Dodaj do ulubionych

Auto = broń, wyrok OK czy nie?

21.10.21, 16:01
spidersweb.pl/autoblog/konfiskata-samochodu-bmw-albo-jego-sprzedaz/
Artykuł traktuje sprawę trochę po łebakach.
Tłumacz (www.stuttgarter-nachrichten.de/inhalt.amtsgericht-ludwigsburg-raser-muss-seinen-bmw-verkaufen.e7ef8204-66d3-4a8d-9e71-de0661bd3799.html) dodał takie info:

"Sędzia Anne Bollacher skazała 23-latka na grzywnę w wysokości 90 stawek dziennych po 80 euro każda za nielegalne wyścigi pojazdów mechanicznych. Ponadto prawo jazdy odzyska dopiero po sześciu miesiącach, a więc będzie musiał się bez niego obejść w sumie przez rok. Ponadto sędzia nałożył na niego tzw. konfiskatę warunkową z powodu jego BMW 440i. 23-latek ma trzy miesiące, aby sprzedać swój samochód w jak najlepszy sposób. Z uzyskanych dochodów 7000 euro trafi do skarbu państwa. Jeśli to się nie uda, samochód zostanie skonfiskowany."

Tłumacz sobie z tym "powodem" trochę nie radzi.

Wydaje się, że kara jest uczciwa, bolesna, proporcjonalna i ma działanie prewencyjne.

Mnie pasuje.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 21.10.21, 19:19
      Wyjatkowo debilny jest komentarz w polskim artykule....

      W zasadzie autor sam sobie zaprzecza, bo najpierw opisuje, jak gosciu jechal na wariata w centrum miasta, a potem robi z niego ofiare...

      Gosc straci sporo kasy, bo sprzeda swoje auto i bedzie musial z tego oddac 7200 euro sadowi....

      Oczywiscie kupi nowe auto, ale dopiero po 6 miesiacach....

      Generalnie skoro go stac na super wypasione BMW, to do biednych nie nalezy...
      WIec strate 7200 euro przezyje na luzie, gorzej z tym, ze pol roku bedzie napierniczal taksowkami lub autobusami....

      Ja w tym wyroku nie widze niczego zlego....
            • wislok1 Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 21.10.21, 22:51
              Jego nikt nie przesladuje

              Sam sie wkopal w niezle g....

              Cała sprawa miała swój początek w kwietniu. 23-letni kierowca BMW o pięknym oznaczeniu 440i, co wskazywałoby na poprzednią generację serii 4, postanowił ruszać z piskiem opon i zarzucać tyłem na Arsenalplatz w Ludwigsburgu. Zauważył to patrol policji, na którego widok młody człowiek postanowił uciec. Jechał przez miasto z prędkością ponad 100 km/h, ignorował czerwone światła, a nawet poruszał się chodnikiem w celu ominięcia pojazdów oczekujących na zielone światło skrzyżowaniu. Policjanci odpuścili dalszy pościg, bo jak zeznali później w sądzie — ich radiowóz z mocą 192 KM nie miał szans z 326-konnym BMW, a oni nie chcieli narażać życia i zdrowia postronnych osób. Kierowca BMW został ujęty na parkingu przy remizie strażackiej, gdzie się na chwilę zatrzymał, żeby ochłonąć po udanym zgubieniu radiowozu.
          • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 07:17
            trypel napisał:

            > To jasne
            > Chodzi o to ze może go sprzedać ale nie stracić
            > Zapłaci 7200 i za rok będzie dalej jeździł
            >

            Zakładając, że wyrok (tudzież inne prawo w DE) nie wprowadza jakichś ograniczeń w tym zakresie.
            Nadal jednak to dodatkowy kłopot w obie strony - bo jak Mama/Babcia nie ma auta to ubezpieczanie tego auta tanie nie będzie i rok będzie stało...
            No i nie licząc 7200 mandatu, drugie 7000 tyś ze sprzedaży auta też idzie do "budżetu". To już razem ponad 14 tyś EUR kary... + rok taksówek.
                  • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 12:21
                    trypel napisał:

                    > Ale może być

                    Ale nie jest... tak tylko rzucam, żebyś miał świadomość ile będziesz czekać...

                    > A zmuszanie do sprzedaży swojej wlasnosci jest chore.

                    Innymi słowy monopole są OK? Przecież nakazy sprzedaży własności z różnych powodów (sensownych i mniej sensownych) są nam znane. Nic nowego. przypuszczam też, że to nie własny wymysł sądu a możliwość zagwarantowana w niemiecki prawie. Prawie, które tworzy niemiecki parlament rękami swoich wyborców. Zatem wszyscy wiedzą jakie są możliwe konsekwencje takich akcji..

                    > Sąd nie wystawił sobie dobrego świadectwa

                    Dlaczego? Bo zastosował prawo do czego jest zobowiązany?

                    Chyba zaczynasz się przyzwyczajać do naszych "nowych standardów" gdzie stosujemy przepisy tylko wtedy, gdy nam pasuje/działają na naszą korzyść...
                • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 12:23
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Czekam na wyrok jak za nielegalne pędzenie bimbru każą właścicielowi sprz
                  > edać dom
                  >
                  > Domu sąd sprzedać mu nie nakaże, ale mieszkanie w budynku wielorodzinnym - może jak najbardziej: lexlege.pl/ustawa-o-wlasnosci-lokali/art-16/

                  Ale nie z powodu pędzenia bimbru per se....
                  • vogon.jeltz Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 12:46
                    > Ale nie z powodu pędzenia bimbru per se....

                    Pędzenie bimbru zazwyczaj wiąże się z rażącym lub uporczywym wykraczaniem przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu oraz jest niewłaściwym zachowaniem, które czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym.
                    • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:52
                      Nie mówię, że nie masz racji, ale.... to o kłopot wynikający z pędzenia będzie chodzić a nie samo pędzenie.

                      Tłuczenie schabowych nie jest nielegalne a właśnie z powodu uciążliwości (hałas) która z tego powodu wynika znana mi wspólnota skarży do sądu restaurację, która ma lokal na terenie budynku.
                  • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 12:44
                    trypel napisał:

                    > Czyli jakby Twojej żonie kazali sprzedaż skuter bo zaparkowała źle 3 x to bylob
                    > y ok?

                    To by było ciekawe doświadczenie gdyż (chyba skumasz o co kaman) "moja Żona siedzi z tyłu".
                    To po pierwsze....

                    > Kara ok
                    > Konfiskata ok
                    > Ale zmuszenie do sprzedaży nie jest dla mnie ok

                    A po drugie... nawet gdyby nie siedziała ale wykonała jakąś "akcję" za którą byłaby to możliwa kara, to na pewno ja na sąd bym się nie denerwował... Jednak raczej na Żonę.
                  • vogon.jeltz Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 12:50
                    > Czyli jakby Twojej żonie kazali sprzedaż skuter bo zaparkowała źle 3 x to byloby ok?

                    Trzykrotne złe zaparkowanie skutera to nie jest rażące lub uporczywe wykraczanie przeciwko obowiązującemu porządkowi, więc spokojna twoja rozczochrana. Natomiast jeśli ktoś notorycznie miesiącami np. zastawiałby swoim samochodem wyjazd z parkingu, to jak najbardziej widziałbym prawo, które umożliwiałoby sądowi nakazanie mu sprzedaży samochodu (oraz zakaz posiadania). I niech się cieszy, że nie konfiskatę.
                        • vogon.jeltz Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:06
                          Poza tym - czym różni się z praktycznego punktu widzenia nakaz sprzedaży od zakazu posiadania, do którego, jak rozumiem, nic nie masz? Jeśli ktoś posiada, to żeby nie posiadać, będzie się musiał pozbyć - najkorzystniej dla niego w drodze sprzedaży.
                            • vogon.jeltz Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:26
                              > Chodzi mi o samo "kazać sprzedac"

                              No to jeszcze raz: czym się to w praktyce różni od "zakazać posiadania"?

                              > Kurwa szczerze mówiąc doprowadziłbym go specjalnie do takiego stanu żeby
                              > po zarekwirowaniu, sąd miał problem żeby z nim coś zrobić.

                              Może właśnie o to chodzi. Jakby sąd zarekwirował, to skazany mógłby chcieć zrobić właśnie coś takiego. A tak nie ma w tym żadnego interesu. Po co niszczyć rzeczy, które są dobre, użyteczne i mogą się komuś do czegoś przydać?
                              • trypel Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:45
                                Chyba jestem przed okresem ale wkurwia nie mówienie co mam zrobić ze swoją własnością
                                Chcą zgodnie z prawem zabrać- i kotwica im w plecy
                                Chcą dać mandat - niech dają
                                Ale niech mi nie gadają co zrobić z moim autem
                                Jak zechce to w nim zrobię kwietnik w ogródku albo kurnik
                                • vogon.jeltz Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:52
                                  > Ale niech mi nie gadają co zrobić z moim autem

                                  Jeszcze, kurwa, raz, ale jak Potwora kocham tracę cierpliwość: jak sąd nałoży na ciebie karę zakazu posiadania określonego przedmiotu, który już posiadasz, to co zamierzasz z nim zrobić? Możesz oczywiście np. utopić go w jeziorze, ale byłoby to dosyć głupie - zdecydowanie lepiej jest sprzedać, nieprawdaż?. Czym zatem się różni w praktyce nakaz sprzedaży od zakazu posiadania?
                                  • trypel Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:58
                                    Tym że ty decydujesz czy utopisz w jeziorze, czy dasz sąsiadowi bo fajny z niego chłop a kiedys przypadkiem przeleciałeś jego żonę i czujesz się winny, czy dasz na aukcję na biedne dzieci.
                                    To Twoja decyzja. A karę zapłacisz i tak. I PJ i tak stracisz
                                    • vogon.jeltz Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 14:00
                                      > Tym że ty decydujesz czy utopisz w jeziorze, czy dasz sąsiadowi bo fajny z niego
                                      > chłop a kiedys przypadkiem przeleciałeś jego żonę i czujesz się winny, czy dasz
                                      > na aukcję na biedne dzieci.

                                      Przecież i w tym wypadku możesz utopić w jeziorze, dać sąsiadowi albo na aukcję na biedne dzieci. Istotą wyroku jest abyś:
                                      1. po określonym czasie posiadanego przedmiotu już nie miał
                                      2. po tymże czasie wysupłał określoną kwotę na zapłacenie zasądzonej kary
                                    • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 14:01
                                      trypel napisał:

                                      > Tym że ty decydujesz czy utopisz w jeziorze, czy dasz sąsiadowi bo fajny z nieg
                                      > o chłop a kiedys przypadkiem przeleciałeś jego żonę i czujesz się winny, czy da
                                      > sz na aukcję na biedne dzieci.
                                      > To Twoja decyzja. A karę zapłacisz i tak. I PJ i tak stracisz
                                      >

                                      I dokładnie tak tu jest. Reszta wynika z ułomności tłumaczenia artykułu i braku dostępu do faktycznego wyroku z uzasadnieniem.

                                      GWARANTUJĘ Ci, że w oryginale to brzmiało jako "nakaz pozbycia się, ale sąd zgodził się warunkowo na sprzedaż, jako jedną z możliwych opcji". Do dnia X ma przestać być właścicielem i uiścić kwotę 7000E (+7200 mandatu) a jak nie, to wtedy mu zabiorą i zlicytują.
                                • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:58
                                  trypel napisał:

                                  > Chyba jestem przed okresem ale wkurwia nie mówienie co mam zrobić ze swoją wła
                                  > snością

                                  To lepiej dziś nie wsiadaj za kółko.... Każde ograniczenie prędkości, zakaz, nakaz mówi CI co masz zrobić ze swoją własnością...

                                  > Chcą zgodnie z prawem zabrać- i kotwica im w plecy
                                  > Chcą dać mandat - niech dają
                                  > Ale niech mi nie gadają co zrobić z moim autem

                                  Ale czym się to w praktyce różni, poza faktem, że jest łagodniejsze niż zabranie?
                            • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 13:56
                              trypel napisał:

                              > Chodzi mi o samo "kazać sprzedac"
                              > Kurwa szczerze mówiąc doprowadziłbym go specjalnie do takiego stanu żeby po zar
                              > ekwirowaniu, sąd miał problem żeby z nim coś zrobić.


                              Gwarantuję CI, że w rzeczonej sprawie delikwent mógłby też to BMW zezłomować i sąd by go nie ścigał. Chodzi o nakaz nieposiadania - a forma wydaje się (jak napisał Vogon) najkorzystniejsza dla właściciela.

                              Gdyby gość miał psa ("rasy groźnej") to gdyby mu go kazali sprzedać zamiast uśpić, bo sobie z nim nie radzi/"używa" niezgodnie z przyjętymi normami społecznymi też byś protestował? Czy jednak byś się cieszył, że Twoje dzieci są bezpieczne...?
                                • galtomone Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 14:07
                                  trypel napisał:

                                  > Pies to nie rzecz.
                                  > A gdyby jego dziecko malowało w windzie kutasy to Sąd tez mógłby kazax sprzedać
                                  > czy uśpić? Znow brniesz w absurdy


                                  Hmmm...o ile dobrze pamiętam, to odbieranie zwierząt właścicielom (także z takich powodów) nie jest(nawet u nas) czymś niespotykanym....

                                  A dziecko (w przeciwieństwie do auta/psa) nie podlega ochronie prawnej, takiej jak istota ludzka (pomijam kwestię tego, czy w zakresie zwierząt to jest słuszne, że tak jest) - Powszechna Deklaracja Praw Człowieka czy Karta praw podstawowych.

                                  Także w zakresie tych "absurdów" przemyśl sensowność swoich analogi przed użyciem.
    • bimota Re: Auto = broń, wyrok OK czy nie? 22.10.21, 12:57
      Znow milion wypowiedzi i ani jedna o najwazniejszym. Ze wyrok powinien byc przede wszystkim zgodny z prawem. A co sie jakiemus baranowi wydaje za uczciwe, sprawiedliwe, nie powinno miec znaczenia.

      I co to sa, do k. nedzy "nielegalne wyscigi" ? A na granie w pilke tez trzeba miec spelcjane pozwolenie ? Pojebane, skretynale lewusy...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka