Dodaj do ulubionych

Symulacje, dokumentacja, pieczątki ...

      • klemens1 Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 27.10.21, 22:23
        qqbek napisał:

        > Słodkie.
        > Ale czego oczekujesz od Gdak-i?
        >

        Budowa drogi to naprawdę skomplikowany proces - musiałbym się go długo uczyć. Ale żeby spojrzeć na główne strumienie pojazdów i się nie zorientować, że są kolizyjne?
        Tym bardziej, że raz już mieli identyczny błąd.

        Podobnie tunel na Ursynowie - w końcu go wybudowali, i to pod metrem. Nieźle.
        Ale żaden urzędas nie wpadł na pomysł, by dodać drogę dla rowerów na powierzchni w ramach projektu. A tylu ich tam zatwierdzało i procedury wertowało.
        Że nie chciało im się przetestować wentylatorów przed odbiorem przez straż pożarną, to już każdy wie.



        • waga173 Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 04:53
          klemens1 napisał:

          > Budowa drogi to naprawdę skomplikowany proces - musiałbym się go długo uczyć. A
          > le żeby spojrzeć na główne strumienie pojazdów i się nie zorientować, że są kol
          > izyjne?
          > Tym bardziej, że raz już mieli identyczny błąd.

          Ty Klimek to masz jeszcze duzo i dlugo zeby sie nauczyc budowania drogi a w ogole to robienia interesow albo tylko dbania o klimkowa dupe, czyli w skrocie sprobuje wytlumaczyc:
          Droge buduje sie no bo jest gdzies tam potrzebna. Ale jak ja zbudujesz dobrze to jako biznes budujacego drogi utniesz sobie galaz na ktorej moglbys dluzej posiedziec. Nie chodzi absolutnie o to zeby cos zrobic dobrze, tylko zrobic, przeciac wstege, otworzyc i pomachac raczkami na pierwszy odwazny co pojechal pusta droga w bialy dzien. A potem niech sie na zakrecie zabijaja albo na rondzie korkuja, hurra! Bedzie kilka lat kasy za poprawianie!
          Te drugie podobne rondo wedlug Ciebie niczego ich nie nauczylo.
          Otoz nauczylo ich zeby ten numer powtarzac jak najszybciej i jak najczesciej sie da.
          Czy wedlug Ciebie Klimek w interesie lekarzy lezy zeby wszyscy byli zdrowi po pierwszej wizycie czy zeby wszyscy byli chorzy przez dlugie lata?
    • vogon.jeltz Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 12:37
      > A i tak wykładają się na podstawach. Dlatego właśnie decyzji urzędniczych nie szanuję.

      Ale czemu ograniczasz się do urzędników? Takie sytuacje spotykamy przecież wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone i konstruowane. Tak działa świat po prostu. VW miał znakomity, niezniszczalny silnik 1.9TDI PD, to postanowił skonstruować coś jeszcze lepszego - i wyszło mu 2.0TDI PD, które okazało się totalną padaką, zacierającą się w okresie gwarancji. Microsoft miał znakomite systemy operacyjne Windows XP i później Windows 7, więc wypuścił ich następców: Vistę i "ósemkę", które były tak tragiczne, że nikt już dzisiaj o nich nie chce pamiętać. Itd. itp.
      • schweppes1 Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 14:05
        vogon.jeltz napisał:

        > > A i tak wykładają się na podstawach. Dlatego właśnie decyzji urzędniczych
        > nie szanuję.
        >
        > Ale czemu ograniczasz się do urzędników? Takie sytuacje spotykamy przecież wszę
        > dzie tam, gdzie coś jest tworzone i konstruowane. Tak działa świat po prostu. V
        > W miał znakomity, niezniszczalny silnik 1.9TDI PD, to postanowił skonstruować c
        > oś jeszcze lepszego - i wyszło mu 2.0TDI PD, które okazało się totalną padaką,
        > zacierającą się w okresie gwarancji. Microsoft miał znakomite systemy operacyjn
        > e Windows XP i później Windows 7, więc wypuścił ich następców: Vistę i "ósemkę"
        > , które były tak tragiczne, że nikt już dzisiaj o nich nie chce pamiętać. Itd.
        > itp.

        10-tka to też patologia. Blue screena miałem już łącznie kilkadziesiąt razy na dwóch kompach, a na jednym pewnego dnia po prostu się nie uruchomił.
        • qqbek Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 14:49
          schweppes1 napisał:

          > 10-tka to też patologia. Blue screena miałem już łącznie kilkadziesiąt razy na
          > dwóch kompach, a na jednym pewnego dnia po prostu się nie uruchomił.

          Nie wiem, jak ty to robisz?
          Mam "średnio markowy" komputer od prawie 4 lat i jeszcze nawet nie instalowałem ponownie Windows 10.
          Ani razu go nie powiesiłem też.
          Taka "mocno średnia półka" też - i7 7 generacji (7700), 16 GB RAM, a nie jakiś "straszny wypas".

          Ani razu.
          4 lata.
        • qqbek Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 15:10
          carnivore69 napisał:

          > Trzeba przyznać, że zasłużyli sobie, bo ekwiwalent krzyżowania się wiązek przew
          > odów bez izolacji tutaj popełnili ;-)
          >
          > Pzdr.

          Ja mam dziwne wrażenie, że niemoc urzędnicza to efekt krzyżowania się urzędników, tj. swoistego chowu wsobnego uprawianego w urzędach.
          • carnivore69 Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 16:30
            qqbek napisał:

            > Ja mam dziwne wrażenie, że niemoc urzędnicza to efekt krzyżowania się urzędnikó
            > w, tj. swoistego chowu wsobnego uprawianego w urzędach.

            Chów wsobny to swoją drogą jest szerzej wystepującym problemem. Ale w urzędach (przynajmniej drzewiej) to w ogóle już masakra.

            Pzdr.
      • klemens1 Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 16:04
        vogon.jeltz napisał:

        > > A i tak wykładają się na podstawach. Dlatego właśnie decyzji urzędniczych
        > nie szanuję.
        >
        > Ale czemu ograniczasz się do urzędników?

        Bo to oni pierdzielą coś elementarnie prostego i nie uczą się na własnych błędach.
        Wszelki rozwój technologii może iść opornie i są wpadki, ale sumarycznie jednak to idzie do przodu. W urzędach - nigdy.

        Ostatnio chciałem przedłużyć córce e-hologram na Karcie Miejskiej. Okazuje się, że ponieważ miała kilkuletnią przerwę w przedłużaniu tego e-hologramu, trzeba rozpoczynać procedurę od nowa, tzn. wniosek + PIT-y mój i żony, że płacimy podatki w W-wie. Niby OK, tylko że żony i mój e-hologram przedłużam na podstawie deklaracji - czyli system uznaje nas za zweryfikowanych. Ale jak dziecku chcemy przedłużyć, to już zweryfikowani nie jesteśmy.
        Niby tylko prosty błąd, prawda? Nie przewidzieli, że "uprawnienia" rodziców powinny się dziedziczyć na dzieci. Tylko że urzędnik, któremu zwróciłem uwagę na ten błąd stwierdził, że wszystko jest w porządku i inaczej być nie może. TO jest patologia - ta ich bezmyślność i popieranie chujni.
        Ciekawe, jak było z tym rondem. Pewnie też tak, że "inaczej się nie da" i "nie widzimy błędów".
        • vogon.jeltz Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 16:57
          > Wszelki rozwój technologii może iść opornie i są wpadki, ale sumarycznie jednak
          > to idzie do przodu. W urzędach - nigdy.

          Bredzisz. Widać wyraźną poprawę przynajmniej pod względem obsługi obywatela w urzędach (a przynajmniej widać było, jak mieszkałem jeszcze w Polsce, nie wiem jak jest teraz za pisiorów, kiedy część urzędów obsiadły różne pociotki Pinokia i Obajtka). Pod względem operacji niezwiązanych bezpośrednio z obsługą ludności też się poprawiało w widoczny sposób. Ktoś jednak te przetargi na miliony z unii rozstrzygał, wydawał decyzje środowiskowe etc. - i to dosyć sprawnie, "parę" kilometrów nowoczesnych dróg powstało w tym czasie. A ty przekładasz dwa fakapy na całość wykonanej przez urzędników w tym czasie pracy.

          > Niby tylko prosty błąd, prawda? Nie przewidzieli, że "uprawnienia" rodziców powinny się
          > dziedziczyć na dzieci. Tylko że urzędnik, któremu zwróciłem uwagę na ten błąd stwierdził,
          > że wszystko jest w porządku i inaczej być nie może.

          Pytanie: czy ten błąd wynika z bezmyślności urzędniczej, czy może np. z systemu informatycznego, który został wdrożony do obsługi takich spraw i który nie przewiduje pewnych operacji - przy czym na powstanie tego systemu urzędnik, któremu zwróciłeś uwagę nie miał żadnego wpływu? Czy też może wprost z przepisów prawa, które są stanowione jeszcze gdzie indziej?
          • klemens1 Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 21:15
            vogon.jeltz napisał:

            > > Wszelki rozwój technologii może iść opornie i są wpadki, ale sumarycznie
            > jednak
            > > to idzie do przodu. W urzędach - nigdy.
            >
            > Bredzisz. Widać wyraźną poprawę przynajmniej pod względem obsługi obywatela w u
            > rzędach (a przynajmniej widać było, jak mieszkałem jeszcze w Polsce, nie wiem j
            > ak jest teraz za pisiorów, kiedy część urzędów obsiadły różne pociotki Pinokia
            > i Obajtka). Pod względem operacji niezwiązanych bezpośrednio z obsługą ludności
            > też się poprawiało w widoczny sposób. Ktoś jednak te przetargi na miliony z un
            > ii rozstrzygał, wydawał decyzje środowiskowe etc. - i to dosyć sprawnie, "parę"
            > kilometrów nowoczesnych dróg powstało w tym czasie. A ty przekładasz dwa fakap
            > y na całość wykonanej przez urzędników w tym czasie pracy.

            Kwestie techniczne to nie zasługa urzędów jako takich.
            A że mozolnie udało im się parę decyzji wydać, to naprawdę nie jest żaden sukces. Oni myślą cały czas po staremu - nie ma być dobrze i logicznie tylko trzeba stwarzać takie problemy, żeby urzędnicy byli potrzebni.

            > Pytanie: czy ten błąd wynika z bezmyślności urzędniczej, czy może np. z systemu
            > informatycznego, który został wdrożony do obsługi takich spraw i który nie prz
            > ewiduje pewnych operacji - przy czym na powstanie tego systemu urzędnik, którem
            > u zwróciłeś uwagę nie miał żadnego wpływu? Czy też może wprost z przepisów praw
            > a, które są stanowione jeszcze gdzie indziej?

            Kto ten system zatwierdzał?
            Poza tym urzędnik może przecież z ręki przedłużyć e-hologram. Ale tego nie robi, bo PROCEDURY, które z logiką nic wspólnego nie mają. I jeszcze wyraża swoje zdanie, jaki to zajebisty system, bo wykrywa takie przypadki.


    • oixio Re: Symulacje, dokumentacja, pieczątki ... 28.10.21, 20:27
      Diament zjada koniczynę?

      www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Diamentowy-czy-koniczyna-Ktory-lepszy-wezel-w-Kowalach-n117944.html

      Wszystko zgodnie z filozofią bezpieczeństwa: zero ruchu (szykanowanie możliwości ruchu)= zero wypadków.
      To robią ludzie z certyfikatami po 3-dniowych szkoleniach opłacanych przez Fundusz Spójności z aprobatą WHO ...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka