Dodaj do ulubionych

Przejścia dla pieszych KRK

28.10.21, 07:31
Ostatnich kilka dni spędziłem w KRK.
Mieszkaliśmy między Kazimierzem a Starym Miastem (jedna bocznych ulic od Dietla).
Chodzenia sporo i powiem Wam, że zmiana podejścia kierowców do pieszych w KRK o 180. Naprawdę przyjemnie i bezpiecznie przechodzi się przez jezdnie w stosunku do tego co było (zresztą nie tylko w ścisłym centrum, bo poza też byłem).
A że człowiek jeżdżąc na tych pieszych uważa, to i jazda spokojniejsza (w większości przypadków).
Obserwuj wątek
    • gzesiolek Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 09:14
      Wg mnie to nie tak, że nagle się to odwróciło... To był proces stopniowy, a zmiana przepisów była swoistą kropką nad i...
      Bo nagle zniknęła też część z tych debili co to tych uważających i zatrzymujących się przed przejściami uważali za idiotów co to im ruch utrudniają...
      • kreinto Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 09:21
        gzesiolek napisał:

        > Bo nagle zniknęła też część z tych debili co to tych uważających i zatrzymujący
        > ch się przed przejściami uważali za idiotów co to im ruch utrudniają...
        Nigdzie nie zniknęła. Święte krowy i głupi Samarytanie nadal utrudniają.😁
        Była normalność, teraz mamy dziki zachód. Nie wiem co na to statystyki ale w mojej wiosce na wschodzie, takiej ilości wypadków z udziałem pieszych nigdy nie było.
        • gzesiolek Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 09:52
          No to na wiosce zlikwidujcie przejścia bo i tak traktujesz je jako miejsce gdze pieszy może przejść, a nie gdzie pieszy ma pierwszeństwo...
          A w takim wypadku te przejścia są zbędne.

          A wg istniejącej od prawie 60lat konwencji wiedeńskiej (ratyfikowanej prawie 40lat temu przez Polskę) przejście dla pieszych to trakt dla pieszych krzyżyujący się z drogą na którym pieszy ma pierwszeństwo...
          Czy zbliżając się do oznakowanej drogi z pierwszeństwem też traktujesz pojazdy na niej za święte krowy, a tych co ustępują pierwszeństwa za Samarytanów?
          Taka jest funkcja przejścia dla pieszych, a że u nas przez lata zrobiono z tego farsę to stąd tacy mędrcy jak Ty...
          • kreinto Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 10:02
            gzesiolek napisał:
            > Taka jest funkcja przejścia dla pieszych, a że u nas przez lata zrobiono z tego
            > farsę to stąd tacy mędrcy jak Ty...
            Wypraszam sobie! Takich epitetów możesz używać do swojej rodziny.
            Jestem głupi jak but. I jak krowa. Zdania nie zmienię.
            😌
            • gzesiolek Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 10:11
              Dlatego zaproponowałem lepsiejsze wyjście... zlikwidować przejścia... Weź ze szwagrem nieco czarnej farby i raz dwa przerób zebry na konie kare...
              Skoro u was i tak nikt na przejściach nie przechodzi jak cokolwiek jedzie...
              A w takim Krakowie statystyki za nieubłagane utrudnianie nieco jazdy "szlachcie w stalowych rumakach", poprawiło bezpieczeństwo pieszych...
          • waga173 Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 10:03
            gzesiolek napisał:

            > Czy zbliżając się do oznakowanej drogi z pierwszeństwem też traktujesz pojazdy
            > na niej za święte krowy, a tych co ustępują pierwszeństwa za Samarytanów?

            Chuj tam z Samariom i swientymy krowamy, cokolwiek to kurwa znaczy, ale jak ja sie zblizam do oznakowanej drogi z pierwszenstwem to tych co ustepuja pierwszenstwa uwazam za dobrych kierowcow, bo sam tak robie.
      • x49xx Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 12:51
        Niemniej moja córa mieszka w Krakowie od kilku miesięcy i uważa, że tam ludzie jeżdżą nieostrożnie i wymuszają pierwszeństwo. W każdym razie auto stoi na parkingu. W dużym mieście inaczej się jeździ, niż na zadupiu. Tu jeździ i nie boi się. Kultura jazdy nie powinna wynikać z grożących mandatów. Pozdrawiam
        • galtomone Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 13:46
          Nie zauważyłem różnicy miedzy KRK a KAT w zakresie tego o czym piszesz...
          Może raczej ilość aut, pieszych, rowerów, autobusów, tramwajów, itd.. robi jej różnice?
          Dużo się dzieje, jest duża ilość uczestników ruchu i cos co dla nich jest "normalne" ktoś inny odbiera jako wymuszenie?

          Nikt nic na mnie nie wymuszał, ludzie się w większości puszczają nawzajem i jakoś współpracują.

          Ale pamiętam jak przyjeżdżali znajomi wiele lat temu (przed powstaniem tunelu) do KATO i byli "przerażeni" myślą o przejdzie przez rondo koło Spodka albo potem dalej, jazdą przez połączone miasta...
          • x49xx Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 14:01
            Pewnie masz rację, musimy to jakoś rozwiązać, pojechać do Krakowa i pojeździć razem, też pewnie bym była przerażona. Nigdy nie jeździłam po takim dużym mieście. O te ronda chodzi. Tego najbardziej się boi.
          • klemens1 Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 16:52
            galtomone napisał:

            > Dużo się dzieje, jest duża ilość uczestników ruchu i cos co dla nich jest "norm
            > alne" ktoś inny odbiera jako wymuszenie?
            >
            > Nikt nic na mnie nie wymuszał, ludzie się w większości puszczają nawzajem i jak
            > oś współpracują.

            Dokładnie tak jest. Co więcej - takiego delikwenta często wpuszczają a on tego nie zauważa, bo sygnał zbyt subtelny. Później myśli "co za chamy, nie pozwolą pasa zmienić".




        • only_the_godfather Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 15:11
          x49xx napisała:

          > Niemniej moja córa mieszka w Krakowie od kilku miesięcy i uważa, że tam ludzie
          > jeżdżą nieostrożnie i wymuszają pierwszeństwo. W każdym razie auto stoi na park
          > ingu. W dużym mieście inaczej się jeździ, niż na zadupiu. Tu jeździ i nie boi s
          > ię. Kultura jazdy nie powinna wynikać z grożących mandatów. Pozdrawiam
          Skoro nie jeździ to brakuje jej doświadczenia i stąd wydaje jej się, że po KRK jeździ się źle. Jeździłem po mniejszym mieście przyjechałem do Łodzi i nie miałem problemu z jazdą po dużym mieście. Jeździłem tez po Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu i nie odczułem by po dużym mieście jeździło się źle bo ludzie jeżdżą nie ostrożnie czy wymuszają. Owszem w dużym mieście jest duży ruch, dużo auto, przez co jeździ się dynamiczniej.
        • gzesiolek Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 16:09
          E tam... Po prostu jazda wymaga sprawności, bo jakby każdy jeździł jak po Tarnobrzegu i okolicach (czy po Ostrowcu Św. i okolicach gdzie mam teściów) to Kraków stałby w korkach 10x bardziej niż stoi...
          Mój ojciec ma prawko od 69 i pewnie blisko milion km za kółkiem (bo w latach 90tych nikt nie latał na delegacje do Francji czy Hiszpanii, tylko się wsiadało za kółko), ale jak przyjeżdża do Krakowa to poza kilkoma znanymi mu dokładnie drogami boi się jak mysz kota... Woli robić za pasażera... Bo nie ma nawyków jazdy po wielkim mieście...
          Zresztą sam mimo, że często jeżdże po różnych dużych miastach, w wielu miejscach w centrum czuję lekkiego stresa... Ostatnio we Wrocławiu, miałem kilka zawahań, o które bym się nie podejrzewał, ale nieznane miasto, lekko niejednoznaczne oznakowanie i już wolałem przepuścić mimo, że miałem pierwszeństwo, niż ryzykować...
          Co oczywiście nie zmienia faktu, że są ludzie jeżdżący lepiej i gorzej, są tacy co mają w 4 literach innych i są tacy co współpracują... Ale generalnie nie jest najgorzej w Krakowie... Jak na takie nasilenie ruchu, rzekłbym, że jest całkiem dobrze...
        • engine8 Re: Przejścia dla pieszych KRK 28.10.21, 17:17
          Hehehehe strach sie bac.... Tyle szkolenia, kursow, jazdy, egzaminow i dupa.... na wsi jezdzi a w miescie nie..
          Mysle ze najawyzszy czas wprwadzic w calej EU prawa jazdy wiejskie miejskie i na wiejskim do miast nie wolno.

          A co to za slowo "córa"? - brzydkie dziecko plci zenskiej?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka