n_iecnota
04.11.04, 18:48
Niżej zamieszczam wyciąg z artykułu, zamieszczonego w gazecie
niemotoryzacyjnej. Z tego powodu sądzę, że większość z Was go nie czytała.
Markę samochodu zamaskowałem słowami umieszczonymi w nawiasie kwadratowym.
Nieliczne skróty, nie zmieniające treści, są wskazane wielokropkiem w takimże
nawiasie.
O jakich samochodach mowa?
[firma] przygotowała specjalne, limitowane serie [pojazdów]. Samochody
zostały bogato wyposażone, mają atrakcyjne dodatki stylistyczne i oryginalną,
niespotykaną dotychczas kolorystykę nadwozia i wnętrza. – A wszystko to za
bardzo atrakcyjną cenę. Gdyby klienci chcieli wyposażyć w podobny sposób swe
standardowe [pojazdy], musieliby zapłacić znacznie drożej. Nie mówiąc już o
tym, że niektóre elementy wyposażenia dodatkowego występują tylko w wersjach
limitowanych, nie można ich dokupić do samochodów dostępnych w normalnej
sprzedaży – wyjaśnia zastępca dyrektora handlowego ds. sprzedaży.
W zależności od wersji w [pojazdach] z limitowanej serii można znaleźć m.in.
[…] dodatkowe gniazdo zasilania w bagażniku […] zamek centralny i
immobiliser, radioodtwarzacz, felgi aluminiowe w kolorze nadwozia,
wspomaganie kierownicy, ba, nawet kamizelki odblaskowe i specjalna latarkę,
które sprawiają, ze kierowca jest bardziej widoczny np. podczas zmiany koła.
Zmieniono tapicerkę, stylistykę tablicy rozdzielczej, oprawy zegarów, obudowę
klamek.
Limitowane [pojazdy] także mogą mieć dwukolorowe nadwozie oraz […] ABS,
poduszki kierowcy i pasażera, czujnik cofania, szyby sterowane elektrycznie,
halogeny, […].
Chcieliśmy, by klient, który kupi takie auto, wiedział, że się wyróżnia. Tych
samochodów nie można pomylić z innymi – dodaje dyrektor.