Dodaj do ulubionych

Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda.

20.03.22, 13:57
W rodzinie mamy 2 hondy - crv i hrv.
Oba benzynowe, automaty (obie skrzynie bezstopniowe).
CRV przejechał 110 tys, hrv 90tys.
Oba serwisowane w autoryzowanych serwisach, w obu olej zmieniany czesciej niż wskazania komputera czyli co 15 tys. Olej w skrzyni cvt co 2 lata bez wzgledu na przebieg.
W obu autach nic ale to nic się nie zepsuło. Wymieniane są klocki, tarcze jeszcze fabryczne. Amortyzatory, elementy zawieszenia - nic. W hrv były regulowane zawory.
CRVem jeździłem duzo przez 2 lata, HRVem okazjonalnie.
Oba auta wygodne, ciche na trasie, z bajecznie działajacymi skrzyniami biegów. Wnętrza może nieco toporne ale wszystko pod ręką i działa jak powinno.
Moim zdaniem - znakomite samochody, na pewno nie premium, ale ciągle bardzo solidne technicznie.
Obserwuj wątek
      • jeepwdyzlu Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 14:26
        bywalec.hoteli napisał:

        > a ja kiedyś miałem jako autko zastępcze Hondę Jazz.
        >
        > Dało się jezdzic ale miałem wrazenie ze to trochę Honda w wersji Dacia.

        -----
        Toporny. Jak i wyższe modele.
        Ale czy 3 czy 5 czy 7 czy 10 letni jazz - trzyma cene i jest droższy od konkurencji.
          • tbernard Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 19:36
            bywalec.hoteli napisał:

            > no najgorszy ten jazz nie był, ale nie było tego efektu wow z którym kojarzy się Honda

            Mam civic-a w wersji bieda silnik 100 KM (w wyposażeniu elegance, czyli trochę powyżej bieda).
            Zrywu i przyśpieszenia to nie ma wielkiego i przy długich prostych miszczowie długich prostych albo mi na dupie siedzą, albo wyprzedzają, ale jak tylko zbliżam się do zakrętu lub ronda i akurat przy zbliżaniu mam na dupie takiego miszcza, to po wyjechaniu z ronda i zakrętów miszcz długiej prostej z pełnymi gaciami jest daleko w tyle. Jest to autko rewelacyjne w zakrętach. Oczywiście jak tylko zakręty się skończą to miszcz zaraz musi pokazać co umi.
            • gzesiolek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 20:12
              Nie zapominaj, że większość mistrzów prostej po prostu nie umie jeździć w zakrętach... Plus wielu oszczędza na naprawach zawieszenia, czy oponach...
              Więc to żaden wyznacznik... Tam zawieszenie masz może i nieco twarde, ale ot zwykła belka z tyłu, do tego rozkład masy dość płużący, chyba że wozisz coś ciężkiego w bagażniku...
              Ot fajne autko ale dalekie od super prowadzącego się w zakrętach...
      • kreinto Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 17:42
        schweppes1 napisał:

        > Też nigdy nie słyszałem, żeby się komuś zepsuła Honda. Motocykle miałem zawsze
        > Hondy i też nigdy nic.
        Na kilkadziesiąt egzemplarzy CR-V II w dziale słyszałem tylko o jednym padniętym kompresorze klimy.
        • schweppes1 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 18:16
          kreinto napisał:

          > schweppes1 napisał:
          >
          > > Też nigdy nie słyszałem, żeby się komuś zepsuła Honda. Motocykle miałem z
          > awsze
          > > Hondy i też nigdy nic.
          > Na kilkadziesiąt egzemplarzy CR-V II w dziale słyszałem tylko o jednym padnięty
          > m kompresorze klimy.

          Jak się sprawuja crvki na trasie? Wygodne to?
          • gzesiolek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 19:19
            Teraz jest już CRV V generacji.
            Ja jeździłem:
            CRV III 2.0 MT
            CRV IV 2.0 MT
            CRV V 2.0 hybr eCVT
            CRV V 1.5T CVT
            I z tej czwórki najlepiej jeździło mi się tym ostatnim.
            Hybryda super do 120km/h. Szybka, oszczędna, ale na autostradę lepsza doładowana benzyna.
            Generalnie dla mnie wygodniejsza od RAV4 i Outlandera... Jakby nie trzymała skubana tak ceny to może bym wziął zamiast Brzydala...
            Aha z generacji na generację wg mnie poprawiają nieco materiały i wyciszenie...
    • gzesiolek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 17:03
      Bo Honda to mechanicznie auta praktycznie niezniszczalne... U mnie w rodzince same Hondy... O
      Tata Honda, siostra Honda... Tylko ja się wyłamałem i mam Mazdę i Mitsu.
      Ale miałem w swoim żywocie dwie Hondy Civic i złego słowa nie powiem...
      • gzesiolek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 17:57
        Aha najstarsza od nowości w rodzinie Civic VI 1.4 5D z grudnia 1995... Dobiła u nas pełnoletności i przebiła 300k km. Silnik nadal był igła... Ale blacha wymagała remontu bo rudą wtryniala ranty drzwi i tylne błotniki...
        Ale odkupił ja kierownik działu części ASO na dawce, bo znał auto, znał ojca i wiedział że mechanika super...
    • kreinto Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 17:40
      jeepwdyzlu napisał:

      > Moim zdaniem - znakomite samochody, na pewno nie premium, ale ciągle bardzo so
      > lidne technicznie.
      CR-V 2-gen. zrobiłem od nowości 315tys. km. Dostawała ostro w d... Służbową na dojazdy do awarii na czas, także po dziurawych, polnych drogach. Spod świateł najczęściej do odcinki.
      Przy 240tys. pociekł jeden amor z przodu a przy 300tys. krzyżaki na wale już były rozbite. Przy 315tys. poszła na przetarg. Wszystko sprawne, silnik chodził jak nowy i nie podbierał oleju.
    • marekggg To ja moze o toyocie Corolla Hatchback 20.03.22, 19:31
      mialem szczescie przejechania jako pasazer na tylnej kanapie okolo 800 km. szczerze mowiac - to ja sie nie dziwie nikomu ze tam nie chce siedziec - masakra. dupa mnie bolala jakbym siedzial po 4 godziny na drewnianej lawce.
      co do reszty - nie mam pojecia, kolega z pracy prowadzil. I ze ja lubie spac podczas podrozy, to kolezanka siedziala na miejscu pasazera.

      wnetrze - okropne.

      drugi kolaga mial Peugeta 3008 - masakra

      powiem tak jak to widze - tak brzydkich samochodow, ktore w srodku wygladaja naprawde idiotyczni to trudno wyprodukowac. nie wiem co za przyglupy to robia.
    • qqbek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 20:51
      Weź nie wkurwiaj.
      UPG właśnie pękłem w Oplu.
      Jeszcze jeździ, ale chlapie wszędzie płynem do chłodnicy (idą spaliny do zbiorniczka wyrównawczego), więc jak nie muszę, to nie jeżdżę.
      Od czwartku szukam kogoś, kto by mi to zrobił.

      Gość, który robił mi kiedyś UPG w Astrze F - "Ja już na emertyturze zamknąłem - spróbuj pan u Jurka",
      Jurek - "ja mam w dupie kaczystan, warsztat zamknąłem, jestem w Niemczech, robię u kogoś, za to za więcej niż miałem na swoim - popytam".
      Mój mechanik "od mniejszych spraw" - "zarobiony jestem, sam testu szczelności nie zrobię, sam nie planuje, a w ogóle to piję właśnie whisky w górach, bo na urlopie jestem - się pan odezwij po 5 kwietnia".
      Dwóch innych mechaników - po połowę kwietnia "pełno".
      Mam jeszcze dwa "adresy" do sprawdzenia jutro i pojutrze i jak nie, to jestem w ciemnej dupie, chyba sobie jakieś Seicento na te 2-3 tygodnie kupię, żeby mieć czym dojeżdżać.
      • gzesiolek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 20:59
        Jak tak słucham Twoich przygód z tą Zafirą to dziękuję, że wziąłem jednak opcję podniesienia budżetu na prawie nowego Brzydala na gwarancji... Zapłaciłem 2x tyle, ale odpukac nic nawet się nie zająknie, nawet kontrolką nie błyśnie, nawet się multimedia nie zawieszą... Za święty spokój warto było...i jeszcze mi 18 miesiecy gwarancji jakby co zostało...
        • qqbek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 21:34
          Eee - już "wyprostowana" była, a ta UPG to przy okazji się i do rozrządu zajrzy, pompę wody wymieni (łańcuch jest, więc nie zaglądałem wcześniej - nie było żadnych niepokojących dźwięków, to i nie było po co).
          Chyba zdjąć będzie trzeba cały dolot też, więc i sprężarkę się sprawdzi.
          W razie czego to nowa sprężarka do tego "cuda" kosztuje 1050 złotych, nawet nie ma sensu regenerować starej.

          Tyle, że tanio nie będzie.
          No, ale to (UPG) może się zdarzyć każdemu... mi się już drugi raz trafia (poprzednio w 2008 w Astrze).
            • qqbek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 20.03.22, 22:12
              Czego i ja ci życzę.

              A ja?
              Wolę zrobić, niż próbować się znów na minę wpierdolić od nowa.
              Przynajmniej wiem potem, czym jeżdżę.
              Zafira musi zostać z nami na 2-3 lata, bo mnie kredyt zaczął wkurwiać i nadpłacam jak wściekły.
              Chcę dom (poprzedni) sprzedać, ale to będzie pakiet zabaw uciesznych (ze względu na pozostałych spadkobierców - ja mam właściwie to 41,25% udziałów w tym bajzlu) i nie liczę na pieniądze w jakiejkolwiek rozsądnej perspektywie czasowej.
              Gdybym naprawdę miał nóż na gardle, to zawsze zostaje mieszkanie... ale to chcę zatrzymać.
      • vogon.jeltz Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 24.03.22, 08:59
        > Weź nie wkurwiaj.
        > UPG właśnie pękłem w Oplu.

        Ty masz, Kuba, coś ostatnio jakiegoś strasznego pecha do samochodów. Pug, z początku przyjęty entuzjastycznie, przerodził się w niedługim czasie w znienawidzone wozidło. Los Golfa łaskawie przemilczymy. Teraz Zafira zaczyna pokazywać fanaberie. Kup sobie dla odmiany może coś japońskiego, np. hybrydową Corollę kombi.

        Poza tym, mając klucz dynamometryczny i instrukcję serwisową można było kiedyś takie rzeczy jak UPG zrobić samemu. Ale w takiej nowej Zafirze to już pewnie nie da rady, nie?
        • qqbek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 24.03.22, 21:24
          vogon.jeltz napisał:

          > Ty masz, Kuba, coś ostatnio jakiegoś strasznego pecha do samochodów. Pug, z poc
          > zątku przyjęty entuzjastycznie, przerodził się w niedługim czasie w znienawidzo
          > ne wozidło. Los Golfa łaskawie przemilczymy. Teraz Zafira zaczyna pokazywać fan
          > aberie. Kup sobie dla odmiany może coś japońskiego, np. hybrydową Corollę kombi
          > .

          Następne co kupię, to elektryka i to małego.
          Albo Fiata 500e, albo ledwie trochę większe coś (jakiegoś Leaf-a lub i-3).
          A co do Zafiry - i tak zrobię, żeby pojeździć.
          Poza tym nieszczęsnym silnikiem świetne autko.
          Niepozorne, a wygodne jak cholera, duże, nawet pełen ładunek (7 osób) już kilka razy woziło, co oszczędzało jeżdżenia "na dwa" w kilku kluczowych sytuacjach. Poza archaicznym systemem audio/navi (Zafira jest 4 lata starsza of Golfa, ale jednak tu to cała epoka) nie razi nic. Za to ma kilka rzeczy dużo lepszych niż w Golfie - przykładowo wydajniejszą klimę, półskórę (Golf był w "szmacie", którą dzieci i pies strasznie zawsze brudzili), klasycznego hydrokinetyka (zamiast DSG)... no i zintegrowany bagażnik rowerowy.

          > Poza tym, mając klucz dynamometryczny i instrukcję serwisową można było kiedyś
          > takie rzeczy jak UPG zrobić samemu. Ale w takiej nowej Zafirze to już pewnie ni
          > e da rady, nie?

          Tak wszystko upakowane pod maską, że trzeba będzie maskę i chyba przedni pas, razem z chłodnicami zdjąć, żeby się dobrać do silnika.
          Przy okazji sprawdzi się turbinkę, wymieni rozrząd i pompę wody, a tego bym bez blokady rozrządu i całej masy specjalistycznych narzędzi nie zrobił.
          Zresztą i tak by trzeba było głowicę oddać komuś do sprawdzenia szczelności i planowania - a tutaj warsztat dostanie krótszy termin niż "Kowalski".

          Odstawiam w poniedziałek, można trzymać kciuki, żeby tylko UPG i rozrząd były do roboty.
      • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 24.03.22, 23:32
        Eh ja wlasnie w niedzile pierdolnalem w glaza na srodku ulicy... Nie ma pojecie skad on sie tam wzial...czy sie stoczyl ze stoku, czy ktos "zgubil" bo to taki naturalny ale "fancy". Taki srednicy gdzies jak kula do kregli. Mniej wiecej dwa razy wiekszy niz przeswit auta ....
        Jechalem lekko przed zachodem slonca i przede mna byly 2 SUV - jeden GMC i za nim KIA Telluride. A ja za nimi... odleglosci prawidlowe , predkosc ok 50 mph. KIA troche jezdzila po calym pasie wiec trzymalem dystans. Na luku byl duzy cien od drzew na przestrzeni gdzies 50m, z jednej strony a skarpa z drugiej i widzialem ze GMC przejchal spokojnie a za nim KIA zrobila taki troche unik w prawo ktory zignorowalem...ok jeszcze jeden - pewnie patrzy w telefon. I naraz przed nosem wiedze glaz ktory KIA ominela z prawej (GMS przejchal chyba nad nim) a ten ciemny i w cieniu byl slabo widoczny i zanim sie zorientowalem i zdazylem zrobic cokolwiek to Pierdu...... I tylko dym spod maski...
        Tylna opona po strone kierowcy dostala. Lal sie plyn chlodzacy i olej bo z przodu za zderzakiem sa 3 "chlodnice" - cooler do turbo, chlodnica oleju i chlodnica plynu. Dalek wiatrak, pompa plynu wspomagania kierownicy i wszystkie plastiki pod spodem polecialy w strzepy i oczywiscier przedni plastik/spoiler na zderzaku. Silnik i skrzynia zabezpieczone plyta metalowa wiec te sa ok Zreszta kamien chyba poszedl ukosem pod tylna opone - kolo nie uszkodzine ale dziura w boku opony. Wlasnie siedzi w warsztacie. Mechanik powinien do jutra doprowadzic do do stanu jezdzacego a potem zaprowadzimy do pracowni kosmetycznej na nowy plastik z przodu. Zadnych powaznych strukturalnych uszkodzen na szczescie. dla ubezpieczenia powinno sie zmiescic gdzies w $5-6k a wiec nie do kasacji.
    • bolo2002 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 22.03.22, 09:10
      Nowiutką Hondę Civica w kolorze czarny-perłowy metalik + tzw. Kid-Spojler/full spojler/ + felgi alu-Samuraje to ja kupiłem w 1990 r w Berlinie. Jak wjechałem do warszawy to ludzie stawali i oglądali-co to za wózek. 2 lata i 100 tys km bez napraw-ale w ASO na Pradze nie umieli zrobić przeglądu- bo nie znależli w ksiażce serwisowej takiego silnika/przejsciówka pomiedzy gażnikiem a wtryskiem/. Oddałem żonie bo miałem 2 Audi . Świetny silnik. Ale dla mnie najlepszy silnik Hondy to 2,2 DiTD.
    • carnivore69 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 22.03.22, 16:14
      Honda jest gites. Ujeżdzamy już drugiego Jazza (ten jeden z ostatnich mk2) jako samochodu do podróży wokół komina. Oba CVT, wszystko bez zarzutu, tylko oczywiście trochę mało sexy i połowa emerytek w mieście takimi się przemieszcza.

      A propos wątku sprzed paru m-cy, fabryczne felgi 16'' (czyli już ćwierćsebixowe) sprawdzają się wyśmienicie (nie wywala plomb, a zarazem nie buja, no i wygląda ok).

      Pzdr.
      • carnivore69 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 23.03.22, 10:51
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > Na tym forum widać Honda zawsze na propsie. Kiedyś, kiedyś pisał tu taki fanboy
        > tej marki, Niknejm. To były czasy jak Szymi był małym chłopcem i nagrywał film
        > iki Xedosem. Ktoś to jeszcze pamięta?
        >

        No, był taki Niknejm, trochę styl wypowiedzi Hukersa miał, ale chyba mniej poczucia humoru ;-)

        Z tego co pisał, mimo, że jego Honda miała już chyba parę dobrych lat, technicznie zawsze była tip-top.

        Pzdr.
    • vogon.jeltz Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 24.03.22, 08:52
      Jeśli chodzi o Hondę, to moim niespełnionym (jeszcze) marzeniem jest Accord Aerodeck z 3. serii (CA) - ten w nadwoziu shooting brake i z podnoszonymi światłami. Ale kiedyś sobie takiego kupię. Będę miał wtedy Toyotę, Mazdę, Nissana i Hondę - do pełnej kolekcji będzie brakowało mi tylko Mitsubishi, Subaru, Suzuki i Daihatsu, ale nawet i tutaj wiem, jakie modele chciałbym mieć.
      • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 24.03.22, 17:58
        Hm, mielismy Honde Accord, Toyote Corolle i Camry, Mazde 3 i RX7 , Datsuna, Nissana Maxime i Pathfindera oraz Isuzu - pickupa. Gdybym mysial wrococ i wybrac ktoregos z nich znow? Trudno byloby poniewaz kazdy byl niezlym wozidlem i oprucz RX7 - "boring". A wiec jedynym wartym "powrotu" bylby RX7.
          • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 24.03.22, 20:05
            A co w Accordzie bylo takiego "kochanego" i co mialo innego czy lepszego niz inne podobne z konkurencji jak no Toyota Camry czy Nissan Altima? Serio pytam poniewaz obecnie slysze ze Honda i Nissan wkladaja do nich CVT? Ja je kategoryzuje jako auto ktore maja sens zeby nie uzywac okreslenia "wygodne, praktyczne ale bez charakteru".
            • toommynaley Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 00:11
              Hehe a co ja mam powiedzieć..miałem 3 streamy 2 akordy 7 gen 2.4 przedlift i 2.0 polift, crv 2 gen i aktualnie jazza 2 gen którego dostałem za darmo..darmowe auta są najlepsze.no i transalpa kiedyś..i jeszcze agregat 2,2 kW .Największa bolączka tych aut to hałas na autostradzie ale jest na to rada..słuchawki z anc..Najbardziej nie lubiłem accorda jest to wydmuszka i przerost formy nad treścią najfajniejsze były stream i crv mam aktualnie jeszcze volvo c70 i to auto daje stanowczo więcej frajdy niż hondy ale hondy to na prawdę świetne fury..
              • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 00:27
                My millismy i Accord i Camry i absolutnie nie mozna bylo powiedziec nic zlego na te auta ale rowniez nic dobrego. Byly super tylko nikt nimi nie chcial jezdzi c - chyba ze musial. Staly w garazu i Camry pozbylismy sie chyba po 5 latach i mial 8 tys mil a Accord dostal syn na 16 urodziny i po 3 miesiacach sprzedal i zamienil na cos tam innego.
            • jeepwdyzlu Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 09:15
              engine8 napisał(a):

              > A co w Accordzie bylo takiego "kochanego" i co mialo innego czy lepszego niz inne podobne z konkurencji jak no Toyota Camry czy Nissan Altima? Serio pytam poniewaz obecnie slysze ze Honda i Nissan wkladaja do nich CVT? Ja je kategoryzuje jako auto ktore maja sens zeby nie uzywac okreslenia "wygodne, praktyczne ale bez charakteru".
              -----
              Europejski accord 2,4 poprzedni model to auto typu bmw 3.
              Sztywne zawieszenie, lekki, 200 koni, wysokoobrotowy motor, ręczna skrzynia, znakomity układ kierowniczy i responsywne hamulce. Czysta frajda z jazdy.
              Civic jeździ podobnie, zwłaszcza nowy model lekki jest, mocny motor a cvt działa liniowo.

              Cvt dzisiejsze to inne skrzynie niż 10 lat temu. Zaczęło.subaru a teraz dołączyła honda. Pracują lepiej niz dsg i większość kintyków. Moim.zdaniem ciągle bmw i DB mają najlepsze skrzynie ale współczesne cvt są zaraz za nimi a przed dwusprzęgłówkami
              • gzesiolek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 09:56
                Skrzynie ZF w BMW i Alfie to mistrzostwo... Merc kinetyki ma niezłe, ale dwusprzęgłówki słabe.
                A od skrzynie w Mercu wolę tą którą mam w Maździe...
                A co do CVT to rzeczywiście jest wyraźna poprawa. Mam w brzydalu i mimo, że jest gorsza niż kinetyk w Maździe to i tak lepsza dla mnie od jakiejkolwiek dwusprzęgłówki...
                No i CVT dużo zyskało przy doładowanych benzyniakach...
                No i Honda zawsze wśród tych dla klasy niższej w US, a średniej w Polsce charakteryzowały się dobrym prowadzeniem i czuciem drogi... Oczywiście jak na przednionapędowe auta...
                Gorzej było z komfortem i wyciszeniem ;)
                • jeepwdyzlu Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 10:50
                  Skrzynie ZF w BMW i Alfie to mistrzostwo...
                  ----
                  Ta skrzynia jest jeszcze w większych land i range roverach.
                  Bajka. Nie ma lepszej.


                  Gorzej było z komfortem i wyciszeniem ;)
                  ----
                  Fakt.
                  Nawet w crv nie jest przesadnie cicho, porównując np.do lexa.
                • tbernard Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 28.03.22, 19:56
                  W moim Civic-u jest specjalna sekwencja pozwalająca uruchomić funkcjonalność wyciszenia. Gdy przy 140 wydaje się, że hałas jest zbyt upierdliwy, to na parę minut przyśpieszam do 160. Gdy potem powrócę do 140 to system wyciszenia włącza się perfekcyjne ;)
                  • qqbek Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 28.03.22, 20:19
                    tbernard napisał:

                    > W moim Civic-u jest specjalna sekwencja pozwalająca uruchomić funkcjonalność wy
                    > ciszenia. Gdy przy 140 wydaje się, że hałas jest zbyt upierdliwy, to na parę mi
                    > nut przyśpieszam do 160. Gdy potem powrócę do 140 to system wyciszenia włącza s
                    > ię perfekcyjne ;)

                    Miałem tak z drugą Astrą (pierwsza do takich kosmicznych prędkości się nie rozpędzała).
                    Tylko to raczej 130/150 było... 150 to była "bariera dźwięku" dla tamtego pojazdu.
                    Zafira pokazuje jak wiele zrobili w GM przez te naście lat z wyciszeniem. Przy 150 w Zafirze pierdnięcie komara słychać.
              • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 17:07
                Mowilem juz kiedys ze kiedys na nasze "BMW ale nie tylko" jazdy typu autocross przyplatala sie para mlodych ludzi z Honda Civic i BMW 3-series? Ja bylem ich instruktorem i po jakim czasie wydawalo mi sie podejrzane czego tu oni szukaja bo wygladali nacalkiem zaawansowanych kierowcow a ta jazda byla dla pocztakujacych i sie przyznali ze sa z biura projektowego Hondy i przywiezli nowa Civic i 4 letnie BMW aby je porownac ze soba oraz z innymi samochodami. A przyjechali bo mogli to zrobic za chyba $70 od samochodu, pporownac z wieloma innymi - glownie BMW i w tym miec jeszcze lunch :)
                No wiec skoro szydlo wyszlo z worka wiec je prownywalismy solidniej i musze przyzynac ze jak na Honde ta Civic sobie niezle radzila - ale nikt by nie pomylil ani nie probowal jej porownywac z BMW - zupelnie inna konstrukcja i "handling" i to bylo widac od poczatku. Po prostu inna klasa. BMW jest jak wycie z jednego kawalka metalu - Honda jak puszka usztywniona.. A pamietajmy ze Civic byl podrasowana aby sie zachwywac jak BMW a BMW bylo seryjne i bazowy mdel nawet nie wersja sport. Facet postawi je obok siebie i mowimy ze ta nowa civic kosztuje tyle ile 4 letnie BMW.. I zapytalem go w takim razie ktory wybralby dla siebie majc teo ok $30k ? - Hands down 4 letnie BMW.
                A CVT rzczywoscie sa lepsze niz byly ale ciagle to CVT i wlasnie slyszalem z jakim entuzjazmem ludzi przyjeli ze Nowy Infinity QX60 ma znow normalma AT a nie CVT
                Posluchaj tego w 8:00 minucie
                www.youtube.com/watch?v=c961HILT5Y0
                  • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 17:36
                    No wiec jesli porownywales je side-by-side i tak na serio to jedno ale. Bo wsiasc i pojechac 2 km prosta droga bo wtedy rzeczywiscie Accord wcale nie rozni sie od BMW - ba, przyjemniejsze dla D. Ale na kretej gorskiej drodze to juz inna bajka
                    • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 17:46
                      No i jeszcze zalezy jakie modele/roczniki porownywales poniewaz ja kiedys wsiadlem w 2013 BMW 328 F30 (F30 to roczniki 2012 do 2017) - wersja podstawowa i mialme ja caly tydzien gdzie jezdzilem nawet 500 mil odo domu i ta sie czula jak Toyota Corolla. Totalnie nie BMW BMW mialo okres kiedy przstawili sie na masy i zaniechali "BMW charakteru" i wtedy to jesli nie miales zawieszenia sportowego czy M to byla masakra a i te nie altwialy sprawy. Ostatnio ponoc to skorygowali od modeli "G" 2018 ale nie sprawdzalem.
                    • jeepwdyzlu Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 18:41
                      engine8 napisał(a):

                      > No wiec jesli porownywales je side-by-side i tak na serio to jedno ale. Bo wsiasc i pojechac 2 km prosta droga bo wtedy rzeczywiscie Accord wcale nie rozni sie od BMW - ba, przyjemniejsze dla D. Ale na kretej gorskiej drodze to juz inna bajka
                      ----
                      Przypierdalasz się
                      Napisałem:

                      "Europejski accord 2,4 poprzedni model to auto typu bmw 3.
                      Sztywne zawieszenie, lekki, 200 koni, wysokoobrotowy motor, ręczna skrzynia, znakomity układ kierowniczy i responsywne hamulce. Czysta frajda z jazdy."

                      EOT bo wpadasz w tony których nie znoszę, a o autach w Europie wiesz niewiele...
                      • engine8 Re: Dla odmiany motoryzacyjnie. Honda. 25.03.22, 18:56
                        O widac kto i jak porownuje i jak sie zna.. Od dzis bedziemy ciebie sluchac jako ze twoje analizy Sztywne zawieszenie, lekki, 200 koni, wysokoobrotowy motor, ręczna skrzynia, znakomity układ kierowniczy i responsywne hamulce. Czysta frajda z jazdy
                        sa absolutnie obiektywne, miarodajne i mierzalne.
                        Nawet nie wiadomo co prownujesz z czym ale nie wazne.
                        Ja wiem ze auta w Europie sa inaczej "zestrojone" niz u nas ale smiem podejrzewac ze to sie mniej wiecej przenosi na wiekoszsc modeli a wiec i Hondy i BMW roznia sie mniej wiecej tak samo ja te te nasze i nasza Honda moze byc inna od waszego BMW ale roznica pomiedzy nasza Honda i naszym BMW pewnie podobna do roznicy waszej Hondy vs wasze BMW?
                        Moj sasiad mowi ze Subaru Outback jest lepszy od mojego X5 i wg jego cryteriow ma 100% racji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka