Dodaj do ulubionych

Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtykiem?

22.05.22, 13:33
Mniej ludzi pojedzie? A mnie się wydaje że jakiś slunski Bercik ze swojo grubo Karolcio i tak 700 km nad Bałtyk będzie wolal niż taniej do Bułgarii.
Obserwuj wątek
      • dodekanezowiec Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 13:50
        Jeśli tydzień ze śniadaniem w sierpniu dla 2 dorosłych plus 2 dzieci 2-11 lat jakieś 6 tys. a w Polsce co? Z 600 za dobę na pewno wyjdzie, czyli 4 200. Benzyna z 1.000 może wyjść z dalekiego południa nawet. No dobra, ciut taniej ale na miejscu w Polsce drożej. Dodatkowo dużo znalazłoby się pewnie przykładów ze hotel w Polsce czy jakiś pensjojat wyjdzie drożej
          • qqbek Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 14:20
            1. Warunki może i lepsze, za to pogoda...
            2. Spór jest jałowy. Cała masa Wolaków za chińskiego boga nigdzie za granicę nie pojedzie, bo po prostu "nie, bo nie". Weź taką Danusię za przykład pisiorowego Wolaka - do tej pory wspomina, że alkohol szmuglował jej słowacki celnik (no dobra, tu się nabijam - po prostu Danusia nie ogarnia, że zdanie w polskim nie może mieć dwóch podmiotów). Czyli cała jej bytność "za granicą" to wypad "po gaz" do Czerwonego Klasztoru w przerwie w piciu w Szczawnicy... przynajmniej 16 lat temu, jak jeszcze "ryczącą czterdziechą" była (od 2007 zarówno Polska jak i Słowacja są częścią Schengen i żadnej kontroli już nie ma).
                • jeepwdyzlu Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 23.05.22, 17:37
                  Wymyślono coś takiego jak samolot
                  ----
                  Samoty są dla plebsu.
                  Lotniska to rzeźnia.
                  Odprawy trwają 2h. Opóźnienia. Loty o 4 rano. W samolotach ciasnota. Maski.Szpetne stewardesy.
                  Na lotniskach drożyzna. Butelka wody 0,25 za 5 euro. Upokarzające procedury. Zdejmowanie butów, pasków. Zero dezodorantów. Opłaty za nabagaż. Lotniska na wypierdowach. Transport z lotnisk chujnia i drożyzna. Parkingi odległe tak że trza dojeżdżać autobusem...

                  Więc lataj se lataj. Razem z moją sprzątaczką. Najlepiej na Putzfrau Insel...
                  • qqbek Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 23.05.22, 23:16
                    Masz jakieś dziwne uprzedzenia.
                    Owszem - czartery na wakacje bywają "w dziwnych porach", za to bywają na takich wichurach jak i moja.
                    Wody za 5 Euro jeszcze nie widziałem - za 2,50 to i owszem, ale kurczę - lata się przecież góra raz na kilka miesięcy, przecież od tego za bardzo nie zbiednieję. Zaczynasz jak Danusia, co gdyby pozwolili, to by obiady w słoikach z podkuciapskiego nad Bałtyk wiozła, żeby tylko kilka groszy zaoszczędzić.

                    Buty zdejmowałem może 3 razy.
                    Paska nigdy.

                    Co do stewardess - nie wiem, mi się większość podoba (wyjątek - Ryanair).
                    • jeepwdyzlu Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 24.05.22, 00:33
                      Wody za 5 Euro jeszcze nie widziałem - za 2,50 to i owszem, ale kurczę - lata się przecież góra raz na kilka miesięcy, przecież od tego za bardzo nie zbiednieję. Zaczynasz jak Danusia, co gdyby pozwolili, to by obiady w słoikach z podkuciapskiego nad Bałtyk wiozła, żeby tylko kilka groszy zaoszczędzić
                      ----
                      Aha.

                      Taki własnie jestem. Rozszyfrowałaś mnie. Zabieram swoją gruźliczankę, słoiki i zupki w proszku.
                      Po to mi auto żeby zmieścić 4 skrzynki piwa z biedry.
                      Miałem napisać post porównawczy mercedesa ( bo se kupiłem) z volvo ale w to miejsce napiszę jak najlepiej (no i najtaniej) przygotować słoiki na urlop...
                      Jeśli nie widzisz co się stało z lataniem, nie widzisz konsekwencji niskich cen biletów, tłumów na lotniskach... to ja Cię przekonywać nie będę. Ostatnio widziałem normalne standarty w podróży do Japonii. Rejsowym samolotem. Polacy na wakacje latają głównie niedaleko. Turcja, Egipt, czasem Wyspy Kanaryjskie. Standart tych podróży jest chujowy - sam nie latam już w te destynacje ale wiem od córek.
                      Chcesz zaprzeczać? Nie bede wchodzić w polemikę.
                      Nie pierwszy raz pisząc prowokacyjny post - zauważam oburzenie nie u tych których szturcham kijem, ale u ludzi, któryrzy zdawać by się mogło - znaja mnie tu od lat.
                      Niemiło mnie Qubek zaskoczyłeś.
                      Szkoda...
                      • trypel Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 24.05.22, 10:11
                        Jeep trochę koloryzuje.
                        Z zasady nie latam tanimi liniami więc nie jest tak źle (a nieraz jak nie ma innego wyjścia to potem doceniam normalne) a tym czasem na lotnisku to tez kwestia wyboru lotniska.

                        Wroclaw jest ideałem. Specjalnie dzisiaj sprawdziłem jak pójdzie. O 9.45 wyszedłem z domu. Właśnie siadłem na ławce przed gatem. Po wszystkim. Boarding za 15 min. Znow za wcześnie przyjechałem:)
                        Przesiadkę mam we Frankfurcie. I ok 16 wyląduje w Madrycie. Jak lubię autem to jednak nie dałbym rady.
                          • trypel Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 24.05.22, 10:33
                            Dlatego doceniam wroclaw. We Frankfurcie niby dlaczego źle? Ja się tam przesiadam. Mam 1.5 h więc ide do lounga na wczesny lunch. Napije się czegoś. Popracuje. I na kolejny.
                            Poza tym jeep po pandemii ceny poszły ostro do góry i ludzi mniej lata. Z reguły mieściłem się z biletami w 1200-1500. Teraz średnio 2000.
                            A bywa ze i 2500 na trasie Europejskiej. Jak w kolejny poniedziałek do Manchesteru
                            To ogranicza tłumy.
                            Poza tym warto raz się dorobić frequenta. Na większości lotnisk masz osobne security check i nie czekasz z tłumem
                            • jeepwdyzlu Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 24.05.22, 10:45
                              Poza tym warto raz się dorobić frequenta. Na większości lotnisk masz osobne security check i nie czekasz z tłumem
                              ---
                              Ootwierdzasz moja tezę, ze klient bogaty i/lub biznesowy - lata wygodniej. Plebs się poci a Ty nie "czekasz z tłumem"
                              Leć bezpiecznie.
                              A pamiętasz dowcip o pilocie z laską niewidomego?
                              Do samotu wchodzą piloci, obaj w ciemnych okularach, jeden z psem przewodnikiem, drugi z laską niewidomego.
                              Jakos docieraja do kokpitu, check lista, pogaduchy z wieżą. Startują. Pasażerowie patrza na migające za oknami światła, samolot sie.rozpędza, rozpędza.. Światła migaja mkgają samot nie startuje, migają.. i nagle przestaja migać, pasażerowie krzycza AaaaaaaAaaaaAaa
                              Wolant do siebie, wystartowali.
                              Autopilot, luz, stewardesa z kawką...
                              Jeden mówi do drugiego, popijąc - wiesz któregos dnia jak nie krzykną - to kurwa nie wystartujemy....

                              Więc krzycz Trypelku, krzycz!
                              Ciao..
                              • waga173 Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 24.05.22, 11:16
                                A my raz uslyszelismy: Zis is zi kapitan spiking. Wi ar luking for zi hol in zi klauds so wi kien land zi ajirplejn.

                                A raz do samolotu wszedl gosciu z biala laska i zaczal ta laska krecic dookola nad glowa. Stewardessa krzyczy What are you doing!
                                A on na to I am just taking a look around.
                              • marekggg Latanie... 24.05.22, 12:04
                                podpisuje sie pod tym co napisal jeep, trypal i qbek.

                                z jednej strony lecice samolotem na dystans krotszy niz 400-500km to generalnie sie nie oplaca, ze wzgledow czasowych i logistycznych.

                                w wiekszosci latam sluzbowo, w tym tygodniu wyjatkowo prywatnie, no ale na rhodos trudno dotrzec samochodem oraz troche daleko z brukseli.

                                ale weekend byla jakas masakra - najpierw lot z monachium w piatek skasowany, bo burza nad europa. i caly ruch samolotowy sie poszedl jebac. wiec - tani hotel kolo lotniska. do tego glowny bagaz zostaje na lotnisku. rozwiazanie - kupic od majtek i skarpetek az po jakis t-shirt na lotnisku. czekanie do punktu lufthansy - bez sensu. przynajmniej kupilem jakas nowa polowke i pierdoly.
                                pobudka rano o 5... budzik ustawilem, ale zapomnialem ustawic ze ma dzwonic rowniez w weekendy. dobrze ze ma czlowiek na starosc problemy z prostata - obudzilem sie i bez budzika.

                                niedziela - wylot o 15:00 z brukseli. nie wiem po co ale zona mnie przekonala ze nalezy byc o 12 najpozniej na lotnisku. no dobra. 2,5 odziny czekania, potm szybki boarding. samolot Brussels Airlines, czyli praktycznie Lufthansa. Kurwa cos sie zjebalo, wiec powrot na gate i czekanie 2 godziny w samolocie. w rezultacie wyladowalismy zamiast o 19:30 o 23:00. do tego transfer, w hotelu krotko przed polnoca.

                                mam szczerze dosyc. w czerwcu jeszcze dwie podroze sluzbowe - jedna daleko, bo do austrii - wiec rozwazam pociag nocny. druga bog wie dokad, ale moze wezme samochod. oczywiscie te 400km to granica.
                                lipiec sierpien - moze bedzie spokoj a od wrzesnia sie znowu zacznie.

                                na urlopy normalnie latami byle czym, sami wybieramy hotele itp. ale tym razem sie opkazalo ze lot powrotny to okolo 400-600 euro od osoby. no to juz oferta all inclusive z hotelem i biletami za jakies 2200 dla dwoch sie oplaca bardzie.
                                o ile drinki sa OK, to zarcie - no coz - jest jakie jest, wiec sniadanie pol biedy, obiad tez, ale kolecja gdzies poza.
                                5-gwia\dkowy hotel w grecji by ledwo przeszedl 4 gwiazdki w DE, chociaz wszystcy mili i sie staraja.
                                • bywalec.hoteli Re: Latanie... 24.05.22, 16:07
                                  W sumie to macie sporo racji - odkąd pamiętam to loty były albo o nieludzkiej porze a potem masa czekania albo jakieś chmury i czekanie znudzony na lotnisku potem zamiast do Poznania docieram do Warszawy, gdzie samolot do Poznania już uciekł, czekamy godzinę, potem 5 godzin tłuczemy się busikiem LOTu 300 km z Wawy do Poznania, bo kierowca oszczędza na benzynie i 300 km autostradą jedzie 90 km/h. Te transfery z daleka. Czekanie na autobus, który rozwiezie do wszystkich hoteli. W Ryanairze rzeczywiście personel urodą nie grzeszył. Plus co chwilę ci biedni stewardzi cały czas próbują sprzedawać jakieś gówienka, losy na loterię, posiłki przy 2-3 godzinnym locie.

                                  Ale, ale....:) jak raz w Locie leciałem z Poznania do Warszawy, to stewardessy były przepiękne i bardzo zgrabne. Jedna młoda, a druga taka koło 50-ki, ale było widać, że to była klasyczna piękność pewnie już 3 dekady w powietrzu. Żałuję że z w/w powodów nie załapałem się na powrót takim lotem.

                                  A jakim najmniejszym samolotem lecieliście poza lotami w aeroklubie rzecz jasna? Bo ja 14 osobowym :)
                                      • trypel Re: Latanie... 24.05.22, 23:03
                                        Dla mnie 3 h to wciąż blisko. Berlin i Drezno. Lipsk już 4 i wciąż blisko.
                                        Ale z Frankfurtu to już daleko
                                        Tylko ze ja do gerlitz potrafię z żoną na kebaba skoczyć i przy okazji DMa zaliczyć
                                        • dodekanezowiec Re: Latanie... 24.05.22, 23:09
                                          trypel napisał:

                                          > Dla mnie 3 h to wciąż blisko. Berlin i Drezno. Lipsk już 4 i wciąż blisko.
                                          > Ale z Frankfurtu to już daleko
                                          > Tylko ze ja do gerlitz potrafię z żoną na kebaba skoczyć i przy okazji DMa zali
                                          > czyć
                                          >
                                          Dm masz Pan na Sleznej tero :)
                                          • trypel Re: Latanie... 25.05.22, 06:42
                                            Tera mam ale dopiero od niedawna
                                            :)
                                            Już byłem zeby sprawdzić czy wszystko co trzeba jest, bo np na Słowacji nie mają pełnej oferty
                                            • marekggg Re: Latanie... 25.05.22, 15:25
                                              My jezdzimy do Aachen, zamawiamy zazwyczaj pare dni wczesniej, tylko odbieram i nie musze sie po sklepie slajac. ale tez nie zawsze wszystko jest.
                                        • jeepwdyzlu Re: Latanie... 24.05.22, 23:18
                                          Tylko ze ja do gerlitz potrafię z żoną na kebaba skoczyć i przy okazji DMa zaliczyć
                                          ----
                                          Kebaba rozumiem ale zaliczanie DM? Myślałem że wiem o co chodzi ale nie, jednak nie z Żoną...
                                          Więc może mi kto wyjaśni bo ja boomer chyba...
                                        • marekggg Re: Latanie... 25.05.22, 08:30
                                          wytlumacz mi po co mi jest wylot o powiedzmy ludskiej porze czyli okolo 12 z Dusseldorfu, jak sie tam musze telepeac 2,5 godziny samochodem, do tego zeby byc 2 godziny przed odlotem. czyli z domu musze wyjechac okolo 7 rano, cz\yli pobudka o szostej. do tego gdzies trzeba samochod zostawic, co tez kosztuje czas i kase. jakos sie to nie spina na jakikolwiek lot ktory ma okolo 4 godzin.

                                          co innego loty transatlantyczne, ale od tego sa lotniska w paryzu, lub amsterdamie i tam sie jedzie szybka koleja, lub sie leci z brukseli.
                                          • trypel Re: Latanie... 25.05.22, 10:27
                                            Co wy z tymi 2 h przed wylotem.
                                            Nigdy nie przejeżdżam 2 h przed wylotem
                                            Godzina max. A podręcznym i mniej
                                            Ludzka pora wylotu to 7-8 rano. Bo dalatujesz o ludzkiej i masz normalny dzien przed sobą.
                                            • marekggg Re: Latanie... 25.05.22, 10:44
                                              nie dam rady tylko z podrecznym. bo jak lece sluzbowo to w podrecznym mam komputery i rozne gadzedety, ktore musze miec pod reka w firmie. I ciuchy na 5-6 dni w luku bagazowym. W Belgii lepiej byc te 2 godziny wczesniej, bo nie wiadomo kto akurat strajkuje.

                                              Pierdziele wylot 7-8 - wstawanie o 4-5 rano to nie jest zadna ludzka pora. no ale to jest moje podejscie.
                                              • trypel Re: Latanie... 25.05.22, 13:13
                                                Ok, ja śpię w samolocie od chwili zajęcia miejsca do uderzenia o płytę lotniska. A wstawanie nie jest problemem.
                                                Na poranny lot ok 6.30 rano (Frankfurt albo monachium) wstaje ok 4.45 5.15 wyjeżdżam. 5.30 lotnisko.
                                                Jak lecimy z Niemiec na wakacje to wolimy dojechać na wieczór i przespać się na lotnisku. Ale wylecieć też rano
                                                Nienawidzę dojeżdżać do hotelu jak juz ciemno
                                                • marekggg Re: Latanie... 25.05.22, 15:28
                                                  jak sie mozna przespac na lotnisku?

                                                  to z dojazdem do hotelu pocimku rozumiem, zwlaszcza jak sie nie zna okolicy i gdzie i jak zaparkowac.

                                                  no ale czasami nie ma wyboru, bo albo linie nawalaja, albo cos nie tak z polaczeniami.
                                    • dodekanezowiec Re: Latanie... 24.05.22, 23:08
                                      trypel napisał:

                                      > Lataj z Niemiec
                                      > Masz blisko
                                      > Wyloty o duzo rozsadnieszyxh porach
                                      > Rzadko zmiany i opóźnienia i uczciwiej liczone dni pobytu
                                      >
                                      Trypel to taki gosc co to może raz w życiu byl z Itaka. Ale swoje wie. Przez takich trypli często mieliśmy we Wrocławiu mało samolotów. I trza było latać z Poznania, jeszcze w czasach co nie półtora a 3 godziny drogi było.
                                      Bo Wrocławiak proniemiecki a Poznaniak patriota i lecący ze swojego lotniska.
                                      Dolnoslazak to włóczykij co to zewsząd przybył. Do Niemca czesto nie ma aż takiego żalu historycznego bo na Niemcu się uwłaszczył.
                                      Poznaniak historycznie antyniemiecki plus zasiedziały w swej Wielkopolsce.
                                      Napisane pół żartem pół serio.
                                      Ze trypel kozioł ofiarny - dla jaj :)
                                      • dodekanezowiec Re: Latanie... 24.05.22, 23:11
                                        Bywalec niech nie narzeka bo we Wrocławiu zwykle zazdrościliśmy ilości samolotów z Poznania. Niektóre biura np. Rainbow maja czesto schemat- wylot z Wwy, KTW, POZ.
                                        • bywalec.hoteli Re: Latanie... 25.05.22, 00:03
                                          dodekanezowiec napisał:

                                          > Bywalec niech nie narzeka bo we Wrocławiu zwykle zazdrościliśmy ilości samolotó
                                          > w z Poznania. Niektóre biura np. Rainbow maja czesto schemat- wylot z Wwy, KTW,
                                          > POZ.

                                          Serio? Ja to zawsze myślałem ze Poznan ma jedno z gorszych lotnisk w kraju. Małe, mało połączeń itp.
                                          Latałem turystycznie np z Gdańska albo Bydgoszczy a przede wszystkim z Berlina właśnie… Z Poznania tylko raz chyba turystycznie latałem, kilka razy służbowo.

                                          Ciekawe jak obecnie na lotnisku Lublin. Jak byłem kiedyś w hali przylotów czy tam odlotów to prawie nikogo nie było … lot raz czy dwa razy dziennie.

                                          A w Barcelonie pamietam jak siedziałem sobie na plaży jak co kilkanaście sekund startował samolot - to robiło wrazenie.
                                      • trypel Re: Latanie... 25.05.22, 06:48
                                        Sam wiesz ze wroclaw ma takie a nie inne położenie
                                        Nawet jak sam piszesz - jak leciałem w pandemii do Egiptu (2x z itski ) to z Katowic i Warszawy
                                        A potem jak szukałem konkretnego hotelu i wylotu w konkretny dzień to tylko Lipsk był.
                                        Zresztą już nawet na tych lotniskach są informacje dla turystów z Polski w ojczystym języku więc widac sporo ich tam jest
                                    • bywalec.hoteli Re: Latanie... 24.05.22, 23:50
                                      z Berlina juz latałem chyba więcej razy niż z Polski :) ale nawet z Berlina Ryanair to Ryanair. Jak to mówiła koleżanka z Irlandii „Nienawidze Ryanaira ale przy tych cenach nie mam innego wyboru” 😀
                                      • marekggg Re: Latanie... 25.05.22, 08:33
                                        niestety tak to jest - albo masz duzo czasu i duzo kasy - to se polecisz wedlug wlasnego uznania, albo masz duzo czasu i malo kasy, to lecisz rynairem. a jak nie masz ani jedno ani drugie, to sie tluczesz autokarem. takie proste.
                                      • dodekanezowiec Re: Latanie... 25.05.22, 14:14
                                        tbernard napisał:

                                        > Ja wolę wyloty z Wrocławia. Z Muchoboru mam niecały kwadrans taksówką na lotnis
                                        > ko.

                                        Ryba Taxi nie bierze dopłaty za kombi, Wicar tak.
                                        Jeszcze teraz jest skrot kolo szpitala covidowego na lotnisko.
                              • trypel Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 24.05.22, 13:04
                                Ja to chyba po prostu lubię.
                                Czyli idąc za radą z polskiego filmu znalazłem sobie coś co lubię robić i zacząłem to robić:)
                                Miewam takie poranne momenty ze musze się zastanowić gdzie jestem i co mnie czeka ale to fajne jest. 2 lata w domu prawie mnie udusiło

                                Jadłeś kiedyś rabarbarowe tiramisu? A ja właśnie. We frankufcie dzisiaj dają:) to są te momenty będzie czy nie będzie smakowało:)
                      • qqbek Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 24.05.22, 11:15
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > Polacy na wa
                        > kacje latają głównie niedaleko. Turcja, Egipt, czasem Wyspy Kanaryjskie. Standa
                        > rt tych podróży jest chujowy - sam nie latam już w te destynacje ale wiem od có
                        > rek.

                        Coś za bardzo drażliwy się robisz.
                        Czy ja piszę, że lata się normalnie?
                        Ale ja mam dwójkę dzieci.
                        Z dwójką dzieci 8 godzin w samochodzie, kontra godzina z hakiem na lotnisku plus dwie w samolocie "robi różnicę".
                        Jak chujowy by ten samolot nie był (mam wrażenie, że w niektórych tanich liniach to fotele ładują już tak gęsto, że nawet ja, przy średnim wzroście, mam problem z kolanami).

                        Dopóki to dwie godziny lotu, to się mogę przemęczyć, nie piszę o transatlantyckich wojażach.

                        A ty o brzydkich stewardessach.

                        > Niemiło mnie Qubek zaskoczyłeś.
                        > Szkoda...

                        Znów - ja się lekko nabijam, a tobie "gul" od razu skacze.
                        Przecież wiem, że stać cię i w życiu bym całkiem serio nie porównał twojej osoby do Danki z podkuciapskiego.
                        Cenię też to, że pomimo dorobienia się poważnych pieniędzy nie uderzyła tobie "sodówa" do głowy.

                        Tylko mniej poważnie to wszystko traktuj czasami.
                        Proszę.
        • bywalec.hoteli Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 14:01
          Ale mówisz o wyjeździe do Bułgarii samochodem? Policz benzynę wówczas. I czas. I wygodę.

          Z Katowic do Burgas jest 1600-1700 km i 17 godzin jazdy. Jedziesz 2 dni. Po 2 dniach jazdy jesteś wyrąbany. Czyli wyjeżdżając w sobotę rano urlop zaczynasz w poniedziałek. Plażujesz 5 dni do piątku i w sobotę rano znowu w auto i jesteś wyrąbany w niedzielę wieczorem. Urlop musisz brać na poniedziałek.

          Do Darłówka jest 650 i 7 godzin jazdy. Ślunski Bercik wyjedzie w sobotę wczesnym rankiem i jeszcze na obiad i plażing zdąży. Wróci w sobotę wieczorem po plażingu. Plażował 7.5 dnia i jeszcze ma niedzielę na odpoczynek przed powrotem do pracy.

          Wiem, że można samolotem, ale mając kilka dzieci, wózki, pierdylion plażowych akcesoriów i zabawek i inne bambetle zdecydowanie wygodniej własnym autem.
              • bguslawko_1 Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 14:53
                Jakoś nikt strasznie nie płacze na ceny drożyznę i planuje nawet wyjazdy na wczasy .Czyli szlochamy na ucisk buta Pisowskiego i naruszamy nasze zaskórniaki .Jedyny pozytyw ,że sobie popyskjuemy na necie i spokojne udajemy się na obiadek do żonci .Bo to ona uwija się w kuchni .W tym roku nie ma oszałamiających upałów i coś gorętszego to pod koniec czerwca.Wcale mnie to nie smuci bo lubię taką pogodę i zaczynam odrabiać braki w poznawaniu Polski .A więc krótkie wypady w różne miejsca i powrót i tak w kółko .Ale wkoło jest wesoło . 😊
          • trypel Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 19:30
            17 h to nie są dwa dni i jesteś wyrąbany tylko pierwszy cały (start ok 6 i z przerwami na posiłki koniec ok 20) a kolejnego dnia na lancia jesteś na miejscu. Z wyrąbaniem nie ma to nic wspólnego. Fajna rodzinna wycieczka o ile dzieci nie są w wieku wrzeszczącym.
            Od ciebie do ZP masz 20 h jazdy
            Ale już na północ Włoch nad adriatyk tylko 12 h. Czyli do ogarnięcia w jeden dzień.
            I pytanie czy lepiej jechać 12 h w fajne miejsce czy 4 w beznadziejne.
            Dla mnie tydzień nad Bałtykiem to męczarnia, ja mogę tylko tam poza sezonem na 1-2 dni
            • kanna13 Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 19:55
              trypel napisał:

              > Ale już na północ Włoch nad adriatyk tylko 12 h. Czyli do ogarnięcia w jeden dz
              > ień.
              > I pytanie czy lepiej jechać 12 h w fajne miejsce czy 4 w beznadziejne.

              Jazda samochodem na wakacje ma jeszcze jedną zaletę można tak zaplanowac trasę, że odwiedzi się wiele miejsc do których by się normalnie nigdy nie dotarło.
              Można te 1300-1500 km rozłożyć i na trzy dni jazdy z noclegami w fajnych miejscach bo wtedy wcale nie trzeba jechać 10-12 godzin tylko wystarczy 5-6 tak by dojechać do hotelu mieć jeszcze kilka godzin na zwiedzanie.
              Więc 3 dni w jedną stronę pobyt tygodniowy gdzieś nad ciepłym morzem czy alpejskim jeziorem i powrót też przez 3 dni zupełnie inną trasą.
              Do tego plan często jest tylko ogólny co do miejsca głównego pobytu i czasami trasa zmienia czy wydłuża bo warto gdzieś się zatrzymać.
    • trypel Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 14:04
      Jaki udział w kosztach wakacji ma wyższa cena paliwa?
      Załóżmy że jedziemy 1500 km
      Czyli 3000 w obie strony
      30 x 7 litrów = 210 litrów
      Różnica niech będzie 50 centów na litrze rok do roku.
      Czyli zapłacimy 100 euro więcej.
      Czyli to czy jedziemy w fajne miejsce na wakacje czy nad Bałtyk jest uzależnione od 100 euro droższych wakacji?
      Na te 2 tyg trzeba wydać 8 czy 10 tys pln
      w przypadku rodziny 4 osobowej minimum. 100 euro to 5%.

      Są ludzie którzy będą jeździli nad Bałtyk. I lubią sobie to racjonalizować i tyle
    • only_the_godfather Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 14:20
      Są tacy co z różnych powodów niechcą jechać za granicę i sobie to racjonalizują na różne sposoby. Ale wyjazd nad Bałtyk dla rodziny wychodzi tak samo albo nieznacznie taniej niz wylot za granicę. A za granicą pogoda pewniejsza. Owszem jak ktoś na wszystkim oszczedza to znajdzie jakieś tanie kwatery bez wyżywienia, zamiast chodzić po knajpach będzie gotował tak jakby był w domu.
      • bigzaganiacz Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 20:46
        zamiast chodzić po knajpach będzie gotował tak jakby był w domu


        Nie rozsmieszaj mnie "knajpami,
        Widzialem jakis kretyn jutuber , co sie za gotowanie bierze , poszedl na rybe z frytkami
        ,dostal jakies resztki dorsza z ogona , co nawet dla psa sie nie nadaje i mrozone fryteczki za 65 zeta, a sie qurwa jaral tym gamon ,mlaskal jak by w zyciu dobrej ryby nie jadl
        Jest spora szansa ze wladuje na tydzien nad baltykiem , takze sam zobacze raj grazynek i januszy
        • qqbek Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 22.05.22, 21:37
          bigzaganiacz napisał(a):

          > Nie rozsmieszaj mnie "knajpami,
          > Widzialem jakis kretyn jutuber , co sie za gotowanie bierze , poszedl na rybe z
          > frytkami
          > ,dostal jakies resztki dorsza z ogona , co nawet dla psa sie nie nadaje i mrozo
          > ne fryteczki za 65 zeta, a sie qurwa jaral tym gamon ,mlaskal jak by w zyciu do
          > brej ryby nie jadl
          > Jest spora szansa ze wladuje na tydzien nad baltykiem , takze sam zobacze raj g
          > razynek i januszy

          Ty to na filetowaniu ryb, to się znasz dobrze - nie biggi?
          Ale z dorszem to masz rację.
          Przecież akurat w wakacje jest sezon ochronny na dorsza i po prostu nie ma świeżego dorsza.

          Tak więc każda knajpa serwująca "świeże dorsze" służy w pierwszej kolejności "łapaniu naiwnych leszczy".

          Mnie jeszcze jedno zastanawia - chęć do stołowania się w najgorszych możliwych miejscach, w śmierdzących budach z rybą i frytkami smażonymi na tym samym oleju od początku sezonu.
          Właściwie prawie wszędzie wzdłuż polskiego wybrzeża są znośne restauracje.

          Te 4 lata temu, kiedy ostatni raz byłem nad Bałtykiem, obiad dla trojga w niezłej restauracji na Helu (podany normalnie - na zastawie, z regionalnym piwem i winem w szkle) wcale nie kosztował więcej, niż ryba z frytkami na tłustej tacce (z koncernowym piwem "z kranu" w plastiku - rzecz jasna 0,4, a nie uczciwe 0,5) zaraz obok, na deptaku.

          Nie, nie trzeba było przemierzać kilometrów... te dwie "atrakcje kulinarne" mieściły się 150 metrów od siebie może.
    • wislok1 Sytuacja nie jest fajna.... 22.05.22, 18:43
      Ceny rosna nie tylko paliwa...

      Jak ktos mial przeznaczone na urlop pieniadze, a teraz sie okazuje, ze wskutek inflacji bedzie musial ZNACZNIE wiecej wydac na ogrzewanie, prad, zywnosc, paliwo, itd...,
      to ma juz problem....
      To sa naprawde DUZO wieksze wydatki...
      A wzrost plac jest w PL zerowy w bardzo wielu firmach i instytucjach...
      I co najgorsze nie wiadomo, co bedzie dalej z inflacja i generalnie z sytuacja polityczna...


      Rzecz jasna mozna to olac i pojechac wedlug zasady, ze raz sie zyje...
    • bolo2002 Re: Czy ceny paliwa wpłyną na wakacje nad Bałtyki 23.05.22, 08:45
      Bo wielu Polaków nie wie o tym, ze dziś wczasy w Bułgarii/ gdzie pogoda jest pewna!/ nad Morzem Czarnym są tańsze niz nad Bałtykiem, to samo Chorwacja, to samo Albania i Czarnogóra! Po za tym - tam nie serwują śmierdzących ryb z .. Bałtyku! Nawet samochodem dojazd jest tańszy z pobytem - niż w Polsce! No i najważniejsze- pogoda w Polsce nad Bałtykiem zupełnie nie pewna!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka