie i o żadnych terapiach małżeńskich czy rodzinnych nie chce słyszeć...
                        Ot trzeba mieć wyjebane...
                        • x49xx Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 02.10.21, 08:54
                          W jakim wieku są Twoje córki? Moje- 25 i 26 lat. Ja całe życie idę na kompromis z mężem dotyczący zarówno błahostek, jak i ważnych decyzji. Dlatego mam golfa 7, choć podobało mi się zupełnie inne auto. Mąż zarezerwował wakacje, nie zapytał mnie o zdanie, bo nie mógł się do mnie dodzwonić. Jeśli są co najmniej w szkole średniej, to im nie rozwali życia. Myślisz, że one nie widzą, co się dzieje pomiędzy wami? Jeśli patrzycie na siebie z nienawiścią, to lepiej się rozejść. Dzieci nadal będą mieć rodziców. Życie z drugą osoba, to ciągłe kompromisy, szacunek, zaufanie itp. Próbowałam ratować związek przyjaciółki. Ostatnio kłócili się o drobiazgi. Nie dało się tam wytrzymać dłużej, niż 10 minut. W końcu odszedł, byli ze sobą 6 lat. Gdybyś chciał pogadać na priv, to służę pomocą i dobrą radą. Mam 6 rodzeństwa, wszyscy mają jakieś problemy, ale są razem. Ostatnio starsza córa mi powiedziała, że ludzie powinni być ze sobą, dopóki są szczęśliwi. Podaje Ci swojego maila, możesz napisać do mnie maria94w@wp.pl

                          Pozdrawiam życząc zgody i spokoju w małżeństwie.
                          • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 02.10.21, 09:09
                            Córki niestety są jeszcze małe i wpatrzone w rodziców. Starsza 11lat choć część życia pamięta, gdy rodzice się cokolwiek dogadywali, a tata/mąż nie był synonimem czegoś wartego tylko pogardy... Młodsza 6lat niestety żyje w rozkroku. Bardzo córkom współczuję i robię wszystko by unikać eskalacji w ich obecności, ani nie przekazuję im żadnych negatywów względem ich mamy. Niestety tylko ja stosuję taką zasadę...
                            Ok forum i net to nie miejsce do prania brudów. Wybaczcie
                            • trypel Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 02.10.21, 14:39
                              Wiem że to tylko twoja decyzja i to niełatwa. Ale jeśli czegokolwiek w życiu żałuję to tylko tego że o pare lat za długo tkwiłem w toksycznym związku "dla dobra dziecka". A a obecnie córka 22 lata, studentka psychologii, mówi mi - tato jak ty to mogłeś wytrzymać
                              Jakbym mógł cofnąć czas to załatwiłbym to pare lat wcześniej
                                          • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 02.10.21, 20:54
                                            Coraz bardziej się do tego niestety przekonuje. Bo normalniejsze rozmowy zaczynam miewać z Klemensem na forum niż z żoną w domu... A ten kto się przemógł do czytania naszych wypocin na forum wie, że ciężko to przebić...
                                            Ok za dużo tu piszę.
                                            Nic nie jest wykluczone. Życie potrafi zaskakiwać...
                                            • x49xx Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 02.10.21, 22:27
                                              Powinieneś szczerze z żoną porozmawiać i powiedzieć jej, czego od niej oczekujesz i co Ci się nie podoba w jej zachowaniu. Może jakaś chwilowa separacja, a nie tak od razu rozwód? Może za mało ze sobą rozmawiacie? Trzeba sobie wszystko powiedzieć, wygarnąć, co nas boli. Za mało wiem, by coś doradzić. Może warto powalczyć o ten związek? Przyjaciółki facet wrócił do żony, z którą się rozwiódł prawie 10 lat temu. Po rozwodzie była jeszcze inna kobieta, zanim związał się z moją przyjaciółką. Życie pisze różne scenariusze. Może pozwoliłeś się " zadeptać"? Nie znam Twojej małżonki, dlatego nie chcę jej oceniać. Niemniej znam takie małżeństwa, gdzie kobiety nie szanują swoich mężów, upokarzają ich na każdym kroku. Musisz sam sobie odpowiedzieć, czy jest szansa na naprawienie tego związku. Co do Klemensa, to mam wyrzuty sumienia, że go źle potraktowałam, źle oceniłam. Dobranoc
                                            • hukers Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 06.10.21, 13:24
                                              gzesiolek napisał:

                                              > Coraz bardziej się do tego niestety przekonuje. Bo normalniejsze rozmowy zaczyn
                                              > am miewać z Klemensem na forum niż z żoną w domu... A ten kto się przemógł do c
                                              > zytania naszych wypocin na forum wie, że ciężko to przebić...
                                              > Ok za dużo tu piszę.
                                              > Nic nie jest wykluczone. Życie potrafi zaskakiwać...

                                              Jeżeli bardzie normalne rozmowy miewasz z Klimkiem niż z żoną to sytuacja jest naprawdę typu hardcore.
                                              Ale może jeszcze spróbuj.
                                              Zacznij chodzić na siłownię, kupować nowe modne ciuchy, perfumy, później wracać z pracy, chodzić dumny jak paw, uśmiechać się bez powodu, prowadzić przyciszone rozmowy telefoniczne, wychodzić z domu bez powodu, wyjeżdzać na weekendy.
                                              Jeżeli Twojej Zofii to nie ruszy, to znaczy się, ze trzeba zgasić światło.
                                        • galtomone Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 08:10
                                          Nie chcesz winy. Orzeczona wina w papierach na zawsze stawia Cię w kolejnych "sporach" na gorszej pozycji (by nie powiedzieć przegranej).

                                          Kolejny sąd za lat X nie będzie studiować sprawy rozwodowej, itd... tylko przeczyta, że winnym byłeś Ty - czytaj, jesteś dupkiem, nie ważne co mówisz.
                                            • galtomone Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 09:09
                                              OK, bo jakoś zrozumiałem, że Ci bez różnicy.

                                              A co do orzekania o winie... Troche nie ważne co się chce (choć ciężko odseparować emocje od rozsądku), ważne czy to się da załatwić. Patrząc na lata porozwodowe (szczególnie w sytuacjach, gdy ludzie się nie dogadują i prowadzą wojnę nawet po wielu latach) to jest to duży atut do posiadania, wina partnera.

                                              Rozwody rzadko bywają fair, ale jeśli już, to takiego Ci życzę ;-).
                                      • qqbek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 02.10.21, 21:15
                                        bywalec.hoteli napisał:

                                        > niektórzy tez wynajmują detektywa - żeby druga strona była uznana winnej rozwod
                                        > u - nie wiem co to daje

                                        Mój znajomy jest w trakcie bardzo brzydkiego rozwodu.
                                        Żona wynajęła detektywa, ale tamtemu udało się cyknąć tylko fotkę niewinnego całusa w policzek... za to był na tyle nieudolny, że dał się zauważyć.
                                        Zanim podjął jakiekolwiek dalsze kroki znajomy wynajął trochę bardziej fachowego detektywa i wyszło, że to dziwne, że jeszcze porożem po suficie nie rysuje, bo go żona zdradza regularnie... z pracownikiem ich firmy.

                                        Nie dość, że z rozwodu z jego winy będzie pewnie z jej winy, to ona jeszcze swojemu adwokatowi (smarkacz z mlekiem pod nosem) naopowiadała o lewych dochodach znajomego... które nawet gdyby były, to szły by na jej konto, bo firma jest na nią (znajomy ma 2 inne działalności jeszcze). Kolega wziął harpagana, kobietę-legendę miejscowej palestry i śpi spokojnie.

                                        I teraz robi się śmiesznie.
                                        Firma leży, nie ma czym płacić pracownikom nawet, dużo młodszy Romeo zobaczył najwyraźniej, że to nie on kogoś wyruchał, tylko jego wyruchali i rzadziej już do małżonki znajomego zagląda.
                                        A znajomy walczy właśnie o rozszerzenie opieki nad dzieckiem.
                                        Kupił sobie mieszkanie po sąsiedzku, żeby móc syna ze szkoły odbierać i spędza z nim więcej czasu niż gdy zapierdalał po kilkanaście godzin dziennie, żeby tylko ślubna mogła się się w jedwabiach z kochankiem bzykać.
                                          • qqbek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 02.10.21, 23:06
                                            bywalec.hoteli napisał:

                                            > historia jak z Rikiego :)
                                            > w sumie smutne, ze ludzie którzy się kiedyś zakochali i kochali potrafią nawzaj
                                            > em sobie nóż w plecy wbijać

                                            Ja skłonny jestem twierdzić, że ona zakochała się w jego pieniądzach szybciej.
                                            Znam gościa od betów prawie (to młodszy brat mojej koleżanki z klasy z podstawówki) i jest bardzo średnio "wyględny", za to zawsze miał smykałkę do interesów i od lat zawsze miał pieniądze (i to sporo - myślę, że na chwilę obecną jest mocno "ośmiocyfrowy" jeśli chodzi o posiadany majątek).
                                            Jak ich zobaczyłem po raz pierwszy razem, to stwierdziłem "ona go wyruchać na kasę chce"... potrwało chwilę dłużej niż sądziłem, ale miałem rację.
                                            Tego, że on był zakochany po uszy nie będę kwestionował, bo to raczej pewne.
                                            Ona (solidne "9" w skali do 10) chciała się chyba po prostu w życiu urządzić. Ładna, wykształcona, ale z gołą dupą stanowiącą jej jedyny kapitał życiowy.
                                            Przyznać jej trzeba, że koncertowo to zepsuła.
                                              • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 09:58
                                                Z drugiej strony nawet te lepiej zarabiające niewiasty też mają często zaszczepione wzorce, że facet ma być finansowo głową rodziny.
                                                U mnie najbardziej się posypało przez te trzy lata gdy żona zarabiała więcej ode mnie. Stałem się nieudacznikiem niczym taki co żyje z zasiłku i pieniędzy żony i spędza z piwem dnie przed tv...
                                                Niezależnie od tego, że wspólne dochody brutto sięgały wtedy 200k PLN rocznie.
                                                Ot czasem to nie jest nawet planowane ciągnięcie kasy... Tylko współczesny konsumpcjonizm połączony z wzorcami i porównywaniem się do tych którym się udało...
                                                • qqbek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 10:40
                                                  gzesiolek napisał:

                                                  > Z drugiej strony nawet te lepiej zarabiające niewiasty też mają często zaszczep
                                                  > ione wzorce, że facet ma być finansowo głową rodziny.
                                                  > U mnie najbardziej się posypało przez te trzy lata gdy żona zarabiała więcej od
                                                  > e mnie. Stałem się nieudacznikiem niczym taki co żyje z zasiłku i pieniędzy żon
                                                  > y i spędza z piwem dnie przed tv...
                                                  > Niezależnie od tego, że wspólne dochody brutto sięgały wtedy 200k PLN rocznie.
                                                  > Ot czasem to nie jest nawet planowane ciągnięcie kasy... Tylko współczesny kons
                                                  > umpcjonizm połączony z wzorcami i porównywaniem się do tych którym się udało...

                                                  A patrz, u mnie naście lat temu było tak, że od żony na ZUS pożyczałem, bo nie zawsze miałem (jednak pierwszy rok-dwa prowadzenia działalności to rzadko jest bułka z masłem). A pracowała wtedy w jednym z banków i miała sporo ponad średnią krajową.
                                                  I nic się przez to nie posypało.
                                                  Teraz to ja jestem ten zarabiający, żona zarabia w porywach do 3,5 netto miesięcznie i też nikt nikomu nie robi wyrzutów.
                                                  Ale my jesteśmy żółto-zieloni, a nie niebiesko-czerwoni.
                                                  • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 16:15
                                                    Mocno bym się zdziwił. Choć sama figura, geny itd. prima sort... Na oko 15lat mniej.
                                                    Ale nawet wrogowi bym nie życzył codzienności... Jak niegdyś mogłem myśleć, że jakiś naiwny w biurze się trafi, zwłaszcza, że sam więcej miałem kilkudniowych wyjazdów... Tak od 1.5roku ona pracuje w domu, a samotne wyjścia ma może raz na miesiąc... a ja od początku pandemii jeżdżę znacznie mniej, a w aktualnej pracy prawie wcale... To musiałby być mało aktywny romans... To nie tu tkwi raczej problem...
                                                  • bywalec.hoteli Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 19:56
                                                    No to skoro żaden listonosz się nie kręci z boku, to może babce kurde czegoś innego brakuje?

                                                    A ciekawe ze masz dobre relacje z teściami. Nie szedłeś po wstawiennictwo do teściowej? Albo do teścia?

                                                    Z twoich postów wynika ze zależy Ci na tym związku tylko jestes nieszczęśliwy z powodu zachowania żony, to nie chciałbyś się rozstawać i zależy Ci tez na córkach. Chciałeś tez na terapie małżeńska pojsc a żona nie chce. Tak to odczuwam - sorry jeśli się wtryniam w nieswoje sprawy.

                                                    Jestes wierzący, wiec może prośba do jakiegoś świetego patrona przypadków beznadziejnych? :)
                                                  • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 20:32
                                                    Ja o wstawiennictwo nie prosiłem, sama teściowa z własnej inicjatywy próbowała... Problem w tym, że żona ma taką osobowość, że nawet teściowie odpuszczają, bo wiedzą, że mogą stracić nie tylko zięcia ale i córkę i wnuki... Tzn. coś niby próbują gadać, przekonywać, tłumaczyć, ale teściowa to typ "zaufajcie Jezusowi", "razem módlcie się" (oczywiście obok przyziemnych rad w stylu koleżanki x49xx), a teść swoje zdanie ma, ale z ukochaną córka się kłócić nie zamierza. Pokręci głową i pójdzie do swoich zajęć...
                                                  • trypel Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 20:54
                                                    Odpowiedz sobie na zajebiscie ważne pytanie
                                                    Czy chcesz marnować najlepsze lata swojego życia i odkładać decyzję przez kolejne 10 lat. Aż dzieci wydorośleją.
                                                    Jeśli jesteś na to gotowy to ok. Bo pewnie nawet przy największej dozie optymizmu nie wierzysz ze zona się zmieni.
                                                    Łatwo mi mówić z boku ale widzę siebie 20 lat temu jak piszesz i teraz wiem co robiłem źle
                                                    Życzę Ci dużo siły. Ale też dużo zdecydowania.
                                                  • only_the_godfather Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 20:03
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > Mocno bym się zdziwił. Choć sama figura, geny itd. prima sort... Na oko 15lat m
                                                    > niej.
                                                    > Ale nawet wrogowi bym nie życzył codzienności... Jak niegdyś mogłem myśleć, że
                                                    > jakiś naiwny w biurze się trafi, zwłaszcza, że sam więcej miałem kilkudniowych
                                                    > wyjazdów... Tak od 1.5roku ona pracuje w domu, a samotne wyjścia ma może raz na
                                                    > miesiąc... a ja od początku pandemii jeżdżę znacznie mniej, a w aktualnej prac
                                                    > y prawie wcale... To musiałby być mało aktywny romans... To nie tu tkwi raczej
                                                    > problem...

                                                    Wiesz romans nie zawsze musi być fizyczny, może być psychiczny. Może siedzi w domu przed laptopem pracuje, a przy okazji wchodzi na jakieś czaty czy portale i tam z kimś rozmawia. Moja małżonka miała taki przypadek na terapii tylko w odwrotną stronę tzn to facet się zmienił o wszystko się czepiał, zaczął tworzyć toksyczny związek, kobieta zaczęła podejrzewać że ją zdradza no i się okazało, że nie zdradza fizycznie spotykając się z kimś, ale właśnie wchodzi na różne portale i tam sobie pisze z innymi kobietami.
                                                  • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 21:18
                                                    Niby tak... Ale te dni co sam mam HO to rzeczywiście ma 80% czasu siedzenie na meetingach i callach i to b. aktywne...
                                                    Poza tym tutaj nie było nagłej zmiany na toksyczny związek... Tutaj była ewolucja...
                                                    Jak człowiek spojrzy z dzisiejszej perspektywy to teraz widzi, że mógł się spodziewać, ale teraz łatwo się mówi... Może zbyt długo byłem zaślepiony, może niektóre coraz częstsze przesłanki zbyt łatwo zrzucałem na gorszy dzień, złe samopoczucie, czy brałem winę na siebie...
                                                    Aż zostały same gorsze dni...
                                                    I ten ból gdy ukochane córki zaczynają mówić do Ciebie słowami matki, nie do końca pełnymi miłości...

                                                    Znowu się zapędziłem.
                                                    Bez użalania się.
                                                    Robię swoję i kiedyś zostanie to docenione.
                                                    A jeśli nawet nie to córki są tego warte.
                                                  • x49xx Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 21:31
                                                    To nie ich wina, uczą się od matki, naśladują ją. Dzieci w tym wieku naśladują dorosłych. Przejmują wzorce od rodziców. Nawet nie do końca zdają sobie z tego sprawę, że źle robią. Musisz jakąś decyzje podjąć, bo z tego, co piszesz, ta sytuacja ma już negatywny wpływ na Twoje córki. Dzieci wyczuwają napięcie pomiędzy rodzicami, nie muszą to być wielkie kłótnie. Dzieci są dobrymi obserwatorami, widzą i słyszą więcej, niż nam (dorosłym) się wydaje.
                                                • only_the_godfather Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 13:22
                                                  gzesiolek napisał:

                                                  > Z drugiej strony nawet te lepiej zarabiające niewiasty też mają często zaszczep
                                                  > ione wzorce, że facet ma być finansowo głową rodziny.
                                                  > U mnie najbardziej się posypało przez te trzy lata gdy żona zarabiała więcej od
                                                  > e mnie. Stałem się nieudacznikiem niczym taki co żyje z zasiłku i pieniędzy żon
                                                  > y i spędza z piwem dnie przed tv...
                                                  > Niezależnie od tego, że wspólne dochody brutto sięgały wtedy 200k PLN rocznie.
                                                  > Ot czasem to nie jest nawet planowane ciągnięcie kasy... Tylko współczesny kons
                                                  > umpcjonizm połączony z wzorcami i porównywaniem się do tych którym się udało...

                                                  A to już chyba zależy od tego co sie wyniosło z domu albo w jakim środowisku się przebywa. Umnie bywało różnie raz to byłem tym lepiej zarabiającym, raz żona, ale nikt nigdy nikomu z tego powodu nie robił wyrzutów.
                            • galtomone Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 08:07
                              gzesiolek napisał:

                              > Ok forum i net to nie miejsce do prania brudów. Wybaczcie

                              Po drugie, nie ma czego wybaczać.

                              A po pierwsze, to IMHO miejsce świetne. Nawet jeśli ktoś będzie Cię oceniać, możesz to olać. Na rady bym nie liczył, bo życie, decyzje i ich konsekwencje są wyłącznie Twoje a nie forumowiczów. Ale sa momenty/ludzie którym wyłożenie tego co na wątrobie pomaga samo w sobie.

                              Jedni piszą na formach tematycznych, gdzie inni klepią ich po plecach inni po prostu piszą na takich...

                              Tak czy siak taniej niż psychoterapeuta to wychodzi.

                              A co do opinii kogoś powyżej, że "ludzie powinni być ze sobą dopóki są szczęśliwi"... czasem proste i oczywiste rzeczy są prawdziwe. Szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę upływ czasu. To najtrudniej odzyskiwalna inwestycja obarczona (gdy mówisz "sakramentalne TAK") największym ryzykiem.

                              Z obserwacji rozpadających się związków na przestrzeni lat zauważyłem tylko jedną prawidłowość (choć nie jest tak, że działo się tak zawsze) - im dłużej ludzie tkwią ze sobą (czasem oszukując się, że ratują związek, częściej, z braku odwagi przed podjęciem bolesnej decyzji) tym do większych negatywnych emocji to w końcu doprowadza i na końcu wojny totalnej o wszystko, bez szans na jakikolwiek dialog i najmniejszy kompromis.

                              Podobno są też tacy, którym się udaje... ale nie wiem czy faktycznie są szczęśliwi, czy tylko wmawiają sobie, że są.... a gdzieś z tyłu głowy tym ciepłym, napędzającym uczuciem jest to, że "jestem lepszy/psza bo się poświęcam".
                              • trypel Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 10:29
                                Swiete slowa:
                                Z obserwacji rozpadających się związków na przestrzeni lat zauważyłem tylko jedną prawidłowość (choć nie jest tak, że działo się tak zawsze) - im dłużej ludzie tkwią ze sobą (czasem oszukując się, że ratują związek, częściej, z braku odwagi przed podjęciem bolesnej decyzji) tym do większych negatywnych emocji to w końcu doprowadza i na końcu wojny totalnej o wszystko, bez szans na jakikolwiek dialog i najmniejszy kompromis
                  • qqbek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 15:23
                    Dobra, Internet, prąd... przecież to pikuś przy kosztach wynajęcia czegoś... końcówka rachunku.

                    A co do uciekania do biura - próbowałem przy pierwszym lockdownie, zmuszony byłem ponownie jak mi w maju się wszyscy w domu na to guano pochorowali. Nie powtórzę, o ile nie będę do tego zmuszony.
                • ari Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 30.09.21, 14:10
                  qqbek napisał:

                  > A znasz przypadek, żeby firma płaciła ekstra za wykorzystanie prywatnego domu w
                  > charakterze biura?
                  >
                  > Bo ja dopłacam i wynajmuje biuro tylko po to, żeby w domu nie musieć pracować.
                  >

                  niestety nie znam :)
                  trudno też tego oczekiwać, jeśli firma utrzymuje dotychczasowe "przedpandemiczne" biura

                  ale w dalszej przyszłości... może to i byłoby fair. Na zasadzie: ograniczamy do minimum przestrzeń biurową (np zostawiamy biuro zarządu i dwie salki konferencyjne). Dzięki temu oszczędzamy przykładowo 50 tys miesięcznie (wynajem, prunt, opłaty etc), więc każdemu z dotychczasowych pracowników biurowych dajemy odpowiednią część zaoszczędzonej kwoty na organizację we włąsnym zakresie (w domu czy innej lokalizacji)
              • galtomone Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 07:33
                ari napisał:

                > Facet wraz ze Sroczyńskim interpretują wszystko jednostronnie -

                Nie widze zeby Sorczynski cos interpretowal.... raczej pyta i dopytuje. A gosc przedstawia jakas wizje.. mozna sie z nia zgadzac lub nie.... Ale fajnie jest to, ze mozna przeczytac i przmyslec inny p. widzenia.
        • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 14:28
          Tylko, że czasami mam wrażenie, że jest to skakanie ze skrajności w skrajność...
          Jak była przesada z neolibu gospodarczego to teraz przeskakuje się w zbytnie szukanie bogatych i klasy średniej do dzielenia się i solidarności społecznej... Kończy się tak, że Ci z dużym bo majątkiem, żyją wg zasad neoliberalizmu, a strzyże się tych co odrastają z masy wszystkich, choćby odrobinę...
          Nie może być równych i równiejszych jeśli chcemy większej solidarności społecznej... Bo solidarność taka musi obejmować wszystkich a nie tylko klasę tłumów...
        • ari Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 12:21
          vogon.jeltz napisał:

          > A kogo ma zapraszać? Starych pierników, tkwiących po uszy w gównie neolibu?

          Kurczę, kolego, istotą dyskursu jest pokazywanie różnych postaw, wymiana poglądów i argumentów. A od dłuższego czasu Sroczyński dobiera sobie lewicujących rozmówców (zazwyczaj o nikłym autorytecie) i wspólnie odmieniają przez wszystkie przypadki "prekariat" i "progresja podatkowa". Dla mnie to wygląda na obawę, że nie poradzi sobie w rozmowie z osobą o innych poglądach.

          NIe zawsze tak było. Parę lat temu pamiętam np. ciekawy wywiad z Rafałem Brzoską z InPostu, czy Maciejem Wituckim.
          • vogon.jeltz Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 13:10
            > Kurczę, kolego, istotą dyskursu jest pokazywanie różnych postaw, wymiana poglądów i argumentów.
            > A od dłuższego czasu Sroczyński dobiera sobie lewicujących rozmówców

            No bo przecież zawsze znajdzie się ktoś, kto przeprowadzi wywiad z Balcerowiczem albo jakimś piewcą gospodarki "platformowej" czy wręcz prezesem takiej firmy. Więc dlaczego miałby to robić Sroczyński?

            > wspólnie odmieniają przez wszystkie przypadki "prekariat" i "progresja podatkowa"

            Albowiem prekaryzacja pracowników i coraz mniejsze obciążenia podatkowe dla bogatych stanowią w tej chwili jedne z podstawowych problemów społeczno-gospodarczych.
            • tbernard Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 19:49
              vogon.jeltz napisał:

              > > wspólnie odmieniają przez wszystkie przypadki "prekariat" i "progresja po
              > datkowa"
              >
              > Albowiem prekaryzacja pracowników i coraz mniejsze obciążenia podatkowe dla bog
              > atych stanowią w tej chwili jedne z podstawowych problemów społeczno-gospodarczych.

              Prekariat staje się coraz bardziej modny.
        • galtomone Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 07:31
          vogon.jeltz napisał:

          > A kogo ma zapraszać? Starych pierników, tkwiących po uszy w gównie neolibu?

          Takich też zaprasza i nie tylko. To też są bardzo ciekawe rozmowy - choć sporo zależy od poziomu merytorycznego gościa.

          Prawicowców też zaprasza.

          Przeglądnij gości audycji Świat się chwieje (Wywiad polityczny to bieżące sprawy i inna tematyka) czy Sabat symetrystów.... audycje.tokfm.pl/prowadzacy/131,Grzegorz-Sroczynski?offset=3

          audycje.tokfm.pl/podcast/107252,-Jestescie-obojetni-i-nie-macie-odwagi-Frasyniuk-o-srednim-pokoleniu
          audycje.tokfm.pl/podcast/106033,Sienkiewicz-do-Sroczynskego-Chcialem-przeciagnac-pana-na-swoja-strone
          audycje.tokfm.pl/podcast/105111,Wolalby-zyc-pan-w-kraju-rzadzonym-przez-PiS-czy-Razem-Hajdarowicz-Nie-widze-roznicy
          audycje.tokfm.pl/podcast/104253,Terlikowski-o-Michniku-Kosciele-o-PiSie-i-Holowni-I-swoich-pogladach-na-polityke-Bylo-symetryzowane
          audycje.tokfm.pl/podcast/103559,-Zyje-skromnym-zyciem-bardzo-zapracowanego-emeryta-Z-Markiem-Belka-o-zarobkach-podatkach-i-inflacji
          Itd... itd...

          Fajnie, że taki red. jest w takiej stacji/gazecie, fajnie, ze takie dyskusje są.
      • galtomone Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 03.10.21, 07:23
        Sroczyński jest mocno lewicujący, ale zupełnie tego nie ukrywa.
        A jego rozmowy z ze znanymi prawicowcami czy neolibem są bardzo ciekawe.
        Można się zgadzać/nie zgadzać, ale dyskusje i ścieranie się p. widzenia jest fajne.
        Tym bardziej, że nigdy nie ma epitetów a obie strony starają się wymieniać argumenty.
        I oczywiście, że często Sroczyński (jako adwokat diabła) jest skrajnie lewicowy w tezach/argumentach ale dzięki temu właśnie dyskusje są ciekawe.

        Takie jak ta wyżej mniej, ale zauważ że tylko zadaje pytania...
        Czy wizja Pana "Eksperta" sprawdzi się w 100% - oczywiście, że nie. Czy ma 100% racji, oczywiście, że nie... ale nie jest tak, że to o czym opowiada na pewno, dla nikogo się nie wydarzy.

        Ci którzy wykonują proste biurowe zadania, mogą być tak zastąpieni, o ile będzie tańsza alternatywna tak samo skuteczna.

        Czy trend dotknie całej "średniej klasy biurowej" też nie a przynajmniej jeszcze długo nie i nie w takiej skali jak przedstawiona.

        Bardziej obawiałabym się automatyzacji i AI w tym zakresie (w przyszłości - jak dalekiej, nie wiem) niż takiego outsourcingu jak opisany w artykule.
        • ari Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 04.10.21, 11:12
          galtomone napisał:

          > Sroczyński jest mocno lewicujący, ale zupełnie tego nie ukrywa.
          > A jego rozmowy z ze znanymi prawicowcami czy neolibem są bardzo ciekawe.
          > Można się zgadzać/nie zgadzać, ale dyskusje i ścieranie się p. widzenia jest fa
          > jne (...)
          > I oczywiście, że często Sroczyński (jako adwokat diabła) jest skrajnie lewicowy
          > w tezach/argumentach ale dzięki temu właśnie dyskusje są ciekawe.

          ja odnosiłem się do cyklu Sroczyńskiego na gazeta.pl, uczciwie mówiąc nie śledzę jego audycji radiowych.
          niestety tutaj brakuje wg mnie różnych punktów widzenia. I w tych rozmowach Sroczyński nie umie (nie chce?) przyjąć roli adwokata diabła i być "skrajnie prawicowy w tezach/argumentach". Zamiast ciekawej dyskusji mamy kółko wzajemnej adoracji :)
    • wislok1 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 27.09.21, 20:01
      No, w tym artykule jest tez o firmach takich jak Uber, Glovo czy Walmart, czy firmach kurierskich....

      Akurat Uber to jest czysta patologia, bo niszczy taksowkarzy, ponoszac zdecydowanie nizsze koszty, jest to wyjatkowo nieuczciwa konkurencja i sie kompletnie nie dziwie, ze np. w DE Uber jest tepiony...
      Glovo i inne firmy zeruja na lenistwie ludzi, ktorym sie nie chce nawet zajsc do sklepu czy fastfoodu....
      Ale tu wolna wola, jak ktos chce przeplacac, jego problem....
      Co do supermarketow, typu Walmart czy innych to jak brakuje ludzi do pracy, to same beda podwyzszac place....
      TO samo firmy kurierskie....

      A ludzi do pracy brakuje....

      Natomiast co do klasy sredniej biurowej, to oczywiscie mozna ciac koszty, ale zawsze sie pojawia cos takiego jak praca ZESPOLOWA....

      Czesto fizycznie sie nie da zastapic praca zdalna pracy calego zespolu, potrzebne sa dyskusje calego zespolu, NA ZYWO, nie w internecie...

      Ale jak sie da, to oczywiscie, ze firmy beda ciely koszty i prace zdalna forsowaly...




        • klemens1 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 10:00
          trypel napisał:

          > Jak ten uber niszczy taksówkarzy skoro we Wrocławiu taxi ryba jest tańsze od ub
          > era?
          > Malo tego - jak zamawiasz ubera to w 75 % przypadkow podjeżdża taxi.

          Z Boltem podobnie.
          Uber czy Bolt - jak by ktoś nie zauważył - to firmy, które dają jedynie dostęp do aplikacji. Jeżeli taksówkarz się tam zarejestruje, to będzie dostawał zgłoszenia. Cała filozofia.

          • qqbek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 10:08
            klemens1 napisał:

            > Z Boltem podobnie.
            > Uber czy Bolt - jak by ktoś nie zauważył - to firmy, które dają jedynie dostęp
            > do aplikacji. Jeżeli taksówkarz się tam zarejestruje, to będzie dostawał zgłosz
            > enia. Cała filozofia.

            A czytałeś artykuł?
            W normalnej korporacji wiedza o bieżącym zapotrzebowaniu na taksówki nie jest ukrywana przed kierowcami, a stawki są stałe dla danego dnia tygodnia, pory dnia i strefy.

            Uber i Bolt tym się różnią od normalnie działającej korporacji, że nie dzielą się wiedzą z kierowcami, a stawki zmieniają w zależności od ilości dostępnych pojazdów.
            Co więcej doszło do tego, że kierowcy zgłaszający się do obsłużenia kursu nie wiedzą już nawet, jakiej długości będzie to kurs (choć przecież operator wie to od samego początku). Biorąc pod uwagę praktyczny brak opłaty za "trzepnięcie drzwiami" może wyjść tak, że kierowca przemierzy ponad 10 kilometrów, żeby zrobić kilometrowej długości kurs.
            • bywalec.hoteli Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 15:07
              To nie jest firma dająca dostęp do aplikacji tylko globalna korporacja taksówkowa, na dodatek wykorzystująca ułomne prawo w poszczególnych krajach, egoizm i lenistwo ludzi oraz na dodatek prowadzi nierówną konkurencję wobec tradycyjnych taksówkarzy bez niezbędnych szkoleń i egzaminów z topologii miasta, bez ubezpieczeń itp.
                  • trypel Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 15:55
                    A w życiu
                    Sorry
                    Ceny nie spadały
                    Wprost przeciwnie
                    Pamiętam ile płaciłem na lotnisko
                    Pamiętam jak to wyglądało w innych krajach

                    Bukareszt - taxi z lotniska do centrum od 25 do 30 euro lub 100-120 lei.
                    Potem pojawił się uber robiący taka sama trasę za 30-40 lei. Teraz taxi kosztuje 50-60.
                    Teraz mam apke na rybę z doklejona karta służbową i prywatna jak w uberze.
                    Sorry ale zmiany pojawiły pojawiły dopiero jak taksówki poczuły gorący oddech na karku
                      • trypel Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 16:18
                        Za kurs na lotnisko teraz place mniej w rybie niż 2 lata temu. Ale za to mam lepszy serwis niż w uberze.
                        Myślisz że sami tak podnieśli standard (czytaj: ponieśli koszty) i obniżyli cenę?
                        Pamiętam takie zdarzenie z Malagi. Wychodzę z lotniska i pytam pierwszego taksiarza ile kurs do Torremolinos, i on mówi powiedzmy 35 euro. To myślę sobie to se stoj. Odchodzę 100 m dalej o wołam ubera. I rusza ten sam gosc i jadę na miejsce za 20. Mi się to podoba.
              • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 17:53
                Jak mam jakieś ale do sposobu działania Bolta/Ubera tak te argumenty o egzaminach i szkoleniach mam gdzieś... Sztucznie tworzone bariery wejścia, a i tak jakość nie była wcale wyższa...
                Ba od 2lat jeżdżę Boltem. Po pierwsze znam cenę za kurs przed jazdą i żaden kierowca nie będzie próbował mnie naciągnąć odpowiednią trasą (a w taksówkach chyba 1 na 4 łapałem kierowcę, że wybierał te 10-20% lepsze dla niego a nie dla mnie). Po drugie mimo, że 80% to Ukraińcy zwykle jeżdżący maks kilka miesięcy (jak już jadę to lubię sobie pogadać, dowiedzieć się skąd są, jak im się jeździ po krakowskich korkach, jakie studia np. mają zrobione itp.), to i tak żaden nie ma problemów z dowiezieniem mnie szybko i bezpiecznie po dość trudnym do jazdy mieście... Po trzecie wg informacji które mam od kierowców Bolta to oni doskonale wiedzą skąd - dokąd jest kurs i wg jakiej stawki - ograniczenia dot. odrzucania proponowanych kursów, a nie braku znajomości ich warunków.
                Bardziej to kwestia regulacji prawnych dot. ubezpieczeń, czy rozliczenia przepływów pieniężnych i odpowiednich podatków, a nie samego protestowania złotów...
                    • bywalec.hoteli Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 18:54
                      gzesiolek napisał:

                      > Ryzyko takiego wypadku jest nikłe i biorę je na klatę, ale jak jechałem z córka

                      Jak oceniasz, że ryzyko jest niskie? Wszyscy kierowcy Ubera/Bolta jeżdżą ostrożnie, bezpiecznie, nie szaleją z prędkością, nie jeżdżą pod wpływem, zwłaszcza w nocy? Wiesz, że ubezpieczenie OC nie działa jeśli kierowca był pod wpływem? Jesteś pewien, że zwindykujesz odszkodowanie od kogoś z Ługańska?
                      Kierowca taksówki na takie rzeczy nie może sobie pozwolić choćby pod groźbą utraty licencji.
                      • bwv1080 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 19:13
                        bywalec.hoteli napisał:
                        > Wiesz, że ubezpieczenie OC nie działa jeśli kierowca był pod wpływem?

                        Nie wie, bo to jest brednia. Ubezpieczenie OC wypłaca szkody osobom trzecim, a w przypadku sprawcy pod wpływem może go pociągnąć do regresu.

                        Czemu opowiadasz bajki?
                      • hukers Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 12:59
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > gzesiolek napisał:
                        >
                        > > Ryzyko takiego wypadku jest nikłe i biorę je na klatę, ale jak jechałem z
                        > córka
                        >
                        > Jak oceniasz, że ryzyko jest niskie? Wszyscy kierowcy Ubera/Bolta jeżdżą ostroż
                        > nie, bezpiecznie, nie szaleją z prędkością, nie jeżdżą pod wpływem, zwłaszcza w
                        > nocy?

                        Chuj tam z prędkością.
                        Ostatnio wracaliśmy z Zośką Uberem i pytam tego Ukraińca jak zarobki w Polsce.
                        No to mi Sasza odpowiada, że 8 tys. na rękę miesięcznie.
                        A dużo pan jeździ?
                        12-14 godz. 7 dni w tygodniu.

                        Kurtyna.
                        • trypel Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 13:08
                          Ale jak jeździło się kiedyś do Germancow to wyglądało to tak samo
                          U bauera- 6 dni od 7-20
                          W niedzielę max 4-5 h

                          Potem w stolarni - 5 dni po 12 h , jeden max 10 żeby mieć czas na zakupy, (niedziela wolna :D )
                          W sumie najlżej było na budowie. Bo jak się zamykało to nadgodzin nie można było robić i tak.
                          Oni mają to samo.
                          Ukrainiec któremu wynajmujemy mieszkanie przyjechał tu 4 lata temu. Od roku ma już własną firmę remontowa JDG. Zona lepi zajebiste pierogi.
                          Mówi że z firmy wyciąga też kolo 2 tys dolarów . Zona dorzuca 2 tys PLN (akurat na mieszkanie)
                          Mówimy o netto
                          Z Dacii przesiadł się na Kie
                          Zbierają na własne mieszkanie i myślą nad drugim dzieckiem
                          Ale on zasuwa po 12 h codziennie
                          Jeden wolny dzień w tygodniu
                            • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 16:12
                              To Ci z którymi jeździłem raczej opisywali, że jeżdżą w konkretnych godzinach... Najwięcej chętnych jest do jazdy nocnej czyli najlepiej 19-5... Po 19 zaczyna się robić mniej korków na drodze i zwykle do 4 jest ruch, zwłaszcza w weekendy, bo w normalne dni o 2 ruch zaczyna zamierać...
                              Choć był jeden Ukrainiec co mówił, że zaczyna o 18 między 2 a 6 śpi w samochodzie na czuwaniu bo często nie dzieje się nic i później czasem i do 10 jeździ... Ale mówił, że nie zawsze bo z korków porannych czasem ciężko wyjść na swoje... Ale nigdy nie czułem żadnego niebezpieczeństwa. Może dlatego, że zagadywałem i dzięki temu nie było szans by przysypiali... ;)
                              • trypel Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 16:28
                                Ze niby oni dużo jeżdżą?
                                znam co najmniej 3 firmy logistyczne mające w swojej ofercie tzw dostawy awaryjne. Czyli korzystając z aut do 3.5 tony (bez tacho) wożą po całej Europie po 2 palety jak ktoś zaspi albo zapomni
                                Czas dotarcia do celu nie przewiduje przerw ani tego typu głupot.
                                Nie wiem jak to robią ale Warszawa Madryt jeśli auto zostanie załadowane dzisiaj do 12 w południe to kolejnego dnia będzie u klienta do końca dnia roboczego (17-18)
                                I ci ludzie z tego żyją. Oficjalnie. Placa podatki. Mają zarejestrowana dzialnosc.
                                Oczywiscie nie mają na stronie reklamy - jeździmy w 30 h do Madrytu ale jak przypili to łatwo ich znaleźć
          • vogon.jeltz Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 15:22
            > Uber czy Bolt - jak by ktoś nie zauważył - to firmy, które dają jedynie dostęp do aplikacji.

            Nie pitol, klemens. Na tej zasadzie zrzeszenia taksówkarskie to "firmy", które "dają jedynie dostęp do centrali", bo każdy złotówa to przecież osobny podmiot JDG. Tyle że zrzeszenia nie oszukują swoich "kontrahentów" i państwa, a Uber tak.
            • schweppes1 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 16:16
              vogon.jeltz napisał:

              > > Uber czy Bolt - jak by ktoś nie zauważył - to firmy, które dają jedynie d
              > ostęp do aplikacji.
              >
              > Nie pitol, klemens. Na tej zasadzie zrzeszenia taksówkarskie to "firmy", które
              > "dają jedynie dostęp do centrali", bo każdy złotówa to przecież osobny podmiot
              > JDG. Tyle że zrzeszenia nie oszukują swoich "kontrahentów" i państwa, a Uber ta
              > k.

              W jaki sposób oszukują?
                • schweppes1 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 15:51
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > W jaki sposób oszukują?
                  >
                  > Kierowców - stosując nieprzejrzyste i tajne algorytmy wyliczające stawkę za kur
                  > s. Państwo - nie przestrzegając lokalnych zasad prawa i nie płacąc podatków od
                  > dochodów na lokalnym rynkku.

                  Czy łamią prawo takim zachowaniem? Jeśli tak, to dlaczego państwo ich nie ukarze?
                  • vogon.jeltz Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 16:01
                    > Czy łamią prawo takim zachowaniem?

                    Częściowo łamią prawo (np. udając, że ich kierowcy nie są taksówkarzami wymagającymi licencji), częściowo korzystają z tego, że prawo pewnych sytuacji jeszcze nie przewiduje. Na pewno ich działalność - poza pewnymi korzyściami dla klientów - przynosiła również wymierne skutki negatywne, dlatego masa krajów wzięła się ze jej regulowanie.

                    Co do podatków - to podnoszony jest argument, że kierowcy przecież je płacą. Tak, ale tylko od tej części, która im zostaje po potrąceniu działki przez "platformę". Czyli część - i to niemała - kwoty płaconej przez klienta za usługę pozostaje faktycznie nieopodatkowana (teoretycznie opodatkowana w kraju rejestracji "platformy", ale przecież wiadomo, że te firmy przepuszczają hajs przez raje podatkowe i/lub jadą na stratach).

                    > Jeśli tak, to dlaczego państwo ich nie ukarze?

                    Eee, ponieważ podmioty te pozostają poza jego jurysdykcją ze względu na miejsce rejestracji?
                      • vogon.jeltz Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 16:22
                        > Czyli nie oszukują naszego (tfu!) państwa (na pohybe!) i nie łamią naszego prawa.

                        To ty bredzisz jak zwykle. To, że ktoś pozostaje poza jurysdykcją jakiegoś państwa nie oznacza - szczególnie w dzisiejszych czasach - że nie może w tym państwie łamać prawa. Ruscy hakerzy włamujący się do serwerów w USA niewątpliwie łamią tamtejsze prawo.
                        • schweppes1 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 29.09.21, 16:43
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Czyli nie oszukują naszego (tfu!) państwa (na pohybe!) i nie łamią naszeg
                          > o prawa.
                          >
                          > To ty bredzisz jak zwykle. To, że ktoś pozostaje poza jurysdykcją jakiegoś pańs
                          > twa nie oznacza - szczególnie w dzisiejszych czasach - że nie może w tym państw
                          > ie łamać prawa. Ruscy hakerzy włamujący się do serwerów w USA niewątpliwie łami
                          > ą tamtejsze prawo.

                          Bredzisz. To właśnie to oznacza. Żeby łamać czyjeś prawo, trzeba być po czyjąś jurysdykcją. Jeżeli oni są poza nią, to nie łamią prawa. Debilnego prawa. W sumie to jest naturalna reakcja rynku na ograniczanie jego swobody. Jak się cwaniacko reguluje i okrada czyjś majątek, to jest się cwaniacko omijanym. Po prostu czasem łatwiej jest patologię (czyli państwo) omijać, niż z nią walczyć.
                          • vogon.jeltz Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 30.09.21, 14:25
                            > Bredzisz. To właśnie to oznacza. Żeby łamać czyjeś prawo, trzeba
                            > być po czyjąś jurysdykcją.

                            Nie trzeba fizycznie znajdować się pod czyjąś jurysdykcją. Wystarczy wykonywać aktywność lub popełnić czyn na obszarze objętym ową jurysdykcją. To obecnie możliwe i bardzo częste. Witamy w XXI wieku.

                            Że już nie wspomnę o tym, że np. pewne czyny objęte są jurysdykcją, nazwijmy ją, "uniwersalną" i "rozszerzoną" i można je ścigać jeśli zostały popełnione w dowolnym miejscu na świecie.

                            Ale z drugiej strony wcale mnie nie dziwi, że jako korwinista zatrzymałeś się na XIX-wiecznym rozumieniu jurysdykcji. Rozumienie wszystkiego jest u was XIX-wieczne.

                            > Jeżeli oni są poza nią, to nie łamią prawa.

                            Sugerujesz, że ruscy czy północnokoreańscy hakerzy nie łamią prawa? To jakim cudem jak już któryś zostanie złapany, to zapadają wyroki skazujące?

                            > W sumie to jest naturalna reakcja rynku na ograniczanie jego swobody.

                            Nie ma czegoś takiego jak "naturalna reakcja rynku". Rynek to nie jest jakiś stwór ożywiony, tylko kombinacja bardzo wielu często nieznanych zmiennych o mocno nieliniowych zależnościach

                            > Po prostu czasem łatwiej jest patologię (czyli państwo) omijać, niż z nią walczyć.

                            Tylko z takim podejściem niech potem różne Ubery nie płaczą, że kolejne państwa ograniczają ich działalność lub wręcz jej zakazują.
      • only_the_godfather Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 09:50
        wislok1 napisał:


        > Glovo i inne firmy zeruja na lenistwie ludzi, ktorym sie nie chce nawet zajsc d
        > o sklepu czy fastfoodu....
        Nigdy wcześniej nie zdarzyło ci się zamawiać żarcia przez telefon np pizzy?Bo zamiast przez tel., do tego mieć odliczoną gotówkę dla dostawcy, zamawiam przez aplikację, płacę kartą. Sama wygoda.



        > Ale jak sie da, to oczywiscie, ze firmy beda ciely koszty i prace zdalna forsow
        > aly...
        >
        >
        >
        >
        • wislok1 Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 28.09.21, 16:57
          W PL tak, w DE nigdy tak nie robilem...
          I nie robie....

          Chocby dlatego, ze zamawiajac online i odbierajac osobiscie masz prawie wszedzie 10 lub 15% rabatu...
          I ustalasz konkretny czas odbioru...
          A placic karta mozesz....

          I nikt nie zebrze o napiwek....

          Ale generalnie wole pojsc do knajpy niz zamawiac online...
          Ceny bez rabatu, ale atamosfera w bawarskich knajpach bardzo przyjemna, a jedzenie pyszne..

          Jak chce cos zjesc w domu, to kupie w markecie, jest tam mnostwo gotowych dan, tylko wlozyc do piekarnika, nawet pizze mrozone czy inne dania mrozone sa czasem bardzo dobre....
          Czasem, ale nie ma porownannia z PL, oferta jest naprawde bardzo bogata....
    • qqbek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 27.09.21, 23:01
      Prawda jest pośrodku :)
      Spora część tej "średniej klasy biurowej" to ani klasa średnia, ani pracownicy biurowi.
      Wypełniacze do biur, o produktywności poniżej tej najętego szympansa.

      Ich z rynku pracy nie zepchnie COViD ich zepchnie z rynku pracy informatyzacja i racjonalizacja zatrudnienia.

      Zresztą "praca biurowa" to fetysz.

      W PRL przynajmniej wiązała się z jakimś prestiżem społecznym (ale już nie z zarobkami).
      W Trzeciej Rzepie ani prestiżu, ani kasy.

      Stonka biurowa pozostanie stonką biurową.

      Te wspomniane w artykule centra usług, to nic więcej jak Mordory przy Domaniewskiej :)
      Płakałby ktoś po tym (poza wynajmującymi powierzchnie biurowe)?
      • gzesiolek Re: OT - czy to koniec klasy średniej biurowej? 27.09.21, 23:30
        Może tak może nie... Wg mnie niesprawiedliwością jest uogólnianie. Bo jednak w Krakowie większość tych centr usług wspólnych to nie prosty helpdesku czy skanowanie faktur... Bo to Hindusi ogarniają taniej...
        Co bym nie miał z żoną to jednak ogarniają całą księgowość wszelkich spółek Shella i to tworząc zupełnie nowe wzorce dla spółek "nowych technologii" gdzie Shell mocno inwestuje w technologie energii odnawialnych, w stylu fotowoltaiki na stacjach czy farmy wiatrowe na byłych platformach... Na pewno nie jest to stricte robota odtwórcza... A i kasa nie jest jakaś malutka... Bo jednak w drugi próg w lipcu wpadła(zresztą ja niestety też)...