Dodaj do ulubionych

I "serduszko" małopolskie drogi...

04.11.21, 12:03
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27766234,limanowa-samochod-nie-zatrzymal-sie-na-przejsciu-dla-pieszych.html#do_w=46&do_v=142&do_st=RS&do_sid=288&do_a=288&s=BoxNewsImg2
Obserwuj wątek
    • lajtova Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 13:01
      Miałam taki przypadek we wtorek. Zatrzymałam się żeby przepuścić pieszą i jak ta już była na przejściu to na pełnej piździe ominął mnie dostawca pitcy z dagraso.
      Uciekł mi, ale jak wracałam to zaparkowałam koło tej picerji i gnoja upolowałam. Zgłoszne do cetrali picerji(sieciówka) i na policję.
      • qqbek Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 13:09
        I słusznie.
        U nas na wsi kilka lat temu było głośno o półmózgu z pizzeri właśnie, który potrącił znaną dziennikarkę telewizyjną (z naszego wsiowego oddziału TVP).
        Na wąskiej, śródmiejskiej ulicy śmiertelnie potrącił kobietę, która już schodziła z przejścia.
        • qqbek Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 18:20
          bruner4 napisał:

          > O widzisz, tu miałaś racje, ale wcześniej kiedy całkiem bezinteresownie spowodo
          > wałaś ukaranie nieznanego ci goście, który akurat przejeżdżał w pobliżu już nie
          > .

          Jeździsz ty czasem Jana Pawła, Witosa czy Unii Lubelskiej u nas po wsi?
          Bo mi się zawsze nóż w kieszeni otwiera, jak mnie ktoś tam przed przejściem próbuje wyprzedzać.
          Niezależnie od tego, czy ktoś akurat przechodzi, czy nie.

          Raz na Krańcowej (przy zjeździe z "dużego" ronda pod Makro) strąbiłem kobietę, która o mało ludzi, których puszczałem na przejściu nie przejechała (na szczęście oni, w przeciwieństwie do niej, zareagowali na mój klakson)... jak stanęliśmy obok siebie na światłach przy Pogodnej, to jeszcze mi tipsem kółka kręciła przy skroni.

          Słowem - niektórzy są niereformowalni, albo ich nauczysz karami, albo w końcu kogoś na przejściu zabiją.
          • bruner4 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 18:31
            Tak, bywa że tam jeżdżę, czasem staram się nie zatrzymywać na przejściu by nie przeżywać sytuacji że ktoś idzie przed moją maską a ja widzę w lusterku że ktoś się zbliża z lewej i wcale nie hamuje- czasem to prawdziwy horror. Pewnie że są tacy, ale lajtova w pierwszym swoim wystąpieniu celowo tak manewrowała autem żeby nieznany jej człowiek jadący obok, został złapany przez zaczajonych za przejściem kundli.
            • qqbek Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 18:48
              Jak tak traktujesz akcje policji przy przejściach, to uważaj na Kompozytorów Polskich.
              Ostatnio codziennie widuję tam "Psi Patrol", jak sobie urządza "polowanie" na jadących od strony Orfeusza (stają wtedy na łuku, przy stacji roweru miejskiego/na chodniku wiodącym do bloków przy Paganiniego), albo w przeciwnym kierunku (wtedy chowają się na parkingu przy Nowowiejskiego).
                • qqbek Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 18:43
                  To ograniczenie było na czas remontu.
                  Zresztą to "za Orfeuszem" jest w stronę Czechowa, ja mówię o wcześniejszym łuku, jak się ze Śródmieścia jedzie:
                  Tutaj stawiają radiowóz, jak jadących pod górę mierzą - radiowóz na parkingu/albo przynajmniej na wjeździe za drzewami, wychodzi tylko "mierzący".
                  A tutaj (częściej) jak mierzą tych jadących w dół.
                  Stają tak jak ten Seat, albo nawet głębiej, a "mierzący" wychodzi z radarem na pas rozdzielający jezdnie.
                  Widzę ich co drugi dzień w tamtym miejscu.
                  Najwyraźniej bardzo "łowne", bo zawsze albo kogoś "piszą", albo właśnie łapią.
    • kanna13 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 18:42
      Ale to dziecko też się zachowało trochę nieodpowiedzialnie, w 9 sekundzie popatrzyło w lewo stwierdziło, że samochód się zatrzymał i co prawda popatrzyło w prawo jak już weszło na pasy 10 sekunda ale czy widziało zbliżający się z prawej samochód a jak widziało to nie zareagowało ani nie patrzyło już na niego czy się zatrzyma.
      W zasadzie to chyba w ogóle nie widziało jednak tego samochodu bo weszło w niego jak ją mijał i chyba było zdziwione tym co się stało.
      Nie usprawiedliwiam kierowcy ale dziecko jednak mogło się trochę lepiej zachować i się rozglądać uważniej do tego kaptur na głowie co znacznie ograniczył pole widzenia na boki.
      • waga173 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 18:55
        Dokladnie to samo pomyslalem. Nalezy opierdolic rodzicow bo nie nauczyli dziecka przechodzic przez jezdnie.
        To ze piesi sie nie patrza na boki jest nagminne. A lby powinny im sie krecic w lewo i prawo jak u sowy albo jak u tej z filmu Egzorcysta. A nie kaptur na leb, patrzymy w dol i idziemy. Az tu nagle bec w samochod. Skad sie wzial ten samochod? Co on robil na jezdni? Kierowca zrobil temu dziecku przysluge, bo mam nadzieje ze go czegos nauczyl.
      • nousecomplaining Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 18:56
        > ale dziecko jednak mogło się trochę lepiej zachować i się rozglądać uważniej do tego kaptur na głowie co znacznie ograniczył pole widzenia na boki; 10 sekunda ale czy widziało zbliżający się z prawej samochód a jak widziało to nie zareagowało ani nie patrzyło już na niego czy się zatrzyma
        Pojebało cię? Kaptur na głowie bo kurwa leje deszcz. Sam bym się dokładnie zachował jak ta dziewczynka. Kurwa, jesteś na środku przejścia i to TY masz patrzeć i uważać, czy jakiś pojeb z naprzeciwka jedzie mimo że inne auto cię puściło? Jebnięty byłeś przez takiego pojeba w głowę że takie teorie snujesz?
        • waga173 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 19:11
          nousecomplaining napisał(a):

          Kurwa, jesteś na środku przejścia i to TY masz patrzeć
          > i uważać, czy jakiś pojeb z naprzeciwka jedzie mimo że inne auto cię puściło?

          Na przejsciu rzadko sie zdarza zeby pieszego najechal jakis pojeb z naprzeciwka. Ale z boku zdarza sie czesto i tak, Ty masz patrzec na boki i uwazac. Jak nie bedziesz patrzyl i uwazal to Cie przejedzie samochod. Albo wleziesz pod ten samochod. Jakby to byla moja corka to bym jej wlal pasem na gola dupe. Tobie tez.
              • nousecomplaining Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 20:12
                > Jak bym pierdolil to bym dupa ruszal.
                Rozumiem, że akurat nie ruszasz? BTW, ruszanie dupą nie jest warunkiem koniecznym pierdolenia. Ale z racji wieku pewnie już to wiesz : )))
                > rozpoczac od latwiejszego pytania, po chuj sa skrzyzowania?
                Przeceniasz moje możliwości, na mam na to pytanie odpowiedzi.
                • waga173 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 23:10
                  nousecomplaining napisał(a):

                  > > Jak bym pierdolil to bym dupa ruszal.
                  > Rozumiem, że akurat nie ruszasz? BTW, ruszanie dupą nie jest warunkiem konieczn
                  > ym pierdolenia. Ale z racji wieku pewnie już to wiesz : )))

                  Rozumiem ze Ty pierdolisz nie ruszajac dupa i nawet Ci jaja nie dyndaja. Moja metoda lepsza, sprobuj :)
            • galtomone Wreszcie dobre pytanie!!! 👍 05.11.21, 07:47
              nousecomplaining napisał(a):

              > > Ty masz patrzec na boki i uwazac.
              > Pierdolisz Waga jak pojebany. Czyli będąc na przejściu dla pieszych mamy się za
              > chowywać jak przestraszone króliki i tylko patrzeć naokoło, żeby jakiś pojeb mn
              > ie nie zabił? To po chuj te przejścia dla pieszych.

              Choć bez "?".

              IMHO:

              - do likwidacji 3/4 przejść dla pieszych bez świateł - jak nie więcej

              - te które zostaną - dokładnie przebudowane, oświetlone (także obszar chodnika obok), itd... I na takich bezwzględne, bezdyskusyjne pierwszeństwo pieszego i ZERO litości dla kierowców. Byłbym skłonny dawać maksymalną liczbę punktów karnych (nie licząc bardzo wysokiej kary finansowej), tak by jeżdżąc bał się puścić bąka za kierownica, bo za najdrobniejsze kolejne przewinienie już straci PJ.

              - "pozwolenie" pieszym na przekraczanie ulicy poza przejściem dla pieszych NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, bez żadnego pierwszeństwa nad autem oczywiście... I tak muszą mieć oczy w koło głowy (nawet na zebrze jak się okazuje), więc lepiej by patrzyli czy coś nie nadjeżdża niż rozglądali się za policją (ważniejsze jest chyba uniknięcie auta niż mandatu... jak dziś)
              • waga173 Re: Wreszcie dobre pytanie!!! 👍 05.11.21, 08:22
                Polacy to ciekawy narod. Piloci LOT potrafili uprowadzic swoj samolot do Berlina Zachodniego. Inni kajakiem poplynac do Szwecji. Ba, zbudowac samolot (Kukulka) i spierdolic nim do Austrii. Ale kurwa niektorzy nie daja rady przejechac rowerem albo przejsc na druga strone ulicy, nie potrafia bez najechania przednim kolem roweru albo wlezienia brzuchem na boczne drzwi samochodu przed nimi. Bo kurwa co? Byli na jakichs kurwa pasach?
              • tbernard Re: Wreszcie dobre pytanie!!! 👍 05.11.21, 12:15
                galtomone napisał:

                > IMHO:
                >
                > - do likwidacji 3/4 przejść dla pieszych bez świateł - jak nie więcej
                >
                > - te które zostaną - dokładnie przebudowane, oświetlone (także obszar chodnika
                > obok), itd... I na takich bezwzględne, bezdyskusyjne pierwszeństwo pieszego i Z
                > ERO litości dla kierowców. Byłbym skłonny dawać maksymalną liczbę punktów karny
                > ch (nie licząc bardzo wysokiej kary finansowej), tak by jeżdżąc bał się puścić
                > bąka za kierownica, bo za najdrobniejsze kolejne przewinienie już straci PJ.
                >
                > - "pozwolenie" pieszym na przekraczanie ulicy poza przejściem dla pieszych NA W
                > ŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, bez żadnego pierwszeństwa nad autem oczywiście... I tak
                > muszą mieć oczy w koło głowy (nawet na zebrze jak się okazuje), więc lepiej by
                > patrzyli czy coś nie nadjeżdża niż rozglądali się za policją (ważniejsze jest
                > chyba uniknięcie auta niż mandatu... jak dziś)

                Mam podobne zdanie. Nadmierna ilość przejść (do tego byle jak wykonanych i oświetlonych) powoduje, że kierowcom tak powszechne się robią, że nakaz zachowania szczególnej ostrożności już nic dla nich nie znaczy. Ot to coś w rodzaju 'trzeba być zawsze czujnym'. Ale coś co trzeba zawsze nie jest niczym szczególnym. Wiadomo, że mało kto jest w stanie mieć napiętą uwagę w sposób ciągły jak rewolwerowiec w momencie pojedynku.
                • klemens1 Re: Wreszcie dobre pytanie!!! 👍 05.11.21, 12:22
                  Jak jeszcze tych przejść jest dużo, to pół biedy. Gorzej, gdy pojawia się przejście niesterowane podczas gdy jedziemy drogą, gdzie pozostałe są sterowane.
                  Nie ma przepisu na taką głupotę projektowania przejść - wg urzędników po prostu trzeba uważać i jest gites.
                • galtomone Re: Wreszcie dobre pytanie!!! 👍 05.11.21, 12:31
                  tbernard napisał:

                  > Mam podobne zdanie. Nadmierna ilość przejść (do tego byle jak wykonanych i oświ
                  > etlonych) powoduje, że kierowcom tak powszechne się robią, że nakaz zachowania
                  > szczególnej ostrożności już nic dla nich nie znaczy.

                  To nie do końca jest tak... W częsci na 100% masz rację.

                  Ale jest też tak, że reakcja na ten sam bodziec ulega stępieniu.
                  Jesli co kilkadziesiąt metrów masz przejście dla pieszych, puste... na na którymś z kolei, nawet jeśli się starasz nie jesteś tak samo ostrożny/skoncentrowany jak na pierwszym.

                  To samo jest ze znakami, jest ich tak dużo, że na wiekszośc z nich sie nie patrzy....

                  > Wi
                  > adomo, że mało kto jest w stanie mieć napiętą uwagę w sposób ciągły jak rewolwe
                  > rowiec w momencie pojedynku.

                  Oooo to, to właśnie.
            • klemens1 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 11:25
              nousecomplaining napisał(a):

              > Czyli będąc na przejściu dla pieszych mamy się za
              > chowywać jak przestraszone króliki i tylko patrzeć naokoło, żeby jakiś pojeb mn
              > ie nie zabił? To po chuj te przejścia dla pieszych.

              Jak tak robię i każdemu polecam. Kilka razy dzięki temu się gwałtownie zatrzymałem - czego nie da się powiedzieć o kierowcy przejeżdżającym przez hipotetycznego mnie, gdybym się nie zatrzymał.
              Możesz oczywiście upierać się przy teorii, ale praktyka cię rozpierdoli - i to dosłownie.
              • tbernard Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 12:38
                klemens1 napisał:

                > Jak tak robię i każdemu polecam. Kilka razy dzięki temu się gwałtownie zatrzyma
                > łem - czego nie da się powiedzieć o kierowcy przejeżdżającym przez hipotetyczne
                > go mnie, gdybym się nie zatrzymał.
                > Możesz oczywiście upierać się przy teorii, ale praktyka cię rozpierdoli - i to
                > dosłownie.

                Ja sam podobnie się zachowuję i synowi podobne zasady wpoiłem. Ale z publicznymi apelami tego typu jako kierowca powstrzymuję się. Bo brzmi to trochę jakbym bał się konsekwencji prawnych gdy jako kierowca zagapię się lubiąc przy okazji prędkości ponad przepisowe. Kierowca zamiast takich apeli, to powinien starać się nie zagapiać, nie olewać nakazu zachowania szczególnej ostrożności w takich miejscach.
        • kanna13 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 19:59
          Takich słów "pojebało cię" czy "kurwa" to możesz sobie używać w domu i pewnie używasz.
          To że jesteś na przejściu i masz pierszeństwo nie zwalnia od myślenia i normalnego dbania o swoje zdrowie i życie. Jak Cię jakis pojeb zabije to do grobu sobie zabierzesz te Swoje królicze przemyślenia.
          Jak jedziesz samochodem drogą główną a ktoś z podporządkowanej wyjeżdza to też nie patrzysz na niego, nie hamujesz, nie unikasz kolizjii tylko walisz ?
    • bruner4 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 04.11.21, 23:29
      Ten przepis o pierwszeństwie pieszych jest do bani i przydałoby się go zmienić. Jest jesień, wcześnie się już robi ciemno, a u nas nawet prawie w samym centrum miasta wiele przejść dla pieszych jest źle oświetlonych, jeśli wchodzi na nie pieszy w ciemnym ubraniu to trudno go zauważyć, jeśli jeszcze egzekwuje to swoje pierwszeństwo to może się to źle skończyć.
      • waga173 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 05:34
        bruner4 napisał:

        > Ten przepis o pierwszeństwie pieszych jest do bani i przydałoby się go zmienić.
        > Jest jesień, wcześnie się już robi ciemno, a u nas nawet prawie w samym centru
        > m miasta wiele przejść dla pieszych jest źle oświetlonych, jeśli wchodzi na nie
        > pieszy w ciemnym ubraniu to trudno go zauważyć, jeśli jeszcze egzekwuje to swo
        > je pierwszeństwo to może się to źle skończyć.

        Czyli co proponujesz? Jak kogos z pierwszenstwem slabo widac to on nie ma pierwszenstwa?
        Chlopie, starcy, dzieci, umyslowo niedolezni, mohery co w zyciu raz byly wiezione samochodem i tym podobna wielka czesc spoleczenstwa po prostu nie potrafi ogarnac prostej rzeczy, przejscia na druga strone ulicy. Ale jest jeszcze czesc spoleczenstwa ktora skonczyla podstawowke i malo tego, zdala egzamin na prawo jazdy i jeszcze sie wymundrza. Tylko kto tu kurwa powinien myslec za kogo?

        "wiele przejść dla pieszych jest źle oświetlonych, jeśli wchodzi na nie
        > pieszy w ciemnym ubraniu to trudno go zauważyć, jeśli jeszcze egzekwuje to swo
        > je pierwszeństwo to może się to źle skończyć."

        To sie moze zle skonczyc dla cymbala za kierownica co po nocy jezdzi jakby to byl bialy dzien.
          • trypel Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 11:21
            I w takiej sytuacji nieraz bezpieczniej się jest prawie zatrzymać
            Aczkolwiek faktycznie zastanawiam się nieraz co sprawia że ludzie łażący nocą po ulicach zazwyczaj ubierają się na czarno
            Nie wierzę że są aż tak bezmyślni
            • galtomone Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 11:24
              trypel napisał:

              > I w takiej sytuacji nieraz bezpieczniej się jest prawie zatrzymać
              > Aczkolwiek faktycznie zastanawiam się nieraz co sprawia że ludzie łażący nocą p
              > o ulicach zazwyczaj ubierają się na czarno
              > Nie wierzę że są aż tak bezmyślni

              Misiaczek by powiedział, że to wyborcy PO... Pełni wstydu więc dlatego na czarno, głosują na PO więc bezmyślni. Uczą się nowej rzeczywistości, w której na tajne spotkania trzeba będzie się udawać po ciemku, po kryjomu i na piechotę.
      • tbernard Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 12:56
        bruner4 napisał:

        > Ten przepis o pierwszeństwie pieszych jest do bani i przydałoby się go zmienić.
        > Jest jesień, wcześnie się już robi ciemno, a u nas nawet prawie w samym centru
        > m miasta wiele przejść dla pieszych jest źle oświetlonych, jeśli wchodzi na nie
        > pieszy w ciemnym ubraniu to trudno go zauważyć, jeśli jeszcze egzekwuje to swo
        > je pierwszeństwo to może się to źle skończyć.

        Nie zgadzam się z tą pierwszą tezą wytłuszczoną. Zgadzam z tą drugą.
        Przejścia powinny być o wiele lepiej zorganizowane przez zarządców drogi i organizatorów ruchu. Sama farba i znak pionowy, to trochę za mało.
        • qqbek Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 13:05
          Pierwsze co ciebie uderzy po wyjechaniu z Bolandy do cywilizowanego kraju to to, jak niewiele jest w cywilizowanych krajach przejść dla pieszych.

          U nas przejść jest nasrane do zajebania, niektóre takie, że pieszego widzą raz na pół godziny, albo i rzadziej.

          I to jest główny powód braku bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych.
          Jest ich po prostu niepotrzebnie wiele.

          Moim zdaniem już dawno winno się przeprowadzić jakiś audyt i przynajmniej 2/3 przejść dla pieszych zlikwidować w tym kraju.
          Jak sobie przypomnę moją poprzednią dzielnicę, to przecież pochlastać się można od razu.
          "Strefa 30", prawie wszystkie skrzyżowania równorzędne... i co nie remontowali nawierzchni, to na każdym skrzyżowaniu Pierdziszewskiej z Pcimską, z każdej strony walili przejście dla pieszych.
          4 przejścia dla pieszych na przecięciu Pierdziszewskiej z Pcimską... przez które przejeżdżają może 4 samochody na godzinę!
          • qqbek Masz tu przykład. 05.11.21, 13:09
            Skrzyżowanie wyremontowanej w okolicach 2000 roku Przybylskiego i nieremontowanej od jej wybrukowania w okolicach 1930 roku Świętochowskiego.
            Musieli, po prostu musieli tu pierdolnąć 4 przejścia.
            Do jednego nawet specjalnie kawałek chodnika pociągnęli, żeby się "spinało".
            Link do Googielmapy
          • galtomone Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 13:18
            Dokladnie.... Sa przejcia gdzie malo kto przechodzi.... Po chuj zatem sa?
            I ulice po ktorych malo kto jezdzi - i po ch. tam przejscia?

            Jak jest pusto to ide, jak jest pelno aut to powinny byc swiatla albo przejscie , ktore (bo pojawia sie od swieta na drodze) faktycznie zwraca uwage.
          • klemens1 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 17:16
            qqbek napisał:

            > U nas przejść jest nasrane do zajebania, niektóre takie, że pieszego widzą raz
            > na pół godziny, albo i rzadziej.

            Na trasie z Łomianek do Płońska przed Czosnowem są 2 przejścia niesterowane. Durnota totalna.
            Przez ponad 20 lat w weekendowego jeżdżenia tamtędy widziałem pieszych na tych przejściach DWA razy (raz na jednym, raz na drugim).
            Nawet przyznam się, że raz wyprzedziłem pojazd zwalniający przed przejściem i stał tam pieszy czekający na wejście (innym razem przepuściłem jak należy). Jeżeli tysiące razy pieszych nie ma a raz się pojawi i to jeszcze zasłonięty, to naprawdę ciężko jest się zorientować.
            Ale w razie czego winny jest. I tylko o to w tym posranym burdelu chodzi.
            • waga173 Re: I "serduszko" małopolskie drogi... 05.11.21, 20:01
              Nie dojezdzajac nawet z Mlocin do Lomianek, na wysokosci "Kielbasianej gorki" jest przejscie ze swiatlami. Akurat na zalaczonym obrazku nie widac, ale zawsze kiedy tamtedy jade to widze kwiaty, znicze i jakies takie dwie biale skrzyzowane deseczki:) wbite w ziemie przy przejsciu dla pieszych.
              To nie tylko kierowcy "naruszaja przepisy". Piesi przelatuja pod swoim czerwonym a dla kierowcow zielonym, bo po drugiej stronie jest przystanek a ich autobus juz sie zbiera do ruszenia. Zawsze uwazalem i zdania nie zmienie, ze w konflikcie samochod-pieszy nie ma winy tylko jednego.

              www.google.com/maps/@52.3230802,20.911505,3a,75y,319.71h,71.95t/data=!3m6!1e1!3m4!1sbtHi8z06VpGmD9_TJQ2zog!2e0!7i13312!8i6656

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka