Dodaj do ulubionych

Mentalbrejkdałn

05.11.21, 17:49
Źle mi.
Znowu szaro, ciemno, smog, pandemia, sezon ogórkowy w pracy i chyba rzucę się z krawężnika.
I ciągle nie stuningowałam swojego hatchbacka.

A co u was?
Kisicie sobie nawzajem swoje przywiędłe ogóry - jak zawsze? Czy coś się może zmieniło?
Obserwuj wątek
        • borsuczyca.klusek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 18:52
          kreinto napisał:

          > borsuczyca.klusek napisała:
          > > Strzel sobie hybrydę kochaniutka...
          > W końcu jakoś motoryzacyjny temat! 😀
          > Q50 3.8 hybryda, to jest coś!
          > 🤤

          Przykro mi nie lubię japończyków 🙄
        • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 20:17
          kreinto napisał:

          > borsuczyca.klusek napisała:
          > > Strzel sobie hybrydę kochaniutka...
          > W końcu jakoś motoryzacyjny temat! 😀
          > Q50 3.8 hybryda, to jest coś!
          > 🤤

          Dlaczego?
          Ciche to, fakt - to ogromny plus, i ekologiczne - jeszcze większy.
          Co więcej?
          Będę szybciej ruszała ze skrzyżowania na wsi, niż sąsiad w benzynie?
            • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 20:30
              Acha.
              Czyli nie wiesz.

              Nie szkodzi. Już dawno się zorientowałam, że żeby się dowiedzieć czegokolwiek merytorycznego o samochodach na forum auto-moto, to trzeba się spytać galtoma.
              Forum niby tematyczne, ale prawie nikt nic nigdy nie umie w temacie powiedzieć.

              • bywalec.hoteli Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 23:31
                piataziuta napisała:

                > Acha.
                > Czyli nie wiesz.
                >
                > Nie szkodzi. Już dawno się zorientowałam, że żeby się dowiedzieć czegokolwiek m
                > erytorycznego o samochodach na forum auto-moto, to trzeba się spytać galtoma.
                > Forum niby tematyczne, ale prawie nikt nic nigdy nie umie w temacie powiedzieć.
                >

                Jak galtom ci cos odpowie to zaśniesz w trakcie lektury :)
                • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 21:33
                  kreinto napisał:

                  > piataziuta napisała:
                  >
                  > > Serio szybciej?
                  > Jeśli nie będziesz w benzynie jak on to znacznie szybciej.

                  Zazwyczaj hybrydy są, zdaje się, w automacie.
                  Czy chcesz powiedzieć, że hybryda w automacie będzie dynamiczniejsza, niż benzyna w manualu? :>
                  • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 21:46
                    piataziuta napisała:

                    > Zazwyczaj hybrydy są, zdaje się, w automacie.
                    > Czy chcesz powiedzieć, że hybryda w automacie będzie dynamiczniejsza, niż benzy
                    > na w manualu? :>

                    Cokolwiek z automatyczną skrzynią jest szybsze niż auto z ręczną - nie dotyczy to tylko tzw. "zautomatyzowanych" skrzyń jednosprzęgłowych i bardzo starych automatów.

                    Dwusprzęgłówki zmieniają biegi (przynajmniej "w górę", bo "w dół" to osobna para kaloszy) momentalnie.
                    Nowe automaty (nawet mój 9-letni Aisin z Opla!) też reagują świetnie.
                    A przy ręcznej skrzyni decyduje refleks i umiejętności kierowcy... ale nie byłbym tu jakimś optymistą.
                    W E36, gdzie miałem króciutki i bardzo precyzyjnie działający wybierak skrzyni można się było zbliżyć do czasów klasycznego automatu, bo zmiana biegu była właściwie momentalna... ale większości kierowców ręczna zmiana biegów zabiera grubo ponad sekundę... a przyśpieszenia mierzone są przez kierowców testowych...

                    Manual to taki przeżytek, jak niezsynchronizowana skrzynia biegów - i z jednym i z drugim potrafię jeździć, tylko po co?
                      • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 21:58
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > A ja tam wolę manual, bo czuję większą kontrolę i przyjemność z jazdy.
                        > Automat to dla mnie pół samochodu, takie toczydło.

                        Typowy argument kogoś, kto nigdy nie jeździł automatem.
                        Też taki byłem... z dekadę temu :)
                        Potem pojeździłem trochę pożyczonymi automatami i było tak "dziwnie".
                        Ale to dzień-dwa.
                        Następnie kupiłem "toczydło"... prawie 300 KM mocy, 440 Nm momentu obrotowego... ponoć pozbawiające mnie kontroli i przyjemności z jazdy 🤣

                        Oj, brakuje mi tego pozbawienia mnie kontroli i przyjemności z jazdy...
                              • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 22:24
                                borsuczyca.klusek napisała:

                                > W co nie wierzysz? 😒

                                W to, że można się męczyć z automatem.
                                No chyba, że jesteś repem, jak nasz Szwepsiu, co na A2 w gęstym ruchu musi 200 km/h zapierdalać.
                                Wtedy zwracam honor.
                                We wszystkich innych przypadkach automat to po prostu ułatwienie życia... a nie udręka.
                        • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 22:14
                          >Następnie kupiłem "toczydło"... prawie 300 KM mocy, 440 Nm momentu >obrotowego... ponoć pozbawiające mnie kontroli i przyjemności z jazdy 🤣


                          I wszystko jasne.
                          300 koni w automacie, może faktycznie wydawać się szybsze, niż 140 w manualu.😂
                          Ale to nie o to chodzi, niuniu.
                          • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 22:22
                            piataziuta napisała:

                            > I wszystko jasne.
                            > 300 koni w automacie, może faktycznie wydawać się szybsze, niż 140 w manualu.😂
                            >
                            > Ale to nie o to chodzi, niuniu.

                            Niunia - ja już nie siadłem do manuala (no dobra - kilka razy, w pożyczonych autach - tak, ale już nie miałem na własność)... choć "kolejny egzemplarz" miał ledwie 110 koni (a obecny ma tylko 140).
                            Zapierdalać po prostej to każdy potrafi.
                            Sztuką jest poprawnie pokonać zakręt, jechać dynamicznie w gęstym ruchu... a nie "zerojedynkowo" wcisnąć "pedal to the metal".
                            • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 23:15
                              > Niunia - ja już nie siadłem do manuala (no dobra - kilka razy, w pożyczonych au
                              > tach - tak, ale już nie miałem na własność)... choć "kolejny egzemplarz" miał l
                              > edwie 110 koni (a obecny ma tylko 140).

                              No to ten...
                              Lenistwo i konsumpcjonizm. Ja to trochę rozumiem - przy pizzy i owocach morza. Przy samochodach - mniej.


                              > Sztuką jest poprawnie pokonać zakręt, jechać dynamicznie w gęstym ruchu... a ni
                              > e "zerojedynkowo" wcisnąć "pedal to the metal".

                              :D
                              Zaraz mi się włączy nastrój romantyczny, jak toreonowi.
                              • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 23:36
                                piataziuta napisała:

                                > No to ten...
                                > Lenistwo i konsumpcjonizm. Ja to trochę rozumiem - przy pizzy i owocach morza.

                                Pizzę jadłem chyba ze dwa lata temu.
                                Te durne opozycyjne ośmiorniczki ratują tu obraz.

                                > Przy samochodach - mniej.
                                Ale dlaczego?
                                Dlaczego czujesz się zobowiązana machać tym "brandzlatorem" kilka do kilkuset razy na godzinę, skoro nie musisz?
                                Co to za wolność?
                                Ja rozumiem - masz 170-konnego Cooper-a S - wtedy to zajebiste jest.
                                Albo 500 konne Porsche 997 Turbo (prowadziłem, to wiem) - tu zajebistometr wypierdala skalę.
                                Ale przy 140-konnym jeździdle? Serio?
                                Co to za wolność?
                                Wolność pomacania łapką i pobrandzlowania wybierakiem?

                                > :D
                                > Zaraz mi się włączy nastrój romantyczny, jak toreonowi.

                                No bez przesady.
                                Dobra - zapierdalanie 200+ też jest fajne, tak długo, jak "+" jest duży, a droga jest prosta i pusta.
                                Wiele razy mnie tutaj futrzasta pizda atakowała z tego powodu, że się przyznałem, że po niemieckich autobanach jeździłem i po 250 km/h (a 240 km/h ponad dwutonowym SUV-em).

                                No dobra, trochę frajdy w tym jest :)
                                  • borsuczyca.klusek Re: Mentalbrejkdałn 06.11.21, 00:05
                                    piataziuta napisała:

                                    > Lubię machać "brandzlatorem".
                                    > Jestem przy tym skromna - pobrędzluję się tyle ile mogę i będę się cieszyła. :)
                                    >
                                    > A wolność to truizm. Liczy się kontrola.

                                    Ziuta piąteczka 😅
                    • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 22:10
                      >Cokolwiek z automatyczną skrzynią jest szybsze niż auto z ręczną - nie dotyczy to tylko >tzw. "zautomatyzowanych" skrzyń jednosprzęgłowych i bardzo starych automatów.

                      Daj spokój.
                      Mam w zasięgu ręki, w automatach, zarówno rocznego mercedesa w suvie, dziesięcioletnią sportową kupetę tej samej marki, jak i sześcioletniego wieśwagena w heczbeku. Oba mercedesy potrzebują kilku sekund "namysłu", żeby się rozpędzić, a heczbek wieśwagena, to w ogóle bez komentarza.
                      Dla porównania, dziesięcioletni wieśwagen w suvie, pięcioletni wieśwagen w heczbeku i prawie rozpadające się audi w combi, są dużo bardziej reaktywne.

                      Zwyczajnie jestem ciekawa, jak się mają hybrydy wobec wyżej wymienionych.
                      • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 22:15
                        piataziuta napisała:

                        > Daj spokój.
                        > Mam w zasięgu ręki, w automatach, zarówno rocznego mercedesa w suvie, dziesięci
                        > oletnią sportową kupetę tej samej marki, jak i sześcioletniego wieśwagena w hec
                        > zbeku. Oba mercedesy potrzebują kilku sekund "namysłu", żeby się rozpędzić, a h
                        > eczbek wieśwagena, to w ogóle bez komentarza.

                        Może po prostu są niedostatecznie "zmotoryzowane"?
                        Co do VW - miałem do sierpnia Golfa 1.6 TDI z dwusprzęgłówką (DSG) - wyprzedzanie tym gdzieś na trasie było tragedią, wymagało ręcznego redukowania łopatkami. Ale to wada dwusprzęgłówek.
                        Ale hydrokinetykiem?
                        Może po prostu nie "kopiesz" gazu dostatecznie, żeby się kickdown załączył...
                        • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 23:08
                          >Może po prostu są niedostatecznie "zmotoryzowane"?

                          Co to znaczy?

                          >Co do VW - miałem do sierpnia Golfa 1.6 TDI z dwusprzęgłówką (DSG) - >wyprzedzanie tym gdzieś na trasie było tragedią, wymagało ręcznego redukowania >łopatkami. Ale to wada dwusprzęgłówek.

                          Ręczne redukowanie łopatkami musiałam wyguglować.
                          VW 1.2 tsi, w manualu, na krajowej, też trzeba redukować - co nie wydaje mi się problemem. Na autostradzie 180 pojedzie komfortowo, o ile nie ma dużych porywów wiatru z boku i do 200 też dociągnie, bez ofiar i dużego dyskomfortu.

                          >Ale hydrokinetykiem?
                          >Może po prostu nie "kopiesz" gazu dostatecznie, żeby się kickdown załączył...

                          Oba mercedesy mają hydrokinetyczne sprzęgła?
                          Bo oba ciut zamulają przy starcie, bez względu na użytkownika.

                          • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 23:18
                            piataziuta napisała:

                            > >Może po prostu są niedostatecznie "zmotoryzowane"?
                            >
                            > Co to znaczy?

                            Poniżej 60 kW na tonę masy własnej?

                            > Ręczne redukowanie łopatkami musiałam wyguglować.
                            > VW 1.2 tsi, w manualu, na krajowej, też trzeba redukować - co nie wydaje mi się
                            > problemem. Na autostradzie 180 pojedzie komfortowo, o ile nie ma dużych porywó
                            > w wiatru z boku i do 200 też dociągnie, bez ofiar i dużego dyskomfortu.

                            Czymś co ma silniczek 1.2 zapierdalasz 200 km/h?
                            Cóż.
                            Nie mam więcej uwag.

                            > Oba mercedesy mają hydrokinetyczne sprzęgła?

                            Konwertery momentu obrotowego. W prawdziwym automacie nie ma sprzęgła.

                            > Bo oba ciut zamulają przy starcie, bez względu na użytkownika.

                            No nie wiem...
                            Ja Toyotą Corollą E100 z 3-biegowym automatem spod świateł byłem zazwyczaj najszybszy.
                            Jeździłem tym krótko, w pracy, w drugiej połowie lat 90-tych... ale to był automat z epoki "automatów łupanych", 3-biegowy... a spod świateł zawsze byłem pierwszy.
                            • piataziuta Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 23:36
                              Ja spod świateł też jestem zazwyczaj pierwsza - samochód nie ma tu większego znaczenia. Ludzie mają spóźniony refleks, albo zagapiają się w smartfony.

                              Najżałośniejsze jest, gdy kierowcy w sportowym samochodzie załącza się instynkt wyścigowy, dwie sekundy po tym, jak zagapi się przy ruszaniu ze świateł - tylko dlatego, że ktoś w słabszym samochodzie ruszył szybciej od niego. To sportowe wycie silnika, żeby wyprzedzić mieszczucha o 200 metrów i zatrzymać się razem z nim, na kolejnym skrzyżowaniu...🤦
                              • qqbek Re: Mentalbrejkdałn 05.11.21, 23:45
                                A widzisz?
                                Sama uważasz zapierdalanie bez celu i sensu za bezsensowne.

                                300 koni jest fajne (ze stałym napędem na 4), jak chcesz sobie całe rondo u siebie na wsi pokonać bokiem...

                                Czy mi się zdarzyło... owszem.
                                Zabawa przednia.

                                Tak samo jak ryk tej widlastej ósemki po dodaniu gazu.

                                Ale czy ręczna skrzynia by mogła w czymś pomóc, jak już tak fajnie było? Nie sądzę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka