Dodaj do ulubionych

Bareja wiecznie żywy - SM Lublin.

24.03.22, 10:07
Zmieniono organizację ruchu na Niecałej (trochę zaniedbana uliczka w ścisłym śródmieściu Lublina).
Straż Miejska odholowała 3 prawidłowo zaparkowane samochody.

Nie mają sobie nic do zarzucenia, bo "a gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że matka siedzi z tyłu"

No debile (klik).
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 11:40
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Stare dobre "nie mamy pańskiego płaszcza" 🙄
        >

        Kluseczko - to nawet lepsze niż "nie mamy pańskiego płaszcza".
        W szatni lokalu co się bił o Złotą Patelnię był regulamin i oni "nie mieli" tego płaszcza zgodnie z tym regulaminem.

        Tutaj SM dokonała bezprawnego zaboru mienia i nie ma sobie nic do zarzucenia.
    • tbernard Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 11:40
      Znak zakazu jest tu niepotrzebny.
      Jeżeli stał większą częścią (lub w całości) na chodniku, to na pewno nie było 1,5 m zostawione dla pieszych. Jeżeli stał większą częścią (lub w całości) na jezdni, to nie było miejsca na wyminięcie. Może było jakieś spięcie przy wymijaniu i ktoś wezwał funkcjonariuszy.
      • qqbek Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 11:46
        tbernard napisał:

        > Znak zakazu jest tu niepotrzebny.
        > Jeżeli stał większą częścią (lub w całości) na chodniku, to na pewno nie było 1
        > ,5 m zostawione dla pieszych. Jeżeli stał większą częścią (lub w całości) na je
        > zdni, to nie było miejsca na wyminięcie. Może było jakieś spięcie przy wymijani
        > u i ktoś wezwał funkcjonariuszy.

        Bredzisz Waćpan.
        Popatrz pan na to zdjęcie z Googiela.

        Płyta chodnikowa ma 30 cm szerokości, krawężnik 15 - a tam jest od 8 do 9 płyt szerokości chodnik.
        Ergo - można legalnie zostawić samochód, nie powodując przy tym utrudnienia w ruchu.
        Gdyby ktoś stanął tak jak ten Transit ze zdjęcia (byle nie Transitem bo ma DMC powyżej 2,5 t) ale 30 cm (jedną płytę) płycej na chodniku, to wszystko byłoby poprawnie i przepisowo (zdjęcie robiono wtedy, gdy te nieszczęsne B-36 jeszcze tam wisiały, teraz już ich nie ma).
        • tbernard Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 12:38
          qqbek napisał:

          > Gdyby ktoś stanął tak jak ten Transit ze zdjęcia (byle nie Transitem bo ma DMC
          > powyżej 2,5 t) ale 30 cm (jedną płytę) płycej na chodniku, to wszystko byłoby p
          > oprawnie i ...

          nieprzepisowo bo na jezdni dwukierunkowej dwa takie transity nie miały by już miejsca aby się wyminąć. A to oznacza zatrzymanie lub postój pojazdu w miejscu powodującym utrudnianie ruchu.

          "
          Art. 46.
          1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

          "
          Jeśli więc doszło do utrudnienia przy wymijaniu i nikt nie chciał ustąpić, to mógł któryś wezwać na tą okoliczność funkcjonariuszy domagając się usunięcia nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów.
          • carnivore69 Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 12:41
            tbernard napisał:

            > Jeśli więc doszło do utrudnienia przy wymijaniu i nikt nie chciał ustąpić, to m
            > ógł któryś wezwać na tą okoliczność funkcjonariuszy domagając się usunięcia nie
            > prawidłowo zaparkowanych pojazdów.

            A to ciekawe. W UK nie mają takich problemów. W sytuacji gdy parkowanie jest dozwolone po obu stronach, często w efekcie jest miejsce na najwyżej połtora samochodu (na szerokość) i kierowcy muszą sobie jakoś przy wymijaniu radzić (i radzą).

            Pzdr.
            • tbernard Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 13:07
              carnivore69 napisał:

              > A to ciekawe. W UK nie mają takich problemów. W sytuacji gdy parkowanie jest do
              > zwolone po obu stronach, często w efekcie jest miejsce na najwyżej połtora samo
              > chodu (na szerokość) i kierowcy muszą sobie jakoś przy wymijaniu radzić (i radzą).

              Nie no ja wiem, że JAKOŚ radzić sobie trzeba i na ogół JAKOŚ ludzie starają się współpracować. Tylko od czasu do czasu trafić można na kogoś opornego, który wprawdzie ma łatwiej aby puścić, to wypycha tego z przeciwka, bo 'JA JADE PO MOIM I NAJMOJSZYM PASIE'. Wtedy jak zaglądamy do przepisów, to nie ma JAKOSIA na tą okoliczność.
              • carnivore69 Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 13:30
                tbernard napisał:

                > Nie no ja wiem, że JAKOŚ radzić sobie trzeba i na ogół JAKOŚ ludzie starają się
                > współpracować. Tylko od czasu do czasu trafić można na kogoś opornego, który w
                > prawdzie ma łatwiej aby puścić, to wypycha tego z przeciwka, bo 'JA JADE PO MOI
                > M I NAJMOJSZYM PASIE'. Wtedy jak zaglądamy do przepisów, to nie ma JAKOSIA na t
                > ą okoliczność.

                Ja to rozumiem, tylko znakomita większość kierowców uznaje brak zakazu postoju jako nań przyzwolenie. I prawdopodobnie tak było w linkowanym przypadku.

                Pytanie się pojawia natomiast - co to jest parkowanie nie powodujące utrudniania ruchu? Zawsze przecież dwa ciągniki siodłowe mogą próbować się wyminąć. Czyli - czy kiedykolwiek mamy gwarancję (w sytuacji miejskiej, czyli gdy szerokość nie jest nieograniczona) uniknięcia kary (takie 'legal safe harbor') przy parkowaniu, czy też nie? (

                Jak po normatywnym wolnym pasie w każdym kierunku się zostawi + 1,5 metra na chodniku na prostej drodze się zostawi powinno byc ok, ale ile np. m od skrzyżowania/łuku można zacząć tak parkować, bo np. pociąg drogowy może chcieć tam skręcić i przecież mu utrudnimy gdy zaparkujemy "za blisko"?

                Pzdr.

                Pzdr.
      • qqbek Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 14:48
        Też możliwe.
        Ale jedna sprawa to koncertowo dać dupy, jak z tym odholowaniem.
        Nie potrafić przeprosić po fakcie i nie próbować jakoś naprawić swojej winy to już skurwysyństwo.

        Ja bym smażył pismo o odszkodowanie i zadośćuczynienie. A w razie odmowy przeczołgał ich też za przekroczenie uprawnień (dycha od funkcjonariusza się należy).
    • bywalec.hoteli Re: Bareja wiecznie żywy - SM Lublin. 24.03.22, 18:40
      moje doświadczenie ze strażami miejskimi jest no ze nie pracują tam mundurowe elity :)

      a znajomy policjant powiedział mi ze straży miejskiej nie lubia policjanci.

      jako ciekawostka powiem ze w sprawie mandatu z fotoradaru rozmawiałem z komendantem straży miejskiej który sam miał zatrzymane prawko za punkty 😀

      tak, ze to nie lubelska specyfika :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka