Dodaj do ulubionych

Smierć na drodze - czyja wina?

03.11.21, 12:36
tvn24.pl/tvnwarszawa/ulice/warszawa-kobieta-zginela-na-wislostradzie-policja-wysiadla-z-taksowki-wprost-pod-nadjezdzajace-auto-5476054
Idac tropem niedawnej dyskusji taksowkarz jest winny tylko zatrzymania się w niedozwolonym miejscu
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Smierć na drodze - czyja wina? 03.11.21, 13:12
      trypel napisał:

      > tvn24.pl/tvnwarszawa/ulice/warszawa-kobieta-zginela-na-wislostradzie-policja-wysiadla-z-taksowki-wprost-pod-nadjezdzajace-auto-5476054
      > Idac tropem niedawnej dyskusji taksowkarz jest winny tylko zatrzymania się w ni
      > edozwolonym miejscu


      Na razie tak.
      Nie wiem czy i jakie dodatkowe obowiazki/odpowiedzialnosc wzgledem pasazera ma taksówkarz.
      Nie wiadomo co sie dzialo tuż przed... Jakos nie do konca wierze, ze stanał tak specjalnie/z glupoty.
          • tbernard Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 07:40
            trypel napisał:

            > A co ma do tego ten co uderzył?
            > Nagle na środkowym pasie wyrasta ci baba
            >

            Jeśli jechał z prędkością nie większą niż przepisowa i był trzeźwy i żadnych innych błędów nie popełnił to zostanie po prostu wykluczony z winnych zdarzenia.
            Ja kiedyś widziałem podobną scenkę. Pojazdy zatrzymały się z powodu świateł. Ci na prawym pasie jednak na tyle oddaleni od krawężnika, że rowerzysta ich omijał z prawej strony z bardzo malutkim odstępem. Nagle kobieta pasażer postanowiła, że sobie wysiądzie i rowerzysta w drzwi przywalił. Czyja wina? Pasażer miał prawo nie spodziewać się żadnego pojazdu z prawej strony. Rowerzysta wprawdzie ma dozwolone omijanie lub wyprzedzanie z prawej ale czy nie powinno być to uwarunkowane jakimś odstępem a nie kompletnie na żyletę?
            • qqbek Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 13:13
              tbernard napisał:

              > Jeśli jechał z prędkością nie większą niż przepisowa i był trzeźwy i żadnych in
              > nych błędów nie popełnił to zostanie po prostu wykluczony z winnych zdarzenia.
              > Ja kiedyś widziałem podobną scenkę. Pojazdy zatrzymały się z powodu świateł. Ci
              > na prawym pasie jednak na tyle oddaleni od krawężnika, że rowerzysta ich omija
              > ł z prawej strony z bardzo malutkim odstępem. Nagle kobieta pasażer postanowiła
              > , że sobie wysiądzie i rowerzysta w drzwi przywalił. Czyja wina? Pasażer miał p
              > rawo nie spodziewać się żadnego pojazdu z prawej strony. Rowerzysta wprawdzie m
              > a dozwolone omijanie lub wyprzedzanie z prawej ale czy nie powinno być to uwaru
              > nkowane jakimś odstępem a nie kompletnie na żyletę?

              Wina jest walącego drzwiami w takim wypadku.
              A rowerzyście, od którejś tam noweli, wolno omijać stojące/wyprzedzać wolno poruszające się samochody od prawej.
              O ile kierowca pojazdu ma zachować od rowerzysty 1 metr odstępu przy wyprzedzaniu, o tyle rowerzysty wyprzedzającego/omijającego samochód nie obowiązują już żadne limity.
                • carnivore69 Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 17:44
                  kreinto napisał:

                  > Obawiam się, że rowerzysty. Kierowca czy pasażer pojazdu, który się nie porusza
                  > raczej nie może być uznany winnym?🤔

                  Dlaczego? Jakbyś sprzedał strzała przejeżdżającemu rowerzyście stojąc na krawędzi chodnika też byłbyś uznany winnym.

                  Pzdr.
                  • kreinto Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 20:12
                    qqbek napisał:
                    > Art. 45 ust. 1 p. 3
                    > Obawiam się, że za dużo to nie wiesz.
                    Zasadniczo to jedyne co wiem to, że nic nie wiem jednak te zakazy raczej nie przesadzają o winie.
                    Ciekaw jestem jak rozstrzygają sądy?
                    🤔
                    • qqbek Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 21:17
                      kreinto napisał:

                      > qqbek napisał:
                      > > Art. 45 ust. 1 p. 3
                      > > Obawiam się, że za dużo to nie wiesz.
                      > Zasadniczo to jedyne co wiem to, że nic nie wiem jednak te zakazy raczej nie pr
                      > zesadzają o winie.
                      > Ciekaw jestem jak rozstrzygają sądy?
                      > 🤔

                      Jak będziesz wyprzedzał skręcającego na skrzyżowaniu i spowodujesz kolizję, to czyja będzie wina?
                      Twoja, bo zignorowałeś zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu?
                      Czy tego, który skręcał, bo nie popatrzył w lusterka?

                      Mam nadzieję, że robiłeś sobie tylko jaja z tą odpowiedzią.
                      • kreinto Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 21:34
                        qqbek napisał:
                        > Jak będziesz wyprzedzał skręcającego na skrzyżowaniu i spowodujesz kolizję, to
                        > czyja będzie wina?
                        > Twoja, bo zignorowałeś zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu?
                        > Czy tego, który skręcał, bo nie popatrzył w lusterka?
                        Wszelkie porównania są z du..

                        > Mam nadzieję, że robiłeś sobie tylko jaja z tą odpowiedzią.
                        Wolne żarty. Sprawdziłem jednak w międzyczasie orzecznictwo i faktycznie. Od pewnego czasu jest jednoznaczne. Być może po wyroku TSUE? Nie wnikałem już dalej bo to już nieistotne.
                        Dla mnie to nawet lepiej.
                        😀
                  • tbernard Re: Smierć na drodze - czyja wina? 05.11.21, 09:01
                    qqbek napisał:

                    > kreinto napisał:
                    >
                    > > Obawiam się, że rowerzysty. Kierowca czy pasażer pojazdu, który się nie p
                    > orusza
                    > > raczej nie może być uznany winnym?🤔
                    >
                    > Art. 45 ust. 1 p. 3
                    > Obawiam się, że za dużo to nie wiesz.
                    >

                    W tym przypadku jest jeszcze przytoczony wcześniej przeze mnie:

                    Art. 23.
                    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                    1) przy wymijaniu zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się;
                    2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;


                    Czyli oboje złamali przepisy i to kogo za winnego uznają, to widzimisię sądu.

                    A tak odrywając się od tego przypadku, tylko patrząc ogólnie na przywalenie w nieruchomy pojazd źle zaparkowany, to raczej przywalający będzie winnym zdarzenia a źle parkujący co najwyżej mandat dostanie. Ale mogę się mylić.
                      • tbernard Re: Smierć na drodze - czyja wina? 05.11.21, 11:13
                        Rowerzysta nie zachował bezpiecznego odstępu. Gdyby zachował, to otwarte drzwi nie były by w stanie zagrodzić mu drogi. Bo chyba tym jest bezpieczny odstęp, a nie dowolne epsilon większe od zera jak w rozważaniach z analizy matematycznej.
                        • carnivore69 Re: Smierć na drodze - czyja wina? 05.11.21, 11:48
                          No, ale jak mówimy A, to powiedzmy i B. Czyli bezpieczny odstęp to nie tylko taki pozwalający na otworzenie drzwi, ale i również swobodne wyjście pasażera z pojazdu. Czyli na oko co najmniej z półtora metra (bo pasażer przecież może się zatoczyć).

                          Pzdr.
                        • klemens1 Re: Smierć na drodze - czyja wina? 05.11.21, 12:26
                          tbernard napisał:

                          > Rowerzysta nie zachował bezpiecznego odstępu. Gdyby zachował, to otwarte drzwi
                          > nie były by w stanie zagrodzić mu drogi.

                          Bezpieczny odstęp NA CO miałby być? Na nieustąpienie mu pierwszeństwa drzwiami?
                          W podobny sposób można argumentować, że jeżeli ktoś z podporządkowanej wjechał w jadącego główną, to ten na głównej nie zachował bezpiecznej prędkości. No bo gdyby zachował ...
              • tbernard Re: Smierć na drodze - czyja wina? 05.11.21, 08:47
                qqbek napisał:

                > Wina jest walącego drzwiami w takim wypadku.

                W tym wypadku to rowerzysta nadział się na drzwi a nie został nimi uderzony.
                Jak podejdziesz do ściany i głową w mur uderzysz, to powiedz, że ściana Cię uderzyła, albo murarz który podstępnie tu ścianę wymurował? ;)

                > A rowerzyście, od którejś tam noweli, wolno omijać stojące/wyprzedzać wolno por
                > uszające się samochody od prawej.
                > O ile kierowca pojazdu ma zachować od rowerzysty 1 metr odstępu przy wyprzedzan
                > iu, o tyle rowerzysty wyprzedzającego/omijającego samochód nie obowiązują już żadne limity.

                Może nie ma limitów konkretnych w metrach lub centymetrach ale:

                Art. 23.
                1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                1) przy wymijaniu zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się;
                2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;


                Rowerzysta jest kierującym pojazdem i w przypadku omijania pojazdu którym jest samochód osobowy można śmiało uznać, że skoro odstęp był mniejszy niż zasięg otwieranych drzwi, to nie był to odstęp bezpieczny, czyli złamał ten konkretny przepis.
                • klemens1 Re: Smierć na drodze - czyja wina? 05.11.21, 12:27
                  tbernard napisał:

                  > qqbek napisał:
                  >
                  > > Wina jest walącego drzwiami w takim wypadku.
                  >
                  > W tym wypadku to rowerzysta nadział się na drzwi a nie został nimi uderzony.

                  Czyli jak samochód jedzie sobie jezdnią, a ja wystawię bejsbola, to wina samochodu, że się nadział.
                  No i odstępu nie zachował.

            • kanna13 Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 20:24
              Przypadek tej rolkarki co zjeżdzała z górki po prostopadłej do ulicy niedokończonej ścieżce rowerowej piach na końcu na którym się przewróciła i wpadła pod samochód pokazuje, że kierowca był ciągany przez rodzinę po prokuraturach jako winny zdarzeniu, mimo tego, że ścieżka była niedokończona, nie dochodziła do ulicy.
              Ciagano kierowcę za to, że nie przewidział, że ktoś może tam zjeżdzać i się przewrócić na tym piachu tak nieszczęścilie, że poleci aż na ulicę.
                • kanna13 Re: Smierć na drodze - czyja wina? 05.11.21, 11:56
                  Zauważ tylko, że wynika to z możliwej różnej interpretacji dwóch zasad zapisanych w kodeksie:
                  1. Zasady ograniczonego zaufania
                  2. Obowiązeku zachowania szczególnej ostrożności
                  Są to tak pojemne zapisy i do tego wykluczające się, że można pod nie podciąnąć wiele zdarzeń w zależności od tego jak zostaną zinterpretowane i przedstawione przez prokuraturę w sądzie.
                  Kazde też zapisy kodeksowe gdzie podane są określenia np. "bezpieczny odstęp" mogą być dowolnie interpretowane przez każdą ze stron sporu a sąd może to też dowolnie ocenić.
    • bywalec.hoteli Re: Smierć na drodze - czyja wina? 04.11.21, 09:38
      Myślę, że to dochodzenie policyjne wyjaśni. Natomiast jeśli zatrzymał się przed światłami na zielonych światłach, to jeszcze mógł ktoś w niego przywalić z tyłu. Dziwne. I pytanie czy to była taksówka czy Uber albo Bolt albo inna "platforma" z "użytkownikiem aplikacji" za kółkiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka