Dodaj do ulubionych

Używacie klaksonu?

24.10.21, 00:01
Ja odkąd jeżdżę, czyli od prawie trzydziestu lat, nie użyłem ani razu klaksonu mimo że miałem do tego powody. Czy ma ktoś z Was podobne osiągnięcie? Do wątku zainspirowała mnie moja poniższa fotka forda z klaksonem na zewnątrz, z gruszką na trąbce :)
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 00:03
      Ponad ćwierć wieku za kółkiem i klaksonu używam... z rzadka, ale używam.
      Ty jesteś zaś jak moja małżonka.
      Jak po ponad 3 latach posiadania rozbiłem Golfa, to nadal nie wiedziała, gdzie jest w nim klakson (tj. gdzie trzeba na kole kierownicy cisnąć, żeby włączyć)... bo nie używała.
      • al.1 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 00:14
        qqbek napisał:

        > Ponad ćwierć wieku za kółkiem i klaksonu używam... z rzadka, ale używam.
        > Ty jesteś zaś jak moja małżonka.
        > Jak po ponad 3 latach posiadania rozbiłem Golfa, to nadal nie wiedziała, gdzie
        > jest w nim klakson (tj. gdzie trzeba na kole kierownicy cisnąć, żeby włączyć)..
        > . bo nie używała.

        Porównanie nietrafne, bo doskonale wiem gdzie klaksony są na kierownicy. Nieużywanie ich było powodowane niewywoływaniem stresu u naruszających przepisy drogowe.
        • qqbek Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 00:32
          A widzisz - a u mojej małżonki brak konieczności posiadania wiedzy o lokalizacji klaksony wynikał nie tyle z koniecznością unikania wywoływania stresu u innych użyszkodników drogi, co z jej prywatnym przeświadczeniem, że jak już taki użyszkodnik drogi wysmerfuje już coś, czego ona naprawić nie zdoła, to bardziej przydatny od klaksonu będzie rejestrator jazdy.
          Stąd też brak potrzeby.
          W X5 powiedziałem, że jest "w znaczku", ale ani razu nie skorzystała... w prawie 300-konnym aucie, którym jeździła naprawdę dynamicznie.
          • al.1 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 00:57
            W moim przypadku nieużywanie klaksonu było spowodowane wdzięcznością dla tych, którzy mieli prawo go użyć, gdy spiesząc się do roboty - bo często wyjeżdżałem w ostatnim momencie przed zdążeniem na styk - zdarzały mi się wymuszki bez klakania, które mogli rzucić mi na uszy podqurwieni kierowcy.
            • qqbek Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 18:05
              al.1 napisał:

              > W moim przypadku nieużywanie klaksonu było spowodowane wdzięcznością dla tych,
              > którzy mieli prawo go użyć, gdy spiesząc się do roboty - bo często wyjeżdżałem
              > w ostatnim momencie przed zdążeniem na styk - zdarzały mi się wymuszki bez klak
              > ania, które mogli rzucić mi na uszy podqurwieni kierowcy.

              Oj, już myślałem, że się zmieniłeś, a ty jesteś nadal ten sam, stary oszołom od chemtrailsów :)
      • gzesiolek Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 18:06
        Mi tam w paru autach (firmowych czy co miałem pod kontrakt) się zdarzało kliknąć w airbag ostrzegawczo bo producent wymyślił, że klakson będzie w manetce, a tak rzadko go używam, że nie miałem szans się nauczyć...
    • bolo2002 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 09:10
      To jak śmigam tylko .... 44 lata i klaksonu używam zawsze. Bo są sytuacje- ze dostaniesz w tyłek , albo boczek- kiedy dupek Cie nie widzi. Głównie na parkingach. Dzieki temu nikt mi nie zrobił jeszcze kuku. A przejechałem prywatnie tylko ca 3,8 mln km ! I zapewniam, ze bedę dalej uzywał- choc podobno- nie wolno.
    • toreon Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 09:26
      Czasem sobie robię postanowienia, że przestanę używać ale zwykle krótko udaje mi się wytrwać.
      Pierwszy przykład z brzegu z wczoraj: na autostradzie przy sporej roznicy prędkości ktoś pakuje się przede mnie z zamiarem wyprzedzania tira. Jak inaczej należy mu zakomunikować że robi niezbyt dobrze i lepiej żeby się ocknął?
      • stavros2002 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 10:18
        Wczoraj używałem, soczyście i długo. Idiota wyjeżdżając z marketowego parkingu i mając długą rozbiegówkę na dwupasmowej ulicy, zastawił uliczkę wyjazdową, bo chciał się wbić od razu na lewy pas do zawrotki pół kilometra dalej. Przyblokował na parę minut z 15 samochodów wyjeżdzających jak on z tego parkingu. Blachy LKS...., te powiaty to stan umysłu...
    • tbernard Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 11:07
      A jak ktoś pierwszy na światłach po zmianie na zielone sprawia wrażenie, że:

      - bawi się telefonem i kompletnie odleciał
      - zasnął
      - dostał zawału lub z innego powodu stracił przytomność

      To z samochodu wychodzisz i sprawdzasz aby czy nie potrzebuje pomocy? Czy może od razu karetkę wzywasz zakładając, że to zawał? A może nic nie robisz i uznajesz, że to fajny moment na medytację i rozmyślanie o sensie życia?
      Ja najpierw sprawdzam klaksonem, aby ustalić, czy on sobie tylko ot tak odleciał myślami i pobudka wyrwie go z tego stanu. Gdyby to nie pomogło, to bym podjął kroki w ustaleniu, czy pomoc potrzebna.

      W ruchu drogowym gdy ktoś zaczyna zmieniać pas nie upewniając się, czy kogoś w martwym polu nie ma, to też lepiej poinformować go niż walić w hamulec i ryzykować, że ktoś z tyłu przywali, a prawdziwy inicjator zdarzenia pojedzie sobie w najlepsze, bo to nie on ma kłopot.
      • al.1 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 14:38
        tbernard napisał:

        > A jak ktoś pierwszy na światłach po zmianie na zielone sprawia wrażenie, że:
        >
        > - bawi się telefonem i kompletnie odleciał
        > - zasnął
        > - dostał zawału lub z innego powodu stracił przytomność
        >
        > To z samochodu wychodzisz i sprawdzasz aby czy nie potrzebuje pomocy? Czy może
        > od razu karetkę wzywasz zakładając, że to zawał? A może nic nie robisz i uznaje
        > sz, że to fajny moment na medytację i rozmyślanie o sensie życia?
        > Ja najpierw sprawdzam klaksonem, aby ustalić, czy on sobie tylko ot tak odlecia
        > ł myślami i pobudka wyrwie go z tego stanu. Gdyby to nie pomogło, to bym podjął
        > kroki w ustaleniu, czy pomoc potrzebna.
        >
        > W ruchu drogowym gdy ktoś zaczyna zmieniać pas nie upewniając się, czy kogoś w
        > martwym polu nie ma, to też lepiej poinformować go niż walić w hamulec i ryzyko
        > wać, że ktoś z tyłu przywali, a prawdziwy inicjator zdarzenia pojedzie sobie w
        > najlepsze, bo to nie on ma kłopot.

        Siur. Z tym, że jak dotąd, nie miałem tak osobliwych przypadków związanych z wybudzaniem itp. Gdybym zauważył jakieś poważniejsze zagrożenia, to bym się nie wahał użyć pipczenia. Być może, na moich drogach panowała większa kultura jazdy.

        --
        Napęd na sześć nóg
        www.youtube.com/watch?v=Z0DO0XyS8Ko
      • wislok1 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 16:08
        tbernard napisał:


        > W ruchu drogowym gdy ktoś zaczyna zmieniać pas nie upewniając się, czy kogoś w
        > martwym polu nie ma, to też lepiej poinformować go niż walić w hamulec i ryzyko
        > wać, że ktoś z tyłu przywali, a prawdziwy inicjator zdarzenia pojedzie sobie w
        > najlepsze, bo to nie on ma kłopot.

        Dokladnie
        Cos takiego mialem kilka dni temu, gosciu wjezdzal na autostrade kompletnie ignorujac zajety prawy pas, caly czas przyspieszal, moze liczyl na to, ze jego auto nie moze zderzyc sie z innymi....
        Ostre trabienie i wyhamowal, wjechal za autami, co juz byly na prawym pasie....
        • wislok1 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 16:11
          W DE raczej w 99% przypadkow ludzie jak moga, to puszczaja na prawy pas, zeby umozliwic wjazd na autostrade, sami zjezdzajac na lewy...
          ALe jak juz lewy jest zajety, to cudow nie ma...
    • oixio Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 12:39
      Sygnału dźwiękowego używam zgodnie z przepisami:) czyli rzadko.
      W przypadku bezpośredniego niebezpieczeństwa mamy obowiązek go użyć i co dalej?

      Sens jest taki, że jeżeli dalej poruszamy się - to trzeba trąbić.
      Ale jeśli pozostawiamy komuś czas i miejsce - to sygnał jest bez sensu. Np. wychodzący zza pojazdu pieszy, wyjeżdżający w niedogodnej sytuacji pojazd z parkingu...
      Po prostu sygnał nie służy do pouczania.
      Jeśli powstaje niebezpieczeństwo, to wraz z sygnałem musi wchodzić hamulec! a nie gaz (widziałem kiedyś takiego artystę:)).
    • thorpe Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 13:22
      Używam , co więcej cieszę się, jak mam okazję użyć. Zdarzyło mi się bowiem, że pojechałem na przegląd a tam klakson nie działa i auto przeglądu nie przeszło . Gość się pyta kiedy ostatnio używałem , a ja mówię, że nie używam praktycznie w ogóle. I coś w tej cewce się zepsuło właśnie od nieużywania.
      Teraz trąbię, chociaż głównie na koty jak łażą po ulicy.
    • mooosem Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 13:25
      trzeba czasem strąbić gdy jakaś "baba " zablokuje wjazd na parking stając wzdłuz szlabanu blokując całkowice , trzeba ostrzec kogoś by nie otwierał drzwi zatrzymując sie na poł pasa bo mozemy mu zrobić krzywde gdy raptem wysiada
      jest potrzeby i niezbedny
    • marekggg Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 15:08
      Bardzo rzadko, no chyba ze mnie ktos strasznie wkurwi, ale to sie rzadko zdarza.

      Natomiast trabienie w belgii jest bardzo czeste, bo ludzie tutaj czesto wjezdzaja na skrzyzowania i potem je blokuja, plus jest tutaj sporo przybyszy z krajow w ktorych trabienie jest uzywane jako migacz, czy jakis rodzaj komunikacji.
      • al.1 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 17:58
        marekggg napisał:

        > Bardzo rzadko, no chyba ze mnie ktos strasznie wkurwi, ale to sie rzadko zdarza
        > .
        >
        > Natomiast trabienie w belgii jest bardzo czeste, bo ludzie tutaj czesto wjezdza
        > ja na skrzyzowania i potem je blokuja, plus jest tutaj sporo przybyszy z krajow
        > w ktorych trabienie jest uzywane jako migacz, czy jakis rodzaj komunikacji.

        W Kairze używanie klaksonów to normalka w płynącej rzece aut, czego osobiście doświadczyłem.
        Słyszałem (wcześniej o tym nie wiedziałem), że dwukrotne trąbnięcie znaczy f.ck you :)
    • wislok1 Re: Używacie klaksonu? 24.10.21, 16:00
      Czasami trzeba kogos ostrzec, bo jedzie jak swir,
      jeszcze do mnie wjedzie i spowoduje wypadek...

      Rzadko uzywam klaksonu....

      Czasami ktos jedzie jak ostatnia d.pa zyciowa, zawalidroga...
      Tu trzeba byc ostroznym, bo nie wiadomo, dlaczego tak jest ...
      Moze nawalony, moze znerwicowany dziadek, moze jakis szczeniak, co zabral ojcu auto nie majac prawa jazdy, itp...
      Trabienie moze go jescze dodatkowo zestresowac....
      I spowoduje wypadek....
      Skutki trabienia moga byc oplakane...
      • trypel Re: Używacie klaksonu? 25.10.21, 21:00
        A jak pozdrawiasz sąsiadów?
        Jak informujesz goscia z przodu ze nie powinien dalej cofać?
        Jak mówisz cieciowi żeby podniósł szlaban?
        To nie są ważne powody a klakson ułatwia życie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka