Dodaj do ulubionych

Jak to jest z cenami ropy i zyskami w PL...?

03.06.22, 10:46
Niby powoli wchodzi embargo na rope z Rosji, ale...
Jakieś 2/3 ropy PL importuje z Rosji, a ta, o ile wiem jest znaczaco tańsza od np. Brent...
topoilnews.com/
Na naszych stacjach jakoś tego nie widać... a o ile wiem, to Orlen hurt/dystrybucja jest tu prawie monopolistą...

Kto faktycznie zarabia teraz krocie na cenie litra benzyny?

www.money.pl/gospodarka/mateusz-morawiecki-krytykuje-norwegow-powinni-podzielic-tym-nadmiarowym-gigantycznym-zyskiem-6771675504417280a.html
To może jednak nie do Norwegów te listy tylko do Mateusza trzeba pisać?
Obserwuj wątek
    • trypel Re: Jak to jest z cenami ropy i zyskami w PL...? 03.06.22, 11:41
      Moja żona dzisiaj zarobiła
      Rano mowi - kurde zapomniałem zatankować subaru, mogę wziąć malucha? Oczywiście serce mam dobre więc pozwoliłem.
      I pisze mi potem z pracy ze na milenijnej przy 75 maluch pokazuje poniżej 3 l na 100. A subaru 8.
      No to jest do przodu. Tym bardziej że malucha ja tankuje
      • misio3 Re: Jak to jest z cenami ropy i zyskami w PL...? 05.06.22, 12:28
        Nie rozumiem narzekania na drogą benzynę. Tym batdziej kogoś kto ma fure za 150 tysięcy zł. Mamy wybór. Kto chce tankować drogą benzynę niech tankuje nawet za 15 zł. Nie można mu tego zabronić.
        Ja jednak wybieram LPG po 3.50 zł. Występuje tu dziwne zjawisko. Narzekanie. Ludzie narzekają , ale płacą. Zamiast narzekać mogą założyć instalacje i tankować 60% taniej....ale nie....oni narzekają bo lubią ponarzekać...to ich terapia psychiczna...gdy ponarzekają to im ulży na duszy 😅
        Tu nasuwa sie pytanie.
        Po co przepłacać? Po to by pokazać sąsiadowi że ich stać? 🤣
      • misio3 Re: Jak to jest z cenami ropy i zyskami w PL...? 05.06.22, 12:32
        marekggg napisał:

        > kto zarabia najbardziej? panstwo. to jest tak samo jak z podwyzkami pensji mini
        > malnej.
        > im wyzsza kwota, tym tym wyzszy udzial akcyzy czy podatku.

        I dobrze że państwo zarabia. W innych krajach np. USA obywatel jest dumny ze swojego kraju....cieszy się gdy sąsiadowi się powodzi...cieszy sie że jego państwo zarabia i się rozwija....a u nas? Narzeka sie na to samo z czego inni się cieszą. Na wysokie ceny, że państwo zarabia....jakiś plus tej inflacji jest że państwo zarabia
    • bolo2002 Re: Jak to jest z cenami ropy i zyskami w PL...? 05.06.22, 13:44
      To jest przecież proste, w cenie 1 l benzyny , np. dziś za 8 zł/ ta cena jest jeszcze wyższa, bo PIS-dzielce zdjeły czasowo VAT, czy kawałek VAT-u/ - 60 % ceny to haracz, jaki bierze państwo. Marże stacji
      dziś są 2-3 %-owe. Opłaty paliwowe, akcyza, itd. Tak szanowne państwo doi swych rodaków. Wszystko , co ruskie jest tańsze niż z innych żródeł. Oczywiscie ruska ropa jest kiepskiej jakosci i mocno zasiarczona. To samo z kalorycznoscią ruskiego gazu=kiepska. Więc to wszystko w przetwórstwie trzeba naprawiac , a to kosztuje. Natomiast od jesieni to zacznie być dopiero ciekawie, kiedy obrażeni na Rosję zaczniemy sciągać węglowodory z innych kierunków. Wtedy to dopiero oczy wyjdą POlakom z orbit! Juz nie mówiąc o tym, że bedą braki w dostawach gazu i LPG/ na 200 %-wiem i ostrzegam tych zagazowanych/. A ekonomia mówi, ze jak czegoś na rynku jest mało albo są braki to ten produkt drożeje. No i możemy dojśc do takiego absurdu- że pewne produkty znikną z rynku ze względu na cenę, bo bedzie tak wysoka, że popyt spadnie totalnie. To nas czeka z nowymi samochodami, dziś spadek sprzedaży wynosi juz 30 % a spadek rejestracji niemal 20 % rdr. Wcale się nie pomyliłem pisząc, ze nowe samochody bedziemy oglądac albo na wystawach albo na filmach, no albo w Zj. Emiratach Arabskich- bo arabusów na nie bedzie stać. Polaków -to tylko bogatych lub bardzo bogatych! Dlatego nie mylę sie pisząc, że trzeba na swojego 15-latka , chuchać i dmuchać, zeby jeszcze wytrzymał . Tyle, ze problem może sie sam i to in minus rozwiązać, bo przyszłe ceny paliw, koszty serwisu i częsci zmiotą do garaży ogromne rzesze pojazdów, którym tylko bedzie przybywało lat. Juz dziś wielu dojeżdzajacych do pracy przesiadło sie na komunikację miejską. A na ulicach widać w niektóre dni mniej pojazdów i nie ma korków tam , gdzie kiedyś były.
      Ja też jeżdzę o połowę mniej niż jeszcze rok temu!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka